II GSK 481/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-02-25
Skład orzekający: Andrzej Kuba, Ludmiła Jajkiewicz, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy utrata wykresówek kierowców w wyniku włamania i kradzieży sejfów, w których były przechowywane, może stanowić okoliczność wyłączającą odpowiedzialność przewoźnika drogowego za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że utrata wykresówek w wyniku włamania i kradzieży sejfów może być uznana za zdarzenie, na które podmiot wykonujący przewozy drogowe nie miał wpływu i którego nie mógł przewidzieć, co stanowi przesłankę do umorzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Sąd podkreślił, że organy administracji powinny w sposób wyczerpujący zbadać wszystkie okoliczności sprawy, w tym prawidłowość przechowywania dokumentów, a nie opierać się jedynie na lakonicznym zgłoszeniu kradzieży.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na I. S. za nieokazanie podczas kontroli 124 wykresówek kierowców. Strona tłumaczyła brak dokumentów kradzieżą sejfów, w których były przechowywane, co zgłosiła Policji. Organy administracji uznały, że strona nie wykazała należytej staranności i nie udowodniła, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń nadzwyczajnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając ich ocenę za pobieżną i przedwczesną, wskazując na potrzebę dokładniejszego zbadania okoliczności kradzieży i przechowywania dokumentów. Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Ludmiła Jajkiewicz Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak (spr. ) Protokolant Sylwia Nerkowska po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej G. I. T. D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 24 października 2013 r. sygn. akt III SA/Gd 646/13 w sprawie ze skargi I. S. na decyzję G.I. T. D. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od G. I. T. D. na rzecz I. S. 1200 (tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego
Objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 24 października 2013 r. sygn. akt III SA/Gd 464/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. uwzględnił skargę I. S. i uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. nr [...] oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] nakładającą na I. S. karę pieniężną w wysokości 15000 złotych za nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówek kierowców. Sąd stwierdził ponadto, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu (pkt 3 wyroku) oraz zasądził od organu na rzecz I. S. 457 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 wyroku).
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia:
W dniach 12-27 października 2011 r. inspektorzy transportu drogowego przeprowadzili kontrolę w przedsiębiorstwie I. S. prowadzącej działalność gospodarczą pn. I. S. Usługi Transportowe "T.". Kontrolą objęto IV kwartał 2010 r. W okresie 6 miesięcy bezpośrednio poprzedzającym kontrolę współpracowała średnio z pięcioma kierowcami. Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) ustalił, że za okres od 1 października 2010 r. do 31 grudnia 2010 r. skarżąca nie przedłożyła kontrolującym 124 sztuk wykresówek, a nie 127 sztuk, jak przyjął organ I instancji. Tłumacząc niemożność okazania wykresówek skarżąca podała, że doszło do włamania i kradzieży dwóch sejfów, w których były wykresówki przygotowane do kontroli. Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 22 lit. a/ i lit. h/, art. 92a ust. 1-6, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 z późn. zm., dalej: także u.t.d.), lp. 6.3.7 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 14 ust. 2, art. 15 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31.12.1985 r., P. 0008 - 00021), art. 25 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r. poz. 1155) GITD wskazał, że skarżąca nie wykazała, iż dochowała należytej staranności w przechowywaniu ww. dokumentów. Według organu odwoławczego, przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. Zdaniem GITD, sytuacja taka nie została przez I. S. wykazana, gdyż skarżąca nie przedłożyła wystarczających dokumentów i nie wskazała niebudzących wątpliwości okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność. Organ podkreślił, że fakt kradzieży w siedzibie przedsiębiorstwa, w wyniku której strona utraciła przygotowane do kontroli dokumenty, w tym wykresówki, strona zgłosiła po terminie otrzymania pisemnego zawiadomienia o zamiarze przeprowadzenia kontroli.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. (WSA) na powyższą decyzję I. S. podniosła zarzut naruszenia art. 10 i art. 75, art. 77 i art. 138 k.p.a., art. 92a i art. 92c u.t.d, art. 14 ust. 2 i art. 15 ust. 1 rozporządzenia Rady EWG 3821/85. Wskazała, że informowała o fakcie włamania do firmy i kradzieży dokumentów przygotowanych do kontroli, w tym m.in. tarcz z tachografów. Podała, że dokumenty były włożone do 2 sejfów, które zostały skradzione wraz z zawartością, co potwierdza dowód w postaci przedłożonego organowi zawiadomienia Policji o fakcie włamania i kradzieży.
Uwzględniając skargę I. S. na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ i c/ w zw. z art. 135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.) WSA w G. stwierdził, że co do zasady, za brak okazania podczas kontroli w podmiocie wykonującym przewóz drogowy 124 wykresówek w sytuacji zatrudniania przez przedsiębiorcę do 10 kierowców w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli suma kar pieniężnych nałożonych za stwierdzone naruszenia nie może przekroczyć 15.000 zł, jak orzeczono w kontrolowanych decyzjach. Według Sądu I instancji należy jednak rozważyć prawidłowość zajętego przez organy obu instancji stanowiska o braku podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. WSA w G. podzielił pogląd organu, że to na skarżącej, jako przedsiębiorcy, spoczywał ciężar wykazania, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć. Tym niemniej Sąd I instancji uznał stanowisko organów, że skarżąca nie wykazała przesłanek do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., za co najmniej przedwczesne. Według WSA w G. organy obu instancji pobieżnie i ogólnikowo oceniły istnienie, czy też brak istnienia przesłanek z art. 92c u.t.d., na które wskazywała skarżąca. Sąd zarzucił, że organy nie odniosły się do konkretnych informacji podanych przez skarżącą, iż dokumenty, których nie okazała w toku kontroli, przechowywane były w sejfach, co – zdaniem Sądu I instancji - może być uznane za dopełnienie aktów staranności, o jakich mowa w art. 92c u.t.d. W ocenie Sądu I instancji, nie ma podstaw do wyłączania ze "zdarzeń i okoliczności", o jakich mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ww. ustawy - co do zasady - przypadku kradzieży czy włamania, na skutek którego przedsiębiorca utracił dokumenty, które powinien, w myśl obowiązujących przepisów, przedłożyć podczas kontroli w przedsiębiorstwie, gdyż prowadziłoby to do niezasadnej akceptacji surowości prawa. Według WSA w G., organ w istocie rzeczy na tej podstawie, że kradzież zgłoszono po zawiadomieniu skarżącej o zamiarze przeprowadzenia kontroli, uznaje brak wykazania przez skarżącą okoliczności egzoneracyjnych. Tymczasem, skoro kradzież stwierdzono w dniu wskazanym przez organ (a co wynika z oświadczenia ojca skarżącej A. L. z dnia 12 października lub listopada 2011 r. – data częściowo nieczytelna - znajdującego się w aktach sprawy) - to zawiadomienie o tym fakcie Policji nie mogło nastąpić wcześniej. Z kolei twierdzenie organu odwoławczego o przechowywaniu przez skarżącą dokumentów w niezabezpieczonym pomieszczeniu WSA w G. uznał za dowolne, bowiem z akt sprawy fakt taki nie wynika. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu I instancji, organy naruszyły art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Naruszyły też art. 7, 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a, w zakresie mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem prawidłowe ustalenie stanu faktycznego i jego prawidłowa ocena mogła skutkować umorzeniem postępowania.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył GITD, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w G. a także zwrot kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania — art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na przyjęciu przez Sąd I instancji, że stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony prawidłowo, a organy nie odniosły się należycie do twierdzeń strony, iż utrata wykresówek dokumentujących czas pracy kierowców nastąpiła wskutek włamania do pomieszczeń, w których były one przez nią przechowywane, i kradzieży. Podczas gdy to skarżąca zobowiązana była do wykazania zaistnienia przesłanek określonych w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d, czego jednak nie uczyniła, a materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, którego ocena została dokonana przez organ z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, nie pozwalał organom na przyjęcie, że naruszenie nastąpiło wskutek nadzwyczajnych, niezależnych od przedsiębiorcy i niedających się przewidzieć okoliczności, przy czym organ nie miał prawnych możliwości do badania zdarzeń objętych postępowaniem karnym, w którym występowała strona, i którego ustalenia mogły być znane oraz przedstawiane wyłącznie przez skarżącą;
Ponadto z ostrożności procesowej zarzucił także:
2) naruszenie prawa materialnego, a to art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego błędną wykładnię, wyrażającą się w przyjęciu przez Sąd I instancji, że za okoliczność egzoneracyjną, o której mowa w tym przepisie, może być uznane samo tylko lakoniczne i nie poparte żadnymi innymi dowodami zgłoszenie przez skarżącą organom ścigania rzekomej kradzieży wykresówek z pomieszczeń przedsiębiorstwa, nawet bez wykazania, że rzeczywiście to akurat te dokumenty były przedmiotem przestępstwa oraz że były one zabezpieczone w prawidłowy sposób przed ich utratą, podczas gdy dla uwolnienia się od odpowiedzialności w oparciu o treść art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., a więc normę o charakterze wyjątkowym, to przewoźnik, a nie organ powinien niezbicie dowieść, że do naruszenia doszło wskutek nadzwyczajnych zdarzeń oraz okoliczności, pomimo zachowania należytej staranności nie można było tego zdarzenia przewidzieć oraz nie można było temu zdarzeniu zapobiec. Tym bardziej w sytuacji, kiedy zgłoszenie dokonane przez skarżącą obejmuje jedynie okoliczność potencjalnego przywłaszczenia mienia, nie wskazując na fakt włamania i kradzieży wykresówek z okresu objętego kontrolą, a ponadto zostało złożone przez skarżącą tuż po otrzymaniu przez nią zawiadomienia od organu I instancji o zamiarze przeprowadzenia kontroli w siedzibie przedsiębiorstwa.
Według GITD, organy administracji dopuściły w toku postępowania administracyjnego wszelkie dowody, jakie tylko mogły być przeprowadzone z urzędu. Natomiast dowody z ustaleń postępowania karnego, dotyczącego włamania i kradzieży wykresówek z siedziby skarżącej, mogły być przedłożone wyłącznie przez skarżącą, która ograniczyła się jedynie do przedłożenia zawiadomienia z Komendy Powiatowej Policji w W., wskazującego, iż w sprawie przywłaszczenia mienia wszczęte zostało w dniu 8 października 2011 r. dochodzenie (li tylko) o przestępstwo określone w art. 284 w art. 284 § 1 Kodeksu karnego, a więc nie o czyn stypizowany w art. 279 § 1 Kodeksu karnego, tj. kradzież z włamaniem, na którą to okoliczność powoływała się strona. Organ podnosi, że z treści tego dokumentu nie sposób nawet wywnioskować, że przedmiotem przestępstwa były wykresówki kierowców świadczących pracę w okresie objętym kontrolą na rzecz skarżącej. Co więcej, jak wynika z treści zeznań ojca i zarazem reprezentanta skarżącej, złożonych w dniu 13 października 2011 r., osoba ta nie była w stanie określić, jaka dokumentacja kierowców wykonujących pracę na rzecz przedsiębiorstwa skarżącej, oprócz wykresówek z okresu objętego kontrolą, została "prawdopodobnie" skradziona. Według skarżącego kasacyjnie organu, strona poza gołosłownym twierdzeniem, że akurat wykresówki żądane do kontroli zostały skradzione, nie przedstawiła jakichkolwiek innych wiarygodnych dowodów, mogących ten fakt potwierdzać. Tymczasem, podkreśla dalej skarżący kasacyjnie organ, kontrolujący nie byli uprawnieni do żądania od organów ścigania informacji na temat okoliczności i przebiegu rzekomego przywłaszczenia mienia, ani też ewentualnych ustaleń Policji w przedmiotowym dochodzeniu.
W odpowiedzi I. S., reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej. Według strony, zaskarżony wyrok WSA w G. odpowiada prawu, a wniesiona skarga kasacyjna stanowi jedynie polemikę z zasadnymi argumentami Sądu. I. S. podnosi, że organ w swojej decyzji nie odniósł się do faktu przechowywania dokumentów w przenośnych sejfach w pomieszczeniu zamkniętym, będącym siedzibą podmiotu gospodarczego. Okoliczności przechowywania dokumentów w taki sposób nie uznał za nieprawdziwą czy też budzącą wątpliwości. Gdyby w istocie sposób przechowywania dokumentów przez stronę nie został uznany za przekonujący, organ mógł na tę okoliczność chociażby przesłuchać świadków i kierowców, którzy ten sposób przechowywania dokumentów potwierdziliby. Tym bardziej, że przez cały czas trwania postępowania strona wykazywała wolę współpracy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie występuje.
Skarga kasacyjna oparta została na zarzutach dotyczących naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego.
Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej w kolejności zaprezentowanej w petitum skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzuty te nie zasługują na uwzględnienie.
Istota sprawy koncentruje się wokół kwestii odpowiedzialności skarżącej I. S. za niewywiązanie się z obowiązku okazania w trakcie kontroli w przedsiębiorstwie 124 wykresówek. Dowody te mają istotne znaczenie dla potrzeb ustalenia przestrzegania przez przewoźnika przepisów o czasie pracy kierowców, a to w celu przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa ruchu drogowego. Cechą charakterystyczną tych dowodów jest w obecnym stanie techniki niemożność ich odtworzenia dla potrzeb zbadania aktywności zawodowej kierowcy. Dlatego na przewoźnika jest nałożony obowiązek należytego przechowywania wykresówek i ich okazywania na żądanie organu kontrolnego. W trakcie postępowania objętego kontrolą sądowoadministracyjną, brak niektórych dokumentów dotyczących czasu pracy kierowców, w tym 124 wykresówek - za okres od 1 października 2010 r. do 31 grudnia 2010 r., strona tłumaczyła ich utratą w wyniku włamania do siedziby przedsiębiorstwa i kradzieży m.in. dwóch sejfów, w których były przechowywane przedmiotowe wykresówki.
W myśl art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej (...), na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W literaturze przedmiotu odnoszącej się do problematyki nakładania kar pieniężnych na przedsiębiorców wykonujących przewozy w oparciu o przepisy ustawy o transporcie drogowym akcentowane jest, że instytucja ciężaru dowodu nie uchyla obowiązków organów administracji publicznej wynikających z cytowanych powyżej art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. "Pojęcie ciężaru dowodu w ujęciu procesowym może zostać użyte w mocnym albo w słabym sensie. Stwierdzenie, że na podstawie przepisów prawa obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na określonym podmiocie, to mocna postać ciężaru dowodu. Słaba z kolei występuje wtedy, gdy brak takiego obowiązku, ale w interesie danego podmiotu leży dostarczenie dowodów. W stosunku do organu administracyjnego prowadzącego jurysdykcyjne postępowanie administracyjne, można sensownie mówić tylko o mocnej, a nie słabej wersji ciężaru dowodu, ponieważ nie reprezentuje ona w postępowaniu własnego interesu, który chroniłby w poszczególnych etapach postępowania lub poprzez treść decyzji administracyjnej. Tu wchodzi w grę jedynie obowiązek wyrażony w art. 7 i art. 77 k.p.a. Nieco inaczej przedstawia się kwestia mocnego i słabego użycia pojęcia ciężaru dowodu wobec strony postępowania. Jeżeli zgodnie z przepisem szczególnym, strona ma obowiązek dostarczyć dowody, to jest oczywiste, że chodzi o mocne użycie omawianego pojęcia. W przypadku, gdy taki obowiązek nie został nałożony na stronę, to posiada ona uprawnienie - zgodnie z art. 78§1 k.p.a. - do przedstawienia dowodów, z którego może skorzystać np. pod wpływem dążenia do ochrony swojego interesu prawnego. Stanowi to przejaw relacji funkcjonalnej pomiędzy materialnym a formalnym aspektem ciężaru dowodu. (...) Omawiane uprawnienie strony, bez względu na to, czy z niego skorzystała, czy też nie, nie wyłącza automatycznie obowiązków organu administracyjnego w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. W postępowaniu dowodowym uregulowanym w k.p.a. obowiązuje zasada stanowiąca, że podejmowanie wszelkich czynności zmierzających do zebrania dowodów to obligatoryjne zadanie organu administracyjnego (art. 7 i 77 k.p.a.). Wśród przepisów k.p.a. nie znajdują się od niej tego rodzaju odstępstwa, które nakładają na stronę obowiązek przedstawienia dowodów niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy." (v. Konrad Łuczak, glosa do wyroku NSA z 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt: II GSK 214/12 opubl. w OSP 2014, z. 10, s.1353 i n.).
Z kolei nieustalenie przez organy w ramach toczącego się postępowania lub pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych, mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, może stanowić przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Przenosząc powyższe teoretyczne rozważania na grunt rozpatrywanej skargi kasacyjnej należy podzielić pogląd Sądu I instancji, że organy administracji orzekające w sprawie pobieżnie i ogólnikowo dokonały oceny przesłanek z art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. w aspekcie informacji podanych przez skarżącą I. S., stwierdzając w oderwaniu od nich, że wykresówki były przechowywane w niezabezpieczonym pomieszczeniu. Tymczasem skarżąca wskazywała, iż dokumenty te były przechowywane w sejfach, które zostały skradzione z siedziby jej przedsiębiorstwa. Należy podzielić stanowisko WSA w G., że na etapie postępowania administracyjnego organ nie zakwestionował tej okoliczności. Czyni to dopiero w skardze kasacyjnej, co słusznie krytykuje autor odpowiedzi na skargę kasacyjną. Sąd I instancji zasadnie zwrócił uwagę, że w razie wykazania, iż przedmiotowe wykresówki były zdeponowane w sejfach znajdujących się w pomieszczeniu siedziby przedsiębiorstwa trudno co do zasady uznać, że przedsiębiorca nie dopełnił staranności w ich przechowywaniu. Na gruncie rozpatrywanej sprawy Sąd I instancji wskazał, że uznając brak wykazania okoliczności egzoneracyjnych organ w istocie poprzestał na tym, że kradzież zgłoszono po dacie zawiadomienia skarżącej o zamiarze przeprowadzenia kontroli. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko WSA w G., że nie ma podstaw, aby z góry wyłączać "ze zdarzeń i okoliczności", o jakich mowa w art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d., przypadku kradzieży czy włamania, na skutek którego przedsiębiorca utracił dokumenty, które powinien, w myśl obowiązujących przepisów, przedłożyć podczas kontroli w przedsiębiorstwie. Prowadziłoby to, jak słusznie wskazuje Sąd I instancji, do akceptacji nadmiernej surowości prawa. W sytuacji, gdy strona chcąc zwolnić się od odpowiedzialności w oparciu o przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. powołuje się na fakt kradzieży wykresówek, należy ocenić całokształt okoliczności sprawy, w tym również prawidłowość przechowywania tych dokumentów przez przedsiębiorcę. Istotną bowiem przesłanką dla uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności, z powołaniem się na zdarzenia lub okoliczności, o których mowa w art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d., jest wykazanie należytej staranności, a w szczególności wywiedzenie, że pomimo takiego wzorca postępowania zdarzenia będącego przyczyną naruszenia prawa nie można było przewidzieć, a jego następstwom nie można było zapobiec (v. wyrok NSA z dnia 10 czerwca 2014 r. sygn. akt II GSK 708/13 odnoszący się do art. 93 ust.7 u.t.d, przewidującego tożsame warunki uwolnienia się od odpowiedzialności, co obecny art. 92 c ust. 1 pkt 1 u.t.d.). Jak zasadnie wskazuje WSA w G., w aktach sprawy znajduje się wyłącznie pismo Komendy Powiatowej Policji w W. z dnia 10 października 2011 r., choć zarówno w odwołaniu skarżącej od decyzji organu I instancji, jak i w decyzji I instancji mowa jest o zawiadomieniu Policji o fakcie włamania i kradzieży. Organ odwoławczy nie odniósł się do tych twierdzeń, wobec czego Sąd I instancji uznał, że nie jest jasne czy dokument taki (zawiadomienie) został przez skarżącą organom przedłożony, czy też nie, a przecież w jego treści powinny być zawarte bliższe szczegóły zdarzenia. Między innymi z tych względów Sąd I instancji wyeliminował zakwestionowane rozstrzygnięcia z obrotu prawnego, nakazując organom ponowną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, nie wykluczył przy tym konieczności jego uzupełnienia. Oczywiście rację ma organ wnoszący skargę kasacyjną, że strona powinna współdziałać w zbieraniu materiału dowodowego, w tym - w zakresie dokumentów pochodzących z wszczętego z wniosku strony postępowania przed organami ścigania. Tym niemniej, jak słusznie podniósł Sąd I instancji, w przypadku uznania twierdzeń skarżącej w części dotyczącej wyniesienia sejfów za niejasne, należało zażądać od skarżącej dodatkowych wyjaśnień, czego na gruncie tej sprawy nie uczyniono.
Ze wskazanych wyżej powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i dlatego na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 204 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c/ w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło