VI SA/Wa 2644/13

WyrokWSA w Warszawie2014-02-03

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Sławomir Kozik, Elżbieta Olechniewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, uznając, że zgłoszenie nie nastąpiło w złej wierze i nie narusza praw osób trzecich, mimo istnienia powiązań między stronami i wcześniejszego używania podobnego oznaczenia przez wnioskodawcę?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ dopuścił się naruszenia przepisów procedury administracyjnej, w szczególności poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności dotyczących zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Sąd podkreślił, że organ nie ocenił wszechstronnie materiału dowodowego i argumentów skarżącej spółki dotyczących "wspólnych korzeni" obu firm oraz chronologii wydarzeń, co mogło mieć wpływ na prawidłowe zastosowanie art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "KREMISIE" należący do spółki D. Sp. z o.o., zarzucając naruszenie praw osób trzecich oraz zgłoszenie znaku w złej wierze. Skarżąca spółka argumentowała, że używała podobnego oznaczenia od 2005 roku, a obie firmy mają wspólne korzenie i są konkurentami na rynku. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podstaw do unieważnienia prawa. WSA w Warszawie uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, wskazując na naruszenie przepisów postępowania, w szczególności w zakresie oceny zarzutu złej wiary.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2012 r. nr [...], stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącej spółki kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "KREMISIE" nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej spółki A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2012 r., nr [...], Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 164 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej: "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., oddalił wniosek A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej także: "skarżąca spółka", "strona skarżąca" lub "wnioskodawca") o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o nr [...], udzielonego na rzecz D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej także: "uczestnik postępowania" lub "uprawniony") (pkt 1 decyzji) oraz przyznał uprawnionemu od skarżącej spółki kwotę 1.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji). Powyższa decyzja Urzędu Patentowego RP wydana została w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] lutego 2008 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynęło podanie spółki L. Sp. z o.o. z siedzibą w L. (dawna nazwa podmiotu uprawnionego) o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy [...]. Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy RP udzielił wnioskodawcy prawo ochronne na znak towarowy [...], przeznaczony do oznaczenia towarów wymienionych w kl. 30 klasyfikacji nicejskiej, tj.: "wyroby cukiernicze, ciasta, ciasteczka, pieczywo cukiernicze, pizze, słodycze, wyroby czekoladowe, czekolada, kakao, lody, sorbety". Decyzją z dnia [...] marca 2011 r. organ rejestrowy, działając na wniosek uprawnionego, postanowił w rejestrze znaków towarowych pod numerem [...] w rubryce A dokonać zmiany nazwy uprawnionego z L. Sp. z o.o. [...], Polska na L. Sp. z o.o., [...], Polska. Z kolei decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. Urząd Patentowy RP, działając na wniosek uprawnionego, dokonał kolejnej zmiany nazwy uprawnionego z L. Sp. z o.o., [...], Polska na P. Sp. z o.o., [...], Polska, a następnie postanowił wykreślić w ww. rubryce rejestru wpis o brzmieniu: P. Sp. z o.o., [...], Polska i dokonać wpisu o brzmieniu D. Sp. z o.o., [...], Polska. W dniu [...] marca 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek skarżącej spółki A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...], udzielonego na rzecz spółki D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...]. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 164 p.w.p. w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Uzasadniając swój interes prawny, skarżąca spółka powołała się na prawnie chronioną wolność gospodarczą, powołując się na przepisy art. 20 i art. 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Wnioskodawca podniósł, że zarówno skarżąca spółka jak i uprawniony ze spornego prawa ochronnego na znak towarowy są konkurentami na rynku. Wnioskodawca poinformował ponadto, że pismem z dnia [...] grudnia 2010 r. został wezwany do zaniechania naruszeń prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" oraz do wycofania z oferty handlowej i obrotu gospodarczego opakowań i towarów oznaczanych znakiem towarowym "[...]". Wnioskodawca stwierdził jednocześnie, że jego interes prawny oparty jest na zagrożeniu prowadzenia jego działalności gospodarczej przez istniejące prawo wyłączne na sporny znak towarowy. Nadto strona skarżąca podkreśliła, że znalazła się w sytuacji, w której uprawniony ze spornego prawa ochronnego nadużywa swojego bezprawnie uzyskanego prawa, naruszając zasady uczciwej konkurencji oraz dobre obyczaje, co stwarza związek interesu prawnego wnioskodawcy z normami wyrażonymi w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Wnioskodawca stwierdził, że jest on właścicielem praw majątkowych do znaku towarowego słownego "[...]". Strona skarżąca wskazała, że znak ten jest używany przez nią do oznaczenia własnych produktów cukierniczych na terytorium Polski co najmniej od 2005 r., czyli na długo przed zgłoszeniem spornej nazwy w Urzędzie Patentowym RP. Wnioskodawca wskazał także, że nie tylko używał on spornej nazwy przed zgłoszeniem jej przez uprawnionego, ale również używał jej w obrocie znacznie wcześniej niż sam uprawniony, zatem prawa do niej przysługują wnioskodawcy. Skarżąca spółka podkreśliła również, że obie firmy - uprawnionego i wnioskodawcy mają wspólne korzenie. Wnioskodawca, argumentując swoje stanowisko - podniósł, że prawo ochronne na przedmiotowy znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem praw osób trzecich, tj. wnioskodawcy. Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że zgłoszenie spornego znaku towarowego do ochrony w Urzędzie Patentowym RP zostało dokonane w złej wierze. Skarżąca spółka przedstawiła rys historyczny tworzenia spółek A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] i D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] oraz ich powiązania personalne. Wskazał, że w 1992 r. powstała spółka L.Sp. z o.o. (firma cukiernicza), której wspólnikami byli: J. D. oraz G. K. Spółka została postawiona w stan likwidacji w 2003 r., a likwidatorem został ustanowiony J. D. Wystąpiły całkowicie rozbieżne wizje i oczekiwania wspólników co do rozwoju spółki. Majątek spółki podzielono między wspólników. W 1999 r. G. K. założył nową spółkę – L. Sp. z o.o. (uprawniony), a w 2002 r. J.D. założył L. Sp. z o.o. (obecnie: A. Sp. z o.o. - wnioskodawca). Zdaniem strony skarżącej, z powyższego wynika, że L. Sp. z o.o. była świadoma istnienia na rynku produktu opatrywanego sporną nazwą przed dniem zgłoszenia przez uprawnionego przedmiotowego znaku towarowego do rejestracji w Urzędzie Patentowym RP. Z powyższego, zdaniem wnioskodawcy - wynika, że prawo ochronne na sporny znak towarowy [...] zostało udzielone z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Ustosunkowując się do powyższego wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, uprawniony w piśmie z dnia [...] lipca 2011 r. wniósł o oddalenie tego wniosku. W uzasadnieniu uprawniony podniósł, że znak towarowy [...] jest jego znakiem używanym od wielu lat. Wyjaśnił ponadto, że znak ten został prawidłowo zgłoszony do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony, a w dniu podania do informacji publicznej w Biuletynie Urzędu Patentowego o zgłoszeniu spornego znaku do ochrony, w toku postępowania żaden z podmiotów, w tym wnioskodawca, nie złożył uwag do przedmiotowego zgłoszenia. Uprawniony podniósł także, że nie ma możliwości ustosunkowania się do postawionych zarzutów, ponieważ wnioskodawca nie przedstawił żadnego dowodu na potwierdzenie swoich tez. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP w dniu [...] października 2011 r. obie strony sporu podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnioskodawca, podtrzymując swoje stanowisko odnośnie posiadania przez niego interesu prawnego w niniejszej sprawie - wskazał, iż uprawniony pismem z dnia [...] grudnia 2012 r. wezwał go do zaniechania naruszeń prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] nr [...] oraz wycofania z oferty handlowej i obrotu gospodarczego opakowań i towarów oznaczanych znakiem towarowym [...]. Ponadto wnioskodawca wskazał, iż jest właścicielem praw majątkowych do znaku towarowego [...], ponieważ był on i jest nadal intensywnie przez niego używany do oznaczania własnych produktów cukierniczych na terytorium Polski. W ocenie wnioskodawcy, zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze, w celu zablokowania konkurentowi wprowadzania oznakowanych nim towarów do obrotu. Wnioskodawca podtrzymał ponadto swoje stanowisko, iż obie firmy, tj. zarówno spółka uprawniona z prawa ochronnego na sporny znak towarowy, jak i skarżąca spółka mają wspólne korzenie. W ocenie wnioskodawcy, bez wątpienia pomiędzy stronami istniał szczególny stosunek zaufania, gdyż obaj panowie znali się doskonale i mieli świadomość funkcjonujących na rynku produktów oferowanych przez własne firmy. Strona skarżąca podniosła także, iż ostatnimi laty przedmiotowe oznaczenie było używane przez oba podmioty równocześnie bezkolizyjnie. W piśmie z dnia [...] marca 2011 r. wnioskodawca, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie, przedłożył dodatkowe dowody (vide: duplikaty faktur VAT za okres od [...] listopada 2005 r. do [...] marca 2012 r. - k. 91-146 akt administracyjnych) na okoliczność tego, iż przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony, oznaczenie to było i jest przez stronę skarżącą używane. Na rozprawie przed organem w dniu [...] października 2012 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnioskodawca oświadczył, iż cały majątek spółki A. Sp. z o. o. został przejęty na podstawie art. 492 § 1 pkt 1 k.s.h. przez M. Sp. z o. o., która następnie zmieniła nazwę na A. Sp. z o. o., na dowód czego przedłożył stosowne dokumenty. W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 164 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., decyzją z dnia [...] października 2012 r., nr [...], oddalił wniosek skarżącej spółki A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o nr [...], udzielonego na rzecz D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał uprawnionemu od skarżącej spółki kwotę 1.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji). W uzasadnieniu Urząd Patentowy RP uznał, że skarżąca spółka, jako wnioskodawca, wykazała interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...], w sposób prawidłowy wywodząc go z prawnie chronionej wolności gospodarczej, a konkretnie z przepisów art. 20 i art. 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Organ wskazał, że wnioskodawca oraz uprawniony ze spornego prawa ochronnego są konkurentami na rynku, gdyż obie firmy działają w tej samej branży cukierniczej, a także używają tej samej nazwy "[...]" do oznaczania swoich towarów. W tej sytuacji organ uznał, że w świetle powołanych przez stronę skarżącą przepisów, legitymowanym do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie cudzego prawa ochronnego na znak towarowy jest każdy podmiot, któremu znak ten przeszkadza w prowadzeniu działalności gospodarczej. Nadto organ zauważył, że wnioskodawca został wezwany przez spółkę uprawnioną z prawa ochronnego na sporny znak towarowy do zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie wprowadzania na rynek produktów o nazwie "[...]". Zdaniem Urzędu Patentowego RP, powyższe świadczy o wystąpieniu po stronie wnioskodawcy interesu prawnego do wystąpienia z żądaniem unieważnienia spornego prawa ochronnego. Przechodząc do zarzutów merytorycznych, Urząd Patentowy RP w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutów strony skarżącej dotyczących naruszenia przez uprawnionego przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Urząd Patentowy RP uznał, że całkowicie bezzasadny jest zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Organ wskazał, że przepis ten wyłącza z ochrony znaki towarowe ze względu na wszystkie prawa osobiste lub majątkowe, które mogłoby zostać naruszone w następstwie używania znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego. Do dóbr osobistych i majątkowych, których dotyczy ten przepis należą, m.in. prawo do nazwiska, wizerunku, pseudonimu artystycznego, a także osobiste i majątkowe prawa autorskie, prawa na innych dobrach niematerialnych, zwłaszcza prawo do firmy i do oznaczenia geograficznego pochodzenia. Organ zauważył, że w niniejszej sprawie wnioskodawca podniósł, iż sporny znak towarowy narusza jego prawa majątkowe do oznaczenia "[...]" wynikające z jego wcześniejszego używania w obrocie gospodarczym do oznaczenia wyrobów cukierniczych. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, niezasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w naruszeniem przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., albowiem nie można przeciwstawić znakowi towarowemu, na który zostało udzielone prawo ochronne, takiego samego lub podobnego do tego znaku towarowego oznaczenia używanego wcześniej w obrocie gospodarczym przez inny podmiot do sygnowania takich samych lub podobnych towarów, gdyż samo używanie niezarejestrowanego znaku towarowego nie kreuje w świetle obowiązujących przepisów żadnych praw podmiotowych. Organ podkreślił, że przepisy ustawy - Prawo własności przemysłowej nie przewidują wśród przeszkód udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy niezarejestrowanego znaku towarowego, który jest jedynie używany w obrocie gospodarczym. Ponadto organ wskazał, że ustawa - Prawo własności przemysłowej nie zawiera również odrębnego przepisu, który niezarejestrowanym znakom towarowym nadawałby charakter prawa podmiotowego. Kolegium Urzędu Patentowego RP wyjaśniło, że niezarejestrowany znak towarowy, który nie jest znakiem powszechnie znanym, podlega ochronie na podstawie art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Organ zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 1 ust. 2 oraz art. 2 p.w.p., ochrona przewidziana w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ustawie - Prawo własności przemysłowej jest niezależna. Ponadto organ stwierdził, że używanie niezarejestrowanego znaku towarowego w obrocie gospodarczym nie może być - na tle przepisu art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - kwalifikowana jako prawo podmiotowe. Tym samym Urząd Patentowy RP stwierdził, że używanie niezarejestrowanego znaku towarowego, jeżeli nawet jest dostatecznie znaczące rynkowo, nie stanowi podstawy do wydania decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W konsekwencji organ uznał, że brak jest podstaw do uznania, iż używanie spornego znaku towarowego narusza prawa majątkowe wnioskodawcy, skoro do takich praw nie należy używany w obrocie niezarejestrowany znak towarowy. Odnosząc się z kolei do zarzutu udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] z naruszeniem przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., Urząd Patentowy RP wyjaśnił na wstępie, że obowiązujące prawo nie zawiera definicji złej lub dobrej wiary. Powołując się na literaturę przedmiotu, organ wskazał, że przyjmuje się, iż w "złej wierze jest ten, kto powołując się na określone prawo lub stosunek prawny wie, że prawo to (stosunek prawny) nie istnieje albo wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w tym przedmiocie nie można uznać, w okolicznościach konkretnego przypadku, za usprawiedliwiony" (E. Nowińska, M. du Vall, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych /w:/ Księga Pamiątkowa z okazji 85 - lecia Ochrony Własności Przemysłowej w Polsce). Urząd Patentowy RP podkreślił również, że powyżej wskazane okoliczności, w tym naganność postępowania uprawnionego, organ powinien ocenić w kontekście całokształtu ustalonego stanu faktycznego. Jednocześnie organ wskazał na treść przepisu art. 7 Kodeksu cywilnego, z którego wynika, że jeżeli ustawa uzależnia powstanie skutków prawnych od dobrej lub złej wiary, należy domniemywać istnienie dobrej wiary. Urząd Patentowy RP podkreślił, że ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym spoczywa na tym, kto z określonego faktu wyprowadza skutki prawne, a zatem obowiązek udowodnienia złej wiary zgłaszającego spoczywa na wnioskodawcy, który na tej podstawie żąda unieważnienia spornego prawa. Organ powołał się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 lutego 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1917/08, w którym Sąd stwierdził, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Sąd w wyroku podkreślił, że dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Zatem Sąd wskazał, że działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku do ochrony. Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że aby udowodnić złą wiarę zgłaszającemu znak do ochrony należy wykazać, że oprócz posiadania przez zgłaszającego wiedzy o istnieniu i używaniu przez inny podmiot takiego samego znaku lub podobnego do spornego znaku towarowego, miały miejsce także inne okoliczności, świadczące o nieuczciwości zgłaszającego w stosunku do innego przedsiębiorcy. Mając na uwadze powyższe, organ doszedł do przekonania, że skarżąca spółka nie wykazała istnienia takich okoliczności towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego do ochrony, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu podmiotu uprawnionego ze spornego prawa ochronnego. Według organu, wnioskodawca podniósł jedynie, że na długo przed zgłoszeniem do ochrony spornego znaku towarowego używał oznaczenia "[...] ", do sygnowania własnych towarów, tj. wyrobów cukierniczych. W ocenie Urzędu Patentowego RP, z przedłożonych przez wnioskodawcę faktur wynika, że wprowadzał on do obrotu produkty oznaczane nazwą "[...] " przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. przed [...] lutego 2008 r. Jednak powyższa okoliczność, zadaniem organu, nie przesądza o działaniu uprawnionego w złej wierze. Ponadto organ uznał, że wnioskodawca nie wykazał, aby oprócz wcześniejszego używania oznaczenia "[...] " w obrocie gospodarczym, miały miejsce także inne okoliczności świadczące o tym, że uprawniony, zgłaszając sporny znak towarowy do ochrony, działał w złej wierze. Urząd Patentowy RP stwierdził jednoznacznie, że takimi okolicznościami nie są wspólne korzenie obu firm, tj. uprawnionego i wnioskodawcy. Organ uznał, że skarżąca spółka nie wykazała w niniejszej sprawie, aby wspomniane okoliczności pozostawały w jakimkolwiek związku ze zgłoszeniem do ochrony spornego znaku towarowego. Zdanie organu, z przedłożonych do akt sprawy materiałów dowodowych nie wynika, iż spółka L. Sp. z o. o. założona w 1992 r., której wspólnikami byli J. D. oraz Pan G. K., używała znaku towarowego "[...] " do oznaczania towarów, w szczególności wyrobów cukierniczych. W ocenie organu, w rozpatrywanej sprawie brak jest także jakichkolwiek dowodów, z których wynikałoby, że uprawniony zgłosił do ochrony znak towarowy używany z sukcesem przez inny podmiot przed datą jego zgłoszenia do ochrony z zamiarem przechwycenia jego klienteli, czy też w celu zablokowania wnioskodawcy prowadzenia działalności pod tą nazwą. Mając na uwadze powyższe, organ stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał żadnych okoliczności dających podstawę do uznania, aby zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w innym celu, niż używania znaku, a materiał dowodowy nie wskazuje na zgłoszenie w złej wierze spornego znaku [...]. Uzasadniając ponadto kwestię zwrotu kosztów, organ powołał się na przepisy art. 98 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. Pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. skarżąca spółka A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], reprezentowana przez adwokata, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2012 r., nr [...]. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także o zasądzenie od organu administracji na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych, skarżąca spółka zarzuciła organowi: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tego przepisu polegającego na nieprawidłowej ocenie przesłanki będącej przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...], którego używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich i w związku z tym bezpodstawne uznanie, że w dacie zgłoszenia wspomniany znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania tego przepisu polegającego na nieprawidłowej ocenie przesłanki będącej przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...], który został zgłoszony w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony i w związku z tym bezpodstawne uznanie, że w dacie zgłoszenia wspomniany znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego; 3) naruszenie prawa procesowego, w szczególności: a) art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. i art. 10 k.p.a. oraz art. 256 ust.1 p.w.p. – poprzez: - nieuwzględnienie (pominięcie) zgodnych twierdzeń skarżącej spółki oraz spółki G. Sp. z o.o. - uprawnionej do spornego znaku towarowego [...], prowadzących do wniosku o istnieniu po stronie skarżącej praw majątkowych do nazwy "[...]", stosowanej przez stronę skarżącą w odniesieniu do produkowanych i oferowanych przez nią na rynku ciastek; - nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego oraz zgodnych twierdzeń skarżącej spółki oraz uczestniczki dotyczących tzw. "wspólnych korzeni", a polegających na istniejących w przeszłości związkach personalnych pomiędzy poprzedniczkami prawnymi strony skarżącej i uczestniczki oraz na tym, że osoby, które brały udział w zakładaniu tych podmiotów, były w przeszłości wspólnikami jednej spółki, tj. L. sp. z o.o., na okoliczność, iż uprawniona do znaku towarowego [...] dokonała zgłoszenia tego znaku w złej wierze; b) art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. - poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy i wydanie rozstrzygnięcia na podstawie błędnych założeń natury faktycznej i prawnej, nieznajdujących uzasadnienia w zgromadzonym materiale dowodowym i rzeczywistym stanie sprawy, a ponadto nastąpiło w tym przypadku nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz nie wyjaśniono wszystkich okoliczności mających wpływ na bieg sprawy; c) art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez brak należytego wyjaśnienia stronie przesłanek, którymi kierował się organ administracji przy rozstrzygnięciu sprawy. W uzasadnieniu skarżąca spółka wskazała, że od 2005 r. produkuje i sprzedaje w Polsce ciastka pod nazwą "[...]". Strona podniosła, że J. D. - założyciel skarżącej spółki (działającej wcześniej pod firmą L. sp. z o.o., zmienioną następnie na A. sp. z o.o. i później na A. sp. z o.o.) oraz G. K. - założyciel spółki D. sp. z o.o. (działającej wcześniej pod firmą L. sp. z o.o.) byli w latach 1992-2003 wspólnikami w spółce L. sp. z o.o., która została zlikwidowana w 2003 r., a której likwidatorem został J. D. Strona skarżąca wskazała, że zarówno działalność spółki L. sp. z o.o., jak i spółki skarżącej oraz spółki uprawnionej ze spornego prawa ochronnego dotyczy tej samej branży, tj. branży cukierniczej. Strona skarżąca stwierdziła, że zarówno ona jak i spółka uprawniona do spornego znaku towarowego [...] - są konkurentami na rynku. Znak towarowy [...], jak wskazała strona, jest używany przez spółkę uprawnioną w odniesieniu do jednego z towarów zawartych w zastrzeżonym wykazie towarów w klasie 30, tj. do ciastek. Podobnie skarżąca spółka używała oznaczenia "[...]" tylko w odniesieniu do ciastek. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., skarżąca spółka wskazała, że organ dokonał nadinterpretacji twierdzeń strony skarżącej oraz pominął materiał dowodowy przedstawiony w sprawie na okoliczność posiadania przez stronę skarżącą praw majątkowych do znaku towarowego "[...]". Skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP błędnie uznał, że strona wywiodła owe prawa majątkowe z wieloletniego używania na rynku znaku "[...]" w odniesieniu do ciastek. Zdaniem skarżącej spółki, owo błędne zrozumienie przez organ twierdzeń strony skarżącej oraz przedłożonego przez nią materiału dowodowego spowodowało, że organ skoncentrował się na rozwijaniu tezy, że używanie znaku towarowego na rynku nie kreuje po stronie podmiotu używającego żadnych praw bezwzględnych do używanego znaku towarowego, w tym praw majątkowych. Zdaniem strony skarżącej, w wyniku opisanego błędnego założenia, organ doszedł do wniosku, że skarżącej spółce nie przysługuje żadne prawo majątkowe do znaku "[...]", a w konsekwencji nie jest zagrożony żaden interes strony skarżącej na skutek używania przez uprawnioną na rynku znaku towarowego [...]. Tymczasem, jak uznała strona skarżąca, jej twierdzenia i przedstawiony przez nią materiał dowodowy (w szczególności postaci faktur potwierdzających używanie nazwy "[...]" na oznaczenie ciastek sprzedawanych przez stronę skarżącą), należało potraktować w ten sposób, że strona skarżąca posiada prawa majątkowe do znaku towarowego "[...]", jako pochodną praw powstałych w wyniku ustalenia nazwy "[...]", przy założeniu, że jest to utwór, w rozumieniu prawa autorskiego. Inaczej mówiąc, zdaniem strony skarżącej, powołanie się przez nią na wieloletnie używanie oznaczenia "[...]" w obrocie handlowym, w kontekście twierdzenia o posiadaniu przez nią praw majątkowych do tego znaku, miało na celu wykazanie nabycia praw do tej nazwy. Zdaniem strony skarżącej, używanie przez nią tego oznaczenia miało potwierdzać pochodne nabycie przez nią praw do tego oznaczenia, a nie - jak błędnie założył organ - przyczynę, czy źródło powstania tych praw. Strona skarżąca wskazała, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że do chwili uzyskania przez uprawnioną prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] (a nawet kilkanaście miesięcy po dacie rejestracji tego znaku), używanie oznaczenia "kremisie" przez stronę skarżącą było niezakłócone. Skarżąca spółka zauważyła, że rejestracja znaku towarowego [...] nastąpiła w czerwcu 2009 r., ale uprawniona dopiero w grudniu 2010 r. wezwała stronę skarżącą do zaniechania naruszeń należącego do niej znaku i wycofania przez skarżącą spółkę ciastek oznaczonych tym znakiem. Strona dodała ponadto, że po tym wezwaniu nie nastąpiło podjęcie przez uprawnioną jakichkolwiek działań wobec skarżącej spółki, a strona skarżąca i uprawniona używały oznaczeń "[...]" jednocześnie na rynku w odniesieniu do tożsamych rodzajowo towarów. Jednocześnie strona skarżąca zauważyła, że w piśmie procesowym z dnia [...] października 2012 r. pełnomocnik spółki uprawnionej ze spornego prawa ochronnego stwierdził, że "nazwy produktów były opracowane znacznie wcześniej jeszcze w spółce L. sp. z o. o. z siedzibą w [...] i po podziale wspólnicy posługiwali się tymi nazwami nadal. Najlepszym przykładem są chociażby nazwy spółek. W spółce L. sp. z o.o. (KRS[...]) p. D. działał wraz z p. K., a równolegle działali samodzielnie w spółkach A. sp. z o.o. i L. sp. z o.o. posługując się nadal nazwą L.". Uzasadniając z kolei zarzut naruszenia przez organ przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., strona skarżąca stwierdziła, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że spółka uprawniona do spornego znaku towarowego działała w złej wierze w momencie dokonania jego zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP, tj. w dniu [...] lutego 2008 r. Skarżąca podniosła, że złożyła do akt postępowania dowody w postaci faktur dokumentujących sprzedaż ciastek pod nazwą "[...]" w okresie na długo przed zgłoszeniem spornego znaku do rejestracji. Zdaniem skarżącej spółki, przedłożone przez nią dowody służące wykazaniu faktycznego używania przez stronę skarżącą spornego oznaczenia na obszarze całej Polski przez długi okres, ale przede wszystkim przed datą zgłoszenia znaku do ochrony w Urzędzie Patentowym RP, nie zostały skutecznie podważone w toku postępowania. Ponadto strona skarżąca ponownie podkreśliła istotę związków łączących w przeszłości jej założyciela i byłego wspólnika – J. D. z byłym wspólnikiem – G. K. - założycielem spółki uprawnionej do spornego znaku, a polegających na tym, że panowie ci byli w latach 1992-2003 wspólnikami jednej spółki, tj. L. sp. z o.o., która działała w tej samej branży, czyli branży cukierniczej, w której działa obecnie strona skarżąca i uprawniona. Zdaniem skarżącej spółki, organ błędnie pominął znaczenie przytoczonych okoliczności dla oceny zasadności zarzutu złej wiary uprawnionej w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji. Strona zarzuciła ponadto, że organ błędnie nie wziął również pod uwagę, że w dacie wskazywanego przez skarżącą rozpoczęcia używania na rynku oznaczenia "[...]", tj. w 2005 r., panowie J. D. i G. K. nadal byli wspólnikami skarżącej spółki i spółki uprawnionej, tj. spółek założonych przez nich jeszcze w okresie ich "wspólnego funkcjonowania jako wspólników" spółki L. sp. z o.o. Ponadto strona skarżąca dodała, że G. K. był wspólnikiem i członkiem zarządu poprzedniczki prawnej spółki uprawnionej (tj. spółki L. sp. z o.o.) co najmniej do połowy 2010 r. W ocenie strony skarżącej, powyższe okoliczności oznaczają, że mimo formalnego "rozejścia" obu wskazanych wyżej osób, a raczej właśnie z tego powodu, że z partnerów biznesowych stali się oni konkurentami - należy założyć, że funkcjonowanie konkurencyjnych spółek było przedmiotem bacznej wzajemnej obserwacji, a zatem zupełnie nieprawdopodobne jest, aby rodzaje i nazwy produktów wprowadzanych na rynek przez każdą z nich nie były wzajemnie wiadome. Strona skarżąca stwierdziła, iż nie można ponadto pominąć okoliczności, że firmy spółek założonych przez byłych wspólników spółki L. sp. z o.o. nawiązywały do owej "wspólnej" przeszłości poprzez fakt umieszczenia w każdej z nich wyrazu "lider". W ocenie strony skarżącej, dotyczy to także spornego znaku. W konsekwencji, strona skarżąca uznała, że trudno dać wiarę, iż zgłoszenie spornego znaku przez spółkę uprawnioną było dziełem przypadku, ale także nie sposób uznać, że nie towarzyszyły owemu zgłoszeniu określone, wymierzone w stronę skarżącą negatywne zamiary związane z używaniem tego znaku na rynku przez uprawnioną. Zdaniem strony skarżącej, o niczym innym, jak właśnie o chęci blokowania dostępu do rynku i przejęcia klienteli wypracowanej przez skarżącą spółkę na skutek długoletniego używania oznaczenia "[...]" świadczy fakt wezwania stronę skarżącej do zaniechania naruszeń znaku towarowego [...] oraz fakt, że ciastka pod takim znakiem uprawniona zaczęła wprowadzać do obrotu dopiero po dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji (co - jak wskazała strona - uczestnik sam przyznał za pośrednictwem swego pełnomocnika w piśmie procesowym z dnia [...] października 2012 r. oraz za pomocą dowodu w postaci faktur Vat. Konkludując, zdaniem strony skarżącej, ustalony w sprawie dotychczasowy stan faktyczny jasno wskazuje, że uprawniona ze spornego prawa ochronnego na znak towarowy [...] dokonała jego zgłoszenia w złej wierze, a to jest równoznaczne z naruszeniem przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Uzasadniając zarzuty związane z naruszeniem przepisów prawa procesowego, strona skarżąca stwierdziła, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję - dopuścił się, mającego istotny wpływ na wynik sprawy, naruszenia przepisów art.7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107§3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, bez jednoczesnego wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia części twierdzeń i zarzutów skarżącej spółki. W konsekwencji owych naruszeń, Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Zdaniem strony skarżącej, naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej miało istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji. Strona zarzuciła, że organ pominął twierdzenie skarżącej spółki o posiadaniu przez nią praw majątkowych do znaku "[...]", a także twierdzenie spółki uprawnionej ze spornego prawa ochronnego o tym, że nazwy produktów (oferowanych przez "wspólną" spółkę panów D. i K., tj. L. sp. z o.o.) były wcześniej opracowane w ramach spółki L. sp. z o.o., a po jej likwidacji i podziale majątku - nadal używane przez wspólników. Zdaniem skarżącej, błąd ów spowodował, że organ nie odniósł się merytorycznie do tych twierdzeń, natomiast skupił się na wywodzie uzasadniającym błędną tezę, że strona skarżąca wywodzi owe majątkowe prawa do znaku "[...]" z wieloletniego używania w celu odmówienia zasadności zarzutu naruszenia art. 131 ust. l pkt 1 p.w.p. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że Urząd Patentowy RP błędnie nie uwzględnił również wykazanej okoliczności wieloletniego używania przez skarżącą spółkę znaku "[...]" zanim znak towarowy [...] zgłosiła do rejestracji spółka uprawniona ze spornego prawa ochronnego. W ocenie strony skarżącej, organ błędnie odmówił również znaczenia "wspólnych korzeni" skarżącej spółki i spółki uprawnionej dla wykazania, że strona uprawniona do znaku spornego dokonała jego zgłoszenia do ochrony w złej wierze. Zdaniem skarżącej, błąd organu polegał na tym, że nie poddał on tych okoliczności i potwierdzającego je materiału dowodowego łącznej analizie, lecz rozważał każdą indywidualnie. Tymczasem, według strony skarżącej, pozostają one w ścisłym związku, albowiem jedna stanowi kontekst dla drugiej. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że organ pominął także, iż owe "wspólne korzenie", nawet jeśli sprowadzić je tylko do istniejącego w przeszłości partnerstwa biznesowego panów D. i K. polegającego na posiadaniu udziałów w jednej spółce - determinują rozumienie kolejno następujących po sobie faktów w postaci założenia nowych spółek przez byłych wspólników pod zbieżnymi firmami, ewidentnie nawiązującymi do wspólnej przeszłości, ich działania w tej samej branży, mając znaczenie dla oceny zgłoszenia przez jedną spółkę znaku używanego wcześniej przez drugą. Ponadto strona zarzuciła, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji w zakresie przyczyn, dla których organ odmówił słuszności zarzutów strony skarżącej - jest ogólne i lakoniczne w swej treści. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Urząd Patentowy RP wskazał w odpowiedzi na skargę, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - dokonał prawidłowej wykładni art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Organ, podtrzymując swoje stanowisko - stwierdził, iż samo używanie niezarejesrowanego znaku towarowego nie kreuje w świetle obowiązujących przepisów żadnych praw podmiotowych, a na taką okoliczność powołał się wnioskodawca, który wskazał, że sporny znak towarowy narusza jego prawa majątkowe do oznaczenia "[...]", które wynikają właśnie z jego wcześniejszego używania w obrocie gospodarczym do oznaczenia wyrobów cukierniczych. Urząd Patentowy RP nie zgodził się także z zarzutami podniesionymi w skardze dotyczącymi oceny zebranego materiału dowodowego i uznał, że nie wynika z niego, by spółka uprawniona z prawa ochronnego na sporny znak towarowy, zgłaszając ów znak do rejestracji, działała w złej i wierze. Zdaniem organu, przedstawione przez stronę skarżącą okoliczności takie, jak wspólne korzenie obu firm, tj. skarżącej spółki oraz spółki uprawnionej do spornego znaku towarowego, nie są okolicznościami, które przesądzają o działaniu w złej wierze podmiotu uprawnionego. Ponadto, według Urzędu Patentowego RP, za nieuzasadnione należy uznać również zarzuty naruszenia przez organ przepisów postępowania, w tym art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 10 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 78 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., albowiem - jak uznał organ - zaskarżona decyzja zawiera szczegółowe uzasadnienie prawne i faktyczne, zaś podnoszone przez skarżącą spółkę zarzuty zostały poddane szczegółowej analizie w spornej decyzji. W piśmie procesowym z dnia [...] stycznia 2014 r. uczestnik postępowania - spółka D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], reprezentowana przez rzecznika patentowego, wniosła o oddalenie skargi. Uczestnik postępowania stwierdził, że w toku postępowania przed organem skarżąca nie przedstawiła dowodów, ani twierdzeń, które prowadziłyby do wniosku, że skarżąca w dniu zgłoszenia przez uprawnioną znaku towarowego do ochrony posiadała jakiekolwiek prawa majątkowe do nazwy "[...]". Ponadto, zdaniem uczestnika postępowania, strona skarżąca nie wykazała, jakoby historyczne powiązania spółek miały jakikolwiek wpływ na zgłoszenie spornego znaku towarowego. Spółka uprawniona nadmieniła, że strona skarżąca w toku postępowania przez organem nie powoływała się na okoliczność posiadania autorskich praw majątkowych oznaczenia "[...]" i nie przedstawiła żadnego dowodu ich nabycia. Uczestnik zauważył, że Urząd Patentowy RP dokonał rozstrzygnięcia sprawy w granicach wniosku, będąc - zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. - związanym podstawą prawną wskazaną we wniosku. Zdaniem uczestnika postępowania, zaskakującym jest więc zarzut nieuwzględnienia przez organ posiadania przez stronę skarżącą rzekomych majątkowych praw autorskich do oznaczenia "[...]", będących "pochodną praw powstałych w wyniku ustalenia nazwy "[...] ", przy założeniu, że jest to utwór w rozumieniu prawa autorskiego'. Uczestnik wskazał, że w toku postępowania przed Urzędem Patentowym RP strona skarżąca nie powoływała się na okoliczność posiadania majątkowych praw autorskich do oznaczenia "[...]" i nie przedłożyła żadnego dowodu ich nabycia od twórcy tego wątpliwego "utworu". Zdaniem uczestnika postępowania, "samo używanie niezarejestrowanego znaku towarowego nie kreuje w świetle obowiązujących przepisów żadnych praw podmiotowych", a "przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej nie przewidują wśród przeszkód udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy niezarejestrowanego znaku towarowego, który jest jedynie używany w obrocie gospodarczymi". Uczestnik zgodził się z organem, twierdząc, że ustawa - Prawo własności przemysłowej nie zawiera odrębnego przepisu, który nadawałby charakter prawa podmiotowego znakowi niezarejestrowanemu. Podkreślając z kolei bezzasadność zarzutu z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. – uczestnik uznał, że historyczne powiązania i stosunek konkurencji są niedostateczne dla obalenia domniemania dobrej wiary. W ocenie uczestnika postępowania, okoliczności podnoszone przez stronę skarżącą oraz dowody w postaci wydruków duplikatów faktur i wydruków "syntetycznych zestawień informacji opublikowanych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym" z Systemu Informacji Prawnej Legalis oraz odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego nie wskazują na działanie uczestnika postępowania w złej wierze przy zgłoszeniu spornego znaku do ochrony. Zdaniem uczestnika postępowania należy zgodzić się również z organem i stwierdzić, że skarżąca spółka, jako wnioskodawca, nie wykazała, aby oprócz wcześniejszego używania oznaczenia "[...] " w obrocie gospodarczym, miały miejsce także inne okoliczności świadczące o tym, że uprawniony zgłaszając sporny znak towarowy do ochrony działał w złej wierze. Odnosząc się do argumentacji strony skarżącej dotyczącej "wspólnych korzeni", uczestnik postępowania podzielił stanowisko organu, że w rozpatrywanej sprawie wnioskodawca nie wykazał, aby pozostawały one w jakimkolwiek związku ze zgłoszeniem do ochrony spornego znaku towarowego. Według spółki uprawnionej z prawa ochronnego na sporny znak towarowy, Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął w uzasadnieniu decyzji, że "brak jest także jakichkolwiek dowodów, które pozwalałyby uznać, że uprawniony zgłosił do ochrony znak towarowy używany z sukcesem przez inny podmiot przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego z zamiarem przechwycenia jego klienteli, czy też w celu zablokowania wnioskodawcy prowadzenia działalności pod tą nazwą". Uczestnik postępowania, powołując się ma stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku WSA w Warszawie wydanego w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2210/08 – uznał, że dla ustalenia istnienia złej wiary podmiotu ubiegającego się o ochronę znaku towarowego, konieczne jest stwierdzenie, że doszło do zgłoszenia tego znaku z innych powodów, aniżeli chęć posiadania wyłączności jego używania dla własnych towarów, wskutek czego dochodzi do naruszenia cudzych praw podmiotowych. Zdaniem uczestnika postępowania, zarzuty formułowane przez skarżącą spółkę prowadzą do kuriozalnych wniosków, że każdemu zgłoszeniu znaku towarowego dokonanemu przez konkurenta lub firmę posiadającą historyczne powiązania, można skutecznie zarzucić złą wiarę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej także: "p.p.s.a."). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...], należy na wstępie wyraźnie stwierdzić, że pomimo uchylenia zaskarżonej decyzji, nie wszystkie zarzuty strony skarżącej są zasadne. Sąd uznał bowiem, że - wbrew stanowisku skarżącej spółki - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] października 2012 r., nr [...], prawidłowo przyjął, że całkowicie bezzasadny jest zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] nr [...] z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Niemniej, należy jednocześnie zgodzić się ze skarżącą spółką i uznać, że wydając decyzję w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...], Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Naruszenie to polegało, zdaniem Sądu, na niewyjaśnieniu przez organ, w ramach przeprowadzanej oceny zdolności ochronnej znaku towarowego [...], wszystkich podnoszonych przez stronę skarżącą okoliczności świadczących - jej zdaniem - o złej wierze podmiotu zgłaszającego sporny znak towarowy do ochrony. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Jeśli chodzi o kwestię interesu prawnego, należy zauważyć, że w myśl art. 164 p.w.p., z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy może wystąpić każdy, kto ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże, że przy udzielaniu prawa wyłącznego nie zostały spełnione warunki ustawowe wymagane do uzyskania tego prawa. Według Sądu, organ zasadnie przyjął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że w niniejszej sprawie po stronie wnioskodawcy - spółki A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] występuje interes prawny, o którym mowa w art. 164 p.w.p. Świadczy o tym przede wszystkim okoliczność związana z wezwaniami kierowanymi przez spółkę D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] do strony skarżącej, w których strona uprawniona z prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] wzywała skarżącą spółkę do zaprzestania naruszania prawa ochronnego udzielonego na ten znak oraz do wycofania z obrotu handlowego opakowań i towarów oznaczanych znakiem "[...]". Nie ulega wątpliwości, że okoliczność ta uzasadnia istnienie interesu prawnego w domaganiu się przez wnioskodawczynię unieważnienia spornego prawa ochronnego, ponieważ ewentualna decyzja podjęta w postępowaniu spornym dotyczącym rozstrzygnięcia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego mogła bezpośrednio, konkretnie i realnie zarazem wpływać na sytuację skarżącej spółki, jako wnioskującej o unieważnienie. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał ponadto, że strona skarżąca, prowadząc konkurencyjną wobec uczestnika postępowania działalność gospodarczą, miała interes prawny w domaganiu się unieważnienia przedmiotowego prawa ochronnego na sporny znak towarowy, który może być wywodzony również ze stosownych unormowań chroniących swobodę (wolność) działalności gospodarczej. Nie nasuwa zastrzeżeń Sądu, stanowisko organu, który akcentując prowadzenie przez wnioskodawczynię konkurencyjnej działalności gospodarczej względem spółki uprawnionej do znaku [...] nr [...] (vide: ta sama branża cukiernicza) - podniósł, że skoro podmiot wnioskujący (skarżąca spółka) używa tego samego oznaczenia dla oznaczania swoich towarów tego samego rodzaju, to w związku z wystąpieniem przez spółkę uprawnioną z żądaniem zaniechania naruszenia spornego prawa ochronnego, strona skarżąca znalazła się w sytuacji utrudniającej jej swobodne prowadzenie działalności gospodarczej zagwarantowanej w powołanych przez skarżącą przepisach art. 20 i art. 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Należy zauważyć, że w orzecznictwie sądowym nie budzi raczej wątpliwości teza, że źródłem interesu prawnego w sprawach z zakresu własności przemysłowej mogą być nawet ogólne normy prawne kreujące prawo do prowadzenia działalności gospodarczej (art. 20 i art. 22 Konstytucji RP, art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a wcześniej art. 5 ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo działalności gospodarczej). Takie stanowisko zawarte jest w szeregu orzeczeniach, w tym m.in. w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2007 r., sygn. VI SA/Wa 1944/06 (LEX 299739), z dnia 20 marca 2007 r., sygn. VI SA/Wa 1998/06 (LEX 322691), z dnia 26 czerwca 2007 r., sygn. VI SA/Wa 635/07 (LEX nr 355519), czy też z dnia 29 sierpnia 2006 r., sygn. VI SA/Wa 867/06 (LEX 246145). Organ zasadnie wskazał jednak przy tym, że w judykaturze podkreśla się, że wspomniane normy prawne, gwarantujące swobodne prowadzenie działalności gospodarczej, mogą być źródłem interesu prawnego, tylko wtedy, gdy cudzy znak towarowy przeszkadza wnioskodawcy w prowadzeniu działalności gospodarczej (zob. m. in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 października 2006 r., sygn. akt II GSK 163/06). W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - zauważyć, iż spółka wnioskująca o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, powołując się na normy gwarantujące swobodne prowadzenie działalności gospodarczej, wykazała jednocześnie, że produkuje te same produkty, co towary objęte wykazem znaku spornego i że chciałaby mieć możliwość posługiwania się bez ryzyka prawnego oznaczeniem, które - w jej ocenie - jest oznaczeniem nieprawidłowo udzielonym na rzecz strony przeciwnej. Przechodząc do merytorycznej oceny zasadności zaskarżonego rozstrzygnięcia organu, wskazać trzeba wyraźnie, że skład orzekający WSA w Warszawie, rozstrzygając w niniejszej sprawie, zgodził się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP, iż całkowicie bezzasadny jest zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., albowiem - jak słusznie zauważył organ - nie można przeciwstawić znakowi towarowemu, na który zostało udzielone prawo ochronne, takiego samego lub podobnego do tego znaku towarowego oznaczenia używanego wcześniej w obrocie gospodarczym przez inny podmiot do sygnowania takich samych lub podobnych towarów, gdyż samo używanie niezarejestrowanego znaku towarowego nie kreuje w świetle obowiązujących przepisów żadnych praw podmiotowych. Przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Nie ulega wątpliwości, że przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., wymieniając ogólnie prawa osobiste lub majątkowe, nie przesądził expressis verbis, które prawa podmiotowe wyłączają od rejestracji znak towarowy zgłoszony przez osoby trzecie do Urzędu Patentowego RP. Należy zauważyć, że w literaturze przyjmuje się, że w świetle ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jedynym źródłem, z zastrzeżeniem znaków towarowych powszechnie znanych, prawa ochronnego na znak towarowy jest konstytutywna decyzja Urzędu Patentowego. W tej sytuacji, uznaje się, że używanie znaku towarowego (zwykłe używanie) nie konstytuuje, w świetle powołanej ustawy, prawa wyłącznego używania znaku towarowego w Polsce, a więc nie można przeciwstawić zgłoszeniu znaku towarowego wcześniejszego prawa wywodzącego się z faktu używania takiego samego lub podobnego znaku towarowego dla takich samych lub podobnych towarów (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012 r., s. 750; można spotkać również odmienne stanowisko w doktrynie - vide: M. Trzebiatowski, Prawo do niezarejestrowanego znaku towarowego jako składnik przedsiębiorstwa [krytyka wyroków WSA i NSA w Warszawie], Rejent z 2009 r. nr 5; podobnie: tenże /w:/ Naruszenie cudzego prawa do znaku jako przeszkoda w udzieleniu lub przyczyna unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Monitor Prawniczy z 2009 r. nr 7, s. 365-374). Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podziela stanowisko, że używanie znaku towarowego, jeżeli nawet jest dostatecznie znaczące rynkowo, nie stanowi podstawy do wydania decyzji o odmowie rejestracji znaku towarowego na podstawie wcześniejszego prawa podmiotowego, a więc w oparciu o przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Zdaniem Sądu, podmiot odwołujący się do faktu wcześniejszego używania danego oznaczenia może oczywiście powołać się na złą wiarę zgłaszającego, gdyż można zasadnie twierdzić, że w przypadku zgłoszenia znaku towarowego, zbieżnego z oznaczeniem wcześniej używanym na rynku dla tych samych towarów, zgłaszający powinien dysponować stosowną wiedzą o sytuacji rynkowej, a zgłoszenie znaku towarowego należy odczytywać jako zamiar wykorzystania pozycji zbudowanej na rynku przez podmiot używający niezarejestrowanego znaku towarowego. W konsekwencji, należy przyjąć, że wśród przeszkód rejestracji znaku towarowego nie jest przewidziany niezarejestrowany znak towarowy lub inne oznaczenie wyróżniające, którego ochrona powstaje na podstawie używania. Nie można bowiem przyjąć, jak zasadnie twierdzi m.in. prof. R. Skubisz, że określenie "prawa osobiste lub majątkowe" obejmuje także prawa do niezarejestrowanego znaku towarowego lub innych niezarejestrowanych oznaczeń. Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej nie zawiera również odrębnego przepisu, który nadawałby taki charakter niezarejestrowanym oznaczeniom (por. R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012 r., s. 752-753). Tym samym, zgadzając się w tym zakresie ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] października 2012 r., należy - według Sądu - uznać, iż niezarejestrowany znak towarowy "zwykły" będzie podlegać ochronie na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm. - dalej także: "u.z.n.k."), albowiem istnienie praw do niezarejestrowanego znaku towarowego nie stanowi przeszkody dla rejestracji późniejszego znaku towarowego i nie może być również podstawą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy (podobnie: J. Kępiński /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo konkurencji, Tom 15, pod red. M. Kępińskiego, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2014 r., s. 206). Nie ulega wątpliwości, że na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji można dochodzić ochrony niemal wszystkich używanych znaków towarowych, a więc zarówno niezarejestrowanych, jak i tych zarejestrowanych, o ile są używane w obrocie handlowym. Wspomniana ochrona w przypadku znaków niezarejestrowanych winna się opierać przede wszystkim na przepisie art. 10 u.z.n.k., który ma na celu zapobieganie czynom nieuczciwej konkurencji polegającym na oznaczeniu towaru lub usługi, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia danego towaru lub usługi z określonego przedsiębiorstwa. Przyjmuje się, że art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może być samodzielną podstawą roszczeń, w szczególności w przypadku, gdy znak nie został zarejestrowany (vide: J. Kępiński /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo konkurencji ..., s. 209). Mając na względzie powyższe, nie sposób zgodzić się z zarzutem skarżącej spółki, jakoby Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronnego na sporny znak towarowy w naruszeniem przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Ustosunkowując się do podniesionego w skardze zarzutu błędnego rzekomo uznania przez Urząd Patentowy RP, że strona skarżąca wywiodła swe prawa majątkowe z wieloletniego używania na rynku znaku "[...]" w odniesieniu do ciastek i w konsekwencji przyjęcia przez organ błędnej tezy, iż skarżącej spółce nie przysługuje żadne prawo majątkowe do znaku "[...]", należy zauważyć, jak słusznie podniósł organ w odpowiedzi na skargę, że strona skarżąca, jako wnioskodawca, wskazywała, że sporny znak towarowy narusza jej prawa majątkowe do oznaczenia "[...]", które wynikają właśnie z jego wcześniejszego używania w obrocie gospodarczym do oznaczenia wyrobów cukierniczych. Również uczestnik postępowania - spółka D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], zasadnie wskazał w piśmie procesowym z dnia [...] stycznia 2014 r., że w toku postępowania spornego prowadzonego przed organem strona skarżąca nie powoływała się na okoliczność posiadania autorskich praw majątkowych do oznaczenia "kremisie" i nie przedstawiła żadnego dowodu ich nabycia. W tej sytuacji - jak trafnie wskazał uczestnik postępowania - Urząd Patentowy RP dokonał rozstrzygnięcia sprawy w granicach wniosku, będąc - zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. - związanym podstawą prawną wskazaną we wniosku. Zdaniem Sądu, nie można w konsekwencji podzielić zarzutu rzekomego nieuwzględnienia przez organ posiadania przez stronę skarżącą majątkowych praw autorskich do oznaczenia "[...]", będących - jak wskazywała strona - "pochodną praw powstałych w wyniku ustalenia nazwy "[...]", przy założeniu, że jest to utwór w rozumieniu prawa autorskiego". Ponadto, należy jedynie na marginesie zauważyć, że powoływanie się przez skarżącą spółkę na okoliczność posiadania rzekomych majątkowych praw autorskich do oznaczenia "[...]" może budzić uzasadnione wątpliwości, albowiem o ile rzeczywiście przyjmuje się w doktrynie, że znak towarowy może być także utworem, w rozumieniu prawa autorskiego, o tyle wskazuje się jednocześnie, że odnosi się to jednak raczej do znaków graficznych lub plastycznych, a nie do znaków słownych, gdyż te ostatnie nie są utworami, albowiem z reguły stanowią rozwiązanie zbyt proste, aby mogły pretendować do miana utworu (tak m.in. J. Kępiński /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo konkurencji ..., s. 207). Mając powyższe na uwadze, należy uznać, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] października 2012 r., nr [...], słusznie przyjęło, że w rozpatrywanej sprawie brak jest podstaw do uznania, że używanie spornego znaku towarowego narusza prawa majątkowe wnioskodawcy, skoro do takich praw nie należy używany w obrocie niezarejestrowany znak towarowy. Niemniej, pomimo prawidłowej - co do zasady - oceny braku podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...], dopuścił się - mającego zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. Naruszenie wspomnianych przepisów postępowania polegało, zdaniem Sądu, na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, z uwagi na lakoniczne w swej treści ustosunkowanie się do przywołanych przez skarżącą spółkę okoliczności związanych z istniejącymi wspólnymi relacjami ("wspólnymi korzeniami") zachodzącymi pomiędzy stronami sporu - skarżącą spółką A. Sp. z o.o. oraz spółką D. Sp. z o.o., jako uprawnioną z prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...]. Tym samym, w ocenie Sądu, w ramach przeprowadzanej oceny podstaw zastosowania art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., doszło po stronie organu do ewidentnego zaniedbania w zakresie ustaleń dotyczących zasadności zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony w złej wierze. Zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Ponieważ ustawodawca nie podjął próby zdefiniowania pojęcia złej wiary, doktryna i orzecznictwo podejmują zadanie dookreślania tego pojęcia. Zdaniem Sądu, wykładni powyższego przepisu należy dokonywać w ten sposób, że aby wykazać istnienie złej wiary dokonującego zgłoszenie do rejestracji znaku towarowego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji. W piśmiennictwie przeważa pogląd, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar niegodziwy, naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem (tak m.in. U. Promińska, Znaczenie prawne wcześniejszego używania znaku towarowego w świetle regulacji prawa znaków towarowych, Przegląd Prawa Handlowego 2007/12/6). W orzecznictwie wspólnotowym, m.in. w wyroku w sprawie Lindt Goldhase Trybunał Sprawiedliwości WE, rozstrzygając w przedmiocie pytania prejudycjalnego, poczynił kilka uściśleń co do sposobu, w jaki należy interpretować pojęcie złej wiary, i uznał, że w celu ustalenia, czy "zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego", w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, sąd krajowy musi wziąć pod uwagę wszystkie dostępne dowody, na podstawie których można ustalić, czy zgłaszający świadomie działał w sposób niezgodny z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. W szczególności, sąd winien ustalić: - zamiar uniemożliwienia innym używania podobnych oznaczeń w odniesieniu do podobnych towarów może być niezgodny z takimi standardami, jeśli zgłaszający był lub powinien był być świadomy, że inni używają już zgodnie z prawem podobnych oznaczeń, w szczególności, jeśli używanie to miało miejsce na znaczną skalę i trwało przez dłuższy czas, a także przysługiwał mu pewien zakres ochrony prawnej, oraz jeśli charakter oznaczenia do pewnego stopnia podyktowany był ograniczeniami technicznymi lub handlowymi; - jednakże zamiar taki nie musi być niezgodny z tymi standardami, jeśli samemu zgłaszającemu przysługiwał podobny lub większy zakres ochrony prawnej w odniesieniu do znaku, którego dotyczy zgłoszenie, oraz jeśli zgłaszający używał go w taki sposób, w takim zakresie i przez taki czas, że używanie przez inne osoby podobnych oznaczeń może być uznane za czerpanie nienależnej korzyści ze znaku zgłaszającego, oraz jeśli te inne osoby nie były ograniczone w możliwości wyboru oznaczeń, które nie byłyby podobne do zgłoszonego znaku (vide: sprawa C-529/07, Chocoladefabriken Lindt & Sprungli AG vs. Franz Hauswirth GmbH). Zaakcentowania przy tym wymaga, że ze sformułowania przyjętego przez Trybunał Sprawiedliwości w omówionym wyroku wynika, iż wymienione w nim czynniki stanowią jedynie przykłady spośród wszystkich elementów, które mogą zostać wzięte pod uwagę na potrzeby oceny ewentualnie złej wiary zgłaszającego do rejestracji znak towarowy w momencie dokonywania zgłoszenia. Uwzględniając powyższe, należy zatem uznać, że w ramach całościowej analizy dokonywanej na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. można także wziąć pod uwagę logikę handlową, w którą wpisało się dokonanie zgłoszenia do rejestracji spornego oznaczenia [...] nr [...], jak również chronologię wydarzeń dotyczących tego zgłoszenia (zob. podobnie i analogicznie pkt 52 wyroku Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-569/08, Internetportal und Marketing; tak również: np. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 14 lutego 2012 r., T-33/11). Należy zauważyć, że w niniejszej sprawie zgłoszenie do rejestracji spornego znaku nastąpiło w dniu [...] lutego 2008 r. W tym czasie, jak wskazywała strona skarżąca, spółka ta już od 2005 roku produkuje i sprzedaje w Polsce ciastka pod nazwą "[...]". Skarżąca spółka podnosi ponadto, że J. D. - założyciel skarżącej spółki (działającej wcześniej pod firmą L. sp. z o.o., zmienioną następnie na A. sp. z o.o. i później na A. sp. z o.o.) oraz G. K. - założyciel spółki D. sp. z o.o. (działającej wcześniej pod firmą L. sp. z o.o.) byli w latach 1992-2003 wspólnikami w spółce L. sp. z o.o., która została zlikwidowana w 2003 r., a której likwidatorem został J. D. Strona skarżąca wskazała jednocześnie, że zarówno działalność spółki L. sp. z o.o., jak i spółki skarżącej oraz spółki uprawnionej ze spornego prawa ochronnego dotyczy tej samej branży, tj. branży cukierniczej. Strona skarżąca stwierdziła, że zarówno ona jak i spółka uprawniona do spornego znaku towarowego [...] - są konkurentami na rynku. Ponadto, należy - zdaniem Sądu - zauważyć, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż do chwili uzyskania przez uprawnioną prawa ochronnego na sporny znak towarowy (a nawet kilkanaście miesięcy po dacie rejestracji tego znaku), używanie oznaczenia "[...]" przez stronę skarżącą było niezakłócone. Rejestracja znaku towarowego [...] następuje w czerwcu 2009 r., a uprawniona w grudniu 2010 r. wzywa stronę skarżącą do zaniechania naruszeń należącego do niej znaku i wycofania z obrotu handlowego przez skarżącą spółkę ciastek oznaczonych tym znakiem. Z akt sprawy, w szczególności ze złożonych w toku postępowania spornego dowodów w postaci faktur - wynika ponadto, że skarżąca spółka sprzedawała ciastka pod nazwą "[...]" w okresie na długo przed zgłoszeniem spornego znaku do ochrony w Urzędzie Patentowym RP, co w żaden sposób nie zostało skutecznie podważone przez stronę przeciwną. Ponadto strona skarżąca zarówno we wniosku o unieważnienie, jak i w toku postępowania spornego podkreśliła istotę związków łączących w przeszłości jej założyciela i byłego wspólnika – J. D. z byłym wspólnikiem – G. K. - założycielem spółki uprawnionej do spornego znaku, a polegających na tym, że panowie ci byli w latach 1992-2003 wspólnikami jednej spółki, tj. L. sp. z o.o., która działała w tej samej branży, czyli branży cukierniczej, w której działa obecnie strona skarżąca i uprawniona. Zdaniem Sądu, organ dokonując oceny zasadności zarzutu złej wiary uprawnionej spółki w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji w Urzędzie Patentowym RP, błędnie pominął znaczenie przytoczonych powyżej okoliczności. Ponadto, organ w sposób bardzo lakoniczny ustosunkował się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do podnoszonych przez stronę skarżącą okoliczności, z których wynika, że w dacie wskazywanego przez skarżącą spółkę rozpoczęcia używania na rynku oznaczenia "[...]", tj. w 2005 r., J. D. i G. K. byli wspólnikami skarżącej spółki i spółki uprawnionej, tj. spółek założonych przez nich jeszcze w okresie ich "wspólnego funkcjonowania jako wspólników" spółki L. sp. z o.o. W ocenie Sądu, organ nie odniósł się również do akcentowanego przez stronę skarżącą faktu, iż mimo formalnego "rozejścia" obu wskazanych wyżej osób, z partnerów biznesowych stali się oni konkurentami. Zdaniem Sądu, należy zgodzić się z przyjętym przez stronę skarżącą założeniem, że funkcjonowanie konkurencyjnych spółek musiało być przedmiotem bacznej wzajemnej obserwacji, a zatem - jak słusznie wskazała strona - zupełnie nieprawdopodobne jest, aby rodzaje i nazwy produktów wprowadzanych na rynek przez każdą z nich nie były wzajemnie znane. W konsekwencji, organ winien był rozważyć, czy zgłoszenie spornego znaku towarowego do ochrony przez spółkę uprawnioną nie było spowodowane przede wszystkim zamiarem wykorzystania pozycji zbudowanej na rynku przez skarżącą spółkę, jako używającą niezarejestrowanego znaku towarowego, a więc czy nie towarzyszyły owemu zgłoszeniu określone, wymierzone w stronę skarżącą, negatywne zamiary związane z używaniem tego znaku na rynku przez uprawnioną. Zdaniem Sądu, organ winien rozważyć również, czego nie uczynił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, czy o chęci blokowania dostępu do rynku i przejęcia klienteli wypracowanej przez skarżącą spółkę na skutek długoletniego używania oznaczenia "[...]", może świadczyć fakt wezwania skarżącej do zaniechania naruszeń znaku towarowego [...] oraz fakt, że ciastka pod takim znakiem uprawniona zaczęła wprowadzać do obrotu dopiero po dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji. Powyższe oznacza, że skoro w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji spółka uprawniona miała świadomość, że jej znak towarowy jest podobny do znaku skarżącej spółki używanego przez nią na długo przed zgłoszeniem, zadaniem organu było przeprowadzenie szczegółowego rozważenia w decyzji, czy aby opisane wyżej działanie spółki uprawnionej z prawa ochronnego na sporny znak towarowy nie miało na celu dążenia przez uprawnioną do nabycia na własną rzecz prawa ochronnego na znak towarowy wyłącznie w celu używania go i oznaczania nim własnych towarów, a zmierzało przede wszystkim do wzmocnienia pozycji uprawnionej w sporze ze skarżącą spółką przewidywanym w związku z podjętą w 2010 r. próbą wyeliminowania z rynku handlowego wszelkich towarów skarżącej oznaczanych spornym znakiem, co mogłoby świadczyć o złej wierze po stronie uprawnionej w dacie zgłaszania przez nią spornego oznaczenia do ochrony. Zdaniem Sądu, powyższe okoliczności mogą mieć zasadnicze znaczenie dla oceny złej wiary spółki uprawnionej do spornego znaku towarowego w chwili dokonywania jego zgłoszenia do rejestracji. W ocenie Sądu, chronologia wydarzeń i wnioski z niej wyprowadzone przez organ (a właściwie brak jakichkolwiek szczegółowych konkretnych wniosków) w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji co do tego, że sporne zgłoszenie nie miało charakteru działania w złej wierze - nasuwają poważne zastrzeżenia Sądu, albowiem argumentacja organu w tym zakresie jest bardzo lakoniczna i nie znajduje swojego odzwierciedlenia w aktach sprawy. Mając powyższe na względzie, należy uznać, iż Urząd Patentowy RP nie rozważył w toku postępowania spornego i nie ocenił wszechstronnie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji administracyjnej wszystkich okoliczności związanych z zarzutem zgłoszenia spornego znaku do ochrony w złej wierze, pomimo, że wskazane wyżej argumenty podnoszone przez skarżącą spółkę mogły mieć istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że brak odniesienia się przez organ do przywołanych kwestii, istotnych dla oceny prawidłowości zastosowania normy prawa materialnego wyrażonej w przepisie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., nie daje drugiej stronie (skarżącej spółce) - możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W tej sytuacji uchybienie to nie pozwala również sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, sąd administracyjny musi dysponować stanowiskiem tego organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy, zgłoszony do ochrony przez uprawnioną spółkę, posiada zdolność ochronną w świetle przesłanki ustalonej w przepisie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Wyraźnie należy przy tym wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2012 r. nie spełnia wymogów przewidzianych przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera wyjaśnień wszystkich ważnych okoliczności, które należało wziąć pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...], w kontekście stawianego przez skarżącą spółkę zarzutu nieuwzględnienia złej wiary podmiotu zgłaszającego sporny znak do ochrony. Mając powyższe na względzie, należy uznać, iż w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim szczegółowo odnieść się do przedłożonych przez skarżącą spółkę dowodów na okoliczność występowania złej wiary po stronie podmiotu zgłaszającego sporny znak do ochrony, analizując wskazany przez stronę skarżącą materiał zgodnie z dokonaną przez Sąd szczegółową wykładnią przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., dotyczącą pojęcia złej wiary. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając jednocześnie, że uchylona decyzja Urzędu Patentowego RP nie będzie podlegać wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku, Sąd działał zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 1.617 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie w tym zakresie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło