I OSK 1761/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-03-23
Skład orzekający: Ewa Dzbeńska, Małgorzata Pocztarek, Roman Ciąglewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając decyzję o zwolnieniu policjanta ze służby z powodu popełnienia wykroczenia, prawidłowo zakwestionował ustalenia faktyczne organu administracyjnego, mimo prawomocnego wyroku sądu karnego skazującego policjanta za to wykroczenie?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie zinterpretował wytyczne NSA i zlekceważył prawomocny wyrok sądu karnego, kwestionując ustalenia faktyczne i ocenę materiału dowodowego. Sąd administracyjny nie jest uprawniony do ponownego badania stanu faktycznego, który został już jednoznacznie ustalony przez sąd karny, ani do decydowania o wyborze podstawy zwolnienia policjanta ze służby czy wszczynaniu postępowań dyscyplinarnych. Popełnienie przez policjanta wykroczenia przeciwko mieniu, nawet o niewielkiej wartości, uzasadnia zwolnienie ze służby ze względu na ważny interes służby, a sąd administracyjny powinien jedynie kontrolować, czy decyzja nie nosi cech dowolności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła zwolnienia P.C. ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z powodu popełnienia wykroczenia kradzieży. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił rozkaz personalny, kwestionując ustalenia faktyczne organu i ocenę dowodów, mimo że P.C. został prawomocnie skazany za to wykroczenie przez sąd karny. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym niezastosowanie się do wykładni NSA oraz zlekceważenie prawomocnego wyroku sądu karnego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i oddalił skargę P.C.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Ewa Dzbeńska, Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.), Sędzia NSA Roman Ciąglewicz, Protokolant starszy inspektor sądowy Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 lutego 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 2264/13 w sprawie ze skargi P.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 25 stycznia 2012 r. nr [..] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę
Wyrokiem z dnia 24 lutego 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 2264/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi P.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 25 stycznia 2012 r. nr [..]w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu pierwszej instancji.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 15 listopada 2013 r., sygn. akt I OSK 2557/12, uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2012 r., sygn. akt II SA/We 589/12 i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.
W motywach uzasadnienia wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że obowiązkiem Sądu I instancji było odniesienie się do treści zaskarżonej decyzji, względnie również decyzji organu I instancji, pod kątem ich prawidłowości wydania w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.
NSA stwierdził, że Sąd nie może uchylić się od oceny legalności decyzji, stwierdzając, że zawarta w jej uzasadnieniu argumentacja jest odmienna od tej, którą organ zaprezentował w odpowiedzi na skargę. Nadto stwierdził, że Sąd Wojewódzki w Warszawie nie wyjaśnił w ogóle, w czym dokładnie upatrywał istotnego naruszenia przez organy przepisów proceduralnych.
W wytycznych NSA wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Wojewódzki winien rozważyć, czy rzeczywiście zachodzi sprzeczność pomiędzy argumentacją zawartą w uzasadnieniu decyzji obu instancji, a jeśli tak, to na czym ona polega a ponadto oceni, czy brak szczegółowego odniesienia się w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji do sytuacji życiowej, rodzinnej i majątkowej P.C. w uzasadnieniu decyzji, wydanej w postępowaniu o zwolnienie funkcjonariusza ze służby w Policji w związku z popełnieniem przez niego wykroczenia, stanowiło uchybienie tego rodzaju, że mogło być ono uznane za istotne naruszenie przepisów postępowania, czyli, że gdyby uchybienie owo nie zaistniało, to zapadły wyrok byłby najprawdopodobniej odmiennej treści.
Rozpoznając sprawę ponownie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że stosownie do art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r, poz. 270 ze zm.), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Dokonując ponownej oceny pod kątem prawidłowości wydania zaskarżonej decyzji w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, Sąd I instancji uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
Dalej Sąd I instancji wskazał, że podstawę zwolnienia P.C. ze służby w Policji stanowił przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), który stanowi, że policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Wykładnia tego przepisu nie budzi wątpliwości w zakresie tego, że jest to przepis fakultatywny. Organ może (ale nie musi) zwolnić policjanta ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Przepisy ustawy o Policji oraz rozporządzeń wykonawczych nie definiują nieostrego pojęcia "ważnego interesu służby", pozostawiając tym samym zarówno organom a następnie sądom pewien zakres swobody w ocenie, wyważeniu, czy i jaki czyn lub zdarzenie można zakwalifikować jako przemawiający za "ważnym interesem służby" w rozumieniu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.
Sąd I instancji zauważył, że skarżący został zwolniony ze służby z uwagi na podejrzenie popełnienia wykroczenia (16 października 2011 r.), polegającego na wyjściu ze sklepu [..]z [..]. Sąd wskazał, iż wartość nasadki wyceniona została przez biegłego sądowego na kwotę 1,60 zł (vide protokół rozprawy przed Naczelnym Sadem Administracyjnym, k-64 akt) z uwagi na to, że nasadka była bezużyteczna bez zestawu kluczy. Nadto, że policjantowi w tymże sklepie towarzyszył 11-letni syn, który jak wyjaśnił skarżący, źle się poczuł. Skarżący już bezpośrednio po zdarzeniu w sklepie wyjaśniał, że nasadkę włożył do kieszeni przez roztargnienie i zapomnienie w związku ze złym samopoczuciem dziecka.
Z treści zaskarżonej decyzji wynika, że organ oparł swoje rozstrzygnięcie, przyjmując, że P.C. dokonał kradzieży nasadki z zestawu [..]o wartości 61 zł. W innym miejscu, iż dokonał kradzieży – [..]1 szt. o wartości 61 zł. Nie jest zatem jasne, co było przedmiotem kradzieży.
Zdaniem Sądu I instancji, na uwagę zasługują ustalenia organu, zawarte w uzasadnieniu rozkazu z dnia 1 grudnia 2011 r., w których organ opisuje nagranie filmowe z dnia zdarzenia. Z opisu organu wynika, że "mężczyzna ogląda pudełka z różnego rodzaju niewielkimi narzędziami, wyjmując narzędzia z pudełek, ogląda je, następnie wkłada z powrotem do pudełka i odkłada je na regał. W międzyczasie do mężczyzny podchodzi chłopiec, który jest z mężczyzną do końca nagrania. Następnie mężczyzna z chłopcem odchodzi od regału z narzędziami i przez około 2 minut chodzą po sklepie w pobliżu linii kas ...).
Sąd I instancji zauważył, że przytoczony wyżej opis zapisu filmowego nie koresponduje w żaden sposób z protokołem przesłuchania pracownika ochrony sklepu [..], który stwierdza, że "zauważył jak mężczyzna będący na terenie sklepu dokonuje kradzieży nasadki zestawu [..]poprzez wyjęcie nasadki z zestawu i włożenie jej do kieszeni spodni". Powyższy protokół z przesłuchania pracownika nie odnosi się do tego, czy w trakcie oglądania przez skarżącego narzędzi podchodzi do niego chłopiec.
Nadto organ nie wskazał dlaczego dał wiarę zeznaniom pracownika ochrony, a nie dał wiary dowodowi z nagrania i wyjaśnieniom skarżącego. Zwłaszcza, że skutki oceny tych dowodów przełożyły się na uznanie, że skarżący popełnił kradzież umyślną, co uzasadnia zwolnienie go ze służby z uwagi na ważny interes służby.
W ocenie Sądu I instancji, dokonana przez organ ocena materiału dowodowego nie koresponduje z doświadczeniem życiowym (pomija okoliczności takie jak roztargnienie i nieuwaga w kontekście niedyspozycji dziecka, co może przydarzyć się każdemu uczciwemu człowiekowi). Oznacza to, że organ nie dokonał zebrania i oceny materiału dowodowego z należytą starannością.
Sąd I instancji podkreślił ponadto, iż na całokształt sprawy należy spojrzeć przez pryzmat wykładni celowościowej przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. To, że racjonalny ustawodawca pozostawił organom luz decyzyjny (oceny) w rozumieniu pojęcia "ważny interes służby" nie oznacza przyzwolenia na formalistyczne i wybiórcze kwalifikowanie dowodów w całkowitym oderwaniu od wyjaśnień skarżącego.
Dalej Sąd I instancji stwierdził, ze organ w uzasadnieniu decyzji winien wskazać (czego nie uczynił), którym dowodom dał wiarę i dlaczego, a które z dowodów jako niewiarygodne pominął. Tymczasem zaskarżone decyzje, oprócz przytoczenia treści notatek pracowników ochrony, opisu tego co zarejestrowały kamery, krótkiego opisu protokołu przesłuchania osoby podejrzanej, takiej oceny nie zawierają. Ograniczają się do lakonicznego stwierdzenia: "Odnosząc się do wyżej przedstawionych dowodów, na uwagę zasługuje fakt, iż st. sierż. P.C. dokonał kradzieży klucza, a po zdarzeniu szukał korzystnej dla siebie linii obrony, poprzez stwierdzenie, że klucz schował przez roztargnienie i zapomnienie w związku ze złym samopoczuciem dziecka".
Zdaniem Sądu, twierdzenie organu, iż dokonał wszechstronnej oceny okoliczności, na podstawie analizy zebranego materiału dowodowego (...), o czym świadczy liczba zgromadzonych w sprawie dokumentów, jak też ich szczegółowa analiza w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu, nie może się ostać. Sąd I instancji podkreślił, iż organ II instancji winien był ponownie dokonać oceny dowodów i odnieść się do skarżącego, czego nie uczynił uchybiając treści art. 15, art. 7, art. 8, art. 77 i art. 107 K.p.a.
Na koniec Sąd I instancji wskazał, iż toczące się postępowanie w sprawie o wykroczenie z art. 119 Kodeksu wykroczeń nie obligowało organu do zastosowania de facto najsurowszej sankcji przewidzianej w ustawie o Policji w postaci zwolnienia funkcjonariusza ze służby. Organ nie wyjaśnił z jakich powodów nie rozważył wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza i nie zastosował innej łagodniejszej, przewidzianej prawem, sankcji z katalogu kar, tym bardziej że w dacie wydania zaskarżonego rozkazu postępowanie o wykroczenie było w toku.
Ponadto Sąd I instancji stwierdził, że w ślad za wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego, organ, ponownie rozpoznając sprawę, oceni szczegółowo i odniesie się w uzasadnieniu decyzji do sytuacji życiowej, rodzinnej i majątkowej funkcjonariusza w związku z popełnieniem przez niego wykroczenia (oświadczenie strony z dnia 15 listopada 2013 r. złożone do protokołu rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym). Ponownie też przeanalizuje dowody zebrane w sprawie. Wyjaśni i wskaże, którym dowodom dał wiarę i dlaczego. Konkretnie poda, na których dowodach oparł ustalenie stanu faktycznego, jak i którym dowodom dał wiarę rozstrzygając sprawę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Główny Policji, zaskarżając go w całości zarzucił mu naruszenie prawa materialnego tj.
1. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji i niezasadne przyjęcie, iż popełnienie przez policjanta wykroczenia nie daje podstaw do zwolnienia go ze służby z uwagi na dobro tej służby.
Ponadto organ zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.
1. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 190 P.p.s.a. poprzez niezastosowanie się do wykładni prawa i oceny prawnej przyjętej przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygn. akt I OSK 2557/12;
2. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. i art. 133 P.p.s.a. i w zw. z art. 77 K.p.a. oraz w zw. z treścią art. 8 § 1 i § 2 Kodeksu postępowania karnego, poprzez przeprowadzenie wadliwej kontroli legalności zaskarżonych rozkazów personalnych i nakazanie organowi przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego co do faktów dotyczących zdarzenia, pomimo istnienia w dacie wyrokowania prawomocnego wyroku karnego skazującego skarżącego za ten czyn na karę grzywny.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podniósł, że w dacie orzekania jeszcze przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, a zatem w dacie poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku było wiadomym, iż P.C. został ukarany mandatem w wysokości 100 zł za czyn opisany w uchylonych decyzjach. Zatem obecnie nie można konstatować popełnienia takiego wykroczenia. Aby było możliwe ukaranie przez sąd za wykroczenie nie mogą istnieć wątpliwości co do czasu, miejsca i przede wszystkim okoliczności strony przedmiotowej samego czynu. Uznać należy, iż dyrektywa ta została zastosowana przez Naczelny Sąd Administracyjny, który wszak nie dopatrzył się luk w materiale dowodowym. Zakres ponownej oceny sprowadzał się zatem do wyjaśnienia czy w realiach sprawy z uwzględnieniem faktu skazania skarżącego za wykroczenie w kontekście jego sytuacji życiowej, rodzinnej i majątkowej zasadnym było jego wydalenie ze służy. Tymczasem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie kwestionując dowody w sprawie, kwestionuje je na poziomie odpowiedzialnym za prawno-karny aspekt czynu. Jednocześnie Sąd ten absolutnie nie wyjaśnia w jakim zakresie obecność 11 letniego syna skarżącego w trakcie zajścia miała wpływ na popełnienie czynu. Gdyby istniały okoliczności wyłączające zamiar popełnienia wykroczenia, to sąd karny nie ukarałby sprawcy wykroczenia grzywną.
Dalej organ zauważył, iż kwestia samopoczucia syna skarżącego i konieczności udzielenia synowi pomocy, była jedynie linią obrony. Uszło jednocześnie uwadze Sądu, że skarżący nie przedłożył żądnego dokumentu, jak też nie podnosił, aby był z synem w krótkich odstępach czasowych, od daty zajścia w sklepie.
Odnosząc się do kwestii braku jednoznacznego ustalenia przedmiotu zaboru, organ stwierdził, iż u skarżącego znaleziono nakładki. Jednakże w ten sposób zdekompletował on narzędzie o wartości 61 zł. Jest chyba rzeczą oczywistą, iż towar niekompletny traci swą wartość i jako taki winien zostać wycofany ze sprzedaży. P.C. jako policjant powinien był być bardziej ostrożny i rozważny, bowiem za jego zachowanie odpowiedzialność odszkodowawczą mógł ponieść pracownik sklepu, o czym zapewne nawet skarżący nie pomyślał. Zatem bez znaczenia dla oceny zachowania skarżącego jest to, czy zabranym przedmiotem były klucze czy tylko nasadka do kluczy, skoro towar nie nadawał się już potem do sprzedaży.
Oceniając czyn P.C. pod kątem interesu służby organ podkreślił, iż dalsze pozostawanie w/w w służbie godzi w dobro tej służby. Policjant, który dopuszcza się choćby drobnej kradzieży, przedmiotu, który może nabyć i zasłania się niedyspozycją 11 letniego dziecka, nie ma możliwości pozostawania w służbie. Ani fakt niedyspozycji, ani fakt wieku dziecka nie przemawiają za tym, aby usprawiedliwić taki czyn. Z zeznań skarżącego może wynikać, że dokonał go bezmyślnie. Wbrew jednak stanowisku Sądu, bezmyślność nie jest cechą pożądaną w Policji, i jako taka nie może stanowić okoliczności łagodzącej, a zatem niwelować skutków naruszenia dobra służby. Organ dokonał więc prawidłowej interpretacji art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, uznając, iż w realiach tej sprawy naruszenie dobra służby wymagało zwolnienia policjanta ze służby.
Powołując się na powyższe pełnomocnik Komendanta Głównego Policji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a. Sąd rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodziły.
Skarga kasacyjna w całości jest uzasadniona.
W wyroku z dnia 15 listopada 2013r. I OSK 2557/12 Naczelny Sąd Administracyjny uwzględniając skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji przypomniał, że mając na uwadze powołaną podstawę prawną zaskarżonego rozkazu personalnego - art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji – Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) obowiązkiem Sądu I instancji, wynikającym z art. 141 § 4 P.p.s.a., było odniesienie się do treści zaskarżonej decyzji, względnie również decyzji organu I instancji, pod kątem ich prawidłowego wydania w oparciu o wskazaną wyżej podstawę prawną.
Naczelny Sąd Administracyjny w wytycznych zawartych w uzasadnieniu wyroku zobowiązał sąd do rozważenia czy rzeczywiście zachodzi sprzeczność pomiędzy argumentacją zawartą w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji, a jeśli tak, to na czym ona polega a ponadto do oceny, czy brak szczegółowego odniesienia się w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji do sytuacji: życiowej, rodzinnej i majątkowej P.C. stanowiło uchybienie tego rodzaju, że mogło być ono uznane za istotne naruszenie przepisów postępowania, czyli, że gdyby uchybienie owo nie zaistniało, to zapadły wyrok byłby najprawdopodobniej odmiennej treści.
Analiza poddanego obecnie kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego wyroku z dnia 24 lutego 2014r. prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji błędnie zrozumiał wytyczne Naczelnego Sądu Administracyjnego, przez co ich nie zrealizował, co skutkowało naruszeniem art. 190 P.p.s.a. Sąd I instancji zakwestionował prawidłowość ustaleń poczynionych w sprawie oraz ocenę zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego. Zdaniem Sądu I instancji w sprawie nie wyjaśniono co było przedmiotem kradzieży, nie uwzględniono wyjaśnień skarżącego co do przyczyn jego zachowania w sklepie ( złe samopoczucie dziecka ), które mogły przemawiać za odmienną oceną kwalifikacji czynu ( " roztargnienie i nieuwaga w kontekście niedyspozycji dziecka, co może przydarzyć się każdemu uczciwemu człowiekowi " ).
W końcu Sąd I instancji uczynił wobec organu zarzut, że nie rozważył wszczęcia wobec skarżącego postępowania dyscyplinarnego i nie zastosował innej łagodniejszej sankcji.
Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji stan faktyczny sprawy w dacie orzekania był jednoznaczny. Na rozprawie przed Sądem I instancji skarżący potwierdził, że wyrokiem Sądu Rejonowego w [..]uznano go winnym kradzieży i ukarano grzywną w wysokości 100 zł.
W takiej sytuacji kwestionowanie przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy i dokonanej przez organ oceny materiału dowodowego było niedopuszczalne.
Zgodnie z art. 8 § 1 i § 2 K.p.k. sąd karny rozstrzyga samodzielnie zagadnienia faktyczne i prawne oraz nie jest związany rozstrzygnięciem innego sądu lub organu. Prawomocne rozstrzygnięcia sądu kształtujące prawo lub stosunek prawny są jednak wiążące. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zlekceważył prawomocny wyrok sądu karnego.
Identycznie należało ocenić ( jako niedopuszczalne ) sugestie Sądu I instancji co do celowości zastosowania wobec skarżącego innej łagodniejszej sankcji.
Stosownie do art. 134 i ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz.U.2015.355 j.t. ze zm. ) przełożony dyscyplinarny, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego wszczyna postępowanie dyscyplinarne. Oznacza to, że inicjatywa wszczęcia postępowania dyscyplinarnego pozostaje w wyłącznej gestii przełożonego dyscyplinarnego. Podobnie rzecz się przedstawia gdy chodzi o zwolnienie funkcjonariusza ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 ustawy o Policji. Sąd administracyjny kontrolując legalność decyzji podjętej na podstawie art. 41 ust. 2 nie może decydować za organ w oparciu o którą z podstaw wymienionych w tym przepisie należało zwolnić policjanta. Wybór podstawy do zwolnienia należy wyłącznie do organu. Obowiązkiem sądu jest natomiast skontrolowanie czy przesłanka do zwolnienia faktycznie zaistniała oraz czy tryb poprzedzający podjęcie decyzji był prawidłowy. O tym czy dojdzie do zwolnienia policjanta w oparciu o art. 41 ust. 2, czy też będzie wszczęte w stosunku do niego postępowanie dyscyplinarne i jaka kara zostanie wymierzona decydują określone w ustawie o Policji właściwe organy, a sąd administracyjny nie jest upoważniony do ingerowania w materię dla nich zastrzeżoną.
W niniejszej sprawie eksponowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku okoliczności w ogóle nie miały znaczenia dla jej rozstrzygnięcia. Dla zastosowania normy art. 41 ust. 2 pkt. 5 ustawy o Policji znaczenie ma to, że skarżący będąc policjantem dokonał kradzieży, a nie to jaka była wartość skradzionej nasadki do klucza. Ta ostatnia okoliczność ma znaczenie dla sądu karnego np. dla kwalifikacji czynu, czy wymiaru kary.
Użycie w art. 41 ust. 2 ustawy o Policji zwrotu "można zwolnić ze służby" oznacza, że rozwiązanie stosunku służbowego na tej podstawie ma charakter fakultatywny a decyzje w tym zakresie podejmowane są w ramach uznania administracyjnego przyznanego właściwym organom Policji. W orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje się, że kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres. Sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, to jest czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy. Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. między innymi wyrok NSA z dnia 19 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 301/11). W konsekwencji w sprawach dotyczących fakultatywnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby sądy administracyjne badają jedynie, czy decyzja o rozwiązaniu stosunku służbowego nie jest arbitralna lub podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Nie mogą natomiast wkraczać w kompetencje właściwych organów i przesądzać, czy dana osoba powinna nadal pozostać funkcjonariuszem danej formacji, czy też może zostać wykluczona z tego grona.
Rozwiązanie stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji wymaga wykazania, że zastosowanie instytucji przewidzianej w tym przepisie było niezbędne z uwagi na "ważny interes służby". Omawiana ustawa nie definiuje pojęcia "ważny interes służby". Nie może jednak ulegać wątpliwości, że przy odczytywaniu treści powyższego terminu należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów regulujących cele i zadania Policji oraz szczególny status funkcjonariuszy tej formacji. W rachubę może zatem wchodzić realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z interesami Policji.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań tej formacji, w myśl art. 1 ust. 2 ustawy o Policji, należy m.in. ochrona mienia oraz życia i zdrowia ludzi, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, a ponadto zapobieganie łamaniu prawa, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Publiczny wymiar Policji powoduje, że w istotnym stopniu jej działania kształtują autorytet organów państwa i zaufanie do ich funkcjonariuszy. Stąd też wymagania w stosunku do funkcjonariuszy publicznych Policji i innych służb mundurowych muszą być tak wysokie, aby umacniały podstawy ich autorytetu. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji służbę w tej formacji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, niekarany, korzystający z pełni praw publicznych, mający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować. Każdy kto decyduje się na podjęcie służby w Policji oraz zmierza kontynuować służbę w tej formacji musi poddać się określonym regułom związanym nie tylko z istnieniem specjalnych uprawnień ale też i znacznych ograniczeń. Musi zatem bezwzględnie respektować obowiązujący porządek prawny, zachowywać się godnie w służbie i poza nią. Każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi zdawać sobie z tego sprawę. Składa on bowiem ślubowanie, w którym zobowiązuje się do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Musi mieć więc także świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego. Ustawodawca w interesie policjantów reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednocześnie dostrzega również potrzebę prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej w interesie Policji oraz konieczność wyposażenia organów tej formacji w instrumenty prawne niezbędne do podejmowania działań zmierzających do budowania autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów. Oznacza to, że istnienie przesłanki "ważnego interesu służby" musi być rozważane na tle stanu faktycznego określonej sprawy. Niezbędne jest przy tym wykazanie realnie istniejącej przyczyny lub szeregu okoliczności czy zdarzeń świadczących łącznie o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie nie jest możliwe. Stwierdzenie nieprzydatności policjanta do służby nie musi ograniczać się do przypadków naruszenia obowiązków służbowych ani innych zachowań zawinionych lub niezgodnych z prawem. Może być ono również uzasadnione każdym innym zachowaniem policjanta w służbie lub poza nią, o ile takie zachowanie uniemożliwia kontynuowanie służby bez uszczerbku dla jej ważnych interesów (wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 1999 r. sygn. akt II SA 426/99, LEX 47389). Pojęcie ważnego interesu służby można również łączyć z koniecznością realizacji przez struktury policyjne podstawowych zadań Policji, o których mowa w ustawie (wyrok NSA z dnia 16 marca 1995 r., sygn. akt II SA 1802/94). Ważny interes służby obejmuje więc przyczyny zarówno obiektywne (wynikające z obiektywnej sytuacji) jak i subiektywne. Może on mieć też charakter mieszany, jednak nieobjęty zakresami ustawodawczymi innych przepisów regulujących odrębne przesłanki zwolnieniowe (wyrok NSA z dnia 3 września 1993 r. sygn. akt II SA 1645/93 i z dnia 3 kwietnia 2000 r. sygn. akt II SA 2629/99). W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji można rozwiązać stosunek służbowy z policjantem, który w ocenie przełożonych nie powinien pełnić służby z przyczyn pozamerytorycznych, ale nie można zwolnić go ze służby na innej fakultatywnej lub obligatoryjnej podstawie prawnej określonej w ustawie o Policji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przez pojęcie "ważnego interesu służby" uzasadniającego zwolnienie policjanta na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, należy rozumieć sytuację, w której pierwszeństwo ochrony przysługuje Policji, nawet gdy następuje to kosztem zwalnianego policjanta. Zwolnienie z powołaniem się na tę przesłankę stanowi środek gwarantujący Policji, w sposób optymalny, wypełnienie statutowych zadań przy pomocy osób nie tylko odpowiednio przygotowanych zawodowo, ale i świadomych znaczenia treści złożonego ślubowania.
W niniejszej sprawie organy Policji nie wykroczyły poza dopuszczalny prawem zakres kompetencji i nie naruszyły przyznanych im przez ustawodawcę granic swobody oceny co do wyboru skutku prawnego. Sposób i wynik rozumowania organów nie budzi zastrzeżeń. Nie ma zatem podstaw do podważenia ich stanowiska, że ustalony przez nie stan faktyczny mieści się w kategorii ważnego interesu służby, o jakim mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy, a w konsekwencji, że zachodziły przesłanki do zwolnienia P.C. w tym trybie ze służby w Policji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego popełnienie przez skarżącego wykroczenia przeciwko mieniu uzasadniało podjęcie zaskarżonego rozkazu personalnego.
Dlatego na podstawie art. 188 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
-----------------------
12
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło