II SA/Wr 27/14
WyrokWSA we Wrocławiu2014-03-06
Skład orzekający: Anna Siedlecka, Ireneusz Dukiel, Mieczysław Górkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd organu administracji publicznej popełniony w przeszłości (np. przy odnowie granic nieruchomości) może stanowić podstawę do wszczęcia z urzędu postępowania o rozgraniczenie nieruchomości na podstawie interesu społecznego, zgodnie z art. 30 ust. 2 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne?Ratio decidendi
Sąd uznał, że błąd organu administracji popełniony w przeszłości, skutkujący błędnym określeniem powierzchni nieruchomości, nie stanowi wystarczającej podstawy do wszczęcia z urzędu postępowania o rozgraniczenie nieruchomości w oparciu o przesłankę interesu społecznego. Interes społeczny wymaga szerszego kręgu podmiotów niż tylko strony postępowania i zawiera element publiczny, czego brak w przypadku sporu dotyczącego nieruchomości prywatnych. Postępowanie rozgraniczeniowe jest w istocie sprawą cywilną, a ustawodawca preferuje tryb wnioskowy, co oznacza, że strony mogą inicjować takie postępowanie na swój wniosek.Stan faktyczny
Skarżący wystąpili z wnioskiem o przeprowadzenie z urzędu postępowania o rozgraniczenie nieruchomości, wskazując na interes społeczny i błędy popełnione przez organ administracji w 1969 r. przy odnowie granic. Organy administracji dwukrotnie umarzały postępowanie, uznając brak przesłanek do jego wszczęcia z urzędu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję o umorzeniu, argumentując, że błąd organu z przeszłości nie uzasadnia interesu społecznego w rozgraniczeniu nieruchomości prywatnych i preferując tryb wnioskowy. Skarżący wnieśli skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i błędną ocenę okoliczności faktycznych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Anna Siedlecka Sędziowie Sędzia WSA Ireneusz Dukiel (spr.) Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Protokolant starszy sekretarz sądowy Patrycja Kikosicka-Jędrzejczak po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 6 marca 2014r. sprawy ze skargi M. F. i W. F. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia 24 października 2013 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego dotyczącego rozgraniczenia nieruchomości oddala skargę.
Przedmiotem skargi wniesionej przez M. F. i W. F. (dalej zwanych skarżącymi) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. (dalej zwanego organem odwoławczym bądź w skrócie Kolegium lub SKO) z dnia 24 października 2013 r., nr [...], utrzymująca w mocy decyzję nr [...] Dyrektora Zarządu Geodezji, Kartografii i Katastru Miejskiego we W. (dalej zwanego organem I instancji lub w skrócie DZGKKM) z dnia 30 sierpnia 2013r., umarzającą jako bezprzedmiotowe postępowanie administracyjne dotyczące rozgraniczenia nieruchomości położonej przy ul. T. S. nr 6 (stanowiącej współwłasność: W. F. - udział w 5/6 oraz M. F. i W. F. - udział w 1/6), oznaczonej w operacie ewidencji gruntów i budynków obrębu [...] jako działka nr [...], AM-5 (KW nr [...]), z nieruchomościami sąsiednimi, tj.: składającą się działki nr [...] i nr [...], AM-5 (stanowiącą własność A. H. P. i M. P.; KW nr [...]) oraz działki nr [...], AM-5 (stanowiącą własność A. R.; KW nr [...]).
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktyczno-prawnym:
Skarżący podaniem z dnia 19 kwietnia 2011 r. wystąpili "z prośbą o przeprowadzenie rozgraniczenia z urzędu nieruchomości położonych przy ul. S. [...] i [...], opisanych jako działki nr [...] i [...], [...], [...] AM 5, Obręb [...], ze względu na interes społeczny".
Organ I instancji postanowieniem z dnia 14 lipca 2011 r., podjętym na podstawie art. 29 i art. 30 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (t. jedn. Dz. U. z 2010 r., Nr 193, poz. 1287 ze zm., dalej w skrócie jako u.p.g.k.) postanowił - "po rozpatrzeniu wniosku W. i M. F., wszcząć z urzędu postępowanie o rozgraniczenie nieruchomości wskazywanych w ww. wniosku".
DZGKKM decyzją z dnia 27 marca 2012 r., nr [...], umorzył to postępowanie, powołując się na art. 34 ust. 1 i ust. 2 u.p.g.k. W wyniku wniesienia odwołania przez A. R., Kolegium decyzją z dnia 15 maja 2012 r., nr [...], na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. uchyliło tę decyzję wskazując m.in., że "z treści akt sprawy wynika, że przedmiotowe postępowanie zostało zainicjowane na wniosek stron postępowania (...). Dlatego rację ma odwołująca się, że w weryfikowanej decyzji błędnie stwierdzono, że postępowanie wszczęto «z urzędu»". Jako zasadniczy powód przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji wskazano zaś wtedy istotne uchybienia względem standardów służących realizacji zasady dochodzenia prawdy obiektywnej (w szczególności w kontekście postanowień art. 33 ust. 1 u.p.g.k.).
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ I instancji decyzją z dnia 21 września 2013 r., nr [...], powtórnie umorzył postępowanie, po raz kolejny orzekając na podstawie art. 34 ust. 1 i ust. 2 u.p.g.k., podtrzymując przy tym zastrzeżenie wskazujące na to, iż postępowanie zostało wszczęte w trybie z urzędu. W tym kontekście stwierdzono, iż: "Ponieważ wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego z urzędu w sytuacji innej niż scalenia gruntów podlega swobodzie uznania przez organy, które mogą wszcząć takie postępowanie, organ I instancji uznał, że wszczęcie postępowania nastąpi z urzędu. Powyższe potwierdza Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 31 marca 2008 r. III SA/Kr 1014/07". Przede wszystkim jednak, podjęte wówczas rozstrzygnięcie poparto nawiązaniem do dodatkowych wyjaśnień poczynionych przez geodetę uprawnionego (w dniu 25 czerwca 2012 r.).
Na skutek kolejnego odwołania wniesionego przez A. R. , na podstawie art. 138 § 2 K.p.a., SKO podjęło w dniu 24 stycznia 2013 r. decyzji nr [...]. Organ odwoławczy, podkreślając preferowanie w tego rodzaju sprawach administracyjnych trybu wszczęcia na wniosek stron, w świetle okoliczności sprawy stwierdził, co następuje: "W kontekście powyższego istotne jest zbadanie przesłanek warunkujących wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego z urzędu. Bezspornie nie toczy się postępowanie scaleniowe. Organ też nie wskazał i nie uzasadnił potrzeb gospodarki narodowej lub interesu społecznego, które to determinowałby rozgraniczenie z urzędu. Samo powołanie się na interes społeczny jest niewystarczające. Organ musi bowiem wykazać, przytaczając konkretne okoliczności, istnienie interesu społecznego. W tym miejscu należy podkreślić, że co innego jest interes strony postępowania, a co innego interes społeczny. Pojęcie interesu społecznego nie zostało normatywnie zdefiniowane i należy do kategorii pojęć niedookreślonych. Jego konkretyzacja następuje w procesie stosowania przepisów prawa materialnego. Trzeba jednak zauważyć, że interes społeczny, co do zasady - w każdym przypadku - odnosi się do szerszego kręgu podmiotów niż strony postępowania i zawiera w sobie element publiczny. W rozpatrywanej sprawie trudno dopatrzyć się tych elementów - zainteresowania (nawet faktycznego) szerszego kręgu podmiotów w rozgraniczeniu nieruchomości oraz pierwiastka publicznego. Rozgraniczenie jest prowadzone pomiędzy właścicielami nieruchomości - osobami fizycznymi, a nieruchomości rozgraniczane nie są przecież ogólnodostępne". W konsekwencji zobowiązano organ pierwszej instancji do wezwania skarżących "do jednoznacznego sprecyzowania" ich podania z dnia 19 kwietnia 2011 r., w szczególności zaś do ustalenia, "czy strony złożyły wniosek o rozgraniczenie nieruchomości, czy jedynie sygnalizują potrzebę rozgraniczenia nieruchomości z urzędu" (podkreślając, że w takim przypadku "organ musi wykazać potrzeby gospodarki narodowej lub istnienie interesu społecznego", z jednoczesnym zastrzeżeniem, iż w razie braku takich przesłanek "postępowanie winno zostać umorzone na podstawie art. 105 Kpa, a nie na podstawie art. 34 ust. 2 ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne"). Jako powód uchylenia zaskarżonej decyzji w całości ze skutkiem w postaci przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, wskazano też uchybienia dowodowe względem postanowień art. 33 i art. 34 P.g.k.
W ramach dalszego zatem postępowania wyjaśniającego do organu I instancji wpłynęło podanie skarżących z dnia 29 maja 2013 r. (opatrzone jednak jednym podpisem), w którym zwrócono uwagę na to, że w ww. podaniu z dnia 19 kwietnia 2011 r. "w sposób jednoznaczny zasygnalizowaliśmy potrzebę przeprowadzenia z urzędu, ze względu na ważny interes społeczny - rozgraniczenia nieruchomości (...)". Z kolei w ramach szczegółowych wyjaśnień dotyczących interesu społecznego w rozumieniu art. 30 ust. 2 u.p.g.k., wyrażono przekonanie co do tego, że ,jak wskazuje judykatura, w sytuacji w której z winy organu administracji publicznej nie doszło do zgodnego z prawem ustalenia przebiegu granicy między sąsiednimi nieruchomościami należącymi do różnych właścicieli - a z taka właśnie sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie - organ winien z urzędu podjąć działania w celu doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem, co leży w szeroko rozumianym interesie społecznym (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 21 października 2009 r., sygn. akt IV SA/Wa 1186/09)".
DZGKKM w dniu 30 sierpnia 2013 r. wydał decyzję nr [...], w której umorzył postępowanie rozgraniczeniowe z powołaniem się na przepis art. 105 § 1 k.p.a. Organ I instancji uznał, iż ma w tym przypadku do czynienia z bezprzedmiotowym postępowaniem administracyjnym. Odnosząc się w uzasadnieniu decyzji do podtrzymania przez skarżących stanowiska w kwestii trybu wszczęcia postępowania zainicjowanego ich podaniem z dnia 19 kwietnia 2011 r. organ wskazał, iż "W powyższym przypadku trudno doszukać się elementów interesu społecznego, gdyż sprawa nie jest w kręgu zainteresowania szerszego kręgu podmiotów, ani nie posiada pierwiastka publicznego, a nieruchomości nie są ogólnodostępne tylko stanowią własność osób prywatnych. W/w nieruchomości nie biorą również udziału w postępowaniu scaleniowym a nie ma potrzeby prowadzenia postępowania rozgraniczeniowego w związku z potrzebami gospodarki narodowej".
W odwołaniu od tej decyzji skarżący wnieśli o ponowne wydanie przez organ odwoławczy decyzji kasacyjnej, zarzucając organowi I instancji zarówno błędną ocenę w kwestii występowania w tym przypadku przesłanki interesu społecznego, jak i niedotrzymanie w tym względzie wymogów uzasadniania decyzji administracyjnych. Odwołujący się w szczególności ponownie przypomnieli o tym, że "obecny stan faktyczny związany z błędnym określeniem w ewidencji gruntów powierzchni przedmiotowych działek powstał w związku z faktem - dokonanej z urzędu - odnowy granic i numerów działek w roku 1969". Podtrzymali również przekonanie co do tego, że tego rodzaju uwarunkowania wystarczają do wykazania, iż w tym przypadku zachodzi interes społeczny w rozumieniu art. 30 ust. 2 u.p.g.k. W tym kontekście ocenili zarazem, iż "sprawa rozgraniczenia jest uzasadniona interesem społecznym i powinna zmierzać do wyeliminowania z obrotu prawnego błędnie przyjętych określeń powierzchni nieruchomości, powstałych z ewidentnej winy organu".
Kolegium wzmiankowaną na początku uzasadnienia decyzją z dnia 24 października 2013 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję przedstawiając bardzo szeroki wywód prawny.
W pierwszej kolejności podniesiono, iż bezspornym jest, że podaniem z dnia 19 kwietnia 2011 r. skarżący wystąpili o wszczęcie z urzędu przedmiotowego postępowania rozgraniczeniowego i nie ulega przy tym wątpliwości, że są stronami tego postępowania administracyjnego, gdyż tak należy bowiem kwalifikować ich status w postępowaniu rozgraniczeniowym dotyczącym granic stanowiącej ich współwłasność działki nr 6, AM-5, obręb [...] we W.. Zwrócono przy tym uwagę, iż żadna że stron takiego postępowania administracyjnego nie jest prawnie zobligowana do składania wniosku o jego wszczęcie. W jej gestii pozostaje zatem kwestia skorzystania z możliwości wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania o rozgraniczenie nieruchomości. W konsekwencji, nawet w razie wystąpienia okoliczności uzasadniających przeprowadzenie postępowania administracyjnego w takiej sprawie, strona może (a nie musi) wystąpić ze stosownym wnioskiem. Przywołując w dalszej części orzecznictwo sądowoadministracyjne organ odwoławczy przyjął dopuszczalność występowania przez stronę o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego z urzędu co obliguje organy obu instancji do zweryfikowania podania stron z punktu widzenia treści art. 30 ust. 2 u.p.g.k.
Przenosząc te wstępne rozważania na grunt badanej sprawy organ odwoławczy podniósł, że bezspornym jest, że wszczęcia niniejszego postępowania na podstawie art. 30 ust. 2 u.p.g.k. nie da się uzasadnić wskazaniem na to, że powinno do tego dojść "przy scalaniu gruntów", gdyż takie postępowanie się bowiem nie toczy. Nie ulega również wątpliwości, że w tym przypadku nie wchodzi też w grę możliwość powołania się na uzasadnienie ze strony "potrzeb gospodarki". Natomiast co do przekonania skarżących co do tego, że za wydaniem postanowienia o wszczęciu przedmiotowego postępowania rozgraniczeniowego przemawia interes społeczny, ponieważ "to z winy organu administracji publicznej doszło do błędnego określenia w ewidencji gruntów powierzchni działek podczas dokonanej z urzędu odnowy granic i numerów działek istot 1969 r." Kolegium nie podzieliło powyższego stanowiska i popierającej go argumentacji.
Uzasadniając w tym zakresie swoje stanowisko Kolegium przede wszystkim odmówiło postanowieniu podejmowanemu na podstawie art. 30 ust. 2 i ust. 3 u.p.g.k. waloru uznaniowego aktu administracyjnego, po czym przystąpiło do przedstawienia docelowego zagadnienia jakim jest kwestia istnienia przesłanki interesu społecznego, w rozumieniu art. 30 ust. 2 u.p.g.k. (tj. jako okoliczności/przyczyny/ uwarunkowania/celu, które in concreto miałyby "uzasadniać przeprowadzenie rozgraniczenia"). Przypominając, że skarżący przekonywali, iż konieczność naprawienia błędów popełnionych przez administrację w 1969 r. (skutkujących obecnie sporem co przebiegu granic należących do osób fizycznych), wyczerpuje w tej sprawie znamiona przesłanki interesu społecznego, Kolegium przywołało znaczną część swojego uzasadnienia decyzji z dnia 24 stycznia 2013 r., w którym wyraźnie rozróżniono interes strony postępowania od interesu społecznego. Podniesiono w tym kontekście, że interes społeczny, co do zasady - w każdym przypadku - odnosi się do szerszego kręgu podmiotów niż strony postępowania i zawiera w sobie element publiczny. W rozpatrywanej sprawie trudno dopatrzyć się tych elementów – zainteresowania (nawet faktycznego) szerszego kręgu podmiotów w rozgraniczeniu nieruchomości oraz pierwiastka publicznego. Rozgraniczenie jest prowadzone pomiędzy właścicielami nieruchomości - osobami fizycznymi, a nieruchomości rozgraniczane nie są przecież ogólnodostępne". W uzupełnieniu tego wywodu Kolegium odwołało się do wyroku NSA z dnia 16 marca 2012 r., sygn. akt I OSK 449/11, w którym stwierdzono, iż "Kwestia przesłanek zawartych w art. 30 ust. 2 ustawy wyrażona została przez Sąd I instancji w postaci akceptacji stanowiska organów administracji. Sąd I instancji wprawdzie nie odnosi się bezpośrednio do treści kryterium interesu społecznego, niemniej wyraźnie wskazuje (s. 9 uzasadnienia) na fakt, iż rozgraniczenie dotyczyło nieruchomości będących własnością osób fizycznych a nie Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego (jako nieruchomości publicznych), a skarga wiąże się z niezadowoleniem skarżącego z operatu ewidencji gruntów wprowadzonego do ewidencji w 1977 r., co powoduje brak możliwości zastosowania obu wskazanych w tym przepisie kryteriów - tak interesu społecznego jak i potrzeb gospodarki narodowej, jako podstawy wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego z urzędu. Stanowisko Sądu I instancji w tym kontekście jest trafne, mimo dość oszczędnej argumentacji w tym zakresie. (...) Nie jest w szczególności zasadne wiązanie ewentualnych błędów organów administracji przy sporządzaniu operatu w 1977 r. z jednoznacznym naruszeniem tak interesu społecznego (...), zwłaszcza w sytuacji gdy możliwe jest na gruncie art. 30 ust. 1 ustawy prowadzenie postępowania rozgraniczeniowego wszczętego na wniosek. (...) Wskazany natomiast w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wyrok (IV SA/Wa 1186/09), na gruncie którego wyprowadzono tezę o powinności wszczęcia w urzędu postępowania w sytuacji, gdy z winy organu nie ustalono prawidłowo przebiegu granicy, podjęty został w odmiennej od niniejszej sytuacji, bowiem powyżej wskazane nieprawidłowości zostały wyraźnie wykazane w decyzji stwierdzającej wydanie decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości z naruszeniem prawa".
W dalszej części uzasadnienia SKO podniosło, iż "nawiązując do tezy o konieczności odróżniania interesu społecznego od interesu strony należy jeszcze zauważyć, że przeciwne stanowisko pozbawiałoby praktycznego znaczenia przesłankę interesu społecznego (w rozumieniu art. 30 ust. 2 u.p.g.k.), co zresztą szczególnie eksponowałyby przypadki występowania stron o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego z urzędu. Okazywałoby się bowiem, że niewątpliwie wtórny i relatywnie trudniejszy do skutecznego zastosowania tryb uruchomienia postępowania rozgraniczeniowego z urzędu, traciłby tego rodzaju znamiona. Nie należy przy tym zapominać o tym, że preferowanie trybu wnioskowego wszczynania tego rodzaju postępowań (...) oznacza również, iż to w ten właśnie sposób stworzono stronom możliwość dbania o ich cywilnoprawne interesy. Tego rodzaju ustalenie szczególnie zyskuje na znaczeniu względem stron postępowań rozgraniczeniowych nieodnoszonych do majątku publicznego. Nie ulega przecież wątpliwości, że relatywną łatwość uruchamiania postępowania administracyjnego na wniosek strony trzeba traktować jako rozwiązanie świadczące o szczególnym znaczeniu tego trybu dla stron będących np. osobami fizycznymi. Jeżeli natomiast taka strona rezygnuje z wystąpienia ze stosownym wnioskiem, zarazem zabiegając o jego wszczęcie z urzędu, to musi liczyć się koniecznością spełnienia dodatkowych uwarunkowań, wymaganych w takim przypadku na podstawie art. 30 ust. 2 u.p.g.k."
Zdaniem Kolegium powyższej konkluzji nie zmienia też argumentacja sprowadzająca się do traktowania postępowania rozgraniczeniowego jako procedury mającej doprowadzić do swego rodzaju zadośćuczynienia za sprowokowanie przez administrację sporu rozgraniczeniowego niedotyczącego majątku publicznego.
Organ odwoławczy nie znalazł przy tym podstaw do skutecznego zarzucenia organowi I instancji enigmatyczności uzasadnienia zakwestionowanej decyzji, w stopniu obligującym do jej uchylenia przez organ odwoławczy, tym bardziej, jeżeli uwzględnić, iż począwszy od dnia 11 kwietnia 2011 r. w art. 138 § 2 K.p.a. uzależnia się dopuszczalność wydania decyzji kasacyjnej od tego, by "konieczny do wyjaśnienia do wyjaśnienia zakres sprawy miał istotny wpływ miał istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie". W ocenie Kolegium bezspornie przecież nie zasługuje na taką kwalifikację zachowanie organu gminy, który podzielając pogląd wyrażony w decyzji organu odwoławczego z dnia 24 stycznia 2013 r., poprzestał na powtórzeniu powyżej przypomnianej argumentacji Kolegium. Zwrócono uwagę, iż dokonanie wymaganej prawem subsumcji w tym zakresie i przedstawienie wyjaśnień uzasadniających jej rezultaty, nie wymagało prowadzenia rozbudowanych wywodów. W kontekście wykorzystywanych w tym przypadku poglądów judykatury (zarówno przez skarżących, jak i organy obu instancji) kwestia sprowadzała się w szczególności do wyboru stanowiska co do możliwości skutecznego powoływania się na interes społeczny w postępowaniu o rozgraniczenie nieruchomości między osobami fizycznymi.
Podsumowując swoje wywody Kolegium zwróciło uwagę na to, że skoro w tym przypadku w sposób niezgodny z prawem (in concreto, art. 30 ust. 2 u.p.g.k.) doszło do wszczęcia z urzędu postępowania o rozgraniczenie, to musiał znaleźć zastosowanie art. 105 § 1 k.p.a. Jeżeli bowiem w tym przypadku bezspornie nie został złożony przez żadną ze stron postępowania wniosek o jego wszczęcie, a brakowało podstaw do jego wszczęcia z urzędu, to postępowanie należało umorzyć, gdyż ze wskazanych przyczyn nie mogło być bowiem prowadzone w trybie z urzędu.
W skardze do tut. Sądu na powyższą decyzję organu odwoławczego skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz uchylenie w całości decyzji organu I instancji zarzucając:
1) naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 7i art. 8 k.p.a.,
2) decyzje zostały podjęte na podstawie błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez stwierdzenie, iż w przedmiotowej sprawie "trudno doszukać się elementów interesu społecznego", a zatem brak przesłanek do przeprowadzenia z urzędu postępowania rozgraniczeniowego, w sytuacji, gdy to z winy organu administracji publicznej doszło do błędnego określenia w ewidencji gruntów powierzchni działek podczas dokonanej z urzędu odnowy granic i numerów działek w 1969 r.,
3) decyzje organu I i II instancji powodują, iż nie zostaną zniwelowane skutki błędu popełnionego przez organ administracji publicznej w 1969 r., w wyniku którego obecnie doszło do sporu co do przebiegu granic, a zatem obie decyzje traktują w sposób uprzywilejowany organ administracji publicznej.
W uzasadnieniu skargi wskazano, iż już w odwołaniu skarżący podnosili, że
z winy organu administracji publicznej doszło do błędnego określenia w ewidencji gruntów powierzchni działek podczas dokonanej z urzędu odnowy granic i numerów działek w 1969 r. Wcześniej, pismem z dnia 19 kwietnia 2011 r. skierowanym do organu I instancji skarżący zasygnalizowali potrzebę przeprowadzenia - z urzędu, ze względu na ważny interes społeczny, w oparciu o art. 30 ust. 2 u.p.g.k. rozgraniczenia nieruchomości położonych przy ul. T. S. [...], [...] i [...], oznaczonych geodezyjnie jako działki nr [...][...][...][...] AM-5, obręb [...]. Wskazali, iż nieruchomość, obecnie oznaczona geodezyjnie jako działka nr 4, została na podstawie aktu nadania nr [...], [...] z dnia 31 stycznia 1948 r. przyznana jako współwłasność ich rodzinie – K. F. i W. F. W akcie tym określono powierzchnię ww. nieruchomości, w oparciu o dokumentację niemiecką i stan granic istniejący w terenie. Następnie decyzją Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej W. z dnia 7 lipca 1964 r. o wykonaniu ww. aktu nadania ustalono granice gospodarstwa-działki nr [...] /obecnie nr [...]/ o pow. 0,2478 ha, będącej współwłasnością K. F. i W. F., zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją geodezyjną sporządzoną w roku 1962 przez geodetę K. L. W roku 1969 dokonano odnowy granic, podczas której w wykazie zmian gruntowych - sprzecznie z poprzednią dokumentacją geodezyjną - błędnie określono powierzchnię przedmiotowej działki na 2411m2. Jako dowód błędnego określenia powierzchni ww. nieruchomości skarżący przytoczyli postanowienie Państwowego Biura Notarialnego /[...] z dnia 8 czerwca 1976 r. o odmowie wpisu do księgi wieczystej sprostowania powierzchni i numeru działki z nr [...] na nr [...]. W uzasadnieniu wskazano, że z wykazu zmian gruntowych wynika, iż obszar nieruchomości położonej we W. przy ul. T. S. nr [...] działka nr [...] zmniejszył się o 67 m2 dawniej 2478 m2, obecnie 2411 m2/, a wykaz zmian gruntowych nie może być podstawą zmiany granic nieruchomości. Jak wynika z powyższego obecny stan faktyczny związany z błędnym określeniem w ewidencji gruntów powierzchni przedmiotowych działek powstał w związku z faktem - dokonanej z urzędu - odnowy granic i numerów działek w roku 1969.
W dalszej części skargi przywołano stanowiska dotyczące rozumienia pojęcia "interesu społecznego", zwracając przy tym uwagę, że w związku z brakiem szczegółowej definicji pojęcia "interes społeczny" jego treść określa w każdym przypadku organ orzekający, który stosownie do treści art. 107 § 3 k.p.a. obowiązany jest szczegółowo uzasadnić swoje stanowisko, wskazując podstawę prawną rozstrzygnięcia i przytaczając przepisy prawa. Zdaniem skarżących w decyzji organu I instancji z całą pewnością brak szczegółowego uzasadnienia stanowiska organu w zakresie pojęcia interesu społecznego, stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Organ w sposób bardzo lakoniczny stwierdził jedynie, iż "trudno doszukać się elementów interesu społecznego, gdyż sprawa nie jest w kręgu zainteresowania szerszego kręgu podmiotów, ani nie posiada pierwiastka publicznego, a nieruchomości nie są ogólnodostępne tylko stanowią własność osób prywatnych. W/w nieruchomości nie biorą również udziału w postępowaniu scaleniowym ani nie ma potrzeby prowadzenia postępowania rozgraniczeniowego z urzędu w związku z potrzebami gospodarki narodowej". Zarzucono w tym kontekście, iż organ I instancji nie odniósł się zupełnie do wskazywanej przez skarżących kwestii interesu społecznego z uwagi na działania organu administracji publicznej, w wyniku których doszło do błędnego określenia w ewidencji gruntów powierzchni działek, podczas dokonanej z urzędu odnowy granic i numerów działek w 1969 r., co zdaniem skarżących jest wystarczającą podstawą do uznania, że sprawa rozgraniczenia jest uzasadniona interesem społecznym i powinna zmierzać do wyeliminowania z obrotu prawnego błędnie przyjętych określeń powierzchni nieruchomości, powstałych z ewidentnej winy organu, a tym samym niwelować skutki błędu popełnionego przez organ.
Skarżący, nie podzielając poglądu SKO w kwestii braku przesłanki występowania interesu społecznego i podtrzymując swoje stanowisko w tym względzie z obszerną argumentacją zamieszczoną w odwołaniu, na zakończenie podkreślili, iż obie decyzje, o których uchylenie wnosili w skardze, zostały podjęte na podstawie błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez stwierdzenie, iż w przedmiotowej sprawie "trudno doszukać się elementów interesu społecznego", a zatem brak przesłanek do przeprowadzenia z urzędu postępowania rozgraniczeniowego, w sytuacji, gdy to z winy organu administracji publicznej doszło do pędnego określenia w ewidencji gruntów powierzchni działek podczas dokonanej z urzędu dno wy granic i numerów działek w 1969 r. Zdaniem skarżących takie stanowisko organów prowadzi do wniosku, iż w toku postępowania nie był respektowany przepis art. 8 k.p.a., gdyż decyzje organu I i II instancji powodują bowiem, iż nie zostaną zniwelowane skutki błędu popełnionego przez organ administracji publicznej w 1969 r., w wyniku którego obecnie doszło do sporu co do przebiegu granic, a zatem obie decyzje traktują w sposób uprzywilejowany organ administracji publicznej, podkreślając, iż nie chodzi o majątek publiczny.
Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując w formie stezowanej argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej powoływanej jako u.p.p.s.a.) sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. Sąd rozpoznaje zatem sprawę rozstrzygniętą decyzją ostateczną z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a - c u.p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 u.p.p.s.a.).
Ponadto badając zgodność z prawem zaskarżonej decyzji, sąd administracyjny czyni to w określonej kolejności. Stwierdzenie istnienia danego typu wad decyzji może bowiem eliminować potrzebę ustalania innych wad, co ma niewątpliwy wpływ na racjonalizację działalności kontrolnej sądu administracyjnego. W pierwszej kolejności Sąd bada ewentualne istnienie wad powodujących nieważność decyzji. Następnie kontroluje przestrzeganie przez organ administracji przepisów o postępowaniu administracyjnym (w zakresie określonym postanowieniami art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) i lit. c) u.p.p.s.a.). Dopiero w ostatniej kolejności kontrolowane jest przestrzeganie przez organy administracyjne norm prawa materialnego (por. T. Woś, H. Knysiak - Molczyk, M. Romańska - "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2005, str. 460 - 461).
Wyjaśnić również należy, że stosownie do art. 134 § 1 u.p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd, dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji ma prawo i obowiązek uwzględnić również okoliczności, wprawdzie nie wskazane w skardze jako zarzut, ale mające wpływ na tę ocenę.
Kontrola zgodności z prawem zaskarżonej decyzji doprowadziła Sąd rozpatrujący skargę do przekonania, że decyzja organu odwoławczego co do swojej istoty odpowiada prawu. Zważyć należy, że Sąd mógłby uchylić tę decyzję wyłącznie, gdyby stwierdził takie naruszenie prawa, które miało wpływ na wynik sprawy. Takiego
naruszenia prawa Sąd jednak się nie dopatrzył, a nadto na aprobującą ocenę zasługiwała istota rozstrzygnięcia dokonanego przez DWINB w zaskarżonej decyzji.
Należy wyjaśnić, że podstawą prawną zaskarżonej decyzji był przepis art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., który stanowi, że organ odwoławczy może utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Uzasadnieniem dla takiego rozstrzygnięcia będzie okoliczność, że decyzja pierwszoinstancyjna została wydana z poszanowaniem przepisów postępowania, a zatem nie ma potrzeby ponownego rozpatrywania sprawy przez organ I instancji. Wydanie decyzji na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. jest możliwe wyłącznie, gdy organ I instancji prawidłowo zastosował w sprawie przepisy prawa materialnego, tj. wówczas gdy organ II instancji dochodzi do analogicznych ustaleń.
Z kolei podstawą prawną umorzenia postępowania przez organ I instancji był art. 105 § 1 k.p.a., który stanowi, że gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. W doktrynie jak i orzecznictwie sądowoadministracyjnym reprezentowany jest jednolity pogląd, że z bezprzedmiotowością postępowania mamy do czynienia wówczas, gdy brak jest któregoś elementów materialnego stosunku prawnego, a wobec tego nie można wydać decyzji załatwiającej sprawę przez rozstrzygnięcie jej co do istoty.
Na wstępie rozważań wskazać trzeba, iż istota niniejszego postępowania polegała na ocenie prawidłowości umorzenia postępowania, które zostało wszczęte z urzędu, po uprzednim wniosku sygnalizacyjnym skarżących, a następnie organ wszczynający uznał, iż nie wystąpiły obligatoryjne przesłanki z art. 30 ust. 2 u.p.g.k. uzasadniające wszczęcie z urzędu postępowania o rozgraniczenie nieruchomości. Bezspornym w sprawie było to, iż wszczęcie tego postępowania nastąpiło z urzędu, przy czym organy obu instancji ostatecznie uznawały, iż nie było podstaw do wszczęcia tego postępowania z urzędu, natomiast skarżący twierdzili, że przeprowadzenie z urzędu postępowania rozgraniczeniowego uzasadnia interes społeczny. Co równie istotne w tej sprawie to to, iż skarżący nie uzasadniali konieczności przeprowadzenia przedmiotowego postępowania z uwagi na scalanie gruntów, ani też nie powoływali się na potrzeby gospodarki narodowej. Obie strony tego sporu przedstawiły bardzo szerokie uzasadnienie swoich przeciwstawnych stanowisk co do zaistnienia w badanej sprawie interesu społecznego.
Sądowi w rozpoznawanej sprawie w istocie zatem pozostał jedynie wybór której to stronie tego sporu prawnego przyznać rację i podzielić przedstawione stanowisko.
Po rozważeniu wszystkich aspektów przedmiotowej sprawy Sąd w składzie tu orzekającym przychyla się do stanowiska przedstawionego przez organ odwoławczy oraz w pełni podziela i przywołuje jako własne jego nader wyczerpujące uzasadnienie. W szczególności zasadnym jest powtórzyć, iż postanowienie podejmowane na podstawie art. 30 ust. 2 i ust. 3 u.p.g.k., jak i decyzja umarzająca postępowanie wywołane podaniem (wnioskiem sygnalizacyjnym) są aktami administracyjnymi związanymi, co uniemożliwia interpretowanie pojęcia interesu społecznego w rozumieniu art. 30 ust. 2 u.p..g.k., poprzez proste nawiązanie do dorobku z zakresu nauki prawa administracyjnego oraz sądów administracyjnych, podejmowanego w warunkach interpretacji i wykładni postanowień art. 7 k.p.a. W konsekwencji takiego rozumowania zgodzić się należy z tezą prezentowaną w uzasadnieniu wyroku NSA z dnia 16 marca 2012 r., sygn. akt I OSK 449/11, że "nie jest w szczególności zasadne wiązanie ewentualnych błędów organów administracji przy sporządzaniu operatu w 1977 r. z jednoznacznym naruszeniem tak interesu społecznego (...), zwłaszcza w sytuacji gdy możliwe jest na gruncie art. 30 ust. 1 ustawy prowadzenie postępowania rozgraniczeniowego wszczętego na wniosek".
Podzielić należy również zapatrywanie Kolegium o konieczności odróżniania interesu strony od interesu społecznego, podkreślając w tym kontekście brak zaangażowania w przedmiotowe postępowanie rozgraniczeniowe podmiotu administracji publicznej z pozycji motywowanych bezpośrednim "uczestnictwem" majątku publicznego. Powtórnie zaakcentować trzeba także to, iż sprawa rozgraniczeniowa jest w istocie sprawą cywilną, wolą ustawodawcy pierwotnie poddawaną rozpatrzeniu i załatwieniu w postępowaniu administracyjnym, co powoduje, że mamy w tym przypadku do czynienia z tzw. czasową niedopuszczalnością drogi sądowej w sprawie cywilnej (art. 2 § 4 k.p.c. w zw. z art. 34 ust. 2 i ust. 3 u.p.g.k.), jak też i to, że nie ma żadnych przeszkód prawnych, by skarżący wystąpili z wnioskiem o rozgraniczenie, o którym mowa w art. 30 ust. 1 in fine u.p.g.k.
Z tych też względów omówionych powyżej, na podstawie art. 151 u.p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło