I OSK 1616/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-29
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Wiesław Morys, Sławomir Antoniuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres nauki w szkole ponadpodstawowej, połączony z jednoczesnym zamieszkiwaniem w gospodarstwie rolnym rodziców i świadczeniem pomocy w jego prowadzeniu, może zostać zaliczony do stażu służby policjanta w celu ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że samo pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, jeśli pomoc świadczona była realnie i miała istotne znaczenie dla funkcjonowania gospodarstwa. Sąd podkreślił, że organy administracji błędnie zinterpretowały pojęcie "stałej pracy", opierając się na założeniu, że nauka wyklucza taką pracę, zamiast dokładnie ustalić stan faktyczny sprawy, charakter gospodarstwa i zakres faktycznie świadczonej pomocy.Stan faktyczny
L. O., policjant, wnioskował o zaliczenie do stażu służby okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. Organy Policji odmówiły, uznając, że nauka w szkole ponadpodstawowej i niewielki areał gospodarstwa wykluczają możliwość wykonywania stałej pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że nauka nie wyklucza pracy domownika. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię przepisów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys Sędzia del. WSA Sławomir Antoniuk Protokolant: starszy inspektor sądowy Kamil Wertyński po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1798/13 w sprawie ze skargi L. O. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 marca 2014 r. sygn. akt II SA/WA 1798/13, po rozpatrzeniu skargi L. O. uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach prawnych oraz faktycznych sprawy.
L. O. wnioskiem z dnia 25 kwietnia 2013 r. zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o zaliczenie do stażu służby okresu pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 5 czerwca 2002 r. do dnia 30 marca 2007 r.
Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] czerwca 2013 r. nr 3033, działając na podstawie art. 101 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji ( Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 - dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.") oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm. - dalej jako "rozporządzenie z 2001 r."), odmówił L. O. ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że policjant nie udowodnił, by we wnioskowanym okresie wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców.
Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania L. O., rozkazem personalnym z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 127 § 2 k.p.a., rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] czerwca 2013 r. utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego ustalono, że rodzice L. O. od 1986 r. posiadają grunty rolne o powierzchni 7,62 ha położone na terenie gminy Z. W latach 2002 – 2005 L. O. był uczniem Liceum Ogólnokształcącego w Z., a w latach 2005 – 2007 uczęszczał do Elitarnej Szkoły Menadżerów Służb Ochrony i Biznesu w [...]. Nauka w szkole, dojazdy do szkoły i przygotowanie się do zajęć szkolnych, zdaniem organu, wykluczały możliwość wykonywania przez L. O. stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Wymieniony pomagał rodzicom w prowadzeniu działalności rolniczej, ale czynności te można co najwyżej uznać za systematyczną pomoc ale nie za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Niezbędnym elementem definicji domownika jest wykonywanie pracy, która musi mieć charakter stały. Oznacza to, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się członkom rodziny prowadzącym gospodarstwo rolne. Zdaniem Komendanta Głównego Policji organ I instancji trafnie uznał, że L. O. nie udowodnił, by w gospodarstwie swych rodziców wykonywał stałą pracę. Wymieniony przedstawił zeznania świadków, ale zeznania te nie mogą być uznane za wiarygodne. Jeden ze świadków podał bowiem, że z uwagi na upływ czasu nie pamięta nawet czy codziennie przebywał na terenie swego gospodarstwa. Skoro osoba ta nie pamięta zdarzeń ze swoim udziałem, to nie może ona skutecznie potwierdzić faktów dotyczących wnioskodawcy. Ponadto areał gospodarstwa rolnego nie wymagał zaangażowana dodatkowych osób, w tym stałej pracy L. O. Nie ma zatem podstaw do zaliczenia policjantowi wnioskowanego okresu do stażu służby, od którego uzależniony jest procentowy wzrost uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Należy mieć również na uwadze to, że L. O. ubiegając się o przyjęcie go do Policji, w złożonym wówczas życiorysie oraz kwestionariuszu osobowym nie zawarł żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców.
Powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji L. O. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze stwierdził, że materiał dowodowy zebrany w sprawie potwierdza fakt, że od dnia 5 czerwca 2002 r. do dnia 30 marca 2007 r. zamieszkiwał w miejscowości W., a tym samym, iż w tym czasie stale pomagał rodzicom w prowadzeniu ich gospodarstwa rolnego.
Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, powołując się na argumentację przedstawioną w zaskarżonym rozkazie personalnym.
Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że do zaliczenia do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanym okresie wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz czy stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek L. O. nie musiał spełniać, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 50, poz. 291 ze zm. – dalej jako "ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r.") , definiujący pojęcie "domownika".
W niniejszej sprawie organy Policji błędnie zinterpretowały przepis art. 6 pkt 2 lit. "c" ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., przyjmując, że nauka w szkole ponadpodstawowej oraz niewielki areał gospodarstwa rolnego nie pozwalają przyjąć, że skarżący we wnioskowanym okresie jako domownik wykonywał pracę o charakterze stałym w gospodarstwie rolnym rodziców. Pojęcie "wykonywanie pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/06 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania pracy w gospodarstwie. Podkreślił również, że zestawienie definicji domownika zawartej w art. 6 pkt 2 oraz definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. dowodzi, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez osobę prowadzącą gospodarstwo. Dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą wystarczające jest wykonywanie wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace. Podobne stanowisko wynika z wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że pracą stałą jest praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób. Należy również odwołać się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1998 r. o sygn. akt II UKN 299/98 (publ. OSNP 1999/24/799, OSNP - wkł. 1999/3/2), w którym przyjęto, iż dopuszczalność uwzględnienia pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze stałym należy co najmniej oceniać poprzez jej wykonywanie w wymiarze nie niższym niż połowa normalnie wymaganego czasu pracy w rolnictwie. "Wykonywanie niektórych czynności rolniczych w gospodarstwie rolnym, w okresie odbywania nauki w szkole średniej, wymagającej codziennych kilkusetkilometrowych dojazdów do niej, nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu okresów składkowych jako okresów pracy w gospodarstwie rolnym (...)". W wyroku tym Sąd Najwyższy nie zastrzegł, iż pobieranie nauki w szkole średniej w ogóle wyklucza możliwość zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego. Tylko pobieranie nauki w miejscowości znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, uniemożliwia wykonywanie w gospodarstwie stałej pracy w wymiarze ponad połowy wymaganego czasu pracy w rolnictwie. Z powyższych względów w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności. Nie musi on zatem pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, oraz może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie się. Dlatego też przyjąć należy, że jeżeli osoba mająca status domownika pobiera naukę w szkole ponadpodstawowej i jednocześnie realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, to nie ma przeszkód do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że w orzecznictwie przyjmuje się, że ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Ten aspekt jest bardzo istotny, ponieważ stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałemu związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą, nieuleganiu zmianom (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo.
Zdaniem WSA w Warszawie należy również zwrócić uwagę na fakt, że omawiana definicja "domownika" może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też dla uzyskania uprawnień pracowniczych poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, w ocenie Sądu I instancji należy stwierdzić, że L. O. spełnia przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 5 czerwca 2002 r. do dnia 30 marca 2007 r. nie tylko mógł, ale i powinien zostać przez organ zaliczony do stażu służby, celem ustalenia procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. Skarżący, czego organy orzekające w sprawie nie negują, we wnioskowanym okresie zamieszkiwał w miejscowości W. Sam fakt, że w latach 2002 – 2005 L. O. był uczniem Liceum Ogólnokształcącego w Z., a w latach 2005 – 2007 uczęszczał do Elitarnej Szkoły Menadżerów Służb Ochrony i Biznesu w [...], w żaden sposób nie może pozbawiać go przymiotu domownika. Zarówno uczestniczenie w zajęciach szkolnych (przeciętnie 6-7 godzin dziennie), jak i dojazdy do oraz ze szkoły (40 minut w jedną stronę) nie mogły bowiem wpływać negatywnie na możliwość udzielania przez wymienionego pomocy przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców. Pobieranie przez skarżącego nauki w szkole położonej w pobliżu jego miejsca zamieszkania, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym, niezależnie od areału tego gospodarstwa, nie może zatem stanowić przeszkody do uznania L. O. za domownika w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. oraz pozbawienia go wnioskowanych uprawnień.
Mając powyższe na uwadze WSA w Warszawie stwierdził, że decyzje w przedmiocie odmowy ustalenia prawa L. O. do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym należało wyeliminować z obrotu prawnego, gdyż zostały one wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r., art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. oraz art. 6 pkt 2 lit. "c" ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.
W skardze kasacyjnej Komendant Główny Policji zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 1798/13 w całości, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Komendant Główny Policji zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. błędną wykładnię § 4 ust.1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 ze zm.) i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. poprzez przyjęcie, że osoba, która stale pobierała naukę w szkole ponadpodstawowej mogła stale pracować w gospodarstwie rolnym.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że stanowisko zajęte przez Komendanta Głównego Policji było prawidłowe oraz opierało się na należytej i obiektywnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Stan faktyczny został ustalony w sposób kompletny i wyczerpujący. W sytuacji, kiedy skarżący uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej, to w tym samym czasie nie mógł on stale pracować w gospodarstwie rolnym rodziców. Wynika to z zasad doświadczenia życiowego. Nie można bowiem odbywać nauki w szkole ponadpodstawowej oraz jednocześnie stale pracować w gospodarstwie rolnym. Komendant Główny Policji nie złamał żadnych przepisów. Tym samym WSA w Warszawie, uchylając zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający rozkaz personalny organu I instancji, dopuścił się naruszenia prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., art. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.
Na rozprawie w dniu 29 stycznia 2016 r. pełnomocnik Komendanta Głównego Policji wniósł o uwzględnienie skargi kasacyjnej, podtrzymując zawarte w niej zarzuty z wyjątkiem zarzutu naruszenia art. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, a ponadto zaskarżony wyrok mimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Rozpoznawana sprawa dotyczyła prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta ubiegającego się o zaliczenie mu do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym. W związku z tym przypomnieć należy, że uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej przez funkcjonariusza wysługi lat (art. 101 ust.1 ustawy o Policji). Do przedmiotowej wysługi zalicza się przede wszystkim okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.) oraz okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 powołanego rozporządzenia. W omawianym zakresie uwzględnia się również – najogólniej rzecz ujmując – wcześniejsze, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.). W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. do ogólnego stażu służby zalicza się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Odstępstwem od powyższej zasady jest możliwość zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Warunki wprowadzające takie możliwości muszą być przestrzegane i interpretowane w sposób ścisły. Nie jest zatem dopuszczalna ani zawężająca ani rozszerzająca wykładnia takich unormowań.
Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., ilekroć przepisy prawa (...) przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym następuje na wniosek zainteresowanego, a zatem to on decyduje kiedy skorzysta z przysługującego mu uprawnienia. Ujawnienie przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym dopiero po kilku latach od podjęcia służby może utrudniać zainteresowanemu należyte udokumentowanie charakteru i okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Jednakże sama ta okoliczność nie dyskwalifikuje zasadności zgłoszonego roszczenia, zwłaszcza że warunkiem podjęcia służby w Policji nigdy nie było i nie jest ujawnienie wszystkich wcześniejszych okresów zatrudnienia. W omawianej kategorii spraw istotne jest przede wszystkim to czy wnioskodawca w dostateczny sposób wykaże, że pracował w gospodarstwie rolnym oraz że z uwagi na charakter tej pracy okres jej świadczenia powinien być mu zaliczony do łącznego stażu służby.
Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika" definiuje między innymi powołany art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W niniejszej sprawie spełnienie przez L. O. dwóch z pierwszych warunków nie budziło jakichkolwiek wątpliwości. Spór sprowadzał się natomiast do sposobu interpretacji określenia "stała praca" oraz oceny czy ta przesłanka zachodziła w przypadku wymienionego policjanta.
Ustawodawca posługując się określeniem "stała praca", w żadnym przepisie prawa pojęcia tego nie zdefiniował. W orzecznictwie i w piśmiennictwie przyjęto natomiast, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym wcale nie wyklucza innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy ubezpieczeniowej z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują bowiem wymogu, aby stała praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne zajęcie domownika. Nie warunkują one też możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko w określonej porze dnia i jedynie w ściśle określonym wymiarze czasowym. Dlatego też nie można przyjąć, że sam fakt kształcenia się w szkole ponadpodstawowej automatycznie wyklucza możliwość wykonywania przez domownika stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Nawet codzienne przeznaczanie kilku godzin na naukę i dojazdy do pobliskiej szkoły nie pozbawia jeszcze domownika realnej możliwości świadczenia kilkugodzinnej pracy w gospodarstwie rolnym. O wykonywaniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa i swego miejsca zamieszkania. Nie pozwala to bowiem na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Oznacza to, że łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym – co do zasady – nie stanowi przeszkody do zaliczenia do stażu pracowniczego okresu pracy w gospodarstwie, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz - Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14).
Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz pracuje na rzecz rolnika. Pracy domownika nie można zatem oceniać taką samą miarą jak pracy samego rolnika. Domownik dysponując czasem wolnym dopiero po zajęciach szkolnych, może – co do zasady – wykonywać wówczas wskazane mu przez rolnika czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jego gospodarstwa rolnego.
Skoro ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie definicji pojęcia "stałej pracy", to oczywistym jest, że ocena spełnienia tej przesłanki musi być oparta na obiektywnych kryteriach a nie subiektywnym przeświadczeniu wnioskodawcy czy też organu prowadzącego postępowanie w danej sprawie. Charakter pomocy świadczonej przez domownika na rzecz rolnika należy więc ustalać indywidualnie i na tle okoliczności konkretnej sprawy analizować czy taką pomoc można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Tym samym oceniając, czy praca domownika w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie można poprzestać jedynie na stwierdzeniu, że osoba bliska rolnikowi mogła wykonywać różne czynności związane z produkcją rolną. Nie chodzi tu bowiem o potencjalne możliwości lecz realnie i stale świadczoną pracę w gospodarstwie. O możliwości zakwalifikowania przedmiotowej pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) musi decydować także zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika, by każdą pomoc domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97 Lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 Lex 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13 Lex 1578853 i wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 5/13 Lex 1317090). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym lecz z jakąkolwiek pomocą udzielaną osobie prowadzącej takie gospodarstwo. Zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta rzeczywiście może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie, nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. sygn. akt I UK 349/13 – Lex 1477426). Zatem przy ustalaniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym, czyli pracy mającej wpływ na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. w swoim tytule i treści jednoznacznie odnosi się do okresów pracy w gospodarstwie, które podlegają zaliczeniu do stażu pracy, tak jak inne okresy służby i zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Ustawodawca przyznając domownikom rolnika przedmiotowe uprawnienia pracownicze, położył akcent na pracę, która – chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy – bezwzględnie musi mieć charakter stały. Dlatego też nie każda pomoc udzielana rolnikowi lecz wyłącznie stała praca w omawianym znaczeniu podlega zaliczeniu do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe.
Z powyższych względów przed dokonaniem oceny, czy w konkretnym przypadku osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym trzeba prawidłowo ustalić stan faktyczny sprawy. Należy więc przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób i w jakim zakresie współpracowało (a nie tylko zamieszkiwało) z rolnikiem, a także, jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał sam wnioskodawca. Dopiero po uzyskaniu takich danych możliwa jest ocena czy pomoc domownika była świadczona w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy z uwagi na profil gospodarstwa, zabudowania znajdujące się na terenie gospodarstwa, stopień zmechanizowania gospodarstwa i liczbę osób pracujących w gospodarstwie rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez stronę charakterze i rozmiarze. W przypadku osoby, która miała stale pracować w gospodarstwie rolnym i jednocześnie w tym samym okresie pobierać naukę w szkole położonej w innej miejscowości niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego, celowym może być również ustalenie, ile faktycznie czasu uczeń musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły, a nie tylko jak długo trwał sam taki przejazd. Oczywistym bowiem jest, że niejednokrotnie z uwagi na powszechnie znane problemy komunikacyjne czas dojazdu do innej miejscowości był znacznie dłuższy niż sama podróż środkami transportu publicznego. Takie ustalenia mogą być również pomocne przy ocenie charakteru oraz zakresu pracy, którą uczeń po powrocie ze szkoły mógł na polecenie rolnika wykonywać w jego gospodarstwie rolnym.
Powyższe ustalenia, w świetle art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, są niezbędne. W omawianej kategorii spraw istotne bowiem jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy istnieją uzasadnione podstawy, by świadczoną przez niego pomoc należało uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Ocena, czy w danej sprawie członek rodziny rolnika faktycznie wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym nie może przy tym opierać się jedynie na domniemaniach lub przypuszczeniach co do istotnych w sprawie faktów. Okoliczności stanowiące podstawę takiej oceny powinny wynikać ze zgromadzonych w sprawie dowodów, które następnie muszą być omówione w motywach podjętych w sprawie decyzji.
W niniejszej sprawie organy nie wywiązały się z powyższych obowiązków. Organy nie ustaliły bowiem prawidłowo stanu faktycznego, przyjmując, że dokonywanie dalszych ustaleń jest zbędne, gdyż L. O. z uwagi na pobieranie nauki w ogóle nie mógł wykonywać stałej pracy w gospodarstwie rodziców, a ponadto wykonywanie przez niego takiej pracy było zbędne z uwagi na niewielki obszar gospodarstwa rolnego. Takie założenia były stanowczo przedwczesne. W sprawie nie można było ograniczyć się tylko do ustalenia areału gospodarstwa. Należało bowiem także wyjaśnić jaki był charakter, stopień zmechanizowania gospodarstwa oraz ile osób w całym analizowanym okresie pracowało (i w jakim zakresie) w gospodarstwie. Uzyskanie takich danych może być zaś celowe, gdyż z akt sprawy wynika, że ojciec policjanta prowadził gospodarstwo rolne, jednocześnie pracując jako elektromonter poza rolnictwem, zaś matka strony była bezrobotna. W sprawie nie wyjaśniono też, jaki był profil gospodarstwa, a zatem czy było ono nastawione głównie na produkcję rolną, czy także na hodowlę zwierząt. W aktach sprawy nie ma przy tym żadnych dowodów pozwalających ustalić, jakie zabudowania gospodarcze były na terenie gospodarstwa, czy w ogóle było możliwe prowadzenie tam także hodowli zwierząt i w jakiej ilości.
WSA w Warszawie nie dostrzegł potrzeby dokonywania wszystkich takich ustaleń, co wynikało z nie w pełni prawidłowej interpretacji pojęcia "wykonywanie stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu i pozostałych powołanych przepisów prawa materialnego istotne jest nie tylko to czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł potencjalnie połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i w okolicznościach konkretnej sprawy przedmiotową pomoc można rzeczywiście uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu.
Z powyższych względów w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zaaprobować przekonania Sądu I instancji, który kategorycznie stwierdził, że L. O. spełniał przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., oraz że wnioskowany okres powinien być mu w całości zaliczony do wysługi lat dla celów uposażeniowych. Na obecnym etapie sprawy takie stanowisko WSA w Warszawie było stanowczo przedwczesne. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy (w tym lakoniczne i o identycznej treści zeznania świadków) nie dają jeszcze pewności, że wnioskodawca w okresie swej nauki w szkołach ponadpodstawowych świadczył na rzecz swoich rodziców taką pomoc, którą bezwzględnie należy zakwalifikować jako "stałą pracę" w indywidualnym gospodarstwie rolnym. W sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia, gdyż tylko one pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie lub na wykluczenie możliwości wykonywania przez L. O. stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie kontrolowanych przezeń rozkazów personalnych Komendanta Głównego Policji oraz organu I instancji w ostatecznym rozrachunku było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób wskazywane przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków.
Z powyższych względów wyrok WSA w Warszawie uchylający decyzje organów orzekających w sprawie odpowiada prawu. Dlatego też skarga kasacyjna złożona przez Komendanta Głównego Policji nie mogła odnieść zamierzonego skutku.
W tym stanie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło