II FZ 1586/14

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2014-10-22

Skład orzekający: Stanisław Bogucki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powiadomienie mocodawcy przez pełnomocnika o chorobie uniemożliwiającej wniesienie skargi kasacyjnej w terminie jest czynnością zawodową podlegającą zakazowi wykonywania w okresie zwolnienia lekarskiego?
Ratio decidendi
Powiadomienie mocodawcy przez pełnomocnika o chorobie, która uniemożliwi wniesienie środka prawnego w ustawowym terminie, nie jest wykonywaniem czynności zawodowej w rozumieniu przepisów o świadczeniach chorobowych. Jest to czynność faktyczna, która nie wymaga wiedzy prawniczej ani nie stanowi czynnej reprezentacji mocodawcy w stosunkach zewnętrznych. Brak takiego powiadomienia stanowi lekkomyślność pełnomocnika, co uniemożliwia przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej.
Stan faktyczny
Spółka A. sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną od wyroku WSA w Łodzi, a jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do jej wniesienia, wskazując na chorobę pełnomocnika w okresie od 13 maja do 26 czerwca 2014 r. WSA w Łodzi odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik, mimo choroby, powinien był powiadomić spółkę o niemożności złożenia skargi w terminie. Spółka wniosła zażalenie na to postanowienie do NSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalić zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA: Stanisław Bogucki po rozpoznaniu w dniu 22 października 2014 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia A. sp. z o.o. z siedzibą w L. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 7 sierpnia 2014 r., sygn. akt I SA/Łd 26/14 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej w sprawie ze skargi A. sp. z o.o. z siedzibą w L. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z dnia 5 listopada 2013 r., nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. postanawia: oddalić zażalenie. 1. Postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2014 r., I SA/Łd 26/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił A. sp. z o.o. z siedzibą w L. (dalej: spółka) przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Łodzi z 13 marca 2014 r., I SA/Łd 26/14, w sprawie ze skargi tej spółki na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z dnia 5 listopada 2013 r., nr [...], w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia podano art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej w skrócie: p.p.s.a.). Postanowienie jest dostępne na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/. 2. Przebieg postępowania przed Sądem pierwszej instancji: 2.1. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie WSA w łodzi podał, że wyrokiem z dnia 13 marca 2014 r., l SA/Łd 26/14, tenże Sąd oddalił skargę spółki na ww. decyzję Dyrektora IS. Wyrok ten wraz z uzasadnieniem został doręczony pełnomocnikowi spółki dnia 17 kwietnia 2014 r. 2.2. W dniu 3 lipca 2014 r. pełnomocnik spółki wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku i jednocześnie – wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia tego środka zaskarżenia. W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu wskazano, że w okresie od 13 maja do 26 czerwca 2014 r. pełnomocnik spółki przebywał na zwolnieniu lekarskim. W tym czasie nie mógł podjąć pracy zarobkowej, a zatem – wykonywać swoich obowiązków (między innymi prowadzić sprawy spółki). W przeciwnym razie mógłby narazić się na odpowiedzialność karną z tytułu wyłudzenia świadczeń chorobowych z ZUS, otrzymywanych w okresie wyznaczonym przez zwolnienie lekarskie. W dalszej części uzasadnienia pełnomocnik wskazał, że usługi doradcy podatkowego wykonuje w ramach indywidualnej kancelarii podatkowej. Przy sporządzeniu skargi kasacyjnej nie miał zatem możliwości wyręczenia się pomocą innej, profesjonalnie przygotowanej osoby. W konsekwencji, skoro przeszkoda w złożeniu skargi kasacyjnej była od niego niezależna i nie do przezwyciężenia, nie ponosił winy w uchybieniu terminu do wniesienia tego środka zaskarżenia. 3. Postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi (Sądu pierwszej instancji): Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji stwierdził, że w sprawach, w których stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik, kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowych przez tego pełnomocnika (por. B. Dauter, w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka -Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009, s. 258). Jeżeli strona reprezentowana jest przez doradcę podatkowego to dla oceny, czy przekroczenie terminu nastąpiło bez jej winy, należy uwzględniać także wiedzę i konieczność zachowania należytej staranności przez pełnomocnika. Uchybienie terminowi spowodowane okolicznościami związanymi z osobą pełnomocnika strony, w pełni odnosi negatywne skutki wobec samej strony. Odnosząc powyższe uwagi do sprawy WSA w Łodzi stwierdził, że spółka nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak jej winy w uchybieniu terminu. Powodem, dla którego pełnomocnik strony nie wniósł skargi kasacyjnej w ustawowym terminie była jego choroba. Z załączonych do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczeń wynika, że pozostawał chory nieprzerwanie w okresie od 13 maja do 26 czerwca 2014 r., przy czym pierwsze z zaświadczeń lekarskich, datowane na 12 maja 2014 r., wyznacza okres niezdolności do pracy na czas między 13 a 29 maja 2014 r., drugie natomiast dotyczy okresu między 30 maja i 17 czerwca 2014 r. Oznacza to, że jeszcze przed upływem terminu do złożenia skargi kasacyjnej (termin ten upływał 19 maja 2014 r.) pełnomocnik strony był świadomy, że nie będzie w stanie samodzielnie dokonać tej czynności. Jednocześnie ani z wniosku, ani z załączonych zaświadczeń lekarskich, nie wynika, że choroba, na którą cierpiał, uniemożliwiała mu skontaktowanie się ze spółką. Z treści wspomnianych zaświadczeń wynika jedynie wskazanie dla chorego "może chodzić". Z tego zaś wnosić można, że nie było obiektywnych przeszkód uniemożliwiających pełnomocnikowi skontaktowanie się z mocodawcą. W sytuacji, kiedy to pełnomocnik spółki wiedział o okresie trwania choroby, jego obowiązkiem było poinformowanie skarżącego, że w terminie otwartym do wniesienia skargi kasacyjnej nie będzie w stanie samodzielnie dokonać tej czynności. Pełnomocnik podatnika, mając świadomość jaki wpływ wywrze jego choroba na możliwość złożenia skargi kasacyjnej w terminie, pozwolił biernie temu terminowi upłynąć. Takie zachowanie z pewnością nie jest przejawem należytej staranności i dołożeniem największego w danych okolicznościach wysiłku, a w konsekwencji nie uprawdopodabnia braku winy wnioskodawcy w uchybieniu terminu do złożenia skargi kasacyjnej (por. postanowienia NSA z dnia 28 czerwca 2006 r., II FZ 336/06, a także z dnia 17 lutego 2010 r., II OZ 99/10; publik.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/) 4. Stanowisko spółki w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym: Wnosząc do Naczelnego Sądu Administracyjnego zażalenie na ww. postanowienie WSA w Łodzi, spółka (reprezentowana przez pełnomocnika – doradcę podatkowego) zaskarżyła je w całości i zarzuciła Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. przez błędne jego zastosowanie polegające na uznaniu, że strona skarżąca z własnej winy uchybiła terminowi do złożenia skargi kasacyjnej. Mając na uwadze powyższy zarzut, spółka wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia WSA w Łodzi. Uzasadniając zażalenie spółka podniosła, że w przypadku faktycznego przebywania przez jej pełnomocnika na zwolnieniu lekarskim i pobieraniu w tym okresie przez niego zasiłku chorobowego nie można oczekiwać, że będzie on świadczył pomoc prawną na rzecz określonego podmiotu. Faktyczne wykonywanie czynności zawodowych w ramach prowadzonej działalności w okresie otrzymywania świadczeń chorobowych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych narażałoby beneficjenta tego typu świadczeń na odpowiedzialność karną z tytułu ich wyłudzenia (por. postanowienie NSA z dnia 18 czerwca 2013 r., I FZ 290/13). Takie same stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 czerwca 2008 r., III UK 11/08. Sąd pierwszej instancji błędnie stwierdził, że pełnomocnik przebywający na zwolnieniu lekarskim z adnotacją "może chodzić" powinien powiadomić stronę o swojej chorobie i możliwości przekroczenia terminu do złożenia skargi kasacyjnej. Nie jest uzasadnione przywoływanie stwierdzenia "może chodzić", gdyż to lekarz ocenia stan zdrowia pacjenta wydając zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. Zwolnienie lekarskie zakazuje wykonywania obowiązków zawodowych (art. 17 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - Dz. U. z 2010 r. Nr 77, poz. 512; dalej: u.u.s.). Powiadomienie mocodawcy (jak określa to WSA w Łodzi - "skontaktowanie się") o możliwości przekroczenia terminu do złożenia skargi kasacyjnej jest wykonywaniem czynności zawodowych podczas zwolnienia lekarskiego. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych za pracę w okresie orzeczonej niezdolności do pracy należy uznać m.in.: (a) prowadzenie własnej działalności gospodarczej polegającej między innymi na: obsłudze klientów, nadzorze nad pracownikami, (b) udział adwokata - członka zespołu adwokackiego w rozprawach (wyrok SN z dnia 23 października 1986 r. II URN 134/86; PiZS z 1987 r. nr 4 ), (c) odpłatne wykonywanie przez radcę prawnego czynności zawodowych, np. podpisywanie dokumentów, reprezentowanie przed sądem, sporządzanie pism procesowych (wyrok SN z dnia 14 grudnia 2005 r., III UK 120/05; OSNP z 2006 r. nr 21-22, poz. 338 ). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi nie wziął pod uwagę tego, że gdyby pełnomocnik podjął jakiekolwiek działania, np.: wyjaśniał sytuację prawną mocodawcy, poprzez kontaktowanie się z nim i przekazanie informacji o stanie swojego zdrowia, a co zatem idzie możliwości przekroczenia terminu do wniesienia skargi, w związku ze zmianą pełnomocnika zlecał pracownikom przygotowanie i przekazanie dokumentów mocodawcy (protokół odbioru), a wiec czynności, które są pracą zarobkową w trakcie zwolnienia lekarskiego, uchybiłby art. 17 u.u.s., co jest obiektywną przeszkodą uniemożliwiającą pełnomocnikowi skontaktowanie się z mocodawcą podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim. Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę tego, że pełnomocnik prowadzi wiele spraw. Tylko do WSA w Łodzi po zakończeniu zwolnienia wniósł trzy wnioski o przywrócenie terminu do złożenia skarg kasacyjnych (sygn. akt: I SA/Łd 26/14, I SA/Łd 136/14, I SA/Łd 167/14). Oznacza to, że musiałby zapoznać się z co najmniej trzema uzasadnieniami wyroków, co zdecydowanie jest wykonywaniem obowiązków zawodowych. Pełnomocnik skarżącego nie może w sposób selektywny świadczyć pomocy prawnej (por. postanowienie NSA w Warszawie z dnia 18 marca 2013 r., I FZ 289/13). 5. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: 5.1. Zażalenie nie ma usprawiedliwionych podstaw, a zaskarżone postanowienie WSA w Łodzi odpowiada prawu, zatem zażalenie spółki podlega oddaleniu. Wbrew twierdzeniom podniesionym w tym zażaleniu, Sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował art. 86 § 1 p.p.s.a. i zasadnie stwierdził, że w stanie faktycznym sprawy należało ocenić brak winy pełnomocnika spółki w uchybieniu ustawowemu terminowi wniesienie skargi kasacyjnej (art. 177 § 1 p.p.s.a.). 5.2. W myśl art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Uzależnienie skuteczności czynności procesowych dokonywanych przez strony postępowania sądowoadministracyjnego od zachowania terminów procesowych podyktowane jest koniecznością zapewnienia szybkości i sprawności postępowania. Jednakże pozbawienie strony uprawnień procesowych, czy też w ogóle możliwości dochodzenia swych praw przed sądem, w sytuacji gdy naruszenie terminu wynika z przyczyn niezależnych od strony, kolidowałoby z zasadą demokratycznego państwa prawnego (por. art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.; dalej w skrócie: Konstytucja RP) oraz naruszałoby prawo do sądu (por. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Stąd też, wprowadzając rygor określony w art. 85 p.p.s.a., ustawodawca uwzględnił jednocześnie możliwość wystąpienia sytuacji, w których uchybienie terminowi nastąpi bez winy strony (por. postanowienie NSA z dnia 20 grudnia 2012 r., II FZ 992/12, publik.: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Uchyleniu negatywnych skutków uchybienia terminowi służy instytucja jego przywrócenia. Przywrócenie terminu może nastąpić wyłącznie na wniosek strony (por. art. 86 § 1 p.p.s.a.). Zgodnie z art. 87 § 1 p.p.s.a., pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie (art. 87 § 2 p.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 p.p.s.a.). 5.3. Odnosząc powyższe przepisy prawa do rozpoznawanej sprawy należy zaaprobować przyjęcie przez WSA w Łodzi, że brak winy w uchybieniu terminu w orzecznictwie i doktrynie konsekwentnie ocenia się przy uwzględnieniu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może mieć zatem miejsce, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W sprawach, w których stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik (w rozpoznawanej sprawie – doradca podatkowy), kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowych przez tego pełnomocnika. Spółka w rozpoznawanym zażaleniu nie kwestionuje ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, co do okoliczności choroby jej pełnomocnika (patrz: pkt 3). Kwestią sporną jest ocena, czy w sytuacji powzięcia informacji o swojej chorobie pełnomocnik spółki był zobowiązany w ramach reżimu należytej staranności, powiadomić spółkę, że w terminie otwartym do wniesienia skargi kasacyjnej nie będzie w stanie samodzielnie dokonać tej czynności. Sąd pierwszej instancji przyjął, że pełnomocnik podatnika, mając świadomość jaki wpływ wywrze jego choroba na możliwość złożenia skargi kasacyjnej w terminie, pozwolił biernie temu terminowi upłynąć, a takie zachowanie z pewnością nie jest przejawem należytej staranności (por. s. 3 uzasadnienia zaskarżonego postanowienia). Tymczasem pełnomocnik spółki, wskazując na regulację art. 17 u.u.s. podnosi, że nie tylko nie był zobowiązany, ale nawet nie mógł bez naruszenia tego przepisu prawa, powiadomić swojego mocodawcę o zaistniałej sytuacji swojej choroby, bowiem w ten sposób naruszyłby zakaz wykonywania obowiązków zawodowych w czasie choroby. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uwzględnienie zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, prowadzi do konkluzji, że powiadomienie mocodawcy przez jego pełnomocnika o okoliczności choroby, która uniemożliwi wniesienie środka prawnego w ustawowym terminie (m.in. skargi kasacyjnej w terminie wskazanym w art. 177 § 1 p.p.s.a.) nie jest wykonywaniem czynności zawodowej w czasie choroby, którym naruszałoby się art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2014, poz. 159; dalej: u.u.s.). W myśl tego przepisu prawa ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że na gruncie art. 17 ust. 1 u.u.s. możliwa jest gradacja w ocenie natężenia pracy w czasie niezdolności do pracy i oddzielenia pracy zarobkowej od innych czynności o formalnym tylko charakterze, które nie byłyby pracą zarobkową. Z wykładni gramatycznej art. 17 ust. 1 u.u.s. dopuszczalność takiej gradacji nie wynika, co nie wyklucza, że ze względu na różne sytuacje faktyczne czyni to judykatura (por. wyrok SN z dnia 6 lutego 2008 r., II UK 10/07, OSNP 2009/9-10/123), co należy zaaprobować jako wykładnię tego przepisu z uwzględnieniem jej faktycznych konsekwencji i zakazu interpretacji ad absurdum (por. L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 150). Proste przekazanie informacji o okoliczności choroby swojemu mocodawcy jest czynnością faktyczną, która nie ma znamion czynności zawodowej. Tego typu czynność w przypadku profesjonalnego pełnomocnika wymagałaby czynnego reprezentowania swojego mocodawcy z wykorzystaniem wiedzy fachowej z zakresu prawoznawstwa. Tymczasem powiadomienie mocodawcy o własnej chorobie nie wymaga wiedzy prawniczej, ani nie jest formą czynnej reprezentacji mocodawcy w jakimkolwiek stosunku prawnym. Tym samym – używając terminologii Sądu Najwyższego – jest to czynność "formalna", a nie "merytoryczna". Prawidłowy przepływ informacji pomiędzy pełnomocnikiem a jego mocodawcą jest warunkiem sine qua non skutecznego reprezentowania mocodawcy, ale nie może być utożsamione z czynnością zawodową, w tym sensie, że nie każda informacja, którą pełnomocnik powiem przekazać swojemu mocodawcy jest jednocześnie bezpośrednim elementem jego czynnego reprezentowania w zewnętrznych stosunkach prawnych. Reprezentowanie mocodawcy w jakiejkolwiek formie – czy to poprzez stawiennictwo osobiste przed sądami, organami administracyjnymi, czy kontrahentami prawa cywilnego, czy też przygotowywanie pism procesowych lub umów i ich podpisywanie – byłoby wykonywaniem czynności zawodowych w czasie choroby (tego typu przykłady wskazuje zresztą spółka w zażaleniu). Jednakże wewnętrzny przepływ informacji w ramach stosunku mocodawca-pełnomocnik nie jest czynnością zawodową w tym sensie, że nie jest aktem reprezentowania mocodawcy w stosunkach zewnętrznych. Argumentacja zawarta w zażaleniu jest więc nieprawidłowa. 5.4. Reasumując, należy zaaprobować ocenę WSA w Łodzi, że poprzez niepowiadomienie spółki o swojej chorobie, uniemożliwiającej wniesienie skargi kasacyjnej w ustawowym terminie, jej pełnomocnik dopuścił się lekkomyślności będącej nienależytym dbaniem o sprawy mocodawcy. Pełnomocnik zawinił zatem w niedotrzymaniu ww. terminu z art. 177 § 1 p.p.s.a., a tym samym zastosowanie art. 86 § 1 p.p.s.a. poprzez przywrócenie spółce tego terminu nie było uzasadnione. Nie znajdując więc podstaw do uwzględnienia zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło