II OSK 2536/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-03-14

Skład orzekający: Andrzej Gliniecki, Małgorzata Dałkowska - Szary, Robert Sawuła

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zakład zajmujący się przetwórstwem tłuszczów zwierzęcych, w tym produkcją smalcu z wykorzystaniem skór wieprzowych, może być uznany za "zakład przetwórstwa mięsa" w rozumieniu przepisów rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2006 r. oraz rozporządzenia (WE) nr 853/2004, co uzasadniałoby pobieranie opłat za nadzór weterynaryjny?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że sąd wojewódzki prawidłowo zinterpretował pojęcie "zakładu przetwórstwa mięsa". Sąd orzekł, że w świetle przepisów rozporządzenia (WE) nr 853/2004, "mięso" obejmuje również "tłuszcze zwierzęce" oraz "wytopiony tłuszcz zwierzęcy", a przetwarzanie tych produktów w celu uzyskania np. smalcu kwalifikuje zakład jako "zakład przetwórstwa mięsa". Tym samym, pobieranie opłat za nadzór nad taką działalnością jest uzasadnione.
Stan faktyczny
Firma P.J. wystąpiła o interpretację pojęcia "zakładu przetwórstwa mięsa" w kontekście opłat za nadzór weterynaryjny. Firma, zajmująca się głównie przetwórstwem mleka, produkuje również smalec z wykorzystaniem skór i tłuszczów zwierzęcych. Organy weterynaryjne uznały firmę za zakład przetwórstwa mięsa, co skarżący kwestionował. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Gliniecki Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Dałkowska - Szary Sędzia NSA Robert Sawuła (spr.) Protokolant: starszy asystent sędziego Łukasz Pilip po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej P.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 29 maja 2012 r. sygn. akt II SA/Bd 303/12 w sprawie ze skargi P.J. na decyzję Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Bydgoszczy z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie interpretacji pojęcia zakładu przetwórstwa mięsa oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z 29 maja 2012 r., II SA/Bd 303/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny (dalej: "WSA") w Bydgoszczy oddalił skargę P.J. na decyzję Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii (dalej: "KPWLW") w Bydgoszczy z [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie interpretacji pojęcia zakładu przetwórstwa mięsa. Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy: Firma Handlowo-Usługowa "[...]" P.J.(dalej także: "wnioskodawca") reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego Ł.S. wystąpiła do Głównego Inspektora Weterynarii z wnioskiem o wydanie interpretacji w trybie art. 10 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r., Nr 220, poz. 1447, zwana dalej "Usdg") w aspekcie wykładni pojęcia "zakładu przetwórstwa mięsa" zawartego w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 15 grudnia 2006 r. w sprawie sposobu ustalania i wysokości opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną, sposobu i miejsc pobierania tych opłat oraz sposobu przekazywania informacji w tym zakresie Komisji Europejskiej (Dz. U. z 2007 r., Nr 2, poz. 15, dalej jako "rozp. MRiRW z 2006"). We wniosku wyłuszczono, że chodzi o wyjaśnienie czy wnioskodawca jest takim zakładem, a także czy zasadne jest pobieranie przez Inspekcję Weterynaryjną opłat za nadzór nad przetwórstwem mięsa. Wniosek zawierał przytoczenie stanu faktycznego, na tle którego zwrócono się o wykładnię powyższego pojęcia. Wskazano w nim, że organ weterynarii w Ś. wezwał wnioskodawcę do udostępnienia danych dotyczących ilości wprowadzonego do zakładu mięsa w okresie od 1 stycznia do 31 sierpnia 2011 r., co ma prawdopodobnie służyć obciążeniu opłatą za nadzór nad przetwórstwem mięsa na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 5c ustawy z 29 stycznia 2004 r. o Inspekcji Weterynaryjnej (Dz. U. z 2010 r., Nr 112, poz. 744, dalej jako "uIW"), w związku z załącznikiem nr 1 do rozp. MRiRW z 2006, skoro w piśmie organu wskazano na stawkę 6 zł za każdą tonę mięsa wprowadzanego do zakładu rozbioru lub przetwórstwa. Podano dalej, że wnioskodawca zajmuje się przede wszystkim przetwórstwem mleka i wyrobem serów, przyznając że prowadzi także produkcję, konfekcjonowanie i dystrybucję tłuszczów zwierzęcych i roślinnych, z wpisu do ewidencji działalności gospodarczej wynika ponadto, że prowadzone jest przetwarzanie i konserwacja mięsa, z wyłączeniem mięsa z drobiu. Przywołując treść § 6 ust. 1 pkt 5 rozp. MRiRW z 2006 wykluczono, aby można było wnioskodawcę uznawać za "rzeźnię" lub "zakład rozbioru mięsa", wątpliwości budzi natomiast dopuszczalność przyjęcie, że stanowi on "zakład przetwórstwa". Firma zajmuje się bowiem przetwarzaniem smalcu, jako tłuszczu zwierzęcego. Wyprowadzono z tego wniosek, że nie można uznawać takiego tłuszczu za pojęcie tożsame z mięsem, a to wykluczać ma dopuszczalność pobierania opłat z tytułu nadzoru weterynaryjnego. Przywołano per analogiam pojęcie "zakładu przetwórstwa dziczyzny", jakim posłużono się w rozporządzeniu (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. ustanawiającego szczególne przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego, konkludując, że skoro wnioskodawca zajmuje się przetwarzaniem tłuszczy zwierzęcych, a nie mięsa w czystej postaci, to nie jest zakładem przetwórstwa w rozumieniu przepisów rozp. MRiRW z 2006. Główny Lekarz Weterynarii z powołaniem się m. in. na art. 5 pkt 6, art. 10 i art. 10a Usdg wniosek przekazał wg właściwości Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii (PLW) w Ś. Decyzją z [...] listopada 2011 r. Nr [...] znak [...] w Ś. stwierdził, że stanowisko przedstawione we wniosku przez Firmę Handlowo-Usługową "M." P.J. w sprawie interpretacji i wykładni pojęcia "zakład przetwórstwa mięsa" jest nieprawidłowe. W podstawie prawnej tej decyzji powołano się na art. 104 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm., zwana dalej K.p.a.) w zw. z art. 10 ust. 5 Usdg. Organ wskazał, że w powszechnie obowiązujących przepisach prawa nie sposób znaleźć definicję powyższego pojęcia, jedynie w rozporządzeniu (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. użyto określenia "zakład przetwórstwa dziczyzny". Nie jest trafne stanowisko wnioskodawcy, że jego firma nie jest "zakładem przetwórstwa mięsa" skoro zajmuje się przetwórstwem tłuszczy zwierzęcych, nie zaś mięsa w czystej postaci. Według słownikowego pojęcia mięso to m. In. Część umięśnienia z tkanką tłuszczową i kostną zwierząt rzeźnych, drobiu i dziczyzny. Wedle definicji zwartej w rozporządzeniu (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. mięso oznacza jadalne części zwierząt , w tym krew. Organ zakwalifikował firmę wnioskodawcy do handlu w zakresie przetwórstwa mięsa czerwonego o wielkości do 20 ton w tygodniu, a kwalifikacja ta pozwala na handel na rynki krajów UE. Zakład P.J. jest zakładem przetwórstwa mięsa, skoro w wyniku przetworzenia produkuje smalec. Z kolei z mocy rozporządzenia (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE z 30.04.2004 r., Nr L 139/1) przez przetwarzanie rozumie każde działanie, które zmienia produkt wyjściowy, w tym ogrzewanie, wędzenie, solenie, dojrzewanie, suszenie, marynowanie, ekstrakcję, wyciskanie lub połączenie tych procesów. W zakładzie P.J. przez przetworzenie mięsa w procesie ogrzewania otrzymywany jest smalec. To z kolei uzasadniać ma pobieranie opłat przez organ weterynarii za nadzór nad przetwarzaniem mięsa. Z rozstrzygnięciem powyższym nie zgodził się P.J. – Firma Handlowo-Usługowa "M." wnosząc od decyzji odwołanie, domagając się jej zmiany w kierunku wskazanym we wniosku, ewentualnie jej uchylenia. Odwołujący się przedstawił argumentację zbieżną z prezentowaną w źródłowym wniosku. W szczególności eksponował, że wprawdzie firma "M." wykorzystuje w produkcji skóry wieprzowe, a pośrednio korzysta z tłuszczy zwierzęcych, ale nie jest przetwórcą mięsa. Wskazano przy tym na szerokie wykorzystanie tłuszczy zwierzęcych w przemyśle, negując aby np. zakład produkujący kleje czy świece także uznawać za zakład przetwórstwa mięsa. Niedopuszczalna ma być wykładnia rozszerzająca w istocie to pojęcie na podmioty wykorzystujące w produkcji tłuszcze zwierzęce. Czym innym bowiem jest mięso, a czym innym tłuszcze zwierzęce. To prowadzić winno do wniosku, że pobieranie opłat w stosunku do zakładu odwołującego się z tytułu nadzoru nad przetwórstwem mięsa ma być chybione. Rozpoznając powyższe odwołanie KPWLW w Bydgoszczy decyzją z [...] stycznia 2012 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, powołując się w podstawie prawnej na art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. oraz art. 10 ust. 5 Usdg. Po rekapitulacji stanu faktycznego sprawy organ odwoławczy wskazał, że podziela ocenę PLW w Ś., iż prawidłowo zakwalifikowano przetwarzanie tłuszczu w zakładzie odwołującego się, jako przetwarzanie mięsa. Przyznano, że nie istnieje legalna definicja "zakładu przetwórstwa mięsa", co nakazywało dokonać wykładni tego pojęcia w aspekcie przywołanego przez wnioskodawcę stanu faktycznego. Trafnie w ocenie KPWLW w Bydgoszczy posłużono się wykładnią językową, przytaczając słownikowe rozumienie analizowanego pojęcia, zasadnie także przywołano definicję mięsa, użytą w załączniku nr I do rozporządzenia (WE) nr 853/2004. Błędnie wnioskodawca utożsamia przetwarzanie mięsa jedynie z tkanką mięśniową, niezasadnie także porównuje analizowane pojęcie z definicją zakładu przetwórstwa mięsa w odniesieniu do zakładu przetwórstwa dziczyzny. Nietrafny przeto jest wniosek odwołującego się odnośnie do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 5c uIW. Co do zasadności pobierania opłat z tytułu nadzoru weterynaryjnego to wskazano, że kwestia ta może być rozpoznawana w odrębnym postępowaniu. Bez znaczenia mają być wywody strony, że pozyskiwanie tłuszczów jest uboczną działalnością, podkreślono, że wnioskodawca nie neguje, że wykorzystuje w produkcji skóry zwierzęce. Decyzję organ odwoławczy doręczył na adres wnioskodawcy w sprawie. Skargę na powyższą decyzję wniósł P.J. – Firma Handlowo-Usługowa "M." domagając się jej uchylenia oraz zasądzenia kosztów postępowania, zarzucając naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 5c uIW w zw. z załącznikiem nr 1 do rozp. MRiRW z 2006, błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym przyjęciu, że skarżący posiada status zakładu przetwórstwa mięsa, naruszenie załącznika I rozporządzenia (WE) nr 853/2004 oraz naruszenie art. 40 § 2 w zw. z art. 32 K.p.a. Skarga zawiera powtórzenie argumentacji zawartej w odwołaniu. Dodatkowo podniesiono, że organ odwoławczy wadliwie doręczył swą decyzję stronie, miast ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi. Oddalając skargę powołanym na wstępie wyrokiem WSA w Bydgoszczy uznał, że zaskarżona decyzja nie naruszała prawa, a stanowisko organu jest prawidłowe. Sąd wojewódzki wskazał, że opłaty pobierane przez organy weterynaryjne na podstawie art. 30 uIW są "nieopodatkowanymi" (oczywisty błąd – zapewne chodziło o "niepodatkowe" – uwaga Sądu) należnościami budżetowymi, o których mowa w art. 2 § 2 Ordynacji podatkowej. Obowiązek ich pobierania m. in. za nadzór nad przetwórstwem mięsa wynika z ustawy. Wniosek o dokonanie interpretacji znajdował uzasadnienie w przepisie art. 10 Usdg. Sąd I instancji wskazał dalej, że definicja mięsa znajduje się w załączniku nr I do rozporządzenia WE nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego szczególne przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego (Dz. Urz. UE.L.2004.139.55, zwane dalej "rozp. UE z 2004"). Sąd wojewódzki stwierdził, że o ile w załączniku nr I do cyt. rozporządzenia ujęto definicję mięsa jako surowca oraz odrębnie definicję produktów przetworzonych, to ustalając opłatę za nadzór nad przetwórstwem mięsa należy posługiwać się właśnie definicją odnoszącą się do wprowadzanego do zakładu przetwórstwa surowca, czyli mięsa. Skoro przedsiębiorca przyznał, że w produkcji smalcu nabywa i wykorzystuje skóry zwierzęce i tłuszcze zwierzęce, gdzie tkanka tłuszczowa stanowi jadalną część zwierząt, a więc zgodnie z definicją zawartą w rozp. UE z 2004 jest mięsem, które podlega przetworzeniu w celu uzyskania smalcu. Tak samo pojęcie to traktowane jest w potocznym języku – tu przywołano słownikowe pojęcie mięsa. Trafnie orzekający organ I instancji powołał się także na pojęcie "przetwarzania" użyte w rozporządzeniu (WE) nr 852/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych, zasadnie wywodząc, że skarżący przetwarza mięso otrzymując smalec. Smalec ten jest produktem finalnym powstającym z przetwarzanego mięsa w rozumieniu rozp. UE z 2004, tym samym zakład przedsiębiorcy jest zakładem przetwórstwa mięsa. Za nie pozbawione znaczenia uznano posiadanie przez firmę skarżącego decyzji uprawniającej do przetwórstwa mięsa z przeznaczeniem na rynek krajów Unii Europejskiej. W ocenie sądu I instancji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy treść wpisu w ewidencji działalności gospodarczej, nie można także stosować per analogiam definicji "zakładu przetwórstwa dziczyzny", odrębne unormowanie tego ostatniego pojęcia stanowi o rozmyślnym działaniu prawodawcy europejskiego. Za chybione uznano przykłady podane w skardze odnośnie wykorzystanie tłuszczów zwierzęcych, skoro odnoszą się one do ich wykorzystanie z przeznaczeniem na produkty nieżywnościowe. Przyznano, że wadliwie organ odwoławczy nie doręczył decyzji ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi, ale w ocenie sądu wojewódzkiego uchybienie to nie miało wpływu na wydaną decyzję, skoro powstało już po podjęciu rozstrzygnięcia. Mogłoby być to przedmiotem uwagi przy ocenie dopuszczalności skargi. Skargę kasacyjną od wyroku z 11 kwietnia 2012 r. wniósł P.J. zastępowany przez radcę prawnego, zaskarżając go w całości i domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia od KPWLW w Bydgoszczy kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: I. prawa materialnego: 1) art. 30 ust. 1 pkt 5c uIW w zw. z załącznikiem nr 1 do rozp. MRiRW z 2006 przez akceptację ich zastosowania przez sąd I instancji, gdy nie wystąpiły ku temu ustawowe przesłanki oraz błędną ich wykładnię polegającą na przyjęciu, że Firma Handlowo-Usługowa "M." jest zakładem przetwórstwa mięsa, 2) przepisów załącznika I (Definicje) do rozp. UE z 2004 poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zakres definicji legalnej mięsa obejmuje także tłuszcze zwierzęce, a w konsekwencji akceptację dokonania rozszerzającej wykładni pojęcia zakładu przetwórstwa mięsa: II. przepisów postępowania: 1) art. 40 § 2 K.p.a. w zw. z art. 32 i 10 K.p.a. w zw. z art. 151 Ppsa oraz art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1569 ze zm., dalej jako "Pusa") poprzez akceptację ich niezastosowania oraz błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że doręczenie decyzji II instancji tylko stronie skarżącej, nie zaś ustanowionemu przez nią pełnomocnikowi było skuteczne i nie spowodowało uszczuplenia prawa, ani tym bardziej naruszenia interesów strony skarżącej, 2) art. 7 K.p.a. w zw. z art. 151 Ppsa i art. 1 § 1 i § 2 Pusa poprzez akceptację uchybień proceduralnych organów, polegających na błędnym ustaleniu stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji przyjęcia, że strona skarżąca wyczerpuje pojęcie zakładu przetwórstwa mięsa. W odpowiedzi na skargę kasacyjną KPWLW w Bydgoszczy wniósł o jej oddalenie, uznając wydany wyrok za prawidłowy. Trafnie sąd wojewódzki miał zastosować wykładnię językową analizowanego pojęcia, prawidłowo zastosował definicję analizowanego pojęcia zaczerpniętą z przepisów prawa europejskiego. Kwestia poboru opłat za nadzór weterynaryjny nie była przedmiotem rozstrzygania odnośnie interpretacji pojęcia "zakład przetwórstwa mięsa", której domagał się skarżący kasacyjnie. Trafnie także przyjął sąd wojewódzki, że doręczenie decyzji przez organ odwoławczy stronie, a nie pełnomocnikowi nie prowadziło do uszczerbku praw strony. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. ( Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zwanej dalej Ppsa, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 Ppsa rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które − zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną − zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 Ppsa, obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, opubl. ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1). W niniejszej sprawie żadnej z wymienionych w art. 183 § 2 Ppsa przesłanek nieważności postępowania Sąd się nie dopatrzył, wobec czego kontrola ograniczyć się musiała wyłącznie do zbadania zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów. Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach. Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 40 § 2 w zw. z art. 32 i art. 10 K.p.a. poprzez przyjęcie przez sąd wojewódzki, że skoro decyzję organu odwoławczego nie doręczono ustanowionemu pełnomocnikowi lecz wyłącznie stronie, to nie doszło do uszczuplenia praw, ani tym bardziej interesów strony. Sąd wojewódzki zasadnie stwierdził, że KPWLW w Bydgoszczy istotnie wadliwie nie doręczył swej decyzji pełnomocnikowi skarżącego kasacyjnie, czym niewątpliwie uchybił dyspozycji art. 40 § 2 k.p.a., zobowiązującemu do doręczania pism ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi, niemniej jednak trafnie wskazano, że naruszenie to miało miejsce po wydaniu zaskarżonej decyzji. Uchybienie to nie miało także znaczenia z punktu widzenia rozpoznania samej skargi. Aby zarzut kasacyjny wskazany w przepisie art. 174 pkt 2 Ppsa był skuteczny, niezależnie od wykazania uchybienia przepisom postępowania, konieczne jest ustalenie, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu takiego ustalenia nie można przyjąć w realiach rozpoznawanej sprawy. Tej oceny nie zmieniają przywoływane w skardze kasacyjnej orzeczenia sądowe w aspekcie naruszenia wskazanych w pkt II 1) skargi kasacyjnej przepisów. Należy zauważyć, że prezentowana w powołanych orzeczeniach wykładnia art. 40 § 2 K.p.a. wskazująca, iż doręczenie decyzji stronie z pominięciem pełnomocnika jest bezskuteczne, miała na celu ochronę strony przed negatywnymi, arbitralnymi działaniami organów administracji publicznej tak, aby nie pozbawić strony prawa do sądu. Strona ustanawiając pełnomocnika chce się ustrzec przed skutkami nieznajomości prawa, więc jeżeli organ pomija pełnomocnika w toku czynności postępowania administracyjnego, to w ten sposób niweczy skutki wspomnianej staranności strony w dążeniu do ochrony jej praw i interesów oraz zapewnienia sobie ochrony, jaką powinna uzyskać w państwie prawa. W celu tak rozumianych praw strony, gdy pominięcie pełnomocnika prowadziło do tego, że albo odwołanie do organu administracji publicznej, albo skarga do sądu administracyjnego były uznane za spóźnione, sądy stawały w obronie zagwarantowania przewidzianego w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP prawa do sądu lub wynikającego z art. 78 konstytucji RP prawa do zaskarżenia decyzji wydanej w pierwszej instancji. Orzeczenia te zapadły więc w zupełnie innych sytuacjach, niż ta, która wystąpiła w przedmiotowej sprawie. Sąd podziela prezentowane w judykaturze stanowisko, z którego wynika konieczność wzięcia pod rozwagę kwestii zaistnienia lub niezaistnienia negatywnych skutków, w sytuacji doręczenia decyzji stronie, nie zaś ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi, w aspekcie dopuszczenia się przez organ takich naruszeń prawa, które miałyby istotny wpływ na wynik sprawy – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 stycznia 2007 r., II OSK 136/06, LEX nr 319187 oraz z 8 stycznia 2013 r., II GSK 1937/11, LEX nr 1341518). Co do naruszenia art. 10 K.p.a., to zauważyć należy, że cyt. przepis składa się z trzech paragrafów, Kasator nie wskazał, którego z nich, czy też wszystkich dotyczy zarzut naruszenia prawa. Nie wskazano w skardze kasacyjnej na czym miałoby polegać uchybienie przepisowi art. 32 K.p.a., z którego wynika, ze strona może działać przez pełnomocnika, chyba że charakter czynności wymaga jej osobistego działania. Niesporne jest, że decyzję PLW w Ś. doręczono ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi strony, odwołanie od decyzji I instancji wniósł ten sam ustanowiony w sprawie pełnomocnik i to odwołanie rozstało rozpatrzone przez KPWLW w Bydgoszczy. Decyzję organu odwoławczego doręczono stronie pomijając pełnomocnika, niemniej ten sam pełnomocnik wniósł skutecznie skargę sądowoadministracyjną, którą sąd I instancji rozpoznał. Te okoliczności skutkują uznaniem bezskuteczności zarzutu sformułowanego w pkt II 1) skargi kasacyjnej. Nietrafny jest zarzut pkt II 2) skargi kasacyjnej naruszenia art. 7 K.p.a. poprzez akceptację przez sąd wojewódzki braku podjęcia niezbędnych czynności zmierzających do ustalenia stanu faktycznego sprawy. Uzasadnienie tego zarzutu w istocie nie wskazuje, jakie to czynności winny podjąć orzekające w sprawie organy, skoro postępowanie dotyczyło wydania interpretacji oznaczonego pojęcia w trybie przepisów Usdg. Wedle art. 10 Usdg "Przedsiębiorca może złożyć do właściwego organu administracji publicznej lub państwowej jednostki organizacyjnej wniosek o wydanie pisemnej interpretacji co do zakresu i sposobu zastosowania przepisów, z których wynika obowiązek świadczenia przez przedsiębiorcę daniny publicznej oraz składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne, w jego indywidualnej sprawie" (ust. 1), "Wniosek o wydanie interpretacji może dotyczyć zaistniałego stanu faktycznego lub zdarzeń przyszłych" (ust. 2 ), "Przedsiębiorca we wniosku o wydanie interpretacji jest obowiązany przedstawić stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe oraz własne stanowisko w sprawie" (ust. 3). Zgodnie z art. 10 ust. 5 Usdg "Udzielenie interpretacji następuje w drodze decyzji, od której przysługuje odwołanie. Interpretacja zawiera wskazanie prawidłowego stanowiska w sprawie wraz z uzasadnieniem prawnym oraz pouczeniem o prawie wniesienia środka zaskarżenia". Skoro skarżący kasacyjnie zwrócił się o wydanie takiej interpretacji na tle oznaczonego stanu faktycznego, to sam ten stan faktyczny określił we wniosku o wydanie interpretacji. Wydanie decyzji w przedmiocie interpretacji nie poprzedzało zatem "klasyczne" postępowanie administracyjne opisane przepisami K.p.a., w szczególności brak jest stadium postępowania wyjaśniającego. Organ wydający decyzję nie może więc ingerować w stan faktyczny opisany we wniosku, podważać go, uzupełniać czy zmieniać w oparciu o inne źródła lub wiedzę znaną mu z urzędu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2011 r., III UK 117/10, LEX nr 898257). W konsekwencji nie są trafne zarzuty naruszenia art. 151 Ppsa oraz art. 1 § 1 i § 2 Pusa. Sposób sformułowania zarzutów naruszenia przepisów procesowych prowadzi do wniosku, że istotą sprawy jest kwestia naruszenia przepisów prawa materialnego. Sąd nie podziela zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 5c uIW w powiązaniu z załącznikiem nr 1 do rozp. MRiRW z 2006. Powołanie w skardze kasacyjnej całego załącznika nr 1 do rozp. MRiRW z 2006 było wadliwe, skoro w załączniku tym określono opłaty za różne czynności, których z całą pewnością nie dokonuje skarżący kasacyjnie w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. W sprawie w grę wchodziło ewentualne naruszenie poz. 13 załącznika nr 1 do cyt. rozporządzenia, skoro mowa w nim m. in. o nadzorcze nad rozbiorem mięsa. Art. 30 ust. 1 pkt 5c uIW stanowi, że inspekcja pobiera opłaty za nadzór nad przetwórstwem mięsa. Cyt. przepis został powołany przez sąd I instancji wyłącznie w takim aspekcie, w jakim wskazano, że podstawą pobierania opłat przez organy weterynaryjne jest sprawowanie nadzoru nad przetwórstwem mięsa, zatem zasadniczą kwestię jest zdefiniowanie tego ostatniego pojęcia i ustalenie, czy w podanym przez skarżącego kasacyjnie stanie faktycznym, jego firma wypełnia znamiona "zakładu przetwórstwa mięsa". Słusznie WSA w Bydgoszczy stwierdził, że należy się posłużyć w tym celu przepisami definicyjnymi, zawartymi w przepisach rozp. UE z 2004. Wadliwie Kasator jako mające być naruszonymi określił przepisy załącznika I (Definicje) do cyt. rozp. UE z 2004, skoro załącznik ten jest wieloelementowy i definiuje rozmaite pojęcia, które w żadnym wypadku nie odnoszą się do stanu faktycznego kontrolowanej sprawy. Uzasadniając ten zarzut nie wskazano, którego konkretnie przepisu definicyjnego (przepisów) zarzut ów dotyczy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego sąd wojewódzki prawidłowo zaakceptował trafną wykładnię prawa materialnego dokonaną przez orzekające w sprawie organy weterynaryjne, sprowadzającą się do przyjęcia, że w świetle obowiązujących przepisów, w tym przepisów rozp. UE z 2004, pod pojęciem "mięso" rozumieć należy również "tłuszcze zwierzęce", co z kolei oznacza, że firma skarżącego kasacyjnie jest "zakładem przetwórstwa mięsa". Niesporne jest, że P.J. do swej produkcji wykorzystuje skóry wieprzowe, korzysta także z tłuszczy zwierzęcych, w celu produkcji smalcu. Kasator wywodzi, że skoro w przepisach rozp. UE z 2004 uregulowane pojęcie "zakładu przetwórstwa dziczyzny", to per analogiam należy zrekonstruować definicję zakładu przetwórstwa mięsa. Ten wywód jest chybiony. Cyt. rozporządzenie w załączniku I Definicje pkt 1.18 definiuje "zakład przetwórstwa dziczyzny", co oznaczać ma "zakład, w którym zwierzęta łowne i mięso uzyskane w wyniku polowania są przygotowywane do wprowadzenia do obrotu". Podzielić trzeba wywód sądu I instancji, wedle którego zasadnie organy weterynaryjne przyjęły, że poszukując desygnatu pojęcia "zakład przetwórstwa mięsa" nie można stosować analogii do pojęcia "zakładu przetwórstwa dziczyzny", a należy uznać, że jest nim ten zakład, w którym dochodzi do przetworzenia "mięsa" w rozumieniu cyt. przepisów. "Mięsem" w rozumieniu pkt 1.1. załącznika I Definicje do rozp. UE z 2004 są "jadalne części zwierząt, określonych w pkt 1.2 – 1.8, w tym krew". Wykorzystywanie w produkcji prowadzonej przez P.J. wytopionych tłuszczów zwierzęcych także wskazuje, że jego firma wyczerpuje znamiona "zakładu przetwórstwa mięsa", skoro przez "wytopiony tłuszcz zwierzęcy" należy rozumieć "tłuszcz uzyskany w wyniku wytopienia mięsa, w tym kości, oraz przeznaczony do spożycia przez ludzi" (pkt 7.5. załącznika I Definicje do rozp. UE z 2004). Nietrafnie Kasator wywodzi, że fakt wykorzystania w mleku tłuszczów zwierzęcych nie może prowadzić do uznania, że jego zakład mleczarski jest zarazem "zakładem przetwórstwa mięsa". Zważyć wszak należy, iż z mocy art. 1 ust. 2 rozp. UE z 2004 "W przypadku braku wyraźnych sprzecznych wskazań, niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do żywności zawierającej jednocześnie produkty pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Jednakże otrzymywanie przetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego wykorzystywanych do wyrobu takiej żywności oraz wszelkie czynności związane z ich przygotowaniem podlegają wymogom niniejszego rozporządzenia". Te uwagi prowadzą do wniosku, że zarzut skargi kasacyjnej wskazany w pkt I.2 jest chybiony. W konsekwencji skoro skarga kasacyjna nie miała usprawiedliwionych podstaw należało ją oddalić na podstawie art. 184 Ppsa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło