I OSK 2048/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-08

Skład orzekający: Ewa Dzbeńska, Jolanta Rajewska, Jacek Hyla

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?
Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, jeśli spełnione są przesłanki z art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Sam fakt pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości uznania pracy za stałą, o ile zostanie wykazane, że praca ta była wykonywana w znaczącym zakresie dla funkcjonowania gospodarstwa i w odpowiednim wymiarze.
Stan faktyczny
J. N. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1984-1987. Organy policji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru stałego, głównie ze względu na fakt jednoczesnego uczęszczania przez J. N. do szkoły ponadpodstawowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając błędną wykładnię pojęcia "domownik" i "stała praca". Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Komendanta Stołecznego Policji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Stołecznego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Ewa Dzbeńska (spr.) sędzia NSA Jolanta Rajewska sędzia del. NSA Jacek Hyla Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 kwietnia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1683/13 w sprawie ze skargi J. N. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 2 kwietnia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1683/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi J. N., uchylił rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Dworze Mazowieckim nr [...] z dnia [...] maja 2013 r. w przedmiocie zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Raportem z 11 października 2012 r. J. N. zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Dworze Mazowieckim o zaliczenie do wysługi lat, dotychczas nieudokumentowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 8 kwietnia 1984 r. do dnia 27 stycznia 1987 r. Komendant Powiatowy Policji w Nowym Dworze Mazowieckim rozkazem personalnym z dnia [...] maja 2013 r. nr [...] odmówił J. N. zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego. Jako podstawę prawną decyzji organ wskazał art. 101 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.). W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, że w związku z brakiem dokumentów uzasadniających wydanie zaświadczenia o pracy J. N. w gospodarstwie rolnym rodziców, należało oprzeć się na przedstawionych przez zainteresowanego dokumentach, a następnie uzupełnionych w wyniku czynności organu zeznaniach świadków. Organ podniósł, że świadkowie stwierdzili, iż J. N. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od 8 kwietnia 1984 r. do 27 stycznia 1987 r. w charakterze domownika. Ponadto wskazali, że praca ta była stała, wykonywana w pełnym wymiarze czasu i stanowiła jedyne źródło utrzymania J. N. Wykonywał on wszystkie prace związane z produkcją roślinną i zwierzęcą. W ocenie organu powyższe zeznania nie mogą zostać uznane za wiarygodny i wystarczający dowód potwierdzający świadczenie przez wnioskodawcę pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291) o ubezpieczeniu społecznym rolników. Mimo, że świadkowie potwierdzili pracę wnioskodawcy w gospodarstwie to nie są oni w stanie dokładnie określić godzinowo ile na nią poświęcał czasu. Nie wskazali także jakie prace wykonywał. Dodatkowo świadek J. K. w omawianym okresie zatrudniona była jako dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w G., czyli poza miejscem zamieszkania. Na podstawie zebranego materiału ustalono także, że wnioskodawca uczęszczał do Zasadniczej Szkoły Zawodowej w G. oddalonej od jego miejsca zamieszkania ok. 12km. Z zaświadczenia przesłanego przez Szkołę wynika, że zajęcia na które uczęszczał odbywały się w godz. od 7:30 do 14:30. Zdaniem organu, biorąc pod uwagę, czas dojazdu do szkoły (ok. 30 min. w jedną stronę) oraz konieczność poświęcenia czasu na obowiązki szkolne zadane do realizacji w domu oraz czas potrzebny na przyswojenie materiału w ramach nauki, J. N. nie mógł stale świadczyć pracy w gospodarstwie rolnym w okresie pobierania nauki. Świadczona zwyczajowo pomoc domownika na rzecz rolnika nie powinna być uznana jako podstawa do zaliczenia tego czasu do pracowniczego stażu pracy. Byłoby to bowiem nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników. Ponadto wnioskodawca w życiorysie, złożonym z chwilą ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, wspomniał że uczęszczał do Zasadniczej Szkoły Mechanizacji Rolnictwa w G. a po jej ukończeniu przez okres 7 miesięcy pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. W tej sytuacji brak jest podstaw do przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Od powyższego rozkazu personalnego J. N. wniósł odwołanie. Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...], utrzymał w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, że niezbędnym wymogiem uznania za domownika jest m.in. utrzymywanie się domownika głównie z pracy w gospodarstwie rolnym. Organ odwoławczy podkreślił, że szkoła ponadpodstawowa, do której uczęszczał zainteresowany oddalona była od jego miejsca zamieszkania o ok. 12km, dojazd zajmował ok. 30 minut w jedną stronę, zaś zajęcia w szkole trwały 6 godzin dziennie. Zatem czas spędzony w szkole oraz potrzebny na dojazd do niej zajmował wnioskodawcy od około 7 godzin dziennie, nie licząc czasu potrzebnego na przygotowanie się do zajęć. Komendant Stołeczny Policji podniósł, że nauka w szkole ponadpodstawowej oraz związane z nią obowiązki wymagane od uczniów wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Oprócz bowiem czasu potrzebnego na naukę wnioskodawca potrzebował także czasu na dojazd do szkoły ponadpodstawowej oddalonej od miejsca zamieszkania o ok. 12km oraz czasu na odpoczynek i posiłki. Trudno zatem uznać, że spełnione zostało w tym przypadku kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym, bowiem stałą pracą nie jest doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Ponadto zdaniem organu, nauka w innej miejscowości od miejsca zamieszkania, odbywana w systemie dziennym, uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. Dodatkowo organ II instancji podniósł, że w aktach osobowych wnioskodawcy, w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, brak jest informacji, że praca w gospodarstwie rolnym stanowiła źródło utrzymania strony. Z informacji zawartej w ankiecie osobowej wynika, że J. N. przed wstąpieniem do służby w Policji był na utrzymaniu rodziców. Oznacza to, że praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania rodziców wnioskodawcy nie zaś jego samego. Ponadto J. N. w życiorysie wyraźnie wskazał, iż pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie zawarł natomiast informacji wskazującej, że pomoc ta miała charakter stałej pracy, czy też że zamierzał to gospodarstwo przejąć. Komendant Stołeczny Policji stwierdził również, że zainteresowany składając podanie o przyjęcie do służby w Policji nie identyfikował się ze stałą pracą na roli i pracy takiej nie świadczył. W ocenie organu stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga pewnego psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się w pewnym okresie czasu z gospodarstwem rolnym i nieszukaniu stałego zatrudnienia poza nim. Na powyższy rozkaz personalny, J. N. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W uzasadnieniu skargi podniósł, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców była jego jedynym źródłem utrzymania, miała charakter stały i wykonywał ją przez 6 do 8 godzin dziennie, wliczając w to okres wakacyjny, ferie zimowe i świąteczne. Wyjaśnił, że po ukończeniu szkoły miał zamiar przejąć na własność gospodarstwo rodziców. Po odbyciu zasadniczej służby wojskowej jego plany życiowe uległy zmianie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę stwierdził, że istotnym zagadnieniem w sprawie było ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, z którym ustawodawca wiązał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Powołując się m.in. na art. art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników Sąd I instancji wskazał, że organ błędnie zinterpretował treść tego przepisu, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie, bezzasadnie odmawiając wiarygodności zeznaniom świadków, którzy zgodnie zeznali, że skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie objętym jego wnioskiem. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśniając pojęcie "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, w tym wyrok z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006, w którym wskazano na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno -gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia "domownika" w art. 6 pkt 2 i definicji "rolnika", sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Wobec powyższego, w ocenie Sądu I instancji, w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym", Sąd zwrócił uwagę na fakt, że omawiana definicja "domownika" może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym – jak w rozpoznawanej sprawie – określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zaliczenie funkcjonariuszowi Policji do stażu służby, przypadającego po dniu 31 grudnia 1982 r., okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, nie wywołuje żadnych konsekwencji w zakresie uprawnień emerytalnych. Tak więc porównanie ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy z regulacją emerytalną, dotyczącą funkcjonariuszy Policji, przynosi efekt w postaci rozróżnienia statusu domownika jako osoby wykonującej pracę w gospodarstwie oraz domownika jako osoby podlegającej ubezpieczeniu społecznemu rolników. Nie ma podstaw, przy braku wyraźnego odesłania w tym zakresie, do utożsamiania obu konstrukcji podmiotowych z zakresu prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych. W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że organ I instancji dopuścił się naruszenia art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie. Uchybienie to miało wpływ na wynik sprawy, albowiem było głównym powodem odmowy zaliczenia skarżącemu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat. Błąd ten, mimo powołania się na odmienne przepisy dotyczące ustalenia pojęcia "domownika", został powtórzony również przez organ II instancji, który utrzymując w mocy rozkaz personalny organu I instancji podzielił pogląd tego organu, co do tego, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego. Ponadto, w ocenie Sądu I instancji, orzekające w sprawie organy błędnie ustaliły stan faktyczny sprawy. Skarżący we wniosku z dnia 11 października 2012 r. domagał się zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od 8 kwietnia 1984 r. do 27 stycznia 1987 r., a więc od ukończenia przez niego 16 roku życia do dnia przyjęcia do służby w Policji. Uczniem szkoły ponadpodstawowej skarżący był jednak tylko do dnia 19 czerwca 1986 r. Odnośnie natomiast okresu od 20 czerwca 1986 r. do 27 stycznia 1987 r. kiedy to skarżący ukończył szkołę ponadpodstawową i nie pozostawał w zatrudnieniu poza rolnictwem, to w oparciu o zebranym dotychczas w sprawie materiał dowodowy organy nie poczyniły jakichkolwiek ustaleń, które pozwalałyby na ocenę, czy skarżący posiadał w tym okresie status domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. W rozkazie personalnym organu I i II instancji stwierdza się, że skarżący będąc uczniem szkoły ponadpodstawowej nie mógł wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w sposób stały. Argumentacja ta nie mogła jednak odnosić się do objętego wnioskiem okresu po ukończeniu przez skarżącego szkoły ponadpodstawowej do dnia przyjęcia go do służby w Policji. Z akt osobowych skarżącego nie wynika bowiem, aby w okresie tym skarżący uczęszczał do jakieś innej szkoły bądź wykonywał inne, oprócz pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, stałe zajęcie. Stan faktyczny sprawy nie został zatem wyjaśniony w sposób wyczerpujący, mimo, że organ dysponował dowodami niezbędnymi do dokonania ustaleń, czy w okresie tym skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Dowodami tymi było przede wszystkim świadectwo ukończenia szkoły ponadpodstawowej, zaświadczenie z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w G., zeznania świadków, a także informacje zawarte w teczce akt osobowych skarżącego – ankiecie osobowej. Odnośnie wnioskowanego okresu od 20 czerwca 1986 r. do 27 stycznia 1987 r., kiedy skarżący nie uczęszczał już do szkoły ponadpodstawowej Sąd stwierdził, że organy nie wyjaśniły sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Decyzje organów obu instancji wydane zostały także z naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ww. ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ w toku ponownego rozpoznania sprawy winien zatem dokonać ponownie oceny pracy J. N. w gospodarstwie rolnym rodziców w całym wnioskowanym okresie z uwzględnieniem przedstawionej przez Sąd wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym" zawartej w art. 6 pkt 2 ww. ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Ponadto, przepis § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalenia wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego stanowi jedynie, że dokumenty potwierdzające okresy zaliczone do wysługi lat, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt 2-5, policjant jest obowiązany złożyć w komórce organizacyjnej jednostki Policji właściwej do spraw kadr. Zatem przepis ten nie wskazuje, iż okresy zaliczone do wysługi lat muszą być wykazane w życiorysie przy przyjmowaniu do służby w Policji. Nie można zatem z faktu braku wskazania w ankiecie personalnej pracy w gospodarstwie rolnym wyprowadzać tak daleko idących wniosków, jak to uczynił organ. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Stołeczny Policji, zarzucając naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że przyjmując wykładnię dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie należałoby zaliczać do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, jako okres pracy, jako okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione. Dokonując wykładni przepisów ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i ustaw o ubezpieczeniu społecznym rolników należy wskazać, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można natomiast utożsamiać pomocy rodzicom w ich pracy z zatrudnieniem. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej powoływanej jako "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w § 2 cytowanego przepisu. W rozpoznawanej sprawie żadna z tych przesłanek nie zachodzi, zatem sprawa mogła być przez Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznana tylko w granicach zakreślonych skargą kasacyjną. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - orzekając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. - uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny z dnia [...] maja 2013 r. Stwierdzając naruszenie przepisów postępowania, Sąd wskazał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., tj. nie ustalił prawidłowo stanu faktycznego. W skardze kasacyjnej, pomimo powołania się na obie podstawy określone w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a., Komendant Stołeczny Policji zarzucił Sądowi I instancji jedynie naruszenie prawa materialnego, nie formułując zarzutów procesowych, co oznacza, że przyjęta w zaskarżonym wyroku ocena ustalonego przez organy stanu faktycznego nie została podważona. Wytyczne Sądu co do konieczności prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy są zatem wiążące dla organu. Naruszenia przez organ prawa materialnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dopatrzył się natomiast w błędnej wykładni pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Kluczowym zagadnieniem w sprawie było zatem ustalenie, czy J. N., ubiegający się o ustalenie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, spełnia wymogi ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zasadnie przy tym Sąd I instancji wskazał, że zastosowanie w sprawie znajdują przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organy obu instancji orzekając w sprawie zaliczenia J. N. okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców zobowiązane były orzekać na podstawie przepisów obowiązujących w dacie złożenia wniosku i w dacie orzekania, tj. w oparciu o przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a nie na podstawie ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 ze zm.). Powołana ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. nie zawiera przepisów intertemporalnych a zatem, skoro ustawa ta obowiązywała zarówno w dacie złożenia wniosku jak i w dniu orzekania przez organ, to powinna stanowić podstawę dla wydanej decyzji. Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników definiuje w art. 6 pkt 2 "domownika", stanowiąc, że ilekroć jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Z konstrukcji cytowanego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. Należy zauważyć, że ustawodawca nie zawarł w tym przepisie wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania. Przesłanka ta stanowiła natomiast jeden z elementów składowych pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 2 pkt 2 obowiązującej poprzednio ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i ich rodzin, która jak wskazano wyżej, nie miała zastosowania w sprawie. W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie wyklucza jeszcze innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne zajęcie domownika. Należy zatem podzielić pogląd Sądu I instancji, że samo kształcenie się w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie eliminuje możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako pracy stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pewnością nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa, co może wiązać się z późnymi powrotami do domu albo koniecznością zamieszkania w internacie, akademiku itp. Samo łączenie nauki w szkole ponadpodstawowej z pracą w gospodarstwie rolnym nie stanowi zatem przeszkody do zaliczenia okresu pracy wykonywanej w gospodarstwie do pracowniczego stażu, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana. Jednakże dla oceny czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy tylko ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną. W omawianym zakresie chodzi wyłącznie o stałą pracę a nie o jakąkolwiek pomoc świadczoną na rzecz rolnika. O możliwości zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) decydować musi również zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika, by nawet drobne prace wykonywane przez domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r., sygn. akt II UKN 318/97 lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. akt II CSK 37/10 lex 852536 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13 lex 1578853). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był cel przedmiotowych regulacji, to określone profity pracownicze ustawodawca połączyłby nie ze stałą pracą w gospodarstwie lecz z samym zamieszkiwaniem na terenie gospodarstwa rolnego. Organ rozstrzygając, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym, powinien zatem przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń możliwa jest ocena czy pomoc domownika świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy tylko w pewnych okresach, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień zmechanizowania gospodarstwa i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze. W przypadku osoby, która miała stale pracować w gospodarstwie rolnym i jednocześnie w tym samym okresie pobierać naukę w szkole znajdującej się w innej miejscowości niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego, na ogół celowym także jest ustalenie, ile faktycznie czasu uczeń musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły. Oczywistym bowiem jest, że niejednokrotnie z uwagi na rzadkie połączenia komunikacyjne czas dojazdu do innej miejscowości był znacznie dłuższy niż sama podróż publicznymi środkami transportu. Takie ustalenia mogą być również pomocne przy ocenie charakteru pracy, którą uczeń mógł wykonywać w gospodarstwie rolnym po powrocie ze szkoły. Należy także podzielić pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 czerwca 2015 r., sygn. akt I OSK 57/14, że prowadząc postępowanie w sprawie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta, organ może, a nawet powinien, rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę wiarygodności ich zeznań. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich samodzielnej kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie, a nie osób przesłuchiwanych w charakterze świadków. Nie można ponadto zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, że do zaliczenia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym na podstawie ustawy z 20 lipca 1990 r. zachodzi również konieczność wykazania faktu uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne domownika. W art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ustawodawca nie zamieścił warunku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania składek na to ubezpieczenie. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt I OSK 650/10, że analiza ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. wskazuje, iż to właśnie podleganie ubezpieczeniu społecznemu i w jego konsekwencji opłacanie składek odniesione zostało m.in. do domowników gospodarstwa rolnego, pracujących w tym gospodarstwie (art. 1 ust. 1 ustawy). To zatem dla podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu i opłacania z tego tytułu składek w ramach powołanej ustawy, należy najpierw spełniać ustawowe kryterium bycia domownikiem wykonującym pracę w gospodarstwie rolnym. Pojęcie "domownika" zostało w powołanej ustawie zdefiniowane na potrzeby ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i nie obejmuje obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Do takiego właśnie rozumienia tego pojęcia ustawodawca odesłał w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 lipca 1990 r. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lipca 2010 r., sygn. akt I OSK 244/10 i z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12). Zatem gdy chodzi o prawo do świadczeń gwarantowanych ustawą z dnia 20 grudnia 1990 r., dla wykładni pojęcia domownika niewątpliwe niezbędne będzie odwołanie się do innych przepisów tej ustawy, w tym np. do art. 5a, który określa warunki dalszego podlegania przez domownika ubezpieczeniu, w sytuacji rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Takiej sytuacji dotyczy powołany w skardze kasacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, którego przedmiotem było rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wyłączenia z ubezpieczenia społecznego domownika rolnika z uwagi na podjęcie przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej. Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania wymogów ustanowionych dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego do spraw związanych z zaliczaniem okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego policjanta, w sytuacji, kiedy przepisy na podstawie których zaliczenie to następuje, takiego odesłania nie zawierają. Z powyższych względów, skoro skarga kasacyjna okazała się być oparta na nieusprawiedliwionych podstawach, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło