VI SA/Wa 2583/13

WyrokWSA w Warszawie2014-04-14

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "KardioMed" powinno zostać udzielone, gdy istnieje wcześniejsze prawo ochronne na znak towarowy "KARDIOMED" i czy używanie spornego znaku narusza prawa osobiste lub majątkowe osoby trzeciej, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, wprowadza w błąd lub zostało zgłoszone w złej wierze?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP, która oddaliła sprzeciw skarżącej, nie narusza prawa. Analiza wykazała, że sporny znak towarowy "KardioMed" posiada dostateczne znamiona odróżniające, jego używanie nie narusza praw osobistych ani majątkowych skarżącej, nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie wprowadza w błąd co do charakteru usług, ani nie został zgłoszony w złej wierze. Kluczowe było stwierdzenie braku podobieństwa usług oznaczanych przez oba znaki, co wykluczało ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "KardioMed" dla usług wynajmu lokali i sprzętu medycznego. Skarżąca posiadała wcześniejsze prawo ochronne na znak "KARDIOMED" dla usług medycznych. Zarzucała, że sporny znak jest niedystynktywny, narusza jej prawa osobiste i majątkowe, jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, wprowadza w błąd i został zgłoszony w złej wierze. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, a skarżąca zaskarżyła tę decyzję do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 marca 2014 r. sprawy ze skargi L. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" oddala skargę W dniu [...] maja 2007 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej organ) wpłynął sprzeciw L. K., prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą C. z siedzibą w S. (dalej skarżąca, wnosząca sprzeciw), wobec decyzji o udzieleniu, na rzecz M. Z. i M. B., prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą C. z siedzibą w T. (dalej uczestnik, uprawniony), prawa ochronnego na znak towarowy "KardioMed" o numerze [...]. Sporne prawo zostało udzielone dla następujących usług w klasach 36 i 44: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Jako podstawę prawną wnosząca sprzeciw wskazała art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1, pkt 2 i pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. Z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze zm.; dalej p.w.p.). Jednocześnie wskazała na przysługujące jej prawo ochronne na znak towarowy "KARDIOMED" o numerze [...], który jest przeznaczony do sygnowania następujących usług w klasie 44: usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opieka lekarska, diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia, psychoterapia, usługi paramedyczne. Zdaniem wnoszącej sprzeciw sporny znak towarowy pozbawiony jest dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Wskazując na naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stwierdziła, że używanie spornego znaku towarowego narusza jej prawa osobiste i majątkowe, wynikające z prawa do nazwy i logo, pod którymi prowadzi działalność gospodarczą od dnia 1 marca 2001 r. Podniosła również, że sporny znak towarowy został zgłoszony z naruszeniem dobrych obyczajów, co stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności spornego prawa zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. stwierdziła, że sporny znak może, ze swej istoty, wprowadzać odbiorców w błąd co do jego charakteru. Zdaniem wnoszącej sprzeciw sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze, w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., z zamiarem używania go do oznaczania przez uprawnionego gabinetów lekarskich wykonujących usługi leczenia ludzi, nie zaś w charakterze nazwy firmy wynajmującej pomieszczenia na gabinety lekarskie oraz wyposażenie tych gabinetów. W ocenie skarżącej, uprawniony zgłosił sporny znak towarowy wiedząc o wcześniejszym zgłoszeniu znaku przez wnoszącą sprzeciw oraz o tym, że "KARDIOMED" jest nazwą przedsiębiorstwa wnoszącej sprzeciw. Ponadto okolicznością potwierdzającą złą wiarę uprawnionego jest, zarejestrowanie w dniach 19 kwietnia 2002 r. oraz 10 września 2002 r. domen internetowych [...] Wskazując na naruszenie przez uprawnionego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podniosła, że sporny znak towarowy zawiera identyczne elementy, jak wcześniejszy znak towarowy "KARDIOMED" o numerze [...], wobec czego zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych usług. W odpowiedzi uprawniony stwierdził, że sprzeciw jest bezzasadny. Jego zdaniem, pojęcia niedystynktywności znaku towarowego, o którym mowa art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., nie należy utożsamiać z podobieństwem znaku towarowego ani naruszeniem prawa do nazwy innego podmiotu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stwierdził, że obie strony postępowania mają w swoich nazwach słowo "Kardiomed", ale nie są konkurentami. Podkreślił, że nie prowadzi działalności o charakterze medycznym, a jedynie jest właścicielem sprzętu medycznego oraz dzierżawcą pomieszczeń przeznaczonych do działalności medycznej, który to sprzęt i pomieszczenia wynajmuje lekarzom prowadzącym praktyki lekarskie. Jego oferta skierowana jest do lekarzy, pielęgniarek i specjalistów do spraw rehabilitacji. Nadmienił również, że w Internecie można znaleźć co najmniej kilkanaście przychodni lub gabinetów używających w swej działalności nazwy "Kardiomed". Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., uprawniony stwierdził, że sporny znak nie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, albowiem sprzeczność w rozumieniu tego przepisu może dotyczyć wyłącznie samej postaci znaku towarowego. Znak ten, w ocenie uprawnionego, nie wprowadza w błąd w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., gdyż prowadzona przez niego działalność skierowana jest do osób wykonujących zawody medyczne, tj. profesjonalistów. Zdaniem uprawnionego, sporny znak towarowy został zgłoszony w dobrej wierze, nie zachodzą również podstawy do jego unieważnienia na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż twierdzenie o podobieństwie oznaczeń jest bezpodstawne, zaś oba znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania różnych usług. Decyzją z [...] września 2010 r., [...] organ oddalił sprzeciw. Decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a następnie uchylona wyrokiem z 21 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1275/11. Decyzją z [...] listopada 2012 r. Nr [...] organ, działając w oparciu o art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1, pkt 2 i pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw skarżącej i przyznał solidarnie na rzecz uprawnionych do znaku kwotę 1 600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 129 ust. 1 pkt. 2 organ podniósł, iż ocena dystynktywnego charakteru znaku towarowego, w rozumieniu ww. przepisu, odnosi się wyłącznie do relacji, jaka zachodzi pomiędzy danym oznaczeniem, a oznaczanymi nim towarami/usługami oraz tym, w jaki sposób jest ono postrzegane przez konsumentów. Zdaniem organu, w ramach zarzutu braku dystynktywności w żadnej mierze mieścić się nie mogą, kwestie dotyczące podobieństwa danego znaku towarowego do oznaczeń używanych przez inne podmioty. W ocenie organu, sporny znak towarowy "KardioMed" nie wskazuje na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług, takich jak wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych czy wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej, należy go zatem traktować jako oznaczenie fantazyjne. Organ zauważa, że wnosząca sprzeciw nie zarzuca spornemu znakowi towarowemu charakteru opisowego. Przeciwnie, powołuje się na swoje prawa o charakterze wyłącznym do oznaczenia "Kardiomed" i zarzuca naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co stoi w sprzeczności z zarzutem braku dystynktywności spornego znaku towarowego, a to świadczy o braku podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., organ podkreślił, iż wnosząca sprzeciw jest osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą. Sporny znak towarowy w swojej warstwie słownej zawiera jedynie część nazwy wnoszącej sprzeciw, dlatego też może ona skutecznie powoływać się na część (fragment) swojej nazwy (firmy) dopiero wówczas, gdy wykaże, że element ten zdolny jest do identyfikowania jej na rynku. W ocenie organu, skarżąca nie przedłożyła materiałów dowodowych, w oparciu o które można by ustalić, że samodzielny wyraz "KARDIOMED" identyfikuje wnoszącą sprzeciw na rynku jako przedsiębiorcę. Uprawniony ze spornego prawa przedłożył natomiast materiały, na podstawie których można ustalić, że prawdopodobieństwo, by słowo "KARDIOMED" było utożsamiane wyłącznie z osobą wnoszącej sprzeciw działającej jako przedsiębiorca, jest znikome. Zdaniem organu, nawet gdyby uznać, że oznaczenie "KARDIOMED" identyfikuje wyłącznie osobę wnoszącej sprzeciw jako przedsiębiorcę, to nie ma podstaw do stwierdzenia, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. ze względu na kolizję z prawem do firmy (nazwy) wnoszącej sprzeciw. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., organ stwierdził, że w trybie przepisu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie podlegają ocenie ani działania zgłaszającego, ani ich charakter, a jedynie treść lub forma przedstawieniowa spornego znaku towarowego. Zaznaczył również, że zarzuty wnoszącej sprzeciw nie odnoszą się do formy lub treści spornego znaku towarowego ani do jego używania, a jedynie do okoliczności jego zgłoszenia a zatem zostały ocenione w zakresie podstawy prawnej z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Zdaniem organu, używanie spornego znaku towarowego "KardioMed" nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, bowiem za sprzeczne z dobrymi obyczajami uważa się m.in. oznaczenia o wulgarnej treści lub formie, a także znaki o treści lub formie obraźliwej. Wobec powyższego zarzut udzielenia spornego prawa z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. organ uznał za bezzasadny. Za nieuzasadniony organ uznał również zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. W ocenie organu, interpretacja art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., prowadzi do wniosku, że używanie znaku towarowego ma wprowadzać odbiorców w błąd, a nie nazwa uprawnionego. Wnosząca sprzeciw, podnosząc powyższy zarzut uzasadniała go nie treścią informacyjną znaku towarowego, lecz okolicznościami podmiotowymi. Naruszenie powyższego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy znak towarowy zawiera takie elementy opisowe, które mogą wywołać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy co do rodzaju, przeznaczenia, cech użytkowych towaru. W ocenie organu, sporny znak towarowy "KardioMed" może sugerować, że usługi nim oznaczane świadczone są w sektorze medycznym. Nie można jednak zawężać powyższej działalności jedynie do usług leczniczych. Organ podkreślił, iż nie dostrzega przeszkód, które zabraniałyby podmiotowi wynajmującemu sprzęt medyczny rejestracji znaku towarowego, którego człon stanowi sylaba informacyjna "-MED", gdyż powyższy sprzęt znajduje zastosowanie właśnie w medycynie. Również zastosowanie przedrostka "KARDIO-" znajduje to samo uzasadnienie. Wobec powyższego organ stwierdził, że także zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. jest bezzasadny. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., organ nadmienił, iż przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej nie określają bliżej pojęcia złej wiary, wobec czego punktem wyjściowym dla rozważań w przedmiocie złej wiary w prawie własności przemysłowej, koniecznych dla dokonania oceny działań uprawnionego dokonującego zgłoszenia spornego znaku towarowego, powinna być definicja tego pojęcia ukształtowana na gruncie prawa cywilnego. Jak podkreślił organ, prawo ochronne udzielone na sporny znak towarowy nie daje uprawnionemu legitymacji do stosowania takiego znaku towarowego do oznaczania innych usług (w tym usług medycznych) niż te, które wskazane zostały w wykazie towarów i usług. Faktyczne używanie znaku towarowego poza wskazanym obszarem może prowadzić do kolizji z prawami innych podmiotów. Podnoszenie jednak zarzutu, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy dla konkretnych usług, aby "obejść" prawo ochronne należące do wnoszącego sprzeciw i nie narazić się na odmowę udzielenia prawa, w ocenie organu, jest bezzasadne. Zdaniem organu, nie można czynić zarzutu osobie, która świadomie dążyła do uzyskania prawa w granicach, które nie kolidują z prawami innych osób. Natomiast jeśli faktyczne działania uprawnionego wykraczają poza przedmiotowy zakres udzielonej ochrony właściwe rozstrzygnięcie sporu będzie leżało w kompetencji sądów powszechnych. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ podkreślił, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają. Dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów. W ocenie organu, porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania zupełnie odmiennych usług, które nie spełniają kryterium podobieństwa, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Znak wcześniejszy służy bowiem do oznaczania takich usług jak: usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opieka lekarska, diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia, psychoterapia oraz usługi paramedyczne. Znak sporny służy natomiast do oznaczania następujących usług: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Podkreślając, że usługi oznaczane porównywanymi znakami świadczone są przez dwie całkowicie odmienne grupy przedsiębiorców i skierowane są do dwóch różnych grup odbiorców, organ stwierdził, że pomimo ogólnego, ale jedynie pojęciowego ich związku z medycyną jako nauką, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania ich za podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Dokonując oceny podobieństwa znaków towarowych "KardioMed" o numerze [...] i "KARDIOMED" o numerze [...], organ uznał, iż występuje pomiędzy nimi pewien stopień podobieństwa, z uwagi na wspólny element występujący na płaszczyźnie słownej - odpowiednio słowo "KardioMed" w spornym znaku towarowym oraz "KARDIOMED" w znaku wcześniejszym. Organ dodał również, iż w obu znakach występuje element graficzny w postaci serca. W znaku spornym dodatkowym elementem graficznym jest fragment dłoni. Także na płaszczyźnie konceptualnej istnieje pewien stopień podobieństwa pomiędzy przedmiotowymi znakami, wynikający z zastosowania w obu znakach elementów słów kojarzonych z kardiologią (KARDIO) i medycyną (MED). Dokonując oceny podobieństwa na płaszczyźnie fonetycznej organ miał na względzie, że wymowa porównywanych znaków jest identyczna. Odnośnie do płaszczyzny znaczeniowej, wskazując na fantazyjny charakter oznaczenia spornego, organ nie znalazł podstaw do stwierdzenia podobieństwa lub jego braku na tej płaszczyźnie. Wskazując na treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ podkreślił, iż dla uznania możliwości jego zastosowania, konieczne jest kumulatywne spełnienie trzech, autonomicznych względem siebie przesłanek - podobieństwa towarów, oznaczeń oraz istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd. Zdaniem organu, usługi oznaczane przedmiotowymi znakami towarowymi skierowane są do dwóch różnych, w istocie nie pokrywających się grup odbiorców. Grupą odbiorców usług oznaczanych znakiem wnoszącego sprzeciw są bowiem pacjenci, osoby fizyczne, które korzystają z różnego rodzaju usług związanych z opieką zdrowotną, świadczonych zwłaszcza w przychodniach lub szpitalach. Natomiast usługi uprawnionego, w zakresie objętym spornym prawem ochronnym, przeznaczone są w zasadzie wyłącznie dla profesjonalistów, na potrzeby wykonywanej przez nich praktyki lekarskiej. W niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek podstaw by uznać, że podmiot fachowy, chcący wynająć lokal lub gabinet medyczny albo wypożyczyć profesjonalny sprzęt medyczny na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności, napotykając w obrocie sporny znak towarowy uzna, że ma do czynienia z usługami wnoszącego sprzeciw lub podmiotu z nim związanego. Zdaniem organu, z uwagi na wskazane okoliczności, pomimo pewnego stopnia podobieństwa pomiędzy samymi oznaczeniami, z uwagi na brak podobieństwa w zakresie oznaczanych usług oraz brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, w niniejszej sprawie nie zachodzą podstawy unieważnienia spornego prawa ochronnego, o których stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Powyższą decyzję skarżąca zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Organowi zarzuciła: 1. sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału poprzez uznanie, że w rozpatrywanej sprawie nie zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego, w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1 i 3, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; 2. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, że przy ocenie dystynktywności znaku towarowego "KardioMed" znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające w świetle treści art. 129 ust. 1 pkt. 2 p.w.p., mimo przywołania niejednego orzecznictwa świadczącego o braku dostatecznych znamion odróżniających ten znak, zwłaszcza w obrocie towarów i usług dla których został zgłoszony, przy uwzględnieniu sposobu postrzegania tego oznaczenia przez krąg odbiorców, do których skierowane są usługi; 3. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w niewłaściwie dokonanej w świetle treści art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p ocenie podobieństwa (jednorodzajowości) usług, poprzez uznanie różnego kręgu odbiorców oferowanych usług znaków towarowych "KARDIOMED" i "KardioMed", z pominięciem części odbiorców jakimi są lekarze i personel medyczny, z pominięciem faktu, że obydwa rodzaje usług mogą być świadczone przez to samo przedsiębiorstwo i to tej samej branży medycznej, kardiologii, bez powiązania z podobieństwem oznaczeń; 4. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, że podobieństwo znaków towarowych słowno- graficznych "KardioMed" i "KARDIOMED" nie jest tego rodzaju, że jego używanie może spowodować wprowadzenie części odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia między znakami, w zw. z art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p.; 5. naruszenie prawa materialnego, przejawiające się w przyjęciu, że: a. używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie narusza praw osobistych ani majątkowych skarżącej, mimo przywołania orzecznictwa przyznającego pierwszeństwo firmie która pierwsza zarejestrowała swoją firmę i pierwsza zgłosiła do ochrony swój znak towarowy słowno-graficzny o grafice i kolorystyce bardzo podobnej oraz o identycznym brzmieniu fonetycznym "kardiomed", z pominięciem faktu, że znak towarowy słowno-graficzny skarżącej z wcześniejszym pierwszeństwem jest chroniony w całym kraju, w tym w Tarnowie i nie dotyczą go ograniczenia terytorialne; b. używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, podczas, gdy było wielokrotnie podkreślane, że został zgłoszony do oznaczania tą nazwą i zgłoszonym do ochrony spornym znakiem wynajmowanych lokali dla lekarzy na gabinety lekarskie i na to złożono odpowiednie dokumenty potwierdzające te fakty oraz, że jeden z właścicieli tj. M. Z. pod nazwą "KardioMed" został wymieniony jako działający lekarz w załączonej przez skarżącą publikacji stanowiącej wydruk z Internetu; c. używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie wprowadza nabywców w błąd co do charakteru wykonywanych usług, a przecież sam znak słowno-graficzny "KardioMed" w zgłoszonej postaci jest znakiem mylącym powodującym wystąpienie w świadomości konsumenta błędnego rozumienia o usłudze do której oznaczania znak jest przeznaczony; d. znak towarowy słowno-graficznego "KardioMed" nie został zgłoszony w złej wierze w celu uzyskania ochrony, mimo, że w wypowiedziach uprawnionego były wielokrotne zapewnienia, że nie jest używany do oznaczania gabinetów lekarskich zwłaszcza świadczących usługi leczenia chorób serca, a załączone przez skarżącą dowody potwierdziły, że jest to nieprawda; 6. naruszenie prawa procesowego tj.: art. 7, art. 77 § 1, art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postepowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej k.p.a) - poprzez nie rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego na okoliczność, że: a. sporny znak towarowy słowno-graficznego "KardioMed" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w obrocie towarów i usług dla których został zgłoszony w świetle oceny oznaczenia w zgłoszonej postaci jako źródła pochodzenia tych usług, gdy uprawnionym ze spornego znaku jest C. a więc firma o nazwie wprost mówiącej o wykonywaniu usług medycznych i to z zakresu kardiologii, a znak słowno-graficzny "KardioMed" również wskazuje na usługi medyczne i to z dziedziny kardiologii, a nie na usługi wynajmu lokali czy wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej; b. ze swojej istoty jego używanie może wprowadzać nabywców w błąd, w szczególności co do charakteru oferowanej usługi, w świetle mylącego charakteru tego znaku; c. używanie spornego znaku towarowego słowno - graficznego "KardioMed" narusza prawa osobiste i majątkowe skarżącej, która wcześniej zgłosiła do ochrony, w odniesieniu do usług medycznych, znak towarowy słowno - graficzny "KARDIOMED" i która wcześniej niż uprawniony ze spornego znaku zarejestrowała swoją firmę w Polsce pod nazwą C."; d. sporny znak towarowy słowno-graficzny "KardioMed" został świadomie zgłoszony do ochrony przez uprawnionego w złej wierze, w celu nie tylko używania go w odniesieniu do usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń aparatury medycznej, lecz do wykorzystywania tego znaku do oznaczania lokali do celów medycznych, do czego z kolei uprawnionym jest strona skarżąca. W treści skargi skarżąca zarzuciła organowi niewłaściwe dokonanie oceny jednorodzajowości usług, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, w świetle treści art. 132 ust.2 pkt. 2 ustawy p.w.p. Wskazując na powyższe, wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i zasądzenie na jej rzecz kosztów procesowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu skargi wskazała, iż w jej ocenie, organ rozpatrując podstawy do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt. 2 p.w.p. nie uwzględnił: relacji między zgłoszonym spornym znakiem towarowym a postrzeganiem tego znaku z punktu widzenia przeciętnego konsumenta, w świetle rodzaju oferowanych usług, które będą się kojarzyć wyłącznie z usługami medycznymi, kardiologicznymi, a nie usługami wynajmu; oddziaływania znaku towarowego na świadomość odbiorców - uczestników obrotu gospodarczego, zwłaszcza w świetle nazwy uprawnionego ze spornego znaku, wskazującej wyłącznie na medyczne usługi z zakresu kardiologii; sposobu postrzegania tego oznaczenia przez krąg odbiorców, którymi są zwłaszcza lekarze wykonujący usługi medyczne w gabinetach lekarskich i personel medyczny, jak również tego, że sporny znak towarowy został zgłoszony dla usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, w klasie 36 i wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń, aparatury medycznej, umieszczonych w klasie usługowej 44 tj. "usługi medyczne". Zdaniem skarżącej, używanie spornego znaku narusza jej prawa osobiste i majątkowe. W ocenie skarżącej, biorąc po uwagę nazwę firmy uprawnionego ze spornego znaku towarowego z późniejszą rejestracją wskazującą wprost na te same usługi lecznicze z zakresu kardiologii jak skarżącej, uwzględniając zbieżność cech graficznych, kolorystycznych i fonetycznych spornego znaku słowno-graficznego z późniejszą rejestracją ze znakiem skarżącej, bezspornym jest, że używanie spornego znaku narusza jej prawa osobiste i majątkowe w świetle treści art. 131 ust. 1 pkt. 1 p.w.p. Odwołując się do treści art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wskazała, iż mylący charakter znaku słowno-graficznego "KardioMed" wynika z treści tego znaku, która kojarzy się z usługami czysto medycznymi, w zakresie leczenia chorób serca, zwłaszcza w zestawieniu z nazwą firmy uprawnionej do tego znaku, a nie kojarzy się z zakresem usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. W ocenie skarżącej, używanie tego znaku może wprowadzać nabywców w błąd w szczególności co do charakteru oferowanych usług. Skarżąca podniosła ponadto, iż w jej ocenie, okoliczności fatyczne jak i przedstawione przez nią dowody potwierdzają złą wiarę zgłaszającego sporny znak towarowy. Jak podkreśliła, wdacie zgłoszenia spornego znaku uprawniony wiedział, że znak towarowy podobny słowno-graficzny zawierający takie samo rozmieszczenie najważniejszych w znaku elementów, był już wcześniej zgłoszony przez skarżącą. Na brak dobrej wiary w dacie zgłoszenia spornego znaku słowno-graficznego wskazuje również fakt zgłoszenia w tej samej dacie do tego samego rodzaju usług znaku słownego "kardiomed", na który zostało udzielone prawo ochronne nr [...]. Kwestionując ustalenia organu w zakresie podobieństwa towarów i usług spornego znaku towarowego, podkreśliła, iż w jej ocenie, oba znaki są podobne w płaszczyźnie wizualnej i takie same w płaszczyźnie fonetycznej i znaczeniowej. Ponadto, wykorzystywane są w tej samej branży, a nawet w tej samej specjalności branży medycznej, co w przypadku używania spornego znaku może wśród części wspólnych odbiorców obu znaków spowodować błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami, a na takie znaki towarowe nie udziela się prawa ochronnego. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa. W działaniu organu wydającego decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Zaskarżoną decyzją organ oddalił sprzeciw skarżącej wobec udzielenia na rzecz uprawnionego prawa ochronnego na znak towarowy "KardioMed" o numerze R-180711. W skardze skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. Odnośnie zarzutów w zakresie prawa materialnego wskazała sprzeczność dokonanych przez organ ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie, że w rozpatrywanej sprawie nie zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego, w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1 i 3, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jak również niewłaściwie dokonaną, w świetle treści art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p, ocenę podobieństwa (jednorodzajowości) usług. Wskazując na naruszenie prawa procesowego tj.: art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. podniosła zarzut nierozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Odnosząc się do ww. zarzutów podkreślić należy, iż art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Art. 129 ust. 2 p.w.p. w pkt 1, 2 i 3 precyzuje, czym jest brak dostatecznych znamion odróżniających. Stosownie do pierwszego z nich nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone; co do drugiego składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Natomiast co do trzeciego nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Przy ocenie znamion odróżniających znaku towarowego istotne jest w szczególności ustalenie tego, dla jakiej grupy odbiorców przeznaczone są towary lub usługi oznaczane danym znakiem, jaki jest stopień uwagi konsumentów oraz jakiego rodzaju relacja zachodzi pomiędzy oznaczeniem a towarami/usługami objętymi spornym prawem ochronnym. Ponadto należy ustalić, jak ta relacja postrzegana jest z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Ocena dostatecznych znamion odróżniających musi być dokonywana przy uwzględnianiu towarów i usług, do których oznaczenia przeznaczony jest dany znak. Ocena dystynktywnego charakteru znaku towarowego, w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., odnosi się zatem wyłącznie do relacji, jaka zachodzi pomiędzy danym oznaczeniem, a oznaczanymi nim towarami/usługami oraz tym, w jaki sposób jest ono postrzegane przez konsumentów. Jak trafnie podkreśla organ, w ramach zarzutu braku dystynktywności nie mieszczą się kwestie dotyczące podobieństwa danego znaku towarowego do oznaczeń używanych przez inne podmioty. Sporny znak towarowy "KardioMed" nie wskazuje na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług, takich jak wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych czy wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej, należy go zatem traktować jako oznaczenie fantazyjne. Skarżąca nie zarzuca spornemu znakowi towarowemu charakteru opisowego, powołuje się natomiast na swoje prawa o charakterze wyłącznym do oznaczenia "Kardiomed" i zarzuca organowi naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co stoi w sprzeczności z zarzutem braku dystynktywności spornego znaku towarowego. Powyższe, zdaniem Sądu, potwierdza, iż w sprawie brak jest podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Kolejny zarzut skargi dotyczył naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., w myśl którego nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. W ocenie Sądu, powyższy zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Jak trafnie wskazał organ, wśród praw o charakterze osobistym należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Wśród tych dóbr natomiast mieści się firma (nazwa) jako oznaczenie przedsiębiorcy, pod którym wykonuje on działalność gospodarczą. Rejestracja słownego znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa. Ingerencja w sferę dóbr osobistych, może nastąpić także w przypadku wykorzystania części tej nazwy, jeżeli jest to część spełniająca w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą danego przedsiębiorcę, umożliwiającą jego jednoznaczną identyfikację i odróżnianie od innych podmiotów. W przypadku kolizji między nazwą przedsiębiorcy a zarejestrowanym z późniejszym pierwszeństwem znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z 30 września 1994 r., sygn. akt III CZP 109/94, OSNC 1995/1 w przypadku kolizji prawa do firmy z prawem do znaku towarowego, priorytet trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa, oczywiście, jeżeli na nią zasługuje. W przypadku kolizji pomiędzy prawem do firmy a prawem ochronnym na znak towarowy, granice wyłączności prawa do firmy wyznacza zakres działalności (terytorialny, przedmiotowy) podmiotu, któremu prawo to posługuje (v. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 kwietnia 2006 r., sygn. II GSK 31/06). Skarżąca jest osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą C. L. K. Sporny znak towarowy w swojej warstwie słownej zawiera jedynie część nazwy skarżącej. Odwołując się do treści art. 434 k.c. podkreślić należy, iż firmą (nazwą) osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko, powyższe, nie wyklucza włączenia do firmy (nazwy) pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych dowolnych określeń. Skarżąca może zatem skutecznie powoływać się w niniejszej sprawie na część (fragment) swojej nazwy (firmy) dopiero wówczas, gdy wykaże, że element ten zdolny jest do identyfikowania jej na rynku. Analiza akt administracyjnych sprawy wykazała, iż strona nie przedłożyła materiałów dowodowych, w oparciu o które można by ustalić, że samodzielny wyraz "KARDIOMED" identyfikuje skarżącą na rynku jako przedsiębiorcę. Przedłożone natomiast przez uprawnionego dokumenty (wydruki z Ksiąg Rejestrowych poszczególnych NZOZ-ów) potwierdzają, że prawdopodobieństwo, by słowo "KARDIOMED" było utożsamiane wyłącznie z osobą skarżącej działającej jako przedsiębiorca, jest znikome. Powyższe potwierdza, iż w sprawie brak jest podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. ze względu na kolizję z prawem do firmy (nazwy) skarżącej. Odwołując się do stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego zaprezentowanego w wyroku z 28 października 2008 r., sygn. akt II GSK 400/08 podkreślić należy, iż kluczowym i zasadniczym elementem decydującym o naruszeniu prawa osobistego lub majątkowego osób trzecich, jest niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, a to zaś determinuje terytorialny i przedmiotowy zasięg faktycznej działalności podmiotu używającego nazwy, stanowiącej przedmiot znaku towarowego, na który zostało udzielone prawo ochronne. Przedmiotem działalności skarżącej jest prowadzenie zakładu opieki zdrowotnej, oferującego usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opiekę lekarską, diagnostykę medyczną, echokardiografię, ultrasonografię, elektrokardiografię, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapię, psychoterapię oraz usługi paramedyczne. Skarżąca nie prowadzi działalności polegającej na wynajmie pomieszczeń lub sprzętu medycznego. Słusznie zauważa zatem organ, iż przedmiotem oceny w kontekście naruszenia prawa do firmy (nazwy) nie jest faktyczna działalność uprawnionych, lecz ściśle określony w decyzji Urzędu Patentowego zakres prawa ochronnego do znaku towarowego oraz zakres działalności skarżącej. Jak już wskazano, skarżąca prowadzi działalność o charakterze stricte medycznym, natomiast sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Zakresy działalności skarżącej i przeznaczenia spornego znaku towarowego są zatem różne i nie pozostają względem siebie w stosunku konkurencyjnym. Czym innym są bowiem usługi medyczne polegające na leczeniu ludzi, a czym innym specjalistyczna działalność polegająca na wynajmie (wypożyczaniu) sprzętu medycznego. Prawidłowo zauważa organ, iż usługi te nie są także względem siebie alternatywne, gdyż osoba poszukująca opieki lekarskiej nie może skorzystać w zamian z usług wynajmu sprzętu medycznego. Różny zakres przedmiotowy faktycznej działalności skarżącej oraz zakres, w jakim zostało udzielone sporne prawo ochronne potwierdza brak podstaw do stwierdzenia naruszenia prawa do firmy (nazwy) skarżącej w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na znaki towarowe, których używanie jest sprzeczne z prawem, porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Podkreślić należy, iż w trybie przepisu art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie podlegają ocenie ani działania zgłaszającego, ani ich charakter, a jedynie treść lub forma przedstawieniowa spornego znaku towarowego. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami uważa się bowiem w doktrynie m.in. oznaczenia o wulgarnej treści lub formie, a także znaki o treści lub formie obraźliwej. Powyższe nie miało miejsca w niniejszej sprawie z zatem zarzut udzielenia spornego prawa z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. należało uznać za bezzasadny. Za nieuzasadniony, w ocenie Sadu, należy uznać zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., który stanowi, iż nie udziela się praw ochronnych na znaki towarowe, których używanie może wprowadzać nabywców w błąd, w szczególności co do charakteru towaru, jego jakości, właściwości albo, z uwzględnieniem art. 131 ust. 3 p.w.p., co do jego pochodzenia. Sąd w pełni akceptuje stanowisko organu, zgodnie z którym, powyższy przepis nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ błąd co do właściwości towaru/usługi, o którym stanowi powołany przepis należy rozumieć jako błąd co do jego właściwości fizycznych. Wskazana regulacja nie obejmuje sytuacji, w których używanie znaku towarowego mogłoby prowadzić do błędu co do pochodzenia towarów/usług nim oznaczanych, ponieważ kwestia ta została odrębnie uregulowana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W ocenie Sądu, interpretacja art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., prowadzi do wniosku, że używanie znaku towarowego ma wprowadzać odbiorców w błąd, a nie nazwa uprawnionego. Skarżąca podnosząc powyższy zarzut uzasadnia go nie treścią informacyjną znaku towarowego, lecz okolicznościami podmiotowymi. Tymczasem naruszenie powyższego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy znak towarowy zawiera takie elementy opisowe, które mogą wywołać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy co do rodzaju, przeznaczenia, cech użytkowych towaru. Zdaniem Sądu, sporny znak towarowy "KardioMed" nie wprowadza odbiorcy w błąd, dlatego tez brak jest przeszkód, które zabraniałyby podmiotowi wynajmującemu sprzęt medyczny rejestracji znaku towarowego, którego człon stanowi sylaba informacyjna "-MED.", gdyż powyższy sprzęt znajduje zastosowanie właśnie w medycynie. Również zastosowanie przedrostka "KARDIO-" znajduje to samo uzasadnienie. W świetle powyższego zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. zależało uznać za bezzasadny. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na znaki towarowe, które zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony, Sąd uznał ustalenia organu w tym zakresie za prawidłowe. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z 9 grudnia 1983 r., sygn. I CR 362/83 podkreślić należy, iż w złej wierze jest ten, kto "wie albo powinien wiedzieć", przy czym "powinien wiedzieć" nie oznacza obowiązku prawnego, ale negatywną ocenę stanu niewiedzy, wyrażającą się w zarzucie, że dany podmiot wiedziałby o prawdziwym stanie rzeczy, gdyby zachował się należycie. O złej wierze strony rozstrzyga zatem to, że jej niewiedza o istnieniu bądź nieistnieniu jakiegoś prawa wynika z niedołożenia należytej staranności. Jak podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 19 lutego 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1917/08 dokonanie oceny istnienia złej wiary po stronie zgłaszającego znak towarowy wymaga łącznej analizy zarówno okoliczności o charakterze obiektywnym jak i subiektywnym. Po pierwsze, konieczne jest dokonanie ustalenia istnienia po stronie osoby trzeciej prawa lub też interesu godnego ochrony, który może być zagrożony na skutek zgłoszenia spornego znaku towarowego. Po drugie, konieczne jest dokonanie oceny zamiaru podmiotu dokonującego zgłoszenia, stanu jego wiedzy na temat wskazanych praw przysługujących osobie trzeciej oraz okoliczności usprawiedliwiających ewentualną niewiedzę, ocenianych według kryterium należytej staranności. Słusznie zauważa organ, iż w doktrynie i orzecznictwie wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku (v. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2007 r., II GSK 377/06). Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od podmiotów zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Po trzecie zaś, za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy uznać takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (v. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 428/06). Sąd zwraca uwagę na wynikające z treści art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary nakazujące rozstrzygnąć na korzyść dobrej wiary sytuację, gdy zgromadzony i prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie wystarcza do usunięcia niepewności co do dobrej lub złej wiary. W postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, wszczętym na skutek sprzeciwu wniesionego w trybie art. 246 p.w.p. i uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, ciężar obalenia wskazanego wyżej domniemania spoczywa na wnoszącym sprzeciw. W ocenie Sądu, zarzut wnoszącego sprzeciw, że uprawniony działał w złej wierze, zgłaszając sporny znak towarowy "KardioMed" jest niezasadny. Trafnie wskazuje organ, iż prawo ochronne udzielone na sporny znak towarowy nie daje uprawnionemu legitymacji do stosowania takiego znaku towarowego do oznaczania innych usług (w tym usług medycznych) niż te, które wskazane zostały w wykazie towarów i usług. Faktyczne używanie znaku towarowego poza wskazanym obszarem może prowadzić do kolizji z prawami innych podmiotów. Podnoszenie jednak zarzutu, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy dla konkretnych usług, aby "obejść" prawo ochronne należące do wnoszącego sprzeciw i nie narazić się na odmowę udzielenia prawa jest bezzasadne. Nie można czynić zarzutu osobie, która świadomie dążyła do uzyskania prawa w granicach, które nie kolidują z prawami innych osób. W sytuacji, gdy faktyczne działania uprawnionego wykraczają poza przedmiotowy zakres udzielonej ochrony właściwe rozstrzygnięcie sporu będzie leżało w kompetencji sądów powszechnych. Kwestie ewentualnego faktycznego używania oznaczenia "Kardiomed", w tym także w zakresie nieobjętym spornym prawem, a mogącym świadczyć o naruszeniu prawa skarżącej, pozostają poza kognicją Urzędu Patentowego RP i poza przedmiotem niniejszej sprawy. Oceniając zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami, Sąd nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia. Jak słusznie zauważa organ pierwszym elementem oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest ustalenie podobieństwa towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe. Tylko bowiem w przypadku ustalenia identyczności lub podobieństwa oznaczanych towarów, celowa jest ocena dalszych przesłanek, o których stanowi wskazany przepis, czyli podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów (v. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1671/08). Zdaniem R. Skubisza "problem jednorodzajowości (podobieństwa) towarów stanowi kwestię rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów" (R. Skubisz w "Komentarzu do ustawy Prawo znaków towarowych" Warszawa 1997, str. 84). Ocena podobieństwa towarów/usług na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. musi zawsze odnosić się do wszystkich towarów/usług, objętych spornym prawem ochronnym, w zakresie objętym żądaniem podmiotu domagającego się unieważnienia tego prawa, nie zaś do towarów lub usług, w odniesieniu do których znak ten jest faktycznie używany w obrocie. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 17 marca 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 1332/07 "przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają". Podobnie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 grudnia 2007 r. sygn. akt II GSK 279/07), w którym czytamy, że "dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów". W ocenie Sadu, porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania zupełnie odmiennych usług, które nie spełniają kryterium podobieństwa, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Znak wcześniejszy służy bowiem do oznaczania takich usług jak: usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opieka lekarska, diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia, psychoterapia oraz usługi paramedyczne. Znak sporny służy natomiast do oznaczania następujących usług: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Usługi oznaczane znakiem wcześniejszym są zatem skierowane do pacjentów, czyli osób fizycznych, które korzystają z różnego rodzaju usług związanych z diagnostyką i leczeniem chorób w placówkach opieki zdrowotnej. Podmiotami świadczącymi tego rodzaju usługi są różnego rodzaju przychodnie, szpitale, lecznice oraz laboratoria diagnostyczne, które ofertę swoją kierują do osób, chcących skorzystać z opieki zdrowotnej, poddać się leczeniu lub badaniom diagnostycznym. Usługi objęte prawem spornym mają natomiast charakter szczególny. Usługi wynajmu lokali, świadczone są przez właścicieli nieruchomości i skierowane są do podmiotów, które chcą wynająć lokal na potrzeby wykonywanej przez siebie działalności. Również usługi najmu sprzętu, urządzeń i aparatury medycznej nie pozostają w żadnym związku, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z usługami oznaczanymi znakiem wcześniejszym. Usługi takie skierowane są wyłącznie do grona profesjonalistów - lekarzy lub właścicieli placówek medycznych, korzystających z określonego rodzaju urządzeń, sprzętu i aparatury medycznej. Powyższe pozwalało uznać, że usługi oznaczane porównywanymi znakami świadczone są przez dwie całkowicie odmienne grupy przedsiębiorców i skierowane są do dwóch różnych grup odbiorców, należy stwierdzić, że pomimo ogólnego, ale jedynie pojęciowego ich związku z medycyną jako nauką, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania ich za podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do dokonanej przez organ oceny podobieństwa znaków towarowych "KardioMed" o numerze [...] i "KARDIOMED" o numerze [...], podkreślić należy, iż ocena podobieństwa oznaczeń prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. W orzecznictwie podkreśla się konieczność dokonywania syntetycznej i całościowej oceny podobieństwa znaków towarowych. Ocena ta powinna opierać się na całościowym wrażeniu wywoływanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem w szczególności ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze. Ponadto, w orzecznictwie podkreśla się, iż całościowa ocena podobieństwa znaków powinna uwzględniać ogół czynników istotnych w danej sprawie, w tym w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta, który winien być postrzegany jako osoba należycie poinformowana, uważna i rozsądna. Całościowa ocena podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi powinna uwzględniać istnienie podobnych i dystynktywnych elementów spornych oznaczeń oraz to, w jakim stopniu elementy te przykuwają uwagę przeciętnego odbiorcy. Sąd w pełni akceptuje stanowisko organu, zgodnie z którym pomiędzy porównywanymi znakami występuje pewien stopień podobieństwa, z uwagi na wspólny element występujący na płaszczyźnie słownej - odpowiednio słowo "KardioMed" w spornym znaku towarowym oraz "KARDIOMED" w znaku wcześniejszym oraz element graficzny w postaci serca. W znaku spornym dodatkowym elementem graficznym jest fragment dłoni. Pewien stopień podobieństwa występuje również na płaszczyźnie konceptualnej, wynikający z zastosowania w obu znakach elementów słów kojarzonych z kardiologią (KARDIO) i medycyną (MED). Ponadto wymowa porównywanych znaków jest identyczna. Nie stwierdzono natomiast podobieństwa na płaszczyźnie znaczeniowej, z uwagi na fantazyjny charakter spornego oznaczenia. Organ podkreślił wprawdzie, że wyraz "kardiomed" nawiązuje do usług medycznych w zakresie kardiologii, jednak przez przeciętnych odbiorców określenia te nie muszą być w ten sposób interpretowane. W ocenie składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, zarzut skarżącej o braku rozpatrzenia sprawy w zakresie podobieństwa spornego znaku do znaków przeciwstawionych we wszystkich trzech warstwach należało uznać za niezasadny. Jak już wyżej wskazano, konieczne jest kumulatywne spełnienie trzech, autonomicznych względem siebie przesłanek - podobieństwa towarów, oznaczeń oraz istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd. W niniejszej sprawie ta ostatnia przesłanka ma fundamentalne znaczenie dla uznania możliwości zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, przyjmuje się, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć dwojaki charakter: bezpośredni albo niebezpośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem a wcześniejszym, znanym znakiem towarowym i nabyć towar lub usługę oznaczane tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzą one od uprawnionego do znaku wcześniejszego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów albo usług oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary lub usługi oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą. Pierwszym elementem oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców, dla których przeznaczone są towary oznaczane spornym znakiem towarowym. Trafnie zauważa organ, iż przedmiotem oceny w przedmiotowym postępowaniu jest ewentualna kolizja pomiędzy prawami ochronnymi udzielonymi na przedmiotowe znaki towarowe, a nie ocena konkretnych zdarzeń mających miejsce na rynku. Dla zaistnienia omawianej przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie jest zatem konieczne ustalenie konkretnego faktu wystąpienia pomyłki co do pochodzenia danych towarów, a wystarczy jedynie stwierdzenie prawdopodobieństwa jej wystąpienia. Kognicja organu ograniczona jest wyłącznie do porównania, na gruncie wskazanych przepisów, spornego prawa ochronnego oraz przeciwstawionego mu prawa wcześniejszego wyłącznie w odniesieniu do tych usług, które zakresem każdego z tych praw zostały objęte. Organ nie może poza wskazane granice wykraczać i dokonywać oceny faktycznych zachowań uprawnionego na rynku oraz tego, w jaki sposób faktycznie posługuje się on oznaczeniem "KardioMed". Poza granicami przedmiotowej sprawy mieszczą się zatem okoliczności podnoszone przez skarżącą, dotyczące faktycznego prowadzenia przez uprawnionego placówki medycznej pod szyldem "KardioMed", czy też fakt używania przez jednego z uprawnionych nazwy "Kardiomed" dla oznaczania własnej praktyki lekarskiej. Okoliczności te pozostają bez związku z ustawowymi warunkami wymaganymi dla udzielenia spornego prawa ochronnego, nie dotyczą bowiem usług objętych spornym prawem ochronnym. Jeśli natomiast faktyczne działania uprawnionego naruszają prawa wnoszącej sprzeciw lub prawom tym zagrażają, skarżąca ma możliwość wszczęcia i prowadzenia przed właściwymi sądami odrębnych postępowań. Zdaniem Sadu na gruncie niniejszej sprawy organ prawidłowo przyjął, iż pomimo wskazanego wcześniej pewnego stopnia podobieństwa pomiędzy samymi oznaczeniami, z uwagi na brak podobieństwa usług objętych przedmiotowymi prawami, brak jest podstaw do stwierdzenia istnienia jakiegokolwiek ryzyka wprowadzenia w błąd co do pochodzenia tych usług. Usługi oznaczane przedmiotowymi znakami towarowymi skierowane są do dwóch różnych, w istocie nie pokrywających się grup odbiorców. Grupą odbiorców usług oznaczanych znakiem skarżącej są bowiem pacjenci, osoby fizyczne, które korzystają z różnego rodzaju usług związanych z opieką zdrowotną, świadczonych zwłaszcza w przychodniach lub szpitalach. Natomiast usługi uprawnionego, w zakresie objętym spornym prawem ochronnym, przeznaczone są w zasadzie wyłącznie dla profesjonalistów, na potrzeby wykonywanej przez nich praktyki lekarskiej. Zdaniem Sądu, brak jest jakichkolwiek podstaw by uznać, że podmiot fachowy, chcący wynająć lokal lub gabinet medyczny albo wypożyczyć profesjonalny sprzęt medyczny na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności, napotykając w obrocie sporny znak towarowy uzna, że ma do czynienia z usługami skarżącej lub podmiotu z nią związanego. Odnosząc się do podnoszonych w skardze uchybień proceduralnych wskazać należy, iż w ocenie Sądu organ podjął wszelkie niezbędne czynności celem wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz prawidłowo ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, czego wyraz dał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło