I OSK 2286/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-11

Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Wiesław Morys, Leszek Kiermaszek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres nauki w technikum, połączony z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, może być uznany za stałą pracę domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników, a tym samym wliczony do wysługi lat policjanta?
Ratio decidendi
Okres nauki w szkole średniej, nawet połączony z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, nie może być automatycznie uznany za stałą pracę domownika, jeśli nie wykazano, że praca ta miała charakter systematyczny, odpowiadający potrzebom gospodarstwa i gotowości do jej wykonywania, a nie była jedynie pomocą rodzinną. W przypadku policjantów, wymóg stałej pracy w gospodarstwie rolnym jest interpretowany ściślej, aby zapobiec nadmiernemu uprzywilejowaniu w stosunku do pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania policjantowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Organ uznał, że praca ta nie miała charakteru stałego, gdyż policjant w tym okresie uczęszczał do szkoły średniej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu, uznając, że organ dokonał zawężającej wykładni pojęcia domownika. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że policjant nie spełnił przesłanki stałej pracy w gospodarstwie rolnym.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę. Zasądził od M.M. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 340 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek Protokolant asystent sędziego Dominika Sasin-Knothe po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 571/14 w sprawie ze skargi M.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę; 2. zasądza od M.M. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrokiem z dnia 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 571/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi M.M., uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...]. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że rozkazem personalnym z dnia [...] lutego 2012 r. Komendant Główny Policji, na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm., dalej jako rozporządzenie) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310, dalej jako ustawa o wliczaniu okresów pracy), odmówił M.M. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 6 sierpnia 2001 r. do dnia 5 lipca 2005 r. Organ ustalił, że funkcjonariusz w latach 2000-2005 pobierał naukę w technikum ekonomicznym, oddalonym od jego miejsca zamieszkania o 18 km. Zdaniem organu, powyższa okoliczność, jak również zebrane w sprawie dokumenty oraz zeznania świadków, nie pozwalają uznać, że funkcjonariusz wykonywał pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy. W konsekwencji niespełnione zostało kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym, o którym mowa w art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm., dalej jako ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników). Rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2012 r., w związku ze złożeniem przez M.M. wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, Komendant Główny Policji utrzymał w mocy swoje wcześniejsze rozstrzygnięcie. Organ wskazał, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wliczeniu do stażu pracy podlegają, przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika - w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Domownikiem, stosownie do treści art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W ocenie organu funkcjonariusz nie mógł być uznany za domownika w rozumieniu powyższych przepisów, ponieważ praca, którą świadczył w gospodarstwie, nie miała charakteru stałego. Funkcjonariusz uczęszczał, w tym okresie, do szkoły, a zatem było mało prawdopodobne, by - wobec konieczności wypełniania obowiązków szkolnych – miał możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym w pełnym wymiarze. Organ wyjaśnił, że czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym wymagają poświęcenia określonego czasu (szczególnie w okresie letnim), jednakże codzienne wykonywanie w godzinach popołudniowych i wieczornych czynności na rzecz rolnika, nie powinno być utożsamiane z pojęciem pracy, bowiem nie jest nią tradycyjnie świadczona doraźna pomoc rodzicom w gospodarstwie rolnym. Dodatkowo organ zauważył, że policjant w dokumentacji, związanej z przyjęciem do służby w Policji, nie przedstawił żadnej informacji o swojej ówczesnej pracy w prowadzonym przez rodziców gospodarstwie. W skardze na powyższy rozkaz M.M. zarzucił organowi zastosowanie niedopuszczalnej, rozszerzającej wykładni art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników i stwierdził, że bezzasadnym było podważanie zeznań zgłoszonych przez niego świadków oraz uznanie, że czas poświęcony na przygotowanie do zajęć szkolnych wykluczał stałą pracę w gospodarstwie rolnym. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wyrokiem z dnia 27 września 2012 r. (sygn. akt II SA/Wa 1176/12) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. dalej jako p.p.s.a.), uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia [...] lutego 2012 r. Sąd I instancji wskazał, że uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego nie spełniało kryteriów, przewidzianych w art. 107 § 3 k.p.a., gdyż nie zawierało przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organ badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Taki obowiązek spoczywa na organie - zgodnie z brzmieniem art. 107 § 3 k.p.a. Sąd stwierdził, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Wyrokiem z dnia 6 lutego 2014 r. sygn. akt I OSK 13/13 Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji, uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że zaskarżony rozkaz personalny nie spełniał kryteriów, przewidzianych w art. 107 § 3 k.p.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego jest bardzo szczegółowe i dokładne. Z jego treści wynikają zarówno ustalenia faktyczne, jak i powody, dla których organ odmówił wiarygodności niektórym dowodom, w tym zwłaszcza zeznaniom świadków. Ponadto z analizy uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji w istocie rzeczy nie zgadzał się z wykładnią pojęcia "domownika", przyjętą przez organ. Chociaż Sąd zarzucił Komendantowi naruszenie przepisów proceduralnych i w wytycznych polecił jedynie by przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ usunął stwierdzone, rzekome wadliwości, to jednocześnie dokonał wykładni prawa materialnego. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że wskazania, co do dalszego postępowania, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., nie zawierają żadnych w tej materii zaleceń. Taki wyrok może być zatem problematyczny przy ponownym orzekaniu przez organ w analizowanej sprawie. Tego rodzaju sytuacja może powodować dla organu praktycznie związanie, zastosowaną przez Sąd wykładnią prawa - w ramach art. 153 p.p.s.a. Choć bowiem brak jest formalnych wytycznych w zakresie prawa materialnego, to wydaje się, że w wyroku tym dokonano wiążącej oceny prawnomaterialnej. Dodatkowo, niewskazanie w podstawie prawnej zaskarżonego wyroku, przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. uniemożliwiało skarżącemu kasacyjnie bezpośrednie zwalczanie tej wykładni w skardze kasacyjnej. W rezultacie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest poprawne i zrozumiałe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ponownie rozpoznając sprawę, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia [...] lutego 2012 r., na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., uznając, że Komendant Główny Policji badając niniejszą sprawę dokonał zawężającej wykładni pojęcia domownik, akcentując przede wszystkim niemożność stałego przebywania skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców z uwagi na pobieranie nauki, czym niewątpliwie naruszył art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Sąd wyjaśnił, że charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje rozróżnienie przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby bowiem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Sąd zaznaczył, że zgodnie z poglądem orzecznictwa, odstąpić należy od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Zdaniem Sądu, istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. W konsekwencji wystarczającym dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. W efekcie, w ocenie Sądu, wykonywanie pracy w gospodarstwie po powrocie ze szkoły i w czasie wolnym od zajęć, tj. w soboty, święta, ferie i wakacje, nie jest incydentalne, ale właśnie w dużej mierze podyktowane rytmem i charakterem prac rolniczych. O ile bowiem prace przy obrządku zwierząt gospodarskich są cykliczne i w zasadzie nie można ich przenieść w czasie, o tyle prace polowe, należą do zajęć, które można przynajmniej w ograniczonym zakresie zaplanować, np. na czas wakacji, ferii lub wolnego weekendu. Zatem Sąd pierwszej instancji uznał, że dokonana przez organ wykładnia art. 6 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników jest niewłaściwa, ponieważ doszedł do przekonania, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rodziców i dlatego nie może być domownikiem. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Główny Policji zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i oddalenia skargi a także zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 w związku z art. 133 p.p.s.a. poprzez wskazanie, iż rozkaz personalny z dnia 20 grudnia 2013 r. zawiera wady prawne, które skutkują jego uchyleniem, pomimo że rozkaz ten nie był przedmiotem skargi oraz przyjęcie za podstawę orzekania brzmienie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników ogłoszone w Dz.U. z 2013 r. poz. 1403, mimo że zaskarżony rozkaz personalny pochodził z 2012 r., jak też pominięcie wyjaśnień i rozważań dlaczego Sąd przyjął za podstawę prawną orzekania przepis w tym brzmieniu oraz czy i w jakim stopniu przepisy te są tożsame z przepisami stanowiącymi podstawę prawną wydania zaskarżonego rozkazu personalnego. W skardze kasacyjnej zarzucono także naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w związku art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy poprzez błędną wykładnię pojęcia domownika. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że w niniejszej sprawie nie można przyjąć iż wykonywane przez skarżącego czynności miały charakter pracy w gospodarstwie rolnym. Zdaniem autora skargi kasacyjnej, stałość pracy oznacza przydzielenie, przez rolnika pewnych zdań do wykonania. Zlecenie to oparte jest zaś na zaufaniu, rolnik może w tym czasie zająć się innymi sprawami, ponieważ ma pewność, że domownik wykonana prace, które w innym wypadku musiałby wykonać sam. Zatem pomiędzy domownikiem a gospodarstwem wytwarza się więź analogiczna do więzi jaka łączy, rolnika z gospodarstwem. Więź ta ma charakter podobny do więzi i relacji powstałych w wyniku podjęcia zatrudnienia przez pracownika. W skardze kasacyjnej podkreślono, że na pozycję domownika należy spojrzeć właśnie w taki sposób: gdyby nie jego praca, pomoc, wykonywane czynności, rolnik dla prawidłowego prowadzenia gospodarstwa musiałby zatrudnić pracownika, przy czym forma zatrudnienia nie jest ważna, istotna jest zaś konieczność skorzystania z czyjejś pomocy w takim rozmiarze, że osobie tej będzie się należała zapłata. Kontekst ten współgra i koreluje z koniecznością ustalania wielkości, profilu gospodarstwa oraz ilości osób w nim wykonujących czynności. Musi bowiem istnieć tyle pracy, aby można nią było ."obdzielić" domowników w takim rozmiarze, że gdyby byli osobami rolnik musiałby im zapłacić wynagrodzenie. Brak takiej ilości pracy świadczy, że podejmowane czynności nie miały charakteru pracy, a były zwykłą pomocą jaką dzieci świadczą rodzicom, a o której mowa w przepisach kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Autorka skargi kasacyjnej podkreśliła, że w realiach niniejszej sprawy, mając na względzie właśnie rozmiar, profil i stan zaludnienia gospodarstwa, nie można twierdzić, że skarżący pracował w gospodarstwie. Nie był bowiem w pełni dyspozycyjny, zaś czynności wykonywane w soboty, niedziele miały na celu li i jedynie odciążenie rodziców, natomiast te wykonywane w ferie czy w wakacje były wykonywane w takim rozmiarze z uwagi na swój charakter, że trudno mówić tu o wpływie skarżącego, jako domownika, na zapewnienie prawidłowego prowadzenia gospodarstwa rolnego. Co do zarzutu naruszenia przepisów postępowania podkreślono, że Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powołał ustawę w brzmieniu obowiązującym w 2013 r., zaś oba rozkazy personalne dotyczące skarżącego pochodzą z 2012 r. Sąd w żaden sposób nie wyjaśnił dlaczego zastosował przepisy z daty po wydaniu zaskarżonej decyzji II instancji, czy przepisy te są tożsame z przepisami przyjętymi za podstawę orzekania przez organ, czy też nie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał jej w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 p.p.s.a. Są nimi naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 w związku z art. 133 p.p.s.a. Skarżący organ słusznie zarzuca, że Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku powołał się na przepis ustawy obowiązujący w 2013 r., zaś oba rozkazy personalne dotyczące skarżącego, będące przedmiotem kontroli, pochodzą z 2012 r. Sąd w swoich rozważaniach nieprawidłowo określił także datę zaskarżonego rozkazu personalnego na [...] grudnia 2013 r., podczas gdy w rzeczywistości rozkaz ten wydano, jak to prawidłowo wskazano w zaskarżonym wyroku, [...] kwietnia 2012 r. Jednak w części historycznej uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd podał właściwą datę wydania zaskarżonego rozkazu. Także z okoliczności faktycznych wskazywanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w sposób oczywisty wynika, że przedmiotem kontroli Sądu, był rozkaz personalny wydany przez Komendanta Głównego Policji dnia [...] kwietnia 2012 r. Zatem nieprawidłowość tą należy uznać za oczywista omyłkę pisarską. Taka omyłką jest także nieprawidłowe przytoczenie dziennika ustaw w którym ogłoszono ustawę z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przy czym najistotniejsze jest tu, to, że przepis art. 6 pkt 2 tej ustawy, który był podstawą rozstrzygnięcia Sądu, na dzień wydania zaskarżonego rozkazu tj. [...] kwietnia 2012 r. i na dzień ogłoszenia tekstu jednolitego tej ustawy w Dzienniku Ustaw z 2013 r. tj. 29 listopada 2013 r., miał takie samo brzmienie, bowiem nie uległ zmianie. W tych okolicznościach, zarzut ten choć słuszny nie mógł być podstawą uchylenia zaskarżonego wyroku, ponieważ wskazane uchybienia nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy, co jest wymogiem koniecznym, wynikającym z treści art. 174 pkt 2 p.p.s.a., do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Przed przystąpieniem do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego należy poczynić uwagę dotyczącą tego, że Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżony rozkaz personalny na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. z powodu naruszenia prawa materialnego tj. niewłaściwej wykładni art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników określającego pojęcie domownika. Sąd ten nie podważył stanu faktycznego ustalonego przez Komendanta Głównego Policji. Zatem za podstawę rozstrzygnięcia należy przyjąć stan faktyczny ustalony przez skarżący kasacyjnie organ. Z uzasadnienia zaskarżonego rozkazu personalnego (str. 4 i 6) wynika, że organ kategorycznie zakwestionował "treść zeznań świadków pod kątem ich wartości dowodowej, gdyż w zestawieniu z innymi pozostającymi w dyspozycji organu dokumentami, nie mogą stanowić wiarygodnego dowodu w rozpatrywanej sprawie". Organ, jak to już wskazał NSA we wcześniejszym wyroku z dnia 6 lutego 2014 r. wydanym w tej sprawie, wyjaśnił z jakich powodów tak przyjął. Z niepodważonych ustaleń organu Policji wynika, że gospodarstwo rolne prowadzone przez rodziców M.M. miało powierzchnię 4,85 ha. Funkcjonariusz ten, który w okresie objętym wnioskiem mieszkał w tym gospodarstwie z rodzicami, wykonywał w tym gospodarstwie prace polegające: na obrządku zwierząt, sadzeniu i wykopkach ziemniaków, udziale w sianokosach i pieleniu ogrodu. W rzeczonym okresie był uczniem Technikum Ekonomicznego w R. Uczestniczył w zajęciach szkolnych trwających przeciętnie 7-8 godzin lekcyjnych, co wymagało codziennych dojazdów do i ze szkoły oddalonej o około 18 kilometrów. W niniejszej sprawie z uwagi na podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego, wyjaśnienia wymaga przesłanka stałej pracy domownika w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców. W art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 Nr 50, poz. 291) zawarta jest definicja terminu "domownik". Przepis ten stanowi, że ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku – rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W rozpoznawanej sprawie należało przesądzić, czy skarżący spełnił warunek, o którym mowa w lit. c) powyżej przytoczonego przepisu. Ustawa ubezpieczeniowa nie wyjaśnia, jak należy rozumieć sformułowanie "stale pracuje w gospodarstwie rolnym". Obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny generalnie podziela to stanowisko. Jednakże dodatkowo zwrócić trzeba uwagę, na to, że omawiana definicja domownika może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym - jak w analizowanym przypadku - określonych profitów finansowych poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Niewątpliwie nie pozostaje to bez wpływu na sposób odszkodowania w tej kategorii spraw znaczenia poszczególnych zwrotów zawartych w art. 6 pkt 2 ustawy ubezpieczeniowej. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie do pracowniczego stażu czy stażu służby. Powołana ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy indywidualnym gospodarstwie rolnym w swoim tytule i treści jednoznacznie odnosi się do zaliczenia do stażu pracy okresów pracy w gospodarstwie. Ustawodawca w art. 6 pkt 2 c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. przy charakterystyce domownika kładzie akcent na pracę, która chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy, ma być stała. Oznacza to, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Oczywiście stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Ten element dyspozycyjności domownika, potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 28 czerwca 1994 r., sygn. akt III Aur 206/94). Ten aspekt jest bardzo istotny, ponieważ stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym, może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałemu związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą, nieuleganiu zmianom (por. wyrok SN, sygn. akt II UK 42/06). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie nie wyklucza co do zasady innych form aktywności domownika, w tym możliwości kształcenia się. Należy tu przypomnieć, że orzecznictwo sądów administracyjnych niejednokrotnie wskazywało na to, iż samo pobieranie nauki w szkole średniej nie wyklucza możliwości uznania członka rodziny rolnika za "domownika", w rozumieniu przepisów regulujących wliczanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracy. Dokonanie takiej pozytywnej oceny wymaga jednak zaistnienia konkretnych przemawiających za takim stanowiskiem okoliczności faktycznych sprawy. Podkreślić należy, że istotą regulacji w ustawie o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie jest "automatyczne" wliczenie tych okresów i z tego tytułu wypłata zwiększonego świadczenia tylko z tego tytułu, że wnioskodawca zamieszkiwał w gospodarstwie rolnym. Wnioskodawca zobowiązany jest wykazać, że spełnia warunki określone w tym zakresie ustawą, a rolą organu jest zebranie materiału dowodowego i poddanie go w tym zakresie ocenie, w szczególności, czy przesłanki ustawowe zostały spełnione. Obowiązek udokumentowania okresów pracy w gospodarstwie rolnym ciąży na policjancie, co wprost wynika z § 5 ust. 1 rozporządzenia MSWiA. Skarżący we wniosku o zaliczenie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy powołał się co prawda na zeznania dwóch świadków, co stanowi wykonanie dyspozycji zawartej w § 3 ust. 3 tego rozporządzenia, jednak jak już wskazano wyżej organ uznał ich za niewiarygodnych. Obowiązujące przepisy nie stawiają wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne źródło utrzymania, ani by była ona wykonywana w ściśle określonym rozmiarze. Jednakże, skoro w przypadku funkcjonariuszy Policji do wysługi lat podlegają zaliczeniu okresy innego zatrudnienia, jeżeli było ono wykonywane w pełnym wymiarze czasu pracy wymaganym w danym zawodzie lub na danym stanowisku ( § 4 Rozporządzenia MSWiA z 6 grudnia 2001 r.), to także i z tych przyczyn nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania byłych domowników rolnika i przyjmowania, że nawet drobne i okazjonalne prace w gospodarstwie, wykonywane przez nich w czasie przerw między innymi zajęciami, należy uznawać za stałą pracę w gospodarstwie rolnym w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997r sygn. II UKN 318/97 OSNP 1998/16/491). Stałość pracy w gospodarstwie rolnym oznacza przydzielenie przez rolnika pewnych zadań do wykonania. Zlecenie to oparte jest zaś na zaufaniu, rolnik może w tym czasie zająć się innymi sprawami, ponieważ ma pewność , że domownik wykona prace, które w innym wypadku musiałby wykonać sam. Zatem pomiędzy domownikiem a gospodarstwem wytwarza się więź analogiczna do więzi jaka łączy rolnika z gospodarstwem, a więź ta ma charakter podobny do więzi i relacji powstałych w wyniku podjęcia zatrudnienia przez pracownika. Na pozycję domownika należy spojrzeć w taki sposób, że gdyby nie jego praca, pomoc, wykonywanie czynności, rolnik dla prawidłowego prowadzenia gospodarstwa, musiałby zatrudnić inną osobę, przy czym forma zatrudnienia nie ma znaczenia. Istotna jest konieczność skorzystania z czyjejś pomocy w takim rozmiarze, iż osobie tej będzie się należała zapłata. Kontekst ten współgra i koreluje z koniecznością ustalenia wielkości, profilu gospodarstwa oraz ilości osób w nim wykonujących czynności. Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, Komendant Główny Policji nie dokonał takiej interpretacji norm prawnych, która sprowadza się do przyjęcia, iż sam fakt pobierania przez skarżącego nauki w szkole ponadpodstawowej wyklucza stały charakter jego pomocy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu powołanych przepisów. Okoliczność ta była tylko jednym z elementów mających wpływ na rozstrzygnięcie tego organu. Organ jedynie uznał, że skarżący w okresie uczęszczania do szkoły średniej nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie, bo świadczą o tym wszystkie okoliczności sprawy tj.: zarówno wielkość gospodarstwa, liczba osób pracujących w tym gospodarstwie rolnym, a także zakres obowiązków szkolnych skarżącego. Z akt sprawy, przede wszystkim z akt osobowych skarżącego, wynika, że w okresie w którym miał on stale pracować, gospodarstwo rolne było małe tj. 4,85 ha. Natomiast w gospodarstwie tym mieli pracować rodzice i sam skarżący. To zestawienie świadczy, że skarżący mógł ewentualnie pomagać w prowadzeniu gospodarstwa, ale w tych okolicznościach nie można uznać, że pomoc ta miała charakter stałej pracy. Wykonywane przez skarżącego czynności były jedynie pomocą zwyczajowo wymaganą od dzieci rolników. Dodać przy tym należy, że jak to słusznie podniósł Komendant Główny Policji, skarżący miał również określony zakres obowiązków szkolnych i musiał poświęcić pewien czas na dojazdy do szkoły. W tak ustalonych okolicznościach sprawy, nie można zarzucić organowi, iż dokonał błędnej oceny stanu faktycznego przyjętego przez organ, co do charakteru pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym w okresie pobierania nauki w szkole średniej. Organ zasadnie nie przyjął, by skarżący w spornym okresie mógł być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników bowiem nie wykonywał w tym charakterze stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Zasady logiki i doświadczenia życiowego oraz poczynione w sprawie ustalenia nie pozwalają na akceptację jego twierdzeń, że rzeczywiście uczęszczał do szkoły poza miejscem zamieszkania i stale pracował w gospodarstwie rolnym w przedstawionym wyżej rozumieniu. Mając to na względzie za trafny należy uznać, zawarty w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w związku art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy, co skutkowało koniecznością uwzględnienia skargi kasacyjnej. Z uwagi na to, że w sprawie nie podważono ustaleń faktycznych dokonanych przez organ, a stwierdzone uchybienie dotyczyło jedynie naruszenia prawa materialnego, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona, dlatego na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę. Z uwagi na przedstawione wyżej stanowisko, z którego wynika, że skarżący nie spełnia jednej z przesłanek do przyznania mu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za wnioskowany okres tj. wymogu bycia domownikiem (art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników), na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę jako niezasadną należało oddalić. O kosztach postępowania sądowego na rzecz organu, które ograniczyły się do kosztów postępowania kasacyjnego, orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i art. 199 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło