II GSK 2628/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-21
Skład orzekający: Janusz Drachal, Jan Bała, Cezary Pryca
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "KAJMAN" jest podobny do znaków towarowych "Lacoste" (wizerunek krokodyla) w stopniu uzasadniającym odmowę jego rejestracji ze względu na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd lub naruszenie renomy znaku wcześniejszego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie zaakceptował stanowisko Urzędu Patentowego, który nieprawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych. Sąd wskazał, że podobieństwo powinno być oceniane według cech wspólnych, a nie różnic, a w tym przypadku dominujący charakter ma element graficzny przedstawiający gada z rodziny krokodyli, co wzmaga podobieństwo konceptualne. Ponadto, sąd uznał za nieprawidłowe nieuwzględnienie przez organ oceny ryzyka wprowadzenia w błąd z uwzględnieniem współzależności podobieństwa towarów i znaków, a także oceny siły odróżniającej znaku wcześniejszego oraz potencjalnego naruszenia renomy znaku renomowanego.Stan faktyczny
Spółka Lacoste wniosła sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "KAJMAN", powołując się na posiadane wcześniejsze prawa do znaków z wizerunkiem krokodyla oraz znaki słowne "CROCODILE". Zarzuciła, że znak "KAJMAN" jest podobny do jej znaków, co może wprowadzać w błąd i naruszać renomę jej marki. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne i niewykazanie renomy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Lacoste. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i decyzję UP, uznając, że organy błędnie oceniły podobieństwo znaków i nie zbadały należycie kwestii renomy.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędzia NSA Jan Bała Sędzia NSA Cezary Pryca Protokolant starszy asystent sędziego Karolina Mamcarz po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Lacoste S.A. z siedzibą w Paryżu, Francja od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 lipca 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2821/13 w sprawie ze skargi Lacoste S.A. z siedzibą w Paryżu, Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 21 marca 2013 r., nr Sp. 571/09 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz Lacoste S.A. z siedzibą w Paryżu, Francja 2650 (dwa tysiące sześćset pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania sądowego.
Wyrokiem z dnia 15 lipca 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2821/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Lacoste S.A. z siedzibą w Paryżu, Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 21 marca 2013 r. nr Sp. 571/09 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu 29 czerwca 2009 r. wpłynął do Urzędu Patentowego sprzeciw spółki Lacoste S.A. z siedzibą w Paryżu wobec decyzji z dnia 26 maja 2008 r. o udzieleniu na rzecz Eugenii Mocek i Jadwigi Wenty prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą Eugenia Mocek, Jadwiga Wenta Firma Handlowo-Usługowo-Produkcyjna Kajman prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy KAJMAN nr R-206681 w odniesieniu do towarów objętych tym prawem z klas 18, 20, 22 i 25 klasyfikacji nicejskiej.
Jako podstawę prawną sprzeciwu spółka powołała art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. (powoływana jako: p.w.p.)
Wnosząca sprzeciw wskazała, że przysługują jej wcześniejsze prawa ochronne do znaków: graficznego (tzw. logo z krokodylem od 8 lutego 1984 r.) R-60389 dla towarów z kl. 3, 18 i 25; R-47119 z pierwszeństwem na terenie Polski od 17 listopada 1967 r. dla towarów z kl. 24, 25 i 26; wspólnotowych znaków towarowych: CTM 002979581 przedstawiającego graficzną postać krokodyla dla towarów i usług z kl. 1-45, CTM 005567821 słowny znak CROCODILE dla towarów z kl. 9, 14, 18 i 25, międzynarodowego znaku słownego CROCODILE nr IR 723443 dla towarów z kl. 25. Sporny znak towarowy jest podobny do wskazanych znaków powodując niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Spółka podała, że wymienione znaki tworzą serię znaków graficznych i słownych, których desygnatem jest postać krokodyla, co powoduje zwiększenie niebezpieczeństwa pomyłek.
Ponadto spółka powołała się na wysoką znajomość i renomę znaków, do których jest uprawniona. Wskazała, że znak spółki jest oryginalny, łatwo wyróżnia się spośród innych oznaczeń dla wskazanych towarów. Zwróciła uwagę na znaczny udział w ryku towarów oznaczanych jej znakiem, cechujące je doskonałe wzornictwo i jakość.
Na okoliczność renomy znaków spółka przedstawiła przykłady artykułów prasowych z lat 2005 - 2008, materiałów z Internetu z lat 2007 - 2008, materiały reklamowe z roku 1933, 1981 i z 2008, przykłady reklam i materiałów promocyjnych z lat 2007 - 2008 oraz zdjęcia sklepów, towarów i katalogów z lat 2000 - 2007. Spółka podkreślała, że jej znaki cieszą się także renomą międzynarodową, sławą i prestiżem. Podobieństwo pomiędzy znakami nie musi mieć nawet charakteru konfuzyjnego w sytuacji, w której znak sporny wykorzystuje renomę znaków Lacoste. Zdaniem strony, znak sporny wykorzystuje kompozycję graficzną jej znaku dla towarów z kl. 18 i 25 w celu wypromowania przez uprawnione własnej działalności w zakresie towarów identycznych lub podobnych, co może osłabić siłę oddziaływania znaków Lacoste i godzić w ich renomę ze względu na odmienną jakość towarów opatrywanych tym znakiem. W odniesieniu do pozostałych towarów funkcjonowanie na rynku znaku spornego prowadzi do deprecjacji renomy znaków Lacoste. Tym samym szkodzić będzie wizerunkowi marki przyczyniając się do utraty klienteli oraz znacznego obniżenia jej wartości.
W nawiązaniu do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. spółka podkreślała, że oznaczenie graficzne krokodyla oprócz funkcji znaku towarowego jest symbolem przedsiębiorstwa - logo używanym przez spółkę do identyfikacji jej działalności w obrocie gospodarczym.
W związku z uznaniem przez uprawnione do spornego znaku sprzeciwu za bezzasadny sprawa przekazana została do rozpatrzenia w postępowaniu spornym.
W piśmie z dnia 26 listopada 2010 r. Lacoste sprecyzowała podstawy prawne sprzeciwu podając, że na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przeciwstawia znaki graficzne R-60389, R-47119, CTM-002979581 oraz znaki słowne CROCODILE CTM-005567821 i CROCODILE IR-723443, a na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. znaki graficzne R-60389 i CTM-002979581.
Decyzją z dnia 21 marca 2013 r. Urząd Patentowy RP, na podstawie art. 246 i art. 147 ust. 2 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. oddalił sprzeciw.
W odniesieniu do zarzutu naruszenia sporną rejestracją art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. organ powołał się na stanowisko OHIM wyrażone w decyzji z 20 października 2010 r., który zbadał znak graficzny Lacoste CTM-002979581 i znak słowny CTM-005567821 na podobieństwo do zgłoszonego przez uprawnione, tożsamego ze spornym znakiem znaku KAJMAN nr CTM-5686845 i w wyniku tego uznał sprzeciw Lacoste za bezzasadny. Urząd Patentowy wskazał, że nie jest związany tym orzeczeniem, niemniej podziela wyrażone w nim stanowisko.
Organ stwierdził, iż porównywane znaki nie są podobne w płaszczyźnie wizualnej. Znaki graficzne Lacoste przedstawiają realistyczną postać agresywnego krokodyla w ujęciu dynamicznym (atakującego) z podniesionym ogonem i z otwartą paszczą, a znak sporny przedstawia gada w stylizowanej całkowicie odmiennej postaci i o przeciwstawnej koncepcji. Jest to przedstawienie całkowicie nienaturalne z fantazją artystyczną wizerunku zwierzęcia, na co wskazuje nawiązujący do koła zębatego ogon oraz korpus złożony z liter nienawiązujący do znaku spółki. Przedstawione zwierzę nie jest agresywne (dynamiczne) lecz statyczne (uśpione). W ocenie organu, znaki różnią się także w płaszczyźnie fonetycznej, gdyż znaki przeciwstawione mogą być "odczytywane" jedynie przez wizerunek zwierzęcia, a znak sporny zgodnie z zawartym w nim słowem jako "kajman". Jedyny związek pomiędzy znakami można dostrzegać na płaszczyźnie znaczeniowej, gdyż oba znaki nawiązują do zwierzęcia z tej samej rodziny. Zdaniem organu, nie jest to jednak wystarczające dla stwierdzenia podobieństwa znaków, tym bardziej, że Lacoste nie posiada wyłączności na wykorzystywanie postaci tego zwierzęcia (jego gatunku) w swoim oznaczeniu. Organ zauważył, iż znaki spółki wskazują na zwierzę mogące być krokodylem, jednakże znak sporny jednoznacznie przez dodatkowy napis definiuje to zwierzę jako kajmana. Według stanowiska organu, wyraźne różnice w znakach na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej neutralizują pewne podobieństwa znaczeniowe.
Urząd Patentowy uznał za niepodobne do spornego znaku znaki słowne Lacoste CROCODILE CTM-005567821 i CROCODILE IR-723443, przyjmując, iż będą one intuicyjnie tłumaczone przez odbiorców jako "krokodyl", a nie "kajman".
Organ zauważył, iż wszystkie znaki spółki zostały stworzone według tej samej koncepcji wyraźnie odmiennej od koncepcji znaku spornego. Jednocześnie stwierdził, że nawet uzyskanie przez Lacoste na rynku pewnej pozycji, nie może kreować dla jej znaków szczególnie silnej zdolności odróżniającej powodując możliwość eliminowania z rynku wszelkich stylizacji danego typu zwierzęcia.
W ocenie organu, analiza porównywanych znaków według ich cech wspólnych i postrzeganych całościowo oraz ogólne wrażenie, jakie wywołują u odbiorcy należycie poinformowanego, uważnego i ostrożnego prowadzą do wniosku, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia tego odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami. Odbiorca nie pomyli znaków w szczególności przy zakupie takich towarów jak obuwie, odzież i artykułów galanteryjnych, które wymuszają bliższe zapoznanie się z nimi, a tym samym ze znakami na nich naniesionymi.
Organ zauważył następnie, iż skoro dokonano oceny podobieństwa znaków w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. to ocena podobieństwa w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. pozostaje taka sama. W konsekwencji zaś braku podobieństwa pomiędzy znakami nie może być mowy o wykorzystaniu renomy znaków Lacoste przez znak sporny.
Organ stwierdził ponadto że, Lacoste nie wykazała renomowanego charakteru swoich znaków przez procentowe określenie stopnia znajomości znaków na rynku, siły oddziaływania i atrakcyjności znaków, nakładów na ich reklamę i ilości sprzedaży towarów nimi oznaczanych. Nie wykazano więc siły znaków w przyciąganiu klientów do zakupu towarów nimi oznaczanych. Szereg reklam i artykułów przedstawionych przez spółkę w celu wykazania renomy pochodzi bowiem z okresu po zgłoszeniu znaku spornego. Jedynie dziesięć informacji reklamujących towary Lacoste opublikowano przed zgłoszeniem znaku spornego. W ocenie Urzędu Patentowego jest to niewystarczająca ilość publikacji dla określenia możliwości oddziaływania znaków i stopnia ich znajomości oraz znajomości towarów spółki podobnych do towarów uprawnionych, zwłaszcza, że większość reklam dotyczy produktów perfumeryjnych i zegarków. Reklamy i artykuły obcojęzyczne, nie są skierowane do odbiorcy polskiego, zatem nie dowodzą renomy znaków Lacoste na obszarze Polski.
Zdaniem Urzędu Patentowego, o renomie znaków na dzień zgłoszenia znaku spornego nie świadczy również raport TNS OBOP dotyczący rozpoznawalności marki Lacoste, gdyż badania przeprowadzono na podstawie wywiadów z czerwca 2010 r., a więc po upływie trzech lat od zgłoszenia znaku spornego.
Ze względu na stwierdzony brak podobieństwa postaci krokodyla z logo spółki Lacoste do przedstawienia w znaku spornym również zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. uznany został za bezzasadny.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Lacoste S.A. wniosła o uchylenie powyższej decyzji zarzucając organowi naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie art. 7, 77 § 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przez niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego oraz niewłaściwe uzasadnienie decyzji.
Skarżąca podniosła, że Urząd Patentowy RP przy badaniu przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. pominął analizę podobieństwa towarów i nieprawidłowo ocenił podobieństwo porównywanych znaków koncentrując się na elementach je różnicujących przeszacowując element słowny w znaku spornym, pomimo, że powinien badać i oceniać siłę ich podobieństw. Ponadto organ błędnie przyjął, iż ustalenie braku podobieństwa znaków w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. powoduje, że nie ma potrzeby badania renomy znaków skarżącej w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., podczas gdy przy znakach renomowanych nawet niski stopień podobieństwa znaku może prowadzić do konfuzji.
Zdaniem skarżącej, wadliwe były również dokonane ustalenia w zakresie renomy jej znaków. Organ odniósł się bowiem wyłącznie do dat przedstawionych dokumentów, a nie do ich treści. Wyniki raportu OBOP z 24-27 czerwca 2010 r. wskazując wysoki procent odbiorców towarów, którzy identyfikowali znak skarżącej z pochodzeniem towarów, dowodzą znacznych wysiłków finansowych i nakładów na reklamę poczynionych przez skarżącą w okresie wielu lat poprzedzających badanie. Urząd Patentowy nie dokonał również analizy materiału dowodowego wskazującego na możliwość uzyskania przez znaki spółki Lacoste wyższej siły odróżniającej wynikającej z okresu ich używania. Wskazując na naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. spółka argumentowała, że oznaczenie graficzne w postaci krokodyla będąc logo jej firmy jest na rynku kojarzone z Lacoste.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie oraz o oddalenie wniosku skarżącej o dopuszczenie dowodu uzupełniającego z decyzji OHIM wydanej 10 maja 2013 r. tj. po ogłoszeniu zaskarżonej decyzji. Organ zaznaczył, że uprzednia decyzja OHIM z 20 października 2010 r. przywołana w zaskarżonej decyzji, nie miała wpływu na rozstrzygnięcie.
W piśmie z dnia 29 maja 2014 r. Eugenia Mocek i Jadwiga Wenta (powoływane jako: uczestniczki postępowania) wskazując na nieostateczność decyzji OHIM z dnia 10 maja 2013 r. z powodu jej zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE, wnosiły o oddalenie wniosku skarżącej o dopuszczenie dowodu z tej decyzji oraz o oddalenie skargi.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd ten zauważył na wstępie, że w powołanej decyzji Wydział Odwoławczy OHIM uznał jedynie częściowo racje skarżącej w zakresie możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd znakiem KAJMAN co do towarów z kl. 18 i 25. Ponadto organ ten odniósł się do renomy znaków skarżącej w określonych krajach, wśród których nie było Polski. Urząd Patentowy w dacie wydania zaskarżonej decyzji miał wiedzę jedynie o decyzji OHIM z dnia 20 października 2010 r. Sprawa rozpatrywana przez OHIM dotyczyła innego prawa ochronnego (wspólnotowego) od prawa ochronnego będącego przedmiotem rozpoznania przez Urząd Patentowy i nie znajdowały w niej zastosowania przepisy p.w.p. Decyzja OHIM z 10 maja 2013 r. została zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości UE. W tej sytuacji ustalenia OHIM w powoływanej przez skarżącą decyzji mogą posiadać jedynie taki walor, jaki Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji przypisał decyzji tego organu z dnia 20 października 2010 r. zasadnie stwierdzając, że decyzją tą co prawda nie jest związany, lecz podziela zawarte w niej ustalenia, w dalszej kolejności dokonując własnych ustaleń i uzasadniając je zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a.
Według Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy w sposób prawidłowy dokonał badania spornego znaku słowno-graficznego na podobieństwo ze znakami graficznymi skarżącej. Oceniał znaki z uwzględnieniem proporcji poszczególnych elementów w zakresie ich siły oddziaływania, co do oryginalności tych znaków, sposobu ich postrzegania w całej postaci oraz znaczenia i kontekstu poszczególnych ich elementów w jakich występują w znakach.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, zarzucany brak szczegółowego odniesienia się przez organ do towarów, dla których porównywane znaki były przeznaczone, nie miał istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia, gdyż podobieństwo towarów nie było kwestionowane.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zaaprobował stanowisko organu, zgodnie z którym okoliczność, że przeciwstawione znaki mogą być postrzegane jako zwierzę z rodziny krokodyli nie jest wystarczająca do przyjęcia, że porównywane znaki są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skoro graficzno - wizualne przedstawienie zwierzęcia jest różne w przeciwstawionych znakach, stylizowany napis jest wyraźnie widoczny i da się bez trudu odczytać, to zasadne jest twierdzenie o braku podobieństwa między znakami.
Sąd pierwszej instancji za prawidłową uznał także argumentację organu, iż skarżąca nie posiada wyłączności na przedstawianie krokodyla, brak jest w związku z tym podstaw do kwestionowania użycia przez inny podmiot w znaku towarowym przedstawienia tego zwierzęcia.
Zdaniem WSA, koncepcja znaku wywodząca się z przedstawienia zwierzęcia została zneutralizowana innymi elementami w znaku spornym, które powodują, że nie jest on podobny do znaków skarżącej. Zasadne było wobec tego stanowisko organu o braku możliwości wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych znakami stron odbiorców uważnych, dobrze poinformowanych i rozsądnych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał ponadto, iż Urząd Patentowy prawidłowo przeprowadził również badanie na podobieństwo znaku spornego do znaków słownych skarżącej. Znak sporny nie zawiera w sobie słowa będącego znakiem słownym skarżącej brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że porównywane znaki są tożsame lub podobne.
Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł podstaw do zakwestionowania zasadności stanowiska organu co do braku wykazania przez skarżącą renomy jej znaków. Sąd zaaprobował pogląd, iż materiały przedstawione przez skarżącą nie są wystarczające dla stwierdzenia renomy. Tylko w niewielkiej części dotyczą bowiem okresu poprzedzającego zgłoszenie znaku spornego. Ponadto większość reklam i informacji nie dotyczy towarów z klas objętych zgłoszeniem znaku spornego, zaś obcojęzyczne materiały reklamowe nie mogą dowodzić renomy na rynku polskim. Raport TNS OBOP z 2010 r. powoływany przez skarżącą na okoliczność silnej rozpoznawalności jej znaków i logo Lacoste nie daje podstawy do oceny renomy znaków Lacoste, gdyż pomiędzy datą zgłoszenia znaku spornego, a datą sporządzenia raportu rozpoznawalność znaków skarżącej mogła istotnie wzrosnąć.
W ocenie WSA, wobec stwierdzonego braku podobieństwa znaku spornego do znaków graficznych skarżącej i w rezultacie do jej logo, również zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. należało uznać za bezzasadny.
W skardze kasacyjnej skierowanej do Naczelnego Sądu Administracyjnego spółka Lacoste zaskarżyła powyższy wyrok w całości, na podstawie art.174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. (powoływana jako: p.p.s.a.) zarzucając Sądowi pierwszej instancji:
1) naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- art. 133 §1 p.p.s.a. poprzez brak oparcia rozstrzygnięcia o akta sprawy, polegający w szczególności na wadliwym uznaniu, że organ zbadał przesłankę podobieństwa towarów, a także, nieuwzględnieniu dowodów potwierdzających wyższą siłę dystynktywną oraz renomę znaku towarowego;
- art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie nieprawidłowego uzasadnienia wyroku polegające na braku wyjaśnienia motywów uznania przez Sąd, iż organ zbadał przesłankę podobieństwa towarów, na braku właściwego uzasadnienia braku podobieństwa oznaczeń, przy jednoczesnym przedstawieniu sprzecznych twierdzeń w treści wyroku, niewystarczającego uzasadnienia stanowiska w przedmiocie pominięcia zbadania przesłanki wyższej siły dystynktywnej, a także na wadliwym wyjaśnieniu motywów odmowy przyznania renomy dla znaku towarowego;
- art. 145 §1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu wobec zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7 i 77 §1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, z uwagi na wadliwe wykluczenie przez organ podobieństwa oznaczeń, wykluczenie możliwości zaistnienia skojarzeń u odbiorców wywoływanych przez sporny znak towarowy w związku z wcześniejszymi znakami towarowymi spółki Lacoste, wadliwą ocenę elementów dominujących i odróżniających spornego znaku towarowego oraz wadliwe przypisania słowu "kajman" roli dominującej zdolnej do odróżnienia spornego znaku od znaków wcześniejszych;
- art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu wobec zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji, polegające na pominięciu szeregu istotnych przesłanek wpływających na ustalenie ryzyka konfuzji tj. zbadania stopnia podobieństwa towarów oraz stopnia tego podobieństwa, sposobu postrzegania spornego znaku towarowego przez odbiorców, zbadania podobieństwa oznaczeń z perspektywy elementów odróżniających, zbadania wyższej siły dystynktywnej znaku wcześniejszego oraz zbadania serii znaków towarowych spółki Lacoste;
- art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. - polegające na jego niezastosowaniu wobec zaistnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. polegającego na nieuwzględnieniu przez organ materiałów dowodowych potwierdzających renomę oraz wyższą dystynktywność znaku towarowego graficznego;
- art. 106 § 3 p.p.s.a. polegające na oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z treści decyzji Czwartej Izby Odwoławczej OHIM z dnia 10 maja 2013 r., sygn. R 2466/2010-4, pomimo, że mogła mieć ona wpływ na wyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy;
- art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię polegająca na uznaniu, że przesłanka podobieństwa towarów oraz zasada współzależności nie mają znaczenia dla oceny ryzyka konfuzji, wadliwym rozumieniu przesłanki podobieństwa oznaczeń, wadliwym rozumieniu funkcji elementów dominujących, badaniu oznaczeń przez pryzmat elementów je różniących, wadliwym uznaniu, że sposób postrzegania znaków przez odbiorców, stopień odróżnialności wcześniejszego znaku towarowego oraz seria znaków nie mają wpływu na ustalenie ryzyka konfuzji;
- art. 132 ust 2 pkt 3 p.w.p. poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na uznaniu, że ochrona renomowanego znaku towarowego rozciąga się jedynie na towary podobne oraz że wymaga ustalenia podobieństwa oznaczeń analogicznego jak przewidziane w trybie art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p.;
- art. 132 ust 2 pkt 2, art. 132 ust 2 pkt 3 i art. 131 ust 1 pkt 1 p.w.p., polegające na ich niezastosowaniu w stanie sprawy.
Wskazując na powyższe naruszenia spółka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, a także o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Eugenia Mocek i Jadwiga Wenta nie zgodziły się ze strona przeciwną co do zaistnienia wskazanych w skardze kasacyjnej naruszeń i wniosły o oddalenie środka zaskarżenia. Podkreśliły, iż na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nawet najwyższy stopień podobieństwa towarów, czy ich identyczność, nie może skutkować unieważnieniem prawa ochronnego, w sytuacji gdy podobieństwo między samymi znakami towarowymi nie istnieje. Według przedstawionego stanowiska, wobec braku jakiegokolwiek podobieństwa między wcześniejszym a zakwestionowanym znakiem towarowym, bez znaczenia pozostaje powszechna znajomość lub renoma wcześniejszych znaków towarowych, jak też identyczność towarów objętych ochroną porównywanych znaków.
W piśmie z dnia 11 kwietnia 2016 r. strona wnosząca skargę kasacyjną podtrzymała dotychczasowe stanowisko. Wskazała dodatkowo, że wyrokiem Sądu UE z 30 września 2015 r. sygn. akt T-364/13 została utrzymana powoływana w sprawie decyzja OHIM z dnia 10 maja 2013 r.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zawierała usprawiedliwione podstawy i w związku z tym podlegała uwzględnieniu.
Na wstępie podkreślenia wymaga, iż stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności, które stanowiłyby o nieważności postępowania prowadzonego przez WSA w Warszawie.
Wniesiona skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 p.p.s.a. Zarzuca się w niej Sądowi pierwszej instancji zarówno naruszenie prawa materialnego (pkt 1), jak i naruszenie przepisów prawa procesowego, które - w ocenie strony – mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W pierwszej kolejności oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego objęty został zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. - jego zasadność wykluczałaby bowiem możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej nieprawidłowości. Zarzut ten jednak okazał się chybiony.
Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego wtedy, gdy uzasadnienie sporządzone zostało w sposób, który uniemożliwia dokonanie kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. Wtedy bowiem wadliwość uzasadnienia wyroku może być uznana za naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w art. 141 §4 p.p.s.a. Sąd przedstawił w nim bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organem oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Uzasadnienie wyroku umożliwia zatem przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu w kwestionowanym zakresie.
Przystępując do analizy pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, iż niezależnie od powołanej podstawy - formalno, czy materialnoprawnej - w swej istocie koncentrują się na zaakceptowaniu przez Sąd pierwszej instancji dokonanego przez organ naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Zarzucane naruszenie art. 7, 77 §1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w zakresie badania i oceny okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy związane jest w sposób bezpośredni z dokonaną wykładnią powołanych przepisów prawa materialnego, co uzasadnia łączne rozpatrzenie tych zarzutów.
Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia kwestionowane są ustalenia i ukształtowane na ich podstawie stanowisko organu zaaprobowane przez Sąd pierwszej instancji dotyczące wynikającej z powyższego przepisu przesłanki podobieństwa znaków towarowych oraz przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Trafnie podnosi strona skarżąca kasacyjnie, że wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji analiza podobieństwa znaków towarowych z perspektywy art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie została dokonana w sposób prawidłowy.
Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie podziela wielokrotnie prezentowane w orzecznictwie tego Sądu stanowisko, że podobieństwo znaków powinno być oceniane według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. W konsekwencji tego założenia różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy natomiast dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, odbiorca może być wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
W rozpatrywanej sprawie organ, a następnie Sąd pierwszej instancji, bezpodstawnie przyjęły, że uwzględniając całościowe wrażenie, jakie wywołują porównywane znaki na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i konceptualnej, dostrzeżone różnice mają charakter dominujący względem podobieństw. Skutkowało to błędnym przyjęciem, że pomiędzy porównywanymi znakami podobieństwo w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie zachodzi.
Porównując w warstwie wizualnej znak sporny do przeciwstawionych znaków graficznych organ nie docenił wagi okoliczności, że znaki te mają istotną cechę wspólną - stanowią odwzorowanie prawego profilu gada z rzędu krokodyli. W spornym znaku dominujący charakter ma element graficzny. Użyte w nim słowo "kajman" stanowi bowiem integralną część wizerunku gada, jest wpisane w ten wizerunek i nie neutralizuje istniejących podobieństw ze znakami graficznymi skarżącej.
Biorąc pod uwagę, iż odbiorcy z reguły nie mają możliwości jednoczesnego porównania przeciwstawionych znaków, postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia, kierując się przy wyborze głównie jego dominującymi elementami, przyjąć trzeba, że w odniesieniu do porównywanych znaków w świadomości odbiorcy pozostanie kształt gada z rzędu krokodyli z profilu z zakrzywionym ogonem.
Prawidłowo przeprowadzona analiza uwzględniająca wskazane kwestie prowadzić powinna do stwierdzenia, że słowo "kajman" występujące w znaku spornym nie osłabia podobieństwa znaków na płaszczyźnie wizualnej w odniesieniu do przeciwstawionych znaków graficznych, natomiast ze względu na jego językowe znaczenie i skojarzenia, jakie może wywołać z gadem zbliżonym wyglądem do krokodyla, wzmaga podobieństwo na płaszczyźnie konceptualnej w stosunku do wszystkich przeciwstawionych znaków spółki skarżącej.
Trafnie również zarzuca skarżąca kasacyjnie, że na gruncie omawianej regulacji, ocena ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów powinna być dokonana z uwzględnieniem współzależności podobieństwa towarów i podobieństwa znaków. Przy znacznym zróżnicowaniu towarów nawet większy stopień podobieństwa znaków nie będzie bowiem powodował błędu wśród odbiorców, natomiast wysoki stopień podobieństwa, a tym bardziej identyczność towarów może prowadzić do konfuzji nawet przy mniejszym stopniu podobieństwa oznaczeń. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, organ nie przeprowadził analizy w tym zakresie. Sąd pierwszej instancji naruszył przepisy postępowania objęte zarzutami skargi kasacyjnej nie dostrzegając tej nieprawidłowości.
W rozpatrywanej sprawie organ, ani Sąd pierwszej instancji, badając ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd nie oceniły także siły odróżniającej znaku wcześniejszego. Tymczasem, wysoce odróżniający charakter znaku wcześniejszego dla określonych towarów może powodować, że nawet przy niewysokim podobieństwie powstanie ryzyko wprowadzenia w błąd z uwagi na to, że szeroki krąg odbiorców może uznać, że towary pochodzą od tego samego przedsiębiorcy lub przedsiębiorstw powiązanych ze sobą. Późniejszy znak może być traktowany jako nowy wariant znaku wcześniejszego, który jest znany szerokiemu kręgowi odbiorców.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokonana przez organ ocena przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd uwzględnia właściwy stopień uwagi przeciętnego konsumenta. Stosownie do standardów wynikających z orzecznictwa, organ przyjął, że jest to świadomy, należycie uważny i ostrożny odbiorca. W okolicznościach rozpatrywanej sprawy, odpowiedni poziom uwagi nabywcy, nie wyklucza jednak ryzyka wprowadzenia go w błąd ze względu na stopień podobieństwa znaków, przy niekwestionowanej przez organ identyczności towarów - przynajmniej w klasach 18 i 25 - zwłaszcza w przypadku stwierdzenia możliwości ich występowania na półkach tych samych sklepów samoobsługowych, jak również w sklepach internetowych.
Chybiona jest również argumentacja organu zaaprobowana przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którą uprawniona ze znaków przeciwstawionych nie ma podstaw do kwestionowania użycia przez inny podmiot w znaku towarowym wizerunku krokodyla, gdyż nie posiada wyłączności na przedstawianie tego zwierzęcia. Na tym właśnie polega korzyść z uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, że umożliwia ono uprawnionym sprzeciwienie się późniejszej rejestracji znaków, które ich zdaniem są na tyle podobne, by mogłyby wprowadzić w błąd odbiorcę co do pochodzenia towaru.
W pełni uzasadniony okazał się ponadto zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przepis ten zapewnia szerszą ochronę zarejestrowanego lub choćby zgłoszonego do rejestracji znaku towarowego (w tym ostatnim przypadku pod warunkiem zarejestrowania), odnoszącą się również do towarów, które nie są podobne. Pozwala przeciwstawić się rejestracji znaku, który jest identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego.
Abstrahując od wskazanych wadliwości oceny podobieństwa oznaczeń dokonanej na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie można również zgodzić się z organem, iż stwierdzenie braku podobieństwa oznaczeń w warunkach powyższego przepisu wyłącza potrzebę osobnego badania przesłanki podobieństwa znaków z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jednocześnie wykluczając wykorzystanie ewentualnej renomy znaków skarżącej.
Naczelny Sąd Administracyjny w swym orzecznictwie konsekwentnie podkreśla, iż - w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu wymaga zatem na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (zob.: wyrok z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11, wyrok z dnia 24 września 2014 r. sygn. akt II GSK 1195/13, wyrok z dnia 29 kwietnia 2015 r. sygn. akt II GSK 560/14 - dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query). Sąd w obecnym składzie w pełni podziela to stanowisko.
W przypadku znaku renomowanego, wystarczające dla stwierdzenia podobieństwa jest samo niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony. Nie jest przy tym wymagane, by skojarzenie to prowadziło do błędu odbiorcy. Wystarczy wykazanie, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego.
W rozpatrywanej sprawie strona skarżąca przedstawiła obszerny materiał dowodowy na okoliczność renomy. Organ natomiast oceniając ten materiał odniósł się jedynie do ilości publikacji i dat, w sposób nieuprawniony pomijając analizę wyników badań, treści materiałów reklamowych i publikacji, które nie tylko wskazują na rozpoznawalność marki Lacoste - również na rynku polskim, ale też na jej wysoką pozycję wśród ekskluzywnych marek na rynku europejskim na przestrzeni lat.
Uznanie, że w postępowaniu przed OHIM zakończonym decyzją z dnia 10 maja 2013 r. sygn. R 2466/2010-4 utrzymaną wyrokiem Sądu Unii Europejskiej z dnia 30 września 2015 r. sygn. T -364/13 renoma i wysoki odróżniający charakter znaku Lacoste dla towarów w klasach 18 i 25 zostały udowodnione "przynajmniej we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech i Zjednoczonym Królestwie" w nie wyklucza możliwości wykazania renomy w innych krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce.
W sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia spółka Lacoste przedstawiła dowody na renomę jej znaków na obszarze Polski, w tym: artykuły i materiały reklamowe z czasopism wielonakładowych, fotografie przedstawiające sklep firmowy oraz badania wyspecjalizowanej jednostki dokumentujące znajomość znaku w 2010 r. wśród 40% polskich odbiorców. Z omówionych względów materiały te wymagają ponownej analizy. Nie jest jednak konieczne wykazanie przez spółkę wysokości udziału w rynku, czy wielkości sprzedaży. Renoma znaku nie zawsze bowiem przekłada się na wysoki poziom sprzedaży, zwłaszcza w odniesieniu do towarów ekskluzywnych.
Przy badaniu przesłanki nienależnych korzyści lub szkodliwości rejestracji spornego znaku, niewystarczające - w ocenie NSA - okazało się stwierdzenie przez Urząd Patentowy, że zgłoszenie spornego znaku nie miało wpływu na znaki wnoszącego sprzeciw ze względu na wcześniejszą równoległą ochronę znaków przeciwstawionych i znaku towarowego KAJMAN R-84963. W rozpatrywanej sprawie uprawnione ubiegają się o nowe prawo ochronne, organ zobowiązany jest więc w odniesieniu do okoliczności powoływanych w sprzeciwie zbadać, jakie skutki będzie miało jego udzielenie.
W konsekwencji przyjęcia błędnego stanowiska co do kwestii podobieństwa znaku spornego do znaków przeciwstawionych, organ nie przedstawił swojej oceny w zakresie powołanej przez wnoszącą sprzeciw przesłanki negatywnej udzielenia ochrony wynikającej z art. 131 ust.1 pkt 1 p.w.p. Również jednak tego naruszenia nie dopatrzył się Wojewódzki Sąd Administracyjny, co stanowi o wadliwości zaskarżonego wyroku.
Niezasadny natomiast okazał się podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 106 §3 p.p.s.a. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z decyzji Czwartej Izby Odwoławczej z dnia 10 maja 2013 r. dotyczącej słowno - graficznego znaku wspólnotowego "Kajman" nr CTM 568645 zarejestrowanego na rzecz uczestniczek postępowania.
Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Do omawianego postępowania dowodowego, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (art. 106 §5 p.p.s.a.). Przepisy te regulują wyjątkową sytuację, w której sąd administracyjny prowadzi dodatkowe postępowanie dowodowe z dokumentu, bowiem - co do zasady i co jest zgodne z istotą sądowej kontroli administracji - sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy. Zatem samo niezastosowanie przez Sąd pierwszej instancji instytucji przewidzianej w art. 106 p.p.s.a. nie może być wystarczającą podstawą do zakwestionowania ustaleń faktycznych sądu i tym samym do przyjęcia zarzutu nieprawidłowości orzeczenia tylko z tej przyczyny, że formalnie nie przeprowadzono uzupełniającego postępowania dowodowego odnoszącego się do żądanego dokumentu. Podkreślenia wymaga przy tym, że w rozpatrywanej sprawie Sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę powoływaną przez stronę skarżącą decyzję OHIM, czemu dał wyraz w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku. Oczywiście wnioski Sądu wynikające z oceny tego dokumentu z istoty rzeczy wykraczają poza podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 106 p.p.s.a.
Urząd Patentowy ponownie rozpatrując sprawę zobowiązany jest uwzględnić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, zbadać wskazane kwestie z zachowaniem przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego reguł prowadzenia postępowania administracyjnego i na tej podstawie rozstrzygnąć, czy w rozpatrywanej sprawie zachodzą przesłanki zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - z uwzględnieniem dominującego charakteru podobieństw porównywanych znaków oraz zdolności odróżniającej znaków Lacoste, w odniesieniu do poszczególnych klas towarów. Ponadto organ - uwzględniając przedstawione wywody - osobno zbada i oceni zgromadzony materiał dowodowy z perspektywy przesłanek szerszej ochrony znaków towarowych - odnoszącej się nie tylko do towarów podobnych - wynikającej z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., ale także przesłanki z art. 131 ust.1 pkt 1 p.w.p.
Z uwagi na powyższe, uznając, że istota sprawy została wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 i 2 sentencji.
O zwrocie kosztów postępowania orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a., art. 203 pkt 1 p.p.s.a. oraz 205 §2 p.p.s.a. w związku z § 12 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło