II GSK 140/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-06-23
Skład orzekający: Małgorzata Rysz, Joanna Kabat-Rembelska, Zbigniew Czarnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, nałożona na podstawie przepisów Prawa o ruchu drogowym, jest zasadna, gdy kierowca twierdzi, że nie miał wpływu na załadunek i dochował należytej staranności, a także czy przepisy regulujące wykazy dróg dopuszczających określony nacisk osi są zgodne z Konstytucją i prawem UE?Ratio decidendi
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd za przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś jest pierwszorzędna, a ciężar wykazania okoliczności zwalniających z tej odpowiedzialności spoczywa na przewoźniku. Ponadto, przepisy rozporządzenia określające wykazy dróg krajowych dopuszczających określony nacisk osi są zgodne z Konstytucją i prawem Unii Europejskiej, a ograniczenia w ruchu pojazdów nienormatywnych nie czynią iluzoryczną wolności poruszania się po terytorium RP.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na kierowcę pojazdu nienormatywnego za przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś napędową oraz brak wymaganego zezwolenia. Kierowca twierdził, że nie miał wpływu na załadunek i dochował należytej staranności. Organy administracji i sądy obu instancji uznały karę za zasadną, wskazując na odpowiedzialność przewoźnika i prawidłowość przeprowadzonej kontroli. Kierowca wniósł skargę kasacyjną, kwestionując zasadność kary oraz zgodność przepisów z Konstytucją i prawem UE.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędziowie NSA Joanna Kabat-Rembelska Zbigniew Czarnik Protokolant starszy asystent sędziego Karolina Mamcarz po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 6 sierpnia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3649/13 w sprawie ze skargi A.J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A.J. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2014r., sygn. akt VI SA/Wa 3649/13 oddalił skargę A.J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2014 r., w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z dnia [...] września 2013 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1-3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U.z2012 r., poz.1137, dalej jako p.r.d.) nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.000 zł., za brak zezwolenia na poruszanie się pojazdem nienormatywnym.
Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania skarżącego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ podał, że w dniu 3 lipca 2013 r. w miejscowości S. na drodze krajowej nr 9 zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika marki Renault o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej. [...]. Pojazdem kierował A.J., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem pomidorów na paletach (ładunek podzielony). Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia 3 lipca 2013 r. Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany pojazd członowy poruszając się drogą krajową nr 9 naruszał dopuszczalnych norm: nacisk 10,85 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 0,85 t, podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Wskazano, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia 17 maja 2013 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o nr fabrycznych 856071 i 856072. Wagi te w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w Poznaniu z datą ważności do 31 lipca 2015 r. dla wagi nr 856071 i do 30 czerwca 2015 r., dla wagi nr 856072. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach.
Organ wskazał, że droga krajowa nr 9 po której poruszał się wyżej opisany pojazd, została wymieniona w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 ton oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 ton (Dz. U. z 2012 r. poz. 1061).
Zwracając na treść art. 140 aa ust. 4 p.r.d., który przewiduje możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, podniósł że skarżący w toku postępowania nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Wobec powyższego organ stwierdził, że kontrolowany pojazd odpowiadał parametrom, ze względu na które kierowca powinien posiadać zezwolenie kategorii IV.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę A.J. na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej jako p.p.s.a.) wskazał na wstępie, że w działaniu organów wydających decyzje nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno w wyjaśnienie stanu faktycznego, jak i zastosowania przepisów prawa do jego oceny.
Sąd I instancji podniósł, że zgodnie z art. 140aa p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści ust. 3 pkt 1 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd.
W myśl art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 260; dalej również: u.d.p.) po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Minister właściwy do spraw transportu ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz: 1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, 2) dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t, mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego.
Sąd I instancji wskazał, że droga krajowa nr 9 została wymieniona w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t.
Sąd podkreślił, że w rozpoznawanej sprawie podstawowe znaczenie mają ustalenia dotyczące stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole kontroli. Zasadniczo bowiem jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło określone naruszenie przepisów powołanej wyżej ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia.
Sporządzenie protokołu z kontroli znajduje umocowanie w art. 74 ustawy z dnia 6 września 2001 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 1414) o transporcie drogowym. W myśl powołanego przepisu z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół, a jego kopię doręcza się kontrolowanemu (ust. 1). Protokół podpisują inspektor i kontrolowany. Do protokołu kontroli, kontrolowany może wnieść zastrzeżenia (ust. 2). Odmowę podpisania protokołu przez kontrolowanego odnotowuje się w protokole (ust. 3). Jako dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe, w ich zakresie działania, stanowi dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Protokół korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzany jest z udziałem podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia. Protokół obrazuje stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu stanowi dowód w sprawie.
Sąd I instancji uznał na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy, pomiarów dokonano za pomocą wag przenośnych do pomiarów statycznych posiadających stosowną legalizację Urzędu Miar, przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowca miał możliwość sprawdzenia zgodności numerów fabrycznych wagi ze świadectwami legalizacji, został zapoznany z instrukcją ważenia, a odczytu wskazań dokonano w jego obecności, miejsce w którym dokonano kontroli legitymuje się odpowiednim dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków na osi. Kierowca po przeprowadzonym ważeniu nie skorzystał z prawa powtórnego ważenia ani nie zgłosił żadnych uwag do protokołu. Z uwagi na fakt, iż podczas kontroli stwierdzono jedynie przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu, gdzie nacisk osi wyniósł 10,85 tony, (co stanowiło przekroczenie o 0,85 tony), kontrolowany kierowca winien był legitymować się zezwoleniem kategorii IV.
Sąd I instancji ponadto zwrócił uwagę na charakter decyzji związanych z przekroczeniem ww. przepisów. Wydane na ich podstawie decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne mają charakter szczególny. Są to mianowicie decyzje wydawane w ramach tzw. uznania związanego, nie stwarzającego właściwym organom administracji praktycznie żadnych "luzów" interpretacyjnych. Organ orzekający ma obowiązek stwierdzenia, czy nastąpiło wykroczenie określone powołanymi wyżej przepisami, bez wnikania jakie były jego przyczyny i kto ponosi za to winę. W postępowaniu administracyjnym w tego rodzaju sprawach istotne jest bowiem przede wszystkim stwierdzenie faktu popełnienia wykroczenia i stwierdzenie odpowiedzialności za ten czyn – przy założonej odpowiedzialności przedsiębiorcy, niezależnie od jego winy, możliwości przyczynienia się do jej powstania, czy ewentualnych żądań miarkowania wysokości kary.
Odnosząc się do twierdzenia skarżącego, że kara była nie adekwatna do rzekomego popełnienia naruszenia Sąd I instancji stwierdził, że organ nie ma możliwości jej miarkowania, gdyż art. 140ab p.r.d. wyraźnie określa wysokość kary za poszczególne naruszenia.
Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że skarżący nie przedstawił dowodów wskazujących, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Okoliczności wyłączające odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie powinien udowodnić podmiot wykonujący przejazd, bowiem to on wywodzi z tego korzystne dla siebie skutki. Sąd podkreślił, że nie wystarczy zakwestionowanie swojej odpowiedzialności, należy przedstawić jeszcze dowody na dochowanie w powyższym zakresie należytej staranności. Brak winy musi zatem realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność musi wykazać dołożenie należytej staranności w prowadzeniu działalności gospodarczej zgodnie z prawem. W sprawie jak wynika z protokołu kontroli dmc pojazdu nie zostało przekroczone, zostały przekroczone jedynie naciski na osie. Jak wynika z treści art. 61 ust. 1 i 2 pkt 1 p.r.d. ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Również organ szeroko odniósł się do okoliczności wyłączających odpowiedzialność przewoźnika i wyjaśniał, jak należy rozumieć dochowanie należytej staranności i brak wpływu na powstanie naruszenia. Sąd nie uznał argumentów organu w tym zakresie za chybione lub nieprawidłowo wskazane, gdyż to przewoźnik podejmuje się transportu, a tym samym może transport ten rozpocząć po upewnieniu się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów. Odpowiedzialność załadowcy jest odpowiedzialnością odrębną od odpowiedzialności przewoźnika, stąd przewoźnik nie może zwolnić się od odpowiedzialności własnej, jedynie przez wskazywanie na nieprawidłowe załadowanie towaru przez załadowcę.
A.J. wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: z 2014 r., poz. 1647; dalej p.u.s.a.) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez zastosowanie przez Sąd przepisów sprzecznych z art. 2 i art. 9 Konstytucji RP, tj. art. 41 ust. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych w zw. z § 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w zw. z treścią załącznika nr 1 do tego rozporządzenia.
2. naruszenie art. 41 ust. 2 ustawy o drogach publicznych w zw. z § 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012r. w zw. z treścią załącznika nr 1 do tego rozporządzenia a to poprzez jego zastosowanie pomimo tego, że przepis art. 41 ust. 2 jest niezgodny z art. 2 i 9 Konstytucji RP a tym samym nieważne są wydane na jego podstawie przepisy rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r.
3. zastosowanie w sprawie przepisów § 1 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. ustalające wykaz dróg krajowych obejmujących odcinki dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 ton, które wydane zostały z przekroczeniem delegacji ustawowej zawartej w art. 41 ust. 2 ustawy o drogach publicznych a tym samym z naruszeniem art. 92 ust. 1 Konstytucji RP,
4. naruszenie art. 8 ust. 1 w zw. z art. 52 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, zastosowanie w sprawie przepisów ograniczających wolność poruszania się po terytorium RP, zawartych w akcie rangi podustawowej, podczas gdy wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym wyłącznie w ustawie.
5. błędne zastosowanie przepisu art. 140ab ust. 1 pkt. 2) w zw. z art. 140aa ust. 1 p.r.d. w zw. z art. 64 ust. 1 i 3 p.r.d. w zw. z lp. 4 załącznika nr 1 do tej ustawy.
6. niezastosowanie przepisu art. 140ab ust. 1 pkt. 1) w zw. z art. 140aa ust 1 p.r.d. w zw. art. 64 ust. 1 i 3 p.r.d. z lp. 1 załącznika nr 1 do tej ustawy,
7. błędną interpretację art. 140aa ust. 4 pkt. 1) lit. a) i b) polegającą na przyjęciu, że stan faktyczny ustalony w sprawie nie pozwala na stwierdzenie, że skarżący dochował należytej staranności przy wykonywaniu przewozu oraz, że skarżący nie miał wpływu na powstałe naruszenie.
Na rozprawie w dniu 23 czerwca 2016 r. pełnomocnik Głównego Inspektora Transportu Drogowego wniósł o oddaleni skargi kasacyjnej oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Z akt sprawy nie wynika, by zaskarżone orzeczenie zostało wydane w warunkach nieważności, której przesłanki określa art. 183 § 2 p.p.s.a.
Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego, czy też procesowego rzeczywiście zaistniały. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy zostały naruszone.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do grupy zarzutów naruszenia prawa materialnego – ustawy Prawo o ruchu drogowym - poprzez ich błędne zastosowanie lub niezastosowanie w sprawie (zarzuty nr 5 – 7 petitum skargi kasacyjnej) wskazać trzeba, że skarżący kasacyjnie opiera je na twierdzeniu, iż nie miał wpływu na stwierdzone przekroczenie nacisku na oś, skoro nie wykonywał czynności załadunku pojazdu oraz dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, o czym świadczy fakt, że dopuszczalna masa pojazdu jak i ładowność pojazdu nie zostały przekroczone. Sąd I instancji nie podaje w jaki sposób przewoźnik miał się upewnić, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia przepisów, poza sprawdzeniem w dokumentach wagi przewożonego ładunku.
Zarzuty te dotyczą zatem kwestii, czy występowały w rozpatrywanej sprawie podstawy do zastosowania w art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit a i b p.r.d., w konsekwencji czy wymierzenie skarżącemu kary pieniężnej za sprecyzowane w decyzji naruszenie miało podstawy prawne.
W związku z tak przebiegającą osią sporu podkreślić przede wszystkim trzeba, że odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc odpowiedzialność nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu - tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., i słusznie w tym zakresie wskazał Sąd I instancji, że to na wykonującym przewóz drogowy spoczywa ciężar wykazania okoliczności uwalniających go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Pozostali uczestnicy czynności przewozu (nadawcy, załadowcy, spedytorzy) odpowiadają za zaistniałe naruszenia wyjątkowo, tj. wówczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że mieli wpływ lub godzili się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (szerzej na ten temat w wyroku z dnia 11 października 2012 r. sygn. akt II GSK 1357/11, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl ).
Przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest wyłącznie odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd za zaistnienie naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dopuszczalnego nacisku na osi napędowe pojazdu. Należy w związku z tym podkreślić, że powinno być jasne dla wykonującego przejazd drogowy, który profesjonalnie świadczy usługi transportowe, że czym innym jest przekroczenie dopuszczalnej całkowitej masy pojazdu, które to naruszenie jest osobno sankcjonowane, a czym innym przekroczenie nacisku na osi. Dlatego w sytuacji, w której podmiot wykonujący przewóz ma trudności z określeniem tego ostatniego parametru i stosownym rozmieszczeniem ładunku powinien rozważyć możliwość dokonania wyboru innej drogi. Zauważenia bowiem i przypomnienia jeszcze raz wymaga, że podstawą wymierzenia kary było przekroczenie nacisku osi na określonej kategorii drogi, zatem problem nie polegał na wadliwym załadunku towaru na który to załadunek nie miał wpływu kierowca, ale na niewłaściwym w takiej sytuacji wyborze drogi, którą wykonywano przewóz i przez to dopuszczenie, do sytuacji, że pojazd był nienormatywny i poruszał się bez właściwego zezwolenia określonej kategorii. Skarżący co prawda w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powoływał się na trudności w poruszaniu się po Polsce pojazdami, których nacisk na oś przekracza 10t, jednak nie wykazał, aby niemożliwy był wybór takiej trasy w sytuacji tego konkretnego przewozu. Z akt sprawy również nie wynika, aby wybór trasy był podyktowany względami związanymi z niemożnością decydowania o poprawnym załadowaniu pojazdu.
Ponadto, w zakresie omawianych zarzutów, odnosząc się do argumentacji skarżącego kasacyjnie, że nawet przy przyjęciu jego odpowiedzialności (z czym się nie zgadzał), wykonywany przez niego przejazd nie wymagał posiadania zezwolenia na ruch pojazdu nienormatywnego kategorii IV , lecz co najwyżej I, nie można się z nią zgodzić. Prezentując takie stanowisko skarżący nie uwzględnia, że stosownie do załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym ( lp.1)zezwolenia kategorii I wydawane są na rzecz pojazdów nienormatywnych poruszających się po drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich, tymczasem naruszenie, za które została skarżącemu wymierzona kara miało miejsce na drodze krajowej, czego dotyczą właśnie zezwolenia kategorii IV.
Z wyżej przytoczonych względów uznać należało zatem za bezzasadne zarzuty skargi kasacyjnej kwestionujące możliwość wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej za stwierdzone naruszenie, a dotyczące niewłaściwego zastosowania (niezastosowania) art. 140ab ust. 1 pkt 1, 2 w zw. z art. 140aa ust. 1 i w zw. z art. 64 ust. 1 i 3 p.r.d. oraz w zw. z lp. 1 i 4 załącznika nr 1 do tej ustawy oraz błędnej "interpretacji" i wadliwego zastosowania art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit a i b p.r.d.
W skardze kasacyjnej znajduje się również grupa zarzutów wskazujących na sprzeczność art. 41 ust. 2 ustawy o drogach publicznych, stanowiącego upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012r., z wymienionymi przepisami Konstytucji RP, jak również sprzeczność tego rozporządzenia z Konstytucją, która miała polegać na wydaniu go z przekroczeniem delegacji ustawowej zawartej w ww. przepisie u.d.p., naruszaniu wolności poruszania się oraz sprzeczności z prawem międzynarodowym tj. Dyrektywą numer 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996r. ustanawiającą dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym, ze zmianami wprowadzonymi Dyrektywą numer 2002/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 lutego 2002r.
Z uzasadnienia skargi kasacyjnej, które w znacznej części przeznaczone jest właśnie tym zarzutom wynika, że jej autor wadliwość w tym zakresie wiąże z tym, że większość dróg w Polsce nie spełnia standardów nośności określonych w Dyrektywie, a ograniczenia w korzystaniu z dróg zawarte w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012r. w zakresie poruszania się po nich pojazdów przekraczających wymienione parametry są zbyt liczne.
Sąd I instancji w toku rozpoznania niniejszej sprawy nie zajmował się kontrolą zgodności z Konstytucją przepisów rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012r., ani art. 41 ust. 2 ustawy o drogach publicznych. Skarga do WSA nie zawierała zarzutów dotyczących sprzeczności z Konstytucją RP ww. przepisów.
Autor skargi kasacyjnej wskazując na wadliwą kontrolę zaskarżonej decyzji administracyjnej pod tym względem, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a.
Stosownie do pierwszego z tych przepisów (§ 1 p.u.s.a.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej, zgodnie z § 2 - kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z kolei, art. 3 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Zgodnie wskazuje się w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, że przepisy ustrojowe, jakimi są art. 3 § 1 p.p.s.a. i art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. sąd administracyjny może naruszyć wówczas, gdy zaniecha kontroli skutecznie złożonej skargi, rozpozna sprawę nienależącą do jego kognicji, zastosuje środek kontroli inny niż określony w p.p.s.a. bądź zastosuje inne niż zgodność z prawem kryterium kontroli działalności administracji publicznej.
Z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika, aby jej autor zarzucał jakiekolwiek tego rodzaju naruszenie.
Nie można zatem przyjąć, że Sąd I instancji naruszył ww. przepisy ustrojowe nie uznając samodzielnie przepisu ustawy (art. 41 ust. 2 u.d.p.) za niezgodny z Konstytucją, tym bardziej, że zarzut ten nie wskazuje na czym miałoby polegać zaniechanie Sądu ( brak podania naruszonych – według strony - przepisów o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), a z akt sprawy nie wynika, aby został, na przykład, zgłoszony i nieuwzględniony wniosek o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania konstytucyjności ww. przepisu.
Wreszcie, w skardze kasacyjnej brak jest w zasadzie uzasadnienia – dlaczego art. 41 ust. 2 p.d.p. miałby być sprzeczny z art. 2 i 9 Konstytucji . Z całokształtu jej wywodów zdaje się wynikać, że skarżący wadliwość w tym względzie wiąże nie tyle z legalnością tego upoważnienia, lecz celowością jego wprowadzenia (" w żaden sposób nie można racjonalnie wytłumaczyć wprowadzenia do ustawy o drogach publicznych delegacji zawartej w art. 41 ust. 2 . (...) Inaczej mówiąc ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie wyjątku od zasady korzystania z dróg krajowych z uwagi na konieczność ochrony tych dróg przed ich użytkownikami").
Wreszcie, nie można podzielić stanowiska autora skargi kasacyjnej, iż nie podlegało zastosowaniu w sprawie, jako sprzeczne z Konstytucją rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012r. ( § 1 tego rozporządzenia w zw. treścią załącznika nr 1 ). Zdaniem kasatora rozporządzenie to zostało wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej zawartej w art. 41 ust. 2 u.d.p., a przez to jest sprzeczne z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Autor wskazał, jakim warunkom powinno podlegać upoważnienie ustawowe ( organ właściwy do wydania rozporządzenia, zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu) jednak nie podał, które z tych wymagań nie zostało dochowane przy wydaniu kwestionowanego rozporządzenia, a zwłaszcza - w zakresie wymienienia w nim drogi, na której stwierdzono przekroczenie przez skarżącego normy nacisku na osi, co wystarcza do uznania zarzutów dotyczących niedopuszczalności zastosowania przepisu ww. rozporządzenia, jako sprzecznego z Konstytucją za nieusprawiedliwione.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu skargi kasacyjnej, który u swej podstawy ma tezę o naruszeniu przez ww. rozporządzenie art. 9 Konstytucji, zgodnie z którym Rzeczypospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego, wobec naruszenia przez to rozporządzenie postanowień Dyrektywy numer 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających się na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym, ze zmianami wprowadzonymi Dyrektywą numer 2002/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 lutego 2002r., wskazać trzeba, iż również on nie jest zasadny. Ocena zgodności § 1 ww. rozporządzenia z przepisami Dyrektywy 96/53/WE była już dokonywana w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i skład orzekający podziela wyrażane we wcześniejszych wyrokach stanowisko, zgodnie z którym określenie w Dyrektywie maksymalnego dopuszczalnego nacisku na oś nie oznacza, że w przypadku dróg, na których dopuszczono ruch pojazdów o mniejszym nacisku na oś przewoźnik może, bez narażenia się na odpowiedzialność administracyjną, poruszać się pojazdem przekraczającym określone dla danej drogi naciski ( por. wyroki NSA z 7 maja 2015r., sygn. akt II GSK 812/14 oraz z 27 października 2015r., sygn. akt II GSK 2206/14 dostępne www.orzeczenia.nsa.pl).
Nie można też zgodzić się z autorem skargi kasacyjnej, iż art. 7 Dyrektywy zwiera wyczerpujący wykaz wyłączeń, który obejmuje wszystkie możliwe do nałożenia przez Państwo Członkowskie ograniczenia na maksymalne dopuszczalne wymiary i/lub ciężary pojazdów, które mogą być używane. Z treści art. 7 Dyrektywy jednoznacznie wynika, że Państwo Członkowskie ma prawo do wprowadzania ograniczeń na niektórych drogach lub obiektach inżynieryjnych ("niniejsza dyrektywa nie stanowi przeszkody dla stosowania obowiązujących przepisów drogowych w każdym Państwie Członkowskim i ograniczających ciężar i/lub wymiary pojazdów na niektórych drogach lub obiektach inżynieryjnych - niezależnie od państwa rejestracji lub dopuszczenia do ruchu takich pojazdów"), a wyliczenie sytuacji, w których lokalne ograniczenia mogą być stosowane, zawarte w drugim akapicie tego przepisu, jest tylko przykładowe.
Nie jest również, zasadny zarzut, że przepisy rozporządzenia, sprzecznie z treścią art. 52 ust. 1 i 3 Konstytucji RP ograniczają wolność poruszania się po terytorium RP. Ocena zasadności podniesionego zarzutu zależy od ustalenia, czy kwestionowane regulacje wywołują bezpośredni skutek prawny w sferach chronionych regulacją art. 52 ust. 1 Konstytucji tj. w sferze swobody poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej bądź też w sferze swobody wyboru miejsca zamieszkania i pobytu. Nie wydaje się, aby do swobody poruszania się po terytorium RP można było zaliczyć poruszanie się po wszystkich drogach (lub tylko drogach krajowych) pojazdem ciężarowym o każdych wymiarach i nośności. Zawarte w rozporządzeniu ograniczenia nie czynią iluzoryczną – wolności poruszania się po terytorium RP.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego postanowiono na podstawie art. 204 pkt 1 oraz art. 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło