II SA/Wr 531/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-10-20

Skład orzekający: Ireneusz Dukiel, Mieczysław Górkiewicz, Anna Siedlecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja stwierdzająca nabycie z mocy prawa gospodarstwa rolnego, wydana na podstawie dekretu z 1951 r., może zostać wydana, jeśli sprawa dotycząca tego samego gospodarstwa rolnego została już wcześniej rozstrzygnięta ostateczną decyzją administracyjną (aktem nadania)?
Ratio decidendi
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, ponieważ obie decyzje dotyczyły sprawy już wcześniej rozstrzygniętej ostateczną decyzją administracyjną (aktem nadania z 1963 r.). Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a., ponowne rozstrzyganie sprawy zakończonej ostateczną decyzją stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności nowej decyzji.
Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła o wydanie aktu nadania poświadczającego własność gospodarstwa rolnego na podstawie dekretu z 1951 r. Po wielokrotnych decyzjach organów obu instancji, Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydało decyzję stwierdzającą nabycie przez A. K. i B. H. gospodarstwa rolnego o powierzchni 5741 m2. Skarżąca kwestionowała ustalony obszar gospodarstwa, domagając się stwierdzenia nabycia większej powierzchni (5 ha). Sąd administracyjny stwierdził jednak, że sprawa dotycząca tego gospodarstwa rolnego została już wcześniej rozstrzygnięta ostateczną decyzją administracyjną (aktem nadania z 1963 r.), co stanowiło podstawę do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji.
Rozstrzygnięcie
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ireneusz Dukiel, Sędziowie Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz, Sędzia WSA Anna Siedlecka (sprawozdawca), , Protokolant starszy sekretarz sądowy Małgorzata Boaro, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 7 października 2014 r. sprawy ze skargi B. H. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nabycia z mocy prawa gospodarstwa rolnego I. stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji; II. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz strony skarżącej kwotę 740,00 zł (słownie: siedemset czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Podaniem z dnia 19 czerwca 2009 r.(L.dz. 14898) złożonym do Prezydenta W., B. H. wniosła o wydanie aktu nadania poświadczającego własność gospodarstwa rolnego i jego przynależności - w trybie dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych - położonego w gromadzie W.[...], w gminie W. obwód lll-ci, miasto Wrocław przy ul. W. i ul. W., obejmującego 5 ha gruntu wraz z zabudowaniami - domem mieszkalnym, stodołą stajnią drwalnią i wozownią Do wniosku dołączone zostało szereg dokumentów i kserokopii dokumentów (w aktach administracyjnych sprawy) mających świadczyć o zasadności żądania wnioskodawczyni. Decyzją z dnia [...] r. (nr [...]) Prezydent W. odmówił B. H. wydania aktu nadania poświadczającego własność opisanego we wniosku gospodarstwa rolnego z zabudowaniami. Decyzją z dnia [...] r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W., zwane dalej SKO uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Po przeprowadzeniu postępowania uzupełniającego organ I instancji wydał decyzję z dnia [...] r. (nr [...]) o odmowie wydania B. H. aktu nadania poświadczającego własność gospodarstwa rolnego wraz z zabudowaniami w zakresie wnioskowanym, z uwagi na nabycie w trybie art. 2 ust. 1 dekretu z 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych przez jej matkę A. K.. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. po rozpatrzeniu odwołania wnioskodawczyni, decyzją z dnia [...] r.(nr [...]) uchyliło powyższą decyzję i sprawę przekazało do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Na skutek kolejnego rozpatrzenia sprawy Prezydent W. decyzją z dnia [...] r. (nr [...]) umorzył postępowanie w wniosku B. H. o wydanie aktu nadania poświadczającego własność opisanego wyżej gospodarstwa rolnego na rzecz A. i B. K. (obecnie H.). Organ uznał, że dekret z 1951 r., na którym wnioskodawczyni oparła swoje żądanie, w art. 3 zawiera uprawnienie jedynie do dziedziczenia własności gospodarstwa rolnego, co nie jest równoznaczne z prawem do otrzymania aktu nadania. Również i ta decyzja organu podstawowego została uchylona przez SKO we W. decyzją z dnia [...] r. (nr [...]) i sprawa przekazana została do ponownego rozpatrzenia do organu pierwszej instancji. W wyniku rozpatrzenia wniosku B. H. w ponownie przeprowadzonym postępowaniu, Prezydent W. decyzją z dnia [...] r.(nr [...]), działając na podstawie art. 5 ust, 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych: stwierdził nabycie przez B. H. gospodarstwa rolnego położonego w osiedlu [...] przy ul. W. obejmującego grunty o poW.741 m2, obejmujące działkę siedliskową wraz z położonym na niej domem mieszkalnym i budynkami gospodarczymi, t. gospodarstwo rolne zgodnie z aktem nadania nr [...] z dnia [...] r.; odmówił stwierdzenia nabycia gospodarstwa rolnego w pozostałym zakresie. W uzasadnieniu decyzji Prezydent W. wyjaśnił, że w oparciu o dowody zgromadzone w sprawie, a w szczególności opis nieruchomości zawarty w protokole przekazania repatriantowi w użytkowanie nieruchomości miejskiej przez Państwowy Urząd Repatriacyjny z dnia [...] r. wskazujący, że J. K. (ojcu B. H.) przekazano określone budynki(dom mieszkalny, wozownie, stodołę, stajnie i komórkę drzewną) wraz z działką o wymiarach 27x 140 (co daje wielkość 3780 m2) oraz z ogrodem warzywnym i 12 drzewami owocowymi, organ ustalił nieruchomość będącą przedmiotem postępowania. Wielkości te nie odnoszą się precyzyjnie do wielkości 0,5741 ha jednak z całą pewnością nie wskazują aby przedmiotem przekazania przez spadkodawców wnioskodawczyni było gospodarstwo rolne o powierzchni 5 ha czyli 50 000 m2. Taki wniosek, w ocenie organu I instancji, koresponduje także z pozostałymi dowodami a mianowicie z aktem nadania nr [...] z [...] r. na rzecz J. K. oraz z decyzją o wykonaniu tego aktu nadania z dnia [...] r., w których to dokumentach także wskazana była powierzchnia gospodarstwa rolnego będącego w posiadaniu ojca wnioskodawczyni o wielkości 0,5 ha (w akcie nadania) bądź dokładniej 0,5741 ha (w decyzji o wykonaniu aktu nadania). Taka powierzchnia odpowiada wielkości gospodarstwa rolnego położonego przy ul. W./1. Co bardzo istotne w kontekście niniejszej sprawy wnioskodawczyni B. H. otrzymała niniejsze dokumenty (na każdym widnieje odpowiednie pokwitowanie odbioru) i nigdy nie kwestionowała faktycznej powierzchni gospodarstwa rolnego do jakiej odnosi się akt nadania jak również decyzja o jego wykonaniu. W takim stanie rzeczy organ odmówił wydania aktu nadania w pozostałym zakresie, tj. na pozostałą wnioskowaną powierzchnię gospodarstwa rolnego położonego we W. pomiędzy ulicami W. i W. przede wszystkim z uwagi na wyraźne wskazanie przez samą wnioskodawczynię w podaniu z dnia 30 listopada 1960 r. gospodarstwa rolnego położonego przy ul. W./1, które użytkował jej ojciec, a którego powierzchnia odpowiadała powierzchni 0,5741 ha. Znamienne zdaniem organu jest to, że wnioskodawczyni w przedmiotowym podaniu odnosiła się do wyraźnie określonej nieruchomości przy ul. W./1, a nie jak uczyniła to w późniejszym wniosku do dużo mniej precyzyjnie określonego terenu obejmującego 5 ha przy ul. W. I W.. W prowadzonym postępowaniu żadne dowody nie wskazują na faktyczne posiadanie przez spadkodawców wnioskodawczyni gospodarstwa rolnego obejmującego teren 5 ha w dacie 7 września 1951 r. Nie może być takim dowodem według Prezydenta W., wniosek J. K. z dnia 5 grudnia 1946 r. o przyznanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) na Ziemiach Odzyskanych. To, że we wniosku wskazano, że J. K. wnioskował o przyznanie 5 ha samo w sobie nie może oznaczać, że wszedł w posiadanie gospodarstwa rolnego o takiej powierzchni. Przeciwnie, wszystkie dowody zebrane w postępowaniu świadczą że ojciec wnioskodawczyni w styczniu 1946 roku faktycznie posiadał gospodarstwo rolne o powierzchni około 0,5 ha. Również podanie wnioskodawczyni B. H. z dnia 30 listopada 1960 r. skierowane do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa potwierdza, że w faktycznym użytkowaniu jej ojca J. K. było gospodarstwo rolne przy ul. W./1. W piśmie tym wnioskodawczyni sama wskazała, że jej ojciec użytkował i posiadał tylko tą konkretną nieruchomość, a nie jak wskazuje we wniosku z dnia 18 czerwca 2009 r., złożonym 49 lat później, gospodarstwo rolne położone we W. przy ul. W. i ul. W. o obszarze 5 ha. W odwołaniu od powyższej decyzji B. H., zastępowana przez pełnomocnika, zaskarżyła decyzję całości i wniosła o jej zmianę poprzez wydanie aktu nadania na jej rzecz w zakresie wnioskowanym. W uzasadnieniu odwołania podkreślono, że w styczniu 1946 r. - w ramach akcji osiedleńczej i według obowiązującej wówczas procedury - ojciec wnioskodawczyni, J. K., objął w posiadanie, na podstawie protokołu z dnia [...] r., gospodarstwo rolne, które - zdaniem skarżącej "co do zasady, odpowiadało powierzchniowo, wartościowo u jakościowo majątkowi pozostawionemu poza granicami kraju". Wskazano, że ten "stan faktyczny pozostawał w zgodzie z duchem dekretu z 6.09.1946 roku, zakładającego obejmowanie przez repatriantów w posiadanie, gospodarstw rolnych na terenach Ziem Odzyskanych, porównywalnych z tymi, które pozostawione zostały poza granicą kraju. Zgodnie z potwierdzeniem Nr [...] z dnia [...] r. objęcie w posiadanie, na podstawie protokołu, uprawniało ojca wnioskodawczyni do użytkowania objętego majątku." Podkreślono, że - wbrew regulacji zawartej w dekrecie z 1946 r. - wobec ojca wnioskodawczyni J. K., "ówczesne władze nie tylko że nie zrealizowały ustawowego prawa pierwszeństwa nabycia gospodarstwa (działki), ale w ogóle nie zrealizowały prawa nabycia gospodarstwa (działki) - gdyż do dnia swojej śmierci J. K. nie uzyskał aktu nadania, o którym mowa w przepisie art. 25 ust. 1 dekretu z 1946 roku." W uzasadnieniu odwołania podniesiono też, że dokonane przez organ pierwszej instancji ustalenia, co do wielkości powierzchni gruntów objętych protokołem z dnia [...] r. są całkowicie dowolne i niczym nieuzasadnione, ponieważ informacje zawarte w przedmiotowym protokole nie wskazują na żadne normy wielkości. Przyjęcie przez organ pierwszej instancji miary powierzchni w metrach kwadratowych nie znajduje potwierdzenia ani w treści protokołu z dnia [...] r., ani w treści żadnego dowodu zebranego przez ten organ w sprawie "oraz powołanego i przedłożonego przez wnioskodawczynię." Podniesiono, że w dokumentach "sporządzonych przy udziale i w obecności osób trzecich (sołtys, członkowie Komisji Wnioskowej) w sposób jednoznaczny określona została powierzchnia gruntu, w tym miernik tej wielkości, tj. przeliczenie jej na hektary." Odwołująca się strona zarzuciła, że stanowisko organu pierwszej instancji, negujące wartość dowodową wskazanego wyżej wniosku z dnia 5 grudnia 1946 r. oraz nieuwzględnienie w materiale dowodowym potwierdzenia złożenia wniosku o przyznanie prawa własności, "w żaden sposób nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem pozostaje w sprzeczności z przepisami zarządzenia Ministra Ziem Odzyskanych z dnia 27.08.1946 r., wydanego w porozumieniu z Ministrem Rolnictwa i Reform Rolnych w sprawie przeprowadzenia czynności przygotowawczych do uregulowania prawa własności w osadnictwie rolnym, na obszarze Ziem Odzyskanych." Wskazano, że zgodnie z tymi przepisami to właśnie potwierdzenie złożenia wniosku o przyznanie prawa własności stanowiło podstawę dla osadnika do dalszego użytkowania gospodarstwa. Do czasu prawomocnego orzeczenia Powiatowej Komisji Osadnictwa Rolnego w przedmiocie wydania aktu nadania, wszelkie zmiany w stanie posiadania majątku, co do którego został złożony wniosek o przyznanie prawa własności, mogły być dokonywane wyłącznie na mocy decyzji Starosty wydanej na podstawie opinii powiatowej władzy ziemskiej i Powiatowej Komisji Osadnictwa Rolnego Powyższą argumentację - według twierdzeń ujętych w uzasadnieniu odwołania - potwierdzają w sposób jednoznaczny dowody złożone przez wnioskodawczynię w toku postępowania, a pominięte całkowicie przy rozstrzyganiu sprawy przez organ pierwszej instancji, tj.: "1) wezwanie płatnicze Nr 50 z dnia [...] r. wydane przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych; 2) dowód zapłaty obowiązkowej składki z dnia [...] r. nr [...] wydany przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych; 3) wezwanie płatnicze [...]z roku 1955 wydane przez PZU Inspektorat Powiatowy we W.." Podkreślono przy tym, że w stanie prawnym obowiązującym w dacie wydawania powyższych dokumentów właściciel bądź użytkownik miał ustawowy obowiązek ubezpieczenia swojego mienia, w tym gruntów rolnych. Stwierdzono, że wystawiając wezwanie płatnicze, PZU jako podmiot trzeci potwierdził tym samym fakt posiadania przez J. K. wyszczególnionego w wezwaniu mienia, w tym gruntów, których obszar mierzony był w hektarach i stanowił łącznie ponad 5 ha. Według wnioskodawczyni organ pierwszej instancji "całkowicie pominął jako dowód w sprawie pismo matki wnioskodawczyni A. K. z dnia 18.11.1954 r. i nie poddał zawartej w nim informacji jakiejkolwiek analizie. A z treści oświadczenia wynika, iż wyraża ona zgodę na przekazanie cyt: »mojego gruntu ornego położonego przy ul. W. na ogródki działkowe«". Podniesiono, że z tego oświadczenia, jak również z zeznań świadków przesłuchanych w sprawie oraz wyjaśnień wnioskodawczyni, a także z mapy z zaznaczonym przez wnioskodawczynię obszarem posiadanego gospodarstwa rolnego wynika, że jeszcze w 1954 r. gospodarstwo rolne posiadane przez A. K. i wspólnie prowadzone z córką B. H., obejmowało grunty stanowiące jedno gospodarstwo rolne od ul. W. do ulicy W.. Decyzją z dnia [...] r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. – działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. i art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych - uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i orzekając o istocie sprawy: w celu poświadczenia własności gospodarstwa rolnego, stwierdziło nabycie w dniu 7 września 1951 r., przez A. K. (c. M. i J.) i B. H. (c. J. i A.) - z mocy prawa - gospodarstwa rolnego, położonego w osiedlu [...] przy ul. W. , obejmującego grunty o powierzchni 5741 m2, obejmujące działkę siedliskową wraz z położonym na niej domem mieszkalnym i budynkami gospodarczymi. Kolegium - po dokonaniu ponownej oceny materiału dowodowego wskazało, że J. K., w podaniu sporządzonym dnia 3 stycznia 1945 r. i skierowanym do "Ob. Inspektora Osadnictwa Miejskiego we W.", zwrócił się z prośbą o "przydzielenie (...) domu we W., ul. [...]". W uzasadnieniu wniosku wskazał, że w tym domu już mieszka. Poza tym przydzielenie ww. domu było rekompensatą za pozostawiony majątek w powiecie T.. Wnioskodawca podkreślił, że po ukończeniu 5-klasowej szkoły powszechnej ukończył "naukę murarską", a następnie pracował jako murarz i "dorywczo na roli, aż do wysiedlenia (...) na tereny odzyskane." (dowód: karta nr 6, w aktach sprawy). Inspektor Osadnictwa w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym, Rejonowym Inspektoracie Osadnictwa we W., w dniu [...] r., przekazał J. K., w użytkowanie, nieruchomość miejską we W., ul. [...], wskazując w opisie nieruchomości, że obejmuje ona dom mieszkalny z cegły (14 x 8, 7 pokoi), wozownię (3 x 3), stodołę (7 x 7), sieczkarnię (2 x 2), stajnie (5 x 4), komórkę drewnianą (3 x 4), działkę gruntu ("przynależnej do nieruchomości") 27 x 140 ogród warzywny i 12 drzew owocowych (dowód: sporządzony w dniu [...] r., Protokół przekazania repatriantowi - przesiedleńcowi w użytkowanie nieruchomości miejskiej przez Państwowy Urząd Repatriacyjny, L. dz. [...], karta nr 6 i nr 7, w aktach sprawy). W dniu 5 grudnia 1946 r., J. K., w Miejskim Urzędzie Obwodowym nr III, we W., złożył - na urzędowym formularzu - podanie określone jako "Wniosek o przyznanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) na Ziemiach Odzyskanych", wnosząc o nadanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej), położonej w gromadzie W.[...], w gminie W., obwód IIl-ci, obejmującej 5 ha gruntu wraz z zabudowaniami: dom mieszkalny, stodoła, stajnia, drwalnia, wozownia. Jednocześnie wniósł o nadanie prawa własności "na powyższe gospodarstwo rolne we Wrocławiu - [...] ul. W. Nr [...]. W ww. podaniu J. K. wskazał: "W chwili obecnej posiadam w użytkowaniu nieruchomość ziemską (rolną) objętą w posiadanie w dniu [...] r., na podstawie protokołu wprowadzenia przez P.U.R. Wrocław Nr [...], a) obszar ziemi 3,5", podając jednocześnie, że grunty orne to 3 ha, grunty pod zabudowaniami to powierzchnia 0,30 ha, nieużytki to 0,20 ha, razem - 3,5 ha. Ponadto wyjaśnił, że poza obszarem Ziem Odzyskanych posiadał "nieruchomość ziemską, rolną mieszkanie, ruchomości itp., 4 ha ziemi ogółem, wieś R., powiat T.." Wnioskodawca podał również, że "w wspólnocie gospodarczej" razem z nim pozostawały A. K. - żona, B. K. - córka (ur. [...] r.) oraz J. L. (teściowa). Komisja Wnioskowa w Starostwie Powiatowym (Grodzkim) we W. przyjęła powyższy wniosek i wydała potwierdzenie jego złożenia "za Nr [...]" (dowód: karty nr I - 2 i 9, w aktach sprawy). W piśmie sporządzonym dnia 28 lutego 1952 r. (znak: [...]), skierowanym do A. K., Zastępca Przewodniczącego Prezydium Rady Narodowej we W. wyjaśnił, w odpowiedzi na pismo A. K. (zażalenie) z dnia 22 stycznia 1952 r. w sprawie mieszkania Ob. W. T., zam. przy ul. W. Nr [...]". że T. W. zajmuje to mieszkanie na podstawie przydziału, wydanego dnia [...] r. ("za Nr. [...]) przez oddział kwaterunkowy. W ww. piśmie wyjaśniono również, że wprowadzenie T. W. nastąpiło w dniu 13 października 1950 r. (dowód: karta nr 10 w aktach sprawy). Poza tym w podaniu - sporządzonym dnia 30 listopada 1960 r. i wniesionym w sprawie "przyznania prawa własności" do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej we W. - B. H. wskazała, że J. K. od listopada 1945 r. użytkował gospodarstwo rolne, położone we Wrocławiu przy ul. W./1. W piśmie z dnia 15 kwietnia 1961 r., skierowanym do Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej W.[...], M. D. i R. D. wskazali, że już w 1947 r. i 1948 r. dokonali remontu dachu oraz całości budynków, położonych we W. przy ul. W., które zajmują od okresu powojennego do chwili złożenia podania. W piśmie sporządzonym dnia 4 kwietnia 1962 r., skierowanym do Prezydium Rady Narodowej m. W., Głównego Architekta, P. D. oraz M. D. wskazali, że dom położony we W. przy ul. W., dwurodzinny, zajmowali - jako repatrianci - od 1946 r. Wskazali również: "Parcela przy ul. W. stanowi jedną całość, na której stoi dom mieszkalny oraz obok budynek gospodarczy. Całość parceli ogrodzona jest parkanem betonowym z prefabrykatów w wysokości około 2 m." Podnieśli, że "cała parcela jest o powierzchni 2400 m2." Kolegium wyjaśniło, że decyzja administracyjna - oprócz skutków w sferze prawa administracyjnego - może wywoływać skutki cywilnoprawne i tym samym stać się zdarzeniem cywilnoprawnym. Decyzje takie, bezpośrednio wywołujące skutki prawne, samodzielnie powodują powstanie, zmianę lub ustanie stosunku cywilnoprawnego. Decyzja administracyjna, która wywołuje skutki cywilnoprawne nie traci przy tym charakteru aktu administracyjnego (zob. wyrok WSA w Opolu z dnia 30 października 2008r., II SA/Op 135/08, niepubl.). Przykładem decyzji administracyjnej stwierdzającej zmianę w stanie prawnym nieruchomości gruntowej, która wynikała z mocy prawa, jest akt nadania gospodarstwa rolnego, wydany na podstawie przepisów dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych, który wszedł w życie dnia 7 września 1951 r. (powoływanego dalej jako "dekret z 1951 r."). Celem regulacji ww. dekretu było i jest uregulowanie stosunków własnościowych na obszarze tzw. Ziem Odzyskanych. Celem dekretu nie jest zatem tworzenie podstaw do wtórnego rozdysponowania tych gospodarstw, lecz jedynie usankcjonowanie pod względem prawnym stanów faktycznych, które wystąpiły w tej sferze przed jego wejściem w życie (zob. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 30 grudnia 2010 r., II SA/Sz 775/09, niepubl.). Przed wejściem w życie dekretu z 1951 r. nadanie gospodarstw rolnych w trybie osadnictwa rolniczego odbywało się na podstawie dekretu z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska (Dz. U. Nr 49, poz. 279, z późn. zm.; powoływanego dalej jako "dekret z 1946 r."). Dekret z 1946 r. regulował - w przepisach od art. 25 do art. 31 - tryb nabycia gospodarstwa rolnego przez osadnika, który w orzeczeniu, zwanym aktem nadania, wyznaczany był jako nabywca gospodarstwa. Według art. 27 dekretu z 1946 r. prawa wynikające z tego aktu miały charakter osobisty, były niezbywalne i nie podlegały dziedziczeniu. Sam akt nadania nie przenosił jednak własności gospodarstwa na nabywcę, na rzecz którego akt nadania został wydany. Przeniesienie to, stosownie do art. 31 ust. 1 dekretu z 1946 r., następowało dopiero w drodze orzeczenia, zwanego orzeczeniem o wykonaniu aktu nadania. Sytuację prawną nabywców, którzy uzyskali akt nadania, lecz nie legitymowali się orzeczeniem o wykonaniu aktu nadania, uregulował dekret z 1951 r. Zgodnie z art. 2 ust.1 dekretu z 1951 r. osoby, które posiadały gospodarstwa rolne i prowadziły je osobiście lub przez członków rodziny, żyjących z nimi we wspólności gospodarczej, a do dnia wejścia w życie tego dekretu nie nabyły ich własności, stały się z mocy prawa właścicielami tych gospodarstw. Zasadnicze rozbieżności stanowiska odwołującej się strony i organu pierwszej instancji dotyczyły stanu faktycznego, a mianowicie zakresu posiadania gruntów, które obejmowało gospodarstwo rolne prowadzone przez J. K. wraz z żoną A. K. i córką B. H. (z d. K.) w dniu 7 września 1951 r. Jak już wskazano, podstawowym warunkiem nabycia prawa własności - z dekretu z 1951 r. - było faktyczne posiadanie i prowadzenie gospodarstwa rolnego w dniu wejścia w życie dekretu, czyli w dniu 7 września 1951 r. Wyżej opisany stan faktyczny wskazuje, że - od 1946 r. do co najmniej początku lat 60-tych XX w. - nieruchomością zabudowaną, położoną we W. przy ul. W., władali inni posiadacze, a nie władał nią najpierw J. K. z członkami rodziny, a po jego śmierci - w dniu 7 września 1951 r. - nie władały ww. nieruchomością A. K. i córką B. H. (z d. K.). Kolegium odnosząc się do żądania podniesionego w odwołaniu, dotyczącego uwzględnienia dowodów złożonych przez wnioskodawczynię w toku postępowania, czyli: 1) wezwania płatniczego Nr 50 z dnia [...] r., wydanego przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych; 2) dowodu zapłaty obowiązkowej składki z dnia [...] r., nr [...], wydanego przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych; 3) wezwania płatniczego [...]r., wydanego przez PZU - Inspektorat Powiatowy we W., wskazało, że w treści tych wezwań określono wyłącznie kwoty z tytułu składek za przymusowe ubezpieczenie budowli m. in. od ognia oraz ubezpieczenie od szkód wyrządzonych gradobiciem, a także kwoty składek z tytułu ubezpieczenia ruchomości rolnych. W ww. wezwaniach oraz w treści ww. dowodu zapłaty nie określono wielkości gruntów rolnych. Wobec powyższego z ich treści nie można wyprowadzić wniosku, że w dniu wejścia w życie dekretu z 1951 r., czyli w dniu 7 września 1951 r., wnioskodawczyni i jej matka były posiadaczkami samoistnym gruntów rolnych o powierzchni 5 ha. Poza tym z oświadczeń W. H. - świadka przesłuchanego w dniu 24 listopada 2010 r., w postępowaniu przed organem pierwszej instancji (dowód: protokół z przesłuchania świadka, karta nr 157, w aktach sprawy) - wynika, że pracował i pomagał w gospodarstwie rolnym prowadzonym we W. przy ul. W. nr [...] od początku 1953 r. Wobec tego jego oświadczeń nie można brać pod uwagę w związku z ustaleniem powierzchni gruntów tego gospodarstwa w dniu 7 września 1951 r. J. S. (ur. [...] r.) - kolejny świadek przesłuchany w postępowaniu przed organem pierwszej instancji w dniu 26 listopada 2010 r. - wskazał, że A. K. poznał ok. 1953 r. i nie jest w stanie określić powierzchni tego gospodarstwa w 1953 r. W ocenie Kolegium oświadczeń tego świadka również nie można brać pod uwagę, gdyż w 1951 r. był 3-letnim dzieckiem. Podobnie, nie można brać pod uwagę oświadczeń świadka J. H., ur. [...] r., ponieważ stan władania gruntami znany był mu tylko z opowiadań matki - B. H. i informacji kilku sąsiadów, którzy zmarli przed wszczęciem postępowania (zob. protokół przesłuchania świadka z dnia 29 listopada 2010 r., karta nr 160 w aktach sprawy). Organ odwoławczy podkreślił zatem, że w dniu 5 grudnia 1946 r., J. K., w Miejskim Urzędzie Obwodowym nr III, we W., złożył - na urzędowym formularzu - podanie określone jako "Wniosek o przyznanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) na Ziemiach Odzyskanych", wnosząc o nadanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej), położonej w gromadzie W.[...], w gminie W., obwód III -ci, obejmującej 5 ha gruntu wraz z zabudowaniami, wskazując przy tym, że wniosek dotyczy nadania prawa własności "na powyższe gospodarstwo rolne we W. - [...] ul. W. Nr [...]". Poza tym w ww. podaniu J. K. wskazał, że w chwili składania podania posiada "w użytkowaniu nieruchomość ziemską (rolną) objętą w posiadanie w dniu [...] r., na podstawie protokołu wprowadzenia przez P.U.R. W. nr [...], a) obszar ziemi 3,5", podając jednocześnie, że grunty orne to 3 ha, grunty pod zabudowaniami to powierzchnia 0,30 ha, nieużytki to 0,20 ha, razem - 3,5 ha. W związku z powyższym organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej, że "skoro ojciec wnioskodawczyni w styczniu 1946 r. faktycznie objął w posiadanie gospodarstwo rolne to zgodnie z obowiązującymi przepisami jego powierzchnia musiała wynosić co najmniej 5 ha." Wnioskodawca przecież złożył oświadczenie w ww. wniosku, że powierzchnia gruntów to 3,5 ha. Jednak należy podkreślić, że oświadczenie to zostało złożone w 1946 r. Wnioskodawczyni nie wykazała, że w dniu 7 września 1951 r. powierzchnia gruntów, którymi władała A. K. i jej córka była większa od tej, którą B. H. w sposób opisowy wskazała w podaniu - sporządzonym dnia 30 listopada 1960 r. - skierowanym do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej we W.. Nie wymieniła w tym piśmie ul. W. we W. Organ podkreślił, że akt nadania wydawany na podstawie dekretu z 1951 r. uwłaszcza prawem własności w odniesieniu do gruntów będących we władaniu osoby fizycznej w dniu 7 września 1951 r. Ponownie przypomnieć trzeba, że art. 2 ust. 1 powyższego dekretu stanowi, że osoby, które posiadają gospodarstwa rolne i prowadzą je osobiście lub przez członków rodziny, żyjących z nimi we wspólności gospodarczej, a do dnia wejścia w życie dekretu nie nabyły ich własności, stają się z mocy prawa właścicielami tych gospodarstw. W celu jednak poświadczenia własności gospodarstwa rolnego i jego przynależności starosta wydaje z urzędu akty nadania, które zawierają określenie osób uprawnionych oraz powierzchnie gruntów i innych składników gospodarstwa rolnego (art. 5 ust. 1 powyższego dekretu). Orzeczenie stwierdzające to nabycie ma charakter deklaratoryjny (zob. np. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 14 sierpnia 2009 r., Tl SA/Ol 496/09, niepubl.). Tak więc akt nadania, wskazany w dekrecie z 1951 r. nie stwarzał i nie stwarza nowego stanu prawnego, lecz jedynie potwierdzał istnienie stanu prawnego stworzonego przepisami dekretu. Tym różnił się charakter prawny aktu nadania z dekretu z 1951 r. od aktów nadania z 1946 r., które miały charakter prawotwórczy, mimo że nie przenosiły własności gospodarstwa przed 7 września 1951 r. Prawo własności - według dekretu z 1946 r. - przenosiły na nabywców dopiero orzeczenia o wykonaniu aktu nadania. Kolegium podkreśliło, że akt nadania nie rozstrzyga o nabyciu prawa własności gruntów zgodnie z wnioskiem, lecz musi uwzględniać ustalony w dniu 7 września 1951 r. stan posiadania. Wobec tego nie można zgodzić się z argumentem podniesionym w odwołaniu, że "wskazane wyżej dowody jednoznacznie świadczą o tym, że skoro ojciec wnioskodawczyni w styczniu 1946 r. faktycznie objął w posiadanie gospodarstwo rolne to zgodnie z obowiązującymi przepisami jego powierzchnia musiała wynosić co najmniej 5 h." Dekret z 6 września 1951 r. przewiduje nabycie prawa własności gospodarstw rolnych przez ich posiadaczy, prowadzących je w dniu wejścia w życie, z mocy prawa (art. 2 ust. 1), przy czym własność ta jest przedmiotem dziedziczenia (art. 3). Oznacza to, że z dniem 7 września 1951 r. władający gruntem mógł stać się właścicielem gruntu, co do którego spełnione były powyższe przesłanki, przy czym grunt ten mógł być przedmiotem dziedziczenia, przeto mógł należeć do spadku po nim. Wobec powyższego spadkobierca takiego posiadacza gruntu, który nie otrzymał aktu nadania, może domagać się wydania decyzji potwierdzającej stan prawny, stosownie do art. 5 dekretu z 1951 r. W przekonaniu Kolegium to uprawnienie procesowe, jako konsekwencja uprawnień materialnoprawnych, służy ww. spadkobiercy. Jednak z uwagi to, że w sprawach takich akty wydawane są z urzędu, trzeba podkreślić, że żądanie wydania aktu nadania wywołuje wszczęcie w sprawie postępowania z urzędu (zob. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 28 kwietnia 2011 r., II SA/Ol 177/11, niepubl.). Przy tym przedmiotem dziedziczenia są nie tylko prawa rzeczowe, zaś w niniejszej sprawie nie chodzi o ochronę dziedziczenia. Po myśli art. 922 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego, który pośrednio definiuje instytucje prawne spadku i dziedziczenia, należące do spadku prawa i obowiązki zmarłego z chwilą jego śmierci przechodzą na spadkobierców, przy czym nie mieszczą się wśród nich te prawa i obowiązki, które ściśle są związane z jego osobą oraz te, które przechodzą na inne osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami. Wedle poglądów doktryny i orzecznictwa (zob. np. E. Skowrońska - Bocian, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1995 r., s. 10 - 16 oraz cytowane tam orzecznictwo) do spadku zalicza się - oprócz praw rzeczowych - m. in. także pewne uprawnienia, jak też prawa i obowiązki wynikające ze stosunków prawnych, w jakich uczestniczył spadkodawca, bo spadkobierca wstępuje w stosunki majątkowe spadkodawcy i w jego sytuacje prawne (tak: J. S. Piątowski w: System prawa cywilnego Tom IV Prawo spadkowe, Warszawa 1986, s. 65 - 66). Mimo, iż chodzi tu generalnie o prawa i obowiązki oraz stosunki, które mają charakter cywilnoprawny, to jednak skoro wspomniana wyżej sytuacja prawna dotyka m. in. skutków cywilnoprawnych stanów faktycznych z udziałem spadkodawcy - nawet wówczas, gdy należ one co do zasady do sfery prawa administracyjnego, bądź gdy wy łącznie za pomocą środków w tej gałęzi prawa przewidzianych możliwa jest ich naprawa - chybione byłoby wyłączanie ich ze spadku (przynajmniej jako przesłanki rozstrzygnięcia spornego w sprawie zagadnienia). Poza tym przywołane powyżej akty administracyjne ukształtowały podlegającą dziedziczeniu masę spadkową, która przeszła na następców prawnych. Niepodobna twierdzić, aby uprawnienie do ustalenia składu majątku (spadkowego) ograniczone miałoby być do osoby żyjącego właściciela (spadkodawcy), a więc tylko inter vivos. Uprawnienie to powinno służyć jego następcom, bez względu na to, według jakich przepisów prawa i jakiej gałęzi prawa jest to możliwe. I nie chodzi tu o ochronę dziedziczenia w ujęciu cywilistycznym, ale o legalność aktów administracyjnych ingerujących w tę sferę. Zatem wbrew twierdzeniom organu pierwszej instancji wnioskodawczyni można przypisać uprawnienie do domagania się wydania takiego aktu nadania i do domagania się, aby został skierowany do niej, jako adresata tego aktu. Ponadto trudno zgodzić się z tezą, aby z chwilą śmierci posiadacza gospodarstwa rolnego wygasło prawo do uruchomienia postępowania w sprawie nabycia prawa własności nieruchomości, stosownie do art. 2 i art. 5 ww. dekretu z 1951 r. Nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, w której w państwie prawnym nie mógłby zostać ustalony stan prawny nieruchomości gruntowej z powodu śmierci osoby, która mogłaby z mocy prawa nabyć prawo rzeczowe w określonej chwili, ponieważ nie jest to - w rozpatrywanych okolicznościach - prawem osobistym. W przekonaniu organu odwoływanie się zarówno przez organ pierwszej instancji, jak i przez wnioskodawczynię, do innych decyzji Kolegium nie znajduje podstaw, ponieważ rozstrzygnięcia te były podejmowane w innych stanach faktycznych. W tym postępowaniu nie można dokonywać ich oceny. Jeżeli strona nie jest zadowolona z ostatecznych rozstrzygnięć Kolegium - podjętych w innych postępowaniach - może skorzystać z trybów nadzwyczajnych ich wzruszenia. Przy czym zagadnienie uprawnienia do nabycia prawa własności gruntu i uprawnienie do dokonywania czynności prawnych i faktycznych względem gruntu (aktów go dotyczących) nabytego przez spadkodawcę, nie są tożsame. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu B. H. powyższej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. w sprawie o sygn. akt [...] zarzuciła naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, a to: - art. 7, 77 K.p.a. oraz art. 80 K.p.a. polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie jaki obszar obejmowało gospodarstwo rolne będące w posiadaniu rodziny skarżącej oraz pominięcie stanowiska strony B. H., podczas gdy znajduje ono odzwierciedlenie w zebranym materiale dowodowym i stanowi znaczący dowód w sprawie; - art. 76 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie, wyrażającej się zwłaszcza w odmówieniu mocy dowodowej dokumentom ubezpieczeniowym gruntów rolnych, pomimo iż dokument ten ma moc dokumentu urzędowego i zawiera dane dotyczące powierzchni gruntów (z czym wiąże się domniemanie istnienia faktów w nim stwierdzonych), co w konsekwencji doprowadziło do uznania okoliczności wielkości gospodarstwa rolnego wskazanej przez skarżącą za nieudowodnioną; - art. 8 i 107 § 3 K.p.a. przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji, w szczególności nie wyjaśnienie wielkości spornej powierzchni gospodarstwa rolnego przy ul. W. i W.. Ponadto, strona skarżąca wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z załączonych do skargi kserokopii dokumentów. Wskazując na powyższe zarzuty wniosła o: 1/ uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w części dotyczącej wskazania powierzchni gruntów gospodarstwa rolnego położonego w osiedlu [...], przy ul. W., 2/ zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania sądowoadministracyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skarżąca podniosła, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Kolegium stwierdziło, że akt nadania gospodarstwa rolnego wydany na podstawie przepisów dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych, który wszedł w życie dnia 7 września 1951 r. jest rodzajem decyzji administracyjnej stwierdzającej zmianę w stanie nieruchomości gruntowej wynikającej z mocy prawa i na tej podstawie dokonało poświadczenia własności gospodarstwa rolnego przez A. K. i B. H.. Strona nie podważa powyższego rozstrzygnięcia Kolegium w zakresie zasady poświadczenia stwierdzenia nabycia gospodarstwa przez wskazane osoby - kwestionuje natomiast wielkość wskazanej w decyzji powierzchni nabytych gruntów jedynie o powierzchni 5741 m2. Dokonując poświadczenia własności gospodarstwa rolnego przez A. K. i B. H., Kolegium bezpodstawnie przyjęło, że powierzchnia przedmiotowego gospodarstwa wynosiła w dniu 7 września 1951 r. 0,5741 ha, powołując się na dowody zgromadzone w aktach sprawy, choć jednocześnie wskazało, że wynikające z dokumentów wielkości nie odnoszą się precyzyjnie do powierzchni 0,5741 ha, jednak z całą pewnością nie wskazują, aby przedmiotem posiadania J. K., A. K. i skarżącej było gospodarstwo rolne o powierzchni 5 ha. Dokonane przez Kolegium ustalenia co do powierzchni gruntów stanowiących gospodarstwo rolne są całkowicie dowolne i niczym nie uzasadnione. Kolegium błędnie przyjęło, że w przedłożonych przez skarżącą dokumentach ubezpieczeniowych określono wyłącznie kwoty z tytułu składek za przymusowe ubezpieczenie budowli m.in. od ognia oraz ubezpieczenie od szkód wyrządzonych gradobiciem, a także kwoty składek z tytułu ubezpieczenia ruchomości rolnych, natomiast w ich treści nie określono wielkości gruntów rolnych (str. 12 uzasadnienia decyzji). Ponadto, Kolegium przyjęło, że nieruchomość przy ul. W. we W. była zajmowana przez państwa D. od okresu powojennego i na tej podstawie wyprowadziło wniosek, iż z tego względu wskazywany przez skarżącą obszar gospodarstwa rolnego posiadanego przez rodzinę K., obejmujący teren od ul. W. do ul. W. nie mógł być w ich posiadaniu, (str. 11 uzasadnienia decyzji). Jednocześnie Kolegium przywołało pismo z dnia 04.04.1962 r., w którym państwo D. wskazywali, że parcela przy ul. W. stanowi jedną całość, na której stoi dom mieszkalny i budynek gospodarczy jest ogrodzona parkanem betonowym i ma powierzchnię 2400 m2. Kolegium również wadliwie oceniło zeznania skarżącej złożone w postępowaniu administracyjnym w dniu 24.11.2010 r., pomimo że skarżąca stwierdziła, że posiadane gospodarstwo rolne sięgało od ul. W. do ul. W.. Kolegium, uzasadniając przyjętą przez siebie wielkość powierzchni gruntów, bezpodstawnie odmówiło mocy dowodowej przedłożonym przez skarżącą dowodom z dokumentów jednoznacznie wskazującym na powierzchnię gruntów objętych przedmiotowym gospodarstwem o wielkości 5 ha, w postaci wezwania płatniczego Nr 50 z dnia [...] r., wydanego przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych oraz wezwania płatniczego Nr kol. [...] z 1955 r., wydanego przez PZU - Inspektorat Powiatowy we W. za obowiązkowe ubezpieczenie w 1955 r. Kolegium - niezgodnie z faktami - podało, że w treści wymienionych wyżej wezwań określono wyłącznie kwoty z tytułu składek za przymusowe ubezpieczenie budowli m.in. od ognia oraz ubezpieczenie od szkód wyrządzonych gradobiciem, a także kwoty składek z tytułu ubezpieczenia ruchomości rolnych, natomiast w ich treści nie określono wielkości gruntów rolnych. Tymczasem dokument w postaci wezwania płatniczego Nr 50 z dnia [...] r. zawiera urzędowe poświadczenie wielkości powierzchni wskazane liczbowo - 3,05 ha gruntów użytkowych oraz 2,80 ha gruntów ornych. Stanowi to jednoznaczny dowód, iż w dniu wejścia w życie dekretu z 1951 r., czyli w dniu 7 września 1951 r., skarżąca i jej matka A. K. były posiadaczkami samoistnymi gruntów rolnych o powierzchni ponad 5 ha. Ponadto, wezwanie płatnicze nr kol. [...]8/III z [...] r. adresowane na A. K. potwierdza, że co najmniej do końca 1955 r. obszar gruntów użytkowych 3,10 ha ornych – 2,85 ha był w posiadaniu skarżącej. W trakcie postępowania skarżąca jako wnioskodawczym wykazała, że w Skierowaniu nr [...] z dnia 17 listopada 1945 r. obszar, na którym znajdowało się gospodarstwo rolne rodziny K. wchodził w skład podmiejskiej wsi o niemieckiej nazwie [...]. W obrębie tej wsi pozostało po zakończeniu wojny kilka gospodarstw rolnych. Wieś posiadała kilka ulic, w tym główną ulicą była ul. W.. Po obu stronach ulicy były grunty rolne, które po stronie północnej sięgały nasypu kolejowego, a po stronie południowej grunty rolne dochodziły do ul. W.. Pomiędzy ul. W. a ul. W. nie było żadnej innej , ulicy a jedynie drogi polne stanowiące miedze. Przy ul. W. znajdowała się nieruchomość stanowiąca działkę oznaczoną numerem administracyjnym W. i była ona zabudowana domem mieszkalnym wybudowanym w 1909 r. W tej nieruchomości z adresem ul. W., na podstawie zasiedlenia w roku 1946 zamieszkali państwo D.. J. K., A. K. i skarżąca objęli w posiadanie grunty rolne na podstawie skierowania sięgające od ul. W. do ul. W., graniczące od wschodu z działką zabudowaną przy ul. W.. Powyższe oznaczenie granicy gospodarstwa rolnego "W." będącego w posiadaniu skarżącej i jej rodziców wynikło z okoliczności, że był to ostatni numer administracyjny przy ul. W., która w kierunku zachodnim, tj. w kierunku ul. S. przebiegała wśród gruntów rolnych. Na tej podstawie skarżąca wskazuje, że w posiadaniu samoistnym J. K., A. K. i skarżącej pozostawały grunty pomiędzy ul. W. a ul. W., natomiast jedyna na tym terenie nieruchomość zabudowana domem mieszkalnym i gospodarczym oznaczona numerem administracyjnym W. graniczyła od strony wschodniej z gruntami gospodarstwa rolnego skarżącej i jej rodziców. Powyższa działka stanowiła część gospodarstwa rolnego od strony południowej i z tego względu była oznaczana jako W.. W skład gospodarstwa skarżącej i jej rodziców nie wchodziła nieruchomość przy ul. W. stanowiąca działkę zabudowaną domem mieszkalnym i gospodarczym zajmowana przez państwa D., a jedynie wyznaczała granice tego gospodarstwa od wschodniej strony ul. W.. Od strony zachodniej ul. W. granica gospodarstwa była zamknięta ulicą S. i biegła wzdłuż tej ulicy w kierunku północnym aż do zabudowań bunkrów wojskowych (istniejących do dziś). Następnie granica przebiegała wzdłuż linii bunkrów w kierunku wschodnim i po przecięciu obecnej ul. S. w linii północnej kończyła się przy ul. W.. Od strony wschodniej, w przeważającej części granica gospodarstwa przebiegała wzdłuż obecnej ul. D., aż do zbiegu z ul. W. , która od strony północnej stanowiła jego granicę. Określając wielkość powierzchni gospodarstwa rolnego w niniejszej sprawie, tj. 0,5741 ha Kolegium nie podało uzasadnienia faktycznego dla przyjętych ustaleń a wskazało jedynie, że "zasadnicze rozbieżności stanowiska odwołującej się strony i organu pierwszej instancji dotyczyły stanu faktycznego, a mianowicie zakresu posiadania gruntów, które obejmowało gospodarstwo rolne prowadzone przez J. K. wraz z żoną A. K. i córką B. H. (z d. K.) w dniu 7 września 1951 r." (k. 12 uzasadnienia decyzji). Kwestionując fakt posiadania gruntów o powierzchni 5 ha przez rodzinę K., z których składało się gospodarstwo rolne przy ul. W. i W., Kolegium wskazało, że z dokumentacji zgromadzonej w sprawie wynika, że od 1946 r. do co najmniej początku lat 60 - tych XX w. - nieruchomością zabudowaną, położoną we W. przy ul. W., władali państwo D., a nie władał nią J. K. z członkami rodziny, a po jego śmierci - w dniu 7 września 1951 r. - nie władały tą nieruchomością A. K. wraz ze skarżącą. Na tej podstawie Kolegium wnioskuje, że rodzina K. nie mogła być w posiadaniu wskazanego przez skarżącą obszaru przedmiotowego gospodarstwa rolnego. Stanowisko to jest błędne i nie stanowi merytorycznej podstawy dla odmowy przyjęcia prawidłowej powierzchni 5 ha gospodarstwa rolnego. Nieruchomość stanowiąca działkę zabudowaną przy ul. W. zajmowana przez państwa D. miała powierzchnię 2400 m2, była w całości ogrodzona i zabudowana domem mieszkalnym i budynkiem gospodarczym i graniczyła z gruntem posiadanym przez skarżącą i jej rodziców. Dom mieszkalny został wybudowany w 1909 r. i w niezmienionym kształcie istnieje do dnia dzisiejszego a od 1945 r. przez szereg lat następnych był ostatnim zabudowaniem przy ul. W. od strony wschodniej. Dodatkowego potwierdzenia okoliczności, że przedmiotowe gospodarstwo rolne sięgało ul. W. dostarcza pismo Zarządu Nieruchomości Miejskich z dnia [...] r., znak [...] zawiadamiające J. K., że ogród przy ul. W. został wydzierżawiony na rok 1948 ob. D. (D.) zamieszkałemu przy ul. W.. Następnie, w dniu [...] r. zostało wydane przez Urząd Miejski m. W. Referat Rolnictwa i Reform Rolnych zaświadczenie stwierdzające, że użytkowany grunt położony przy ul. W. jest o charakterze typowo rolnym, a ziemia którą użytkuje pan J. K. należy do zapasu ziemi, a zaświadczenie zostało wydane celem zwolnienia od opłaty czynszowej i anulowania dzierżawy ogrodu przy ul. W. należącego do wspomnianego gospodarstwa, zawartej z ob. D. Oznacza to, że wspomniany w zaświadczeniu ogród obejmuje działkę gruntu graniczącą od wschodu z nieruchomością posiadaną przez państwa D. przy ul. W. a od strony zachodniej z ul. S. i pozostawał w posiadaniu samoistnym J. K., jego żony A. K. i skarżącej. Skarżąca wskazała, że z materiału dowodowego wynika, iż skarżąca powołała szereg dowodów uzasadniających wielkość powierzchni gospodarstwa należącego od 1945 r. do skarżącej i jej rodziców wynoszącej 5 ha, wskazując grunty stanowiące jedno gospodarstwo rolne od ul. W. do ul. W., a przede wszystkim powołując dokumenty ubezpieczeniowe gruntów rolnych odnoszące się do konkretnie wskazanych wielkości. Dowody te zostały potraktowane przez Kolegium w sposób dowolny, co więcej, ich ocena była niezgodna z treścią tych dokumentów. Kolegium nie dokonało właściwej analizy materiału dowodowego i błędnie przyjęło, że nieruchomość zabudowana domem mieszkalnym zlokalizowana pod adresem ul. W., - rzekomo zgodnie z twierdzeniami skarżącej jako wnioskodawczyni w sprawie – wchodziła w skład gospodarstwa rolnego rodziny K., podczas gdy powołanie tego adresu miało ona celu wskazanie punktów granicznych gospodarstwa rolnego będącego w posiadaniu rodziny skarżącej. Tymczasem, ta błędna teza została przyjęta przez Kolegium jako argument, wskazujący iż nie będąc w posiadaniu zabudowanej działki przy ul. W. zajmowanej przez D., rodzina K. nie mogła władać pozostałym terenem gospodarstwa rolnego mającego granicę od strony południowej przy ul. W.. Skarżąca wskazuje, że Kolegium z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego wybiórczo oceniło dowód z jej przesłuchania jako strony postępowania i nie uwzględniło informacji przez nią podawanych a mających zasadnicze znaczenie dla określenia wielkości przedmiotowego gospodarstwa rolnego, mimo że z tych zeznań jak i z dokumentów będących w aktach sprawy wynika przebieg granic gospodarstwa rolnego należącego do skarżącej i jej rodziców wyznaczających powierzchnią tego gospodarstwa o wielkości 5 ha. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2002.153.1269), sądy administracyjne sprawują kontrolę administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Nakłada to na sąd obowiązek oceny zaskarżonego aktu pod kątem jego zgodności z prawem materialnym, jak i przepisami postępowania administracyjnego, a w razie stwierdzenia naruszenia przepisów, dokonania oceny wpływu tego naruszenia na wynik sprawy. Ustalenia te sąd przeprowadza wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu i w toku ich badania nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną w niej podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U.2012.270; dalej zwanej jako "p.p.s.a."). W myśl art. 145 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a., uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji w całości lub w części następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, natomiast jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 K.p.a. lub w innych przepisach, Sąd stwierdza nieważność decyzji w całości lub w części. Mając na względzie powyższe unormowanie Sąd uznał, że zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji naruszają prawo, tj. zachodzą przyczyny określone przepisem art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a., co doprowadziło do wyeliminowania ich z obrotu prawnego. Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że w aktach administracyjnych przedłożonych wraz z odpowiedzią na skargę znajduje się ostateczna decyzja - akt nadania Powiatowej Komisji Ziemskiej dla m. W. z dnia [...] r., Nr [...], na mocy której nadano J. K. (ojcu B. H.) gospodarstwo rolne położone w Osiedlu [...] przy ul. W. obejmujące grunty około 0,50 ha, działkę siedliskową wraz z położonym na niej domem mieszkalnym i budynkami gospodarczymi. W akcie tym na stronie drugiej widnieje podpis B. H. i data 25 czerwca 1963 r. znajdujący się bezpośrednio pod adnotacją "Kwituję odbiór aktu nadania Nr [...] z dn. [...]. Dowód osobisty Nr [...] z dn. [...] r." (k. 17 akt admin.). Ponadto w dniu [...]1964 r. została wydana decyzja nr [...] o wykonaniu aktu nadania przez Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Wydział Rolnictwa i Leśnictwa W.[...], w której orzeczono o ustaleniu granic gospodarstwa nr [...], położonego w Osiedlu [...] o pow. 0,5741 ha, nadanego na własność aktem nadania z dnia [...] r. nr [...] Ob. J. K.. W decyzji tej wskazano, iż gospodarstwo to obejmuje działki geodezyjne o numerach: 35, 36, 37, 38 i 39 - KM 6. Również i tą decyzję osobiście odebrała B. H. w dniu 3 listopada 1964 r., co wynika z podpisu znajdującego się na oryginale decyzji. W aktach znajdują się też zwrotne potwierdzenia odbioru kierowane do B. H., z których wynika wyraźnie, że organy traktowały B. H. jako stronę postępowania( k. 20 akt admin.). W dalszej kolejności Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Wydział Rolnictwa i Leśnictwa W.- [...] wnioskiem z dnia 12 października 1964 r. (Nr [...]) skierowanym do Sądu Powiatowego dla m. W. wniosło o założenie księgi wieczystej dla nieruchomości nr [...] położonej we W., o pow. 0,57 ha 41 m2 stanowiącej gospodarstwo rolne z zabudowaniami własność J. K., zamieszkałego W.[...] ul. W. (k. 22 akt admin.). W tychże aktach administracyjnych znajduje się ponadto odpis postanowienia z dnia [...] r. (sygn. akt [...] i [...]) Sądu Powiatowego we W. Wydziału III Nieprocesowego o stwierdzeniu praw do spadku. W pkt III ww. postanowienia Sąd stwierdził, że "wchodzące w skład spadku po J. K. i A. K. gospodarstwo rolne położone we W. ul. W. nr [...] nadane spadkodawcom aktem nadania nr [...] dziedziczy w całości córka B. H. z d. K.." (k. 24 akt admin.) Na podstawie powyższego postanowienia Biuro Urządzeń Rolnych dla m. W. wystąpiło w dniu 26 marca 1970 r. do Miejskiej Pracowni Geodezyjnej we W. o wprowadzenie zmian w ewidencji gruntów (k. 25 akt admin ). Akta administracyjne zawierają także decyzję wydaną przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. Nr [...] z dnia [...] r. - na podstawie art. 157 § 3 K.p.a.-odmawiającą B. H. wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności aktu nadania z dnia [...] r. ( nr [...]). Kolegium stwierdziło bowiem, że opisany akt nadania to tzw. rozstrzygnięcie nieistniejące, gdyż nie weszło do obrotu prawnego. Z okoliczności przedstawionych powyżej, w ocenie Sądu wynika, że akt nadania z dnia [...] r. Nr [...] jest niewątpliwie aktem istniejącym w obrocie prawnym, który zresztą wywołał określone skutki prawne. Należy bowiem podkreślić, że wystarczającą okolicznością do uznania, iż decyzja weszła do obrotu prawnego jest stwierdzenie jej doręczenia nawet innemu niż wnioskodawca podmiotowi, nawet w przypadku, gdy owemu podmiotowi przesłano decyzję tylko "do wiadomości". Powoduje to, że taka decyzja weszła do obrotu prawnego i zaczyna wywoływać określone skutki prawne, których nie można uznać za pozorne. W badanej sprawie akt nadania z dnia [...] r. Nr [...] odebrała osobiście wnioskodawczyni B. H. (jedyna spadkobierczyni gospodarstwa rolnego po J. K.). Z powyższego wynika, że akt nadania został zakomunikowany podmiotowi będącemu niejako na zewnątrz organu administracji publicznej, co oznacza, że wszedł on do obrotu prawnego. W takiej sytuacji uznawanie owego aktu za nieistniejący jest niedopuszczalne, tym bardziej, że wywołał określone skutki prawne (Sąd Powiatowy stwierdził nabycie spadku gospodarstwa rolnego określonego tym właśnie aktem nadania nr [...] po J. i A. K. na rzecz skarżącej, w dalszej kolejności B. H. część tej nieruchomości /o pow. 0,0591 ha/ zabudowanej budynkiem mieszkalnym położonym przy ul. W. darowała swojemu synowi W. umowa darowizny z dnia [...] r - akt notarialny Repertorium [...]). W tej sytuacji w ocenie Sądu, po pierwsze: przedmiot postępowania prowadzonego w sprawie dotyczącej wydania aktu nadania z dnia [...] r. (nr [...]) był tożsamy z przedmiotem niniejszej sprawy, gdyż dotyczył poświadczenia własności gospodarstwa rolnego położonego przy ul. W. we W. i jego przynależności nadanych w trybie osadnictwa rolniczego na obszarze Ziem Odzyskanych na rzecz tych osób, które otrzymały je w użytkowanie i prowadziły. Po drugie, sprawa dotyczy tych samych podmiotów, za co uznaje się również taki stan, w którym mamy do czynienia z prawami dziedzicznymi, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, gdzie B. H. odziedziczyła po ojcu J. K. i matce A. K. właśnie to konkretne gospodarstwo rolne. Po trzecie, pomimo, że nastąpiła zmiana w strukturze i nazwie organu, który poświadcza własność gospodarstw rolnych obecnie (starosta) a w 1963 r. (Powiatowa Komisja Ziemska), to jednak pozostała niezmieniona właściwość rzeczowa tych organów. Po czwarte, oba postępowania (to zakończone aktem nadania z 1963 r.) i obecne wszczęte wnioskiem z 2009 r. swoją materialnoprawną podstawę do rozstrzygnięcia opierają na tych samych przepisach dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz.U. z 1951 r, nr 46, poz. 340 ze zm.). W tym stanie rzeczy zachodzą okoliczności o jakich mowa w art. 156 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. sprawa dotyczy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną Dodać tylko należy, że akt nadania nr [...] z dnia [...] r. do chwili obecnej nie został wyeliminowany z obrotu prawnego. Określona w przepisie art. 156 § 1 pkt 3 przyczyna stwierdzenia nieważności to tzw. res iudicata. W związku z tym ponowne rozstrzygnięcie przez organ sprawy załatwionej wcześniej decyzją ostateczną jest możliwe tylko po uchyleniu pierwotnej decyzji w ustalonym przez prawo trybie. W kontekście wyrażonej w art. 16 K.p.a. zasady trwałości decyzji administracyjnej podkreślić należy, że stwierdzenie nieważności decyzji, jakkolwiek jest aktem dopuszczalnym przez ustawodawcę, to jednak o charakterze wyjątkowym, co uzasadnia ścisłą interpretację przesłanek (podstaw) stwierdzenia nieważności decyzji wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a. Tak więc, skoro zaskarżona decyzja, jak również decyzja organu pierwszej instancji, dotyczą sprawy już uprzednio rozstrzygniętej inną decyzja ostateczną (aktem nadania nr [...]), to uznać należało, że dotknięte są wadą nieważności określoną w art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. Dodać tylko należy, że z istoty kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne wynika, że stwierdzenie nieważności decyzji czyni zbędną potrzebę dokonania przez sąd merytorycznej oceny zarzutów zawartych we wniesionej przez stronę skardze. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności decyzji oparto o art. 152 P.p.s.a., natomiast o kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło