I OSK 1550/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-10

Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Wojciech Jakimowicz, Jerzy Krupiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia wszystkich dokumentów wytworzonych przez pracowników ministerstwa w określonym okresie, dotyczących korekt finansowych nakładanych na beneficjentów programów operacyjnych, stanowi informację publiczną przetworzoną, a jeśli tak, to czy jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że żądana informacja, ze względu na szeroki zakres, konieczność selekcji, anonimizacji i przygotowania dokumentów według wskazanych kryteriów, stanowi informację publiczną przetworzoną. Sąd podkreślił, że ocena, czy informacja ma charakter przetworzony, musi być dokonana indywidualnie dla każdej sprawy, uwzględniając uwarunkowania wniosku. NSA oddalił skargę kasacyjną, stwierdzając, że skarżący nie zakwestionował w niej kwestii szczególnej istotności udostępnienia informacji dla interesu publicznego, co było podstawą uchylenia decyzji przez WSA.
Stan faktyczny
M. S. wystąpił o udostępnienie wszystkich dokumentów wytworzonych przez pracowników ministerstwa w latach 2011-2014, dotyczących korekt finansowych nakładanych na beneficjentów programów operacyjnych. Organ odmówił udostępnienia informacji, uznając ją za przetworzoną i wymagającą nadmiernego zaangażowania pracowników, a także nieistotną dla interesu publicznego. WSA uchylił decyzję organu, uznając, że organ nie wykazał braku istotności dla interesu publicznego i nie zbadał wystarczająco, czy żądana informacja jest przetworzona. NSA oddalił skargę kasacyjną, uznając żądaną informację za przetworzoną i stwierdzając, że skarżący nie zakwestionował w skardze kasacyjnej kwestii istotności dla interesu publicznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Borowiec, Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz, Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.), Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur, po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1565/14 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie dostępu do informacji publicznej 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od M. S.na rzecz Ministra Rozwoju i Finansów kwotę 180 (słownie: sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Przedmiotem skargi kasacyjnej, wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez M. S., jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 1565/14, którym uchylono decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] 2014 r., nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję tego samego organu z dnia [...] 2014 r., nr [...], wydane w przedmiocie odmowy dostępu do informacji publicznej. Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Wnioskiem z dnia [...] 2014 r. M. S. wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju o udostępnienie wszystkich dokumentów, których autorami są pracownicy (w tym minister, sekretarze i podsekretarze stanu) Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, w tym również pism skierowanych do instytucji pośredniczących i zarządzających programami operacyjnymi, odpowiedzi na skargi do sądów administracyjnych, decyzji administracyjnych, materiałów szkoleniowych, wytycznych, stanowisk, informacji, opinii, sprawozdań, protokołów kontroli i audytu, wytworzonych w okresie od [...] 2011 r. do [...] 2014 r., a dotyczących korekt finansowych nakładanych na beneficjentów programów operacyjnych. Wniósł o przesłanie żądanych dokumentów w formie elektronicznej na adres mailowy, bądź na podany adres do korespondencji. W piśmie z dnia [...] 2014 r., skierowanym do skarżącego, organ wskazał, że wniosek dotyczy informacji publicznej przetworzonej. Jej przygotowanie wymaga wyselekcjonowania, przekształcenia oraz wykonania kserokopii lub skanów bardzo dużej ilości dokumentów, co znacznie utrudniałoby pracę zaangażowanych w takie czynności departamentów. Powołując się na treść art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. nr 112, poz. 1198 ze zm. [aktualnie Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm.]), zwanej dalej u.d.i.p., wezwał wnioskodawcę do wykazania w terminie 14 dni, że uzyskanie wnioskowanej informacji publicznej przetworzonej jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Wnioskodawca nie odpowiedział na powyższe wezwanie. Wskazaną na wstępie decyzją z dnia [...] 2014 r., organ odmówił udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej. W uzasadnieniu podał, że przygotowanie żądanej informacji wiązałoby się z zaangażowaniem w pracę wielu osób z poszczególnych departamentów. Konieczne byłoby dokonanie analizy tysięcy dokumentów, a ponieważ żądane informacje nie znajdują się w jednej bazie danych, ani też w jednym departamencie, stworzenie tak obszernego zbioru danych poprzez wyselekcjonowanie informacji z innych zbiorów danych, będących w posiadaniu kilku departamentów, zdezorganizowałoby pracę tych komórek. Organ stwierdził, że udostępnienie żądanej informacji nie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Dodatkowo wskazał, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju oprócz strony internetowej resortu (www.mir.gov.pl), prowadzi również portal Funduszy Europejskich (www.funduszeeuropejskie.gov.pl), gdzie znajdują się informacje odnośnie tych funduszy, związanych z nimi szkoleń, konferencji, wytycznych, a nadto różnego rodzaju analizy i raporty. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy M. S. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, podnosząc, iż żądana informacja nie jest informacją przetworzoną. Jej uzyskanie przy pomocy sprzętu komputerowego jest łatwe i polega na wpisaniu odpowiedniej frazy, a skoro wyszukiwanie jest automatyczne, wystarczy odpowiednie elementy wydrukować. Brak jest więc w tych czynnościach jakiegokolwiek elementu przetworzenia. Nadmienił ponadto, że nie domagał się udostępnienia informacji na wskazanych portalach. Minister Infrastruktury i Rozwoju, po rozpoznaniu powyższego wniosku, decyzją z dnia [...] 2014 r., wydaną na podstawie art. 16 ust. 2 u.d.i.p., utrzymał w mocy uprzednią decyzję. W uzasadnieniu podał, że żądane informacje nie znajdują się w jednej bazie danych ani w jednym departamencie i nie jest możliwe dokonanie analizy tysięcy dokumentów z różnych zbiorów danych, gdyż odbywałoby się to kosztem pracy wielu osób z poszczególnych departamentów, dezorganizując ich pracę. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. S. wniósł o jej uchylenie oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] 2014 r. i o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzucił naruszenie art. 16 ust. 2 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. przez błędne przyjęcie, że skarżący domagał się udostępnienia informacji publicznej przetworzonej, a w konsekwencji bezzasadne było żądanie wykazania, że jej udostępnienie jest możliwe tylko w przypadku, gdy jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Zarzucił także naruszenie art. 7, 77, 81 i 107 § 3 K.p.a. poprzez nieustalenie zakresu żądanej informacji. W uzasadnieniu podniósł, że ustalenia organu nie pozwalają na odpowiedź, czy rzeczywiście żądanie dotyczy olbrzymiej ilości informacji i z tego powodu decyzja winna być uchylona. Jeżeli bowiem ilość informacji ma świadczyć o jej przetworzonym charakterze, konieczne jest poczynienie w tym zakresie niezbędnych ustaleń faktycznych, a nie ograniczenie się do ogólnikowych sformułowań. Nawet gdyby przyjąć, że istnieje pewna liczba informacji prostych, po przetworzeniu których otrzymuje się informację przetworzoną, nie jest uzasadnione na gruncie logiki formalnej, z jakich powodów nie jest możliwe udostępnienie owych informacji prostych do liczby skutkującej przetworzeniem. Ponadto przy założeniu, że w latach 2011 - 2014 Ministerstwo posługiwało się komputerami jako sposobem tworzenia dokumentów, to z całą pewnością dokumenty te znajdują się w ich pamięci. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę wyjaśnił na wstępie zasady stosowania przepisów u.d.i.p., konkludując, że informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, a w szczególności o sprawach wymienionych w art. 6 ust. 1 u.d.i.p. W myśl art. 4 ust. 1 i 3 u.d.i.p., obowiązane do udostępnienia informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: organy władzy publicznej (pkt 1), podmioty reprezentujące inne państwowe jednostki organizacyjne albo jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (pkt 5), będące w posiadaniu takich informacji. Oceniając pod tym względem wniosek skarżącego stwierdził, że żądanie dotyczy udostępnienia informacji publicznej określonej w art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a i b u.d.i.p., zaś adresat wniosku, czyli Minister Infrastruktury i Rozwoju, który wchodzi w skład Rady Ministrów jako władzy wykonawczej, jest przedstawicielem, szeroko rozumianej władzy publicznej. Dalej wywiódł, że istotne ograniczenie dostępu do informacji publicznej ustawodawca wprowadził w przepisie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., stanowiąc, że uzyskanie dostępu do informacji publicznej przetworzonej jest możliwe tylko w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Powołał się na orzecznictwo i przyjął, że z informacją przetworzoną mamy do czynienia przede wszystkim wówczas, gdy informacja przetworzona jest jakościowo nową informacją, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu zobowiązanego. Wytworzenie takiej informacji wymaga podjęcia przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej określonego działania intelektualnego w odniesieniu do odpowiedniego zbioru znajdujących się w jego posiadaniu informacji. Przetworzeniem informacji jest także zebranie lub zsumowanie, często na podstawie różnych kryteriów, pojedynczych wiadomości, znajdujących się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego. Te pojedyncze wiadomości mogą być ze sobą w różny sposób powiązane i mogą występować w różnej formie. Przetworzenie jest równoznaczne z koniecznością odpowiedniego zestawienia informacji, samodzielnego ich zredagowania związanego z koniecznością dokonania czynności analitycznych, których końcowym efektem jest dokument pozwalający na dokonanie przez jednostkę samodzielnej interpretacji i oceny. Zdaniem Sądu nie budziło wątpliwości to, że na dzień złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej organ nie dysponował informacją o żądanej ostatecznie treści. Jej wytworzenie wymagało zebrania pojedynczych informacji według określonego kryterium ("korekty finansowe nakładane na beneficjentów programów operacyjnych"), a nadto dokonania ich analiz i zestawień oraz anonimizacji, co wiąże się z działaniami intelektualnymi w odniesieniu do odpowiednich zbiorów. Tym samym żądana informacja miała cechy informacji przetworzonej, ale skoro w ocenie organu decyduje o tym wyłącznie rozmiar, ilość, objętość żądanych dokumentów, to wobec braku wskazania przez organ powyższych danych, nie jest możliwa kontrola takiej kwalifikacji. Dalej Sąd podniósł, że przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. uzależnia udostępnienie informacji publicznej przetworzonej od przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego". Pojęcie to jest zwrotem niedookreślonym, niemającym zwartej, zapisanej formuły na gruncie obowiązującego prawa. Interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz innych ciał publicznych jako pewnej całości, zwłaszcza jeżeli związane jest ono z gospodarowaniem mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Skuteczne działanie w granicach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji w szerokim tego słowa znaczeniu, a zatem wnioskodawca powinien wykazać, że informacja której się domaga, jest ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców i nie dotyczy wyłącznie jego interesu. Podmiot zobowiązany, w przypadku wydania decyzji odmownej, musi wykazać brak istnienia tej przesłanki i nawet kiedy wnioskodawca w ogóle nie zajmuje stanowiska w tej kwestii, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, nie zwalnia to tego podmiotu z obowiązku odniesienia się do powyższej przesłanki w uzasadnieniu decyzji. W tym zakresie - zdaniem Sądu - organ wywiódł jedynie, że wskazanej przesłanki nie stwierdził. W ogóle nie wyjaśnił, jak pojęcie to należy rozumieć w świetle ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwłaszcza w sytuacji, gdy ustawa jego definicji nie zawiera. Nie przytoczył w tym zakresie ani orzecznictwa sądowoadministracyjnego, ani poglądów doktryny, co nie pozwala na dokonanie przez Sąd oceny procesu myślowego organu w tym względzie. W skardze kasacyjnej M. S. zarzucił naruszenie art. 141 § 4 i art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), dalej: "P.p.s.a.", na skutek nieustosunkowania się przez Sąd I instancji do argumentacji prawnej skarżącego oraz braku spójnego i logicznego uzasadnienia wyroku. Zarzucił też naruszenie art. 3 ust. 1 u.d.i.p. na skutek błędnego zastosowania w sprawie i przyjęcia, że dokumenty, których udostępnienia się domagał, stanowią informację publiczną przetworzoną. W oparciu o powyższe wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W uzasadnieniu podkreślił, że przedmiotem skargi kasacyjnej jest wyłącznie uzasadnienie zaskarżonego wyroku, które w jego ocenie jest niezrozumiałe i dotknięte wewnętrzną niespójnością. Wyeksponował fragment uzasadnienia dotyczący kwestii kwalifikacji żądanej informacji z punktu widzenia art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. i wskazał, że w ocenie Sądu organ nie wykazał, że ze względu na obszerność żądanej informacji winna zostać zakwalifikowana do kategorii informacji przetworzonej, a jednocześnie Sąd przyjął, że żądana informacja nosi takie cechy. Powołując się na orzecznictwo, skarżący kasacyjnie wywiódł, że żądane dokumenty stanowią informację prostą, znajdującą się w zasobach organu i bez względu na ich ilość tak winny być kwalifikowane. Wskazał, że podobną informację uzyskał bez przeszkód z urzędów marszałkowskich. Końcowo wyjaśnił, że domaga się udostępnienia pełnego zbioru wskazanych we wniosku dokumentów dlatego, że nie udostępniono mu jednego konkretnego dokumentu, istnieniu którego organ zaprzecza. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1). W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania przed Sądem I instancji, a zatem należało dokonać kontroli zaskarżonego wyroku jedynie pod kątem zgłoszonych w skardze kasacyjnej zarzutów. Na wstępie należy podkreślić, że w niniejszej sprawie skargę kasacyjną wniosła strona skarżąca, której skarga została uwzględniona w toku postępowania przed Sądem I instancji. Z treści pisemnych motywów wyroku wynika jednak, że nie wszystkie zarzuty skarżącego zostały uwzględnione, a w szczególności Sąd zakwalifikował żądaną przez skarżącego informację do kategorii informacji przetworzonej. Z uwagi na treść art. 153 P.p.s.a. ocena prawna w tym zakresie jest wiążąca dla organu ponownie rozpoznającego sprawę, jak i Sądu. Dlatego też należało uznać, że strona skarżąca ma interes prawny w zaskarżeniu wyroku uchylającego obie decyzje organu. Jednakże przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, nie przewidują możliwości wnoszenia skargi kasacyjnej od uzasadnienia wyroku Sądu I instancji. W przypadku, gdy strona nie zgadza się z częścią uzasadnienia wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego może je zakwestionować tylko wyłącznie poprzez zaskarżenie całego orzeczenia, które podlegałoby weryfikacji w trybie art. 184 i 185 P.p.s.a. (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 marca 2006 r., sygn. akt I FSK 750/05, publ. w ONSAiWSA z 2006, nr 5, poz. 126). Stad też skarga kasacyjna jako skierowana co do całości wyroku podlegała rozpoznaniu. Rozpoznawany środek odwoławczy został oparty na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 P.p.s.a. Dlatego też w pierwszej kolejności należy ustosunkować się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 września 2004 r., sygn. akt FSK 471/04, publ. w ONSAiWSA 2005, nr 5, poz. 96). W ramach podstawy skargi kasacyjnej, określonej w art. 174 § 2 P.p.s.a. autor środka zaskarżenia podniósł zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. Zgodnie z treścią tego przepisu uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Wnoszący skargę kasacyjną musi więc wskazać, jakich konkretnie elementów brak, lub który z nich nie został w sposób należyty zastosowany oraz wykazać, jaki to miało wpływ na wynik sprawy. W ramach zarzutu naruszenia przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej regulacji prawnej. Na gruncie tej podstawy kasacyjnej sąd nie może natomiast badać zasadności przyjętej podstawy rozstrzygnięcia oraz trafności samego wyroku. Wadliwość samego uzasadnienia musi być przy tym tego rodzaju, że nie pozwala na kontrolę kasacyjną tego wyroku. W rozpoznawanej sprawie nie sposób dopatrzeć się podstaw do formułowania takich zarzutów pod adresem Sądu I instancji. Uzasadnienie zawiera szczegółowe i wielowątkowe rozważania co do zakresu stosowania ustawy o dostępie do informacji publicznej, z odniesieniem się do stanu faktycznego sprawy oraz możliwości uczynienia zadość żądaniu skarżącego, wynikającego z wniosku wszczynającego postępowanie administracyjne. Przywołano przy tym wskazywaną przez skarżącego i organ administracji publicznej podstawę prawną oraz dokonano analizy możliwości zastosowania tej podstawy w stanie faktycznym sprawy, przedstawianym przez samego skarżącego. Sąd skupił się przy tym na tych okolicznościach, które mogły mieć istotne znaczenie z punktu widzenia przepisów u.d.i.p. W szczególności zwrócono uwagę na aspekty prawne związane z dostępem do informacji przetworzonej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego znaleźć można przekonywający pogląd, że brak szczegółowego odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, czy skoncentrowanie się tylko na kwestiach, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, a pominięcie wątków, które mają charakter uboczny i na rozstrzygnięcie nie rzutują, nie stanowi uchybienia, które miałoby istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie musi (...) odnosić się do wszystkich zagadnień podniesionych w skardze, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla końcowego wyniku kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji (wyrok z dnia 24 czerwca 2005 r., sygn. akt FSK 2633/04 - zam. na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Podobnie w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 czerwca 2005 r., sygn. FSK 2380/04 (zam. w CBOSA) stwierdzono, iż sąd nie ma natomiast obowiązku, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną w niej podstawą prawną, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu. Można zgodzić się ze skarżącym, że konstrukcja uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie jest spójna, ale przyczyną tego jest to, że wywód Sądu I instancji w sposób odrębny odnosi się do kwestii związanych z oceną wniosku skarżącego o udostępnienie informacji publicznej z punktu widzenia przepisu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. oraz odrębnie co do prawidłowości uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w szczególności w zakresie konieczności zbadania występowania po stronie skarżącego ważnego interesu publicznego w rozumieniu tego przepisu. W efekcie wyłącznie ta druga kwestia, a w szczególności wskazywane wadliwości uzasadnienia zaskarżonej decyzji zadecydowały o jej uchyleniu oraz o uchyleniu decyzji poprzedzającej. Kwestia prawidłowości tego stanowiska w świetle powinności wykazania istotnego wpływu uchybień proceduralnych na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a.), z uwagi na związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej, nie mogła być przedmiotem kontroli w sytuacji, gdy skarżący nie kwestionuje zasadności uchylenia tych decyzji ani nie podnosi zarzutu naruszenia wspomnianego art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. Procesowy zarzut kasacyjny naruszenia przepisu art. 132 P.p.s.a. jest nieusprawiedliwiony, gdyż przepis ten stanowi, że "Sąd rozstrzyga sprawę wyrokiem" i skoro rozstrzygnięcie objęte skargą kasacyjną zapadło w formie wyroku, to oznacza, że został on prawidłowo zastosowany. Skarżący kasacyjnie wywiódł ponadto zarzut naruszenia przepisu art. 3 ust. 1 pkt 1 P.p.s.a. na skutek uznania, że żądana przez niego informacja zakwalifikowana została jako informacja przetworzona w rozumieniu tego przepisu. Pojęcie "informacji publicznej przetworzonej" jest pojęciem nieostrym i nie zostało przez ustawodawcę zdefiniowane. Tym bardziej zatem wymagało dokonania jego wykładni i z wykładnią zaprezentowaną przez Sąd I instancji należało się w pełni zgodzić. Analiza dotychczasowego orzecznictwa sądowego daje podstawę do odkodowania swojego rodzaju opisowej definicji tego pojęcia, stanowiącej wynik wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., z tym zastrzeżeniem, że ocena, czy informacja publiczna ma postać przetworzoną, musi być dokonana w sposób zindywidualizowany, w tym sensie, iż powinna uwzględniać uwarunkowania każdej konkretnej sprawy zainicjowanej wnioskiem o udzielenie tej informacji (zob. wyrok NSA z dnia 18 sierpnia 2016 r., sygn. akt I OSK 19/15 zam. w CBOSA). W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się pogląd, że w pewnych wypadkach szeroki zakres wniosku wymagający zgromadzenia, anonimizacji i sporządzenia wielu kserokopii określonych dokumentów może wymagać takich działań organizacyjnych i angażowania tak wielu pracowników, które powodować będą zakłócenia normalnego toku działania adresata wniosku i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań. Informacja wytworzona w ten sposób, pomimo że składa się z wielu informacji prostych będących w posiadaniu organu, powinna być uznana za informację przetworzoną. Taka sytuacja ma miejsce zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o informację wytworzoną specjalnie dla wnioskodawcy, według kryteriów przez niego wskazanych (por. wyrok NSA z dnia 11 września 2012 r., sygn. akt I OSK 1015/12; wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2012 r., sygn. akt I OSK 2149/12; wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 89/13 wszystkie zam. w CBOSA). Nadto, zgodzić się należy z poglądem, według którego, przetworzenie informacji nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem informacji rodzajowo nowej, gdyż może ono polegać w szczególności na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów, które nie zawsze są prowadzone w sposób umożliwiający proste udostępnienie zgromadzonych w nich danych, i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy, choćby poprzez opracowanie prostego zestawienia (zob. wyrok NSA z dnia 5 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 865/14; wyrok NSA z dnia 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt I OSK 1645/14 zam. w CBOSA). W niniejszych rozważaniach nie można pominąć trafnego poglądu, według którego, mimo że anonimizacja dokumentów stanowi jedynie przekształcenie informacji, to prowadzi do uzyskania informacji przetworzonej, jeżeli polega na utworzeniu całego zbioru tak opracowanych dokumentów, wcześniej wybranych z wszystkich posiadanych materiałów, i przez to wymaga nakładu środków i zaangażowania pracowników z uszczerbkiem dla prawidłowego toku funkcjonowania organu (zob. M. Jaśkowska, "Pojęcie informacji publicznej i jej rodzaje", Kwartalnik Prawa Publicznego 2012 z. 3 str. 72; wyrok NSA z dnia 18 sierpnia 2016 r., sygn. akt I OSK 19/15 zam. w CBOSA). Informacja, której domagał się skarżący, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, odpowiada temu pojęciu informacji przetworzonej. W chwili złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej nie istniał zbiór zawierający dane w zakresie wskazanym przez skarżącego. Sąd pierwszej instancji i organ trafnie oceniły, że wytworzenie żądanej informacji wiązałoby się z pracochłonnymi działaniami pracowników organu. Słusznie zatem zakwalifikowały zakres przedmiotowy wniosku, dotyczący bardzo szerokiego spektrum dokumentów, kwalifikowany przez skarżącego wedle wskazanego kryterium przedmiotowego i rodzajowego z zakreśleniem bardzo długiego horyzontu czasowego (trzy lata i 3 miesiące), jako zbyt szeroki, by można było mówić tu o informacji prostej. Nie można się zgodzić z wywodem zawartym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że przynajmniej część z żądanych dokumentów jest informacją prostą, podlegającą udostępnieniu, gdyż mogą się one znajdować w pojedynczym zbiorze, łatwym do przeanalizowania. Wniosek o udostępnienie informacji publicznej datowany na [...] 2014 r. obejmował bowiem określony zbiór dokumentów i jako taki – jako pewna całość obejmująca ten zbiór - musiał podlegać ocenie z punktu widzenia przepisów u.d.i.p. Na zakończenie rozważań dotyczących zarzutu naruszenia prawa materialnego skonstatować można, że podstawami kasacji nie została objęta w żadnym aspekcie związana z udostępnianiem informacji przetworzonej kwestia szczególnej istotności udostępnienia żądanej informacji dla interesu publicznego. Poczynione w tej mierze ustalenia Sądu I instancji nie zostały w skardze kasacyjnej zakwestionowane, co pozwala na przyjęcie, że w tym zakresie zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wytyczne adresowane do organu zachowują swoją aktualność. Bez znaczenia jest zatem podnoszona w skardze kasacyjnej w takim stanie rzeczy okoliczność, że u podłoża złożenia wniosku legła odmowa udostępnienia mu pojedynczego, wskazanego indywidualnie dokumentu. Można jedynie zauważyć, że w takim wypadku stronie przysługiwały określone w u.d.i.p. środki prawne, ale z pewnością nie usprawiedliwia to traktowania poszukiwania tego dokumentu - w drodze zażądania pełnej dokumentacji organu – jako wynikającego z ważnego interesu publicznego. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego wynika z art. 204 pkt 1 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło