II OZ 583/15

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2015-06-23

Skład orzekający: Paweł Miładowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zaniedbanie pełnomocnika w terminowym wniesieniu zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia tego zażalenia?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zaniedbanie pełnomocnika w terminowym wniesieniu zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy nie stanowi przesłanki do przywrócenia terminu. Sąd podkreślił, że pełnomocnik działa w imieniu strony, a jego działania lub zaniechania obciążają mocodawcę. Brak winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania przeszkody nie do przezwyciężenia, a zaniedbania pełnomocnika nie są taką przeszkodą.
Stan faktyczny
Skarżąca A. Ł. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 3 kwietnia 2015 r. o odmowie przyznania prawa pomocy. WSA w Rzeszowie odmówił przywrócenia terminu, uznając, że argumenty pełnomocnika skarżącej o potrzebie konsultacji z mocodawczynią nie uzasadniają braku winy w uchybieniu terminu. Skarżąca wniosła zażalenie na postanowienie WSA, podnosząc, że pełnomocnik podjął próbę kontaktu, ale sprawy zawodowe uniemożliwiły jej akceptację decyzji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 23 czerwca 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Paweł Miładowski, , , po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2015 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia A. Ł. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 13 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Rz 9/15 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy w sprawie ze skargi A. Ł. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] listopada 2014 r., Nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki werandy z tarasem postanawia: oddalić zażalenie. Zaskarżonym postanowieniem z dnia 13 maja 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie odmówił skarżącej A. Ł. przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie tegoż Sądu z dnia 3 kwietnia 2015 r. o odmowie przyznania prawa pomocy obejmującego zwolnienie od kosztów sądowych. Sąd, powołując się na treść art. 86 § 1, art. 87 § 1, 2 i 4, art. 194 § 2, art. 72 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", wskazał, że podniesione przez K. Ł., tj. pełnomocnika skarżącej, argumenty nie mogły być uwzględnione z racji łączącego go ze skarżącą stosunku pełnomocnictwa. Zgodnie z jego treścią, pełnomocnik jest upoważniony do pełnego zarządu majątkiem mocodawczyni, działania w jej imieniu wobec wszelkich władz, urzędów, sądów i osób fizycznych oraz umocowany do składania oświadczeń i wniosków, odbioru dokumentów i korespondencji. Ponieważ istotą pełnomocnictwa jest samodzielne dokonywanie w imieniu i na rzecz mocodawcy wszelkich czynności, do jakich pełnomocnik został upoważniony i jakie z uwagi na tok postępowania okażą się niezbędne, w okolicznościach sprawy niczym nieuzasadnione jest twierdzenie K. Ł. o rzekomej potrzebie poinformowania i akceptacji ze strony córki dalszych czynności po doręczeniu postanowienia o odmowie przyznania prawa pomocy. Wszelkie uzgodnienia w tym zakresie mogą mieć skutek wyłącznie między mocodawcą, a pełnomocnikiem, na których w takiej sytuacji ciąży też obowiązek odpowiedniego zorganizowania i zapewnienia wzajemnego przepływu informacji między sobą. Uzgodnienia te nie mają żadnego znaczenia "na zewnątrz" i tak jak w obecnej sytuacji, stanowić skutecznego argumentu uzasadniającego uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu. Na marginesie Sąd zauważył, że biorąc pod uwagę realia życiowe i miejsce aktualnego pobytu skarżącej (W. Brytania), nieprzekonujące jest twierdzenie o braku możliwości nawiązania z nią telefonicznego kontaktu przez okres prawie 12 dni (8-19 kwietnia 2015 r.). Sąd wskazał, że zgodnie z ukształtowanym orzecznictwem sądowym, brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, biorąc pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA z 2 października 2002 r., V SA 793/2002). Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła A. Ł.reprezentowana przez pełnomocnika, podnosząc, że pełnomocnik skarżącej podjął próbę nawiązania z nią kontaktu telefonicznego, jednak z uwagi na sprawy zawodowe skarżącej działania te okazały się niemożliwe. Tymczasem kwestia podjęcia decyzji co do złożenia zażalenia wymagała wiedzy i akceptacji ze strony wnioskodawczyni. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Kryterium braku winy wynikające z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", jako warunek przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej staranności strony przy prowadzeniu własnych spraw. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. Oceniając wystąpienie powyższej przesłanki, Sąd obowiązany jest przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o własne interesy (por. postanowienie NSA z 18 grudnia 2013 r., I OZ 1199/13). Oznacza to, że strona wnosząca wniosek, celem uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu, powinna wskazać na okoliczności, które nastąpiły nagle i niespodzianie, uniemożliwiając prawidłowe dokonanie czynności procesowej. Jednocześnie powtórzyć należało za Sądem I instancji, utrwalony w orzecznictwie pogląd, że wszelkie czynności pełnomocnika strony rozciągają się w swoich skutkach na samą stronę. Tak więc, niepodjęcie przez pełnomocnika strony czynności procesowych w zakreślonym terminie do ich dokonania wywołuje skutki dla samego skarżącego w postaci upływu tego terminu. Działanie takiego pełnomocnika nie może być bowiem oceniane jako działanie osoby trzeciej, ale jako działanie samego skarżącego, który ponosi odpowiedzialność za wybór osoby pełnomocnika. W tym zakresie Sąd I instancji prawidłowo ocenił charakter działań lub zaniechań procesowych pełnomocnika strony. Z punktu widzenia art. 86 § 1 p.p.s.a. i oceny przesłanki "braku winy" w uchybieniu terminowi do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy co do zasady bez znaczenia pozostają wzajemne relacje strony postępowania i jej pełnomocnika. Dlatego też w utrwalonym orzecznictwie przyjęto, że niezawinione działania to zasadniczo stany nadzwyczajne, jak nagła choroba strony i inne nagłe przeszkody, lecz nie zaniedbania pełnomocnika. Strona skarżąca bowiem nie wykazała, że jej pełnomocnik nie dokonał stosownej czynności procesowej w terminie w wyniku innej przeszkody niż zaniechanie. Ponadto Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że zakres udzielonego pełnomocnictwa pozwalał pełnomocnikowi skarżącej na samodzielne działanie w sprawie, tym bardziej, że postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy wprost dotyczyło praw procesowych skarżących, a celem zagwarantowania realizacji praw procesowych skarżącej pełnomocnik powinien złożyć zażalenie w terminie, mając na tę czynność termin siedmiodniowy. Strona skarżąca powinna mieć na względzie, że zgodnie z art. 87 § 2 p.p.s.a. konieczne jest wykazanie, że mimo dołożenia szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której strona jest zobowiązana, nie było możliwe przezwyciężenie przeszkody powstałej w dochowaniu terminu nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA z 22 listopada 2013 r., II FZ 989/13). Chodzi więc nie tylko o uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy, lecz także wykazanie, że nastąpiły okoliczności niemożliwające przezwyciężenie przyczyny niedochowania terminu. Strona skarżąca takich okoliczności nie uprawdopodobniła, dlatego Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że skarżąca nie wykazała, że zaistniała w sprawie okoliczność uniemożliwiająca podejmowanie czynności procesowych przez jej pełnomocnika. Ta ocena Sądu jest decydująca dla wyniku postępowania w niniejszej sprawie. Zaniechania pełnomocnika nie można bowiem uznać za obiektywną przeszkodę do dokonania określonej czynności procesowej w terminie. Skarżąca bowiem udzieliła pełnomocnictwa odpowiadającego treści art. 36 pkt 1 p.p.s.a., a w ramach umocowania pełnomocnik ten mógł samodzielnie złożyć zażalenie celem zabezpieczenia interesów mocodawcy. Tym bardziej jeżeli zważy się, że z istoty rozstrzygnięcia postanowienia o odmowie przyznania prawa pomocy wynikało, że tylko w drodze złożenia zażalenia możliwe jest zabezpieczenie interesów mocodawcy, co w świetle przepisów p.p.s.a. nie wymagało specjalnej wiedzy, ponieważ wystarczyło samo wskazanie, że strona nie zgadza się z zapadłym rozstrzygnięciem Sądu I instancji. Z tego względu, Sąd I instancji prawidłowo wskazał, że ustanowienie pełnomocnika niesie daleko idące konsekwencje dla strony. Ponadto działania lub brak działania po stronie pełnomocnika obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę, w tym przede wszystkim w zakresie zawinionych działań pełnomocnika. W takich okolicznościach w związku z art. 86 § 1 p.p.s.a. nie można uznać, że niedochowanie terminu do wniesienia zażalenia nastąpiło bez winy strony, w sytuacji gdy brak było przeszkód do wniesienia zażalenia w terminie, nawet pomimo braku kontaktu telefonicznego pełnomocnika z mocodawcą, bowiem pełnomocnik dysponował upoważnieniem do samodzielnego działania w imieniu mocodawcy. Wynika to z tego, że pełnomocnik, nawet nieprofesjonalny ma obowiązek działania na korzyść osoby, którą reprezentuje, a brak tego działania odnosi skutek do samego skarżącego. Z tych względów, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w postanowieniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło