I SA/Wa 3372/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-09

Skład orzekający: Dariusz Pirogowicz, Mirosław Gdesz, Przemysław Żmich

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o przejęciu nieruchomości rolnej na własność Państwa za spłatę pieniężną, wydana na podstawie art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne, mogła zostać wydana bez wniosku rolnika i czy jej stwierdzenie nieważności jest uzasadnione w sytuacji, gdy postępowanie o przymusowy wykup tych samych gruntów było już w toku?
Ratio decidendi
Decyzja o przejęciu nieruchomości rolnej na własność Państwa za spłatę pieniężną, wydana na podstawie art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 29 maja 1974 r., wymagała złożenia wniosku przez rolnika. Brak jednoznacznych dowodów na złożenie takiego wniosku, w połączeniu z faktem wszczęcia postępowania o przymusowy wykup tych samych gruntów, świadczy o rażącym naruszeniu prawa, uzasadniającym stwierdzenie nieważności decyzji. Połączenie w jednej decyzji rozstrzygnięcia o przejęciu nieruchomości w trybie fakultatywnym z uchyleniem decyzji o przymusowym wykupie w trybie obligatoryjnym stanowiło niedopuszczalne połączenie dwóch różnych spraw administracyjnych i rażące naruszenie przepisów.
Stan faktyczny
Skarżący S.K. wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z 1975 r. o przejęciu na własność Państwa części jego nieruchomości rolnej. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi odmówił stwierdzenia nieważności, utrzymując w mocy swoją decyzję z 2013 r. Skarżący zarzucił, że decyzja z 1975 r. została wydana bez jego wniosku, co stanowi rażące naruszenie prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra, stwierdzając nieważność decyzji Naczelnika z 1975 r.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...]; stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; zasądził od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na rzecz skarżącego S.K. kwotę 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Pirogowicz Sędziowie: WSA Mirosław Gdesz WSA Przemysław Żmich (spr.) Protokolant specjalista Joanna Pleszczyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 marca 2015 r. sprawy ze skargi S.K. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na rzecz skarżącego S.K. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, po rozpatrzeniu wniosku S.K. o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z dnia [...] września 2014 r., nr [...] utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] lipca 2013 r., nr [...] o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...]. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie sprawy. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...]orzekającej o przejęciu na własność Państwa za spłaty pieniężne nieruchomości rolnej, obejmującej działki nr [...] i [...] o łącznej pow. [...] ha, wchodzącej w skład gospodarstwa rolnego położonego w S. "[...]", stanowiącego własność S.K.. Od decyzji Ministra z dnia [...] lipca 2013 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożył S.K.. Decyzja Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r. została oparta na art. 28 i 31 ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne (Dz. U. Nr 21, poz. 118 ze zm.) – zwanej dalej "ustawą". Art. 28 w ustępie 1 stanowił, iż nieruchomości wchodzące w skład gospodarstwa rolnego mogły być na wniosek rolnika przejęte na własność Państwa w całości lub części za spłaty pieniężne, jeżeli rolnik nie spełniał warunków do uzyskania renty. Zgodnie zaś z ust. 2 tego artykułu przejęcie przez Państwo części nieruchomości mogło nastąpić, jeżeli na pozostałej części gospodarstwa można było nadal prowadzić towarową produkcję rolną. W tym wypadku nie była konieczna zgoda dożywotnika. Z kolei w myśl art. 31 ust. 1 przejęcie nieruchomości na własność Państwa w zamian za spłaty pieniężne następowało na podstawie decyzji naczelnika gminy. Zestawienie treści decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. z treścią aktu własności ziemi z dnia [...] czerwca 1976 r., nr [...] wskazuje, że faktyczną podstawę prawną rozstrzygnięcia Naczelnika Miasta i Gminy w S. stanowił art. 28 ust. 2 ustawy. Łączna powierzchnia gospodarstwa S.K. wynosiła [...] ha i obejmowała działki nr: [...], [...], [...], i [...]. Tymczasem kwestionowaną w niniejszym postępowaniu decyzją przejęto jedynie część tego gospodarstwa, obejmującą działki o numerach [...] i [...] o pow. [...] ha. Wyżej wymieniony akt własności ziemi sporządzony został już po wydaniu kontrolowanej w niniejszym postępowaniu decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S.. Jak jednak wynika z treści art. 1 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250) nabycie przez S.K. własności działek nr: [...], [...], [...], i [...]. nastąpiło z mocy samego prawa z dniem wejścia w życie tej ustawy, tj. z dniem 4 listopada 1971 r. A zatem akt własności ziemi z dnia [...] czerwca 1976 r. stanowił jedynie potwierdzenie tej okoliczności. Minister wskazał, że wydanie decyzji w przedmiocie przejęcia na własność Państwa za spłaty pieniężne części nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego w oparciu o art. 28 ust. 2 ustawy uzależnione było od łącznego spełnienia trzech przesłanek: 1) złożenia przez rolnika stosownego wniosku dotyczącego przejęcia; 2) niespełniania przez rolnika warunków do uzyskania renty; 3) istnienia możliwości dalszego prowadzenia towarowej produkcji rolnej na pozostałej części gospodarstwa (części nieprzejętej). Ustosunkowując się do przesłanki pierwszej organ odwoławczy wskazał na istnienie w sprawie okoliczności przemawiających zarówno przeciwko złożeniu przez S.K. wniosku w przedmiocie przejęcia jego nieruchomości na własność Państwa, jak i okoliczności przemawiających za złożeniem takiego wniosku. Do okoliczności świadczących o braku złożenia przez S.K. wniosku należy zaliczyć: 1) fizyczny brak w aktach sprawy jak również w zasobach instytucji archiwalnych przedmiotowego wniosku (pismo Urzędu Miasta i Gminy W S. z dnia 19 Września 1995 r., nr [...], pismo Urzędu Miasta i Gminy w S. z dnia 9 grudnia 2013 r., nr [...], poświadczone za zgodność z oryginałem kopie pism: Archiwum Państwowego w K. z dnia 18 marca 2013 r., nr [...] oraz Archiwum Akt Nowych z dnia 21 marca 2013 r., nr[...]), oświadczenie S.K. złożone do protokołu w dniu 27 marca 2006 r. w Urzędzie Miasta i Gminy W S., brak wzmianki o dacie złożenia wniosku w decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S.. Z kolei za złożeniem przez S.K. wniosku przemawiają następujące okoliczności: 1) dwukrotne powołanie się na fakt złożenia wniosku w treści decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S., pobranie przez S.K. spłat pieniężnych ustalonych tą decyzją, co potwierdza pieczęć Banku Spółdzielczego w S. widniejąca na egzemplarzu decyzji oraz umieszczona pod nią pieczęć "zapłacone"; 2) brak podniesienia przez S.K. w swoim podaniu z dnia [...] marca 1994 r., sprecyzowanym następnie jako wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r., że decyzja ta wydana została bez jego wniosku; okoliczność ta została wskazana dopiero w toku przesłuchania S.K. w dniu [...] marca 2006 r.; 3) brak odwołania od decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. pomimo, że pouczenie o takim uprawnieniu zostało zawarte w tej decyzji; 4) niezaskarżenie przez S.K. decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. w ramach trybów nadzwyczajnych w ciągu niemal 20 lat od daty jej wydania. Minister zaznaczył, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, iż o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 Kpa decydują łącznie trzy przesłanki: 1) oczywistość naruszenia prawa; 2) charakter przepisu, który został naruszony; 3) racje ekonomiczne lub gospodarcze - skutki, które wywołuje decyzja (tak m. in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 stycznia 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 2227/12). W omawianym przypadku, ze względu na występowanie okoliczności przemawiających zarówno za tym, że S.K. nie występował z wnioskiem o przejęcie jak i za tym, że taki wniosek w istocie złożył, nie można - zdaniem Ministra - mówić o oczywistości naruszenia przez decyzję Naczelnika Miasta i Gminy w S. art. 28 ustawy w kontekście przesłanki złożenia przez rolnika wniosku. Oznacza to, że nie można decyzji tej przypisać, iż wydana ona została z rażącym naruszeniem prawa. W wyroku z dnia 11 września 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 2570/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyraził pogląd, że w sytuacji, gdy osnowa kontrolowanej decyzji expressis verbis odwołuje się do wniosku o przejęcie (a taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie), zaś samo postępowanie o stwierdzenie nieważności prowadzone jest po upływie ponad 30 lat od dnia jej wydania, nie sposób przyjąć, iż dokument, którego nie udało się odnaleźć - nie istniał. Mając na względzie materiał zgromadzony w przedmiotowym postępowaniu Minister uznał, że powyższe stanowisko pozostaje aktualne również na gruncie niniejszej sprawy. W zakresie przesłanki dotyczącej niespełniania przez rolnika warunków do uzyskania renty Minister podniósł, że warunki te określał art. 9 ust. 1 ustawy. Jednym z nich było osiągnięcie przez rolnika będącego mężczyzną wieku 65 lat ewentualnie zaliczenie go do jednej z grup inwalidów. Jak jednak wynika z treści aktu własności ziemi z dnia [...] czerwca 1976 r. S.K. urodził się w dniu [...] maja 1938 r., co oznacza, że w dacie wydania decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. miał ukończone dopiero 37 lat. Z zebranej dokumentacji nie wynika ponadto, aby na dzień [...] listopada 1975 r. osoba ta zaliczona była do którejś z grup inwalidów. Ustalenie to prowadzi do konkluzji, że również przesłanka odwołująca się do niespełniania przez rolnika warunków do uzyskania renty ziściła się w sprawie objętej decyzją Naczelnika Miasta i Gminy w S. Ostatnia przesłanka, która winna była być zrealizowana przy stosowaniu art. 28 ust. 2 ustawy dotyczyła możliwości dalszego prowadzenia na nieprzejętej części gospodarstwa towarowej produkcji rolnej. Minister wskazał, że zarówno ustawa, jak i rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 maja 1974 r. (Dz. U. Nr 21, poz. 125 ze zm.) nie określały kryteriów ustalania możliwości dalszego prowadzenia przez rolnika towarowej produkcji rolnej. Biorąc jednak pod uwagę powierzchnię gruntów pozostawionych S.K. (działki nr [...] i [...] o łącznej pow. [...] ha), a także charakter składających się na nie użytków (las i łąka) organ odwoławczy przyjął, że w dalszym ciągu było możliwe wytwarzanie na tych gruntach przez S.K. płodów rolnych z przeznaczeniem na sprzedaż (np. w inspektach ogrodniczych). Trzecia przesłanka o której mowa w art. 28 ust. 2 ustawy została w sprawie objętej decyzją Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r. zrealizowana. Minister zauważył, że we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy S.K. podniósł, iż decyzja Ministra z dnia [...] lipca 2013 r. jest wadliwa. W pierwszej kolejności wnioskodawca koncentruje się na przesłance dotyczącej złożenia wniosku w przedmiocie przejęcia wskazując, że wniosek tego rodzaju w ogóle nie został złożony. Uważa, że dywagacje organu, iż wnioskodawca sam domagał się odebrania mu najlepszych działek rolnych, dlatego w pierwotnym wniosku nie podnosił kwestii nieważności decyzji Naczelnika, są chybione. Podniósł, że w roku 1994 S.K. nie miał świadomości, iż istnieje prawna możliwość stwierdzenia nieważności wymienionej decyzji, jednakże wyraźnie oświadczył, że jest głęboko niezadowolony z zawartego w niej rozstrzygnięcia. Odnosząc się do powyższego Minister stwierdził, że argumentacja ta nie może prowadzić do uchylenia decyzji Ministra z dnia [...] lipca 2013 r. i stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r. Pomimo, iż aktualnie S.K. wskazuje, że przejęcie nieruchomości obejmującej działki nr [...] i [...] odbyło się bez jego wniosku w tym zakresie, to jednak na datę wydania kontrolowanej decyzji brak jest jednoznacznych dowodów przemawiających za tym, że przejęcie nieruchomości na własność Państwa odbyło się wbrew woli byłego właściciela. W szczególności przeciwko rzekomo "głębokiemu niezadowoleniu" S.K. z rozstrzygnięcia Naczelnika świadczy fakt, że nie zdecydował się on wnieść odwołania do Wojewody [...], pomimo prawidłowego pouczenia o tym uprawnieniu zawartego w decyzji, jak również że wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie nieważności tej decyzji dopiero niemal 20 lat po jej wydaniu. Wnioskodawca argumentuje ponadto, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przeoczył, iż Naczelnik Miasta i Gminy w S. decyzją z dnia [...] listopada 1975 r. uchylił własną decyzję z dnia [...] stycznia 1975 r. oraz własne postanowienie z dnia [...] maja 1975 r. Tymczasem wskazane byłoby ustalenie przedmiotu wymienionej decyzji oraz postanowienia, a także wyjaśnienie, jaki miały lub mogły mieć wpływ te orzeczenia na bieg postępowania zakończonego kontrolowaną decyzją. Uwzględniając zgłoszony argument Minister wystąpił w postępowaniu odwoławczym do Urzędu Miasta i Gminy S. z wnioskiem o przesłanie całości akt sprawy, w ramach której wydana została decyzja Naczelnika z dnia [...] stycznia 1975 r. oraz postanowienie z dnia [...] maja 1975 r. Kopie wskazanych dokumentów poświadczone za zgodność z oryginałem zostały przesłane do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z treści tych dokumentów wynika, że decyzja Naczelnika z dnia [...] stycznia 1975 r., nr [...] dotyczyła wszczęcia postępowania przymusowego wykupu gruntów rolnych o ogólnym obszarze [...] ha [...] m2, położonych na terenie "[...]", w skład których wchodził również grunt S.K. obejmujący działki o numerach [...] i [...] o pow. [...] ha. Decyzja ta została oparta na art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1968 r. o przymusowym wykupie nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 3, poz. 14 ze zm.). Natomiast postanowienie z dnia [...] maja 1975 r. dotyczyło ustalenia wartości gruntu objętego przymusowym wykupem. Mając na względzie treść powyższych aktów nasuwa się wniosek, że podstawę prawną dla uchylenia przez Naczelnika Miasta i Gminy w S. decyzją z dnia [...] listopada 1975 r. decyzji z dnia [...]stycznia 1975 r. oraz postanowienia z dnia [...] maja 1975 r. stanowił art. 135 Kpa w brzmieniu aktualnym na dzień [...] listopada 1975 r. Zgodnie z § 1 tego artykułu decyzja, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, mogła być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji państwowej, który decyzję wydał lub przez organ wyższego stopnia. Zgodnie zaś z art. 135 § 2 Kpa w przypadkach wymienionych w § 1 właściwy organ wydawał decyzję o uchyleniu lub zmianie dotychczasowej decyzji. Nie ulega wątpliwości, że decyzja z dnia [...] stycznia 1975 r. kwalifikowała się do kategorii decyzji, na mocy których żadna strona nie nabyła prawa. Dotyczyła bowiem wyłącznie kwestii formalnej jaką było wszczęcie postępowania przymusowego wykupu nieruchomości rolnej. O nabyciu przez stronę prawa można było natomiast mówić w odniesieniu do decyzji o zatwierdzeniu licytacji i przejściu własności (art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1968 r.). Z tego względu nie można uznać, aby uchylenie przez Naczelnika Miasta i Gminy w S. swojej decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. na gruncie decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. nastąpiło bez podstawy prawnej. Taka podstawa istniała i stanowił ją art. 135 Kpa. Uchylenie natomiast postanowienia z dnia [...] maja 1975 r. należy poczytywać jako konsekwencja uchylenia decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. W sytuacji bowiem gdyby poprzestać na uchyleniu samej decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. zgodnie z literalnym brzmieniem art. 135 Kpa, prowadziłoby to do utrzymania w obrocie postanowienia z dnia [...] maja 1975 r., które jednak z uwagi na uprzednie uchylenie decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. byłoby bezprzedmiotowe. Zdaniem Ministra, poruszona przez S.K. kwestia nie może przemawiać za uchyleniem decyzji Ministra z dnia [...] lipca 2013 r. i stwierdzeniem nieważności decyzji Naczelnika z dnia [...] listopada 1975 r. Wprawdzie względy techniczne przemawiałyby za rozdzieleniem przez Naczelnika rozstrzygnięcia w przedmiocie uchylenia decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. oraz rozstrzygnięcia dotyczącego przejęcia nieruchomości rolnej na własność Państwa za spłaty pieniężne do dwóch różnych decyzji, jednakże pozostawienie tych rozstrzygnięć w jednej decyzji nie stanowi - zdaniem Ministra - uchybienia o takiej doniosłości, że przemawiałoby ono za stwierdzeniem nieważności decyzji Naczelnika z dnia [...] listopada 1975 r. jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Ostatnia kwestia, na której koncentruje się wnioskodawca, dotyczy podpisu widniejącego pod kontrolowaną decyzją. Wnioskodawca wskazuje, że decyzja ta opatrzona jest pieczęcią Naczelnika Miasta i Gminy W S., jednak brak jest podpisu osoby wskazanej na pieczęci. Nie można ponadto ustalić, w oparciu o treść kwestionowanej decyzji, imienia, nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby podpisanej pod decyzją oraz tego, czy była ona upoważniona do jej wydania. Odnosząc się do tego zagadnienia Minister zwrócił uwagę, iż osoba, której podpis widnieje pod decyzją Naczelnika Miasta i Gminy w S., działała z upoważnienia Naczelnika. Wskazuje na to zawarta przy podpisie adnotacja: z/u. Sam podpis został jednak sporządzony tak, że nie jest możliwe ustalenie tożsamości osoby, która go złożyła. W ocenie organu, z chwilą udzielenia upoważnienia do podpisywania decyzji organy administracji publicznej nie tracą swych kompetencji do podpisywania decyzji administracyjnych. Wydanie (ściślej podpisanie) decyzji osobiście przez te osoby w sprawach, w których upoważnili oni do wydania decyzji swych zastępców, czy innych pracowników urzędów, nie będzie stanowić naruszenia przepisów o ich właściwości. Dlatego nie zachodzi tutaj sytuacja analogiczna do tej, jaka ma miejsce w przypadku zawarcia porozumienia w sprawie przeniesienia kompetencji orzeczniczych, np. pomiędzy wojewodą, a wójtem, ponieważ w omawianej tu sytuacji mamy do czynienia nie z przeniesieniem kompetencji, ale z instytucja pełnomocnictwa administracyjnego do działania w imieniu organu upoważniającego. Wynika z tego wniosek, że bez względu na to, kto będzie podpisywał decyzje w zakresie upoważnienia udzielonego np. przez wójta, działać on będzie na jego rachunek i na jego odpowiedzialność. Ma to ten skutek, że wójt jest związany decyzjami wydanymi z jego upoważnienia. Uwzględniając powyższe Minister stwierdził, że kontrolowana decyzja z dnia [...] listopada 1975 r. wydana została na rachunek i odpowiedzialność Naczelnika Miasta i Gminy w S., którego pieczęć wraz z oznaczeniem imienia i nazwiska umieszczona została pod treścią decyzji. Osoba podpisująca decyzję powołała się na fakt udzielenia jej upoważnienia od Naczelnika (użycie adnotacji z/u). Natomiast kwestia braku ustalenia imienia i nazwiska osoby, która fizycznie złożyła podpis, nie stanowi okoliczności decydującej o uznaniu tej decyzji za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ bez względu na to, kto faktycznie podpisał omawianą tu decyzję, jest to decyzja wydana przez Naczelnika Miasta i Gminy w S.. Podsumowując Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi stanął na stanowisku, że decyzja Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r. nie kwalifikowała się do stwierdzenia jej nieważności w oparciu o art. 156 § 1 pkt 2 Kpa. Zebrane materiały nie pozwalają również na uznanie, aby w niniejszej sprawie wystąpiła któraś z pozostałych przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji, określonych w art. 156 § 1 Kpa. Od decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] września 2014 r., nr [...] S.K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie prawa materialnego, a to art. 28 ust. 1 ustawy, art. 156 § 1 pkt 2 Kpa oraz szeregu innych przepisów prawa postępowania administracyjnego. Skarżący wnosi o: 1) uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia; 2) zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że organ w zasadzie nie odniósł się rzeczowo i rzetelnie do argumentacji zawartej we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Skarżący uważa, że obie skarżone decyzje Ministra są wadliwe w stopniu uzasadniającym ich wyeliminowanie z obrotu prawnego. Zdaniem skarżącego, decyzja Naczelnika Miasta i Gminy S. z dnia [...] listopada 1975 r. wydana została z rażącym naruszeniem prawa, dlatego też decyzje wydane w postępowaniu nadzwyczajnym są również wadliwe. Zdaniem skarżącego, organ wadliwie ocenił niezaprzeczalny fakt braku wniosku o zabranie S.K. najlepszych gruntów rolnych. Organ w żadnym miejscu nie wykazał, iż taki wniosek został złożony. W decyzji Naczelnika Miasta i Gminy S., która ma formę formularza, nie określono daty złożenia rzekomego wniosku. Gdyby taki wniosek wpłynął, nie było przeszkody, a nawet istniał obowiązek wskazania tej daty, jako elementu identyfikującego dokument. Organ przeoczył, że każdy dokument wpływający do urzędu musi mieć nadaną datę i numer wpływu. Nie ulega wątpliwości, że organ nie wykazał na podstawie ksiąg korespondencyjnych znajdujących się w Urzędzie Gminy S., że taki dokument wpłynął do Urzędu. Jeżeliby taki wniosek wpłynął do organu, fakt ten winien mieć odzwierciedlenie w książce korespondencyjnej. Organowi umknęło, że w przypadku postępowania wszczynanego na wniosek istotna jest data wpływu wniosku bowiem od tej daty biegną terminy kodeksowe. Tymczasem w decyzji Naczelnika brak jakiekolwiek wzmianki na ten temat. Organ nie podjął także trudu przesłuchania świadków na okoliczność rejestracji wniosków w Urzędzie. Z informacji uzyskanych od osób, którym także odebrano bezprawnie grunty, wynika, że również w innych postępowaniach nie znaleziono żadnej dokumentacji, w tym wniosków poprzedzających wydanie decyzji. Okoliczności powyższe potwierdzają na tym etapie twierdzenie o braku przedmiotowego wniosku, co czyni uzasadnionym zarzut rażącego naruszenia prawa. Argumentacja organu mająca jakoby świadczyć o złożeniu wniosku o pozbawienie skarżącego najlepszych gruntów poraża naiwnością i brakiem rzetelności. Organ nie dostrzega, iż rzetelna, obiektywna argumentacja powinna pochodzić z innych źródeł, niż skarżona decyzja. Dwukrotne powołanie się w blankietowej decyzji na wniosek bez oznaczenia daty jego wpływu i bez przytoczenia jego treści, świadczy raczej o braku wniosku, niż o jego istnieniu. Sądy administracyjne wielokrotnie stwierdzały, że wniosek o wywłaszczenie oprócz tego, iż powinien być złożony w Warunkach pełnej swobody (bez jakiekolwiek nacisku) powinien ponadto zawierać precyzyjnie określone grunty podlegające wywłaszczeniu. lnsynuacją jest twierdzenie, że S.K. pobrał jakieś pieniądze, bez wskazania jego podpisu potwierdzającego ich odbiór. Organowi umyka, że pieniądze w banku wydaje się petentom za pokwitowaniem. W totalitarnym państwie bank spółdzielczy mógł postawić dowolną pieczęć na dowolnym dokumencie. Minister zupełnie się pogubił we wnioskowaniu. Z jednej strony twierdzi, że S.K. prosił naczelnika o pozbawienie go własności najlepszych działek rolnych, z drugiej strony z decyzji wynika, że działki były obsiane zbożem, co powodowało, że Naczelnik mógł na nie wejść dopiero po żniwach (latem 1976 r.). Na decyzji wydanej dnia [...] listopada 1975 r. naniesiono adnotację dnia [...] marca 1976 r., iż dopiero z tą datą, czyli po czterech miesiącach stała się prawomocna. Organ nie zbadał, co działo się z tą decyzją do daty uprawomocnienie się. Z reguły decyzja staje się ostateczna i prawomocna z upływem terminu wniesienia odwołania. Na wniesienie odwołania organ wyznaczył dwa tygodnie od doręczenia decyzji. Decyzja doręczona stronie nie może mieć jednocześnie adnotacji, że jest prawomocna. Naniesienie tego rodzaju adnotacji formalnie zamyka drogę do wniesienia odwołania bowiem od decyzji prawomocnych odwołanie nie przysługuje. Organ nie zauważył, a przez to nie przeprowadził analizy informacji o czasach, w jakich nastąpiło faktyczne wywłaszczenie skarżącego. W istocie liczyła się wówczas wyłącznie decyzja polityczna, a cała reszta, w tym procedura administracyjna, miała znaczenie wtórne, o czym zaświadcza badane postępowanie z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na poparcie swego stanowiska skarżący przytoczył fragmenty uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 1 października 2004 r., sygn. akt IV SA 4751/03 oraz wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1214/11, dotyczących przejęcia w tym samym trybie innych gruntów z terenu "[...]". Zdaniem skarżącego, aby wykazać podstawę do wydania zaskarżonego orzeczenia Minister winien był wykazać nie tylko fizyczne istnienie wniosku właściciela nieruchomości o wszczęcie postępowania, ale przede wszystkim, iż wniosek ten zawiera wyraźne oświadczenie woli o zgodzie na przejęcie tej nieruchomości. Istnienia żadnej z tych przesłanek organ nie wykazał. Zarzut braku jakiekolwiek dokumentacji świadczącej o złożeniu wniosku nie został podważony przez organ. Dokumentacji takiej nie stanowi późniejszy Akt Własności Ziemi, czy wypisy z ewidencji gruntów bądź dokumenty z innego postępowania. Skarżący zauważył, że zdaniem organu, zaniechanie (domniemane) wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika z 1975 r. przemawia przeciw twierdzeniu skarżącego, że przejęcie gruntu nastąpiło wbrew jego woli. Taki sposób argumentacji organu został zdyskwalifikowany przez NSA w wymienionym wyroku. NSA wskazał, że przeprowadzenie dowodu na okoliczność negatywną (braku wniosku) jest z punktu widzenia logiki niemożliwe. Nie można przecież udowodnić. że czegoś się nie zrobiło. NSA stwierdził też, że poszukiwanie potwierdzenia w treści decyzji okoliczności, którą strona kwestionuje (złożenie wniosku), w sytuacji prowadzenia postępowania nadzorczego kontrolującego tę właśnie decyzję i tę okoliczność, pozostaje w sprzeczności z ideą postępowania nadzorczego. To samo dotyczy argumentu o zasadzie trwałości decyzji administracyjnej, której nie może niweczyć domniemanie niezłożenia wniosku o przejęcie gospodarstwa. Minister zupełnie zignorował okoliczność., iż od stycznia 1975 r. toczyło się już postępowanie wywłaszczeniowe w odniesieniu do przedmiotowej nieruchomości, gdy tymczasem WSA w Warszawie w powołanym wyżej orzeczeniu podkreślił kluczowe znaczenie tego faktu w styczniu 1975 r. było wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie przymusowego wykupu gruntów rolnych o ogólnym obszarze [...] ha położonych na terenie [...]. Zdaniem skarżącego, ustalenie to, powinno być brane pod uwagę przy ocenie materiału dowodowego. Wyjaśnia bowiem sytuację, w której kilkudziesięciu rolników jakoby zapragnęło w jednym czasie, w odniesieniu do tego samego terenu, przekazać Państwu swoje najlepsze grunty. Było powszechną tajemnicą, iż na mocy decyzji politycznej ówczesnego I sekretarza KW PZPR w K. na zabranych terenach miała być utworzona rolnicza spółdzielnia produkcyjna. Po faktycznym wywłaszczeniu rolników postała Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna ,,[...]". Zdaniem wnioskodawcy okoliczność ta wyjaśnia pozorowanie prowadzenia postępowania administracyjnego, którego rozstrzygnięcie było wiadome przed jego wszczęciem. W tych okolicznościach nieuzasadnione jest sugerowanie przez organ, iż brak w aktach określonych dokumentów, to wynik upływu czasu. W przywołanym wyżej orzeczeniu WSA w Warszawie wypowiedział twierdzenie, że w sprawach przekazania nieruchomości niezbędne jest precyzyjne, wypowiedziane w swobodny sposób, pozbawiony jakiekolwiek nacisku, oświadczenie woli wnioskodawcy. Jeżeli nie ulega wątpliwości, iż od [...] stycznia 1975 r. toczyło się, wszczęte z urzędu, postępowanie administracyjne w sprawie przymusowego wykupu gruntów rolnych na terenie[...], obejmujące także grunty S.K., to nie sposób racjonalnie dowodzić, iż możliwe było złożenie wniosku o przejęcie gruntów w warunkach swobodnej decyzji (rażące naruszenie prawa). Nacisk władzy administracyjnej i politycznej był oczywisty stąd też ocena zachowania osoby wywłaszczanej winna być dokonana w kontekście art. 87 Kc. Skarżący zauważył, że ze względów prawnych było niedopuszczalne wszczynanie postępowania administracyjnego w sytuacji, gdy toczyło się inne postępowanie administracyjne, którego przedmiotem były te same grunty (rażące naruszenie prawa). Organ nie dostrzegł, iż nie jest prawnie dopuszczalne uchylenie w trybie decyzji wydanej w postępowaniu zwykłym, decyzji wydanej w innym postępowaniu administracyjnym (rażące naruszenie prawa). Organ nie dostrzegł, że coś, co Naczelnik nazwał "decyzją" w istocie wszczynało postępowanie o przymusowym wywłaszczeniu, zatem nie było decyzją. Zatem organ zupełnie bezrefleksyjnie powołał się na przepisy Kpa o uchylaniu decyzji, na mocy których strony nie nabyły prawa. Organ nie dostrzegł, że zarówno przed wydaniem decyzji o przejęciu gruntów S.K., jak i przed wydaniem decyzji o uchyleniu decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. Naczelnik zobowiązany był poinformować rzekomego wnioskodawcę o możliwości zapoznania się ze zgromadzoną dokumentacją sprawy i o możliwości wypowiedzenia się. Naczelnik obowiązku tego nie dochował, przez co rażąco naruszył prawo. Jak się wydaje, informowanie strony - w ocenie Naczelnika - nie było w tej sprawie celowe, gdyż nie istniały przecież jakiekolwiek akta sprawy, a rzekomi wnioskodawcy i tak nie mieli nic do powiedzenia. Organ przeoczył, iż postępowanie wywłaszczeniowe wszczyna się z urzędu w sytuacji, gdy właściciel nie chce dobrowolnie pozbyć się nieruchomości. W tej sytuacji okoliczność, iż w styczniu 1975 r. zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie przymusowego wywłaszczenia rolników, przemawia za ustaleniem, iż wcześniej Naczelnik podjął nieskuteczne próby uzyskania od rolników wskazanych nieruchomości na zasadzie dobrowolności. Argument organu, iż S.K. nie odwołał się wówczas od decyzji wywłaszczeniowej, co jakoby potwierdza jej zgodę na wywłaszczenie, nie mieści się w kategorii racjonalnych dowodów gromadzonych w toku postępowania administracyjnego, na co wskazał NSA w wyroku z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1214/11, a także wskazuje na brak znajomości stosunków społeczno-politycznych w tamtym czasie. Nie mieści się także w katalogu przesłanek badanych w toku postępowania nieważnościowego. Organowi umknęło, że za sprzeciwianie się decyzji politycznej o wywłaszczeniu groziły w państwie totalitarnym szykany. Należy także pamiętać, że w zasadzie nie istniały takie stanowiska pracy, które nie byłyby zależne od Państwa nadzorowanego przez PZPR. Znana była także praktyka nie przyjmowania odwołań od decyzji wywłaszczeniowych, bądź ich nierejestrowania. W tym kontekście argumentacja organu wydaje się nieracjonalna bowiem nie uwzględnia realiów tamtych czasów. Jest poza sporem, iż nie jest prawnie dopuszczalne wszczynanie, a jeżeli już zostało wszczęte, prowadzenie postępowania administracyjnego, jeżeli jest w toku inne postępowanie administracyjne o charakterze prejudycjalnym. Uchylenie decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. nie oznaczało, że sprawa została zamknięta bowiem od decyzji uchylającej przysługiwało odwołanie. Organ nie dostrzegł, że postępowanie kończy się decyzją rozstrzygającą, co do istoty lub umarzającą postępowanie, gdy jest bezprzedmiotowe. Nie uchyla się aktu wszczynającego to postępowanie. Wskazane wyżej wady przedmiotowej decyzji Naczelnika Miasta i Gminy S., nazwane przez Organ uchybieniami technicznymi, wskazujące na wielokrotne naruszenie zasady legalizmu, same w sobie kwalifikują tę decyzję do rozstrzygnięcia z urzędu, w myśl art. 6 i 7 Kpa, stwierdzającego jej nieważność. Zarzut brak aktywności S.K. w zakresie kwestionowania przedmiotowej decyzji nie odpowiada stanowi faktycznemu bowiem S.K. wcześniej podnosił swój sprzeciw wobec tej decyzji w ustnych wystąpieniach wobec urzędników gminnych. Twierdzenie organu, iż przedmiotowa decyzja Naczelnika Miasta i Gminy S. objęta jest domniemaniem zgodności z prawdą, nie znajduje oparcia w przepisach postępowania administracyjnego bowiem zasada ta odnosi się wyłącznie do dowodów badanych w postępowaniu administracyjnym. Tymczasem wymieniona decyzja Naczelnika nie ma takiego charakteru w tym postępowaniu. Nie może zresztą być tak, że dany dokument jest badany w nadzwyczajnym postępowaniu administracyjnym i jest jednocześnie dowodem poświadczającym ustalenia w nim zawarte. Twierdzenie organu o możliwości dalszego prowadzenia produkcji towarowej na pozostałym areale tj. [...] arach gruntów leśnych i łące jest całkowicie dowolne. Organ w istocie sam zaprzecza temu twierdzeniu wskazując, że dalsza rolnicza produkcja towarowa możliwa byłaby wyłącznie po wybudowaniu ,,inspektów ogrodniczych" Organowi umknęło jednak, że prowadzenie działalności rolniczej w inspektach ogrodniczych nie stanowi prowadzenia towarowej produkcji rolnej, w rozumieniu wymienionej ustawy. Ponadto pozostawiony teren obejmujący działkę zabudowaną, na której zamieszkuję skarżący oraz las ostał się jedynie dlatego, że nie znajduje się na "[...]". Zupełnie nieprzekonująca jest wypowiedź organu odnośnie podpisu pod decyzją Naczelnika Miasta i Gminy S.. Organ badając sprawę winien był z urzędu dostrzec wady podpisu złożonego pod decyzją z 1975 r. Pod decyzją widnieje pieczęć Naczelnika Miasta i Gminy S., jednakże brak jest podpisu osoby wskazanej na pieczęci. Tymczasem, w myśl art. 107 § 1 Kpa, elementem konstytuującym decyzję jest jej prawidłowe podpisanie: podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji. Nie ulega wątpliwości, iż nie jest możliwe ustalenie, w oparciu o treść kwestionowanej decyzji: imienia, nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby podpisanej pod decyzją. Nie sposób także ustalić, czy była ona upoważniona do wydania przedmiotowej decyzji. Minister z pewnością nie ustalił, że osoba podpisana pod decyzją była uprawniona do jej podpisania. Bez tego ustalenia pozostaje nierozstrzygnięte, czy w sprawie istnieje decyzja administracyjna w rozumieniu ustawy. Nie ulega wątpliwości, iż organ w toku mniejszego postępowania w istocie nie zgromadził żadnej dokumentacji dotyczącej decyzji Naczelnika z 1975 r. W efekcie rozstrzygnięcie opiera się na nieuprawnionych domniemaniach. W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał prezentowane w sprawie stanowisko. Dodatkowo wskazał, że brak w treści kwestionowanej decyzji daty wniosku nie przemawia za rażącym naruszeniem prawa, ponieważ data wniosku nie stanowiła obligatoryjnego elementu decyzji o przejęciu części nieruchomości na własność Państwa. Bezcelowe było zatem ustalanie faktu rejestracji wniosku w urzędzie poprzez przesłuchanie świadków. Poza tym organ wskazał, że przywołany wyrok NSA z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1214/11 nie jest miarodajny dla niniejszej sprawy. Wyrok ten zapadł w warunkach związania oceną prawną wynikającej z wcześniejszego wyroku WSA w Warszawie wydanym w sprawie o sygn. akt IV SA/Wa 1031/09, a poza tym zapadł on na tle innego stanu faktycznego, ponieważ w niniejszej sprawie fakt doręczenia decyzji nie został przez skarżącego zakwestionowany, a zatem brak wniesienia odwołania od decyzji z 1975 r. świadczy o tym, że decyzja o przejęciu gruntów zapadła na skutek wniosku. Jeżeli chodzi o kwestię powołania się w treści decyzji na złożony wniosek organ wskazał, że NSA w wyroku z dnia 9 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 2384/12 wskazał, że kwestionowana decyzja jest dokumentem urzędowym i korzysta z domniemania przewidzianego w art. 76 Kpa oraz że nie jest dopuszczalne prowadzenie dowodów z zeznań świadków lub z przesłuchania stron przeciwko treści decyzji. Podobne stanowisko zaprezentował WSA w Warszawie w wyroku z dnia 15 września 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 156/14. Odnosząc się do kwestii prowadzonej towarowej produkcji rolnej organ wskazał, że pojęcie to nie zostało ustawowo zdefiniowane. Wobec tego nie można przyjąć, że prowadzenie działalności rolniczej w inspektach ogrodniczych nie jest prowadzeniem towarowej produkcji rolnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga jest uzasadniona. Sąd podziela stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przedstawioną w zaskarżonej decyzji argumentację, co do tego, że S.K. spełniał wymienione w art. 28 ust. 1 i 2 ustawy przesłanki w zakresie braku uprawnień do uzyskania renty i możliwości przeznaczenia pozostałej części jego gospodarstwa rolnego do prowadzenia towarowej produkcji rolnej. Trafne jest też stanowisko Ministra, że decyzja Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...] została podpisana z upoważnienia tergo organu, choć widniejący podpis jest nieczytelny. Nie można natomiast zgodzić się z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że w tej konkretnej sprawie został spełniony, wynikający z art. 28 ust. 1 ustawy, wymóg złożenia przez S.K. wniosku o przejęcie przez Państwo za spłaty pieniężne części gruntów wchodzących w skład jego gospodarstwa rolnego obejmującej działki nr [...] i [...], położone w S.. Z pisma Urzędu Miasta i Gminy w S. z dnia 19 września 1995 r., nr [...], który był dysponentem akt sprawy zakończonej decyzją Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...], wynika, że w dokumentacji brak jest wniosku o przekazanie przedmiotowej nieruchomości na Skarb Państwa za spłaty pieniężne. S.K. przesłuchany w siedzibie Urzędu Miasta i Gminy w S. w charakterze strony, pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oświadczył, że nie składał wniosku o wykup nieruchomości rolnych oznaczonych jako działki nr [...] i [...] (protokół z dnia [...] marca 2006 r.). W piśmie z dnia 18 lutego 2013 r. skarżący oświadczył, że nie składał wniosku o przejęcie tych gruntów przez Skarb Państwa. Ze znajdującej się w aktach sprawy decyzji Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] stycznia 1975 r., nr [...] wynika, że w stosunku do przedmiotowego gruntu, jeszcze przed wydaniem kwestionowanej decyzji z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...], zostało wszczęte postępowanie o jego przymusowy wykup na podstawie ustawy z dnia 24 stycznia 1968 r. o przymusowym wykupie nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 3, poz. 14 ze zm.), co świadczy o tym, że właściciel spornych gruntów nie zamierzał pozbywać się części swego gospodarstwa w zamian za należności pieniężne. W aktach sprawy brak dowodu na to, że S.K. doręczono decyzję z dnia [...] listopada 1975 r. lub że odebrał jej odpis osobiście w siedzibie organu. Nie można zatem uznać, że brak wniesienia odwołania od tej decyzji świadczy o tym, że właściciel spornych gruntów złożył wniosek o wykup, bo nie kwestionował treści decyzji. Poza sporem jest to, że w decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. pojawiają się sformułowania – " (...) po rozpatrzeniu wniosku", czy "(...) złożył wniosek", jednakże nie można pomijać tego, że zwroty te są elementem formularza decyzji, stosowanego przez organ w tego rodzaju sprawach. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1214/11 (wydanym w podobnym stanie faktycznym w sprawie dotyczącej przejęcia przez Państwo innego gospodarstwa rolnego w S.) nie do zaakceptowania jest stanowisko organu nadzoru, że strona w żaden sposób nie udowodniła, że jej rodzice nie złożyli stosownego wniosku. Tymczasem przeprowadzenie dowodu na okoliczność negatywną jest z punktu widzenia logiki niemożliwe. Nie można przecież udowodnić, że czegoś się nie zrobiło. Dlatego też strona nie miała nawet możliwości wykazania ponad wszelką wątpliwość, czego oczekiwał od niej organ nadzoru, że wniosek o przejęcie gospodarstwa przez Państwo nie został złożony. Zatem jeśli organ twierdzi, że było przeciwnie, to on właśnie zobowiązany był do udowodnienia, że wniosek został złożony. Do tego zresztą zobowiązuje go na gruncie Kpa zasada oficjalności. W ocenie NSA, nie do zaakceptowania jest też teza o złożeniu wniosku wynikającym z tego, że w sentencji i uzasadnieniu decyzji z 1975 r. organ powołał się na fakt złożenia takiego wniosku. NSA uznał, że poszukiwanie potwierdzenia w treści decyzji okoliczności, którą strona kwestionuje, w sytuacji prowadzenia postępowania nadzorczego kontrolującego tę właśnie decyzję i tę okoliczność, pozostaje w sprzeczności z ideą postępowania nadzorczego. To samo dotyczy argumentu o zasadzie trwałości decyzji administracyjnej, której nie może niweczyć domniemanie niezłożenia wniosku o przejęcie gospodarstwa. Zdaniem NSA, wniosku takiego po prostu nie ma, a zatem przyjąć należy, że go nigdy nie było. Dopiero udowodnienie, że jednak był, mogłoby doprowadzić do uznania, że decyzja z 1975 r. nie naruszała rażąco art. 28 ust. 1 ustawy. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że w sytuacji, gdy S.K. twierdzi, że wniosku o przejęcie gruntów stanowiących część jego gospodarstwa rolnego nie składał, akta sprawy zakończonej decyzją z dnia [...] listopada 1975 r., nr [...] nie zwierają wniosku strony, Burmistrz Miasta i Gminy w S. (dysponent akt sprawy o przejęcie nieruchomości) stwierdził, że brak jest wniosku, a Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w postępowaniu nadzorczym nie udowodnił, że wniosek taki został złożony, należało przyjąć, że decyzja Naczelnika Miasta i Gminy w S. z dnia [...] listopada 1975 r. została wydana z oczywistym, a więc rażącym naruszeniem przepisów art. 28 ust. 1 i 2 ustawy. Przepisy te jasno wskazywały, że przejęcie przez Państwo części nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, mogło nastąpić tylko i wyłącznie na wniosek rolnika (właściciela gospodarstwa rolnego – art. 1 ustawy). Oceny Sądu nie zmienia to, że w piśmie z dnia 2 marca 1994 r. S.K. domagał się wypłaty ekwiwalentu pieniężnego za zabraną ziemię i to, że na decyzji z 1975 r. widnieje stempel "zapłacono", który może potwierdzać wypłatę należności pieniężnych za przejęcie gruntów przez Państwo. Strona ma prawo do poszukiwania ochrony prawnej w postępowaniu nadzorczym mimo, że otrzymała należne jej środki pieniężne bądź do domagania się wypłaty należności pieniężnej i do wniesienia żądania stwierdzenia nieważności decyzji o przejęciu części gruntów gospodarstwa rolnego. Zdaniem Sądu, o wydaniu decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. z rażącym naruszeniem prawa świadczy również to, że w sprawie o przejęcie nieruchomości przez Państwo Naczelnik Miasta i Gminy w S. orzekł jednocześnie o uchyleniu swojej decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r., nr [...] o wszczęciu postępowania w przedmiocie przymusowego wykupu nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i [...]. Sąd zwraca uwagę, że w ówczesnych warunkach ustrojowych Polska Rzeczpospolita Ludowa prowadziła planową politykę zapewniającą stały wzrost towarowej produkcji rolniczej. W związku z tym Państwo otaczało opieką indywidualne gospodarstwa rolne pracujących chłopów i udzielało im pomocy w celu zwiększenia produkcji (art. 9 ust. 2 i art. 10 ust. 1 Konstytucji PRL z dnia 22 lipca 1952 r. – Dz. U. Nr 33, poz. 232 ze zm.). Realizacja tej polityki znajdowała rozwinięcie w ustawach szczególnych. Ówczesne ustawodawstwo przewidywało dwie grupy regulacji dotyczących pozyskania gruntów rolnych, czy gospodarstw rolnych na własność Państwa. Jedną grupę stanowiły rozwiązania o charakterze przymusowym, obligującym Państwo do przejęcia nieruchomości indywidualnego rolnika. Przykładem jest tu ustawa z dnia 24 stycznia 1968 r. o przymusowym wykupie nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych. Drugą grupę stanowiły regulacje dające Państwu tylko możliwość przejęcia tego rodzaju mienia. Takie rozwiązania przewidywał np. art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. o zmianie dekretu z dnia 18 kwietnia 1955 r. o uwłaszczeniu i o uregulowaniu innych spraw, związanych z reformą rolną i osadnictwem rolnym (Dz. U. z 1957 r. Nr 39, poz. 174 ze zm.), czy art. 9 i art. 28 ustawy. W niniejszej sprawie wystąpiła taka oto sytuacja, w której Naczelnik Miasta i Gminy w S. zastosował fakultatywny tryb przejęcia części gruntów wchodzących w skład gospodarstwa rolnego S.K., mimo, że nie zostało jeszcze zakończone ostateczną decyzją postępowanie w zakresie obligatoryjnego przejęcia tegoż mienia. Trzeba mieć na uwadze, że Naczelnik Miasta i Gminy w S. w dacie wydania kwestionowanej decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. był związany wydaną wcześniej decyzją z dnia [...] stycznia 1975 r., nr [...] o wszczęciu postępowania w sprawie przymusowego wykupu spornych gruntów (art. 102 Kpa). Decyzja ta została doręczona stronie w dniu 18 marca 1975 r. Naczelnik Miasta i Gminy w S. nie był uprawniony do wydania decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. o przejęciu nieruchomości, skoro jednocześnie tą decyzją uchylił decyzję z dnia [...] stycznia 1975 r. wszczynającą przymusowy wykup gruntów. Kwestionowana decyzja, w części orzekającej o uchyleniu decyzji z dnia [...] stycznia 1975 r. nie podlegała bowiem wykonaniu przed upływem terminu do wniesienia odwołania (art. 113 § 1 Kpa) i nie była ostateczna. W konsekwencji Naczelnik Miasta i Gminy orzekając o przejęciu nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i [...] działał w warunkach toczącego się postępowania o przymusowy wykup przedmiotowych gruntów rolnych. Naczelnik Miasta i Gminy w S. w decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. połączył orzekanie w trybie zwykłym (o przejęciu części spornych gruntów) z orzekaniem w trybie nadzwyczajnym, o którym mowa w art. 135 Kpa, co było niedopuszczalne, gdyż były to dwie różne sprawy administracyjne. Zdaniem Sądu, takie działanie organu świadczyło o wydaniu kwestionowanej decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. w warunkach rażącego naruszenia art. 28 i art. 31 ust. 1 ustawy w zw. z art. 102 i art. 113 § 1 Kpa, biorąc pod uwagę oczywistość tego naruszenia i skutki jaki wywołała ta decyzja odbierając S.K. większą część majątku nieruchomego. Sąd uznał, że, w tej konkretnej sprawie, stwierdzone kwalifikowane naruszenie prawa miało większą wagę, aniżeli stabilność ostatecznej decyzji z dnia [...] listopada 1975 r. Wobec tego Sąd stwierdził, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w obu decyzjach wydanych w sprawie nadzorczej, dokonał błędnej oceny legalności kwestionowanej decyzji, w aspekcie wady nieważności polegającej na wydaniu decyzji z rażącym naruszeniem prawa, na tle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przez co naruszył przepis art. 156 § 1 pkt 2 Kpa, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. W ponownie prowadzonym postępowaniu Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi weźmie pod uwagę zaprezentowaną w niniejszym wyroku oceną prawną. Organ nadzoru wyjaśni, czy w niniejszej sprawie wystąpiły przeszkody do stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 § 2 Kpa. W zależności od poczynionych ustaleń organ wyda stosowne rozstrzygnięcie, które uzasadni zgodnie z wymogami art. 107 § 3 Kpa. Biorąc to wszystko pod uwagę Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, art. 152 oraz art. 200 i art. 205 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło