VI SA/Wa 2336/14
WyrokWSA w Warszawie2015-03-30
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Czarnecki, Piotr Borowiecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przewóz towaru samochodem służbowym, obejmująca załadunek, przewóz i rozładunek, zawarta jako umowa "o dzieło", powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca przewozu towaru samochodem służbowym, obejmująca czynności takie jak załadunek, przewóz i rozładunek, nawet jeśli została nazwana umową "o dzieło", w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było to, że umowa nie zakładała wykonania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła), lecz zobowiązywała do starannego działania w ramach powtarzalnych czynności. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Pana M. W. z tytułu realizacji umów zlecenia zawartych z A. Sp. z o.o. Organy administracji uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług (zleceniem), co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno Pan M. W., jak i A. Sp. z o.o. wnieśli skargę do sądu administracyjnego, domagając się uchylenia decyzji i orzeczenia o braku obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę jako bezzasadną.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Piotr Borowiecki Protokolant ref. staż. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 marca 2015 r. sprawy ze skargi wniesionej przez M. W. i A. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. przy piśmie z dnia [...] lipca 2009 r. znak: [...] oraz z dnia [...] grudnia 2009 r., znak: [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej podlegania przez m.in. Pana M. W. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu realizacji umów zlecenia zawartych z A.
Sp. z o.o. w B., zwaną dalej "płatnikiem składek".
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie przedstawionych dokumentów, decyzją nr [...] z dnia [...] lutego 2010 r. stwierdził, iż Pan M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z A. Sp. z o.o. w B., w okresach: [...].
Od tej decyzji Pan M. W. wniósł w dniu [...] lutego 2010 r. odwołanie. Odwołanie zostało wniesione w terminie.
Rozpatrując odwołanie Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2010 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Na decyzję Prezesa NFZ Pan M. W., reprezentowany przez radcę prawnego złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 991/10 uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję dyrektora [...] OW NFZ stwierdzając, że skarga jest zasadna z innych powodów niż wnosił skarżący. Sąd stwierdził, że w toku postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie, wbrew przepisom art. 10 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej "k.p.a.", A. Sp. z o.o. nie brała udziału w charakterze strony, jak również nie zostały jej doręczone decyzje organów I i II instancji. W ocenie sądu A. ma status strony
w postępowaniu administracyjnym, ponieważ po ustaleniu, iż skarżący podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu będzie ona płatnikiem składek. Naruszenie art. 10 § 1 i art. 61 § 4 k.p.a. stanowi, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. podstawę do wznowienia postępowania. We wznowionym postępowaniu A. będzie brała udział na prawach strony.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia złożył skargę kasacyjną od ww. wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 31 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1419/10 oddalił skargę, podtrzymując stanowisko sądu I instancji, że A., jako płatnik składek jest stroną postępowania.
Ponownie rozpatrując sprawę dyrektor [...] OW NFZ decyzją nr [...] z dnia [...] września 2013 r. ustalił, że Pan M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z A. Sp. z o.o.
w B., w okresach: [...].
Decyzja została doręczona stronom postępowania w dniu [...] października 2013 r.
Od w/w decyzji Pan M. W. wniósł w dniu [...] października 2014 r. odwołanie. Odwołanie wniesione zostało w terminie.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia [...] lutego 2014 r., znak: [...], poinformował Pana M. W., że na podstawie art. 10 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Jednocześnie Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia [...] lutego 2014 r. znak: [...], poinformował płatnika składek, że na podstawie art. 10 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Płatnik składek pismem z dnia [...] marca 2014 r., podtrzymał swoje twierdzenie, iż zawierane umowy były umowami o dzieło. Do pisma dołączono pismo Pana J. K. z dnia [...] marca 2014 r., w którym poinformował : (...) sądzę, że wykonywane prace były umowami o dzieło, gdzie z powierzonych mi zadań musiałem wykazać się za każdym razem konkretnym rezultatem".
Decyzją z dnia [...] maja 2014 r. o nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania z dnia [...] października 2013 r., wniesionego pisemnie przez Pana M. W. od decyzji nr [...] z dnia [...] września 2013 r., wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ w sprawie ustalenia, że Pan M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z A. Sp. z o.o.
w B., w okresach: [...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu decyzji wskazał między innymi, że w okresie objętym zaskarżoną decyzją oraz poprzedzającą ją decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn, zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach".
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 poz. 121.), zwanej dalej "k.c." stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442, z późn. zm.) zwanej dalej "ustawą o systemie", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie.
Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności.
Sporną kwestią w powyższej sprawie było ustalenie charakteru umowy łączącej Pana M. W. oraz płatnika składek. W ocenie organów orzekających w sprawie, umowa podpisana przez strony jest umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Płatnik składek zawarł z Panem M. W. umowy o dzieło polegające na przewożeniu towarów samochodem służbowym oraz na podstawieniu samochodu do załadunku i wyładunku.
Płatnik składek stoi na stanowisku, że zawierane umowy miały na celu obsłużenie dodatkowych zamówień tylko w okresach, w których nie mogły być one zrealizowane przez zatrudnionych pracowników. Zwiększenie odpowiedzialności "profesjonalisty" wykonującego poszczególne zadania za osiągnięty rezultat było wyznacznikiem zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy starannego działania. Czynności przewozu, załadunku i rozładunku miały być wykonywane poprzez osiągnięcie rezultatu. Okazjonalny charakter wykonywanych czynności, zdaniem A., przesądzał o braku podstaw do zwiększenia zatrudnienia i zawarcia umowy o stałym charakterze.
W ocenie organu rozpatrującego odwołanie prawidłowo przyjął organ I instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Skargę na powyższe rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli jednym pismem Pan M. W. i A. Sp. z o.o.
w B..
Skarżący domagali się uchylenia zaskarżonej decyzji i orzeczenia o braku obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego w stosunku do skarżącego M. W..
Decyzji zarzucili:
- naruszenie prawa materialnego co miało wpływ na wynik sprawy,
w szczególności art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ustawy z dnia 27.08.2004 r.
o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 164 z 2008 r. poz. 1027 ze zm.) w związku z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 13.10.1998 r., art. 627 k.c., poprzez objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób świadczących pracę na rzecz A. sp. z o.o.
w B. na podstawie umów o dzieło,
- naruszenie przepisów postępowania co miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności art. 7, art. 75, art. 77, art. 78, art. 80 i art. 107 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji bez rzetelnego ustalenia stanu faktycznego , który potwierdzałby, iż zawarte umowy mają cechy umów zlecenia a umowy o dzieło zostały zawarte tylko w celu obejścia ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
W uzasadnieniu skargi wskazali między innymi, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z umową o dzieło. Skarżący podkreślili, że na etapie wydawania decyzji Fundusz dokonał samodzielnej, bezpodstawnej zamiany okresów na jakie były zawierane umowy, w wyniku czego umowy o dzieło załączone do protokołu kontroli zawierane okazjonalnie na "z góry" określoną ilość konkretnych przewozów stały się okresowymi umowami zlecenie na okres od dnia pierwszego przewozu do dnia ostatniego przewozu określonego konkretną datą.
Skarżący podkreślili, że przedmiotem zawieranych umów był załadunek towaru w ściśle określonym dniu w określonym miejscu, dostarczenie ładunku w określonym czasie w określone miejsce oraz rozładunek towaru.
Przyjmujący zlecenie odpowiadał za to, iż towar utracił lub zniszczył. Strony z góry wiedziały jaki skutek chcą osiągnąć i było to możliwe przez osobę przyjmującą zlecenie. Strony podpisując umowę przykładowo na dwa przewozy w danym miesiącu nie wiedziały, czy potrzeba przewozu zajdzie w następnym miesiącu. Nie było konieczności zatrudnienia kolejnego pracownika lub osoby na umowy zlecenie, gdyż były miesiące, w których nie było zapotrzebowania na dodatkowe przewozy /maj, czerwiec, lipiec, sierpień, październik, grudzień 2006 r., marzec, sierpień, wrzesień, październik 2007 r., styczeń, luty, kwiecień, grudzień 2008 r./ a miesięcy tych nie można było z góry przewidzieć. Celem zatem zawieranych umów o dzieło było obsłużenie dodatkowych zamówień tylko w tych okresach, w których A. nie mogła tego zrealizować samodzielnie. Wykonawca odpowiadał w pełni za powierzony samochód, towar i dokumenty z tym związane. A. nie była zainteresowana zawarciem umowy opartej na starannym działaniu zamierzającym do osiągnięcia rezultatu lecz na jego osiągnięciu. Czynności przewozu, załadunku i rozładunku miały być tak długo wykonywane, aż rezultat zostanie osiągnięty.
W przedmiotowej sprawie A. skorzystała z usług podmiotu nie będącego profesjonalnym przewoźnikiem co oznacza, iż nie doszło do zawarcia umowy przewozu. Nie zwalnia to jednak A. z odpowiedzialności wobec swego zleceniodawcy na podstawie art. 474 k.c. Nie oznacza to również, iż osoba faktycznie wykonująca umowę przewozu nie odpowiada wobec A. za prawidłowe wykonanie przewozu. Zawarte umowy mają charakter umów o dzieło, na podstawie których przyjmujący zlecenie odpowiada wobec A. za nieosiągnięcie rezultatu, tj. za nie dostarczenie powierzonych rzeczy do celu w stanie nienaruszonym, niewykonanie umowy w określonym z góry terminie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Odnosząc się do zarzutu, że w spornych umowach wskazano konkretne dni wykonania przewozu, organ wskazał, że przykładowo w umowach: [...], strony określiły dzień rozpoczęcia i dzień zakończenia wykonywania umowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowa zawarta przez skarżącą jako płatnika z Panem M. W. - drugim skarżącym była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analiz były umowy polegające na przewożeniu towaru samochodem służbowym oraz na podstawieniu samochodu do załadunku i wyładunku. W aktach administracyjnych znajdują się kserokopie tych umów, które zostały sporządzone na typowych drukach.
W umowie nie zaznaczono, że praca ta ma być wykonana osobiście przez Pana M. W.. Zawarta umowa nie zawiera ponadto określenia konkretnego rezultatu.
W ocenie Sądu powyższy materiał dowodowy pozwolił organowi na dokonanie prawidłowej oceny, że umowa z uczestnikiem postępowania stanowiła o ciągu określonych czynności starannego działania polegającym na podstawieniu samochodu do załadunku, przewiezieniu towaru a następnie na podstawieniu samochodu do wyładunku, które to czynności były czynnościami powtarzalnymi zmierzającym do osiągnięcia skutku w postaci przewiezienia towaru. W ocenie Sądu powyższy przedmiot umowy wskazuje na zadania jakie stawia się kierowcy pojazdu. Tak określony przedmiot umów nie mógł być kwalifikowany jako wykonanie dzieła. Praca kierowcy stanowi w istocie świadczenie usług. Ponadto tak określony rodzaj pracy - po spełnieniu dalszych warunków przewidzianych przez art. 22 § 1 k.p. - mógłby zostać uznany jako wykonywanie pracy starannie i sumiennie w ramach stosunku pracy, a nie umów prawa cywilnego.
W niniejszej sprawie w ocenie Sądu skarżący otrzymywał wynagrodzenie za wykonanie czynności, a nie za osiągnięcie konkretnego rezultatu.
Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że płatnik zawierał z uczestnikiem – skarżącym M. W. szereg umów określonych jako umowy "o dzieło", zaś ich przedmiotem było wykonywanie pracy "kierowcy". Umowy między stronami były zawierane na okresy krótkie w niektórych umowach określano z góry terminy przewozów. Skarżąca A. wskazała, że umowy były zawierane tylko w tych okresach, w których wszystkich kursów nie mogli obsłużyć pracownicy. Tak określony przedmiot umów nie mógł być kwalifikowany jako wykonanie dzieła. Praca kierowcy stanowi w istocie świadczenie usług. Ponadto tak określony rodzaj pracy - po spełnieniu dalszych warunków przewidzianych przez art. 22 § 1 k.p. - mógłby zostać uznany jako wykonywanie pracy starannie i sumiennie w ramach stosunku pracy, a nie umów prawa cywilnego.
Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie organy prawidłowo zebrały materiał dowodowy i dokonały prawidłowej jego oceny uznając, że czynności wykonywane przez – skarżącego M. W. miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przewiezienia towaru jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały one bowiem z pewnych powtarzalnych prac nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się bowiem do wykonywania czynności ściśle powtarzalnych, a skarżąca nie wymagała osobistego wykonania tej pracy-usługi przez uczestnika.
Proces ten stanowił zespół prostych, zestandaryzowanych i powtarzalnych czynności zmierzających do uzyskania skutku w postaci przewiezienia towaru. Nie można im przypisać szczególnych cech, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Nie wymagały one od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Prace tego rodzaju mogą zostać wykonane przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przeszkolenia. Przy tego rodzaju pracy polegającej na przewiezieniu towaru trudno mówić, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła.
W ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie należy podkreślić, że jeżeli granica między usługą a dziełem jest płynna, to za kryterium odróżniające uznaje się możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Trudno wskazać o jakie wady fizyczne w niniejszej sprawie mogłoby chodzić. Ewidentnie istotą zawartej umowy była czynność skutkowa, a więc przewiezienie towaru, czyli określonego działania, które doprowadzić miało do określonego stanu. Ponadto z istoty dzieła wynika jego osobiste wykonanie, a w niniejszej sprawie skarżąca nie wykluczała działania przy pomocy osób trzecich.
Sąd podziela zatem stanowisko organu, że kontrolowane umowy były umowami o świadczenie usług.
Słuszna jest zatem ocena organu, że skarżący M. W. - wykonywał powtarzalne, proste czynności fizyczne, mające charakter usługi. Oznacza to, że nie wykonywał żadnego dzieła.
W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca spółka jest uprawniona - nie ma jednak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie stanowi zatem naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowi jedynie polemikę z oceną organu, ale jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Dokonana bowiem przez organ administracji ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru umowy jest prawidłowa.
W najnowszym orzecznictwie, obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). Stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Z tą wyczerpującą analizą Sąd w niniejszym składzie się zgadza, przyjmując że znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez organ w zaskarżonej decyzji, a w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego: zarówno co do art. 627 k.c. jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 750 i 734 k.c. i objęcie Pana M. W. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Sąd doszedł bowiem do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności niezbędnych do przewiezienia towaru. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło