I FSK 1655/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-10

Skład orzekający: Małgorzata Niezgódka-Medek, Krystyna Chustecka, Maja Chodacka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnik wykazał się należytą starannością przy wyborze kontrahenta, jeśli faktury zakupu nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych, a dostawcą był podmiot pozorujący legalny obrót gospodarczy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że podatnik nie wykazał się należytą starannością, ponieważ nie podjął działań, które można było od niego racjonalnie oczekiwać, aby upewnić się co do wiarygodności kontrahenta. Mimo znaczących kwot transakcji, podatnik nie wylegitymował osoby przekazującej towar ani nie sprawdził jej umocowania do działania w imieniu firmy, opierając się jedynie na wizytówce i niepełnych informacjach. W takich okolicznościach, nawet jeśli dostawy były dokonywane, prawo do odliczenia podatku naliczonego nie przysługuje.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy prawa do odliczenia podatku naliczonego VAT za listopad i grudzień 2009 r. Skarżąca uwzględniła w deklaracjach podatek naliczony wynikający z faktur zakupu od firmy P., która według organów nie była zarejestrowanym podatnikiem VAT i nie istniała w obrocie gospodarczym w spornym okresie. Organy uznały, że faktury nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, a skarżąca nie wykazała należytej staranności przy wyborze kontrahenta. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Niezgódka-Medek, Sędzia NSA Krystyna Chustecka (sprawozdawca), Sędzia WSA del. Maja Chodacka, Protokolant Marek Wojtasiewicz, po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej M. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 15 kwietnia 2015 r. sygn. akt I SA/Łd 135/15 w sprawie ze skargi M. M. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z dnia 11 grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za listopad i grudzień 2009 r. 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od M.M. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w L. kwotę 3.600 (słownie: trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, w sprawie o sygn. akt I SA/Łd 135/15, oddalił skargę wniesioną przez M.M. (dalej skarżąca) na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej L. z dnia 11 grudnia 2014 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług za listopad i grudzień 2009 r. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynikało, że powołaną na wstępie decyzją Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał w mocy decyzję Naczelnika [...] Urzędu Skarbowego L. z dnia 14 lipca 2014 r. określającą skarżącej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za listopad i grudzień 2009 r. Według ustaleń organu skarżąca w złożonych deklaracjach VAT-7 za listopad i grudzień 2009 r. uwzględniła podatek naliczony wynikający z faktur zakupu, na których jako wystawca figuruje firma P. z K. W ocenie organu wystawione na rzecz strony faktury nie dokumentowały rzeczywistych transakcji gospodarczych między podmiotami na nich uwidocznionymi. Organ wskazał, że z pisma Naczelnika Urzędu Skarbowego w N. z dnia 8 marca 2013 r. wynika, że firma Pośrednictwo Handlowe w 2009 r. nie była czynnym, ani zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT. Z powyższego pisma wynika także, że zarejestrowana w 1998 r. przez J. G. firma P. została z dniem 12 listopada 2009 r. wykreślona z ewidencji działalności gospodarczej z uwagi na śmierć jej właściciela w dniu 5 listopada 2009 r. W ocenie organu firma ta nie mogła w okresie objętym postępowaniem podatkowym uczestniczyć w obrocie gospodarczym, gdyż w sensie podatkowoprawnym nie istniała. Należy zatem uznać, że faktycznym dostawcą towaru do firmy skarżącej był podmiot pozorujący legalny obrót gospodarczy, podmiot formalnie niezarejestrowany, posługujący się i występujący pod logo innej firmy, który nie był zarejestrowanym podatnikiem podatku VAT, nie prowadził rejestrów VAT, nie składał deklaracji VAT-7 i nie odprowadzał należnego podatku od towarów i usług. Zdaniem organu, faktury nie odzwierciedlające rzeczywistych transakcji gospodarczych, nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony z nich wynikający stosownie do art. 88 ust. 3a pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.) dalej ustawa o VAT. Na powyższą decyzję organu, skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi złożyła skarżąca. Kwestionowanemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie: - art. 187 § 1 i art. 191 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.) dalej O.p., przez brak wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz dokonanie subiektywnej, podporządkowanej wymiarowi podatkowemu, oceny dowodów prowadzącej do nieprawdziwego zarzutu braku staranności strony w kontaktach z firmą P., za którą działał S. K.; - art. 188 O. p. przez brak przeprowadzenia przesłuchania świadka S. C. i P.J. na okoliczność znanego wielu podmiotom faktu normalnego funkcjonowania na rynku firmy P. i opinii jaką ta firma posiadała, pomimo zapewnienia, że dowód ten zostanie przeprowadzony w postępowaniu podatkowym; - art. 5 i art. 86 ustawy o VAT poprzez pozbawienie prawa do odliczenia podatku naliczonego ze spornych faktur VAT; - art. 1 i art. 179 Dyrektywy 2006/112/WE Rady z dnia 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej. Ze względu na powyższe, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w L. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację. Dodatkowo w uzupełnieniu skargi skarżąca podniosła zarzuty naruszenia: - art. 220 O. p. przez formalne rozpoznanie faktycznych zarzutów odwołania, - art. 2, art. 20, art. 22 i art. 146 ust. 4 pkt 7 Konstytucji RP oraz art. 7 i art. 8 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, przez przerzucanie na podatnika obowiązków, które obciążają Państwo w zakresie gwarantowanego wolnego i bezpiecznego wykonywania działalności gospodarczej. W zaskarżonym wyroku Sąd pierwszej instancji oddalając skargę uznał, że organy zasadnie oceniły, że skarżąca nie wykazała się należytą starannością w doborze swojego kontrahenta. Zdaniem Sądu trudno bowiem uznać za racjonalne działania podatnika, który nawiązując kontakt z rzekomym przedstawicielem firmy, nie uzyskał potwierdzenia, że osoba taka rzeczywiście jest umocowania do działania w imieniu tego podmiotu. W niniejszej sprawie skarżąca poza wizytówką, na której widniały tylko imię i nazwisko oraz numer telefonu, nie posiadała żadnych innych informacji na temat osoby, z którą zamierzała nawiązać współpracę. Z protokołu przesłuchania strony z dnia 29 listopada 2012 r. wynika ponadto, że nawet nie pamiętała nazwiska osoby, która podała się za przedstawiciela firmy P. wskazując jedynie, że był to "pan S.". Nazwisko "K." pojawiło się dopiero w pisemnych wyjaśnieniach strony z dnia 14 czerwca 2012 r. Sąd podkreślił, że skarżąca nie wylegitymowała "pana S." i nie sprawdziła czy posiada on umocowanie do reprezentowania firmy P.. Jak wynika z oświadczenia skarżącej pan S. sam ją zaczepił i zaoferował swój towar na giełdzie w K., gdzie skarżąca odwiedzała stoiska handlowe. Osoba ta była zatem całkowicie nieznana skarżącej. W ocenie Sądu, nawiązując współpracę w takich okolicznościach przezorny przedsiębiorca nie powinien bazować jedynie na okazanej wizytówce, która nie jest żadnym dowodem wiarygodności kontrahenta. Wprawdzie skarżąca sprawdziła w Internecie NIP firmy P., nadal jednak nie identyfikuje to osoby "pana S." jako przedstawiciela firmy P.. Dalej Sąd wskazał, że skarżąca zawierała transakcje na znaczne kwoty, kontaktując się telefonicznie wyłącznie z rzekomym przedstawicielem firmy, któremu przekazywała pieniądze gotówką, nie sprawdzając wcześniej czy pan S. był uprawniony do odbioru pieniędzy oraz wystawiania faktur w imieniu firmy P.. Zamawianym towarem były artykuły spożywcze, które - jak wynika z wyjaśnień strony – S. K. przywoził z N.. Skarżąca jednak nie interesowała się ani źródłem ich pochodzenia tego towaru, ani warunkami przechowywania. W konsekwencji, zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, że dostawy były dokonywane, chociaż faktycznym dostawcą był zupełnie inny podmiot, ponieważ ta osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą już nie żyła. W tych okolicznościach organy zasadnie uznały, że skarżąca nie zachowała prawa do odliczenia podatku. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył pełnomocnik skarżącej zarzucając zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) dalej P.p.s.a. , naruszenie: I. przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 5 i art.86 ustawy o VAT; - art. 1 i art. 179 Dyrektywy 2006/112/WE/ Rady z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej, przez pozbawienie prawa do odliczenia podatku naliczonego, II. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy w tym art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z: 1. art. 187 § 1 O.p., ponieważ Sąd zaakceptował faktyczne pominięcie przez organ i sam pominął dowody znajdujące się w aktach sprawy, dotyczące: - faktycznego umocowania S.K., jako pełnomocnika P., co wynikało z treści wizytówki i 2 ofert Handlowych, a sprawdzony w internecie kontakt handlowy nawiązany jeszcze za życia J. G. – właściciela; - tego, że jest okolicznością normalną i niebudzącą żadnych wątpliwości, a wręcz je usuwającą (o ile w ogóle miały prawo powstać), fakt nawiązania kontaktów handlowych na giełdzie spożywczej w K. z osobą, która zachowywała się dokładnie tak samo jak skarżąca, która roznosiła oferty handlowe swojej firmy, - białego busa, którym zawsze dokonywano dostaw towarów handlowych, na którym znajdowały się wymalowane dane i nazwa firmy P. oraz zdjęcia oferowanego asortymentu słodyczy, co potwierdzają pominięte zeznania świadków, strony i zdjęcie w aktach sprawy, - dobrej oceny warunków nawiązania i trwania współpracy handlowej dokonanej przez skarżącą przede wszystkim w swoim pisemnym oświadczeniu i zeznaniu, skutkiem czego nie został wyczerpująco rozpatrzony cały materiał dowodowy. 2. art. 191 O.p. ponieważ Sąd de facto zaakceptował stanowisko organu polegające na przyjęciu, że skarżąca miała obowiązek sprawdzenia firmy P. w Urzędzie Skarbowym i wylegitymowania pełnomocnika, S. K. oraz sprawdzenia jego upoważnienia do reprezentowania firmy, pomimo tego, że: - w związku z nawiązaniem kontaktu na giełdzie spożywczej z osobą która tak jak skarżąca roznosiła oferty handlowe, otrzymaniu wstępnej oferty handlowej, firmowej wizytówki z danymi firmy i pełnomocnika S. K. i numerem telefonu, kserokopii dokumentów rejestracyjnych firmy P. i po - pozytywnym sprawdzeniu w internecie tych danych, 2 ofert z danymi do składania zamówień osobie S. K., który zawsze osobiście dostarczał towary handlowe - słodycze (noszących nalepki z tłumaczeniem i opisem towaru handlowego oraz danymi firmy P., oznakowanym samochodem: nazwą firmy jej danymi i zdjęciami towarów handlowych, skutecznego składania zamówień w trybie wynikającym z ofert i na wskazany w ofertach i na wizytówce numer telefonu, wystawianiu faktur i KP przez pełnomocnika, - a zatem w przekonaniu skarżącej w czasie rzeczywistym nie zachodziły okoliczności pozwalające na ustalenia inne, aniżeli wynikające z wizytówki i oferty handlowej, czyli prawa do reprezentowania firmy i składania zamówień za pośrednictwem pełnomocnika S. K., bez sprawdzenia firmy w Urzędzie Skarbowym i wylegitymowaniu pełnomocnika, - tymczasem organ i za nim Sąd ocenił na podstawie wyrywkowych informacji stanowiących tylko nieprawidłową interpretacje materiału dowodowego, czyli z pominięciem całego zebranego materiału dowodowego zaprezentowanego wyżej, że okoliczności potwierdzające konieczność sprawdzenia firmy P.w Urzędzie Skarbowym i wylegitymowania pełnomocnika zostały udowodnione, 3. art. 191 O.p. ponieważ Sąd de facto zaakceptował stanowisko organu polegające na przyjęciu, że skarżąca nie wykazała się należytą starannością w doborze kontrahenta, pomijając przy tym tak ważne dowody, jak: - fakt, że nawiązanie kontaktu handlowego z firmą P.i jej pełnomocnikiem S. K. miało miejsce na giełdzie spożywczej w K.z osobą która tak jak skarżąca roznosiła oferty handlowe, - fakt, że na wizytówce, którą otrzymała strona, znajdowała się nazwa firmy P.i oznaczenie osoby na niej -wymienionej wraz z numerem telefonu, jako pełnomocnika – S. K.; - fakt, że na dwóch ofertach handlowych przekazanej skarżącej znajdował się zapis o składaniu zamówień na towary handlowe za pośrednictwem pełnomocnika S. K. ze wskazaniem numeru telefonu, co determinowały sposób zamówień, telefonicznie za pośrednictwem S. K., - fakt otrzymania kserokopii dokumentów rejestracyjnych firmy P. i ich pozytywne sprawdzenie w internecie przez skarżącą; - to, że S. K. zawsze osobiście dostarczał towary handlowe - słodycze (noszące nalepki z tłumaczeniem i opisem towaru handlowego oraz danymi firmy P. co zwiększało jej wiarygodność), oznakowanym samochodem opatrzonym dużą nazwą firmy jej danymi i zdjęciami towarów handlowych, - skuteczne składanie zamówień w trybie wynikającym z ofert i na wskazany w ofertach na wizytówce numer telefonu, wystawianiu faktur i KP przez pełnomocnika S. K.; - tymczasem organ i za nim Sąd ocenił z pominięciem powyższego, a zatem nie na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, ocenił brak staranności skarżącej w doborze kontrahenta handlowego w postaci firmy P. i jej pełnomocnika, przyjmując w tej sytuacji sprzecznie z dowodami, że okoliczność ta została udowodniona 4. art. 191 O.p. ponieważ Sąd de facto zaakceptował stanowisko organu mające wpływ na negatywną ocenę staranności kupieckiej skarżącej, wynikające z niedoskonałej znajomości akt sprawy, polegające na: - przyjęciu, że skarżąca nie pamiętała nazwiska pełnomocnika Pana S.K., podczas, gdy w rzeczywistości chodziło o nazwisko właściciela firmy P. J.G., - zarzucie utrzymywania przez skarżącą kontaktów handlowych tylko z Panem S. K. i braku sprawdzenia, czy był on uprawniony do odbioru pieniędzy i wystawiania faktur, w sytuacji, kiedy jego osoba jako uprawniona do- utrzymywania kontaktów handlowych została wskazana na wizytówce i w ofercie handlowej co jednoznacznie skutkowało naturalnym przyjęciem upoważnienia do wypisywanie faktury i pobieranie pieniędzy przez pełnomocnika firmy, zawsze po wyładowaniu towaru i umieszczeniu go na samochodzie skarżącej i po podpisaniu dowodu KP, - zarzucie braku zainteresowania się źródłem pochodzenia towarów i warunkami ich przechowywania, w sytuacji, kiedy źródło zostało ustalone, jako kraj – N., natomiast dokładniejsze ustalenie nazwy firmy sprzedającej w N. słodycze było wykluczone ze względu na tajemnicę handlową i możliwość pozbawienia firmy P. zarobku w postaci marży pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży, a warunki przechowywania towarów handlowych - słodyczy na co zwrócił uwagę organ, a za nim Sąd jako na istotny element sprawy, nie miały żadnego znaczenia dla oceny staranności kupieckie; - tymczasem taki stan materiału dowodowego wyklucza możliwość dokonania negatywnej oceny staranności kupieckiej skarżącej, zaś przyjęcie takiej tezy było możliwe przy wybiórczej i częściowej ocenie całego materiału dowodowego. 5. art. 191 O.p., albowiem Sąd w wyroku zaakceptował fakt, że przedmiotem oceny staranności kupieckiej skarżącej nie był cały zebrany materiał dowodowy, albowiem, jak dowodzi strona, zostały pominięte jej logiczne wnioski i twierdzenia, poparte w większości dowodami, a wyartykułowane w 15 punktach zawartych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zgłoszone zarówno w odwołaniu, jak i w skardze na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L.: 1/ pomimo stanu zdrowia, ilustrowanego zaświadczeniami lekarskimi, który mógłby skarżącą usprawiedliwiać w zakresie oceny okoliczności związanych z nawiązaniem kontaktów handlowych z Panem S. K. jest ona przekonana, że zachowała się prawidłowo. Sąd, co warto w tym miejscu zauważyć, ani jednym słowem nie odniósł się do tychże zaświadczeń, z których wynikało, że jest po operacji tętniaka wewnątrzczaszkowego, leczy się na depresję, padaczkę, zespół bólu kręgosłupa, k - 87, 88, 89, oraz załączone do odwołania, czy stan zdrowia mógł, czy miał wpływ na dokonywane przez nią oceny, w tym nawiązywanych kontaktów handlowych z firmą P.. 2/ nie było świadomości istnienia w roku 2009 szarej strefy, przy czym z całą pewnością, odnośnie jej niszowej branży handlu słodyczami, 3/ nawiązenie kontaktu handlowego na giełdzie spożywczej w K., w okolicznościach, które sama także realizowała, co połączone, było z przekazaniem dokumentów firmy P.,: "oferty i wizytówki, ze wskazaniami, że zamówienia za pośrednictwem pełnomocnika S. K., 4/ posiadała wspomniane wcześniej dokumenty związanych z rejestracją firmy "P." (decyzji o nadaniu NIP, zaświadczenia o wpisie do działalności gospodarczej świadczącego, że jest to stara firma i działa od 1998 roku, dokumentu identyfikacyjnego REGON, i zgodnego z danymi z zaświadczenia o wpisie, sprawdziła zgodność danych z dokumentów firmy w internecie, posiadała firmową wizytówkę P. z telefonem osoby oznaczonej, jako przedstawiciel firmy Pan S.K., otrzymywała karty z życzeniami świątecznymi od firmy P.(w aktach sprawy), otrzymała pisemne-potwierdzanie przez S. K. o przyjęciu w imieniu P. zaliczki w kwocie 15.000 zł na poczet dostawy towarów, otrzymywała wystawione dowody KP, potwierdzających płatność za towary, posiadała wielostronicową ofertę handlową dedykowanej skarżącej, o czym świadczy jej numer NIP na pierwszej stronie (potwierdził jej istnienie św. N.,:k 440), wszystkie towary handlowe opatrzone były nalepkami firmy "P." z tłumaczeniem opisu towaru, zamówienia realizowane były także w drodze kontaktów osobistych i przy pomocy numeru telefonu znajdującego się na wizytówce, zawsze dostarczano zamówione artykuły zgodnie z zamówieniem, samochodem dostawczym, 6 koszulka od końca czerwonej oferty (dowód pominięty przez Sąd), samochodem oklejonym zdjęciami towarów handlowych, cukierków, napisem SŁODYCZE (asortyment nabywany przez stronę), i danymi firmy "P.", dokonywano zakupów w firmie "Pośrednictwo handlowe" jeszcze na miesiąc przed rozpoczęciem kontroli i podjęcie działań zmierzających do zweryfikowania twierdzeń kontrolujących, co do rzetelności tej firmy, skarżąca przekazała kontakty handlowe z firmą P. swojemu synowi L. M., co wyklucza jakiekolwiek podejrzenia, co do nieuczciwości Pana S. K.. Żadna matka, mająca; jako jedynego członka rodziny, swojego jedynego syna, nie "zafundowałaby" świadomie postępowania podatkowego wiążącego się z domiarem i odsetkami, de facto niweczącego w całości dorobek i firmy i życia młodego człowieka, jak i postępowania karno - skarbowego, skutkującego wpisem do karty karnej i czyniącego z syna przestępcę. 6. art. 188 O.p. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego, w związku z brakiem rozpatrzenia i nieuwzględnienia wszystkich okoliczności i dowodów w sprawie poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie świadków na okoliczność warunków współpracy z firmą P. i S. K. z możliwością ustalania zakresu i fakt umocowania do reprezentowania firmy oraz naruszenie zasad ogólnych art. 120, 121, 122 O.p. 7. naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 P.p.s.a., ponieważ "zwięzłe przedstawienie stanu sprawy" nie oznacza możliwości przytoczenia wyłącznie stanowiska organów z pominięciem twierdzeń strony, zaś przedstawienie zarzutów podniesionych w skardze nie powinno ograniczać się do przytoczenia numerów artykułów Ordynacji podatkowej i tego, co w nich zapisano. W związku z tak postawionymi zarzutami wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie . Podniesione w niej zarzuty naruszenia przepisów prawa nie mają bowiem wpływu na dokonanie przez Sąd pierwszej instancji oceny w zakresie zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. W szczególności stwierdzenie to dotyczy przyjętych przez Sąd ustaleń faktycznych, które zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie zostały skutecznie zakwestionowane przez skarżącą . Prawidłowo bowiem Sąd pierwszej instancji uznał, że okoliczności sprawy zostały wystarczająco wyjaśnione i ocenione w postępowaniu sądowym. Faktury na podstawie których skarżąca odliczyła podatek naliczony, nie zawierają danych rzeczywistego sprzedawcy towaru oraz wystawcy tychże faktur, a ustalenie tożsamości osoby, która faktycznie wystawiła te faktury, czy też faktycznego dostawcy nie jest możliwe. Również skarżąca nie była w stanie ich podać, poza imieniem i nazwiskiem, osoby, podającej się za pełnomocnika firmy P.. Sąd pierwszej instancji zasadnie ocenił, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z oszustwem podatkowym polegającym na wystawianiu fałszywych faktur, pod względem podmiotowym co do dostawcy. Podmiot wskazany w zakwestionowanych fakturach nie mógł być dostawcą towaru, ponieważ osoba fizyczna która tą działalność gospodarczą prowadziła już nie żyła. Nie ulega też wątpliwości, że dostawy były dokonywane, chociaż faktycznym dostawcą był zupełnie inny podmiot. Twierdzenia zatem skarżącej , która dokonywała wpłat gotówkowych za dostarczany jej towar przez inny podmiot , nie mogą stanowić o dołożeniu przez nią w tym zakresie szczególnej staranności. Mimo bowiem znaczących kwot płaconych przez skarżącą nie dokonała ona ani razu sprawdzenia podmiotu dostarczającego towar poprzez chociażby wylegitymowanie tej osoby, która jej ten towar przekazywała . Dokonując oceny tych okoliczności Sąd pierwszej instancji uwzględnił orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym - co szczegółowo wyjaśnił - jeżeli podmiot gospodarczy podjął działania, jakich w sposób uzasadniony i racjonalny można od niego oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje, w których uczestniczy, nie wiążą się z przestępstwem, czy to w zakresie VAT, czy w innej dziedzinie - może on domniemywać legalność zawartych transakcji, bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego VAT. Wymaganie bowiem, aby podmiot przedsięwziął takie działania nie jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. Natomiast określenie jakie to powinny być działania zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanej sprawy. Jeżeli istnieją przesłanki, by podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się, co do jego wiarygodności , czego skarżąca nie dokonała , działając w okolicznościach konkretnej sprawy. Trudno bowiem uznać za racjonalne działania podatnika, który nawiązując kontakt z rzekomym przedstawicielem firmy, nawet nie uzyskał potwierdzenia, że osoba taka rzeczywiście jest umocowania do działania w imieniu tego podmiotu. Skarżąca poza wizytówką, na której widniały tylko: imię i nazwisko oraz numer telefonu, nie posiadała żadnych innych informacji na temat osoby, z którą nawiązała współpracę. Dowodem w sprawie jest bowiem protokół przesłuchania skarżącej z którego wynika, że skarżąca nawet nie pamiętała nazwiska osoby, która podała się za przedstawiciela firmy P., wskazując jedynie, że był to "pan S.". Niezakwestionowano także skutecznie ustalonych przez organy okoliczności, że skarżąca nie wylegitymowała "pana S." i nie sprawdziła czy posiada on umocowanie do reprezentowania firmy P., w sytuacji, według oświadczenia skarżącej, że pan S. sam ją zaczepił i zaoferował swój towar na giełdzie w K., gdzie skarżąca odwiedzała stoiska handlowe. Osoba ta była zatem całkowicie nieznana skarżącej. Skarżąca powołuje się na sprawdzenie w Internecie NIP firmy P., nadal jednak nie identyfikuje to osoby "pana S." jako przedstawiciela firmy P.. Powołane w sprawie okoliczności nie stanowią zatem o dołożeniu przez skarżącą należytej staranności, co nie zmienia dokonanej w tym zakresie oceny przez Sąd i stanowiło dostateczną podstawę do takiej oceny zawartej w zaskarżonym wyroku. Oferowane przez skarżącą dowody dotyczą okoliczności , które nie mogą zmienić tej oceny. Sąd uwzględniając okoliczności niniejszej sprawy nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa wyjaśniając, że zasada neutralności podatkowej o której mowa w art. 179 Dyrektywy 2006/112/WE nie sprzeciwia się temu, aby w pewnych okolicznościach, administracja podatkowa zakwestionowała odliczenie podatku od wartości dodanej, ze względu na nieprawidłowości stwierdzone na fakturach wystawionych przez podmiot, który nie jest faktycznym dostawcą. Zasadnie Sąd przy tym stwierdził, że wymaganie od przedsiębiorcy należytej staranności w doborze kontrahentów nie godzi w zasadę sprawiedliwości społecznej wymienionej w art. 2 Konstytucji RP, nie narusza również przepisów dotyczących wolności działalności gospodarczej, ani też bezpieczeństwa wewnętrznego państwa oraz porządku publicznego. Powyższe uzasadnia konstatację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu, że przedsiębiorca ma prawo wolnego wyboru swoich kontrahentów, nie zwalnia go to jednak od zachowania czujności przy ich wyborze i przewidywania negatywnych następstw prowadzenia interesów z partnerami nieuczciwymi. Pomoc publiczna, o której mowa w art. 7 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, czy wspieranie rozwoju przedsiębiorczości (art. 8) nie mogą oznaczać, że obowiązkiem państwa jest przejęcie negatywnych skutków wynikających z braku należytej staranności i zapobiegliwości podatnika. Uznając z powyższych względów, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 184 i art. 204 pkt 1 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło