II GSK 2987/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-07-11

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Krystyna Anna Stec, Ewa Cisowska-Sakrajda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia została prawidłowo nałożona na przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w Polsce, mimo że faktycznie przejazd wykonywał obywatel Czech, a skarżący twierdził, że nie rozumiał procedury kontrolnej z powodu bariery językowej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że kara pieniężna została prawidłowo nałożona na przedsiębiorcę zarejestrowanego w Polsce, który wykonywał sporny przejazd. Sąd stwierdził, że protokół kontroli drogowej, mimo zarzutów o nieznajomości języka polskiego przez skarżącego, stanowił wiarygodny dowód, a brak zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym uzasadniał nałożenie kary. Sąd podkreślił, że skarżący nie wykazał, aby naruszenia przepisów postępowania miały istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnej długości i szerokości zespołu pojazdów. Skarżący, przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w Polsce i Czechach, kwestionował prawidłowość ustaleń faktycznych, twierdząc, że nie rozumiał procedury kontrolnej z powodu bariery językowej i że przejazd faktycznie wykonywał czeski przedsiębiorca. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od J. Ch. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego koszty postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) sędzia NSA Krystyna Anna Stec sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej J. Ch. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w O. z dnia 5 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Op 81/15 w sprawie ze skargi J. Ch. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od J. Ch. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 5 maja 2015 r. oddalił skargę J. Ch. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2014 r., w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 5 maja 2014 r., na drodze krajowej nr 11 w miejscowości B., poddano kontroli pojazd marki Liaz o nr rej. [...] wraz z dwiema przyczepami o nr rej. [...] i [...], kierowany przez R. T., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem podzielnym w postaci wyposażenia wesołego miasteczka na trasie W. – K. w imieniu przedsiębiorcy J. Ch. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą W. M. H. U. R. J. Ch.. Wyniki kontroli stały się podstawą decyzji Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2014 r., którą nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Organ I instancji wskazał w motywach, że zatrzymany pojazd przekroczył dopuszczalną dla zespołu pojazdów długość o 8,45 m oraz szerokość pojazdu o 0,1 m. Przekroczenie dozwolonej długości zespołu pojazdów wynosiło 20%, wobec czego naruszenie zakwalifikowano jako brak zezwolenia kategorii VII - pozostałe przypadki. Organ zaznaczył, że w toku kontroli nie okazano wymaganego zezwolenia. Objętą skargą decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy powołał się na ustalenia kontroli podkreślając, że w wyniku pomiaru kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm w zakresie całkowitej szerokości 2,65 m (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 1%) - przekroczenie o 0,1 m (przekroczenie o 3,77%) oraz całkowitej długość 27,2 m (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 1%) - przekroczenie o 8,45 m (przekroczenie o 45,06%). Wyjaśnił, że droga ekspresowa nr 11 na podstawie rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. Odnosząc do zarzutów strony, organ wskazał, że wysokość pojazdu została zmierzona wysokościomierzem teleskopowym o zakresie pomiarowym 1,40 ÷ 5 m z działką elementarną Imm, produkcji szwajcarskiej formy NEDO o nr [...], który w dniu kontroli legitymował się świadectwem wzorcowania wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w P.. Pomiaru szerokości oraz długości pojazdu dokonano natomiast przymiarem wstęgowym o nr [...], który w dniu kontroli legitymował się świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Sz. w dniu 17 lutego 2012 r. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Organ uznał, że brak było przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego na podstawie 140aa ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j.: Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, ze zm., dalej: p.r.d.), gdyż przedsiębiorca nie dostarczył takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jego odpowiedzialności za brak zezwolenia, a mianowicie, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, jak i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W ocenie organu w niniejszej sprawie nie miał też zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d, gdyż przewożono ładunek podzielny w postaci wyposażenia wesołego miasteczka, które nie stanowiło ładunku sypkiego, ani drewna. Zdaniem organu także strona przedmiotowego postępowania została ustalona prawidłowo z uwzględnieniem treści art. 28 k.p.a. Decyzja pierwszoinstancyjna została wydana wobec J. Ch. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą W. M. H. U. R. J. Ch., ponieważ przewoźnik prowadził ewidencjonowaną działalność gospodarczą w Polsce od 2004 r. Brak było zatem podstaw do przyjęcia, iż przedmiotowy przewóz wykonywał w ramach innej działalności gospodarczej. Ponadto okazane po kontroli drogowej zezwolenie kategorii III nr [...] zostało wydane wobec podmiotu J. Ch. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą W. M. H. U. R. J. Ch.. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję zgodził się z organem odwoławczym, że decyzja została prawidłowo skierowana do skarżącego z dookreśleniem, że chodzi o osobę prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą W. M. H. U. R. J. Ch.. Sąd wskazując na treść art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095, ze zm.), stwierdził, że Przewoźnik J. Ch., wykonujący działalność jako osoba fizyczna, nie kwestionował, że prowadzi ewidencjonowaną działalność gospodarczą w Polsce od 2004 r. Tymczasem w przypadku osoby fizycznej prowadzącej działalności gospodarczą nie ma znaczenia miejsce jej zarejestrowania, gdyż podmiotem wykonującym przewóz na potrzeby własne, tak jak miało to miejsce w tej sprawie, był - przewoźnik obywatel czeski – J. Ch., który naruszył obowiązujące w Polsce przepisy w zakresie ruchu drogowego, za co nałożono na niego karę administracyjną – art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. Sąd I instancji za zasadne uznał stanowisko organu, iż skarżący nie udowodnił aby zaistniały przesłanki wyłączenia odpowiedzialności, określone w art. 140aa ust. 4 p.r.d. Zdaniem Sądu niesporna była okoliczność, że skarżący wykonujący przejazd pojazdem nienormatywnym nie posiadał wymaganego zezwolenia. Natomiast fakt, że pojazd, którym przewożono ładunek, był nienormatywny stwierdzono w postępowaniu administracyjnym na podstawie protokołu kontroli, znajdującego się w aktach administracyjnych. Z oświadczenia skarżącego wynikało, że pomiary były prowadzone w obecności przewoźnika oraz zatrudnionego przez niego kierowcy posiadającego obywatelstwo polskie, władającego językiem polskim. Z analizy akt administracyjnych sprawy wynikało, że podczas kontroli były używane specjalistyczne urządzenia pomiarowe. Do protokołu nie wniesiono uwag w zakresie sposobu pomiaru i został podpisany bez zastrzeżeń, zatem kontrola była przeprowadzona w sposób nie budzący wątpliwości przedsiębiorcy, jak też jego pracownika. Sąd zauważył, że podnoszony przez pełnomocnika skarżącego argument, że w chwili kontroli przewoźnik J. Ch. nie rozumiał przeprowadzonych czynności technicznych i prawnych, nie został zgłoszony do protokołu. Poza tym przewoźnik, po zakończonej kontroli drogowej, w celu odzyskania zatrzymanego pojazdu, kierując się sugestiami kontrolującego, dostarczył zezwolenie kategorii III na przejazd pojazdów ponadnormatywnych i podstawił pojazdy, które spełniały warunki otrzymanego zezwolenia kategorii III. Sąd nie zgodził się z zarzutem błędnego zastosowania prawa spowodowany tym, że: wymierzenie kary oparto jedynie na dowodzie w postaci protokołu, który - w ocenie skarżącego - nie był wiarygodny, ponieważ zawierał braki oraz niejasności, stąd bez uzupełnienia materiału dowodowego w postaci przesłuchania go jako świadka, nie mógł stanowić podstawy do nałożenia kary. Wskazał, że podstawę ustaleń faktycznych przyjętych w tej sprawie przez organy administracji stanowił protokół kontroli z dnia 5 maja 2014 r. Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany zespół pojazdów, poruszając się drogą ekspresową nr 11 przekroczył dopuszczalną szerokość i długość pojazdu. Z uwagi na długość skontrolowanego zespołu pojazdu nie było możliwym zmierzenie jego masy całkowitej oraz nacisków na poszczególne osie. Z protokołu wynikało, że na rzecz skarżącego wykonywany był przewóz wyposażenia wesołego miasteczka, a kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ, w ocenie Sądu, dokonał prawidłowego ustalenia, że kontrolowany zespół pojazdów składał się z trzech pojazdów o numerach rejestracyjnych [...], [...] i [...], zatem składał się z większej liczby pojazdów niż określona w art. 62 ust. 4 p.r.d. oraz przekroczył dopuszczalną dla zespołu pojazdów długość o 8,45 m i dozwoloną szerokość pojazdu o 0,1 m. Przekroczenie dozwolonej długości zespołu pojazdów wynosiło ponad 20%, w wyniku czego naruszenie zakwalifikowano jako brak zezwolenia kategorii VII. Bezspornym było również, że skarżący nie legitymował się zezwoleniem kategorii VII. Przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowcę poinformowano o zasadach kontroli nacisków osi i masy pojazdu, jak również okazano mu świadectwa legalizacji przyrządów pomiarowych oraz o przysługujących mu prawach w czasie dokonywania kontroli, dotyczących uprawnień, o których mowa w pkt 2 - 6 oświadczenia kierującego pojazdem. Wspominany protokół kontroli został podpisany przez kierowcę, który wówczas nie złożył żadnych zastrzeżeń co do przebiegu kontroli i treści protokołu. Sąd przyznał rację organowi odwoławczemu, że wyjaśnienia złożone przez skarżącego nie stanowiły dowodów świadczących, iż dochował on należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, jak i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też nie zachodziła możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności. W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r., Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.). J. Ch. skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie: 1. prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d., wyrażające się w błędnym przyjęciu, że "przedmiotem wykonującym przejazd" w rozumieniu tego przepisu jest przedsiębiorca J. Ch. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "W. M. H. U. R. J. Ch." – w sytuacji gdy podmiotem rzeczywiście wykonującym przejazd był przedsiębiorca czeski – J. Ch. z siedzibą [...] P. ul. V. [...], prowadzący działalność gospodarczą w Republice Czeskiej, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie strony postępowania, 2. przepisów postępowania, art. 3 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1, art. 78 § 1 i 2 oraz art. 80 k.p.a. poprzez błędne zaaprobowanie przez Sąd faktu, że organy pierwszej i drugiej instancji zaniechały przeprowadzenia wszechstronnego postępowania dowodowego celem weryfikacji twierdzenia strony, zmierzających do wskazania, że stroną postępowania powinien być przedsiębiorca czeski J. Ch. z siedzibą [...] P. ul. V. [...], kontrolujący zaniechał pouczenia strony skarżącej odnośnie przysługujących jej praw i obowiązków dotyczących ważnych czynności technicznych w ramach procedury ważenia i mierzenia wymiarów pojazdu, wskazania nieprawidłowości związanych z dokonaniem czynności pomiarowych – w szczególności poprzez zaniechanie przesłuchania w charakterze świadków zarówno osób kontrolowanych (tj. Kierowcy R. T. oraz skarżącego J. Ch.) jaki i kontrolującego B. B. i poprzestanie jedynie na ustaleniach zawartych w protokole kontroli z dnia 5 maja 2014 r. nr [...]; 3. przepisów postępowania, art. 3 § 1, art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 9 i art. 10 §1 k.p.a. oraz art. 70 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym, wyrażające się w zaaprobowaniu przez Sąd I instancji naruszenia, którego dopuściły się organy administracji publicznej pierwszej i drugiej instancji, a polegające na zaniechaniu podjęcia przez kontrolującego czynności zmierzających do zapobieżenia działaniom skarżącego, będącego obywatelem Republiki Czeskiej, nie znającym biegle języka polskiego, wiążących się dla niego z niekorzystnymi skutkami, tzn. niezapełnieniu tłumacza języka czeskiego do czynności podejmowanych z udziałem obywatela czeskiego J. Ch., niepoinformowania strony o prawie do domowy podpisania protokołu i wniesienia zastrzeżeń, a także poprzez zaniechanie odniesienia się do zarzutów skargi w tym zakresie. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie znajduje usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, wedle art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wobec nie stwierdzenia okoliczności skutkujących nieważnością postępowania przed Sądem I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał wniesioną przez J. Ch. skargę kasacyjną w granicach zarzutów kasacyjnych. W niniejszej sprawie istota sporu sprowadza się do prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując decyzję w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym podzielił stanowisko organów, że skarżący kasacyjnie jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą na terenie kraju jest w stroną postępowania oraz, że w sprawie nie doszło do wadliwego ustalenia strony postępowania oraz przeprowadzenia czynności kontrolnych ważenia i mierzenia wymiarów pojazdu oraz z udziałem podmiotu nie władającego dostatecznie językiem polskim bez udziału tłumacza języka czeskiego. Wobec oparcia skargi kasacyjnej na obu podstawach kasacyjnych w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają - jak jednolicie przyjmuje orzecznictwo i piśmiennictwo - zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Nie sposób również zarzucić Sądowi I instancji naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. Pomijając brak uzasadnienia tego zarzutu, co już czyni skargę kasacyjną w tym zakresie nieskuteczną, przepis ten określa zakres kognicji sądów administracyjnych oraz kryterium kontroli sądowoadministracyjnej. Mógłby on zatem zostać naruszony, gdyby Sąd I instancji w ogóle sprawy nie rozpoznał albo rozpoznał z uwzględnieniem innego kryterium niż zgodność z prawem. Natomiast to, czy dokonana przez Sąd I instancji ocena legalności decyzji była prawidłowa nie może być utożsamiane z naruszeniem art. 3 § 1 p.p.s.a. (por. np. wyrok NSA z dnia 25 marca 2014 r., I GSK 1389/12; wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2012 r., I GSK 868/10). Niemniej jednak podnieść trzeba, że sprawy z zakresu kontroli decyzji w sprawach kar pieniężnych za naruszenie przepisów o transporcie drogowym należą do kompetencji sądów administracyjnych, zastosowany przez Sąd I instancji środek w postaci oddalenia skargi na decyzję administracyjną mieści się w zakresie kompetencji tych sądów a Sąd rozpoznał sprawę, kierując się kryterium legalności. Nie zasługują także na uwzględnienie zarzuty kasacyjne wadliwego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie weryfikacji twierdzeń skarżącego na okoliczność jego statusu jako strony postępowania i przeprowadzenia czynności kontrolnych w niezrozumiałym dla kontrolowanego języku, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 151 i art. 141 § 1 § 1 p.p.s.a., art. 7, art. 9, art. 10 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 k.p.a. oraz art. 70 ust. 3 u.t.d. Poprzez te zarzuty skarżący kasacyjnie zmierza w istocie – jak wynika z uzasadnienia zarzutów - do podważenia treści protokołu z czynności kontrolnych, a w konsekwencji prawidłowości poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. W skardze kasacyjnej skarżący kasacyjnie nie przedstawił jednakże żadnej argumentacji, która wskazywałaby, w jaki sposób brak właściwej znajomości języka polskiego, a także zaniechanie przeprowadzenia wnioskowanych dowodów obiektywnie to oceniając mogło wypłynąć niekorzystnie na sytuację prawną i faktyczną skarżącego. W tym zakresie uzasadnienie skargi kasacyjnej sprowadza się do stwierdzenia, że organ i Sąd I instancji zignorował zgłoszone w toku postępowania administracyjnego wnioski dowodowe i składane przez skarżącego wyjaśnienia, a także do przytoczenia orzecznictwa sądów administracyjnych oraz przedstawienia subiektywnej relacji skarżącego kasacyjnie co do przebiegu czynności kontrolnych i prawidłowości czynionych w ich toku ustaleń faktycznych. Skarżący kasacyjnie nie wykazał zatem, wbrew ustawowemu wymogowi, wpływu naruszenia wskazanych przepisów procesowych na wynik sprawy, tj. związku przyczynowego między ich naruszeniem a rozstrzygnięciem sprawy, co już czyni skargę kasacyjną pozbawioną podstawy prawnej. Skarżący kasacyjnie nie podważył również prawidłowości protokołu kontroli drogowej. Protokół ten, z uwagi na niemożność późniejszego czynienia ustaleń faktycznych, uznawany jest w judykaturze za dokument urzędowy, mający szczególną moc dowodową. Utrwalone protokołem czynności kontrolne mają charakter materialno-techniczny i odzwierciedlają jedynie przebieg tych czynności oraz poczynione w ich toku ustalenia faktyczne. Czynności kontrolne nie są elementem postępowania administracyjnego a ich przeprowadzenie z udziałem strony, nie władającej dostatecznie językiem polskim, nie wymaga zapewnienia tłumacza, gdyż ustawodawca nie wprowadza takiego wymogu. W niniejszej sprawie skarżący kasacyjnie, wykonując sporny w sprawie przewóz, uczestniczył wraz z kierowcą posiadającym polskie obywatelstwo, w czynnościach kontrolnych a protokół podpisał bez zastrzeżeń. Nawet nie znając - jak twierdzi - biegle języka polskiego, mógł niemalże natychmiast reagować na nieprawidłowości w dokonywanych pomiarach i odczytywaniu wyników tych pomiarów, gdyż mógł je stwierdzić niezależnie od tego, jakim językiem się posługuje. Zakwestionowanie prawidłowości pomiarów długości i szerokości pojazdu, znacznie odbiegających od dopuszczalnych norm (pomimo uwzględnienia tolerancji błędu przyrządu mierniczego), nie wymagało jakiejkolwiek znajomości języka polskiego. Późniejsze próby zakwestionowania treści protokołu kontroli, oparte na twierdzeniach skarżącego kasacyjnie o braku odpowiedniej znajomości języka polskiego, negacji zapisów protokołu kontroli i przedstawiających inny przebieg czynności kontrolnych niż utrwalony w protokole, nie mogły zatem doprowadzić do podważenia wiarygodności protokołu kontroli. W istocie stanowią one polemikę z zapisami protokołu i dokonanymi przez organ i zaakceptowanymi przez Sąd I instancji ustaleniami faktycznymi i ich oceną. Wbrew argumentacji skargi kasacyjnej, organy podjęły próbę weryfikacji, odmiennych od zapisów protokołu, choć w jego interesie leżało przedstawienie dowodów na korzystne dla niego okoliczności faktyczne, zaniechał współdziałania z organem. Z tych względów, jak i wobec jednoznacznej treści zgromadzonych w toku czynności kontrolnych dowodów i protokołu kontroli nie zachodziła, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wątpliwość ani co do wymiarów poddanego kontroli zespołu pojazdów, ani co do statusu skarżącego jako strony postępowania, co uzasadniałoby przeprowadzenie dalszych dowodów, w tym dowodu z przesłuchania strony postępowania. Organy, ani Sąd I instancji nie kwestionowały też faktu, iż skarżący kasacyjnie prowadzi działalność gospodarczą zarówno na terenie Polski, jak i Republiki Czeskiej, a jedynie oceniając całokształt okoliczności sprawy i dowodów, w tym z dokumentów, uznały zasadnie, że sporny przewóz był wykonywany przez zarejestrowanego polskiego przedsiębiorcę. Prawidłowości tej oceny w żaden sposób nie podważa skarga kasacyjna, w tym gołosłowne polemiczne twierdzenia skarżącego kasacyjnie, jak i fakt nie odniesienia się przez Sąd I instancji do pominiętych przez organy wniosków dowodowych. Pomimo wskazanego deficytu uzasadnienia zaskarżonego wyroku, wyrok ten poddaje się kontroli instancyjnej. Jego uzasadnienie zawiera, stosownie do art. 141 § 1 p.p.s.a., treść pozwalającą na prześledzenie procesu myślowego przeprowadzonego przez Sąd I instancji i ocenę przeprowadzonej kontroli zaskarżonej decyzji. Prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga też odniesienia się przez Sąd I instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Nie jest również zasadny zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. i art. 28 k.p.a. Naruszenia tego przepisu skarżący kasacyjnie upatruje w uznaniu go za przedsiębiorcę prowadzącego na terytorium kraju działalność gospodarczą jako "W. M. "H." U. R. J. Ch." podczas gdy, jego zdaniem, sporny przewóz wykonał przedsiębiorca czeski J. Ch. z siedzibą [...] P. ul. V. [...], prowadzący działalność gospodarczą w Republice Czeskiej. Jednakże skuteczne zarzucenie wyrokowi wadliwego zastosowania prawa materialnego wymagało równoczesnego podważenia ustaleń faktycznych, na których oparto zaskarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją tego, że błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej – dowiedzenia ich wadliwości (por. np. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013r., I FSK 1092/12, Lex nr 1372071). Wobec tego, że skarżący kasacyjnie nie podważył ustaleń faktycznych stanowią one podstawę dokonania subsumpcji normy materialnoprawnej. Z ustaleń tych wynika, iż skarżący prowadzi co prawda działalność gospodarczą, będąc zarejestrowanym przedsiębiorcą w Polsce i Republice Czeskiej, jednakże sporny w sprawie przewóz wykonał jako przedsiębiorca polski. Kluczowe znaczenie w tym zakresie ma niezakwestionowany skargą kasacyjną protokół kontroli. Z protokołu tego wynika jednoznaczne, że przewóz ten był realizowany przez przedsiębiorcę "W. M. "H." U. R. J. Ch." z siedzibą w W.. Przewóz ten wykonywał skarżący kasacyjnie pojazdem zarejestrowanym na jego imię i nazwisko między miejscowością W. a K.. Ustalenia protokołu znajdują potwierdzenie w zgromadzonych w sprawie dowodach, w tym w wydanym przez właściwy polski organ zaświadczeniu o wpisie do rejestru działalności gospodarczej. Zważywszy na całokształt okoliczności faktycznych, w tym okoliczności wykonywania spornego przewozu, nie jest istotny dla rozstrzygnięcia sprawy fakt, że skarżący kasacyjnie jest równocześnie przedsiębiorcą czeskim i że – jak oświadczył - posiada uprawnienia do wykonywania tego rodzaju transportu w myśl przepisów własnego kraju. Zgromadzone w sprawie dowody w żaden sposób nie wskazują bowiem na wykonywanie spornego przewozu przez przedsiębiorcę czeskiego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzekł zaś na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) rozporządzenia z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r. poz. 1804).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło