II SA/Op 81/15

WyrokWSA w Opolu2015-05-05

Skład orzekający: Grażyna Jeżewska, Jerzy Krupiński, Elżbieta Naumowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym została prawidłowo nałożona na przedsiębiorcę, który prowadzi działalność gospodarczą w Republice Czeskiej, mimo że posiadał również zarejestrowaną działalność w Polsce?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna została nałożona prawidłowo. Podkreślono, że odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia spoczywa na podmiocie wykonującym przejazd, a fakt prowadzenia działalności gospodarczej w innym kraju lub posiadania tam zarejestrowanej firmy nie wyłącza odpowiedzialności za naruszenie polskich przepisów ruchu drogowego. Sąd stwierdził również, że organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały właściwe przepisy prawa materialnego, a zarzuty dotyczące błędów pomiarowych i proceduralnych nie znalazły potwierdzenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15 000 zł na J. C., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą A., za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Pojazd przekroczył dopuszczalną długość o 8,45 m i szerokość o 0,1 m. Skarżący zarzucił błędy w ustaleniu strony postępowania, twierdząc, że jest obywatelem Czech i prowadzi działalność wyłącznie w Czechach, a także kwestionował prawidłowość pomiarów oraz procedury kontrolnej. Organy administracji uznały, że J. C. jest stroną postępowania ze względu na prowadzenie zarejestrowanej działalności gospodarczej w Polsce i nałożenie kary na podmiot wykonujący przejazd.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Jeżewska – spr. Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Krupiński Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz Protokolant St. insp. sądowy Katarzyna Stec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 maja 2015 r. sprawy ze skargi J. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 29 sierpnia 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 28 sierpnia 2014 r., nr [...]., Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267, z późn. zm. - zwanej dalej K.p.a.), art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 64d, art. 140aa ust. 1, 3, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260, z późn. zm.) oraz § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dmą 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2013 r. poz. 951 - dalej zwanego rozporządzeniem), utrzymał w mocy decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 3 czerwca 2014 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15000 zł na J. C., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: A. Przedmiotowa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym: W dniu 5 maja 2014 r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki Liaz o nr rej. [...] wraz z dwiema przyczepami o nr rej. [...] i [...]. Zespołem pojazdów kierował R. T., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem podzielnym w postaci wyposażenia [...] na trasie [...] – [...] w imieniu przedsiębiorcy J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. Przebieg kontroli utrwalono w protokole z dnia 5 maja 2014 r., nr [...], który został podpisany bez zastrzeżeń. Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 3 czerwca 2014 r., nr [...], na podstawie art. 64 oraz art. 140aa Prawa o ruchu drogowym, nałożył na J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A, karę pieniężną w wysokości 15000 zł. W uzasadnieniu, po zrelacjonowaniu stanu faktycznego sprawy podał, że zatrzymany pojazd przekroczył dopuszczalną dla zespołu pojazdów długość o 8,45 m oraz szerokość pojazdu o 0,1 m. Przekroczenie dozwolonej długości zespołu pojazdów wynosiło 20%, stąd naruszenie zakwalifikowano jako brak zezwolenia kategorii VII, tj. pozostałe przypadki. Wskazał, że podczas kontroli nie okazano wymaganego zezwolenia. Następnie wywodził, iż przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy po danej drodze musi przestrzegać wyznaczonych przepisami prawa ograniczeń w zakresie dopuszczalnych nacisków osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej, a także pozostałych wielkości, tj.: wysokości, szerokości i długości pojazdu wraz z ładunkiem. Po zweryfikowaniu parametrów, którymi może charakteryzować się pojazd poruszający się po wybranej drodze przewoźnik powinien dostosować do nich jednostkę transportową poprzez normatywny załadunek lub wystąpić o stosowne zezwolenie na jej przejazd danej drodze jako pojazdu nienormatywnego. Organ pierwszej instancji, opierając się na zebranym materiale dowodowym podniósł, że pojazd poruszał się po drodze krajowej nr [...] i był pojazdem nienormatywnym, a za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym wymierza się karę pieniężną w wysokości określonej w tej ustawie. Odnotował, że długość, pojazdu pomierzona legalizowanymi narzędziami pomiarowymi przekroczyła dozwoloną długość przewidzianą dla zespołu pojazdów znacznie, tj. ponad 20% zatem przewoźnik był zobowiązany posiadać zezwolenie na przejazd pojazdu ponadnormatywnego kategorii VII. Przewoźnik nie okazał wymaganego pozwolenia, dlatego wymierzył mu karę określoną w art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c Prawa o ruchu drogowym. Jednocześnie organ pierwszej instancji wyjaśnił, że w toku postępowania przewoźnik traktowany był jako przedsiębiorca posiadający działalność gospodarczą zarejestrowaną w Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ zgodnie z wypisem z działalności gospodarczej J. C. prowadzi w Polsce działalność od 2004 r. Dodatkowo nadmienił, że pomiary były prowadzone w obecności przewoźnika oraz kierowców posiadających obywatelstwo polskie i posługujących się językiem polskim. Za chybiony uznał argument pełnomocnika strony, jakoby pomiar był robiony "na oko", skoro w dalszej części wyjaśnień sam zauważył, że podczas kontroli były używane specjalistyczne urządzenia pomiarowe. Wskazał, że do protokołu nie wniesiono uwag w zakresie sposobu pomiaru, został podpisany bez zastrzeżeń, co oznacza, że kontrola była przeprowadzona w sposób nie budzący wątpliwości przedsiębiorcy, jak też jego pracowników. Nie zgodził się także organ z wyjaśnieniami pełnomocnika strony, że przedsiębiorca w chwili kontroli nie rozumiał czynności technicznych i prawnych, ponieważ w Polsce i Republice Czeskiej identyczne są jednostki miar oraz warunki techniczne pojazdów w zakresie długości, szerokości oraz wysokości pojazdów. Organ pierwszej instancji odnotował, iż przedsiębiorca po zakończonej kontroli drogowej dostarczył zezwolenie kategorii III na przejazd pojazdów ponadnormatywnych i podstawił pojazdy, które spełniały warunki otrzymanego zezwolenia kategorii III, zaś zezwolenie na przejazd pojazdów ponadnormatywnych wydane było dla przedsiębiorcy polskiego J. C. - A. W odwołaniu od powyższej decyzji pełnomocnik strony zarzucił naruszenie prawa proceduralnego, tj. art. 7, 77 § 1 K.p.a., polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co doprowadziło organ do błędnych ustaleń w zakresie ustalenia strony postępowania, jak i naruszenie prawa materialnego poprzez błędy techniczne popełnione podczas czynności pomiarowych. Wskazał, że doszło do naruszenia zasady wynikającej z art. 7 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosku strony o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka. Stąd wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, bowiem konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Główny Inspektor Transportu Drogowego w zaskarżonej decyzji z dnia 28 sierpnia 2014 r., na wstępie przytoczył treść przepisów regulujących ruch pojazdów nienormatywnych oraz sankcjonujących przejazd tych pojazdów po drogach publicznych bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami zezwoleń. Wskazał na definicję pojazdu nienormatywnego zawartą w art. 2 ust. 35a Prawa o ruchu drogowym. Jednocześnie organ odwoławczy podkreślił, że z art. 62 ust. 4, 4a i 4b Prawa o ruchu drogowym wynika, że zespół pojazdów może składać się najwyżej z 3 pojazdów, których długość nie może przekraczać 22 m, a zespół ciągnięty przez pojazd silnikowy inny niż ciągnik rolniczy lub pojazd wolnobieżny - z 2 pojazdów, których długość nie może przekraczać 18,75 m. Przy czym przejazd zespołu pojazdów złożonego z liczby pojazdów większej lub dłuższej wymaga zezwolenia, o którym mowa w art. 64d, tj. kategorii VII. Dalej wyjaśnił, że zgodnie z § 2 ust. 2 rozporządzenia, szerokość pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 12, § 45 ust. 3 pkt ł, § 54 ust. 3, nie może przekraczać 2,55 m i nie obejmuje ona lusterek zewnętrznych, świateł umieszczonych na bokach pojazdu oraz elementów elastycznych wykonanych z gumy lub z innych tworzyw sztucznych. Szerokość nadwozia pojazdu, który przeznaczony jest do przewozu towarów w określonej temperaturze, jeżeli jego ściany boczne wraz z izolacją termiczną mają grubość nie mniejszą niż 45 mm każda, może wynosić do 2,6 m. Podkreślił, iż sam fakt poruszania się zestawem 3 pojazdów stanowi podstawę do wymierzenia kary pieniężnej, ponieważ w takim przypadku nie mają znaczenia ani parametry pojazdu ani też rodzaj przewożonego ładunku. W odniesieniu do tego wywiódł, że w dniu 5 maja 2014 r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki Liaz o nr rej. [...] wraz z dwiema przyczepami o nr rej. [...] i [...]. Zespołem pojazdów kierował R. T., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem podzielnym w postaci wyposażenia [...] na trasie [...] – [...] w imieniu przedsiębiorcy J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia 5 maja 2014 r. Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany zespół pojazdów, poruszając się drogą ekspresową nr [...] przekroczył dopuszczalną szerokość i długość pojazdu, a z uwagi na długość skontrolowanego zespołu pojazdu nie było możliwe zmierzenie jego masy całkowitej oraz nacisków na poszczególne osie. Organ odwoławczy podkreślił, że w wyniku pomiaru kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm w zakresie całkowitej szerokości 2,65 m (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 1%) - przekroczenie o 0,1 m (przekroczenie o 3,77%) oraz całkowitej długość 27,2 m (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 1%) - przekroczenie o 8,45m (przekroczenie o 45,06%). Poza tym wyjaśnił, że droga ekspresowa nr [...] na podstawie rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. Następnie podniósł, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia organ kieruje się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać. Powyższe warunki zostały określone przez ustawodawcę w załączniku nr l do Prawa o ruchu drogowym. Następnie dokonuje wyboru kategorii zezwolenia, której posiadanie zwalniałoby stronę postępowania z konsekwencji prawnych wynikającymi z treści art. 140ab ust. 1 Prawa o ruchu drogowym. Ponadto przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest okoliczność w postaci podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 Prawa o ruchu drogowym w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Jeżeli pomimo tego nie jest możliwe ustalenie kategorii zezwolenia od I do VI, to kwalifikacja stwierdzonego naruszenia jest dokonywana w oparciu o zezwolenie kategorii VII. Jeżeli zatem kontrolowany pojazd nie spełnia warunków normatywnych lub warunków nienormatywnych, albo poruszał się po kategorii drogi, dla której nie przewidziano przekroczenia parametru ustalonego podczas kontroli dla kategorii zezwoleń od I do VI, to wówczas możliwa jest kwalifikacja prawna stwierdzonego naruszenia jedynie w oparciu o brak zezwolenia kategorii VII. Zezwolenie na tę kategorię wydaje się bowiem, gdy przekroczono wielkości dopuszczalnych odstępstw określonych w zezwoleniach kategorii I -VI. Organ drugiej instancji, odnosząc się do zarzutów odwołania, odnotował, że wysokość pojazdu została zmierzona wysokościomierzem teleskopowym o zakresie pomiarowym 1,40 ÷ 5 m z działką elementarną Imm, produkcji szwajcarskiej formy NEDO o nr 4WI/W032/2003, który w dniu kontroli legitymował się świadectwem wzorcowania wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu. Pomiaru szerokości oraz długości pojazdu dokonano przymiarem wstęgowym o nr CT/1/12/01, który w dniu kontroli legitymował się świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Szczecinie w dniu 17 lutego 2012 r. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. W tak ustalonym stanie faktycznym i prawnym Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że na zasadzie art. 140ab ust. 1 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym, karę pieniężną należy nałożyć na przewoźnika w kwocie 15000 zł, jak za brak zezwolenia kategorii VII, które stosownie do Ip. 7 załącznika nr 1 cyt. ustawy jest wydawane na przejazd pojazdu po drodze krajowej o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI. Równocześnie Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, iż nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego na podstawie 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, bowiem przedsiębiorca nie dostarczył takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jego odpowiedzialności za brak zezwolenia, a mianowicie, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem (lit. a), jak i nie miał wpływu na powstanie naruszenia (lit. b). Nadto, w ocenie organu, w sprawie nie miał zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym, gdyż przewożono ładunek podzielny w postaci wyposażenia [...], które nie stanowią ładunku sypkiego, ani drewna. Podkreślił, że podmiot wykonując przejazd powinien mieć świadomość obowiązków, jakie nakładają na niego przepisy prawa. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przejazdy drogowe powinna również uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Jakakolwiek niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. Regulacje te muszą być uwzględniane przy wykonywaniu przejazdów i nie jest możliwe ich umowne modyfikowanie. Natomiast odnośnie terminu "braku wpływu" organ odwoławczy wskazał, że należy pomocniczo posłużyć się wykładnią dokonywaną przez orzecznictwo Sądów Administracyjnych w zakresie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, stosownie do treści obowiązującej do dnia 31 grudnia 2012 r., wedle której "sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika." W konsekwencji uznał, że skarżący w toku postępowania, ani na etapie odwoławczym nie przedstawił dowodów wskazujących, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zdaniem organu odwoławczego, mając na uwadze powyższe regulacje prawne oraz treść zgłaszanych przez przewoźnika wyjaśnień, w sprawie nie zachodziła możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swojej odpowiedzialności. Podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przewozu i musi on uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy, wykonującego transport jak i innych uczestników ruchu. Obowiązujące przepisy obciążają tenże podmiot obowiązkiem takiego załadowania pojazdu, aby nie dochodziło do przekroczenia dopuszczalnych norm. Podmiot wykonujący przejazd ma obowiązek podjęcia odpowiednich starań, w tym zapewnić sobie środki do tego, aby móc weryfikować wielkość załadunku przed rozpoczęciem przejazdu tak, aby nie dochodziło do przekroczenia dopuszczalnych parametrów. Zdaniem organu odwoławczego, wskazane w zebranym materiale dowodowym okoliczności popełnienia zarzucanego naruszenia, tj. wykonywania przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a przy realizacji przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem. W ocenie organu drugiej instancji, strona przedmiotowego postępowania została ustalona prawidłowo z uwzględnieniem treści art. 28 K.p.a., według którego stroną postępowania jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Stąd w postępowaniu administracyjnym organ pierwszej instancji powinien był ustalić podmiot faktycznie wykonujący przewóz drogowy. Decyzja pierwszoinstancyjna została wydana wobec J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A, ponieważ przewoźnik prowadzi ewidencjonowaną działalność gospodarczą w Polsce od 2004 r. Brak było zatem podstaw do przyjęcia, iż przedmiotowy przewóz wykonywał w ramach innej działalności gospodarczej. Dodał, że okazane po kontroli drogowej zezwolenie kategorii III nr [...] zostało wydane wobec podmiotu J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. W przypadku osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą bez znaczenia pozostaje miejsce jej zarejestrowania, gdyż podmiotem wykonującym przewóz na potrzeby własne, tak jak miało to miejsce w niniejszym przypadku, pozostaje obywatel czeski J. C. Wyjaśnił, że zgodnie zaś z art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. nr 155, poz. 1095, z późn. zm.) przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Na koniec organ odwoławczy stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie organ pierwszej instancji nie naruszył przepisów K.p.a., wypełniając obowiązek wynikający z art. 7 i 77 K.p.a., zgromadził materiał dowodowy, który był konieczny do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia. W skardze J. C. zarzucił decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, 77 § 1 K.p.a., polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co doprowadziło organ do błędnych ustaleń, w szczególności w zakresie błędnego ustalenia strony postępowania; naruszeniu zasady płynącej z treści art. 7 K.p.a poprzez nieuwzględnienie wniosku o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka mającego istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w danej sprawie; błędne zastosowanie prawa materialnego poprzez błędy techniczne popełnione podczas czynności pomiarowych. Wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu wyjaśnił, że w dniu 5 maja 2013 r. R. T. wykonywał przewóz [...] pojazdemo nr rej. [...] marki Liaz i przyczepami nr rej. [...] i [...] na rzecz J. C., który jest obywatelem Republiki Czeskiej i prowadzi działalność w Republice Czeskiej pod nazwą: B z siedzibą [...] ul. [...]. Przewóz wyżej wskazanymi pojazdami był wykonywany przez przedsiębiorcę czeskiego, który podczas kontroli był obecny i wielokrotnie zwracał uwagę kontrolującemu inspektorowi, że jest przedsiębiorcą czeskim, a cały dochód z tego konkretnego przejazdu związanego z ustawieniem [...] w [...] jest rozliczany w Republice Czeskiej. W trakcie kontroli organ bezpodstawnie przyjął, iż przewóz jest wykonywany w ramach polskiej działalności gospodarczej. Kryterium wyboru strony zostało ustalone na podstawie swobodnego wyboru przez kontrolującego. W trakcie kontroli legitymował się dokumentami: 1. Potwierdzenie zgłoszenia działalności gospodarczej J. C. - A. 2. Dokument potwierdzający prowadzenie działalności gospodarczej w Republice Czeskiej - Yyrozumieni o zapisu do zivnostensekeho rejstriku. Kontrolujący nie uwzględnił tych dokumentów i wyjaśnień składanych przez skarżącego w trakcie kontroli drogowej. Wskazał, że słabo zna język polski, w związku z czym bariera językowa mogła doprowadzić do nieporozumień, natomiast skargę sporządził przy pomocy swojego pełnomocnika. Podał, że w trakcie toczącego się postępowania pełnomocnik wnioskował o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka w celu jednoznacznego ustalenia strony postępowania. Organ I instancji nie odniósł się do złożonego wniosku, wydał zatem swoje rozstrzygnięcie na błędnym materiale dowodowym opartym na przypuszczeniach i domniemaniu, iż J. C. w trakcie kontroli drogowej był przedsiębiorcą polskim, pomimo że przewóz drogowy był wykonywany w zakresie działalności, jaką prowadzi w Republice Czeskiej. Zdaniem skarżącego, organy obu instancji nieprzeprowadzając dowodu z przesłuchania świadka, poważnie uchybiły treści art. 77 § 1 K.p.a. Wniósł o uwzględnienie tego dowodu jako bardzo istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący podniósł, że uzyskanie przez niego po dniu kontroli zezwolenia kategorii III nr [...] w Starostwie Powiatowym w [...], nie może mieć żadnego wpływu na ustalenie strony tego postępowania. W zakresie kontroli mas, nacisków osi i wymiarów pojazdów wyjaśnił, że w trakcie postępowania kontrolowany kierowca J. C. nie został pouczony o przysługujących mu prawach i obowiązkach dotyczących ważnych czynności technicznych, jakie należą do procedury ważenia i mierzenia wymiarów pojazdu. Kierowca J. C. nie zna języka polskiego w stopniu wystarczającym do zrozumienia technicznych i prawnych sformułowań polskich, a informacje zawarte w treści oświadczenia, które zostało przedstawione kierowcy, nie zostały w żaden sposób mu wyjaśnione. Dyskryminacja przewoźnika pochodzącego z Republiki Czeskiej poprzez nieinformowanie kierowcy o procedurze ważenia, o sposobie najazdu na wagi, o możliwości drugiego ważenia, o sposobie pomiaru, nieprzedstawienie do wglądu świadectw legalizacji urządzeń pomiarowych powoduje, że czynności te mogły zostać wykonane przez kierowcę niepoprawnie, co miało istotny wpływ na wyniki pomiarów. Pomiar długości, szerokości i wysokości pojazdu został przeprowadzony z rażącym naruszeniem podstawowych i elementarnych zasad pomiarów. Przymiar wstęgowy był przykładany do bocznego obrysu pojazdu w pewnej odległości od zewnętrznej krawędzi pojazdu, był utrzymywany przez dwie osoby w znacznej odległości od linii krawędzi mierzonej, luźno zwisał w powietrzu, co jest niedopuszczalne. Tym samym długość faktycznie zmierzona była zawyżona. W trakcie kontroli skarżący nie mógł wnieść zastrzeżeń, ponieważ nie wiedział jak ma to zrobić i nie wiedział, że taki pomiar, jak opisany powyżej, jest nieprawidłowy. Wskazał skarżący, że użycie specjalistycznych urządzeń pomiarowych daje prawidłowe wyniki pod warunkiem, że są one w prawidłowy sposób stosowane. Uznanie organu, że zostały użyte specjalistyczne przyrządy pomiarowe nie daje gwarancji poprawności wyników pomiarowych. Tylko legalizowane przyrządy użyte zgodnie z instrukcją ich przeznaczenia dają gwarancję prawidłowości wyników pomiarowych. Organ pominął dowody, które w sposób oczywisty podważają poprawność wyników, a o które wnioskował w trakcie prowadzonego postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury. Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.) zwanej P.p.s.a., Sąd wydaje przy tym rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. To z kolei oznacza, że Sąd bierze z urzędu pod uwagę wszelkie naruszenia prawa proceduralnego i materialnego niezależnie od treści podnoszonych w skardze zarzutów, jednak w zakresie oceny legalności nie może wykraczać poza sprawę, która była lub winna być przedmiotem postępowania przed organami administracji publicznej i której dotyczy zaskarżone rozstrzygnięcie. Po myśli art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję lub postanowienie następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Rozpoznając sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym ich uchylenie. W pierwszej kolejności podnieść należy, że przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie była decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 28 sierpnia 2014 r., nr [...], utrzymująca w mocy decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15000 zł na J. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: A. Materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji był art. 2 pkt 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 64d, art. 140aa ust. 1, 3, 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.- zwanej dalej także Prawo o ruchu drogowym). Artykuł 61 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym stanowi, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Stosownie do treści art. 62 ust. 4a Prawa o ruchu drogowym 4a, długość zespołu 2 pojazdów nie może przekraczać 18,75 m, a 3 pojazdów - 22 m, z wymienionymi tam wyjątkami, które nie mają zastosowania do niniejszej sprawy. Natomiast stosownie do treści § 2 ust. 2 szerokość pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 12, § 45 ust. 3 pkt 1, § 54 ust. 3, nie może przekraczać 2,55 m i nie obejmuje ona lusterek zewnętrznych, świateł umieszczonych na bokach pojazdu oraz elementów elastycznych wykonanych z gumy lub z innych tworzyw sztucznych. Szerokość nadwozia pojazdu, który przeznaczony jest do przewozu towarów w określonej temperaturze, jeżeli jego ściany boczne wraz z izolacją termiczną mają grubość nie mniejszą niż 45 mm każda, może wynosić do 2,6 m. Zgodnie z definicją pojazdu nienormatywnego, zawartą w art. 2 pkt 35a Prawa o ruchu drogowym, jest to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Jak stanowi zaś art. 62 ust. 4 i 4b Prawa o ruchu drogowym, zespół pojazdów może składać się najwyżej z 3 pojazdów, a zespół ciągnięty przez pojazd silnikowy inny niż ciągnik rolniczy lub pojazd wolnobieżny - z 2 pojazdów. Przejazd zespołu pojazdów złożonego z liczby pojazdów większej niż określona w ust. 4 lub o długości większej niż określona w ust. 4a wymaga zezwolenia, o którym mowa w art. 64d. W myśl art. 64 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem: uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. Nadto zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II (ust. 2 art. 64 Prawo o ruchu drogowym). Natomiast wymiary, masa, naciski osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać, są określone w tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do ustawy (ust. 3 art. 64). Stosownie zaś do ust. 4 art. 64 Prawa o ruchu drogowym kierujący pojazdem nienormatywnym jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać uprawnionym osobom zezwolenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, albo wypis z zezwolenia w przypadku zezwolenia kategorii I. Wedle art. 64d ust. 1 Prawa o ruchu drogowym zezwolenie kategorii VII na przejazd pojazdu nienormatywnego jest wydawane na jednokrotny lub wielokrotny przejazd po drogach publicznych w wyznaczonym czasie, na trasie wyznaczonej w zezwoleniu. Zezwolenie wydaje się dla pojazdu, którego ruch, ze względu na jego wymiary, masę lub naciski osi, nie jest możliwy na podstawie zezwoleń kategorii I-VI. Na zasadzie art. 41 ust. 1 ustawy o drogach publicznych, po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tej ustawy. W przepisie art. 41 ust. 2 cyt. ustawy znalazła się delegacja ustawowa dla ministra właściwego do spraw transportu, do ustalenia w drodze rozporządzenia, wykazu: 1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, 2) dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 - mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego. Na podstawie powyższej delegacji ustawowej, wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, na których obowiązuje nacisk osi do 8 t i 10 t został określony rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r. poz. 1061). Droga ekspresowa nr [...] została zaliczona do kategorii dróg po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. W myśl art. 140aa ust. 1 i 2 Prawa o ruchu drogowym, za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej, którą wydaje właściwy ze względu na miejsce przeprowadzanej kontroli organ Policji, Inspekcji Transportu Drogowego, Straży Granicznej, Służby Celnej lub zarządca drogi. Zasady ustalania tej kary szczegółowo określa art. 140ab Prawa o ruchu drogowym uzależniając jej wysokość w pkt 1 do 3 od kategorii zezwolenia, którym nie legitymował się podmiot wykonujący przejazd pojazdem nienormatywnym. Z kolei w ust. 3 art. 140aa Prawa o ruchu drogowym przewidziano, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd (pkt 1); podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (pkt 2). Mając na uwadze konstrukcję cytowanego przepisu stwierdzić należy, iż możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy spełnia on przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z wymienionych enumeratywnie adresatów cytowanej normy prawnej. Z treści wskazanego wyżej przepisu prawa wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w sytuacjach opisanych w pkt 2 art. 140aa ustawy może być także nałożona na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym. Przyjdzie wskazać, że przewoźnik obligatoryjnie ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, natomiast podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach, tj. z tytułu innych czynności związanych z przewozem. Zgodzić się także trzeba z organem odwoławczym, iż decyzja prawidłowo skierowana została do J. C. z dookreśleniem, że chodzi o osobę prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą A. Zgodnie bowiem z art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. nr 155, poz. 1095, z późn. zm.) przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Przewoźnik J. C., wykonujący działalność jako osoba fizyczna, nie kwestionuje, że prowadzi ewidencjonowaną działalność gospodarczą w Polsce od 2004 r. Tymczasem w przypadku osoby fizycznej prowadzącej działalności gospodarczą nie ma znaczenia miejsce jej zarejestrowania, gdyż podmiotem wykonującym przewóz na potrzeby własne, tak jak miało to miejsce w niniejszym przypadku, był - przewoźnik obywatel czeski – J. C., który naruszył obowiązujące w Polsce przepisy w zakresie ruchu drogowego. Z tego właśnie tytułu została na niego, jako przewoźnika, nałożona kara administracyjna, zatem nie ma znaczenia w sprawie fakt, iż skarżący prowadzi zarejestrowaną działalność w Czechach oraz że płaci tam podatki. W ocenie Sadu, organy inspekcji prawidłowo zatem określiły stronę postępowania, uznając skarżącego za podmiot wykonujący przejazd. Podkreślić raz jeszcze trzeba, że art. 140aa ust. 3 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym stanowi, że karę pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. Poza tym, odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd może zostać wyłączona wyłącznie w przypadkach określonych w art. 140aa ust. 4 Prawo o ruch drogowym, których - jak zasadnie odnotował organ odwoławczy - wystąpienia skarżący nie udowodnił. W niniejszej sprawie, w świetle pozostałych zarzutów skargi, należało ustalić, czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy. Odnotować przyjdzie, że rzeczą organu, stosując sankcję w postaci nałożenia kary na przewoźnika, było wskazanie okoliczności i dowodów pozwalających na przypisania mu odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym. Okoliczności i dowody w tej kwestii muszą być jednoznaczne, a więc niewątpliwe. Mając zatem na uwadze definicję pojazdu nienormatywnego stwierdzić należy, iż możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy kontrolowany pojazd spełnia przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z nich wymienionych enumeratywnie w cytowanej normie prawnej. Kolejną kwestią jest konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zdaniem Sądu, ustalenia takie zostały poczynione w sprawie. Niesporna jest okoliczność, że skarżący wykonujący przejazd pojazdem nienormatywnym nie posiadał wymaganego zezwolenia. Natomiast fakt, że pojazd, którym przewożono ładunek, był nienormatywny stwierdzono w postępowaniu administracyjnym na podstawie protokołu kontroli, znajdującego się w aktach administracyjnych. Z oświadczenia skarżącego wynika, że pomiary były prowadzone w obecności przewoźnika oraz zatrudnionego przez niego kierowcy posiadającego obywatelstwo polskie, władającego językiem polskim. Z lektury akt administracyjnych wynika, że podczas kontroli były używane specjalistyczne urządzenia pomiarowe. Do protokołu nie wniesiono uwag w zakresie sposobu pomiaru i został podpisany bez zastrzeżeń, zatem kontrola była przeprowadzona w sposób nie budzący wątpliwości przedsiębiorcy, jak też jego pracownika. Podnoszony przez pełnomocnika skarżącego argument, że w chwili kontroli przewoźnik J. C. nie rozumiał przeprowadzonych czynności technicznych i prawnych, nie został zgłoszony do protokołu. Poza tym przewoźnik, po zakończonej kontroli drogowej, w celu odzyskania zatrzymanego pojazdu, kierując się sugestiami kontrolującego, dostarczył zezwolenie kategorii III na przejazd pojazdów ponadnormatywnych i podstawił pojazdy, które spełniały warunki otrzymanego zezwolenia kategorii III, zatem podnoszona okoliczność nie zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut błędnego zastosowania prawa spowodowany tym, że: wymierzenie kary oparto jedynie na dowodzie w postaci protokołu, który - w ocenie skarżącego - nie był wiarygodny, ponieważ zawierał braki oraz niejasności, stąd bez uzupełnienia materiału dowodowego w postaci przesłuchania go jako świadka, nie mógł stanowić podstawy do nałożenia kary. Przyjdzie dostrzec, że podstawę ustaleń faktycznych przyjętych w tej sprawie przez organy administracji stanowił protokół kontroli z dnia 5 maja 2014 r. Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany zespół pojazdów, poruszając się drogą ekspresową nr [...] przekroczył dopuszczalną szerokość i długość pojazdu. Z uwagi na długość skontrolowanego zespołu pojazdu nie było możliwym zmierzenie jego masy całkowitej oraz nacisków na poszczególne osie. Z protokołu wynika, że na rzecz skarżącego wykonywany był przewóz wyposażenia [...], a kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ Inspekcji Transportu Drogowego dokonał prawidłowego ustalenia, że kontrolowany zespół pojazdów składał się z trzech pojazdów o numerach rejestracyjnych [...], [...] i [...], zatem składał się z większej liczby pojazdów niż określona w art. 62 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym oraz przekroczył dopuszczalną dla zespołu pojazdów długość o 8,45 m i dozwoloną szerokość pojazdu o 0,1 m. Przekroczenie dozwolonej długości zespołu pojazdów wynosiło ponad 20%, w wyniku czego naruszenie zakwalifikowano jako brak zezwolenia kategorii VII. W sprawie bezsporne jest też, że skarżący nie legitymował się zezwoleniem kategorii VII. Przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowcę poinformowano o zasadach kontroli nacisków osi i masy pojazdu, jak również okazano mu świadectwa legalizacji przyrządów pomiarowych oraz o przysługujących mu prawach w czasie dokonywania kontroli, dotyczących uprawnień, o których mowa w pkt 2 - 6 oświadczenia kierującego pojazdem. Wspominany protokół kontroli został podpisany przez kierowcę, który wówczas nie złożył żadnych zastrzeżeń co do przebiegu kontroli i treści protokołu. Jednocześnie należy zgodzić się z poglądem prezentowanym w orzecznictwie, że protokół odzwierciedla stan faktyczny, który później może być trudny, czy nawet niemożliwy do odtworzenia. Z tej przyczyny podpisanie go bez zastrzeżeń przez kontrolowanego stanowi istotny dowód w sprawie (por. w wyroku NSA: z dnia 17 czerwca 2008 r. o sygn. akt II GSK 89/08; z dnia 28 kwietnia 2008 r. o sygn. akt II GSK 50/08, z dnia 13 lutego 2009 r. o sygn. akt II GSK 760/08; z dnia 20 listopada 2014 r., sygn. akt II GSK 1637/13 - dostępne na stronach internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Następną kwestią, którą organ powinien mieć na uwadze, jest konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody przypisane przewoźnikowi jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W tym zakresie rację ma organ odwoławczy, że wyjaśnienia złożone przez skarżącego nie stanowią dowodów świadczących, iż dochował on należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, jak i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. To podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przejazdu i musi on uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy wykonującego transport, jak i innych uczestników ruchu. Przepisy statuujące odpowiedzialność administracyjną przewoźnika przede wszystkim mają znacznie prewencyjne, a nie represyjne (tak jak w prawie karnym) i są narzędziem prawnym służącym do przymuszenia przewoźników do respektowania określonych w ustawie nakazów i zakazów. Kara pieniężna jako instrument władztwa administracyjnego nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawy do czynu nie mieści się w reżimie tej odpowiedzialności. Wina i stopień zawinienia nie są zatem przesłankami nałożenia kary pieniężnej. W związku z tym badanie świadomości i stosunku podmiotu do danego naruszenia prawa jest - co do zasady - bez znaczenia dla możliwości wymierzenia omawianej kary (por. w wyroku WSA w Warszawie, sygn. akt VI SA/Wa 91/06; w wyrokach WSA we Wrocławiu sygn. akt III SA/Wr 545/13 oraz sygn. akt III SA/Wr 122/14, publ. CBOSA). Wynika z tego, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika na podstawie Prawa o ruch drogowym ma charakter odpowiedzialności obiektywnej i jako taka obciąża podmiot wykonujący przewóz w sytuacji, gdy wystąpił zakazany przez ustawę skutek. Reasumując, w ocenie Sądu, organy obu instancji w przedmiotowej sprawie nie naruszyły przepisów K.p.a., wypełniając obowiązek wynikający z art. 7 i 77 § 1 K.p.a., zgromadziły materiał dowodowy, który był konieczny do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuściły jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia. Organy inspekcji nie dopuściły się także naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł o oddaleniu skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło