II SA/Gd 569/14
WyrokWSA w Gdańsku2015-07-02
Skład orzekający: Jacek Hyla, Bartłomiej Adamczak, Elżbieta Kowalik-Grzanka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo ocenił dowody w postaci pisemnych oświadczeń świadków, nie przeprowadzając ich przesłuchania, w kontekście wniosku o wznowienie postępowania w sprawie pozbawienia uprawnień kombatanckich?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji prawidłowo ocenił zeznania świadków, które nie potwierdziły, że skarżący został skierowany do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez organizację niepodległościową. Zeznania świadków były niespójne, nie potwierdzały bezpośredniej wiedzy o skierowaniu do UB przez AK, a skarżący wielokrotnie zmieniał swoje wyjaśnienia w sprawie. Organ prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i wyjaśnienia skarżącego, w konfrontacji z materiałami archiwalnymi i opracowaniami historycznymi.Stan faktyczny
Skarżący B. K. domagał się wznowienia postępowania w sprawie pozbawienia go uprawnień kombatanckich, twierdząc, że został skierowany do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową. Organ dwukrotnie odmówił wznowienia postępowania, uznając wniosek za spóźniony i brak dowodów na skierowanie przez organizację niepodległościową. Po uchyleniu decyzji przez WSA i NSA, organ wznowił postępowanie, ale ponownie odmówił uchylenia pierwotnej decyzji, uznając zeznania świadków za niewiarygodne. Skarżący wniósł skargę do WSA, kwestionując sposób oceny dowodów przez organ.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jacek Hyla Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak Sędzia WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka (spr.) Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Pazdykiewicz po rozpoznaniu w dniu 2 lipca 2015 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi B. K. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 11 czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie pozbawienia uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia 16 lipca 2009 r., wydaną na podstawie art. 149 § 3, art. 148 § 1 i art. 150 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm. – dalej w skrócie "k.p.a.") oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jednolity: Dz. U. z 2002 r., Nr 42, poz. 371 ze zm. - dalej w skrócie jako "ustawa o kombatantach") - odmówił B. K. wznowienia postępowania administracyjnego zakończonego decyzją ostateczną Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 19 września 2003 r., nr [...], którą to decyzją organ odmówił uchylenia decyzji własnej z dnia 5 lipca 1999 r., nr [...], o utrzymaniu w mocy decyzji własnej z dnia 11 maja 1999 roku, nr [...], o pozbawieniu uprawnień kombatanckich (przyznanych B. K. decyzją z dnia 8 stycznia 1981 roku).
W uzasadnieniu organ wskazał, iż B. K. złożył wniosek o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Do wniosku dołączył oświadczenia świadków: M. R., P. G., S. K., oraz dyplomy, listy gratulacyjne i zaproszenia wystawione przez organizacje kombatanckie, a także oświadczenie S. K. z dnia 22 maja 1973 roku. Organ wskazał na treść art. 149 § 3 k.p.a. i uznał ww. wniosek za spóźniony albowiem wniosek został złożony w dniu 14 maja 2009 r., a dołączony do podania materiał dowodowy pochodzi z okresu 1995 – 2008 r. Miesięczny termin przewidziany na wniesienie podania o wznowienie postępowania został zatem przekroczony.
B. K. w dniu 5 sierpnia 2009 r. wystąpił z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, składając nowe wnioski dowodowe - oświadczenia R. N. z dnia 26 lipca 2009 r. i L. A. E. z dnia 27 lipca 2009 roku. Nadto w dniu 23 września 2009 r. B. K. złożył dowód w postaci oświadczenia świadka E. W. z dnia 16 września 2009 roku.
Decyzją z dnia 13 października 2009 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 16 lipca 2009 r. o odmowie wznowienia postępowania. W uzasadnieniu wskazał, iż strona w rażący sposób uchybiła miesięcznemu terminowi do złożenia wniosku o wznowienie postępowania.
B. K. wniósł skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku domagając się jej uchylenia.
Wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2010 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 772/09, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 13 października 2009 roku.
W uzasadnieniu wydanego wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że w niniejszej sprawie okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy stanowiła powoływana przez skarżącego kwestia skierowania go do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przez Armię Krajową. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 3 pkt 1 ustawy o kombatantach, przepisu ust. 2 pkt 4 lit. a, który to przepis stanowił podstawę pozbawienia skarżącego uprawnień, nie stosuje się wobec osób, które przedłożą dowody, że do wymienionych służb i organów zostały skierowane przez organizacje niepodległościowe lub przez te organizacje były zwerbowane w celu udzielenia im pomocy. O okoliczności tej niewątpliwie skarżący posiadał wiedzę od dawna i jej powołanie nastąpiło po upływie terminu przewidzianego w art. 148 § 1 k.p.a.
Sąd zauważył jednak, iż złożony wniosek o wznowienie postępowania nie opierał się na ujawnieniu nowych faktów lecz dowodów. Przepis art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. umożliwia wszczęcie postępowania wznowieniowego w sytuacji powołania nowych dowodów. Organ administracji winien był zatem zbadać zachowanie terminu przewidzianego w art. 148 § 1 k.p.a. w odniesieniu do daty uzyskania przez skarżącego wiedzy o nowych dowodach. Sąd uznał przy tym, że stanowisko organu zawarte w decyzji z dnia 16 lipca 2009 r. jest słuszne. Skarżący winien bowiem w celu zachowania terminu przewidzianego w art. 148 § 1 k.p.a. złożyć podanie o wznowienie postępowania w ciągu jednego miesiąca od dnia, w którym dowiedział się o zgłoszonych dowodach. Podanie o wznowienie postępowania zostało sporządzone w dniu 10 listopada 2008 r. wraz z dziesięcioma załącznikami stanowiącymi wnioski dowodowe. Podanie to złożono w dniu 14 maja 2009 r., zatem niewątpliwie nastąpiło to z uchybieniem terminu jednego miesiąca, od dnia, w którym skarżący dowiedział się o wnioskowanych dowodach.
Sąd stwierdził ponadto, iż skarżący do złożonego w dniu 5 sierpnia 2009 r. wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy dołączył, na poparcie swoich twierdzeń, nowe dowody w postaci oświadczeń świadków L. E. z 27 lipca 2009 r. i R. N. z 26 lipca 2009 r., a nadto - do pisma złożonego w dniu 23 września 2009 r., dołączył oświadczenie E. W. z 16 września 2009 r. W tej sytuacji - zdaniem Sądu - szczegółowego rozważenia wymagało, jaki charakter mają te dowody, w szczególności czy spełniają one przesłankę art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. oraz czy ich złożenie nastąpiło w terminie jednego miesiąca od dnia kiedy strona dowiedziała się o dowodach. Sąd wskazał, że skarżący złożył dowody w postaci pisemnych oświadczeń świadków. Art. 75 § 1 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania administracyjnego jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Przedłożone przez skarżącego pisemne zeznania stanowią w istocie dokumenty prywatne. Zgodnie z art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód na to, że osoba, która go podpisała złożyła oświadczenie zwarte w dokumencie. Co do zasady, organ może dopuścić w toku postępowania administracyjnego jako dowód dokument prywatny. Dowód ten nie jest jednak tożsamy z dowodem z zeznań świadka. Zgodnie z zasadą bezpośredniości postępowania dowodowego, dokument taki nie może zastępować dowodu z zeznań świadka. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażono stanowisko, iż w sytuacji gdy w sprawie są dowody bezpośrednie i nie ma przeszkód do przeprowadzenia prawidłowego postępowania dowodowego, zastąpienie ich dowodami pośrednimi stanowi naruszenie przepisów postępowania - art. 7, 75, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Sąd podkreślił, iż powołanie się przez stronę na dowody pisemne nie spełniałoby dyspozycji art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., zgodnie z którym nowe dowody powołane przez stronę winny istnieć w dacie wydawania decyzji, której dotyczy postępowanie wznowieniowe, ponieważ decyzja wydana została w 1999 r., a dokumenty prywatne, w postaci pisemnych oświadczeń, sporządzono w 2009 r. Organ administracji, działając w niniejszej sprawie zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., winien potraktować złożone wnioski dowodowe jako wnioski o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków składających oświadczenia. W tej sytuacji kluczowe znaczenie dla oceny zachowania terminu z art. 148 k.p.a. miało ustalenie, kiedy skarżący uzyskał wiedzę o tych wnioskach dowodowych tzn. uzyskał informację o tym, iż dana osoba posiada wiedzę umożliwiającą złożenie zeznać na poparcie konkretnych okoliczności faktycznych sprawy. Zdaniem Sądu, organ winien był szczegółowo wyjaśnić tę okoliczność, czego nie uczynił, naruszając przepisy art. 7, art. 77 § 1 i art. 148 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik postępowania. Sąd wskazał również, iż ponownie rozpoznając sprawę organ administracji winien dokonać szczegółowych ustaleń umożliwiających ocenę zachowania przez skarżącego terminu przewidzianego w art. 148 k.p.a. W szczególności organ powinien ustalić, kiedy skarżący uzyskał informacje o tym, iż świadkowie L. E., R. N. i E. W. posiadają informacje o fakcie skierowania go do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową lub zwerbowania przez tą organizację w celu udzielenia jej pomocy.
Po zwrocie akt do organu, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - decyzją z dnia 5 października 2010 roku, uchylił decyzję własną z dnia 16 lipca 2009 roku o odmowie wznowienia postępowania, a następnie postanowieniem z dnia 7 października 2010 roku, wznowił postępowanie administracyjne zakończone ostateczną decyzją tego organu z dnia 19 września 2003 r. stwierdzając, iż wniosek o wznowienie postępowania oparty na treści oświadczeń świadków – R. N., L. E. i E. W. został złożony w ustawowym terminie.
Następnie, decyzją z dnia 20 czerwca 2011 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. oraz art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. a ustawy o kombatantach, organ odmówił uchylenia decyzji własnej z dnia 19 września 2003 r., którą odmówiono uchylenia decyzji o pozbawieniu skarżącego uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu wydanej decyzji organ stwierdził, iż przedmiotem jego oceny w postępowaniu wznowieniowym były oświadczenia świadków R. N., E. W. i L. E. Stwierdził również, iż fakt zatrudnienia skarżącego w strukturach Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego nie budzi wątpliwości. Organ przywołał treść art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. ai ust. 3 pkt 1 ustawy o kombatantach i uznał, że skarżący nie przedstawił dowodów, iż został skierowany do pracy w strukturach Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przez organizację niepodległościową. Organ ocenił, iż z oświadczenia z 27 lipca 2009 r. L. E. wynika, iż nie posiada on wiedzy odnośnie skierowania skarżącego do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przez organizację konspiracyjną. Świadek R. N. posiada natomiast informacje na temat działalności konspiracyjnej skarżącego od jego dowódcy A. H., który - jak twierdzi świadek, opowiadał, iż skarżący został na polecenie Wywiadu Komendy Głównej AK skierowany w 1947 r. z odpowiednim zadaniem do Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w C. Organ podkreślił jednak, że ww. osoba nie była bezpośrednim świadkiem tego zdarzenia i nie mogła mieć wiedzy na temat tej okoliczności. Ponadto z oświadczenia świadka nie wynika - zdaniem organu, że skarżący został skierowany do pracy w urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przez organizację konspiracyjną. Z podobnych powodów organ odmówił wiarygodności oświadczeniu E. W., uznając, iż wiedzę na temat kluczowych okoliczności czerpie on z oświadczeń skarżącego. Reasumując, organ uznał, że powyższe oświadczenia nie dają podstaw do uchylenia decyzji z dnia 19 września 2003 roku.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący wskazał, że brak pisemnych dowodów skierowania go do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez organizację niepodległościową nie stanowi zasadniczej przeszkody do ponownego przyznania uprawnień kombatanckich, ponieważ z oświadczeń świadków wynika, że mają oni wiedzę o działalności niepodległościowej skarżącego. Skarżący wskazał szczególnie na oświadczenie R. N., który powołuje się na rozkaz generała "[...]" z 1944 r. o skierowaniu skarżącego do służby w oddziale AK dowodzonym przez C. B." ", który w okresie powojennym tworzył struktury UB w K., a następnie został szefem wojewódzkim UB, uchylając areszt nałożony na skarżącego. Okoliczność ta nie została przez organ w toku przesłuchania świadka dostatecznie wyjaśniona, organ nie ustalił bowiem czy rozkaz ten był wydany w formie ustnej, czy też był utrwalony na piśmie oraz czy świadek wiedzę o tym rozkazie czerpał od generała "", czy też był świadkiem wydania tego rozkazu. Pominięcie przez organ tak istotnych ustaleń, zdaniem skarżącego, czyni ocenę dowodów dowolną albowiem pomija ona logiczny ciąg zdarzeń, prezentowany zarówno przez skarżącego, jak i przez świadków.
Ponownie rozpoznając sprawę, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - decyzją z dnia 24 sierpnia 2011 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. a ustawy o kombatantach, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 20 czerwca 2011 r.
W uzasadnieniu tej decyzji organ wskazał, że zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na stwierdzenie, iż skarżący został skierowany do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez organizację niepodległościową. Dowodu takiego nie stanowi oświadczenie świadka L. E., który nie posiada - zdaniem organu, wiedzy odnośnie skierowania skarżącego do pracy w UB przez taką organizację. Także z oświadczenia świadka R. N. nie wynika, aby skarżący był skierowany do pracy w UB przez organizację konspiracyjną. Z kolei świadek E. W. wiedzę na temat kluczowych dla sprawy okoliczności czerpie przede wszystkim z oświadczeń skarżącego.
W skardze na opisaną powyżej decyzję B. K. podniósł, że w wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 r. (sygn. akt II SA/Gd 772/09) Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał na poczynione przez organ uchybienia, między innymi w postępowaniu dowodowym, oraz sposoby ich uniknięcia. Organ - mimo wskazania przez Sąd linii orzeczniczej - ograniczył się wyłącznie do uznania za dowody oświadczeń złożonych przez osoby zawnioskowane jako świadkowie. Taki sposób przeprowadzenia postępowania, w ocenie skarżącego, narusza zasadę bezpośredniości postępowania i prawa strony. Skarżący wyjaśnił również, iż dwóch świadków jest w podeszłym wieku, zatem zabezpieczenie materiału dowodowego w postaci ich przesłuchania może stać się wkrótce niemożliwe. Zaniechanie przesłuchania wskazanych osób - zdaniem skarżącego, uniemożliwia lub czyni wadliwym uzasadnienie zaskarżonej decyzji, ponieważ nie opiera się ona na całości materiału dowodowego, który jest możliwy do zebrania w sprawie.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, powtarzając argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji, wniósł o jej oddalenie.
W piśmie z dnia 24 listopada 2011 r. skarżący stwierdził, że organ w odpowiedzi na skargę nie odniósł się do zawartych w niej zarzutów. Zdaniem skarżącego, nieprzesłuchanie przez organ świadków ma istotny i bezpośredni wpływ na ocenę materiału dowodowego. Podczas rozprawy w dniu 25 stycznia 2012 r. skarżący wyjaśnił, że wszyscy wskazani przez niego świadkowie żyją.
Wyrokiem z dnia 25 stycznia 2012 r. wydanym w sprawie o sygnaturze II SA/Gd 848/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzje Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 24 sierpnia 2011 r. nr [...] oraz z dnia 20 czerwca 2011 r. nr [...].
W uzasadnieniu wydanego orzeczenia Sąd odwołał się do uzasadnienia wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 roku (sygn. akt II SA/Gd 772/09), w którym to jasno wskazano, że powołanie się przez stronę na dowody pisemne w postaci oświadczeń świadków – R. N., E. W. i L. E., nie spełniałoby dyspozycji art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., zgodnie z którym nowe dowody powołane przez stronę winny istnieć w dacie wydawania decyzji, której dotyczy postępowanie wznowieniowe, bowiem decyzja wydana została w 1999 r., a dokumenty prywatne, w postaci pisemnych oświadczeń, sporządzono w 2009 r. Dlatego też Sąd uznał, iż organ administracji - działając w niniejszej sprawie zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., winien potraktować złożone wnioski dowodowe jako wnioski o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków składających oświadczenia. Sąd wyjaśnił bowiem, że co do zasady, organ może dopuścić w toku postępowania administracyjnego jako dowód dokument prywatny, jednak dowód ten nie jest tożsamy z dowodem z zeznań świadka albowiem - zgodnie z zasadą bezpośredniości postępowania dowodowego, dokument taki nie może zastępować dowodu z zeznań świadka. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku podkreślił przy tym, iż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażono stanowisko, iż w sytuacji gdy w sprawie są dowody bezpośrednie i nie ma przeszkód do przeprowadzenia prawidłowego postępowania dowodowego, zastąpienie ich dowodami pośrednimi stanowi naruszenie przepisów postępowania - art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
W ocenie Sądu organ ponownie rozpoznając sprawę całkowicie zignorował powyższe wytyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie o sygn. akt II SA/Gd 772/09. Nie przesłuchał bowiem zawnioskowanych przez skarżącego świadków tj. L. E., R. N. i E. W. W żaden sposób nie uzasadnił również faktu pominięcia tych dowodów w sprawie (dowodów z zeznań świadków), a swoje rozstrzygnięcie oparł jedynie na ocenie złożonych przez ww. świadków oświadczeń, które - jak wskazywał Sąd, nie mogą zastąpić ich zeznań (chyba, że przesłuchanie ich nie byłoby możliwe). Nie przeprowadzając postępowania dowodowego w tym zakresie organ naruszył zarówno art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jak i przepisy art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W sytuacji bowiem, gdy w sprawie są dowody bezpośrednie i nie ma przeszkód do przeprowadzenia prawidłowego postępowania dowodowego, zastąpienie ich dowodami pośrednimi stanowi naruszenie ww. przepisów postępowania. Sąd przypomniał również organowi, iż w wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, iż powołanie się przez stronę na dowody pisemne w postaci pisemnych oświadczeń świadków (we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy) nie spełniałoby dyspozycji art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., zgodnie z którym nowe dowody powołane przez stronę winny istnieć w dacie wydawania decyzji, której dotyczy postępowanie wznowieniowe, bowiem decyzja wydana została w 1999 r., a dokumenty prywatne w postaci pisemnych oświadczeń sporządzono w 2009 r. To również z tej przyczyny Sąd uznał, że organ administracji ponownie rozpoznając sprawę, działając zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., winien potraktować złożone wnioski dowodowe jako wnioski o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków składających oświadczenia. W realiach rozpatrywanej sprawy taka sytuacja nie miała jednakże miejsca.
Reasumując Sąd wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organ administracji winien prawidłowo przeprowadzić postępowanie dowodowe, mając na uwadze wskazania Sądu zawarte w przedmiotowym uzasadnieniu oraz uzasadnieniu wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 roku wydanego w sprawie o sygnaturze II SA/Gd 772/09.
Wyrokiem z dnia 14 maja 2013 r. wydanym w sprawie o sygnaturze II OSK 991/12 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Kierownika Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyżej wskazanego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 25 stycznia 2012 r.
Po ponownym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym przesłuchaniu świadków L. E., R. N., E. W. i J. P. Kierownik Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia 18 lutego 2014 r. nr [...] odmówił uchylenia decyzji własnej z dnia 19 września 2003 r. nr [...].
W podstawie prawnej wydanej decyzji organ przywołał art. 151 § 1 pkt 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. oraz art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. a) ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego.
W uzasadnieniu wydanej decyzji organ wskazał, że wykonując wytyczne zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 25 stycznia 2012 r. przesłuchał cztery osoby w charakterze świadków. Mając na uwadze normę zawartą w art. 80 k.p.a. organ wskazał, że zeznań ww. świadków nie można uznać za przekonujące z uwagi na liczne sprzeczności w porównaniu z resztą materiału dowodowego, a w szczególności z zeznaniem strony z dnia 30 sierpnia 2010 r. Z zeznań złożonych przez L. E. wynika, że świadek nie wiedział, że B. K. służył w Urzędzie Bezpieczeństwa. Świadek ten zeznał ponadto, że poznał ww. dopiero w latach 90 - tych i spotkał się z nim 4 lub 5 razy. Świadek ten na pytanie "Kiedy poinformował Pan B. K., że wie Pan o skierowaniu go do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową ?" stwierdził, że takie oświadczenie złożył B. K. powołując się na to przy gen. "". Z zeznania pana K. wynika zaś, że świadka L. E. zna od czasów partyzanckich, to jest od 1943 r. Ponadto z ww. zeznania wynika, że L. E. miał wiedzę na temat skierowania B. K. do służby w Urzędzie Bezpieczeństwa.
Jak wskazał dalej organ, z zeznań świadka R. N. wynika, że znał B. K. od 1944 r. O tym, że B. K. został skierowany do Urzędu Bezpieczeństwa świadek miał się dowiedzieć w latach 90 – tych od komendanta "". Świadek jednocześnie zeznał, że nie informował B. K. o tym, że posiada taką informację. Z zeznań złożonych przez B. K. w dniu 30 sierpnia 2010 r. wynika, że tego świadka zna od urodzenia. Ponadto z zeznań strony wynika, że świadek ten miał poinformować stronę o tym, iż posiada wiedzę o skierowaniu strony do służby w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową.
Z zeznań E. W. wynika z kolei, że świadek ten zna stronę od 1963 r. O kierowaniu strony do służby w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową świadek dowiedział się od generała H. w 1995 r. w czasie trwania święta Marynarki Wojennej w G. Świadek o fakcie skierowania ww. do służby w Urzędzie Bezpieczeństwa poinformował B. K. w trakcie trwania ww. święta w roku 1995. Z zeznania strony z dnia 30 sierpnia 2010 r. wynika zaś, że strona poznała świadka w roku 1943. Ponadto z zeznań strony wynika, że świadek miał poinformować ją o tym, że wie o fakcie skierowania strony do służby w Urzędzie Bezpieczeństwa w trakcie spotkania w I. i w R.
W ocenie organu również zeznań świadka J. P. nie można uznać za dowód, że strona została skierowana do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową. Z zeznań tego świadka wynika bowiem, że informacje odnośnie tego faktu posiada od generała H. Świadek ten nie był zatem naocznym świadkiem powyższego zdarzenia.
W piśmie zatytułowanym "odwołanie" z dnia 6 marca 2014 r. pełnomocnik strony C. S. podniósł, że organ wybiórczo potraktował zeznania świadków a interpretacja ich zeznań nastąpiła z nadużyciem obowiązujących zasad współżycia społecznego. Z zeznań świadka J. P. wynika bowiem jednoznacznie, że strona została skierowana do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa na wniosek Armii Krajowej. Świadczy o tym zdziwienie jakie odnośnie znajomości tej sprawy (objętej ściśle tajną klauzulą) przez świadka P. wyraził generał "S.". Z zeznań tych wynika, że to generał "S." popierał wysłanie B. K. do UB. Przedmiotowa decyzja była motywowana koniecznością udzielenia pomocy aresztowanym partyzantom Armii Krajowej. W złożonym piśmie wskazano, że w trudnych czasach wojennych losy żołnierzy, partyzantów i wywiadowców poddane były działaniom spontanicznym. Ponadto działania te wykonywano na polecenie organizacji podziemnych. W takich warunkach nie było możliwości zabezpieczenia się w dowody niewinności w formie dokumentów czy świadków.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 9 marca 2014 r. B. K. wniósł o uchylenie decyzji z dnia 18 lutego 2014 r. i w konsekwencji decyzji z dnia 19 września 2003 r., względnie o uchylenie decyzji z dnia 18 lutego 2014 r., przeprowadzenie rzetelnej oceny całokształtu materiału dowodowego i wydanie na tej podstawie decyzji merytorycznej. W uzasadnieniu wniosku strona wskazała, że organ wybiórczo potraktował zeznania świadków a ich interpretacja jest zgodna z góry przyjętą tezą to jest dobrowolnej służby strony w UB. Zdaniem strony ocena zeznań świadków dokonana przez organ jest selektywna i subiektywna. W ocenie strony istotne w sprawie jest to, że rozkaz podjęcia służby w UB był rozkazem tajnym i ustnym, wydanym w warunkach zagrożenia życia i znanym nielicznej grupie osób. W związku z tym dezawuowanie zeznań świadków posiadających wiedzę od samego rozkazodawcy nie może być aprobowane.
We wniosku wskazano ponadto, że organ w żaden sposób nie odniósł się do pozostałych dowodów w sprawie, a więc fotografii, na których utrwalono wspólnie stronę i generała H., ich wspólnego uczestnictwa w uroczystościach środowiskowych, pozytywnego przedstawiania strony przez generała H. i uwypuklania zasług, a także pism, dyplomów i innych dokumentów wystawianych przez organizacje kombatanckie.
Decyzją z dnia 11 czerwca 2014 r. nr [...] Kierownik Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy wyżej wskazaną decyzję własną z dnia 18 lutego 2014 r. wskazując w podstawie prawnej wydanego rozstrzygnięcia art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
W uzasadnieniu wydanej decyzji organ przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania, treść zeznań poszczególnych świadków oraz wydane rozstrzygnięcia administracyjne i sądowe.
Organ wskazał, że oświadczenia świadków będące podstawą wznowienia postępowania administracyjnego, jak również oświadczenia osób, które złożyły oświadczenia w trakcie postępowania wznowieniowego, w świetle całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, należy uznać za całkowicie niewiarygodne. Żaden ze świadków nie posiada bowiem bezpośredniej wiedzy w kwestii skierowania B. K. do służby w UB przez organizację niepodległością. Świadkowie swoją wiedzę odnośnie skierowania strony do pracy w UB czerpią od samego wnioskodawcy bądź od generała A. H.
Organ wskazał, że w trakcie postępowania przeprowadził analizę akt administracyjnych B. K. Z dokumentów dołączonych do deklaracji członkowskiej ZBoWiD wynika, że zainteresowany w okresie okupacji służył początkowo w Gwardii Ludowej, następnie w Armii Ludowej, skąd został skierowany przez Komitet Wojewódzki PPR do pracy w organach Bezpieczeństwa Publicznego w K. od czerwca 1947 r. W 1948 r. został skierowany przez partię do wojska. Oczywistym jest, że zainteresowany nie mógłby ujawnić swojej działalności ubiegając się o przyznanie uprawnień kombatanckich przed ZBoWiD. Trudno natomiast jest przyjąć aby osoba, która miała być rzekomo adiutantem generała "", ubiegając się o przyznanie uprawnień kombatanckich "szczyciła się" swoją działalnością na rzecz "utrwalania władzy ludowej". Sama przecież działalność w szeregach GL-AL. stanowiła podstawę do przyznania w ZBoWiD uprawnień kombatanckich. Brak jest również jakichkolwiek podstaw, aby kwestionować wszystkie oświadczenia i dokumenty, które złożył wnioskodawca w trakcie postępowania prowadzonego przed ZBoWiD. Co więcej, zainteresowany w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania weryfikacyjnego prowadzonego przed Kierownikiem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w dniu 25 listopada 1998 r. został poinformowany o treści art. 21 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o kombatantach, jednakże wówczas okoliczności skierowania do pracy w UB przez organizację niepodległościową nie podnosił.
Organ wskazał dalej, że we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji z dnia 11 maja 1999r. o pozbawieniu uprawnień kombatanckich Pan K. oświadczył, że okoliczność służby w organach bezpieczeństwa jest bezsporna, jednak jego służba polegała wyłącznie na pełnieniu funkcji wartownika i nie została mu wydana broń. Nie wspominał natomiast o okoliczności skierowania do pracy w UB przez organizację niepodległościową. W tych latach nie było już żadnych przeciwwskazań do ujawnienia działalności konspiracyjnej przez wnioskodawcę. Zdziwienie organu budzi fakt, iż w trakcie postępowania weryfikacyjnego (wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, skarga do sądu administracyjnego) wnioskodawca nie wymienił nazwiska A. H. w kontekście prowadzonej przez siebie działalności. Wspominał jedynie, że na prośbę kpt. Z. K. - zastępcy dowódcy AK w I., przekazywał informacje o zwalczaniu struktur AK przez jednostki, w których był zatrudniony.
Na uwagę zasługuje w ocenie organu fakt, iż w toku postępowania weryfikacyjnego, jak również we wniosku o przywrócenie uprawnień kombatanckich z 2003 r., wnioskodawca nie kwestionował faktu swojego zatrudnienia w UB, lecz jedynie zarzucał organom: pominięcie okoliczności jego uczestnictwa w Armii Ludowej. We wniosku o przywrócenie uprawnień kombatanckich z 4 czerwca 2003 r. zainteresowany wskazał, że do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa w C. został skierowany przez ówczesnego komendanta tego urzędu, C. B., który był jego byłym dowódcą z Armii Ludowej. Należy podkreślić, że w powyższych, obszernych oświadczeniach i wnioskach strony, składanych w większości już po 1989 r. ani razu nie pojawiła się okoliczność służby w oddziale partyzanckim pod dowództwem generała H., a tym bardziej w charakterze jego adiutanta.
Osoba generała A. H. pojawia się dopiero w 2009 r. w nowym wniosku o przywrócenie uprawnień kombatanckich, który zainicjował obecne postępowanie.
We wniosku z dnia 14 maja 2009 r. zainteresowany zmienił swoje wyjaśnienia dotyczące działalności wojennej, jak i okoliczności związanych ze skierowaniem do pracy w UB. Wnioskodawca po raz pierwszy wskazuje, że był członkiem organizacji "Wolność i Niezawisłość", po raz pierwszy pojawia się również nazwisko generała A. H. W wyjaśnieniach zawartych w piśmie z dnia 8 czerwca 2009 r. zainteresowany wskazał, iż do pracy w UB został skierowany przez A. H. oraz Z. K. na rozkaz Wywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej. W tym miejscu należy podkreślić, iż Armia Krajowa została rozwiązana w 1945 r. Komenda Główna AK nie mogła więc w 1947 r. wydać rozkazu o skierowaniu wnioskodawcy do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa. Na uwagę zasługuje również fakt, iż zainteresowany zaczął powoływać się na osobę generała A. H. dopiero po jego śmierci (2008r.), podczas gdy postępowanie weryfikacyjne rozpoczęło się w 1998 r. Nic nie stało więc na przeszkodzie (biorąc pod uwagę zażyłą znajomość generała A. H. i wnioskodawcy), aby uzyskać oświadczenie generała H. "" dotyczące działalności wnioskodawcy w okresie wojennym i powojennym. Zdziwienie może budzić również fakt, iż generał A. H. informował inne osoby o fakcie skierowania B. K. do pracy w UB (z akt sprawy wynika, iż poinformował on o tej okoliczności co najmniej siedem osób), a nie złożył takiego oświadczenia dla samego zainteresowanego.
Celem wyjaśnienia powyższych sprzeczności organ przeprowadził dowód z ustnego przesłuchania strony. W trakcie przesłuchania, które odbyło się 24 kwietnia 2014 r. w Urzędzie Miasta w G. Pan K. podał jeszcze inną wersję okoliczności kontaktu z A. H. i służby w UB. Zgodnie z zeznaniami jego działalność wywiadowcza miała się zacząć już w 1944 r. - od skierowania przez H. w charakterze szpiega do oddziału Armii Ludowej C. B. Następnie opisał mianowanie na osobistego adiutanta H. i udział w rozbiciu więzienia UB w K., potem w okresie od 1945 do 1947 r. miał przebywać w lasach [...] w partyzanckim oddziale. Pan K. po okazaniu deklaracji ZBoWiD zmienił zeznania, wskazując że do PPR i ZWM został znów skierowany jako wywiadowca. W 1947 r. miał zostać przez A. H. skierowany ustnym rozkazem do pracy w UB. W trakcie tej pracy miał umożliwić ucieczkę pracownikowi wywiadu AK, za co został ukarany 5 dniowym aresztem. Także zapisanie się do ZBoWiD miało nastąpić z polecenia A. H.
Organ wskazał ponadto, że w toku obecnego postępowania zapoznał się z biografią A. H. autorstwa historyków Instytutu Pamięci Narodowej S. P. i M. S. pt. A. H. "S" (Kielce 2011). W przedmiotowej publikacji nie pojawia się ani razu nazwisko B. K. W świetle treści publikacji adiutantem "" był por. A. Ś. ps. "". Z publikacji tej wynika również, że od września 1945 r. A. H. całkowicie wycofał się z działalności konspiracyjnej i do aresztowania w lipcu 1948 r. ukrywał się wraz z żoną i córkami w różnych miejscach Polski, mając bardzo ograniczony kontakt z członkami konspiracji.
Organ wskazał nadto, że zwrócił się do IPN o nadesłanie kserokopii zawartości Kartoteki Personalnej Funkcjonariusza UB. W kartotece tej brak jest jakichkolwiek wzmianek odnośnie kar dyscyplinarnych. Z kolei zwolnienie ze służby nastąpiło na własną prośbę celem kontynuacji nauki. Należy również zwrócić uwagę na szczegółową kontrolę, jakiej został poddany wnioskodawca przed jego przyjęciem do służby, której poświęcony jest oddzielny rozdział akt osobowych ("Kontrola Specjalna") i który pokrywa się z informacjami zawartymi w aktach ZBoWiD.
Niezależnie od powyższego organ wskazał, że z biografii A. H. wynika, że w 1947 r. nie prowadził on już żadnej działalności konspiracyjnej, więc nie mógł podjąć decyzji o skierowaniu B. K. do służby w UB. Całkowicie niewiarygodne są również obecne oświadczenia i zeznania samego wnioskodawcy, który kilkakrotnie, już po 1989 r. zmieniał swoją wersję wydarzeń związanych ze skierowaniem go do służby w UB i wcześniejszą działalnością konspiracyjną. Same jego zeznania składane w trakcie przesłuchania ulegały zmianie, gdy był konfrontowany z faktami im przeczącymi.
W ocenie organu dowody, będące podstawą do wznowienia postępowania w sprawie, nie mogą w reasumpcji stanowić podstawy do uchylenia decyzji o pozbawieniu B. K. uprawnień kombatanckich.
W skardze na wyżej wskazaną decyzję skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku B. K. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, względnie o stwierdzenie jej nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że faktem nigdy niepodważanym przez niego była jego służba w Urzędzie Bezpieczeństwa w okresie od 20 czerwca 1947r. do 15 grudnia 1947r. Skarżący wskazywał jednocześnie, że przyczyną takiego kroku był rozkaz jego dowódcy partyzanckiego A. H. uzgodniony z wywiadem AK, który pierwotnie rozkazał mu wstąpienie do oddziału partyzanckiego GL - AL w styczniu 1944r. dowodzonego przez C. B. C. B. w latach 40 ubiegłego wieku, pełnił początkowo funkcję zastępcy a później szefa Urzędu Bezpieczeństwa w K.
A. H. chcąc uwiarygodnić osobę skarżącego polecił mu wstąpić do PPR i z racji wieku zaangażować się w działalność ZWM. Efektem tych działań, było przekazywanie organizacji niepodległościowej reprezentowanej przez późniejszego gen. A. H. informacji wywiadowczych, w tym tych, które umożliwiły rozbicie więzienia w K. i uwolnienie wielu więźniów w tym członków organizacji niepodległościowych.
Podejrzenia z racji pełnienia służby wartowniczej padły na skarżącego, czego konsekwencją był kilkudniowy areszt a następnie zwolnienie z niego wskutek interwencji C. B., rezygnacja ze służby w UB a po przeprowadzce podjęcie służby w Marynarce Wojennej.
W ocenie skarżącego zarzut organu, że skarżący po raz pierwszy na te okoliczności i nazwisko gen. A. H. powołał się we wniosku z dnia 14 maja 2009r. jest chybiony i dowodzi nieobiektywności, ale też i nieznajomości prowadzonego postępowania. Wskazać bowiem należy, że w uzasadnieniu wyroku ówczesnego NSA OZ w G. z dnia 3 kwietnia 2001 r. odniesiono się do wskazania przez skarżącego faktu umożliwienia ucieczki płk. J. oraz faktu współpracy z AK i AL, podjęciu służby w UB oraz powołania się na zastępcę gen. A. H. Z. K. Fakty te skarżący podniósł w skardze do NSA z dnia 9 sierpnia 1999r.
Ponadto urząd negując zeznania świadków zarzuca im wszystkim bez wyjątku, że nie byli bezpośrednimi świadkami wydania rozkazu kierującego skarżącego do służby w UB, a nadto, że wiedzę o jego przeszłości czerpali w głównej mierze od niego i z literatury a w minimalnym stopniu od gen. A. H. Stanowisko to jest w ocenie skarżącego zaprzeczeniem zasady swobodnej oceny dowodów i nie wskazuje, które elementy wiedzy świadków pochodzą od mojej osoby, a które w szczególności od mojego byłego dowódcy.
Stanowisko to prowadzi też do szeregu nielogiczności i zaprzecza stanowczym oświadczeniom np. L. E., który stwierdza, że gen. A. H. przedstawił mu osobę skarżącego, jako swojego adiutanta, świadka N. który potwierdza wizyty gen. A. H. i skarżącego w domu jego rodziców w czasie okupacji i stanowczo oświadcza, że wiedzę o służbie skarżącego w UB powziął od gen. A. H., a list z podziękowaniami za służbę od koła środowiskowego S. z 10 lipca 1997r. podyktował gen. A. H. Podobnie stwierdzają pozostali świadkowie: W., R., P. oraz w swoim piśmie do Urzędu potwierdza to W. K.
Co istotne, W. K. i kilku świadków potwierdza fakt przekazania przez gen. A. H. dokumentów potwierdzających skierowanie skarżącego do służby w UB i do PPR ówczesnemu kierownikowi Urzędu p. J. K. Urząd wchodząc w posiadanie tak znaczącej informacji nie podjął żadnych działań prowadzących do odnalezienia tych dokumentów a co więcej nawet nie przesłuchał na tę okoliczność W. K. Zestawienie tej informacji z tezą Urzędu, że na współpracę z gen. A. H. skarżący powołał się dopiero po 2009r. nie zasługuje na komentarz. Urząd w tamtym czasie mógł i powinien z własnej inicjatywy przesłuchać bowiem byłego dowódcę skarżącego. Czynienie skarżącemu zarzutu, wobec niezłożenia wniosku o jego przesłuchanie, stanowi przerzucenie winy za zaniechanie dowodowe. Do dnia dzisiejszego skarżący nie otrzymał bowiem żadnej informacji o przekazanych przez gen. A. H. dokumentach.
Podkreślenia wymaga fakt, że zeznania i oświadczenia wskazanych wyżej świadków stanowią dowód bezpośredni, ich zeznania tworzą i opisują logiczny ciąg zdarzeń, prezentowany także przez skarżącego. Różnice w ich zeznaniach są mało istotne, różnią się w szczegółach, co wynika z różnic w postrzeganiu, wieku, chorób, zacieraniu się w pamięci drobniejszych zdarzeń. Różnice takie są naturalne i nadawanie im nadmiernego znaczenia prowadzi do przyjęcia interpretacji pod z góry przyjętą tezę.
Zaznaczyć również należy, że rozkazy o kierowaniu do pracy wywiadowczej w okresie okupacji i po jej zakończeniu, prowadzące do inwigilacji organów bezpieczeństwa i partii nie mogły i nie były wydawane w formie pisemnej, a krąg osób posiadających o tym wiedzę był maksymalnie ograniczony z oczywistych powodów. Dlatego też zarzucanie świadkom braku uczestnictwa przy wydawaniu rozkazu pomija całkowicie kontekst tamtych czasów i zdarzeń.
Urząd powołując się na publikacje książkowe wskazuje, że nigdzie nie ma w nich informacji o osobie skarżącego, ale nie wskazuje, że w części dotyczącej rozbicia więzienia w K., brak jest jakiejkolwiek informacji o pozyskaniu informacji wywiadowczych, umożliwiających atak na umocniony obiekt. Skarżący może się tylko domyślać, że gen. A. H. traktował tę sprawę jako tajną, co podkreślał w rozmowach ze świadkami wskazanymi wyżej.
Biografia ta nie wspomina także, że był okres współpracy AK i AL, co nie wykluczało wzajemnej inwigilacji. Nie można jednak zapomnieć, że to m. in. dzięki wstawiennictwu C. B., nie wykonano orzeczonej wobec gen. A. H. kary śmierci.
Takie wybiórcze i stronnicze traktowanie zeznań świadków, zarzucające im mijanie się z prawdą, współdziałanie z osobą skarżącego w celu pominięcia rzekomo niewygodnych faktów z jego życiorysu, jest dla nich i dla skarżącego poniżające i uwłaczające godności. Pamiętać należy, że są to osoby po pierwsze wiekowe, po drugie bardzo zasłużone, po trzecie niekarane za składanie fałszywych zeznań. Uwzględniać też należy ich drogę życiową jak np. p. J. P. byłego więźnia obozu koncentracyjnego, współpracownika wywiadu amerykańskiego bezpośrednio po zakończeniu wojny lub E. W. - generała w stanie spoczynku.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie nie znajdując podstaw do zmiany swojego wcześniejszego stanowiska.
W pismach złożonych w dniu 25 września 2014 r. skarżący podtrzymał podniesione w skardze zarzuty oraz swoje stanowisko w sprawie.
Na rozprawie w dniu 2 lipca 2015 r. skarżący podtrzymał skargę i oświadczył, że nie miał śmiałości by prosić generała H. by ten składał zeznanie w jego sprawie. Jak wskazał skarżący generał H. złożył potrzebne dokumenty w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Dla ponownego rozpoznania niniejszej sprawy istotne znaczenie ma dla wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wynikający z art. 190 zdanie pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). Zgodnie z tą regulacją sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Użyte w przytoczonym przepisie pojęcie "wykładni prawa" rozumie się jako wyjaśnienie znaczenia przepisów prawa. Sąd pierwszej instancji rozpoznający sprawę ponownie nie może zatem dokonać interpretacji przepisów w sposób odmienny niż wynikający z orzeczenia wydanego w wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej.
Kontrolując zatem legalność zaskarżonych decyzji - w stanie faktycznym i prawnym z daty skarżonych rozstrzygnięć - oraz będąc związanym wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w opisanym wyżej wyroku, sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, że zaskarżone decyzje są zgodne z prawem.
W świetle wniosku skarżącego o wznowienie postępowania, okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy stanowiła powoływana przez niego okoliczność skierowania go do pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa przez Armię Krajową. Zgodnie bowiem z art. 21 ust.3 pkt 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 roku o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U z 2002 r. nr 42 poz. 371 ze zm.), przepisu ust.2 pkt 4 lit. a, który to przepis stanowił podstawę pozbawienia skarżącego uprawnień, nie stosuje się wobec osób, które przedłożą dowody, że do wymienionych służb i organów zostały skierowane przez organizacje niepodległościowe lub przez te organizacje były zwerbowane w celu udzielenia im pomocy.
Organ uwzględniając dowody zalecone przez Sąd wznowił postępowanie na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. i dopuścił dowód z zeznań powołanych przez skarżącego świadków zaś wbrew zarzutom skargi, B. K. był zawiadomiony o terminie przeprowadzenia tych dowodów, stosownie do wymogu art. 79 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego /dowód: zeznanie św. R. N. k.355; św.A. E. k.359; św.E. W. k.312/.
Zdaniem Sądu, dokonana przez organy krytyczna ocena wiarygodności złożonych przez świadków zeznań jest prawidłowa, co czyni zarzut przekroczenia granicy swobodnej oceny dowodów niezasadnym.
Zeznania świadka L. E. /dowód k. 303, 361/ nie tylko nie potwierdzają, iż skarżący był skierowany do pracy w UB przez AK ale świadek ten w ogóle nie wiedział o jakichkolwiek związkach skarżącego z Urzędem Bezpieczeństwa. Nie miał z nim kontaktów ani w czasie wojny ani w okresie PRL. Widywanie sporadyczne na uroczystościach patriotycznych skarżącego w obecności gen. H., nie dowodzi okoliczności istotnej z punktu widzenia ww. przepisów. Mieć na uwadze bowiem trzeba, że skarżący niewątpliwie funkcjonował w środowisku żołnierskim walczącym w drugiej wojnie światowej. Wynika to również z zeznań pozostałych świadków R. N. /dowód k. 307, 355/ jak i E. W. /dowód k.315/.
Jednak zeznania świadka N. wzajemnie się wykluczają. W dniu 12 sierpnia 2013 roku, zeznał m.in., że nie jest mu nic wiadomo na temat skierowania skarżącego do pracy w UB /dowód k.307/ by następnie w czasie przesłuchania w dniu 12 listopada 2013 roku stwierdzić, że o skierowaniu go do pracy w UB przez AK dowiedział się od komendanta "" w latach dziewięćdziesiątych /dowód k. 355/. Przy czym nigdy nie poinformował skarżącego, że znany mu jest taki fakt. W tej sytuacji trudno znaleźć uzasadnienie powołania go przez skarżącego na świadka.
Z kolei świadek E. W. / dowód k.315/ podał, że o skierowaniu skarżącego do pracy w UB dowiedział się od gen. H. podczas uroczystości święta Marynarki Wojennej w 1995 roku i jak wynika z zeznania, o swojej wiedzy w tym przedmiocie poinformował B. K. podczas tej samej uroczystości. Zatem nie było żadnych racjonalnych powodów dla których skarżący nie mógł posłużyć się tymi dowodami w postępowaniu w którym pozbawiono go uprawnień kombatanckich.
Na aprobatę Sądu zasługuje również krytyczna ocena zeznań świadka P., który również wiedzę o skierowaniu skarżącego do UB uzyskać miał od gen. H.
Podkreślenia wymaga, że organ dopuścił dowód z zeznań świadków zawnioskowanych przez skarżącego i ocenił je na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. Nie sposób uznać zarzutów skarżącego w świetle tego materiału za trafne. Żaden ze świadków nie posiada bezpośredniej wiedzy w kwestii skierowania B. K. do służby w UB przez organizację niepodległością. Świadkowie albo nie mają takiej wiedzy, albo zmieniają zeznania w tym zakresie bądź swoją wiedzę odnośnie skierowania strony do pracy w UB czerpią od samego wnioskodawcy lub generała A. H. Przede wszystkim na co zasadnie uwagę zwrócił organ, sam skarżący wielokrotnie zmieniał swoje stanowisko w sprawie. I tak we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji z dnia 11 maja 1999r. o pozbawieniu uprawnień kombatanckich oświadczył, że okoliczność służby w organach bezpieczeństwa jest bezsporna, jednak jego służba polegała wyłącznie na pełnieniu funkcji wartownika i nie została mu wydana broń. Nie podawał wówczas, że do pracy w UB został skierowany przez organizację niepodległościową. Słusznie organ podnosi, że w tych latach nie było już żadnych obaw przed ujawnianiem działalności konspiracyjnej skarżącego. Za całkowicie sprzeczne z doświadczeniem życiowym uznać należy zachowanie skarżącego w trakcie postępowania weryfikacyjnego - wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy a następnie skarga do NSA Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku w sprawie o sygn. akt II SA/Gd 1583/99 w którym skarżący w ogóle nie wymienił nazwiska A. H. w kontekście prowadzonej przez siebie działalności, twierdząc jedynie, że "do pracy w aparacie bezpieczeństwa trafił za sugestią zastępcy dowódcy oddziału AK w I. kapitana Z. K. ps." (patrz uzasadnienie wyroku w ww. sprawie). Dalej w uzasadnieniu wyroku NSA OZ w Gdańsku stwierdził, "że niezaprzeczone przez skarżącego okoliczności sprawy wskazują, że uzyskał on uprawnienia kombatanckie na mocy przepisów dotychczasowych z tytułu udziału w walkach z bandami i reakcyjnym podziemiem jako funkcjonariusz służby bezpieczeństwa w okresie od 20 czerwca 1947 r. do 15 grudnia 1947 roku, jak również z tytułu działalności w ruchu oporu w okresie od stycznia 1944 r. do stycznia 1945 r. [...]. Tym samym bez znaczenia pozostaje niesporna okoliczność uczestnictwa skarżącego w ruchu oporu w okresie wojny, [...]". Sąd ten stwierdził, że "ciężar zgromadzenia dowodów celem wykazania, że do Urzędu Bezpieczeństwa został skierowany przez organizacje niepodległościowe spoczywał na skarżącym. Jednakże dowodów takich B. K. nie wskazał zaś dowody przez niego dołączone do skargi dotyczą głównie działalności w ruchu oporu podczas wojny jak też działalności po jej zakończeniu np. udzielanie pomocy uciekinierom z AK, jednakże nie są to dowody świadczące o istnieniu okoliczności wyłączjących zastosowanie przepisu art. 25 ust.2 pkt 1 ustawy o kombatantach [...]".
Tymczasem, wbrew logice, to właśnie w tym postępowaniu, pouczony o spoczywającym na nim ciężarze dowodowym wykazania ww. okoliczności, co pozwoliłoby mu zachować nabyte uprawnienia kombatanckie, nie powołał się na osobę gen. H., który wówczas żył i z którym miał kontakt. Zwłaszcza w kontekście twierdzeń, że był jego adiutantem. Zważywszy wagę sprawy, tłumaczenie iż "nie miał śmiałości prosić generała H. o to, by składał zeznanie w jego sprawie", wydaje się zupełnie niewiarygodne. Podobnie jak twierdzenia, że generał przekazał jakieś bliżej nieokreślone dokumenty do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Wbrew zatem stanowisku skarżącego zasadnie organ wskazuje, że dopiero w nowym wniosku z dnia 14 maja 2009 roku, który zainicjował obecne postępowanie B. K. zmienił swoje wyjaśnienia dotyczące działalności wojennej, jak i okoliczności związanych ze skierowaniem do pracy w UB. Po raz pierwszy wskazał, że był członkiem organizacji "Wolność i Niezawisłość", pierwszy raz podał także nazwisko generała A. H. W wyjaśnieniach zawartych w piśmie z dnia 8 czerwca 2009 r. oświadczył, iż do pracy w UB został skierowany przez A. H. oraz Z. K. na rozkaz Wywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej.
Sąd nie podziela zarzutów skarżącego, że organ dowolnie interpretuje dowody pod przyjętą a priori tezę. To wyjaśnienia skarżącego zmieniają się w zależności od zmieniającej się sytuacji politycznej w kraju. Przekonująco dla Sądu organ ocenił zarówno zeznania świadków jak i wyjaśnienia skarżącego zwracając uwagę, że skarżący "zaczął powoływać się na osobę generała A. H. dopiero po jego śmierci (2008r.), podczas gdy postępowanie weryfikacyjne rozpoczęło się w 1998 r. Nic nie stało więc na przeszkodzie (biorąc pod uwagę zażyłą znajomość generała A. H. i wnioskodawcy), aby uzyskać oświadczenie generała H. "" dotyczące działalności wnioskodawcy w okresie wojennym i powojennym. Zdziwienie może budzić również fakt, iż generał A. H. informował inne osoby o fakcie skierowania B. K. do pracy w UB (z akt sprawy wynika, iż poinformował on o tej okoliczności co najmniej siedem osób m.in. także W. K., M. W. ), a nie złożył takiego oświadczenia dla samego zainteresowanego".
W reasumpcji stwierdzić trzeba, że organ szczegółowo przeanalizował materiał dowodowy w sprawie, konfrontując zeznania świadków oraz wyjaśnienia skarżącego z materiałami archiwalnymi dotyczącymi jego osoby (dokumenty dołączone do deklaracji członkowskiej ZBoWiD, Kartoteka Personalna Funkcjonariusza UB w IPN) a także opracowaniem historycznym biografii A. H. autorstwa Sebastiana Piątkowskiego i Marcina Sołtysiaka. Dokonana ocena prawna zebranych dowodów nie budzi zastrzeżeń Sądu.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło