I OSK 2531/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-07-14
Skład orzekający: Joanna Runge - Lissowska, Wiesław Morys, Andrzej Góraj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Wojewody Wielkopolskiego, uznając, że organy administracyjne naruszyły przepisy postępowania poprzez wadliwą ocenę operatu szacunkowego, podczas gdy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że operat został sporządzony prawidłowo?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił zaskarżoną decyzję, ponieważ organy administracyjne prawidłowo oceniły operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego. Sąd I instancji nie miał podstaw do kwestionowania wyboru metody szacowania wartości nieruchomości przez biegłego, gdyż nie dysponował wiadomościami specjalnymi. Ponadto, sąd błędnie orzekł o kosztach postępowania, stosując wpis stosunkowy zamiast stałego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia odszkodowania za grunt przeznaczony pod drogę publiczną, który został wydzielony w wyniku scalenia i podziału nieruchomości. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów administracyjnych, uznając, że wadliwie oceniły one operat szacunkowy, który stanowił podstawę ustalenia odszkodowania. Wojewoda Wielkopolski wniósł skargę kasacyjną, zarzucając sądowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących wyceny nieruchomości.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu i oddalił skargę M. S.-G., M. S. i D. S. Zasądził od skarżących solidarnie na rzecz Wojewody Wielkopolskiego kwotę 280 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Joanna Runge - Lissowska Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędzia del. WSA Andrzej Góraj Protokolant starszy asystent sędziego Piotr Baryga po rozpoznaniu w dniu 14 lipca 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Wojewody Wielkopolskiego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 25 lipca 2013 r. sygn. akt IV SA/Po 198/13 w sprawie ze skargi M. S.-G., M. S., D. S. na decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania 1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę, 2. zasądza od M. S.-G., M. S. i D. S. solidarnie na rzecz Wojewody Wielkopolskiego kwotę 280 (dwieście osiemdziesiąt) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 25 lipca 2013r., sygn. akt IV SA/Po 198/13, uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] stycznia 2013 r. oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, orzekł o wykonalności decyzji i kosztach postępowania.
Jak wynika z jego uzasadnienia wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym: Rada Miejska w K. uchwałą z dnia [...] lutego 2010 r. dokonała scalenia i podziału 15 nieruchomości na 133 działki budowlane, 111 działek drogowych i 1 działkę przeznaczoną na cele elektroenergetyczne. Skarżący byli współwłaścicielami działki nr [...], która została podzielona na 10 działek budowlanych, zaś grunt o powierzchni 0,1747 ha przeznaczony pod pod drogę publiczną. W dniu 9 grudnia 2011 r. Starosta K. wszczął postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania za grunty wydzielone pod drogi i decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. ustalił jego wysokość za wspomniany grunt o powierzchni 0,1747 ha na 71.300 zł. Decyzję tę uchylił Wojewoda Wielkopolski decyzją z dnia [...] lipca 2012r. i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W wyniku tego Starosta K. decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., na podstawie art. 106 ust. 1, art. 129 ust. 1 i 5 pkt 1, art. 130 ust. 1 i 2 oraz art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.), ustalił odszkodowanie na kwotę 75.000 zł. Uczynił to posługując się operatem rzeczoznawcy majątkowego E. W. z dnia [...] września 2012 r., który uznał za wiarygodny i sporządzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. W odwołaniu skarżący zakwestionowali przyjętą wartość nieruchomości, dołączając do akt sporządzoną na ich zlecenie opinię przez biegłą L. B., która oszacowała wysokość odszkodowania na 125.800 zł. Organ II instancji utrzymując w mocy powyższą decyzję w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia wskazał, iż nie podzielił zarzutów odwołania dotyczących operatu szacunkowego, który był podstawą ustalenia odszkodowania. Rzeczoznawca podała, że w sprawie nie można było oprzeć się na cenach transakcyjnych nieruchomości drogowych z uwagi na brak cech podobieństwa, dlatego przyjęła przeznaczenie nieruchomości przeważające wśród gruntów przyległych, czyli zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Jest to zgodne z treścią § 36 ust. 3 pkt 1 i ust. 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz. U. Nr 207, poz. 2109). Takie wyjaśnienie biegła złożyła do akt innej sprawy. Parametry zbywanych działek drogowych były odmienne od przedmiotowej działki. Zdaniem Wojewody Wielkopolskiego złożony przez odwołujących się operat nie może zostać wzięty pod uwagę, gdyż nie ma charakteru urzędowego – nie stanowi więc dowodu w sprawie, tym bardziej że dotknięty jest wieloma błędami, które uwypuklił. Jego zdaniem operat szacunkowy biegłej E. W. został sporządzony zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, zastosowano prawidłowe podejście i metodę do określenia wartości nieruchomości. Wskazał, iż organ prowadzący postępowanie nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego, ponieważ nie dysponuje wiadomościami specjalnymi, które posiada biegły. Powinien jedynie dokonać oceny operatu szacunkowego pod względem formalnym, co uczynił. Dlatego odwołania nie uwzględnił.
Na tę decyzję ostateczną skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu złożyli M. S.-G., M. S. i D. S., zarzucając jej oparcie się na operacie ustalającym rażąco niskie odszkodowanie, niezgodnym ze stanem faktycznym i prawnym.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje stanowisko w sprawie przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o jej oddalenie, prezentując wady operatu sporządzonego na zlecenie skarżących, w tym przede wszystkim przyjęcie błędnej daty wyceny, którą winna być data przystąpienia do scalania gruntów, tj. [...] maja 2008 r., co skutkowało szacunkiem działki o innej powierzchni, jak też wyborem niewłaściwej metody.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał wniesioną skargę za zasadną, aczkolwiek z innych przyczyn niż w niej podniesiono. W jego przekonaniu organy orzekające w sprawie naruszyły przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bo nieprawidłowo oceniły dowód w postaci operatu szacunkowego biegłej E. W. Odszkodowanie należne skarżącym wynika z brzmienia przepisów art. 106 ust. 1 i art. 128 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Po myśli art. 130 ust. 1 tej ustawy wysokość odszkodowania ustala się według stanu i przeznaczenia nieruchomości odpowiednio w dniu wydania decyzji o podziale lub podjęcia uchwały o przystąpieniu do scalenia i podziału oraz jej wartości w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu. Podstawę ustalenia wysokości odszkodowania stanowi wartość rynkowa nieruchomości (art. 134 ust. 1 tej ustawy). Biegła W. powołała się na przepisy § 36 ust. 6 pkt 2 cytowanego wyżej rozporządzenia i przyjęła do wyceny przeznaczenie nieruchomości przeważające wśród gruntów przyległych, bo według niej brak było transakcji nieruchomości drogowych podobnych. Tę konkluzję uznał Sąd meriti za nieuzasadnioną, gdyż wyjaśnienia jej były niejasne, a wniosek nietrafny skoro w opinii przedstawiła ona 30 transakcji nieruchomości drogowych o zróżnicowanych powierzchniach. Tym bardziej, że treści tych wyjaśnień złożonych do akt innej sprawy nie ujawniono w sprawie niniejszej, co narusza zasadę bezpośredniości postępowania odwodowego. Tymczasem pierwszorzędnym sposobem ustalenia odszkodowania w tej sprawie winno być porównanie transakcji nieruchomości drogowych. Dopiero brak takich transakcji otwiera możliwość dokonania innego szacunku. Zatem doszło do naruszenia reguł oceny wiarygodności dowodów (art. 80 K.p.a.) i prawa materialnego, a to cytowanych wyżej przepisów. W przekonaniu Sądu I instancji uchyleniu decyzji nie stoi na przeszkodzie zakaz reformationis in peius, bowiem nie jest pewne czy wartość sąsiednich działek mieszkaniowych jest wyższa od wartości nieruchomości drogowych. Na koniec Sąd ten przedstawił powody, dla których podzielił stanowisko organu o wadliwości opinii biegłej L. B. Co mając na uwadze, na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 152, art. 200 i art. 205 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – dalej: P.p.s.a., orzekł jak w sentencji opisanego wyroku. Polecił w toku ponownego rozpatrzenia sprawy sporządzenie nowego operatu szacunkowego, uwzględniającego powyższe wywody, jego ocenę wedle zasad sformułowanych w art. 80 K.p.a., i uzasadnienie decyzji zgodnie z brzmieniem art. 107 § 3 K.p.a.
Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniósł Wojewoda Wielkopolski, postulując jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:
1) przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, a to:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie, jakoby organy orzekające prowadziły postępowanie z uchybieniem art. 7, art. 77 § 1, art. 80 K.p.a.,
- art. 134 § 2 P.p.s.a. poprzez orzeczenie na niekorzyść skarżących,
- art. 231 zd.1 P.p.s.a. w związku z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 221, poz. 2193) oraz § 18 ust. 1 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r., poz. 461) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie prowadzące do przyjęcia, że przedmiotem niniejszego postępowania jest należność pieniężna, od której należało ustalić wpis stosunkowy oraz stosunkowe wynagrodzenie pełnomocnika,
- art. 231 zd. 2 P.p.s.a. w związku z § 2 ust. 3 pkt 5 cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 16 grudnia 2003 r. oraz § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r. poprzez ich niezastosowanie w sprawie,
2) prawa materialnego, a to:
- art. 130 ust 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami poprzez niewłaściwe zastosowanie prowadzące do przyjęcia, że sąd może wkraczać w merytoryczne aspekty opinii biegłego i swobodnie je oceniać oraz nakazywać biegłemu stosowanie konkretnej metody szacowania wartości nieruchomości,
- art. 154 ust. 1 tej ustawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i wkraczanie w zakres wyłącznych uprawnień biegłego co do wyboru metody wyceny nieruchomości,
- § 36 ust. 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego poprzez jego błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, iż w każdym wypadku możliwe jest dokonanie wyceny w oparciu o dane z rynku nieruchomości komunikacyjnych, o ile notowana jest wystarczająca liczba transakcji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuty te rozwinięto, akcentując przede wszystkim, że opinia, na której oparły się organy została sporządzona prawidłowo, toteż akceptując jej treść nie naruszyły przepisów postępowania, a swe stanowisko umotywowały stosownie do wymogów art. 107 § 3 K.p.a. Nadto, że wyjaśnienia biegłej nie były dowodem w sprawie, przeto nie podlegały ocenie w trybie art. 80 K.p.a., ergo nie mogło dojść do jego naruszenia w tym aspekcie. Operat szacunkowy został sporządzony przez uprawnionego biegłego i jako taki nie podlega ocenie organu, bo nie ma on wiadomości specjalnych. Zatem niepodobna wkraczać w jego merytoryczną ocenę dokonaną przez biegłego. Rzeczoznawca E. W. właściwie wybrała podejście oraz metodę i techniki szacowania nieruchomości, bo wskazała na niedostateczne dane z rynku lokalnego odnośnie wartości nieruchomości drogowych, zatem ceny transakcyjne tych nieruchomości nie mogły stanowić podstawy wyceny. Zasadnie zatem uwzględniła ceny nabycia nieruchomości przyległych – przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną. Organ wskazał, iż nawet duża ilość transakcji może być niewystarczająca dla wyceny, gdy brak jest wspólnych cech nieruchomości nimi objętych i nieruchomości szacowanej. Zwykle też ceny transakcyjne nieruchomości drogowych, których jest niewiele, nie są reprezentatywne. Te okoliczności biegła uwzględniła, podczas gdy Sąd I instancji negując jej wywód dopuścił się rażącego naruszenia art. 154 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, bo udzielając wytycznych nakazał zastosowanie konkretnej metody wyceny, co stanowi niedozwoloną ingerencję w sferę prerogatyw rzeczoznawców majątkowych. Podnosząc zarzut orzeczenia na niekorzyść strony, autorka skargi kasacyjnej eksponowała pogląd, wedle którego z doświadczenia życiowego wynika wyższa o 50% wartość nieruchomości przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną od wartości działek drogowych. Wreszcie zarzuciła wadliwość ustalenia wysokości wpisu od skargi i wynagrodzenia pełnomocnika, bo w sprawie należało pobrać wpis stały, a nie stosunkowy, co wynika z treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2010 r., sygn. akt I OPS 14/09. Dlatego w opinii autorki skargi kasacyjnej zaskarżony wyrok nie powinien się ostać.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna musiała odnieść skutek, gdyż eksponowana w niej podstawa naruszenia prawa materialnego okazała się usprawiedliwiona.
Na wstępie godzi się przypomnieć, że stosownie do brzmienia przepisu art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie powołano się na obie podstawy kasacyjne, co generalnie wymusza rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów prezentowanych w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania. Jednakowoż w niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, iż uchybienia tym przepisom były wynikiem wadliwej wykładni przepisów prawa materialnego, a w pozostałym zakresie nie miały istotnego znaczenia dla sprawy, dlatego w pierwszej kolejności zajął się oceną zasadności tej podstawy.
Ponieważ w wyniku scalenia i podziału nieruchomości doszło do przejęcia części nieruchomości pod drogę publiczną (gminną), a więc w istocie pozbawiono poprzednich współwłaścicieli prawa własności (art. 105 ust. 1 i 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami), po myśli art. 106 ust. 1 tej ustawy należy się im odszkodowanie, czyli równowartość tego prawa (art. 128 ust. 1 tej ustawy). Jak głosi art. 130 ust. 1 tej ustawy w tym wypadku odszkodowanie ustala się według stanu i przeznaczenia nieruchomości w dniu podjęcia uchwały o przystąpieniu do scalenia i podziału, oraz wartości w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu. Ze stosowanego odpowiednio przepisu art. 134 tej ustawy wynika, iż szacunek wartości winien przede wszystkim doprowadzić do ustalenia wartości rynkowej nieruchomości (art. 134 ust. 1), wedle reguł zawartych w art. 134 ust. 2 tej ustawy, czyli przy przyjęciu najbardziej prawdopodobnej ceny możliwej do uzyskania na rynku, określonej z uwzględnieniem cen stosowanych na danym terenie w transakcjach handlowych, nadto przestrzegając założeń uregulowanych w art. 151 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Dokonuje go rzeczoznawca majątkowy, który wybiera właściwe podejście oraz metodę i techniki szacowania (art. 154 ust. 1, art. 156 ust. 2 cytowanej ustawy). Przepisy wykonawcze regulują sposób dokonywania wyceny nieruchomości na potrzeby wynikające z przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami i konkretyzują zawarte tamże reguły ogólne. Trzeba wskazać, że zasadą jest ustalenie wartości rynkowej, a pierwszeństwo ma podejście porównawcze, które obecnie wykorzystuje dane transakcyjne z rynku lokalnego i regionalnego (dopiero gdy są niewystarczające stosuje się podejście kosztowe). W tym podejściu przede wszystkim stosuje się metodę porównania parami. Wszak wedle brzmienia przepisu § 36 ust. 4 w związku z ust. 6 pkt 2 tego przepisu określenie wartości rynkowej następuje przyjmując przeznaczenie nieruchomości przeważające wśród gruntów przyległych, chyba że jest możliwe uwzględnienie cen transakcyjnych nieruchomości drogowych. Jak wyjaśniła biegła E. W. przyjęcie cen transakcyjnych nieruchomości drogowych nie było możliwe z uwagi na brak podobieństw nieruchomości zbywanych na tym rynku i nieruchomości objętej wyceną. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu z urzędu wiadome jest, iż zwykle brak jest materiału porównawczego, dlatego duża ilość transakcji mogła budzić zastrzeżenia, zwłaszcza z uwagi na różne cechy, w tym głównie powierzchnię. Trzeba przy tym stwierdzić, iż ten aspekt oceny okoliczności faktycznych należy do biegłego. Ani organ ani strony ani sąd nie mają na tyle wiadomości specjalnych, aby poddać go w wątpliwość. Podobieństwa nieruchomości nie można ocenić bez fachowej analizy tematu. W istocie z treści opinii wynika duża ilość transakcji, wszak ta okoliczność nie przemawia przeciwko konkluzji biegłej, zwłaszcza gdy zważyć, że ich ceny są niższe od przyjętych przezeń, gdyż wynoszą odpowiednio od 10 do 121 zł za 1 m2 i od 80 do 106 zł za 1 m2). Ostateczna cena przedmiotowej nieruchomości - 42,93 zł za 1 m2 uwzględnia współczynniki korygujące i w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie odbiega rażąco od ceny wyjściowej, a tylko wówczas można byłoby podważyć wycenę. Jeżeli zatem biegła stwierdziła konieczność odejścia od pierwszorzędnej metody uwzględnienia cen transakcyjnych nieruchomości drogowych na rzecz wartości nieruchomości przeważających wśród gruntów przyległych, to przy braku szczególnych okoliczności pozwalających na podważenie tego stanowiska, niepodobna go skutecznie zakwestionować. Nie można więc zarzucić organowi dokonanie nietrafnej oceny wiarygodności operatu, tym bardziej gdy istnieją co najmniej poważne wątpliwości co do orzeczenia na niekorzyść stron z uwagi na notoryjny fakt wyższych wartości nieruchomości przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną od nieruchomości drogowych. W konsekwencji czego w postępowaniu administracyjnym nie doszło do naruszenia § 36 ust. 1, 2, 4 w związku z ust. 6 pkt 2 rozporządzenia z dnia 21 września 2004 r., a odmienny pogląd Sądu I instancji jest chybiony, co czyni skargę kasacyjną w tym zakresie zasadną. Operat E. W. uwzględnia bowiem przywołane wyżej kryteria. Został on umotywowany w sferze faktycznej i prawnej, nadto biegła złożyła na żądanie organu wyjaśnienia co do sposobu wyceny. Co prawda jak dostrzegł Sąd meriti wyjaśnienia te nie zostały dołączone do akt tej sprawy, lecz skutecznie nie podważono ani faktu ich złożenia ani ich wiarygodności. Toteż niepodobna im odmówić waloru uzupełniającego opinię. W tym miejscu godzi się wskazać, iż operat ma charakter opinii biegłego w rozumieniu przepisu art. 84 § 1 K.p.a., toteż podlega ocenie jak każdy inny środek dowodowy, wszak poza zagadnieniami należącymi do sfery wiadomości specjalnych, gdyż tej materii organ nie bada. Zatem tylko wówczas, gdyby istotne okoliczności mające wpływ na wysokość szacunku zostały przedstawione w opinii w sposób uniemożliwiający dokonanie oceny operatu, czy w sposób odbiegający od wymogów prawnych, jawnie sprzeczne z faktami, były nielogiczne czy niezgodne z zasadami doświadczenia, można byłoby jego wnioski podważyć. Przeto tylko wówczas, gdy operat nie spełnia tych wymogów, organ ma obowiązek uzyskania kolejnego. Poza tym przypadkiem inny operat, w szczególności przedłożony przez strony, nie może podważyć sporządzonego na żądanie organu. Przy czym ustawa o gospodarce nieruchomościami przewiduje specjalny tryb w materii kontroli prawidłowości operatu. Mianowicie możliwość dokonania oceny przez organizację zawodową rzeczoznawców (art. 157 ust. 1 i 1a cytowanej ustawy), czego w sprawie nie uczyniono. Słusznie więc zarzuca skarga kasacyjna uchybienie przez Sąd orzekający przepisowi art. 154 ust. 1 i art. 130 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wniosek o naruszeniu prawa materialnego uzasadniał rozpatrzenie przez Sąd Kasacyjny skargi, która z wyłożonych powodów okazała się nietrafna, gdyż zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
Nie doszło zatem do naruszenia przepisów postępowania, poza wskazanymi w skardze kasacyjnej przepisami dotyczącymi wysokości wpisu i wynagrodzenia pełnomocnika. W sprawie bowiem należało zastosować wpis stały. Jej przedmiotem jest odszkodowanie za niejako wywłaszczenie nieruchomości, które zawsze uzasadnia pobranie wpisu stałego. Wynika to z brzmienia uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2010 r., sygn. akt I OPS 14/09 (publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych), która jak każda uchwała ma walor wiążący, a stanowisko w tym zakresie jest utrwalone w doktrynie i judykaturze i zasadza się na konstrukcji wynikającej z treści art. 269 § 1 P.p.s.a. (por. przykładowo A. Kabat w Komentarzu LEX, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. akt II FSK 1474/14, postanowienie tego Sądu z dnia 8 lipca 2014 r., sygn. akt II GSK 1518/14, publ. jw). Zarówno wówczas, gdy przedmiotem skargi jest odszkodowanie kwestionowane wraz z wywłaszczeniem, jak i wówczas gdy strona skarży samo odszkodowanie, taki wpis należy pobrać. Dlatego rozstrzygnięcie o kosztach postępowania zawarte w punkcie 3 zaskarżonego wyroku było błędne. Nota bene niekonsekwentnie postąpiono przy ustaleniu wpisu od skargi kasacyjnej. Niewłaściwie pobraną należność Sąd I instancji zwróci stronom z urzędu.
Co mając na uwadze orzeczono jak w p. 1 sentencji niniejszego wyroku na mocy art. 188 i art. 151 w związku z art. 193 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 203 pkt 2 P.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). Na koszty te składa się 100 zł wpisu od skargi kasacyjnej oraz 180 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika.
-----------------------
1
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło