II GSK 433/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-07

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Gabriela Jyż, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, że Urząd Patentowy RP dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa towarów i znaków towarowych, a także ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie zaakceptował decyzję Urzędu Patentowego, ponieważ organ nie przeprowadził wystarczająco wnikliwej analizy podobieństwa towarów, co jest przesłanką wstępną do oceny podobieństwa znaków i ryzyka wprowadzenia w błąd. Sąd I instancji nieprawidłowo uznał, że zarzuty dotyczące braku identyczności lub podobieństwa towarów podniesione dopiero w skardze do sądu są spóźnione, pozbawiając stronę prawa do kwestionowania oceny organu w tym zakresie. W związku z tym NSA uchylił wyrok WSA i decyzję Urzędu Patentowego.
Stan faktyczny
Spółka L. K. Dr I. E. sp. z o.o. wniosła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "P. M." nr [...], wskazując na podobieństwo do swojego wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "P." nr [...]. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. unieważnił prawo ochronne na znak "P. M.", uznając podobieństwo znaków i towarów oraz ryzyko wprowadzenia w błąd. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę spółki na tę decyzję. Spółka zaskarżyła wyrok WSA skargą kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak wszechstronnej analizy podobieństwa towarów i znaków.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz L. K. Dr I. E. sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak Protokolant Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej L. K. Dr I. E. sp. z o.o. z siedzibą w P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 1 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 626/15 w sprawie ze skargi L. K. Dr I. E. sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...]; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz L. K. Dr I. E. sp. z o.o. z siedzibą w P. 2500 (dwa tysiące pięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 1 października 2015 r., oddalił skargę L. K. Dr I. E. sp. z o.o. w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2014 r., w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: w dniu 1 marca 2010 r. do organu wpłynął sprzeciw L. P. et B. & C. z siedzibą w P. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny P. M. nr [...] udzielonego decyzją z dnia [...] stycznia 2009 r. na rzecz skarżącej spółki. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej własności (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410) i dotyczył on towarów chronionych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawnionym z tytułu wspólnotowego znaku towarowego P. nr [...] przeznaczonego do ochrony takich towarów: jak preparaty przeciw starzeniu się z klasy 3. Stwierdził, że zachodzi wysoki stopień podobieństwa zarówno pomiędzy towarami, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, jak i samymi porównywanymi znakami. Towary do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, wprowadzane są do obrotu w takich samych warunkach obrotu gospodarczego, są to towary codziennego użytku i posiadają ten sam krąg potencjalnych odbiorców. W odpowiedzi skarżąca wniosła o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego, twierdząc, że znaki wnoszącego sprzeciw i sporny znak nie są do siebie podobne w stopniu mogącym powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, gdyż znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne na znak "P. M." nr [...]. Organ w motywach swojego rozstrzygnięcia, porównując stronę wizualną, uznał, że oba znaki towarowe są do siebie podobne. Zawierają bowiem podobny element, jakim jest słowo P. w znaku spornym i P. w znaku przeciwstawionym, przy czym słowo P. w znaku spornym zostało wyeksponowane i pełni rolę dominującą. Zastosowane w znakach słowa są długie, zatem różnica jednej litery ("É") nie była wystarczająca do uznania, że słowa te nie są podobne w warstwie wizualnej. Organ zauważył, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, jednakże grafika ta sprowadza się jedynie do ciemnego tła i koloru liter i pełni funkcję podkreślającą słowa P. i M., a taki sposób przedstawienia znaku spornego sprawia, że jest on podobny w warstwie wizualnej do znaku przeciwstawionego w stopniu stwarzającym ryzyko pomylenia przez przeciętnego odbiorcę. Dokonując porównania w warstwie fonetycznej organ uznał, że znaki są podobne, gdyż zawierają podobny element słowny, jakim jest słowo P. w znaku spornym i słowo P. w znaku przeciwstawionym, a słowo M. jest elementem uzupełniającym względem dominującego słowa P. i przez przeciętnego odbiorcę będzie postrzegany jako określenie ogólnoinformacyjne. Ponadto, porównywane oznaczenia zawierają bardzo podobny element słowny, jakim jest słowo P. w znaku spornym i słowo P. w znaku przeciwstawionym. Niosą one ten sam przekaz znaczeniowy kojarzący się polskim odbiorcom ze słowem "platyna". Urząd zauważył, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym, a towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi można nabyć w tych samych miejscach, a mianowicie drogeriach czy sklepach wielkopowierzchniowych w działach z kosmetykami. Uznał również, że twierdzenie spółki, iż towary oznaczane znakiem przeciwstawionym są drogie i technologicznie zaawansowane pozbawione było znaczenia, gdyż skarżąca również może stworzyć droższą linię kosmetyków, bardziej zaawansowaną technologicznie i oznaczać ją znakiem spornym. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję, wskazując na charakter postępowania przed organem, podkreślił, że skarżąca spółka w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary objęte spornym i przeciwstawionym znakiem są towarami identycznymi, należącymi do klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, mimo kilkakrotnego prezentowania stanowiska przez strony. Wskazał, że podmiot zgłaszający sprzeciw obszernie i logicznie przedstawiał przed organem swoje stanowisko w tej kwestii, wobec czego Urząd Patentowy miał uzasadnione podstawy do akceptacji argumentacji zgłaszającego sprzeciw, szczególnie że uprawniona, także reprezentowana przez rzecznika patentowego, nie zgłaszała żadnych kontrargumentów. Zarzuty odnośnie opinii organu w tym zakresie znalazły się dopiero w skardze, co zdaniem Sądu I instancji było spóźnione. W ocenie Sądu zajęte przez organ stanowisko było wystarczające dla oceny podobieństwa towarów i w konsekwencji do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Skoro podobieństwo towarów w klasie 3, objętych przeciwstawionymi znakami nie zostało skutecznie podważone przez skarżącą, należało skontrolować ocenę podobieństwa oznaczeń w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Sąd zauważył, że skarżąca nie podważała metodologii oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń zastosowanej przez organ, ale uznała, że ocena ta nie została przeprowadzona w całościowy, a tylko w wybiórczy sposób, co doprowadziło organ do błędnych wniosków. Sąd nie podzielił tego stanowiska spółki. W ocenie Sądu siła oddziaływania, zbieżność fonetyczna i znaczeniowa głównego elementu porównywanych znaków, słowa P. (w przeciwstawionym znaku P.) została prawidłowo przyjęta przez organ. Analiza tego wspólnego elementu oznaczeń prowadziła do wniosku, że istnieje realna możliwość skojarzenia znaków zarejestrowanych wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Organ za słuszne uznał stanowisko, że na ocenę podobieństwa rzutuje ogólne wrażenie, jakie te oznaczenia wywierają na nabywców, którzy z reguły postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys oznaczenia. W takich przypadkach dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, w tym przypadku słowo P. i odbiorca nie zauważa różnic, tym bardziej, że często nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Nawet jeżeli zostaną dostrzeżone pewne różnice występujące pomiędzy omawianymi znakami, przeciętny nabywca wyrobów ze względu na znaczne podobieństwo oznaczeń będzie uważał, że jest to jeszcze jedna odmiana znaku już zarejestrowanego, pochodząca od tego samego przedsiębiorcy, ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych. Ponadto, do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, że istnieje takie ryzyko (możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne. Ocena znaków: słownego P. i słowno - graficznego P. M. została, zdaniem Sądu I instancji, przeprowadzona przez organ prawidłowo. Dokonał on bowiem całościowej oceny znaku, wyodrębnił element dominujący i wyróżniający. Przedstawił też argumentację, dlaczego przyznał w znaku uprawnionego słowu M. drugorzędne, opisowe znaczenie. Sąd podkreślił, że organ przeprowadził analizę podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń we wszystkich trzech płaszczyznach - fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Uwzględnił także szatę graficzną zgłoszonego znaku i zarazem wyjaśnił, dlaczego uznał, że ma ona charakter jedynie podkreślający słowa P. i M.. Kolor zielony, w którym zapisano słowo M. nie miało wpływu na odbiór tego elementu przez konsumenta jako tak samo wyróżniającego jak P.. Akceptując w pełni rozważania organu w kwestii podobieństwa oznaczeń, Sąd stwierdził, że ocena podobieństwa znaków została przeprowadzona całościowo, w sposób wyczerpujący, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu skarżonej decyzji, w zgodzie z założeniami niekwestionowanymi przez Spółkę. Sąd podzielił również stanowisko organu, który oceny podobieństwa znaków dokonywał z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, mając na względzie fakt, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne pomylenie znaków, a wystarczy jedynie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ udowodnił, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziło realne ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, mając na uwadze identyczność towarów oraz wysoki stopień podobieństwa oznaczeń. W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podała art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.). L. K. Dr I. E. sp. z o.o. w P. skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu: 1) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez: niedostrzeżenie, że Urząd Patentowy RP (dalej też "Organ" lub "Urząd") naruszył wskazane powyżej przepisy postępowania administracyjnego, gdyż nie oparł się na całości materiału zebranego w sprawie, nie dokonał wszechstronnej i trafnej oceny całości okoliczności faktycznych, a także nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, zaniechanie rozpatrzenia zarzutów i argumentów przedstawionych w skardze z dnia 19 lutego 2015 r., w szczególności tych odnoszących się do oceny podobieństwa znaku towarowego P. M. nr [...] do znaku towarowego P. nr CTM [...] oraz oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji przyjęcie za Urzędem Patentowym RP stanowiska opartego na błędnych ustaleniach faktycznych oraz niepełnej ocenie podobieństwa znaków oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a mianowicie: • błędne przyjęcie, że brak podważenia przez Uprawnionego twierdzeń wnoszącego sprzeciw co do podobieństwa towarów zwalnia Organ od dokonania ustaleń prawnych, jakimi jest ocena przesłanek zastosowania przepisu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., podczas gdy Organ będąc związany podstawą prawną sprzeciwu miał obowiązek rozpatrzenia wszystkich przesłanek objętych powołanym powyżej przepisem w oparciu o materiał zebrany w sprawie, • nieuzasadnione przyjęcie za prawidłową oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych dokonanej przez Urząd opartej na założeniu, że słowo "P." jest elementem zbieżnym i z tego powodu zaakceptowania ograniczenia tej oceny do tego elementu, co skutkowało wydaniem orzeczenia w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny, • uznanie, że elementy graficzne oraz element "M." zawarte w znaku nr [...] pełnią wyłącznie rolę drugorzędną i w rezultacie pominięcie ich przy ocenie podobieństwa znaków jako całości, co skutkowało zaakceptowaniem błędnej oceny Organu opartej na niepełnej analizie podobieństwa samych znaków, • uznanie za nieistotne różnic występujących pomiędzy przeciwstawionymi znakami porównywanymi w płaszczyźnie wizualnej, znaczeniowej i fonetycznej, • błędne przyjęcie za słuszne, niespójnego i nieprecyzyjnego twierdzenia Urzędu, że porównywane znaki niosą ten sam przekaz znaczeniowy, pomimo, że w tej samej decyzji Urząd doszedł do wniosku, że "P." nie posiada znaczenia w żadnym z języków, a "P. M." jako całość ma konkretne znaczenie w języku angielskim, • pominięcie przy ocenie podobieństwa znaków - w ślad za Organem - podnoszonych przez Skarżącego argumentów dotyczących słabego charakteru odróżniającego elementu "P." w odniesieniu do towarów z klasy 03 oraz znaczenia tego słowa przy całościowej ocenie znaku nr [...], • pominięcie okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków; b) art. 145 §1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżona decyzja naruszyła przepisy prawa procesowego i materialnego, a wskazane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ dostrzeżenie przez Sąd wskazanych błędów poczynionych przez Organ skutkowałoby uwzględnieniem skargi, c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, polegające na niepełnym rozpoznaniu zarzutów podniesionych w skardze z dnia 19 lutego 2014 r. oraz braku szczegółowego i precyzyjnego wskazania, jakie ustalenia zasługują na akceptację, a jakie nie i dlaczego, jak również, wyjaśnienia dlaczego argumenty i zarzuty podniesione przez Skarżącego nie zasługują na uwzględnienie, a mianowicie poprzez: - ograniczenie się do lakonicznego stwierdzenia, że ocena podobieństwa porównywanych znaków dokonana przez Organ została przeprowadzona całościowo, w sposób wyczerpujący, - nieuzasadnione stwierdzenie, że zarzut, iż "UP nie podjął czynności wyczerpującego zebrania materiału dowodowego jest nieuzasadniony", podczas gdy Skarżący nie podnosił takiego zarzutu, - zastosowanie niejasnych i wewnętrznie sprzecznych kryteriów w zakresie oceny podobieństwa porównywanych znaków, a mianowicie uwzględnienie stanowiska orzecznictwa co do konieczności dokonywania całościowej oceny oznaczeń, przy jednoczesnej aprobacie oceny podobieństwa dokonanej przez Organ w oparciu o element "P." znaku z pominięciem pozostałych elementów znaku oraz niewyjaśnienie motywów tak przyjętego stanowiska, - nieodniesienie się w sposób wyczerpujący do przesłanki podobieństwa towarów z klasy 03, w szczególności nierozważenie, na podstawie jakich kryteriów Urząd Patentowy RP uznał, że towary te są identyczne, - nieodniesienie się do twierdzeń Skarżącego dotyczących kwestii charakteru odróżniającego elementu "P.", mającej bez wątpienia wpływ na znaczenie i rolę tego elementu w znaku nr [...], a tym samym na dokonaną ocenę podobieństwa porównywanych znaków, - przyjęcie za prawidłowe niespójnego i nieprecyzyjnego twierdzenia Organu, że porównywane znaki towarowe są podobne w płaszczyźnie znaczeniowej bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia tej kwestii w uzasadnieniu wyroku, pomimo wyraźnego zarzutu postawionego w skardze, - nieodniesienie się do powołanych przez Skarżącego okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do przyjęcia za podstawę rozstrzygnięcia stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością oraz do błędnego ustalenia przez Sąd, iż w sprawie zostały spełnione przesłanki określane w art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp i w konsekwencji do utrzymania w mocy decyzji niezgodnej z prawem w wyniku oddalenia skargi; 2) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., naruszenie przepisów prawa materialnego, art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w ustalonym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny stanie faktycznym polegająe na błędnym uznaniu, że w rozpatrywanej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki przewidziane w powołanym powyżej przepisie, to jest podobieństwo znaków, podobieństwo towarów oraz powstanie ryzyka wprowadzenia w błąd konsumenta co do pochodzenia towarów od konkretnego przedsiębiorcy. Podnoszą te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarzonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w W. alternatywnie o uchylenie wyroku w całości i rozpoznajie skargi oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczeleny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek, o których mowa w art.183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, gdyż została oparta na usprawiedliwionych zarzutach naruszenia prawa procesowego. Jednocześnie uznając, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona w rozumieniu art. 188 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę spółki L. K. Dr I. E. i uznał, że podlega ona uwzględnieniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. W punkcie wyjścia należy wskazać, że niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, który stanowił materialnoprawną podstawę decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowno-graficzny "P. M." nr [...] - nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Omawiany przepis art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania, których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów. Przy czym w pierwszej kolejności badane jest podobieństwo towarów, dla których zarejestrowano kolidujące oznaczenia (por. wyrok NSA z dnia 4 grudnia 2012 r. o sygn. akt II GSK 1793/11 wyrok NSA z dnia 9 września 2015 r. o sygn. akt II GSK 1498/14).). Ocena identyczności towarów (usług) powinna być dokonywana trójetapowo. Przede wszystkim trzeba ustalić wykaz towarów (usług) objętych znakiem wcześniejszym. Następnie trzeba ustalić wykaz towarów (usług) objętych znakiem późniejszym. Na końcu należy zestawić towary (usługi) objęte obydwoma znakami towarowymi. W przypadku ustalania istnienia (nieistnienia) podobieństwa towarów (usług) - poprawna metodyka badania kolizji znaków towarowych nakazuje odróżnić fazę oceny istnienia (nieistnienia) podobieństwa towarów oraz fazę oceny stopnia ich podobieństwa. Urząd Patentowy powinien najpierw określić, czy towary są podobne, a następnie, w razie stwierdzenia ich podobieństwa, określić stopień tego podobieństwa. Oddzielenie towarów (usług) podobnych od towarów (usług) niepodobnych ma zasadnicze znaczenie z punktu widzenia stosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.. Jak już powiedziano, to czy znaki towarowe - sporny i przeciwstawiony (wcześniejszy) - są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Podkreślić należy, że sama przynależność towarów (usług) do tej samej klasy klasyfikacji nicejskiej nie stanowi decydującego argumentu na rzecz uznania towarów (usług) za podobne, ponieważ klasyfikacja ta służy celom administracyjnym (w tym naliczaniu opłat) i per se nie stanowi przeszkody w potwierdzeniu braku podobieństwa towarów (usług) należących do tej samej klasy lub podobieństwa towarów (usług) należących do różnych klas. W praktyce jednak niejednokrotnie stanowi ważną "wskazówkę". (por: Skubisz R.: [w:] Prawo własności przemysłowej. Red. R. Skubisz, System Prawa Prywatnego, T. 14B, Warszawa 2012, s.680 i nast. i wskazana tam liter. przedmiotu oraz orzecznictwo) W celu dokonania oceny podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów lub usług, ich przeznaczenie, sposób używania, jak również to, czy te towary lub usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają (por. wyroki Sądu z dnia 4 listopada 2003 r. w sprawie T-85/02 Díaz przeciwko OHIM – Granjas Castelló (CASTILLO), pkt 32 oraz z dnia 24 listopada 2005 r. w sprawie T-346/04 Sadas przeciwko OHIM – LTJ Diffusion (ARTHUR ET FÉLICIE), pkt 33). Inne czynniki, jak na przykład kanały dystrybucji danych towarów, mogą być także wzięte pod uwagę. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd I instancji przeprowadzając kontrolę zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego uczynił to w sposób nieprawidłowy, gdyż błędnie uznał, jako zgodną z prawem, ocenę podobieństwa kolidujących znaków towarowych. Mianowicie, według WSA, ocena podobieństwa znaków spornego oraz przeciwstawionego P. została przeprowadzona przez organ całościowo, w sposób wyczerpujący, co jednakże - wbrew poglądowi Sądu I instancji - nie polega na prawdzie. W niniejszej sprawie Sąd I instancji stwierdził, że spółka L. K. w żaden sposób nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary, dla których zostały zarejestrowane znaki sporny i przeciwstawiony są identyczne (tak też ostatecznie przyjął organ). Jednakże zważywszy na opisaną wyżej metodologię oceny podobieństwa porównywanych znaków z punktu widzenia objętych wzmiankowanym przepisem (art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p.) przesłanek, kwestia oceny identyczności lub podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną i podstawową. Ocena w tym zakresie ma dalsze konsekwencje przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów a zatem bezspornie rzutuje na prawidłowość stanowiska organu, a następnie Sądu kontrolującego decyzję wydaną w oparciu o ten przepis. Za błędny należy uznać pogląd Sądu I instancji, według którego, zgłoszenie zarzutów odnośnie do braku identyczności lub podobieństwa towarów dopiero w skardze do Sądu jest działaniem spóźnionym, co słusznie też skrytykowano w skardze kasacyjnej. Należy bowiem zauważyć, że sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego oparty na art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. wymaga od Urzędu Patentowego RP rozpatrzenia kwestii identyczności lub podobieństwa kolidujących ze sobą znaków towarowych oraz towarów i usług, do których one się odnoszą. W rezultacie okoliczność, że identyczność lub podobieństwo rozpatrywanych towarów nie zostało podważone przez uprawnioną w toku postępowania przed organem, nie może skutkować zwolnieniem sądu administracyjnego kontrolującego zaskarżoną decyzję z obowiązku rozstrzygnięcia, czy organ zbadał w oparciu o wskazaną w sprzeciwie podstawę prawna, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w sposób pełny i wnikliwy kwestię czy towary (usługi) dla przeciwstawionych znaków są identyczne lub podobne. Strona nie może być pozbawiona prawa do podważenia przed Sądem – w granicach prawnych i faktycznych ram sporu – oceny tej kwestii dokonanej przez organ. W konsekwencji, skarżąca kasacyjnie spółka słusznie zarzuca stanowisku WSA wadliwość w zakresie, w jakim nie wzbudził wątpliwości tego Sądu brak analizy podobieństwa towarów tj. brak ustalenia czy towary zawarte w klasie 03 wykazu są rzeczywiście identyczne, jak twierdzi Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, czy tylko podobne i w jakim stopniu. Strona skarżąca akcentuje przy tym, że nie wszystkie towary zawarte w wykazie towarów spornego znaku P. M. są identyczne z "preparatami przeciwdziałającymi starzeniu" do oznaczania których zarejestrowany został znak wcześniejszy. Jak już powiedziano, to czy znaki towarowe - sporny i przeciwstawiony (wcześniejszy) - są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeśli krąg odbiorców może uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo (zob. wyrok Sądu z dnia 10 września 2008 r. w sprawie T-325/06 Boston Scientific przeciwko OHIM – Terumo (CAPIO), niepublikowany w Zbiorze, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo; zob. także analogicznie wyroki Trybunału: z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon, Rec. s. I-5507, pkt 29; z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer, Rec. s. I-3819, pkt 17). W ugruntowanym orzecznictwie wyrażany jest też pogląd, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, co do handlowego pochodzenia towarów lub usług powinno być oceniane całościowo, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym przypadku, a zwłaszcza współzależności między podobieństwem oznaczeń a podobieństwem oznaczonych towarów lub usług (zob. wyrok Sądu z dnia 9 lipca 2003 r. w sprawie T-162/01 Laboratorios RTB przeciwko OHIM i Giorgio Beverly Hills (GIORGIO BEVERLY HILLS), pkt 29–33 oraz wskazane w nim orzecznictwo). Mając powyższe na uwadze należy uznać, że na obecnym etapie postępowania kwestia prawidłowości oceny organu w zakresie podobieństwa samych oznaczeń, jak i prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd jest przedwczesna, co czyni również przedwczesnymi zarzuty skargi kasacyjnej sformułowane w powyższych kwestiach. Jak już bowiem powiedziano, organ w pierwszej kolejności jest zobowiązany do przedstawienia swojego stanowiska w aspekcie podobieństwa towarów (usług), co uczyni ponownie rozpoznając sprawę. Przy czym formułując pogląd w powyższym zakresie organ odniesie się także do stanowiska zaprezentowanego w tym aspekcie przez uprawnioną spółkę L. K. Dr I. E., czego w aktualnie kontrolowanej decyzji zabrakło. Następnie, w zależności od poczynionych ustaleń i wyprowadzonych wniosków w zakresie podobieństwa towarów, Urząd Patentowy RP przeprowadzi ocenę podobieństwa porównywanych znaków w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. W konsekwencji, mając na uwadze powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, natomiast na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 i 4 p.p.s.a. oraz § 12 ust. 1 i ust.2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz.U. Nr 212, poz. 2076, ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło