VI SA/Wa 626/15
WyrokWSA w Warszawie2015-10-01
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "PLATINUM MEN" ze względu na podobieństwo do wcześniejszego znaku towarowego "PLATINÉUM", uwzględniając podobieństwo towarów, znaków oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo między znakiem towarowym "PLATINUM MEN" a wcześniejszym znakiem "PLATINÉUM". Stwierdzono, że towary objęte znakami są identyczne (klasa 3), a znaki są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, co stwarza realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W związku z tym, spełnione zostały przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Spółka L. sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Urzędu Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN". Unieważnienie nastąpiło na skutek sprzeciwu wniesionego przez francuską firmę L., która posiadała wspólnotowy znak towarowy "PLATINÉUM". Zarówno Urząd Patentowy, jak i sąd administracyjny uznały, że znaki są podobne, towary identyczne, a ryzyko wprowadzenia w błąd jest realne. Spółka zarzucała organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak analizy podobieństwa towarów oraz wadliwą ocenę podobieństwa znaków.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 października 2015 r. sprawy ze skargi L. sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd Patentowy, UP) decyzją z dnia [...] listopada 2014 r., nr [...], po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] listopada 2014 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" o numerze [...], udzielonego na rzecz L. Sp. z o.o. z siedzibą w P. (dalej: Spółka, skarżąca, uprawniona), wszczętej na skutek uznanego za bezzasadny sprzeciwu, wniesionego przez L. z siedzibą w P., Francja (dalej: wnoszący sprzeciw), na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej własności (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410), dalej: p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "PLATINUM MEN" nr [...] w zakresie towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej oraz przyznał dla wnoszącego sprzeciw od skarżącej kwotę w wysokości 2.600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Do wydania powyższej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia:
W dniu [...] marca 2010 r. do UP wpłynął sprzeciw L. z siedzibą w P. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny PLATINUM MEN nr [...] udzielonego decyzją z dnia [...] stycznia 2009 r. na rzecz Spółki. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sprzeciw dotyczył towarów chronionych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawnionym z tytułu wspólnotowego znaku towarowego PLATINÉUM nr [...] przeznaczonego do ochrony takich towarów: jak preparaty przeciw starzeniu się z klasy 3. Stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie zachodzi wysoki stopień podobieństwa zarówno pomiędzy towarami, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, jak i samymi porównywanymi znakami. Wskazał, że towary do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, wprowadzane są do obrotu w takich samych warunkach obrotu gospodarczego, są to towary codziennego użytku i posiadają ten sam krąg potencjalnych odbiorców. W jego ocenie znaki te są podobne pod względem fonetycznym i wizualnym oraz znaczeniowym. Podsumowując, podniósł, że pomiędzy znakiem spornym a przeciwstawionym zachodzi taki stopień podobieństwa, który będzie rodzić ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
W odpowiedzi z dnia [...] stycznia 2011 r. Spółka wniosła o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego, twierdząc, że znaki wnoszącego sprzeciw i sporny znak nie są do siebie podobne w stopniu mogącym powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, gdyż znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Uzasadniając swoje stanowisko, Spółka podniosła, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym barwnym o ściśle określonym i charakterystycznym zapisie elementów słownych i podkreślił, że grafika w znaku spornym determinuje jego aspekt wizualny, zaś warstwa słowna stanowi jego integralną całość. Spółka stwierdził również, że słowo PLATINUM należy do określeń często stosowanych przez wielu producentów do oznaczania różnego rodzaju towarów i usług oraz podniosła, że w internetowej bazie znaków towarowych CatamaranPlus znajduje się ponad 450 znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do ochrony w Polsce i zawierających element słowny "Platin".
W piśmie z dnia [...] grudnia 2011 r. wnoszący sprzeciw podtrzymał swe dotychczasowe stanowisko. Podkreślił podobieństwo porównywanych znaków na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz możliwość pomylenia produktów oznaczanych tymi towarami przez konsumentów. Ponadto wskazał, że w znaku spornym słowo "PLATINUM" pełni samodzielną nazwę produktu, natomiast słowo "MEN" identyfikuje jego grupę docelową. W jego ocenie odbiorcy towarów oznaczanych porównywanymi znakami z dużym prawdopodobieństwem będą przypuszczać, że niewielka różnica pomiędzy oznaczeniami PLATINUM MEN i PLATINÉUM podyktowana jest względami promocyjno-marketingowymi, nie będą zatem uważać, że różnica ta wskazuje na odmienne pochodzenie handlowe. Wnoszący sprzeciw stwierdził również, że sporny znak niemal w całości zaadoptował znak przeciwstawiony oraz że produkty oznaczane znakiem spornym mogą wywoływać błędne skojarzenie, że jest to kolejna seria produktów oferowanych przez niego lub przedsiębiorstwa z nim powiązane.
W piśmie z dnia [...] listopada 2014 r. Spółka podniosła, że wnoszący sprzeciw dokonał porównania znaków towarowych jedynie w oparciu o jeden element słowny zawarty w znaku spornym, jakim jest słowo PLATINUM. Stwierdziła, że element słowny PLATINUM znajdujący się w znaku spornym nie jest dominujący ani nie pełni w nim roli dystynktywnej. W jego ocenie oba elementy słowne PLATINUM i MEN pełnią w znaku jednakową równorzędną rolę. Spółka poinformowała, że wybór kolorystyki zastosowanej w znaku spornym został dokonany na skutek przeprowadzonych badań rynkowych dotyczących atrakcyjności projektów opakowań kosmetyków. Stwierdziła przy tym, że słowo PLATINUM nie jest elementem identycznym ze znakiem wnoszącego sprzeciw, tj. PLATINÉUM. Podkreśliła przy tym, że wnoszący sprzeciw jest producentem towarów selektywnych, ekskluzywnych, bardzo drogich, skierowanych do wąskiej, ściśle określonej grupy odbiorców. W jej ocenie okoliczności te determinują zmniejszenie możliwości pomyłki wśród nabywców.
Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] listopada 2014 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe twierdzenia i argumenty. Wnoszący sprzeciw podniósł dodatkowo, że w branży kosmetycznej do stałych praktyk rynkowych należy dodawanie do identyfikatora towaru informacji, dla kogo towar jest przeznaczony, w związku z czym oznaczenie MEN będzie przez odbiorców postrzegane wyłącznie jako informacja, że kosmetyki są przeznaczone dla mężczyzn. Ponadto wnoszący sprzeciw stwierdził, że przeciętny odbiorca będzie postrzegał sporny znak towarowy przez pryzmat słowa PLATINUM, które w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej jest niemalże identyczne z oznaczeniem przeciwstawionym PLATINÉUM, a także podkreślił, że okoliczność podobieństwa towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki w klasie 3, jest bezsporna pomiędzy stronami. Wnoszący sprzeciw podniósł również, że różnicowanie towarów za pomocą aktualnej ich ceny jest pozbawione podstaw, gdyż obie strony postępowania mogą oferować linie kosmetyków droższych i tańszych. Z kolei Spółka podniosła, że słowa PLATINUM i MEN jako całość tworzą odróżniający znak towarowy oraz stwierdziła, że wyroby wnoszącego sprzeciw są drogie, technologicznie zaawansowane i niepodobne do wyrobów uprawnionego, zatem nie mogą zostać pomylone.
Przywołaną na wstępie decyzją Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne na znak "PLATINUM MEN" nr [...]. W uzasadnieniu wydanego rozstrzygnięcia organ zauważył, że mając na uwadze całościową ocenę znaku towarowego, należy zwrócić uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób postrzegania, miejsce w znaku i kontekst, w jakim poszczególne elementy zostały użyte, a dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania, biorąc pod uwagę jednocześnie ogólne wrażenie, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Przeprowadzając ocenę, organ stwierdził, że porównywane znaki towarowe oceniane jako całość składają się z bardzo podobnego elementu słownego, jakim jest wyraz "PLATINUM" w znaku spornym i "PLATINÉUM" w znaku przeciwstawionym.
Porównując stronę wizualną, UP uznał, że oba znaki towarowe są do siebie podobne, zawierają bowiem podobny element, jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i PLATINÉUM w znaku przeciwstawionym, przy czym słowo PLATINUM w znaku spornym zostało wyeksponowane i pełni rolę dominującą. Organ odnotował także, że oba zastosowane w znakach słowa są długie, zatem różnica jednej litery ("É") nie jest wystarczająca do uznania, że słowa te nie są podobne w warstwie wizualnej. Urząd Patentowy zauważył, że wprawdzie sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, jednakże grafika ta sprowadza się jedynie do ciemnego tła i koloru liter i pełni funkcję podkreślającą słowa PLATINUM i MEN, a taki sposób przedstawienia znaku spornego sprawia, że jest on podobny w warstwie wizualnej do znaku przeciwstawionego w stopniu stwarzającym ryzyko pomylenia przez przeciętnego odbiorcę.
Zdaniem organu porównywane znaki są podobne w warstwie fonetycznej, bowiem zawierają podobny element słowny, jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÉUM w znaku przeciwstawionym, a słowo MEN jest elementem uzupełniającym względem dominującego słowa PLATINUM i przez przeciętnego odbiorcę będzie postrzegany jako określenie ogólnoinformacyjne. Ponadto, jak zauważył UP, porównywane oznaczenia zawierają bardzo podobny element słowny, jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÉUM w znaku przeciwstawionym niosą ten sam przekaz znaczeniowy kojarzący się polskim odbiorcom ze słowem "platyna". Organ odnotował przy tym, że słowo PLATINUM będące jednocześnie znakiem spornym jest słowem pochodzącym z języka angielskiego i oznaczającym w języku polskim platynę (pierwiastek, metal szlachetny) oraz przymiotnik "platynowy", podczas gdy słowo PLATINÉUM stanowiące jedyny element znaku przeciwstawionego jest słowem, które nie posiada znaczenia w żadnym z języków i jest określeniem fantazyjnym budzącym skojarzenia z platyną, co pozwala uznać, że porównywane znaki towarowe są również podobne na płaszczyźnie znaczeniowej.
Urząd Patentowy zauważył, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym, a towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi można nabyć w tych samych miejscach, a mianowicie drogeriach czy sklepach wielkopowierzchniowych w działach z kosmetykami. Organ uznał również, że twierdzenie Spółki, że towary oznaczane znakiem przeciwstawionym są drogie i technologicznie zaawansowane pozbawione jest znaczenia, gdyż Spółka również może stworzyć droższą linię kosmetyków, bardziej zaawansowaną technologicznie i oznaczać ją znakiem spornym.
Na wskazane powyżej orzeczenie pismem z dnia [...] lutego 2015 r. Spółka złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zaskarżyła w całości decyzję Urzędu Patentowego i wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu skarżąca zarzuciła naruszenie:
1) przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm.), dalej: k.p.a., poprzez nieuwzględnienie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego i niepodjęcie dostatecznych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, wyrażające się w:
-braku dokonania jakiejkolwiek analizy podobieństwa towarów, do oznaczania których zarejestrowane zostały porównywane znaki towarowe i w rezultacie błędnym i nieuzasadnionym przyjęciu, że wspólnotowy znak towarowy nr [...] oraz znak towarowy nr [...] przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów z klasy 03,
-niepełnej ocenie podobieństwa porównywanych znaków opartej na nieuzasadnionym założeniu, że słowo "PLATINUM" jest elementem dominującym w znaku nr [...] i ograniczeniu oceny podobieństwa spornego znaku jedynie do tego elementu,
-nieuzasadnionym przyjęciu, że przy całościowej ocenie podobieństwa porównywanych znaków słowo "MEN" pełni wyłącznie rolę opisową w znaku i nie wpływa na jego całościowe postrzeganie przez odbiorców,
-błędnym przyjęciu, że elementy graficzne zawarte w znaku nr [...] mają drugorzędne znaczenie i w rezultacie ich pominięciu przy ocenie podobieństwa,
-błędnym przyjęciu, że porównywane znaki niosą ten sam przekaz znaczeniowy, pomimo wcześniejszego uznania, że "PLATINÉUM" nie posiada znaczenia w żadnym z języków, a sporny znak jako całość ma konkretne znaczenie w języku angielskim,
-niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym siły odróżniającej porównywanych znaków oraz poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków,
b) art. 11 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nieprawidłowe i niewystarczające uzasadnienie zaskarżonej decyzji wyrażające się w szczególności w:
-całkowitym pominięciu w uzasadnieniu decyzji analizy podobieństwa towarów z klasy 03, do oznaczania których zostały zarejestrowane porównywane znaki towarowe i braku jakiegokolwiek wyjaśnienia, na podstawie jakich kryteriów Urząd Patentowy RP uznał, że towary te są identyczne,
-niespójnym i nieprecyzyjnym wyjaśnieniu, dlaczego Urząd Patentowy RP uznał, że porównywane znaki towarowe są podobne w płaszczyźnie znaczeniowej,
-niewystarczającym i niepełnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym siły odróżniającej porównywanych znaków oraz poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków;
2) prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w wyniku błędnej oceny poszczególnych przesłanek określonych w ww. przepisie.
W uzasadnieniu skargi Spółka zauważyła, że przepisy postępowania administracyjnego nakładają na organ obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego każdej rozpatrywanej sprawy oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Jednocześnie skarżąca zarzuciła Urzędowi Patentowemu pominięcie istotnych okoliczności i dokonanie analizy podobieństwa znaków w oparciu o wadliwie ustalony stan faktyczny, co skutkowało nieprawidłowym uzasadnieniem faktycznym i prawnym zaskarżonej decyzji.
Zdaniem Spółki ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem wymaga ustalenia kolejno identyczności lub podobieństwa towarów, do oznaczania których przeznaczone są znaki, identyczności lub podobieństwa samych znaków oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Skarżąca podniosła również, że analiza towarów zawartych w wykazach dla porównywanych znaków nie została dokonana, a Urząd Patentowy nie wyjaśnił, na podstawie jakich kryteriów uznał, że porównywane towary są identyczne. Zdaniem skarżącej dopiero po stwierdzeniu podobieństwa towarów i określenia jego stopnia, należy przystąpić do oceny podobieństwa znaków i jego stopnia, gdyż wykluczenie podobieństwa towarów wyklucza możliwość zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Jednocześnie Spółka podniosła, że brak podobieństwa towarów, których dotyczy znak towarowy zgłoszony z późniejszym pierwszeństwem, do towarów objętych rejestracją wcześniejszego znaku towarowego, jest co do zasady, równoznaczny z brakiem niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. W opinii skarżącej organ powinien najpierw określić, czy towary, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki, są podobne i w razie stwierdzenia podobieństwa towarów, określić stopień ich podobieństwa. Skarżąca zauważyła przy tym, że nie wszystkie towary zawarte w wykazie towarów znaku PLATINUM MEN nr [...] są identyczne z preparatami przeciwdziałającymi starzeniu, do których oznaczania zarejestrowany został znak wcześniejszy.
Zdaniem Spółki brak wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, na podstawie jakich kryteriów UP dokonał oceny podobieństwa towarów z klasy 03 i przesądził do wniosku, że towary znajdujące się w wykazach spornych znaków, są identyczne, powoduje, że zaskarżona decyzja nie spełnia wymogów formalnych przewidzianych przepisem art. 107 § 1 k.p.a.
Ponadto, zdaniem skarżącej, organ dokonał nieprawidłowej oceny podobieństwa porównywanych znaków, którą przeprowadził w oderwaniu od całościowej oceny tych znaków. Spółka podniosła, że element "PLATINUM" zawarty w jej znaku nie jest dominujący względem innych elementów słownych lub graficznych i nieuprawnione jest stwierdzenie, że pod względem wizualnym element "MEN" ma mniejsze znaczenie w znaku niż element "PLATINUM", są to bowiem elementy równorzędne. Skarżąca podkreśliła, że wybór kolorystyki zastosowanej w znaku nie był przypadkowy, a wykorzystanie tych właśnie barw, w tym barwy jaskrawozielonej dla oznaczenia elementu "MEN" miało przesądzać o jego atrakcyjności dla konsumentów i zostało poprzedzone specjalnymi badaniami rynkowymi wykonanymi na zlecenie Spółki.
Spółka zauważyła również, że litera "É" zostanie zauważona jako charakterystyczna w znaku PLATINUM MEN nr [...], co wpłynie na odmienne postrzeganie porównywanych znaków przez przeciętnego odbiorcę. Zdaniem skarżącej charakterystyczna litera "É" w znaku PLATINÉUM nr [...] zawiera znak diakrytyczny w postaci ukośnej kreski, która niesie za sobą informację o sposobie wymawiania głoski oznaczonej tą literą i litera ta nie pozostanie bezdźwięczna przy odczytywaniu słowa "PLATINÉUM" nawet przy jego nieprawidłowej wymowie. Ponadto Spółka zauważyła, że znak skarżącej jako całość będzie odczytywany jako "PLATINUM MEN" (PLATYNOWI MĘŻCZYŹNI/LUDZIE), a nie jako "platinum" i fakt, że słowo "MEN" jest wyrazem jednosylabowym, nie uzasadnia twierdzenia, że konsument będzie je pomijał.
W opinii Spółki w niniejszej sprawie należy oceniać niemające żadnego znaczenia oznaczenie PLATINÉUM oraz znak PLATINUM MEN (PLATYNOWI MĘŻCZYŹNI/LUDZIE), które ma konkretne znaczenie w języku angielskim, przy czym nie można zakładać, że pochodzące z języka angielskiego słowo "MEN" będące częścią rozbudowanej warstwy słownej znaku stanowi jego niewyróżniający element, który informuje o przeznaczeniu towarów, i co za tym idzie pomijać warstwę znaczeniową, fonetyczną i wizualną znaku jako całości. Skarżąca wskazała przy tym na szereg przykładów zarejestrowanych znaków towarowych zawierających oznaczenie "MEN" lub "MAN" nietraktowanych jako informację o grupie, dla której przeznaczony jest towar wyróżniony określonym znakiem towarowym.
Jednocześnie Spółka wskazała na popularność oznaczeń nawiązujących do angielskiej nazwy platyny potwierdzoną wynikami badania w internetowej bazie danych znaków towarowych Corsearch w tym również wśród towarów z klasy 03.
Ponadto zdaniem skarżącej, dokonując oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, należy uwzględnić stopień uwagi, jaki poświęca poszczególnym kategoriom towarów i usług.
W opinii Spółki organ nie dokonał oceny podobieństwa towarów z klasy 03, przeprowadził w sposób wadliwy ocenę podobieństwa porównywanych znaków oraz dokonując oceny ryzyka wprowadzenia w błąd, nie rozważył wszystkich okoliczności sprawy, takich jak stopień podobieństwa towarów, poziom uwagi przeciętnego odbiorcy, charakter odróżniający elementów słownych znaku Skarżącego, a także innych okoliczności, które mogą zwiększać lub zmniejszać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Tym samym, zdaniem skarżącej, Urząd Patentowy nie wykazał kumulatywnego spełnienia przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga Spółki nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. Stosownie do art. 246 ust. 2 p.w.p. podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, którymi zgodnie z art. 164 p.w.p. jest niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy.
Z kolei w świetle art. 247 ust. 2 p.w.p., w sytuacji w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym, z mocy art. 255 ust. 1 pkt. 9 p.w.p.
Należy jednocześnie zauważyć, że w myśl art. 2551 ust. 1 p.w.p. postępowanie sporne w sprawach, o których mowa w art. 255 ust. 1 pkt 1-8, wszczyna się na pisemny wniosek. Jak wskazano, w myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., Urząd Patentowy - w trybie postępowania spornego - rozstrzyga sprawy o unieważnienie patentu, prawa ochronnego albo prawa z rejestracji na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny. Zatem przepis art. 2551 p.w.p. odróżnia instytucję unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy (art. 164 p.w.p.) od instytucji sprzeciwu (art. 246 p.w.p.) Ten ostatni środek zaskarżenia opiera się na odrębnych zasadach, gdzie na plan pierwszy sprowadza się wymóg jego wniesienia i ostatecznego sprecyzowania pod względem faktycznym i prawnym w terminie sześciu miesięcy, bez potrzeby wykazywania przez wnioskodawcę interesu prawnego (art. 246 ust. 1 p.w.p.). Wspomniany termin sześciu miesięcy jest terminem prawa materialnego i z tego względu jest nieprzywracalny. Zakreśla granice czasowe dla ostatecznego sprecyzowania sprzeciwu pod względem faktycznym i prawnym, bez możliwości ich rozszerzenia po upływie tego terminu. Przepis art. 246 p.w.p. nadaje sprzeciwowi charakter skargi actio popularis, nie nakładając na wnioskodawcę szczególnych wymogów formalnych, jakim winien odpowiadać ten środek procesowy. Nie mniej, mając na uwadze treść przepisu art. 255 ust. 4 p.w.p., w myśl którego Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, minimalnym wymogiem formalnym sprzeciwu jest wskazanie w sprzeciwie przepisu prawa, który został naruszony przez Urząd Patentowy w decyzji przyznającej uprawnionemu określone prawo. Również, zważywszy na uruchomienie przez sprzeciw formalnego postępowania o charakterze prawno-procesowym, nie sposób byłoby założyć, aby ten środek zaskarżenia miałby być zwolniony od wymogu wskazania podstaw prawnych, na jakich jest oparty. W przeciwnym razie postępowanie sprzeciwowe w dużej mierze zatraciłoby charakter postępowania kontradyktoryjnego, jako toczącego się pomiędzy dwoma podmiotami przed Urzędem Patentowym, występującym w swym założeniu w roli bezstronnego organu. Gdyby dopuścić brak wskazania w sprzeciwie przepisu prawa, stanowiącego materialnoprawną podstawę późniejszej decyzji Urzędu Patentowego, organ ten musiałby znaleźć taką podstawę. Wówczas postawiony byłby w roli pomocnika strony wnoszącej sprzeciw, zatracając tym samym charakter bezstronnego organu. Nie sposób byłoby się zgodzić z taką rolą Urzędu Patentowego.
Powyższe prowadzi do wniosku, iż wymogiem formalnym sprzeciwu jest wskazanie w nim podstawy prawnej, na jakiej jest on oparty. Mając zaś na uwadze sześciomiesięczny termin na jego wniesienie, po upływie tego terminu nie jest już dopuszczalne rozszerzenie zakresu sprzeciwu, tak pod względem podstaw prawnych, jak i podstaw faktycznych (por. wyrok NSA z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1983/13, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Ponadto dalsze przepisy dotyczące postępowania spornego wskazują, iż to na wnioskodawcy ciąży obowiązek wskazania we wniosku środków dowodowych. W orzecznictwie NSA prezentowany jest pogląd, iż zasada działania Urzędu Patentowego z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyroki NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06, opubl. Lex nr 322819, z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. Lex nr 746273, z dnia 14 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1867/13, opubl. orzeczenia.nsagov.pl). W postępowaniu spornym Urząd Patentowy nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną. Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków organu w zakresie zbierania i oceny dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p., jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 lipca 2006 r., sygn. akt II GSK 82/06, opubl. Lex nr 308131, NSA zauważył , że w treści art. 256 ust. 1 p.w.p. odesłano w zakresie postępowania spornego do przepisów k.p.a, stosowanych jednak odpowiednio. Już sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego.
Wobec tego zarzut Spółki, że UP nie podjął czynności wyczerpującego zebrania materiału dowodowego jest nieuzasadniony. Organ ma jedynie obowiązek wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego przedstawionego przez strony, co w niniejszej sprawie uczynił.
Konsekwencją zaprezentowanego stanowiska, jest stwierdzenie, że strona, której prawo zostało zakwestionowane nie powinna być bierna, ma prawo się bronić, podnosząc własne argumenty i składając dowody podlegające ocenie w toku postępowania (por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2006 r., sygn. akt II GSK 320/05, - nie publ.).
Przy tak skonstruowanym postępowaniu sprzeciwowym, wnoszący sprzeciw ma obowiązek zgłoszenia podstaw prawnych i faktycznych w ciągu 6 miesięcy od daty opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa, co w niniejszej sprawie miało miejsce. Uprawniony zaś, nie podzielając argumentacji zgłaszającego sprzeciw powinien podjąć aktywną obronę. Milczenie co do pewnych, istotnych argumentów wnioskodawcy oznacza, że dane okoliczności nie są kwestionowane.
Przedstawione stanowisko znajduje odzwierciedlenie w kontrolowanej sprawie. Spółka bowiem w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary objęte spornym i przeciwstawionym znakiem są towarami identycznymi, należącymi do klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, mimo kilkakrotnego prezentowania stanowiska przez strony czy to w pismach, czy to na rozprawie w dniu [...] listopada 2014 r. Zgłaszający sprzeciw zaś obszernie i logicznie przedstawiał przed UP swoje stanowisko w tej kwestii. Wobec tego UP miał uzasadnione podstawy do akceptacji argumentacji zgłaszającego sprzeciw, szczególnie że uprawniona, także reprezentowana przez rzecznika patentowego, nie zgłaszała żadnych kontrargumentów. Zarzuty odnośnie opinii organu w tym zakresie znalazły się dopiero w skardze, co zdaniem Sądu jest spóźnione.
Mimo niespornej przed UP omawianej kwestii, organ zajął stanowisko, które w ocenie Sądu, było wystarczające dla oceny podobieństwa towarów i w konsekwencji do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd i jednocześnie nie stanowiło naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., odpowiednio stosowanych na mocy art. 256 ust. 1 p.w.p.
Wobec powyższego należało dokonać oceny decyzji UP w przedmiocie rozpatrzenia pozostałych przesłanek ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z powołanym przepisem nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powyższy przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie – podobieństwa lub identyczności towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie – istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów.
Skoro podobieństwo towarów w klasie 3, objętych przeciwstawionymi znakami nie zostało skutecznie podważone przez skarżącą, należało skontrolować ocenę podobieństwa oznaczeń w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Jednocześnie należy zauważyć, że dokonywanie analizy podobieństwa znaków towarowych przeznaczonych dla towarów identycznych lub bardzo podobnych powinno przebiegać przy użyciu ostrzejszych kryteriów oceny, tj. pozwalających wykryć bardziej subtelne przejawy podobieństwa. Wymaga tego bowiem stosunkowo wysokie ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd, prowadzące do przyjęcia, że towary pochodzą od tego samego producenta (zob.: wyrok z dnia 23 października 2014 r. sygn. akt II GSK 1317/13). Zdaniem Sądu, organ dokonując oceny konfuzyjnego podobieństwa oznaczeń zastosował się do powyższej reguły.
Skarżąca nie podważała metodologii oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń zastosowanej przez UP, ale uznała, że ocena takowa nie została przeprowadzona w całościowy, a tylko w wybiórczy sposób, co doprowadziło organ do błędnych wniosków. Sąd nie podzielił stanowiska Spółki w tej kwestii.
Z utrwalonego orzecznictwa wynika, że całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie dotyczącym wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa rozpatrywanych oznaczeń powinna opierać się na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu przy szczególnym uwzględnieniu ich elementów dominujących i odróżniających (v. wyrok ETS w sprawie Bass T-292/01 i wskazane tam orzecznictwo).
W orzecznictwie wypracowano szereg kryteriów oceny podobieństwa znaków towarowych. Podkreśla się w nim konieczność dokonywania syntetycznej i całościowej oceny podobieństwa. Ocena ta, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej (znaczeniowej), winna opierać się na całościowym wrażeniu wywoływanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem w szczególności ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 16 stycznia 2008 r. w sprawie Inter-Ikea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. akt T-I 12/06, dalej Idea/Ikea, par. 39 i cytowane tam orzecznictwo).
Ocena podobieństwa znaków towarowych przeprowadzana jest co do zasady w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym należy kierować się ogólnym wrażeniem jakie znaki wywierają na odbiorcach, a także mieć na uwadze zbieżne elementy porównywanych oznaczeń. Należy zauważyć, że w przypadku porównywania znaków słownego i słowno-graficznego wizualna płaszczyzna badania znaków będzie w zasadzie ograniczona do porównania prostego zapisu znaku słownego ze znakiem, który mając element słowny, ma też swoją zastrzeżoną grafikę. Z kolei porównanie w warstwie fonetycznej będzie ograniczało się do elementów słownych znaków porównywanych z pominięciem elementu graficznego znaku mieszanego. Stwierdzenie podobieństwa znaków, niezależnie od tego na jakiej płaszczyźnie podobieństwa wystąpi, przy niewątpliwym podobieństwie towarów, oznacza ryzyko konfuzji i niedopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na znak później zgłoszony.
Ponadto, w orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, iż całościowa ocena podobieństwa znaków, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej, winna uwzględniać ogół czynników istotnych w danej sprawie, w tym w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta, który winien być postrzegany jako osoba należycie poinformowana, uważna i rozsądna. Całościowa ocena podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi winna uwzględniać istnienie podobnych i dystynktywnych elementów spornych oznaczeń oraz to, w jakim stopniu elementy te przykuwają uwagę przeciętnego odbiorcy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie Lloyd Schufabrik Meyer & Co. GmbH i Klijsen Handel BV, sygn. C-342/97, dalej Lloyd, par. 25-27).
W orzecznictwie organów wspólnotowych co do zasady przyjmuje się, że przy dokonywaniu oceny dominującego charakteru jednego lub kilku składników złożonego znaku towarowego, należy w szczególności wziąć pod uwagę istotne cechy każdego ze składników tego znaku w porównaniu z istotnymi cechami innych składników. Ponadto pomocniczo można również uwzględnić wzajemną pozycję różnych elementów składowych znaku w całościowym układzie znaku złożonego (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 22 marca 2007 r. w sprawie Saint-Gobain Pam SA przeciwko OHIM, sygn. akt T-364/05, par. 97 i cytowane tam orzecznictwo).
Ponadto, w doktrynie prawa i judykaturze przyjmuje się, że większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku z uwagi na łatwość zapamiętywania i komunikowania. Siła oddziaływania, zbieżność fonetyczna i znaczeniowa głównego elementu porównywanych znaków, czyli słowa PLATINUM (w przeciwstawionym znaku – PLATINÉUM) została prawidłowo przyjęta przez organ. Analiza tego wspólnego elementu oznaczeń prowadzi do wniosku, że istnieje realna możliwość skojarzenia znaków zarejestrowanych wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Organ za słuszne uznał stanowisko, że na ocenę podobieństwa rzutuje ogólne wrażenie, jakie te oznaczenia wywierają na nabywców, którzy z reguły postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys oznaczenia. W takich przypadkach dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, w tym przypadku jest to słowo PLATINUM i odbiorca nie zauważa różnic, tym bardziej, że często nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Nawet jeżeli zostaną dostrzeżone pewne różnice występujące pomiędzy omawianymi znakami, przeciętny nabywca wyrobów ze względu na znaczne podobieństwo oznaczeń będzie uważał, że jest to jeszcze jedna odmiana znaku już zarejestrowanego, pochodząca od tego samego przedsiębiorcy, ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych. Ponadto, do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, że istnieje takie ryzyko (możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne.
Ocena znaków: słownego PLATINÉUM i słowno - graficznego PLATINUM MEN została przez UP przeprowadzona prawidłowo. Organ dokonał całościowej oceny znaku, wyodrębnił element dominujący i wyróżniający, prawidłowo opinię swoją uzasadniając. Przedstawił też argumentację, dlaczego przyznał w znaku uprawnionego słowu MEN drugorzędne, opisowe znaczenie. Organ przeprowadził analizę podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń we wszystkich trzech płaszczyznach (fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej). Sąd nie znalazł podstaw do podważania tej oceny.
Urząd Patentowy w ocenie uwzględnił także szatę graficzną zgłoszonego znaku i zarazem wyjaśnił, dlaczego uznał, że ma ona charakter jedynie podkreślający słowa PLATINUM i MEN. Kolor zielony, w którym zapisano słowo MEN nie miał wpływu na odbiór tego elementu przez konsumenta jako tak samo wyróżniającego jak PLATINUM.
Zdaniem Sądu ocena podobieństwa znaków została przeprowadzona całościowo, w sposób wyczerpujący, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu skarżonej decyzji (s. 5-9 decyzji), w zgodzie z założeniami niekwestionowanymi przez Spółkę. Nie było potrzeby powtarzania obszernych rozważań organu dotyczących podobieństwa oznaczeń, skoro w pełni zostały zaakceptowane przez WSA. Okoliczność, że UP doszedł do odmiennych wniosków, aniżeli wyprowadzonych przez uprawnioną, nie może być wystarczające do przyjęcia jako błędnej argumentacji organu.
Sąd także podzielił stanowisko organu, który oceny podobieństwa znaków dokonywał z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, mając na względzie fakt, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne pomylenie znaków, a wystarczy jedynie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Mimo tego, UP udowodnił, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziło realne ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, mając na uwadze identyczność towarów oraz wysoki stopień podobieństwa oznaczeń.
Zauważyć należy, że ocena podobieństwa towarów i oznaczeń dokonywana jest w ramach ustaleń stanu faktycznego i jak zaznaczono Sąd nie dopatrzył się uchybień z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a, które skutkowałyby uchyleniem zaskarżonej decyzji.
Sąd także nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa materialnego.
Wobec powyższego skargę Spółki jako niezasadną na mocy art. 151 p.p.s.a. należało w całości oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło