I OSK 487/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-20

Skład orzekający: Jan Paweł Tarno

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pismo Prorektora ds. Studenckich Uniwersytetu G. z dnia 27 maja 2015 r., uchylające decyzję Prodziekana i przekazujące sprawę do ponownego rozpoznania, stanowi decyzję administracyjną w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, a tym samym czy organ odwoławczy pozostaje w bezczynności w przypadku braku doręczenia tego pisma stronie?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że pismo Prorektora ds. Studenckich Uniwersytetu G. z dnia 27 maja 2015 r. stanowi decyzję administracyjną, ponieważ zawierało wszystkie konstytutywne elementy decyzji: oznaczenie organu, oznaczenie strony, rozstrzygnięcie sprawy oraz podpis osoby reprezentującej organ. W związku z tym, organ odwoławczy nie pozostawał w bezczynności, a skarga kasacyjna została oddalona. Sąd podkreślił, że nawet jeśli pismo nie spełnia wszystkich wymogów formalnych art. 107 k.p.a., może być uznane za decyzję, jeśli zawiera kluczowe elementy.
Stan faktyczny
Skarżąca J. F. wniosła skargę na bezczynność Rektora Uniwersytetu G. w przedmiocie rozpoznania odwołania od decyzji odmawiającej wznowienia studiów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę, uznając, że pismo Prorektora z dnia 27 maja 2015 r. stanowiło decyzję rozstrzygającą odwołanie. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając błędne uznanie pisma Prorektora za decyzję oraz nierzetelną kontrolę postępowania przez Sąd I instancji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno po rozpoznaniu w dniu 20 kwietnia 2016 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 13 listopada 2015 r., sygn. akt III SAB/Gd 33/15 w sprawie ze skargi J. F. na bezczynność Rektora Uniwersytetu G. w przedmiocie rozpoznania odwołania w sprawie wznowienia studiów oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 13 listopada 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, III SAB/Gd 33/15, oddalił skargę J. F. na bezczynność Rektora Uniwersytetu G. w przedmiocie rozpoznania odwołania w sprawie wznowienia studiów. W uzasadnieniu Sąd I instancji podkreślił, że złożona w niniejszej sprawie skarga na bezczynność organu została przez sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, albowiem od 15 sierpnia 2015 r. obowiązuje regulacja art. 119 pkt 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej jako: "p.p.s.a."), zgodnie z którą sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność (...). Oznacza to, że w przypadku skarg na bezczynność w obecnym stanie prawnym skierowanie ich do rozpoznania w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym nie jest uzależnione od wniosku strony. Następnie Sąd I instancji podniósł, że J. F. wniosła skargę na bezczynność Rektora Uniwersytetu G., polegającą na braku rozpatrzenia odwołania od decyzji Prodziekana ds. Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu G. z 13 kwietnia 2015 r. odmawiającej wyrażenia zgody na wznowienie studiów. Zgodnie z art. 207 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.; dalej jako: "ustawa") do decyzji, o których mowa w art. 169 ust. 10 i 11 oraz art. 196 ust. 3, decyzji podjętych przez organy uczelni, kierownika studiów doktoranckich lub dyrektora jednostki naukowej w indywidualnych sprawach studentów i doktorantów, a także w sprawach nadzoru nad działalnością uczelnianych organizacji studenckich oraz samorządu studenckiego i doktoranckiego, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego oraz przepisy o zaskarżaniu decyzji do sądu administracyjnego. WSA w Gdańsku podzielił stanowisko przedstawione w wyroku WSA w Białymstoku z 15 lipca 2008 r., (II SA/Bk 320/08), że "zaskarżeniu podlegają akty zakładowe zewnętrzne, czyli rozstrzygnięcia, które mają znaczenie dla praw i obowiązków studenta, a przesądzające o nawiązaniu, odmowie nawiązania, przekształceniu bądź rozwiązaniu stosunku zakładowego". Do takich aktów należy zatem zaliczyć również rozstrzygnięcie, którego przedmiotem jest wyrażenia zgody na wznowienie studiów. Zgodnie z art. 66 ustawy, działalnością uczelni kieruje rektor, który reprezentuje ją również na zewnątrz, jest przełożonym pracowników, studentów i doktorantów uczelni. Rektor uczelni publicznej podejmuje decyzje we wszystkich sprawach dotyczących uczelni, z wyjątkiem spraw zastrzeżonych przez ustawę lub statut do kompetencji innych organów uczelni lub kanclerza. Na podstawie art. 70 tej ustawy kompetencje kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni określa statut. Od decyzji kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej służy odwołanie do rektora. Rektor uchyla decyzję kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej sprzeczną z ustawą, statutem, uchwałą senatu lub najwyższego organu kolegialnego uczelni niepublicznej, uchwałą rady tej jednostki organizacyjnej, regulaminami lub innymi przepisami wewnętrznymi uczelni lub naruszającą ważny interes uczelni. W niniejszej sprawie Prodziekan ds. Studiów Stacjonarnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu G. 13 kwietnia 2015 r. wydał decyzję o odmowie wyrażenia zgody na wznowienie przez J. F. studiów. Skarżąca wniosła od tej decyzji odwołanie, które zostało przekazane organowi odwoławczemu 19 maja 2015 r. Zdaniem skarżącej do dnia wniesienia skargi jej odwołanie nie zostało rozpatrzone. Z kolei zdaniem organu decyzja rozpoznająca ww. odwołanie została podjęta 27 maja 2015 r. Odnosząc się do powyższego Sąd I instancji stwierdził, że w aktach sprawy znajduje się skierowane do Prodziekana Wydziału Prawa i Administracji UG pismo Prorektora ds. Studenckich UG z 27 maja 2015 r., w którym stwierdza, że: "Zgodnie z ustnymi wyjaśnieniami sprawy pani J. F. złożonymi przez Pana Prodziekana w obecności Radcy Prawnego (...) i mojej uchylam decyzję z 13 kwietnia 2015 r. Równocześnie przekazuję sprawę Panu Dziekanowi do ponownego rozpoznania (...)". Jak wynika z akt sprawy Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UG wydał 11 czerwca 2015 r. decyzję nr [...], którą wyraził zgodę na wznowienie przez skarżącą studiów. Sąd I instancji podkreślił również, że pisma zawierające rozstrzygnięcia w sprawie załatwianej w drodze decyzji są decyzjami, pomimo nieposiadania w pełni formy przewidzianej w art. 107 § k.p.a., nie należy przy tym przypisywać decydującego znaczenia nagłówkowi decyzji. Sąd podziela stanowisko przedstawione WSA w Łodzi z 5 listopada 2010 r., I SA/Łd 943/09, że o tym, do kogo dana decyzja jest skierowana, decyduje jej treść, w której musi się znaleźć miejsce na oznaczenie strony (art. 107 § 1 k.p.a.). To, czy strona zostanie prawidłowo oznaczona w nagłówku decyzji, czy też w jej dalszej treści, nie jest istotne. Decydujące jest to, komu – według treści decyzji – organ przypisał uprawnienia lub obowiązki. Jeżeli z decyzji wynika zamiar organu ustalenia sytuacji prawnej konkretnej osoby będącej stroną, to warunek oznaczenia strony decyzji został spełniony (publ. LEX nr 751829, podobnie zob. wyrok WSA w Kielcach z 8 sierpnia 2013 r., I SA/Ke 395/13, LEX nr 1357538). Mając powyższe na uwadze Sąd I instancji stwierdził, że pismo Prorektora ds. Studenckich UG z 27 maja 2015 r. stanowi rozstrzygnięcie wydane w związku z odwołaniem skarżącej od decyzji z 13 kwietnia 2015 r., zawiera ono bowiem niezbędne elementy pozwalające uznać je za decyzję. Oznaczono w nim organ, który je sporządził, jak również zawiera ono stanowisko co do kategorycznego rozstrzygnięcia sprawy ze wskazaniem strony, której to rozstrzygnięcie dotyczy. Pismo zostało podpisane przez osobę piastującą funkcję organu. Tym samym zdaniem WSA w Gdańsku należało stwierdzić, że skarżąca nie ma racji twierdząc, że jej odwołanie z 11 maja 2015 r. od decyzji Prodziekana ds. Studiów Stacjonarnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu G. z 13 kwietnia 2015 r. nie zostało rozpoznane. Zatem nie można również było stwierdzić, że organ odwoławczy pozostaje w bezczynności, albowiem rozpoznanie odwołania nastąpiło z zachowaniem miesięcznego terminu, o którym mowa w art. 35 § 3 k.p.a. Ponadto Sąd I instancji podkreślił, że z akt sprawy wynika, że decyzja organu odwoławczego z 27 maja 2015 r. nie została skarżącej doręczona, co potwierdził organ w odpowiedzi na skargę. Na kwestię tę wskazywała również skarżąca, zaś w piśmie procesowym z 19 sierpnia 2015 r. przedstawiła trudności z jakimi się spotkała ze strony pracowników organu chcąc uzyskać informację o wynikach postępowania odwoławczego. Fakt niedoręczenia decyzji z 27 maja 2015 r. stronie nie daje jednak podstaw do przyjęcia, że do jej wydania w ogóle nie doszło. Sąd zauważa przy tym, że ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie przewiduje rozwiązań pozwalających sądowi administracyjnemu na wydanie orzeczenia, którym zobowiązałby organ do doręczenia decyzji stronie postępowania. Dopuszczalne rodzaje orzeczeń, jakie sąd administracyjny może wydać w związku z rozpoznaniem skargi na bezczynność organu, zostały wymienione w art. 149 p.p.s.a. (w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia skargi), o czym była mowa powyżej. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła J. F., zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku, a także o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1) art. 151 p.p.s.a. oraz art. 149 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. w zw. z art. 104 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. poprzez niezasadne oddalenie skargi na bezczynność Rektora Uniwersytetu G., na skutek błędnego uznania przez Sąd, że pismo Prorektora ds. studenckich UG z 27 maja 2015 r. jest decyzją rozstrzygającą odwołanie J. F. od decyzji Prodziekana Wydziału Prawa i Administracji UG z 13 kwietnia 2015 r. Zarzut ten, zdaniem skarżącej kasacyjnie, ma kluczowy charakter, ponieważ w przypadku stwierdzenia, że ww. pismo Rektora Uniwersytetu G. z 27 maja 2015 r. nie stanowi decyzji, należało uznać, że Rektor Uniwersytetu G. dopuścił się bezczynności; 2) art. 151 p.p.s.a. oraz art. 149 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 zd. 1 p.p.s.a. i w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez niedokonanie przez Sąd rzetelnej kontroli działalności (oraz wskazywanej przez skarżącą bezczynności) organu administracji – Rektora Uniwersytetu G. oraz poprzez oparcie się przy wydawaniu wyroku na niekompletnych aktach postępowania administracyjnego (na niekompletność tych akt wskazywała skarżąca w piśmie z 19 sierpnia 2015 r.), podczas gdy staranne przeanalizowanie kompletnych akt postępowania administracyjnego doprowadziłoby do ustalenia, że organ jest w bezczynności. Skarżąca kasacyjnie wskazała, że Sąd I instancji nie wskazał w uzasadnieniu wyroku, jaki konkretnie "stan sprawy", czyli stan faktyczny ustalił w niniejszej sprawie, co ma istotne znaczenie i wskazuje na to, że analiza sprawy, przeprowadzona w postępowaniu sądowoadministracyjnym w celu kontroli działalności organu administracji publicznej, była niestaranna, powierzchowna. Okoliczności danej sprawy, jak również istnienie wielu niejasności wskazywały na to, że pismo Prorektora z 27 maja 2015 r. de facto nie stanowiło decyzji rozstrzygającej odwołanie skarżącej od decyzji organu I stopnia. Wnikliwa analiza akt postępowania administracyjnego oraz zarzutów podniesionych przez J. F. w skardze i w piśmie z 19 sierpnia 2015 r. – po pierwsze, powinno doprowadzić do stwierdzenia przez Sąd, że akta sprawy są niekompletne, po drugie zaś – doprowadziłoby do ustalenia, że Rektor Uniwersytetu G. nie rozstrzygnął odwołania skarżącej i pozostaje w stanie bezczynności. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że WSA w Gdańsku, na skutek przeprowadzenia pobieżnej kontroli postępowania administracyjnego w sprawie J. F., błędnie uznał, że pismo Prorektora ds. studenckich UG do Prodziekana WPiA UG z 27 maja 2015 r. stanowiło decyzję. Ponadto zdaniem skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji nie zwrócił uwagi na przebieg wydarzeń przedstawiony przez skarżącą w sposób szczegółowy w piśmie z 19 sierpnia 2015 r., z którego wprost wynika, że do dnia wniesienia przez nią skargi na bezczynność Rektora, ww. pisma z 27 maja 2015 r. nikt nie uznawał za decyzję rozstrzygającą o jej odwołaniu od decyzji z 13 kwietnia 2015 r. nr 8/2015. Sąd nie powziął wątpliwości co do stanu sprawy wynikającego z odpowiedzi organu pozostającego w bezczynności – Rektora UG, pomimo że dokumentację przedstawioną Sądowi uznać należy za niekompletną, niejasną i niespójną, budzącą zdecydowane wątpliwości m.in. co do tego, czy ww. pismo istniało w ogóle we wskazanej dacie – tj. 27 maja 2015 r. (vide np.: dokument "Metryka sprawy", dokument "Wykaz dokumentów w teczce J. F."). W opinii skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji zignorował ewidentnie niepokojące informacje podane przez nią oraz widoczne "braki" dokumentacji uzyskanej z Uniwersytetu G i niezasadnie uznał, że skarżąca doznała jedynie "trudności" przy ustalaniu wyników postępowania odwoławczego (str. 5 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W przedmiotowej sytuacji Sąd niezasadnie ograniczył kontrolę postępowania administracyjnego wyłącznie do skierowania do organu administracji pisma wzywającego do wyjaśnienia, czy rzeczywiście organ traktuje pismo z 27 maja 2015 r. jako decyzję (zwłaszcza, że odpowiedź organu na skargę z 22 lipca 2015 r. nie pozostawiała wątpliwości co do tego, że pismo to organ uważa za decyzję). W skardze kasacyjnej wskazano również, że pismo Prorektora do Prodziekana z 27 maja 2015 r. nie zawierało odpowiedniego wskazania strony postępowania – tj. skarżącej (podanie jedynie imienia i nazwiska uznać należy za niewystarczające skonkretyzowanie adresata decyzji), podstawy prawnej, uzasadnienia, ani też dostatecznego wskazania przedmiotu sprawy (nie opatrzono tego pisma żadnym numerem, nie sprecyzowano też dokładnie do jakiej decyzji ono nawiązuje). Pismo to można by uznać za tzw. pismo przewodnie (zwłaszcza, że w decyzjach zazwyczaj wskazany jest na końcu tzw. rozdzielnik, zaś w pismach przewodnich nie, gdyż "towarzyszą" one przesyłanej decyzji i wprost wskazują adresata danej korespondencji), o ile oczywiście istniałaby stosowna decyzja organu odwoławczego, z którą pismo to mogłoby zostać przekazane organowi I stopnia. Ustalenie przez Sąd, że ww. pismo stanowiło decyzję, było nieuzasadnione i błędne. W sytuacji występowania okoliczności, opisanych przez skarżącą w skardze oraz w jej piśmie z 19 sierpnia 2015 r., nie można było przyjąć bardzo liberalnego stanowiska, prezentowanego w orzecznictwie sądów administracyjnych, pozwalającego na uznanie za decyzję aktu, który nie spełnia większości z wymogów formalnych wskazanych w art. 107 § 1 k.p.a. Powyższe zdaniem skarżącej kasacyjnie stanowi uchybienie przepisom art. 151 p.p.s.a. oraz art. 149 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. w zw. z art. 104 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. Ponadto skarżąca kasacyjnie wskazała, że w piśmie z 19 sierpnia 2015 r. zwracała uwagę Sądu, że przekazane mu akta sprawy są niekompletne i że brakuje m.in. jej wezwania do usunięcia naruszenia prawa z 23 czerwca 2015 r., skierowanego do Rektora. Brak w aktach sprawy przedmiotowego pisma – wezwania organu odwoławczego, któremu zarzucana jest bezczynność, do usunięcia naruszenia prawa, doprowadziłby do odrzucenia skargi (art. 52 § 3 p.p.s.a w zw. z art. 37 § 1 in fine k.p.a.). Podkreślono także, że błędne jest wskazywanie przez Sąd w uzasadnieniu wyroku, że skarżąca wezwała organ odwoławczy do usunięcia naruszenia prawa pismem z 28 maja 2015 r. (vide: str. 1 oraz str. 2 uzasadnienia wyroku). Jak już wskazano powyżej, wezwanie z 28 maja 2015 r. było skierowane nie do organu odwoławczego – Rektora, a do organu I stopnia – tj. do Dziekana WPiA UG i było reakcją na uzyskanie informacji przez skarżącą, że pomimo upływu 2 tygodni od dnia otrzymania przez Dziekana jej odwołania, nie zostało ono przekazane wraz z aktami sprawy Rektorowi. Sąd I instancji, pomimo występowania licznych i istotnych rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym sprawy przedstawionym przez skarżącą, a stanem faktycznym sprawy przedstawionym przez organ, któremu zarzucono bezczynność, nie ustosunkował się w uzasadnieniu wyroku, w jakim zakresie przyjął dane elementy stanu faktycznego wskazywane przez skarżącą, a w jakim przez organ, jak również z jakich powodów. Co więcej Sąd, pomimo widocznej niekompletności akt postępowania administracyjnego, nie podjął czynności zmierzających do uzupełnienia tychże akt o brakujące dokumenty i wydał wyrok w oparciu o niekompletne akta. Powyższe stanowi, w opinii skarżącej kasacyjnie, uchybienie następującym przepisom p.p.s.a.: art. 3 § 1 w zw. z art. 133 § 1 zd. 1 w zw. z art. 141 § 4, co doprowadziło następnie do naruszenia przez Sąd art. 151 p.p.s.a. oraz art. 149 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej jako: "p.p.s.a."). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonymi przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku nie są trafne. Zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. oraz art. 149 § 1 pkt 1 i 2 p.p.s.a. w zw. z art. 104 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. poprzez niezasadne oddalenie skargi na bezczynność Rektora UG, na skutek błędnego uznania przez Sąd, że pismo Prorektora ds. studenckich UG z 27 maja 2015 r. jest decyzją rozstrzygającą odwołanie J. F. od decyzji Prodziekana Wydziału Prawa i Administracji UG z 13 kwietnia 2015 r. jest bezzasadny. W tym miejscu należy podkreślić, że niemalże od początku reaktywowania sądowej kontroli administracji w Polsce, Naczelny Sąd Administracyjny niezmiennie stoi na stanowisku, że w sprawach, które przepis nakazuje rozstrzygać w drodze decyzji (tak jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie) uznaje się za decyzje pisma nie spełniające w całości formy przewidzianej art. 107 k.p.a., ale zawierające przynajmniej: oznaczenie organu, który je wydał, wskazanie adresata, rozstrzygnięcie o istocie sprawy (chociażby dorozumiane) oraz podpis osoby reprezentującej organ administracyjny – por. wyrok NSA opubl. w OSPiKA z 1982, nr 9-10, poz. 169 z glosą J. Borkowskiego. Są to tzw. elementy konstytutywne decyzji administracyjnej. Decyzja taka, choć wadliwa, zapewnia jednak stronie możliwość skorzystania z przysługujących jej uprawnień procesowych, a zwłaszcza z prawa wniesienia odwołania i skargi do sądu administracyjnego. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał za trafne przyjęcie przez Sąd I instancji, że w niniejszej sprawie decyzję administracyjną stanowi pismo Prorektora ds. Studenckich Uniwersytetu G. z 27 maja 2015 r. wydane w związku z odwołaniem J. F. od decyzji z 13 kwietnia 2015 r., albowiem zawiera ono wszystkie konstytutywne elementy decyzji administracyjnej, a mianowicie: oznaczenie organu, oznaczenie strony, której dotyczy, rozstrzygnięcie sprawy oraz podpis osoby reprezentującej organ wydający decyzję. Również drugi z podniesionych zarzutów okazał się nietrafiony, albowiem zgodnie z art. 133 § 1 zd. 1 p.p.s.a. Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2.. Przyjęcie w art. 133 § 1 p.p.s.a. zasady, że sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy, oznacza, iż sąd ten rozpatruje sprawę na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu (czynności). Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Zatem sąd orzeka wedle stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub podjęcia zaskarżonej czynności, a wynikającego z akt sprawy. Ma więc obowiązek ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia stanu faktycznego, jaki stan faktyczny sprawy wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Mówiąc innymi słowy sąd administracyjny bada, czy ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu przed organami administracyjnymi, odpowiadają prawu – por. wyr. NSA z 23 stycznia 2007 r., II FSK 72/06, ONSAiWSA 2008, nr 2, poz. 31. W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na stanie faktycznym, wynikającym z akt sprawy. Faktu, że Sąd I instancji nie ustosunkował się do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze w sposób, który by satysfakcjonował skarżącą, nie można uznać za naruszenie prawa, w wyniku którego pozbawiono ją prawa do sądowej kontroli legalności zaskarżonego aktu, jeżeli zarzuty te są oczywiście bezzasadne, co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie i co Sąd ten wykazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Nawet, jeżeli by uznać wskazane działanie Sądu za uchybienie art. 133 § 1, to i tak pozostaje ono bez wpływu na wynik sprawy. Nie można również podzielić zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem, uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zatem, do sytuacji, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia. Sytuacja ta nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, ponieważ uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane elementy, prawidłowo wyjaśniające przesłanki podjętego w sprawie rozstrzygnięcia. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło