I OSK 939/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-27
Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Jan Paweł Tarno, Jerzy Krupiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może odmówić zwrotu nadpłaty opłaty za kartę pojazdu z powodu przedawnienia, jeśli opłata została uiszczona na podstawie przepisu uznanego za niezgodny z prawem UE i Konstytucją RP?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż brak jest podstaw do zwrotu nadpłaty opłaty za kartę pojazdu, jeśli skarżący nie wykazał w sposób bezsporny faktu jej uiszczenia. Sąd podkreślił, że choć opłata mogła być pobrana niezgodnie z prawem, to ciężar dowodu spoczywa na stronie dochodzącej zwrotu, a brak dowodu uiszczenia uniemożliwia uwzględnienie żądania.Stan faktyczny
Skarżący wystąpił o zwrot nadpłaty opłaty za kartę pojazdu, argumentując, że została ona pobrana na podstawie przepisu niezgodnego z prawem UE i Konstytucją RP. Starosta Zgorzelecki odmówił zwrotu, powołując się na przedawnienie roszczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego, uznając, że mimo potencjalnej niezgodności opłaty z prawem, skarżący nie wykazał w sposób bezsporny faktu jej uiszczenia. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) Protokolant asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2016r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 15 stycznia 2014 r. sygn. akt III SA/Wr 698/13 w sprawie ze skargi K.W. na czynność Starosty Zgorzeleckiego w przedmiocie zwrotu nadpłaty z tytułu opłaty za kartę pojazdu oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 15 stycznia 2014 r., sygn. akt III SA/Wr 698/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę K.W. na czynność Starosty Zgorzeleckiego w przedmiocie odmowy zwrotu nadpłaty z tytułu opłaty za kartę pojazdu.
Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
W dniu 10 czerwca 2013 r. skarżący wystąpił do Starosty Zgorzeleckiego o stwierdzenie nadpłaty w opłacie za wydanie karty pojazdu dla samochodu marki [...], Nr rej. [...], w wysokości 425 zł, w związku z wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wydanym w sprawie C-134/07 oraz o zwrot nadpłaconej kwoty na wskazany we wniosku rachunek bankowy. W uzasadnieniu podniósł, że w dniu 27 stycznia 2005 r. wydana została przez Starostę Zgorzeleckiego decyzja o rejestracji wspomnianego we wniosku samochodu, który został przez wnioskodawcę nabyty wcześniej na terenie Unii Europejskiej, z zobowiązaniem do uiszczenia kwoty 500 zł tytułem opłaty za wydanie karty tego pojazdu, co było niezbędne do odbioru wszystkich dokumentów koniecznych do używania auta. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. nr 137, poz. 1310) przewidywało obowiązek pobierania kwoty 500 zł za wydanie karty pojazdu przy jego pierwszej rejestracji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał za sprzeczną z prawem unijnym (wspólnotowym) opłatę nakładaną w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, w sytuacji, w której opłata taka nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeżeli jest on tam już zarejestrowany. Pobrana od wnioskodawcy opłata nie pozostawała też w związku z kosztami druku i dystrybucją kart pojazdów, lecz znacząco je przekraczała. W aktualnie obowiązującym rozporządzeniu Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 59, poz. 421) opłata ta wynosi 75 zł.
Pismem z dnia [...] czerwca 2013 r., nr [...], Starosta Zgorzelecki poinformował zainteresowanego o odmowie zwrotu nadpłaty. Zdaniem organu, roszczenie uległo przedawnieniu na mocy art. 67 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 885 ze zm.) w związku z art. 80 Ordynacji podatkowej. Okres przedawnienia wynosi w tym wypadku 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano nadpłaty, względnie od końca roku, w którym Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność spornej opłaty. Skoro strona dokonała opłaty za wydanie karty pojazdu w 2005 r., to jej roszczenie przedawniłoby się 1 stycznia 2011 r., względnie – biorąc pod uwagę wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. – z końcem 2011 r. Brak zatem podstaw do dokonania zwrotu w trybie administracyjnym. Z tego powodu Starosta nie badał już merytorycznej zasadności stanowiska strony. Starosta zauważył dodatkowo, że o bezzasadności żądań wnioskodawcy orzekł już także Sąd Rejonowy w Zgorzelcu, oddalając w całości roszczenie strony o zapłatę tej samej należności na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Pismem z dnia 1 lipca 2013 r. pełnomocnik wnioskodawcy wezwał Starostę Zgorzeleckiego do usunięcia naruszenia prawa, ponieważ odpowiedź organu nie może być uznana za wydanie aktu, który był przedmiotem wniosku.
Wezwanie to pozostało bez odpowiedzi Starosty.
W przedstawionej sytuacji, pismem z dnia 26 sierpnia 2013 r., pełnomocnik zainteresowanego wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na akt z zakresu administracji publicznej, stwierdzony pismem Starosty Zgorzeleckiego z dnia [...] czerwca 2013 r., żądając:
1. uchylenia zaskarżonego aktu;
2. stwierdzenia bezskuteczności zaskarżonej czynności;
3. stwierdzenia obowiązku organu dokonania zwrotu na rzecz skarżącego części opłaty (w kwocie 425 zł) za kartę pojazdu wydaną dla samochodu marki [...], nr rej. [...];
4. zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że wniesienie skargi nastąpiło z zachowaniem wymagań określonych w art. 52 § 3 i w art. 53 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – powoływanej dalej jako P.p.s.a. Skarżący po otrzymaniu w dniu 28 czerwca 2013 r. pisma organu dotyczącego wniosku strony, wezwał organ - zachowując 14-to dniowy termin - do usunięcia naruszenia prawa. Wobec braku odpowiedzi na to wezwanie, skarżący wystąpił ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, zachowując sześćdziesięciodniowy termin do zaskarżenia. Oceniając merytorycznie zgodność z prawem zaskarżonej czynności Sąd wziął pod uwagę uruchomienie przez skarżącego – osobno i niemal równolegle – dwóch trybów dochodzenia zwrotu należności z tytułu uiszczenia opłaty za wydanie karty pojazdu, przyjmując, że uprzednie, negatywne dla skarżącego, wyczerpanie trybu postępowania przed sądem powszechnym nie pozbawiło go prawa dochodzenia zwrotu nadpłaty w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Powołał się w tej mierze na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2008 r. (sygn. akt I OPS 3/07, publ. w ONSAiWSA z 2008 r., nr 2, poz. 21). Dalej Sąd przyjął, że opłata za kartę pojazdu mieści się w pojęciu "dochodów pobieranych przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw" w rozumieniu art. 60 ustawy o finansach publicznych. Skoro w art. 67 tej ustawy postanowiono ogólnie o "sprawach dotyczących należności", przeto w takim zakresie znajdą się również sprawy dotyczące zwrotu opłaty za kartę pojazdu. Dział III Ordynacji podatkowej zawiera bowiem m.in. regulacje dotyczące zwrotu nadpłaconego lub nienależnie pobranego podatku (art. 72 i nast.) co – przy odpowiednim stosowaniu działu III (według dyspozycji art. 67 ustawy o finansach publicznych) – odnosić się będzie także do nadpłaconej części należności za wydanie karty pojazdu. Oznacza to, że wniosek o zwrot opłaty uiszczonej za wydanie karty pojazdu należało w aktualnym stanie prawnym potraktować jako wniosek o stwierdzenie nadpłaty, takie bowiem stanowisko daje się wyprowadzić z przepisów przejściowych. Według art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (Dz. U. nr 157, poz. 1241 ze zm.), do spraw dotyczących niepodatkowych należności budżetowych, o których mowa w art. 60 ustawy o finansach publicznych, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie ustawy wprowadzającej stosuje się przepisy dotychczasowe. Odnosząc się do podniesionego przez organ zarzutu przedawnienia Sąd uznał, że poszanowanie jednej z fundamentalnych zasad demokratycznego państwa prawa, a mianowicie zasady lex retro non agit, wymaga by przy stosowaniu – na podstawie art. 67 ustawy o finansach publicznych – przepisów działu III ordynacji podatkowej do opłat za kartę pojazdu uiszczonych przed 2010 r., termin przedawnienia do złożenia wniosku o zwrot opłaty, liczyć najwcześniej od dnia wejścia w życie ustawy o finansach publicznych, czyli dopiero od dnia 1 stycznia 2010 r. Sąd zgodził się z argumentacją skargi, odwołującą się do znaczenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., w którym uznał on przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu za niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym oraz z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP. Mimo że Trybunał Konstytucyjny uznał za niezbędne odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu do dnia 1 maja 2006 r., przepis ten był niekonstytucyjny i sprzeczny z ustawą od samego początku jego obowiązywania, a pobieranie opłaty za wydanie karty pojazdu w wysokości 500 zł, na podstawie § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. nie znajdowało należytego normatywnego uzasadnienia. Ta konkluzja uzasadnia z kolei możliwość żądania – także na drodze postępowania administracyjnego – zwrotu kwoty nadpłaconej z tytułu wspomnianej opłaty, jednak pod warunkiem skutecznego wykazania przez stronę, że rzeczywiście uiściła ona z tego tytułu kwotę 500 zł. Za obciążeniem podmiotu dochodzącego zwrotu nadpłaty powinnością wykazania tego faktu przemawiają co najmniej dwa względy. Po pierwsze, niedostatki poprzednich uregulowań z okresu sprzed wejścia w życie ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych, w szczególności brak określenia jakichkolwiek ram czasowych, w których zainteresowany może żądać zwrotu nadpłaty, co nie powinno oznaczać przyzwolenia – zwłaszcza w demokratycznym państwie prawa (art. 2 Konstytucji) – na możliwości poprzestania – w zakresie ustalania podstawowego w sprawie faktu – jedynie na przypuszczeniach albo na przyjęciu domniemania faktycznego. Po drugie, przerzucenie całego ciężaru bezspornego dowiedzenia faktu zapłaty na żądającego zwrotu, wynika z przyjęcia przez prawodawcę 5 letniego terminu przechowywania tzw. dokumentów księgowych (i innych dokumentów), w rozumieniu art. 74 ust. 2 pkt 8 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz. U. z 2013 r., poz. 330 ze zm.). W tej sytuacji skarżący nie może oczekiwać – na podstawie ogólnych zasad prowadzenia postępowania administracyjnego – potwierdzenia faktu dokonanej opłaty w dokumentacji pozostającej w dyspozycji organu, której ten nie był już zobowiązany przechowywać.
W rozpoznawanej sprawie skarżący nie przedstawił bezspornego dowodu uiszczenia opłaty w postaci pokwitowania, które wystawiane jest w takich sytuacjach przez organ. Wspomniany brak dowodowy nabiera tym bardziej istotnego znaczenia, jeśli zważyć, że akta administracyjne sprawy zawierają liczne dokumenty (obcojęzyczne, tłumaczenia, a także dokumenty urzędowe polskich organów dotyczące pojazdu sprowadzonego do Polski z Niemiec), w tym także dokument Naczelnika Urzędu Celnego w Zgorzelcu z dnia 16 grudnia 2004 r., potwierdzający uiszczenie przez skarżącego akcyzy od zakupionego samochodu oraz zaświadczenie Naczelnika Urzędu Skarbowego w Zgorzelcu z dnia 22 grudnia 2004 r., potwierdzające brak obowiązku uiszczenia podatku od towarów i usług z tytułu nabycia tego środka transportu. Skoro zainteresowany przechowuje do dziś kopie wszystkich wspomnianych dokumentów, w tym również takich, które dowodzą wprost zrealizowania przez niego płatności w zakresie innych zobowiązań publicznoprawnych, powinien przedłożyć także stosowne pokwitowanie uiszczenia opłaty za wydanie karty pojazdu, jeśli - jak twierdzi - opłatę w takiej właśnie kwocie uiścił. Sąd dodatkowo zauważył, że z tego samego powodu - braku udowodnienia przez powoda faktu wniesienia opłaty w kwocie 500 zł - Sąd Rejonowy w Zgorzelcu oddalił powództwo skarżącego o zwrot spornej nadpłaty, zgłoszone na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, a Sąd Apelacyjny w Jelenie Górze oddalił apelację skarżącego od tego wyroku. Podstawowym wymogiem skutecznego dochodzenia przez skarżącego zwrotu opłaty było wykazanie faktu rzeczywistego uiszczenia w 2005 r. takiej opłaty, a skoro okoliczność ta nie została przez niego wykazana, odmowy uwzględnienia żądania nie można było uznać za niezgodną z prawem.
W skardze kasacyjnej K.W. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności:
1. naruszenie art. 11 P.p.s.a. na skutek oparcia rozstrzygnięcia na ustaleniach faktycznych i ocenie dowodów dokonanych przez sąd powszechny w postępowaniu cywilnym, mimo że sąd administracyjny jest związany wyłącznie ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym i na skutek pominięcia dokumentów przedstawionych przez stronę, z których wynika, że skarżący otrzymał kartę pojazdu dla samochodu marki [...];
2. naruszenie art. 269 § 1 P.p.s.a. na skutek nieprzedstawienia składowi siedmiu sędziów NSA zagadnienia prawnego w związku z niepodzieleniem przez skład orzekający poglądu wyrażonego w uzasadnieniu uchwały NSA z dnia 4 lutego 2008 r., sygn. akt I OPS 3/07 i uznanie, że wyłącznie druk potwierdzenia uiszczenia opłaty jest dowodem potwierdzającym tę okoliczność.
W oparciu o powyższe wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W uzasadnieniu podniósł, ze w postępowaniu przed sądem cywilnym nie przedstawił wszystkich dokumentów, którymi dysponował w postępowaniu administracyjnym. Do sprawy cywilnej przedłożył jedynie decyzję o tymczasowej rejestracji pojazdu, natomiast w postępowaniu administracyjnym przedłożył decyzję o rejestracji pojazdu, z którą wiąże się wydanie karty pojazdu i co potwierdza fakt uiszczenia opłaty z tego tytułu. W ocenie skarżącego Sąd nie zastosował się do wykładni zawartej w uzasadnieniu przywołanej uchwały NSA z dnia 4 lutego 2008 r., z której wynikało, że wydanie karty pojazdu poprzedzone być musiało obligatoryjnym uiszczeniem opłaty w kwocie 500 zł. W jego ocenie Sąd był związany nie tylko sentencją uchwały, ale także jej uzasadnieniem. Na tę okoliczność zacytował też inne orzeczenia sądowoadministracyjne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zwanej nadal P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W rozpoznawanej sprawie nie można dopatrzeć się okoliczności wskazujących na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego.
W pierwszej kolejności należało odnieść się zatem do zarzutów procesowych odnoszących się do ustaleń stanu faktycznego sprawy, dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do kontroli procesu subsumcji tak ustalonego stanu faktycznego sprawy pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 marca 2005 r., sygn. akt FSK 618/04, opubl. w ONSAiwsa z 2005 r., nr 6, poz. 120).
Opierając skargę kasacyjną na podstawach wskazanych w art.174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. strona powinna wskazać przepisy, które naruszył wojewódzki sąd administracyjny, a takimi przepisami mogą być tylko te, które wojewódzki sąd administracyjny może zastosować w ramach wykonywania swojej funkcji, tj. kontroli aktów administracyjnych (art.3 § 1 i 2 P.p.s.a.). Sądy administracyjne stosują co do zasady przepisy P.p.s.a., zatem prawidłowo sformułowany zarzut kasacyjny winien wskazywać na naruszenie normy odniesienia (art.145 § 1 pkt 1 lit.a lub lit.c albo art.151 P.p.s.a.) w związku z normą dopełnienia – przepisami materialnego prawa administracyjnego albo przepisami postępowania administracyjnego.
Konstrukcja rozpatrywanej skargi kasacyjnej powoduje, że zarzut wadliwych ustaleń faktycznych uzasadniony został przede wszystkim naruszeniem przepisu art. 11 P.p.s.a. w brzmieniu: "Ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny". Przepis ten jednak w rozpatrywanej sprawie nie był przez Sąd I instancji stosowany i nie mógł być nawet brany pod uwagę, gdyż jak wynika z akt sprawy w stosunku do skarżącego nie zapadł jakikolwiek wyrok karny.
Poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne w całości opierają się na dowodach zgromadzonych w aktach sprawy, a nie wyłącznie na dokumentach, które legły u podstaw wydanych przez Sąd Rejonowy w Zgorzelcu i Sąd Apelacyjny w Jeleniej Górze wyroków w sprawie zwrotu tej samej nadpłaty, której w trybie administracyjnym domaga się skarżący.
Z uzasadnienia podniesionego zarzutu naruszenia przepisu art. 11 P.p.s.a. wynika, że autor skargi kasacyjnej prezentuje pogląd, iż tylko wyrok karny skazujący może mieć wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej. Pogląd ten należało jednak uznać za błędny. Nie uwzględnia on bowiem regulacji wynikającej z art. 365 § 1 K.p.c., który stanowi, że "Orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby". Ze względu na zamieszczenie tego przepisu w Kodeksie postępowania cywilnego nie może budzić wątpliwości, że chodzi tu o orzeczenia zapadłe w postępowaniu cywilnym.
Art.365 § 1 K.p.c. jest przepisem wyznaczającym zakres res iudicata, a zatem zakres obowiązku respektowania rozstrzygnięcia sądu powszechnego przez "inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej". Pomimo ulokowania w ustawie innej niż P.p.s.a., art. 365 § 1 K.p.c. powinien być stosowany bezpośrednio także przez sądy administracyjne, bowiem m.in. tego typu sądy są adresatami normy zawartej w tym przepisie. Ratio legis art. 365 § 1 K.p.c. polega na tym, że przepis ten gwarantuje zachowanie spójności i logiki działania organów państwowych, zapobiegając funkcjonowaniu w obrocie prawnym rozstrzygnięć wzajemnie ze sobą sprzecznych, co byłoby nie do pogodzenia w całym systemie sprawowania władzy (por. wyroki NSA z dnia 1 grudnia 2010 r., sygn. akt II FSK 1054/08 i z dnia 13 maja 2015 r., sygn. akt II FSK 1116/14 – zamieszczone na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Stanowiąc o związaniu prawomocnym wyrokiem nie tylko stron i sądu, który go wydał, ale także innych sądów oraz organów państwowych, wywiera on określone skutki w sferze materialnoprawnej. Jest zatem przepisem prawa materialnego, który dotyczy także sądów administracyjnych (por. wyroki NSA: z dnia 22 marca 2005r., sygn. akt FSK 1437/04; z dnia 12 maja 2010r., sygn. akt I FSK 674/09 – zam. w CBOSA). Tym samym analizowany zarzut kasacyjny naruszenia przepisów postępowania nie został prawidłowo sformułowany i nie może podlegać merytorycznej ocenie.
Twierdzenie skarżącego kasacyjnie, że z dokumentów przedstawionych przez stronę w postępowaniu administracyjnym (chodzi tu w szczególności o dowód stałego zarejestrowania pojazdu) wynika, że ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny jest wadliwy, nie zostało poparte przytoczeniem odpowiednich przepisów prawa, które zostały naruszone. Do podważenia ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji nie jest wystarczające podniesienie zarzutu sprzeczności tych ustaleń z treścią zebranego materiału czy też dokonanie przez stronę odmiennej od przyjętej przez sąd oceny dowodów i wysnucie innych niż sąd wniosków co do stanu faktycznego sprawy. Konieczne w takim wypadku jest powołanie naruszonych przepisów postępowania oraz uzasadnienie wpływu tego naruszenia na wynik sprawy (zob. wyrok NSA z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt FSK 1215/04 – zam. w ONSAiwsa z 2005 r., nr 5, poz. 95 oraz wyrok NSA z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt FSK 1215/04 – zam. w CBOSA). Autor skargi kasacyjnej nie przedstawił ani w osnowie skargi ani w jej uzasadnieniu przepisu, którego naruszenie doprowadziło – w jego ocenie – do zarzuconej wadliwości ustaleń faktycznych, co uniemożliwia kontrolę zaskarżonego wyroku w tym zakresie.
Nie jest usprawiedliwiony także zarzut naruszenia przepisu art. 269 § 1 P.p.s.a. na skutek niezastosowania się do wykładni zawartej w uchwale NSA z dnia 4 lutego 2008 r., sygn. akt I OPS 3/07 (publ. w CBOSA), ponieważ skarżący kasacyjnie wiąże treść uzasadnienia uchwały z koniecznością oceny stanu faktycznego sprawy przez pryzmat stanu faktycznego jaki miał miejsce w sprawie, w której doszło do wydania uchwały. Należy w tej mierze pamiętać, że zgodnie z art. 15 § 1 pkt 2 i 3 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny podejmuje uchwały mające na celu wyjaśnienie przepisów prawnych, których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych lub w konkretnej sprawie administracyjnej, a zatem moc wiążąca uchwał dotyczy wyłącznie zagadnień prawnych, stanowiących ich przedmiot. Uchwały, o których mowa nie wiążą natomiast w jakimkolwiek zakresie sądów administracyjnych w zakresie ustaleń faktycznych czynionych przez te sądy w każdej konkretnej sprawie.
W tym stanie rzeczy skargę kasacyjną, jako opartą na nieusprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 P.p.s.a., należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło