I OSK 2391/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-29
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Wiesław Morys, Sławomir Antoniuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w charakterze domownika, świadczony przez ucznia/studenta, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta przy ustalaniu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że choć Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił rozkazy personalne, to jego uzasadnienie było częściowo błędne. Sąd podkreślił, że samo pobieranie nauki nie wyklucza możliwości świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym przez domownika, jednak organy administracji nieprawidłowo ustaliły stan faktyczny, nie badając szczegółowo charakteru pracy, wielkości gospodarstwa, liczby osób pracujących i zakresu czynności wykonywanych przez wnioskodawcę. Konieczne są dalsze, szczegółowe ustalenia faktyczne, aby ocenić, czy pomoc świadczona przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy.Stan faktyczny
G. W. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym matki jako domownik. Organy Policji odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter doraźnej pomocy, a obowiązki szkolne uniemożliwiały świadczenie stałej pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że organy błędnie oceniły dowody i nie uwzględniły możliwości pogodzenia nauki ze stałą pracą w gospodarstwie. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną organu, wskazując na potrzebę dalszych ustaleń faktycznych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys Sędzia del. WSA Sławomir Antoniuk Protokolant: starszy inspektor sądowy Kamil Wertyński po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Ke 437/14 w sprawie ze skargi G. W. na rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Ke 437/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach po rozpoznaniu skargi G. W. uchylił rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Miejskiego w [...] z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
G. W. raportem z dnia 3 grudnia 2013 r. zwrócił się do Komendanta Miejskiego Policji w [...] o zaliczenie do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w charakterze domownika w okresie od 14 września 1995 r. do 15 maja 2005 r.
Komendant Miejski Policji w [...] rozkazem personalnym z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] , wydanym na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.; dalej ustawa o Policji) oraz § 4 ust. 1 pkt 5, § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732 ze zm. – dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.") w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310 – dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.") odmówił przyznania G. W. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że nie ma podstaw do zliczenia wnioskowanego okresu do stażu służby, gdyż prace które G. W. w tym czasie wykonywał w gospodarstwie rolnym matki stanowiły jedynie doraźną pomoc, jaką w warunkach wiejskich dzieci udzielają osobom bliskim prowadzącym gospodarstwo rolne. Wnioskodawca był wówczas uczniem i studentem, a zatem przedmiotowe czynności nie mogły stanowić źródła jego utrzymania. G. W. nie spełniał tym samym wszystkich warunków do uznania go za domownika w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
[...] Komendant Wojewódzki Policji w [...], rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] powyższą decyzję utrzymał w mocy. W ocenie organu odwoławczego w sprawie bezspornym jest, że w okresie od 14 września 1995 r. do 14 maja 2005 r. G. W. miał ukończone 16 lat, był osobą bliską rolnika (gospodarstwo rolne prowadziła jego matka) oraz nie był związany z rolnikiem stosunkiem pracy. Nie ulega też wątpliwości, że G. W. był uczniem dziennego Liceum Ogólnokształcącego w [...] oddalonym o 5 km od miejsca jego zamieszkania, a następnie w systemie dziennym studiował na Akademii [...] (37 km od miejsca zamieszkania). W tym czasie jego głównym zadaniem i celem była nauka. Z uwagi na obowiązki szkolne, codzienne dojazdy do szkoły i na studia, przygotowanie się do zajęć szkolnych oraz egzaminów wnioskodawca mógł co najwyżej pomagać matce w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, ale nie był w stanie w gospodarstwie tym świadczyć stałej pracy. Drobnych nawet systematycznie wykonywanych czynności na rzecz rolnika nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Niedopuszczalne jest traktowanie każdej pomocy świadczonej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej jako stałej pracy domownika podlegającej zaliczeniu do stażu służby. Prowadziłoby to do nadmiernego uprzywilejowania osób bliskich rolnika w stosunku do innych pracowników.
Decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] G. W. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego. W uzasadnieniu skargi wskazał, że charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności. Zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie się. Zdaniem skarżącego organ błędnie ponadto przyjął, że powołani przez niego świadkowie byli niewiarygodni oraz, że przy przyjęciu do służby w Policji musiał podać, że wcześniej wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Ke 437/14, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 ustawy z dnia 20 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W pisemnych motywach wyroku WSA w Kielcach stwierdził, że organy Policji orzekające w niniejszej sprawie nie kwestionowały że G. W. spełniał część przesłanek warunkujących możliwość uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm. – dalej jako "ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r."). Spór dotyczył jedynie tego czy obowiązki wykonywane przez skarżącego w gospodarstwie rolnym matki mogły być uznane za stałą pracę w tym gospodarstwie. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji i decyzji Miejskiego Komendanta Policji w [...] wynika że organy obu instancji założyły że zajęć związanych z nauką nie da się pogodzić z równoległym świadczeniem w charakterze domownika stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Tymczasem każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie, tzn. z uwzględnieniem między innymi charakteru i wielkości gospodarstwa rolnego, liczby domowników, a także odległości szkoły od miejsca położenia gospodarstwa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jeżeli dana osoba po ukończeniu 16 roku życia zamieszkiwała wraz z rodzicami, dojeżdżając jednocześnie do szkoły średniej w sąsiedniej miejscowości, a poza godzinami spędzonymi w szkole stale pracowała w gospodarstwie, to okres jej pracy w gospodarstwie powinien być zaliczony do pracowniczego stażu pracy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 lutego 1995 r., sygn. akt III AUr 3/95, OSA 1997, nr 10, s. 70, LEX nr 29420). Do okresów ubezpieczania zalicza się okres pracy w gospodarstwie rolnym po 16 roku życia, jeżeli z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że nauka nie wykluczała możliwości stałej pracy w gospodarstwie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 czerwca 1991 r., sygn. akt III AUr 23/91, OSAiSN 1992, nr 10, s. 37). Sąd Najwyższy wskazał ponadto, że z zestawienia definicji "domownika" (art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.) oraz definicji "rolnika" (art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ) wynika, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez rolnika. Dlatego dla uznania pracy domownika za stałą pracę w gospodarstwie wystarczające jest wykonywanie wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją rolną (wyrok z dnia 4 października 2006r. sygn. akt II UK 42/06). Zatem pracą stałą domownika jest praca wykonywana w rozmiarze stosownym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, zgodnie ze strukturą i obszarem gospodarstwa oraz z uwzględnieniem pracujących tam osób( wyrok Sądu najwyższego II UKN 3/98 z dnia 21 kwietnia 1998 r., niepub.). W świetle przedstawionej wykładni pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym zdaniem Sądu I instancji organy, nie dysponując informacją o dodatkowych zajęciach pozaszkolnych skarżącego, nie miały podstaw do przyjęcia, że G. W. nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym matki. WSA w Kielcach stwierdził ponadto, że podstawowym trybem potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie organu wydawane na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Dopiero, jeżeli organ nie dysponuje stosownymi dokumentami uzasadniającymi wydanie takiego zaświadczenia, wnioskodawca może udowodnić pracę w gospodarstwie zeznaniami co najmniej dwóch świadków. W niniejszej sprawie Urząd Miasta i Gminy w [...] poinformował G. W., że nie ma możliwości wydania wskazanego zaświadczenia. Dlatego też skarżący przedstawił zeznania dwóch świadków, którzy potwierdzili, że we wskazanym okresie pracował w gospodarstwie, matki codziennie pomagając jej w pracach rolnych (sianokosach, wykopkach, żniwach, pracach przy uprawie tytoniu, a także przy porządkowaniu budynków gospodarczych). Organy Policji uznały powyższe zeznania za niewiarygodne, przyjmując, że zasady logiki i doświadczenia życiowego oraz poczynione w sprawie ustalenia nie dają podstaw do przyjęcia, że skarżący rzeczywiście mógł pogodzić naukę ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym. Taka ocena zeznań świadków oraz zebranego w sprawie materiału dowodowego nastąpiła z naruszeniem art. 80 k.p.a., co w efekcie oprowadziło do sformułowania przez organy błędnych wniosków i wydania rozstrzygnięcia, z którym WSA w Kielcach nie możne się zgodzić. Nieporozumieniem, zdaniem Sądu, jest sprawdzenie wymogu stałej pracy świadczonej przez domownika do jakiegokolwiek dziennego, z góry ustalonego wymiaru czasowego. Domownik ma pomagać rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Do zakwalifikowania świadczonej przez niego pomocy jako stałej pracy wystarczające zatem jest wykonywanie różnych zabiegów agrotechnicznych w wymiarze niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. W sprawie bezspornym jest, że przedmiotowe gospodarstwo nie było duże oraz że we wnioskowanym okresie pracowały w nim co najmniej 3-4 osoby (skarżący, jego rodzice i babcia). Z tych powodów utrzymanie tego gospodarstwa w dobrej kulturze nie było tak czasochłonne jak w przypadku gospodarstwa o większym areale. W tej sytuacji skarżący mógł pogodzić uczęszczanie do szkoły ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym matki. Zdaniem Sądu wszystkie przeprowadzone w sprawie dowody świadczą o tym, że taką właśnie pracę G. W. wykonywał. Odmienna ocena organów w tym zakresie narusza zasadę przewidzianą w art. 80 k.p.a., jest bowiem mało przekonywująca a przez to dowolna.
WSA w Kielcach stwierdził ponadto, że argumentacja organu w istocie sprowadza się do zakwestionowania ratio legis ustawy ubezpieczeniowej rolników. Skoro ustawodawca dopuścił możliwość zaliczenia do uprawnień pracowniczych okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, to nie można wymagać, aby domownik świadczył pracę na rzecz rolnika w takim samym systemie jak pracownicy.
[...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] złożył od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji lub uchylenie zaskarżonego wyroku i utrzymanie w mocy decyzji organu I i II instancji. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., polegające na przyjęciu, że w realiach niniejszej sprawy świadczona przez G. W. pomoc w gospodarstwie rolnym matki miała charakter stałej pracy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] stwierdził, że organy orzekające w niniejszej sprawie nie kwestionowały, że G. W. w analizowanym okresie pomagał rodzicowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Uznały natomiast , że pomoc ta nie mogła mięć charakteru stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Pobieranie nauki w szkołach średniej i wyższej, znajdujących się w innych miejscowościach, dojazdy do szkół i przygotowanie się do zajęć nie pozwalają w ogóle na świadczenie w gospodarstwie rolnym stałej pracy wykonywanej w rozmiarze pozwalającym na zaliczenie jej do stażu służby. Samo korzystanie z gospodarstwa rolnego oraz pomoc udzielania najbliższym w prowadzeniu gospodarstwa rolnego nie wystarcza do przypisania określonej osobie przymiotu rolnika lub domownika rolnika. Nie wymaga głębszego uzasadnienia teza, że nie da się jednocześnie połączyć zajęć związanych z nauką z równoległym świadczeniem pracy w gospodarstwie rolnym. W okolicznościach niniejszej sprawy okazjonalna pomoc wykonywana przez G. W. popołudniami, w weekendy i wakacje nie może być kwalifikowana jako stała praca na rzecz rolnika. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] dodał ponadto, że ustalenie określonego uprawnienia nie może opierać się na dowodach wątpliwych lub takich, które mają na celu obchodzenie prawa. Przedstawione przez wnioskodawcę zeznania świadków w ocenie organów budzą wątpliwości co do ich wiarygodności podobnie, jak wyjaśnienia samej strony. Nieprawdopodobne bowiem jest, aby świadkowie przez cały analizowany okres nieprzerwanie mogli obserwować pracę, jaką G. W. miał codziennie wykonywać w gospodarstwie rolnym matki. Świadkowie musieliby prowadzić swojego rodzaju ewidencję czasu pracy, z uwzględnieniem nieobecności zainteresowanego spowodowanych chorobą, wyjazdami czy wakacjami. Nie bez znaczenia jest ponadto fakt, że G. W. ubiegając się o przyjęcie do służby w ogóle nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym co może świadczyć o tymże albo takiej pracy nie wykonywał albo udzielanej pomocy nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie. Dlatego też zdaniem organu skarżącego kasacyjnie organom orzekającym w sprawie nie można zarzucić naruszenia także przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Ich argumentacja jest wystarczająca, przekonywająca i bezstronna. Dokonana przez organ ocena dowodów nie powinna budzić zastrzeżeń, a motywy rozstrzygnięcia zostały wyczerpująco przedstawione w uzasadnieniach decyzji, stosownie do art. 107 § 3 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw, a ponadto zaskarżony wyrok uchylający rozkazy personalne organów Policji, mimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu.
W skardze kasacyjnej ograniczono się do zarzutu błędnej wykładni i niewłaściwej oceny sposobu zastosowania art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zdaniem [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] WSA w Kielcach nieprawidłowo uznał, że G. W. spełniał wszystkie warunki do uznania go za domownika rolnika. Tymczasem z uwagi na absorbujące zajęcia szkolne i odbywanie studiów przez wnioskodawcę nie można przyjąć, aby w całym analizowanym okresie pomoc udzielana przez wymienionego mogła być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym.
Odnosząc się do powyższego zarzutu, należy przede wszystkim przypomnieć, że uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej przez funkcjonariusza wysługi lat (art. 101 ust. 1 ustawy o Policji). Do przedmiotowej wysługi zalicza się przede wszystkim okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.) oraz okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 powołanego rozporządzenia. W omawianym zakresie uwzględnia się również wcześniejsze, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.). W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. do ogólnego stażu służby zalicza się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Odstępstwem od powyższej zasady jest możliwość zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Skoro obowiązujące przepisy prawa przewidują taką możliwość, to funkcjonariusz Policji może skorzystać z przedmiotowych uprawnień, ale pod warunkiem zachowania wszystkich warunków przewidzianych w regulacjach szczególnych. Przepisy szczególne, dopuszczające takie wyjątkowe rozwiązanie nie podlegają interpretacji rozszerzającej. Muszą być one wykładane i stosowane w sposób ścisły.
Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., ilekroć przepisy prawa (...) przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym następuje na wniosek zainteresowanego, a zatem to on decyduje kiedy skorzysta z przysługującego mu uprawnienia. Ujawnienie przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym dopiero po kilku latach od podjęcia służby może utrudniać zainteresowanemu należyte udokumentowanie charakteru i okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Jednakże sama ta okoliczność nie dyskwalifikuje zasadności zgłoszonego roszczenia. W omawianej kategorii spraw istotne jest przede wszystkim to czy wnioskodawca w dostateczny sposób wykaże, że pracował w gospodarstwie rolnym oraz że z uwagi na charakter tej pracy okres jej świadczenia powinien być mu zaliczony do łącznego stażu służby.
Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika" definiuje między innymi powołany art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Z konstrukcji omawianego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. Ustawodawca zawarł tam w szczególności wymóg wykonywania przez osobę bliską rolnika stałej pracy. Nie przewidział natomiast warunku, aby praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania, czy jedyne zajęcie osoby bliskiej rolnika, a także by musiała być ona wykonywana tylko w określonej porze dnia i w pełnym wymiarze czasu. Dlatego w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że inne formy aktywności nie pozbawiają jeszcze domownika możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez bliską mu osobę. W konsekwencji samo kształcenie się w szkole ponadpodstawowej automatycznie nie wyklucza możliwości wykonywania przez domownika stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnika pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa i swego miejsca zamieszkania. Nie pozwala to bowiem na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Oznacza to, że łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym – co do zasady – nie stanowi przeszkody do zaliczenia do stażu pracowniczego okresu pracy w gospodarstwie, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz - Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14).
Stanowisko WSA w Kielcach w powyższym zakresie jest zatem prawidłowe. Sąd I instancji trafnie ponadto zauważył, że pracy domownika nie można przyrównywać do pracy samego rolnika. Domownik ma jedynie pracować na rzecz rolnika, wykonując polecone mu obowiązki. Dysponując czasem wolnym dopiero po zajęciach szkolnych, może – co do zasady – wykonywać wówczas wskazane mu przez rolnika czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jego gospodarstwa rolnego.
Ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym". Charakter pomocy świadczonej przez domownika na rzecz rolnika należy więc ustalać indywidualnie i na tle okoliczności konkretnej sprawy analizować czy taką pomoc można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Ocena spełnienia tej przesłanki musi być przy tym oparta na obiektywnych kryteriach a nie subiektywnym przeświadczeniu wnioskodawcy czy też organu prowadzącego postępowanie w danej sprawie. W konsekwencji badając, czy praca domownika w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie można poprzestać jedynie na stwierdzeniu, że osoba bliska rolnika mogła wykonywać różne czynności związane z produkcją rolną. Nie chodzi tu bowiem o potencjalne możliwości lecz realnie i w sposób stały świadczoną pracę w gospodarstwie rolnym danego rolnika. W rachubę nie może wchodzić zatem każda pomoc udzielana rolnikowi. Istotny wpływ na możliwość zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i na dopuszczalność zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby musi mieć także zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma żadnych racjonalnych podstaw by każdą pomoc domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97 Lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 Lex 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13 Lex 1578853 i wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 5/13 Lex 1317090). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom lub dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie może to jednak oznaczać, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym lecz z jakąkolwiek pomocą udzielaną osobie prowadzącej gospodarstwo. Zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta rzeczywiście może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie, nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. sygn. akt I UK 349/13 – Lex 1477426). Tym samym przy ustalaniu stażu pracowniczego nie można uwzględniać każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym, czyli pracy mającej wpływ na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. w swoim tytule i treści jednoznacznie odnosi się do okresów pracy w gospodarstwie, które podlegają zaliczeniu do stażu pracy, tak jak inne okresy służby i zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Ustawodawca przyznając domownikom rolnika przedmiotowe uprawnienia pracownicze, położył akcent na pracę, która – chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy – bezwzględnie musi mieć charakter stały. Dlatego też nie każda pomoc udzielana rolnikowi lecz wyłącznie stała praca w omawianym znaczeniu podlega zaliczeniu do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe.
Z powyższych względów przed dokonaniem oceny, czy w konkretnym przypadku osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym trzeba prawidłowo ustalić stan faktyczny sprawy. Należy więc przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie w całym wnioskowanym okresie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób i w jakim zakresie współpracowało (a nie tylko zamieszkiwało) z rolnikiem, a także, jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał sam wnioskodawca. Dopiero po uzyskaniu takich danych możliwa jest ocena czy pomoc była świadczona w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy z uwagi na profil gospodarstwa, zabudowania znajdujące się na terenie gospodarstwa, stopień zmechanizowania gospodarstwa i liczbę osób pracujących w gospodarstwie rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez stronę charakterze i rozmiarze. W przypadku osoby, która miała stale pracować w gospodarstwie rolnym i jednocześnie w tym samym okresie pobierać naukę w szkole oraz na uczelni położonej w innej miejscowości niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego, celowym może być również ustalenie, ile faktycznie czasu uczeń (student) musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły, a nie tylko jak długo trwał sam taki przejazd. Oczywistym bowiem jest, że niejednokrotnie z uwagi na powszechnie znane problemy komunikacyjne czas dojazdu do innej miejscowości był znacznie dłuższy niż sama podróż środkami transportu publicznego. Takie ustalenia mogą być również pomocne przy ocenie charakteru oraz zakresu pracy, którą uczeń (student) po powrocie ze szkoły mógł na polecenie rolnika wykonywać w jego gospodarstwie rolnym.
Powyższe ustalenia, w świetle art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, są niezbędne. W omawianej kategorii spraw istotne bowiem jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy istnieją uzasadnione podstawy, by świadczoną przez niego pomoc należało uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Ocena, czy w danej sprawie członek rodziny rolnika faktycznie wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym nie może przy tym opierać się jedynie na domniemaniach lub przypuszczeniach co do istotnych w sprawie faktów. Okoliczności stanowiące podstawę takiej oceny powinny wynikać ze zgromadzonych w sprawie dowodów, które następnie muszą być omówione w motywach podjętych w sprawie decyzji.
W niniejszej sprawie organy nie wywiązały się z powyższych obowiązków. Organy nie ustaliły bowiem prawidłowo stanu faktycznego, przyjmując, że dokonywanie dalszych ustaleń jest zbędne, gdyż G. W. z uwagi na pobieranie nauki oraz odbywanie studiów w ogóle nie mógł wykonywać stałej pracy w gospodarstwie matki. Takie założenia były przedwczesne. W sprawie nie można było ograniczyć się tylko do ustalenia faktu pobierania przez G. W. nauki oraz areału gospodarstwa jego matki. Należało bowiem także wyjaśnić, jaki był charakter, stopień zmechanizowania gospodarstwa oraz ile osób w całym analizowanym okresie faktycznie pracowało (i w jakim zakresie) w gospodarstwie, a także czym zajmowały się poszczególne osoby pracujące w gospodarstwie. Uzyskanie takich danych może być zaś celowe, gdyż z akt sprawy wynika, że w przedmiotowym gospodarstwie pracowały co najmniej trzy dorosłe osoby, a przy tym rodzice oraz babcia wnioskodawcy nie byli zatrudnieni poza rolnictwem. W sprawie nie wyjaśniono też, jaki był profil gospodarstwa, a zatem czy było ono nastawione głównie na produkcję rolną, czy także na hodowlę zwierząt. W aktach sprawy nie ma przy tym żadnych dowodów pozwalających ustalić, jakie konkretnie zabudowania gospodarcze znajdowały się na terenie gospodarstwa, czy w ogóle było możliwe prowadzenie tam także hodowli zwierząt i w jakiej ilości, a ponadto jakie konkretnie czynności w całym analizowanym 10-letnim okresie, codziennie miał wykonywać wnioskodawca.
WSA w Kielcach nie dostrzegł potrzeby dokonywania wszystkich takich ustaleń, co wynikało z nie w pełni prawidłowej interpretacji pojęcia "wykonywanie stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu i pozostałych powołanych przepisów prawa materialnego istotne jest nie tylko to czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł potencjalnie połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i w okolicznościach konkretnej sprawy przedmiotową pomoc można rzeczywiście uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu.
Z powyższych względów w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zaaprobować przekonania Sądu I instancji, który kategorycznie stwierdził, że G. W. spełniał przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., oraz że cały, 10 -letni okres powinien być mu w całości zaliczony do wysługi lat dla celów uposażeniowych. Na obecnym etapie sprawy takie stanowisko WSA w Kielcach było przedwczesne. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy (w tym lakoniczne zeznania świadków) nie dają jeszcze pewności, że wnioskodawca w okresie swej nauki w szkole ponadpodstawowej i w czasie studiów świadczył na rzecz swej matki taką pomoc, którą bezwzględnie należy zakwalifikować jako "stałą pracę" w indywidualnym gospodarstwie rolnym. W sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia, gdyż tylko one pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie lub na wykluczenie możliwości wykonywania przez G. W. stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Dlatego też uchylenie przez WSA w Kielcach kontrolowanych przezeń rozkazów personalnych organów Policji w ostatecznym rozrachunku było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób wskazane przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób – czego nie dostrzegł Sąd I instancji - nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków.
Z powyższych względów wyrok WSA w Kielcach uchylający decyzje organów orzekających w sprawie odpowiada prawu. Dlatego też skarga kasacyjna złożona przez [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] nie mogła odnieść zamierzonego skutku.
W tym stanie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło