I SA/Łd 112/16

WyrokWSA w Łodzi2016-05-04

Skład orzekający: Joanna Grzegorczyk - Drozda, Paweł Janicki, Joanna Tarno

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawo do odliczenia podatku naliczonego może zostać odmówione podatnikowi, jeśli transakcja udokumentowana fakturą została przeprowadzona jedynie "na papierze" w celu wyłudzenia zwrotu podatku VAT, nawet jeśli formalnie spełniała warunki ustawy o VAT?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że prawo do odliczenia podatku naliczonego może zostać odmówione, gdy transakcja udokumentowana fakturą nie miała faktycznego odzwierciedlenia w rzeczywistości gospodarczej, a jedynie służyła wyłudzeniu zwrotu podatku VAT. W takiej sytuacji, mimo formalnego spełnienia warunków ustawy o VAT, brak "strony materialnej" czynności uniemożliwia skorzystanie z prawa do odliczenia, co potwierdza orzecznictwo TSUE i NSA.
Stan faktyczny
Spółka A złożyła deklarację VAT, wykazując nadwyżkę podatku naliczonego do zwrotu. Organy podatkowe zakwestionowały prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur dokumentujących zaliczki na zakup rozdrabniacza, uznając, że transakcja była fikcyjna i miała na celu wyłudzenie VAT. Ustalono, że urządzenie zostało "zbudowane" z nadpalonego złomu pochodzącego ze spalonej hali wynajmowanej przez spółkę powiązaną ze stroną, a następnie sprzedane z wielokrotnym zawyżeniem wartości. Strona wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i ustawy o VAT.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Joanna Grzegorczyk - Drozda Sędziowie: Sędzia NSA Paweł Janicki Sędzia WSA Joanna Tarno (spr.) Protokolant: Asystent Sędziego Tomasz Furmanek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 maja 2016 r. sprawy ze skargi A Spółki z o.o. z siedzibą w Z. W. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia [...] r. nr [...] [...] w przedmiocie określenia nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za IV kwartał 2013 r. do zwrotu na rachunek bankowy oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z [...] r. Dyrektor Izby Skarbowej w Ł. utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego w Z. z [...] r. określającą A Spółce z o.o. w Z. nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym za IV kwartał 2013 r. w kwocie 8.152 zł do zwrotu na rachunek bankowy. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że w dniu 21 stycznia 2014 r. wpłynęła do organu pierwszej instancji deklaracja VAT-7K za IV kwartał 2013 r., w której strona wykazała nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do zwrotu na rachunek bankowy w terminie 60 dni w kwocie 74.347 zł. W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, nieprawidłowości dotyczące odliczenia podatku naliczonego z następujących faktur VAT: z dnia [...]r. nr [...] , z dnia [...] r. nr [...] , z dnia [...] nr [...] , na łączną kwotę netto 287.804,88 zł, podatek VAT 66.195,12 zł, wystawionych przez Zakład Produkcyjno Usługowo Handlowy i Transportowy "A" S. O.. Zapłaty za wskazane faktury VAT dokonano z rachunku bankowego sp. z o.o. "A". Powyższe faktury VAT miały dokumentować zaliczki przekazane firmie "A" tytułem zakupu przez stronę - zgodnie z umową z dnia 16 października 2013 r. - uniwersalnego rozdrabniacza wstępnego odpadów marki ARTECH 110/130-150 kW wraz z zintegrowanymi urządzeniami towarzyszącymi za kwotę netto 524.000 zł. Decyzją z dnia [...] r. organ I instancji - na podstawie art. 86 ust. 1 i 2 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (j.t. Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.), dalej: ustawa o VAT -zakwestionował prawo strony do odliczenia podatku naliczonego z ww. faktur. Utrzymując w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji Dyrektor Izby Skarbowej w decyzji z [...] r. w pierwszej kolejności wskazał na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i zauważył, że podmioty nie mogą się powoływać na normy prawa wspólnotowego w celach nieuczciwych oraz stanowiących nadużycie, w szczególności uprawnienie wynikające z przepisów prawa wspólnotowego nie może zostać przyznane w stosunku do transakcji, które nie są przeprowadzane w ramach zwykłych transakcji handlowych, lecz wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści przewidzianych w prawie wspólnotowym, sprzecznych z celem tego prawa. Krajowe organy i sądy powinny odmówić podatnikowi skorzystania z prawa do odliczenia, zwolnienia lub zwrotu podatku VAT, nawet w braku przepisów prawa krajowego przewidujących taką odmowę, gdy w oparciu o obiektywne okoliczności zostało stwierdzone, że ów podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że poprzez transakcję powoływaną dla uzasadnienia danego prawa bierze udział w oszustwie w zakresie podatku od towarów i usług popełnionym w ramach łańcucha dostaw. W ocenie organu odwoławczego w rozpatrywanej sprawie zaistniały takie obiektywne okoliczności wskazujące na świadomy udział strony w oszustwie podatkowym popełnionym w ramach łańcucha dostaw. Z materiałów dowodowych znajdujących się w aktach sprawy wynikało, że oferta firmy "A" S. O. została wybrana w drodze postępowania przetargowego, przedmiotem nabycia było urządzenie fabrycznie nowe, które wcześniej nie było użytkowane, a dostawa urządzenia miała nastąpić w terminie 150 dni od dnia otrzymania zaliczek. Organy podatkowe oceniły zaś, że przedmiotowe urządzenie zostało "zbudowane" z nadpalonego złomu, który - w ciągu 4 dni (tj. pomiędzy 24 i 28 października 2013 r.) - stał się elementem konstrukcji rozdrabniacza o wartości 25 razy większej. Co więcej, zebrany materiał dowodowy wykazał, że ten nadpalony złom pochodzi ze spalonej hali w Z., która była wynajmowana przez sp. z o.o. "A". Zdaniem organów podatkowych wszystkie okoliczności stanu faktycznego ujawnione w toku postępowania, ułożone chronologicznie, obrazują "karuzelę" handlu towarem modyfikowanym na kolejnych etapach obrotu. Pierwszym i zarazem ostatnim ogniwem tej "karuzeli" jest strona, do której nadpalony złom z jej hali wrócił w postaci urządzenia do rozdrabniania odpadów. Tak ułożone transakcje pokazują jednocześnie, że strona miała pełną wiedzę o dokonywanym wyłudzeniu podatku od towarów i usług, bowiem to ona była pomysłodowcą każdej kolejnej fazy obrotu, aż do momentu kiedy nadpalony złom wrócił do niej w postaci urządzenia marki ARTECH. Chronologia zaistniałych zdarzeń przedstawia się następująco: W nocy z 4 na 5 września 2012 r. Komenda Powiatowa Policji w B. została poinformowana o pożarze hali magazynowo-produkcyjnej mieszczącej się w Z.. Hala stanowiła własność sp. z o.o. "B" i była wynajmowana sp. z o.o. "A". Na podstawie faktur VAT z dnia: [...] r. nr [...], [...] r. nr [...], [...] r. nr [...] oraz [...] r. nr [...], sp. z o.o. "A" (której prokurentem był K. G.) sprzedała odpady żelazne (o kodzie [...]) w ilości ok. 35 ton, w cenie 600-700 zł za tonę - firmie P.P.H.U. "C" P. K.. Odpady te pochodziły ze spalonej hali, na co wskazują zeznania P. K. z dnia [...] r. W dniu [...]r. została zawarta umowa pomiędzy sp. z o.o. "A" oraz "A" S. O. dotycząca zakupu przez stronę uniwersalnego rozdrabniacza wstępnego odpadów marki ARTECH 110/130-150 kW wraz z zintegrowanymi urządzeniami towarzyszącymi za kwotę netto 524.000 zł. Na podstawie faktury VAT z dnia [...] października 2013 r. nr [...] firma P. K. sprzedała złom (w skład którego wchodziły elementy spalonej rozdrabniarki) w cenie 1.000 zł za tonę - spółce z o.o. "D" (której Prezesem Zarządu był K. G. - prokurent sp. z o.o. "A"). W trakcie przesłuchania P. K. zeznał, że cena była tak niska, bowiem sprzedawał złom, a nie maszynę. W dniu 28 października 2013 r. sp. z o.o. "D" sprzedała firmie "A" S. O. z/s w O. - na podstawie faktury VAT nr [...] r. - nabyty złom, który jednak na tym etapie obrotu nosił już nazwę "konstrukcja rozdrabniacza ARTECH 110/130", za cenę brutto 239.850 zł. W dniu [...] października oraz [...] i [...] listopada 2013 r. firma "A" S. O. wystawia trzy kwestionowane faktury VAT mające dokumentować zaliczki przekazane przez sp. z o.o. "A" zgodnie z umową z dnia 16 października 2013 r. W dniu [...] kwietnia 2014 r. została wystawiona przez firmę "A" S. O. faktura VAT nr [...], na kwotę netto 524.000 zł, tytułem dostawy uniwersalnego rozdrabniacza wstępnego marki ARTECH 10/130 - 150 kW, rok produkcji 2012, wraz z zintegrowanymi urządzeniami towarzyszącymi. W ten sposób złom sprzedany przez stronę we wrześniu i październiku 2012 r. (pochodzący ze spalonej hali wynajmowanej przez podatnika w miejscowości Z.) półtora roku później wrócił do sp. z o.o. "A" jako fabrycznie nowe urządzenie do rozdrabniania odpadów o wartości 25-krotnie większej. Ponadto w ocenie organu obrót środkami finansowymi w analizowanej sprawie oznaczał, że środki te znajdowały się cały czas w dyspozycji członków rodziny G.ch, którzy w różnej konfiguracji zarządzali spółkami "A" oraz "D". Przedstawione wyżej ustalenia poczyniono w oparciu o szereg dowodów przeprowadzonych w toku postępowania w niniejszej sprawie, postępowania prowadzonego wobec sp. z o.o. "D", jak i w oparciu o czynności dowodowe przeprowadzone przez inne organy administracji skarbowej, z których najważniejsze zostały przedstawione w dalszej części uzasadnienia decyzji organu odwoławczego. Organ odwoławczy wskazał, że z uwagi na znaczne rozbieżności w ocenie stanu urządzenia pomiędzy stroną a organem podatkowym, postanowieniem z dnia [...] r. powołano biegłego rzeczoznawcę celem zasięgnięcia opinii na temat wartości rynkowej rozdrabniacza do odpadów. Dowód został przeprowadzony w dniu 18 listopada 2014 r., natomiast sam operat szacunkowy wyceny rozdrabniacza odpadów ARTECH wg aktualnej wartości rynkowej wypłynął do organu pierwszej instancji w dniu 1 grudnia 2014 r. Z przygotowanego operatu szacunkowego wynika, że rozdrabniacz odpadów ARTECH 110/130-150kW nr fabryczny [...] służący do rozdrabniania wstępnego odpadów został składowany na placu planowanego montażu. Brak jest możliwości sprawdzenia urządzenia w działaniu i potwierdzenia jego sprawności i kompletności. Zespoły urządzenia niepodłączone były do zasilania, powierzchniowo odnowiona została powłoka lakierowa. W zestawie nie stwierdzono istnienia mechanizmu załadowczego wraz z układem hydraulicznym, jak też zespołu odbioru wstępnie rozdrobnionych odpadów (w tym leja zasypowego). Samo urządzenie recyklera - zgodnie z uzyskaną informacją - jest po przeprowadzonych operacjach napraw popożarowych, w tym odnowy powłoki lakierowej. Istnienie powłoki lakierowej w miejscach połączeń: silnika - sprzęgło - wał roboczy, jak też brak protokołów z przeprowadzonych prób uruchomienia i prób pracy urządzenia, może świadczyć o ich nieprzeprowadzeniu, a tym samym o znacznym ubytku jego wartości technicznej. Dokonana wycena została przeprowadzona na podstawie kształtujących się na rynku krajowym cen urządzeń podobnego typu (dane z cen za II kwartał 2014 r.). Wartość techniczną urządzenia określono metodą odtworzeniową z podejściem kosztowym, przy uwzględnieniu przybliżonej ceny nowego takiego samego lub podobnego przedmiotu lub kosztu jego wykonania. Urządzenie oszacowano w oparciu o wizję lokalną i spis z natury oraz przeprowadzone konsultacje i rozmowy z producentami i użytkownikami podobnych urządzeń. W efekcie stanowiąca podstawę dalszych wyliczeń wartość techniczna została oszacowana na kwotę 588.000,00 zł. Uwzględniając stopień zużycia technicznego stwierdzono, że urządzenie wykazuje ślady powierzchniowego odnowienia, jest rozmontowane na podzespoły, niekompletne, brak jest protokołów z prób pracy związanych z popożarową naprawą urządzenia, silniki produkcji - 1988 r. Wyliczono zużycie techniczne na poziomie 40%. Uwzględniając współczynnik nowoczesności (urządzenia obecnie produkowane są w nieco innym wykonaniu) przyjęto stopień zaawansowania technicznego na poziomie 0,9. Po zaokrągleniu rzeczoznawca ustalił wartość na kwotę 191.000 zł. Strona nie zgodziła się z tak przygotowaną wyceną zarzucając nieprofesjonalne przygotowanie wyceny oraz popełnienie wielu błędów formalnych i merytorycznych. Podstawowym błędem operatu miało być przyjęcie kwoty 588.000 zł netto, jako przybliżonej ceny nowego takiego samego lub podobnego przedmiotu. Na potwierdzenie swoje stanowiska strona przedłożyła ofertę firmy niemieckiej (jedna strona formatu A4) - von der Mehden GmbH, z której wynika, że nowe urządzenie o podobnych parametrach kosztuje 209.000 EUR, co przy średnim kursie z dnia przygotowania oferty daje kwotę 903.000 zł. W ocenie organu odwoławczego powyższą ofertę firmy niemieckiej trudno potraktować jako istotny dowód w sprawie, ponieważ trudno porównać urządzenie fabrycznie nowe, aktualne produkowane, o innym zaawansowaniu technologicznym, z urządzeniem popożarowym, złożonym z elementów, które w ciągu czterech dni awansowały z kategorii "złomu", czy też "kupy żelastwa" (takich określeń używali pracownicy sp. z o.o. "D" oczyszczający elementy urządzenia) do kategorii cyt. "elementy konstrukcji rozdrabniacza" (takiego pojęcia użyto na fakturze VAT nr [...]). Dodatkowo organ podniósł, że z przygotowanego operatu szacunkowego wynika, że urządzenia tego nie można było sprawdzić w działaniu, bowiem było niekompletne, zespoły urządzenia nie były podłączone do zasilania, odnowiona była jedynie powłoka lakierowa urządzenia. Organ zauważył, że z przygotowanej opinii wynika, iż urządzenie to nie było uruchamiane, co podważa treść zeznań K. G., który podczas jednego z przesłuchań zeznał, że urządzenie było używane na przełomie czerwca i lipca 2014 r. Z operatu szacunkowego wynika bowiem, że "istnienie powłoki lakierowej w miejscach połączeń: silnika - sprzęgło - wał roboczy, jak też brak protokołów z przeprowadzonych prób uruchomienia i prób pracy urządzenia, może świadczyć o nieprzeprowadzeniu ich, a tym samym o znacznym ubytku jego wartości technicznej". Innymi słowy, gdyby urządzenie było chociaż raz uruchomione, nawet podczas prób rozruchowych, to na naniesionej powłoce lakierowej powinny być tego ślady. Z uwagi na wszystkie przedstawione wyżej okoliczności Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził, że pomiędzy stroną a firmą "A" S. O. nie doszło do żadnej transakcji handlowej, nie doszło do transakcji kupna - sprzedaży urządzenia do rozdrabniania odpadów. Sporna transakcja została przeprowadzona jedynie "na papierze", tak aby sukcesywnie zwiększyć "papierową" wartość urządzenia. Natomiast samo urządzenie od momentu przywiezienia go z miejscowości Z. (ze spalonej hali) do G. nie opuściło tego miejsca, gdzie zostało poddane prostym pracom oczyszczającym, jak i zostało pokryte powłoką lakierową - okoliczność tę potwierdzają m.in. zeznania Ł. M. oraz P. M. Zdaniem organu drugiej instancji przedstawione transakcje stanowią oszustwo podatkowe zainicjowane przez K. G., na co wskazują przedstawione wyżej szczególne okoliczności. Skutkiem dokonanych transakcji, mimo że spełniają one formalne warunki określone w przepisach ustawy o VAT, było natomiast uzyskanie korzyści podatkowej - tj. nieuzasadnionego zwrotu podatku od towarów i usług. W ocenie organu w przedmiotowej sprawie wykazano, że strona miała pełną świadomość tego, że uczestniczy w transakcji, która została wykorzystana do popełnienia oszustwa w zakresie podatku od towarów i usług polegającego na wyłudzeniu zwrotu podatku wynikającego z faktur VAT wystawionych tytułem zakupu spornego urządzenia. Z uwagi na powyższe Dyrektor Izby Skarbowej stanął na stanowisku, że strona swoim zachowaniem i specyficznym ułożeniem transakcji naruszyła art. 86 ust. 1 ustawy o VAT, w myśl którego w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, z zastrzeżeniem art. 114, art. 119 ust. 4, art. 120 ust. 17 i 19 oraz art. 124. Organ stwierdził, że orzecznictwo krajowych sądów administracyjnych oraz przepisy ustawy o VAT wskazują na to, że aby mówić o podatku od towarów i usług, musi zaistnieć czynność. Każda czynność - dla wywarcia w systemie podatku od towarów i usług pełnych skutków charakterystycznych dla czynności opodatkowanej - musi cechować się "stroną materialną" oraz "stroną formalną". Czynność nieposiadająca "strony materialnej" to taka, która ma jedynie swój obraz w dokumentacji, lecz nie została w rzeczywistości przeprowadzona. W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia właśnie z brakiem czynności podlegających opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, bowiem sp. z o.o. "A" faktycznie nie nabyła od firmy "A" S. O. urządzenia do rozdrabniania złomu o wartości netto 524.000 zł. Czynności takie po stronie sprzedawcy nie rodzą obowiązku odprowadzenia podatku należnego, zaś po stronie nabywcy nie dają prawa do odliczenia podatku naliczonego. Tym samym organ drugiej instancji uznał, że wystawienie faktur VAT rozliczonych po stronie podatku naliczonego, było efektem celowych działań K. G. o służących wyłącznie wyłudzeniu podatku od towarów i usług. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi A Spółka z o.o. wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. Kwestionowanemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie: 1) art. 121 § 1, art. 122 oraz art. 187 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.), poprzez nieprzeprowadzenie wnikliwego i wszechstronnego postępowania dowodowego, w szczególności: - niewyjaśnienie pochodzenia konstrukcji głównej rozdrabniacza marki ARTECH 110/130 i w konsekwencji przyjęcie, że nadpalony złom stał się elementem konstrukcji rozdrabniacza, - nieustalenie, kto był właścicielem maszyn i urządzeń używanych przez sp. z o.o. "A" w Z. przy ul. A 21C, - niezakwestionowanie zakupów - poczynionych przez firmę "A" S. O. - materiałów potrzebnych do odbudowy rozdrabniarki, 2) art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej, poprzez tendencyjną ocenę wyjaśnień złożonych przez K. G., P. K., S. O., Ł. M. i P. M., w szczególności poprzez bezpodstawne doszukiwanie się rozbieżności pomiędzy zeznaniami ww. osób, jak i podważanie wiarygodności zeznań K. G. oraz S.O., 3) art. 191 Ordynacji podatkowej, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny dowolnej, w szczególności: - bezpodstawne przyjęcie, że przedmiotowe urządzenie zostało zbudowane z nadpalonego złomu, - bezpodstawne przyjęcie, że strona "ułożyła" opisane w zaskarżonej decyzji transakcje w celu wyłudzenia podatku od towarów i usług, - bezpodstawne przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie doszło do zorganizowania zgodnego z prawem postępowania przetargowego, - bezpodstawne przyjęcie, że K. G. celowo uniemożliwiał dokonanie oględzin urządzenia, - bezpodstawne przyjęcie, że urządzenie nie było uruchamiane, - bezpodstawne przyjęcie, że strona zdecydowała się odebrać urządzenie pomimo nieprzeprowadzenia żadnych testów i prób rozruchowych, - bezpodstawne przyjęcie, że sporna transakcja została przeprowadzona jedynie na papierze. 4) art. 86 ust. 1 i 2 pkt 1 lit. b) ustawy o VAT, poprzez jego błędną wykładnię, 5) art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sprawie i odmówienie stronie prawa do odliczenia podatku naliczonego z zakwestionowanych faktur VAT. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1296) sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły prawa, i to przynajmniej w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Pierwszy zarzut skargi w zakresie naruszenia art. 121 § 1, art. 122 oraz art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, dotyczy niewyjaśnienia pochodzenia konstrukcji głównej rozdrabniacza marki ARTECH 110/130 i w konsekwencji przyjęcia, że nadpalony złom stał się elementem konstrukcji rozdrabniacza. Ustosunkowując się do tego zarzutu, należy stwierdzić, że w transakcjach opisanych w decyzjach obu instancji, konstrukcja rozdrabniacza marki ARTECH 110/130 po raz pierwszy pojawia się w fakturze z [...] r., wystawionej przez spółkę "D" na rzecz firmy "A" S. O.. W ocenie Sądu źródło nabycia konstrukcji głównej rozdrabniacza marki ARTECH, zostało przez organy ustalone w sposób niebudzący wątpliwości. Wprawdzie początkowo, w dniu 8 lipca 2014 r. K. G. wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka (jako Prezesa Zarządu sp. z o.o. "D") odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie dotyczące tej kwestii, jednakże w piśmie z 29 sierpnia 2014 r. zatytułowanym "Wyjaśnienia", wskazał, że dostawcą była firma "C" P. K. (pkt 4 pisma). Do treści tych wyjaśnień odwołał się organ pierwszej instancji na s.17-18 decyzji; wymienione pismo znajduje się w aktach podatkowych, chociaż odnalezienie jego sprawia pewne trudności z powodu braku właściwego ponumerowania akt oraz spisu treści. Dowód ten potwierdza jednak chronologię wydarzeń przyjętą przez organy obu instancji. Zważywszy na to, że P. K. dokonał na rzecz spółki "D" sprzedaży złomu (w skład którego wchodziły elementy spalonej rozdrabniarki) na podstawie faktury z [...] października 2013 r. za cenę 9.600 zł, zaś spółka "D" po czterech dniach od tej daty odsprzedała ten towar firmie "A" S. O. na podstawie faktury z [...] r. za 239.850 zł – organ pierwszej instancji trafnie ocenił na s. 43 decyzji, że "nadpalony złom który przez rok składowany był na placu firmy "C", w ciągu czterech dni stał się elementem konstrukcji rozdrabniacza o wartości 25 razy większej". Tak radykalne zwiększenie wartości towaru w ciągu czterech dni jest niewątpliwie szokujące, zwłaszcza, że prace renowacyjne, które popołudniami wykonywali Ł. M. i P. M. (zatrudnieni przez spółkę "D" na podstawie umowy o dzieło), trwały w okresie od 1 października do 30 listopada 2013 r., tj. w czasie kiedy właścicielami towaru były zupełnie inne podmioty: P. K. do 24 października 2013 r. i S. O. od 28 października 2013 r., a spółka "D" jedynie 4 dni pomiędzy tymi datami. Pomijając kwestię rozporządzania towarem przez podmiot, który nie miał do tego podstawy prawnej, z zeznań wymienionych osób nie wynika, aby prowadzone przez nich prace doprowadziły do tak radykalnej zmiany przedmiotu sprzedaży, na co jednoznacznie wskazuje wypowiedź P. M., który stwierdził, że nie można było tego nazwać urządzeniem, lecz kupą żelaza. Wątpliwości budzi również data wydania towaru przez spółkę "D" firmie "A" S. O. (faktura z [...] r.), skoro prace renowacyjne prowadzone były do końca listopada 2013 r. W tym zakresie K. G. podał dwie wersje wydarzeń, zaś S. O. wskazał, że nastąpiło to ok. daty wystawienia faktury. Istotna jest także data, w której skarżąca zawarła umowę na wykonanie urządzenia (16 października 2013 r.), kiedy właścicielem towaru, z którego wyselekcjonowano poszczególne elementy tego urządzenia, była jeszcze firma P.P.H.U. "C" P. K.. Trafnie zatem ocenił to organ, że zdumiewający jest fakt, iż S. O. zgodził się na wykonanie takiego urządzenia w terminie nieprzekraczalnym 60 dni od daty otrzymania zaliczki, a także ustalił cenę za wykonanie usługi, zwłaszcza, że po dacie zawarcia tej umowy (16 października 2013 r.), w dniu 24 października 2013 r. sprzedaż towaru została dokonana na rzecz zupełnie innego podmiotu (spółki "D") i to za cenę 25 razy mniejszą, niż cztery dni później zapłacił S. O.. W ocenie Sądu wskazane argumenty układają się w logiczną całość, potwierdzającą fikcyjności zawartych transakcji, o czym dodatkowo świadczy szereg innych okoliczności, szczegółowo opisanych w decyzjach organów obu instancji, mających oparcie również w czynnościach kontrolnych przeprowadzonych w podmiotach biorących udział w łańcuchu wydarzeń. W tej sytuacji, wbrew zarzutom skargi Sąd nie dopatrzył się uchybienia zasadom: zaufania do organów podatkowych (art. 121 Ordynacji podatkowej), prawdy obiektywnej (art. 122 Ordynacji podatkowej) i zupełności postępowania podatkowego (art. 187 Ordynacji podatkowej), gdyż materiał dowodowy został należycie zebrany, organy wyjaśniły zasadność przesłanek, którymi kierowały się przy załatwianiu sprawy. Stanowisko organów nie narusza również zasady swobodnej oceny dowodów określonej w art. 191 Ordynacji podatkowej, gdyż punkt widzenia przyjęty w rozpatrywanej sprawie został przekonująco uzasadniony w oparciu o zgromadzone dowody. Rację mają organy podatkowe, że prawo do odliczenia wiąże się tylko z otrzymaniem faktury dokumentującej rzeczywisty obrót gospodarczy. Na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT nie będzie zatem można uznać za prawidłową faktury, gdy sprzecznie z jej treścią wykazuje zdarzenie gospodarcze, które w ogóle nie zaistniało, bądź zaistniało w innych rozmiarach albo między innymi podmiotami. W myśl tego przepisu nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne stwierdzające czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Brak związku z czynnościami opodatkowanymi co najmniej w rozmiarze wynikającym z zakwestionowanych faktur, potwierdza również opinia biegłego rzeczoznawcy, który ocenił wartość rynkową rozdrabniacza do odpadów na kwotę 191.000 zł, tj. odbiegającej znacznie od kwoty wynikającej z umowy zawartej przez skarżącą z firmą S. O. (524.000 zł netto). Wprawdzie z opinii biegłego można wywnioskować, że jakieś koszty na budowę, czy odtworzenie urządzenia zostały poniesione, jednak z uwagi na to, że kwoty te zupełnie do siebie nie przystają, nie jest celowe szczegółowe analizowanie kto poniósł te koszty i w jakiej wysokości. Sąd podziela pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 16 lipca 2014 r. I FSK 1287/13, zgodnie z którym wobec stwierdzenia, że czynności udokumentowane zakwestionowanymi fakturami faktycznie nie miały miejsca, czego podatnik był w pełni świadomy, nie ma potrzeby badania dobrej wiary, czy inaczej rzecz ujmując należytej staranności podatnika, w sytuacji, gdy organ wykaże, że wykonania usług czy dostawy towarów w ogóle nie było, ponieważ oczywiste jest, że w takiej sytuacji podatnik mający wiedzę o niewykonaniu czynności, nie może jednocześnie twierdzić, że nie miał wiedzy o jakichś nadużyciach prawa przez swojego kontrahenta, sam w tej czynności uczestnicząc. Pogląd ten ma zastosowanie w omawianej sprawie, w której organy wykazały m. in., że prokurent skarżącej K. G. aktywnie uczestniczył również na wcześniejszych etapach obrotu, zawyżając wartość towaru jako Prezes Zarządu w spółce "D". Z tych względów Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 86 ust. 1 i 2 ustawy o VAT, z których wynika uprawnienie nabywcy towaru lub usługi do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego wynikającego z otrzymanej faktury. W sytuacji gdy czynność opodatkowana w rzeczywistości nie miała miejsca, a wynikała wyłącznie z faktury, uwzględnienie odliczenia podatku naliczonego wynikającego z tej faktury prowadziłoby do naruszenia zasady neutralności VAT. Na rozstrzygnięcie sprawy nie ma wpływu pismo skarżącej z 28 kwietnia 2016 r. i załączone do niego dowody, gdyż okoliczność, że zakład ubezpieczeń uznał maszynę będącą we władaniu skarżącej, za złom, który w tej postaci został sprzedany firmie P. K. – nie wyklucza możliwości odbudowy tej maszyny w późniejszym terminie. Z załączonych dowodów wynika jednoznacznie, że skarżąca była w posiadaniu maszyny podobnej do zakupionej na podstawie zakwestionowanej faktury, którą sprzedała jako złom w imieniu właściciela –E. W ocenie Sądu okoliczności te potwierdzają bieg wydarzeń przyjęty przez organy podatkowe. W rezultacie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), Sąd orzekł jak w sentencji. P.C.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło