II SA/Ol 918/14

WyrokWSA w Olsztynie2014-10-23

Skład orzekający: Adam Matuszak, Beata Jezielska, Ewa Osipuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących używania magnesu do zafałszowania wskazań tachografu przez kierowcę, jeśli twierdzi, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i podjął działania zapobiegawcze?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów, ale może zostać zwolniony z tej odpowiedzialności, jeśli wykaże, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub że nastąpiło ono wskutek zdarzeń, których nie mógł przewidzieć. Organ administracji ma obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, w tym zbadania, czy przedsiębiorca podjął odpowiednie środki nadzoru i kontroli nad kierowcami. W przypadku braku takiego działania, decyzja organu może zostać uchylona.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na przedsiębiorcę S.Z. karę pieniężną w wysokości 5.000 zł za używanie przez kierowcę magnesu w celu zafałszowania wskazań tachografu. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, uznając, że przedsiębiorca miał wpływ na naruszenie poprzez brak odpowiedniego nadzoru. Przedsiębiorca wniósł skargę do WSA, argumentując, że winę ponosi wyłącznie kierowca, który został ukarany mandatem, a on sam zabronił fałszowania czasu pracy i szkolił kierowców. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując na niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego przez organy administracji.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 23 czerwca 2014 r. oraz orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Adam Matuszak Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska Sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 października 2014 r. sprawy ze skargi S.Z. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) uchyla zaskarżoną decyzję; 2) orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; WSA/wyr.1 – sentencja wyroku Decyzją dnia 6 marca 2014 r., W. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, nałożył na S.Z. "[...]" , karę pieniężna w wysokości 5.000 zł. Podstawą nałożenia przedmiotowej kary było ustalenie, że w dniu 15 stycznia 2014 r. kierowca wykonujący w imieniu przedsiębiorcy transport drogowy z ładunkiem "[...]"z "[...]"pojazdem marki "[...]", w okresie od godz. 4.19 do godz. 7.46, używał magnesu w celu zafałszowania wskazań urządzenia zapisującego dane o aktywności kierowcy. W tym czasie kierowca prowadził pojazd, zamiast odpoczywać. Wprawdzie kierowca zeznał, że jego pracodawca nie wiedział o powyższym, lecz organ zauważył, że za działalność przedsiębiorstwa odpowiedzialność ponosi podmiot, który je prowadzi. Organ pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.85), w związku z art. 1 ust. 8 pkt. 8 lit. f Rozporządzenia Rady (WE) 2135/98 z dnia 24 września 1998 r. zmieniającego rozporządzenie (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz dyrektywy 88/599/EWG dotyczącej stosowania rozporządzeń (EWG) nr 561/06 i (EWG) nr 3821/85, zabrania się jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym; wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może więc znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Kierowca do likwidacji lub nieujawnienia danych z tachografu użył odpowiedniego sprzętu zwanego "magnesem", gdyż założył go na nadajnik umieszczony przy skrzyni biegów, co spowodowało zakłócenie sygnału doprowadzonego do tachografu cyfrowego i skutkowało brakiem zapisu o faktycznym ruchu pojazdu. Organ stwierdził, że nie znalazł przesłanek, umożliwiających odstąpienie od nałożenia na stronę kary. Przyznał, że przewinienia dopuścił się kierowca, który poniósł odrębną karę (mandat karny), lecz zaznaczył jednocześnie, że nie skutkuje to odstąpieniem od ukarania przedsiębiorcy. Organ wywiódł z treści zeznań kierowcy, że w niewielkim stopniu podlega on kontroli ze strony pracodawcy, skoro dopuścił się stwierdzonego naruszenia, bez wiedzy na temat konsekwencji tego czynu. Uznał, że zatrudniając kierowcę, przedsiębiorca nie dopełnił obowiązku, dotyczącego skutecznego poinformowania kierowcy o charakterze pracy i zasadach obowiązujących w sektorze transportu drogowego rzeczy, pracy na stanowisku kierowcy zawodowego oraz bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Naruszenie przepisów jest efektem działania wyłącznie czynnika ludzkiego, który w przypadku istnienia systemu efektywnego nadzoru można byłoby wykluczyć. W odwołaniu, złożonym od decyzji z dnia 6 marca 2014 r., S.Z. stwierdził, że winę za powstałe naruszenie ponosi wyłącznie kierowca, gdyż odwołujący się nie miał żadnego wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia. W tej sytuacji wniósł o zastosowanie art. 92c ustawy o transporcie drogowym i umorzenie postępowania. Odwołujący się stwierdził, że pomimo, iż kierowca przyjął mandat karny w wysokości 2.000 zł i wziął na siebie pełną odpowiedzialność, organ pierwszej instancji dodatkowo nałożył karę także na niego. Oświadczył, że w jego przedsiębiorstwie nie ma przyzwolenia na stosowanie metod zafałszowujących rejestrację czasu pracy kierowców, a po ujawnieniu tego przypadku kierowca został ukarany pisemnym upomnieniem do akt osobowych. Po rozpatrzeniu odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia 23 czerwca 2014 r., utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy stwierdził, że z materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż kierowca prowadził pojazd, nie rejestrując, za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy, wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, co uzasadniało nałożenie spornej kary pieniężnej na podstawie l.p. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, organ odwoławczy stwierdził, że są one niezasadne i nie mogą zostać uwzględnione. Nie podzielił stanowiska przedsiębiorcy, że nie miał on żadnego wpływu na wykorzystanie magnesu przez kierowcę i nie wiedział o tym naruszeniu. Wskazał, że z zeznań kierowcy wynikało, iż stosowanie magnesu było częstą praktyką w przedsiębiorstwie strony, stosowaną w czasie załadunków i rozładunków. Aktywność kierowcy w trakcie załadunków i rozładunków charakteryzuje się krótkimi podjazdami, kiedy pojazd osiąga niewielkie prędkości. Przedsiębiorca, analizując dane cyfrowe lub wykresówki kierowców, mógł zatem z łatwością zauważyć, że ich aktywność w tym czasie nie była rejestrowana. Zdaniem organu, kierowca nie stosowałby niedozwolonego urządzenia, gdyby w przedsiębiorstwie strony nie było przyzwolenia na takie praktyki. Stwierdził, że gdyby przedsiębiorca, wiedząc o stosowaniu niedozwolonych urządzeń przez kierowców, użył adekwatnych środków, mających na celu przywrócenie odpowiedniego stopnia dyscypliny pracy, wówczas kierowca nie stosowałby magnesu w toku kontrolowanego zadania przewozowego. Dodał, że w realiach dużego bezrobocia i braku stabilizacji zawodowej, kierowca jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za naruszenia, na które często nie ma wpływu. Organ odwoławczy stwierdził, że upomnienie kierowcy przez odwołującego się należało traktować jako reakcję strony na postępowanie administracyjne, z którym wiąże się dolegliwość w postaci kary pieniężnej dla przedsiębiorcy, nie zaś przejaw dyscypliny w prowadzonym przez niego przedsiębiorstwie. Gdyby bowiem odwołującemu się zależało na wyeliminowaniu praktyki, polegającej na stosowaniu niedozwolonych urządzeń, zareagowałby już po wykryciu pierwszego przypadku stosowania magnesu w związku z rozładunkiem lub załadunkiem. Organ stwierdził, że strona nie wskazała na okoliczności, których nie mogła przewidzieć i na które nie miała wpływu. W przedmiotowej sprawie brak było zatem podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. W ocenie organu, na gruncie sprawy nie miał zastosowania również art. 92b tej ustawy, gdyż nie dotyczy on naruszeń z grupy 6 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten znajdzie zastosowanie wyłącznie w przypadku, gdy wykryto i stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresów odpoczynku, a nie w sprawach związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących, stosowanych w transporcie drogowym. W skardze, złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, S.Z. stwierdził, że w toku postępowania administracyjnego wyjaśnił, iż całkowitą winę za nierejestrowanie przejazdów na wykresówkach ponosi kierowca, za co został ukarany mandatem karnym. Zarzucił, że uzasadniając nałożoną karę, organy obu instancji powołały się na fragment zeznania kierowcy: "Mój pracodawca powiedział, że należy robić tak, żeby było dobrze", wywodząc z tego, że nakłaniał on kierowcę do używania magnesu. Skarżący stwierdził, że jednoznacznie zabronił kierowcom fałszowania czasu pracy. Z uwagi na powyższe, wniósł o uwzględnienie art. 92c ustawy o transporcie drogowym. W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skarżącego wskazał, że ukaranie kierowcy mandatem karnym nie wykluczało możliwości wszczęcia postępowania wobec skarżącego za stwierdzone naruszenie. Podkreślił, że w sytuacji, gdy czyn, stanowiący naruszenie określone w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, wyczerpuje jednocześnie znamiona wykroczenia, to zgodnie z art. 92a ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, w stosunku do podmiotu będącego osobą fizyczną stosuje się wyłącznie przepisy o odpowiedzialności administracyjnej. Istnieje zatem możliwość zaniechania karania osoby fizycznej mandatem, jeżeli jej czyn wyczerpuje znamiona naruszeń, określonych w załączniku nr 3 do ustawy. Nie ma natomiast możliwości odstąpienia od wymierzenia kary administracyjnej tylko dlatego, że osoba fizyczna została ukarana grzywną w drodze mandatu karnego. Na rozprawie w dniu 23 października 2014 r., skarżący podał, że odczytywanie przez niego kart tachografu co 28 dni, zgodnie z przepisami prawa, nie wskazywało na to, że kierowca używał magnesu, gdyż wszystkie dane były prawidłowe, czyli wskazywały prawidłowy czas odpoczynku i pracy. Wyjaśnił, że dane z tachografu i kart porównuje się oddzielnie i nie było żadnych podstaw do podejrzeń, że dane były fałszowane. Podniósł, że przed przyjęciem do pracy, pracownik został przeszkolony co do sposobu obsługi tachografu. Na potwierdzenie powyższego, skarżący posiada faktury. Dodał, że po zmianie tachografów z analogowych na cyfrowe, pracownik również został przeszkolony. Skarżący wskazał, że zewnętrzne oględziny pojazdu nie są w stanie ujawnić zamontowania magnesu, trzeba położyć się pod samochód. Dodał, że ufał kierowcy i wcześniej nie było żadnych nieprawidłowości. Złożył ponadto oświadczenie z dnia 1 listopada 2009 r., podpisane przez pracownika, dotyczące m.in. zobowiązania kierowcy do przestrzegania obowiązujących przepisów, regulujących kwestię dokumentowania czasu prowadzenia pojazdów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. W sprawie jest bezsporne, że skontrolowany w czasie przewozu w dniu 15 stycznia 2014 r. w miejscowości "[...]" kierowca, wykonujący w imieniu skarżącego transport drogowy z ładunkiem "[...]"z "[...]"pojazdem marki "[...]", w okresie od godz. 4.19 do godz. 7.46, używał magnesu w celu zafałszowania wskazań urządzenia, zapisującego dane o aktywności kierowcy. Powyższe, stosownie do art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm.), zwanej dalej także: u.t.d. oraz l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do tej ustawy, podlega karze pieniężnej w wysokości 5.000 zł. Bez wątpienia też, odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów u.t.d. ma rozszerzony zakres, a wobec tego, ponosi on konsekwencje zarówno niewłaściwej organizacji przedsiębiorstwa, jak i braku należytego nadzoru nad osobami, którymi się posługuje (kierowcami). Jest to bowiem odpowiedzialność o charakterze administracyjnym, która nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje, niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy w powyższym zakresie nie jest jednak odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny (por. wyrok TK z dnia 4 lipca 2002 r., sygn. akt P 12/01, OTK-A 2002/4/50). Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Ustawodawca przewidział w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się między innymi w sytuacji, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (.art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.). Wskazane w tym przepisie przesłanki, zwalniające z odpowiedzialności, odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć (por. m.in. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10; wyrok WSA w Lublinie z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Lu 738/11; wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1016/11). Ponadto, zastosowanie powyższego przepisu jest możliwe, gdy przedsiębiorca wykaże stosownymi dowodami, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub że wystąpiły zdarzenia, których nie mógł przewidzieć. To bowiem on wywodzi skutki prawne z nich wynikające i to na nim spoczywa ciężar wykazania tych okoliczności i udowodnienia okoliczności objętych ich hipotezą (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z 23 stycznia 2013 r., III SA/Wr 545/12). W toku postępowania odwoławczego skarżący stwierdził, że jako przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia, a wyłącznie winnym jest kierowca, który potwierdził tę okoliczność w złożonych w dniu 15 stycznia 2014 r. zeznaniach. Natomiast na rozprawie w dniu 23 października 2014 r. przedsiębiorca wyjaśnił dodatkowo, że wykonywane przez niego kontrole kart tachografu tego kierowcy nie wskazywały na popełnianie takich naruszeń przez kierowcę. Dane były bowiem prawidłowe. Ponadto, przedłożył oświadczenie z dnia 1 listopada 2009 r., podpisane przez kierowcę, który popełnił przedmiotowe naruszenie. Kierowca oświadczył w tym piśmie, że zapoznał się z regulaminem pracy obowiązującym w przedsiębiorstwie skarżącego i zobowiązał się do przestrzegania postanowień w nim zawartych. Oświadczył też, że został zapoznany z właściwą obsługą tachografu, wypełnianiem i przechowywaniem wykresówek oraz normami czasowymi prowadzenia pojazdu w transporcie drogowym. W przypadku naruszenia obowiązujących przepisów, zobowiązał się do poniesienia odpowiedzialności materialnej. Jak już wyżej wskazano, uwolnienie się od odpowiedzialności administracyjnej, wymaga od przedsiębiorcy wykazania stosownymi dowodowymi zaistnienia w danym stanie faktycznym przesłanek egzoneracyjnych. Nie można jednak zapominać, że postępowanie dowodowe prowadzone jest przez organ administracji, na którym zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267), dalej powoływanej jako K.p.a., ciąży obowiązek podjęcia – z urzędu lub na wniosek strony - wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Obowiązek ten został uszczegółowiony w art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., zawierających nakaz podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Powyższe wiąże się z koniecznością wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, który dopiero wówczas stanowi podstawę do oceny, czy istotna w sprawie okoliczność została udowodniona. W rozpoznawanej sprawie, organ odwoławczy nie podjął się wyjaśnienia, ani też nie zobowiązał skarżącego do sprecyzowania i przedłożenia dowodów na okoliczności, które w ocenie przedsiębiorcy uwalniały go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania wobec przedsiębiorcy organ ograniczył się do zacytowania przepisów art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym i wezwania strony do wskazania, czy w przedmiotowej sprawie zaistniały ww. okoliczności. Pomimo tego, organ uznał, że skarżący przyzwalał na stosowanie magnesu podczas załadunku i rozładunku, i nie kontrolował on kierowców w tym zakresie, ani nie wyciągał wobec nich żadnych konsekwencji. Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz.UE z 4 listopada 2006 r., L 102.1) - przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II tego rozporządzenia. Cytowany przepis nakłada więc na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń. W toku postępowania nie ustalono, jak zorganizowana była praca kierowców w przedsiębiorstwie skarżącego i czy realizowany, zgodnie z regułami przyjętymi w przedsiębiorstwie skarżącego, sposób wykonywania transportu gwarantował, co do zasady, że nie dojdzie do naruszenia przepisów prawa. Zauważyć należy, że skontrolowany kierowca stwierdził, iż przedsiębiorca zobowiązał go do przestrzegania przepisów prawa, jak w ocenie Sądu należy odczytywać stwierdzenie tego kierowcy, że pracodawca nakazał mu "robić tak, aby było dobrze". Podał też, że "w innych dniach" przy załadunku i podjazdach stosował magnes. Powyższe, w nawiązaniu do okoliczności wynikających ze złożonego na rozprawie oświadczenia, powoduje, że organ odwoławczy, z uwzględnieniem ograniczenia wynikającego art. 136 K.p.a., winien był ustalić czy, kiedy i w jaki sposób skarżący kontrolował ewentualne montowanie przez zatrudnianych kierowców niedozwolonych urządzeń w celu zafałszowania wskazań tachografu. Skarżący nie wykluczył możliwości ustalenia, czy pod pojazdem zamontowany został magnes i wskazał, że w tym celu należy położyć się pod samochód. Istotne jest więc ustalenie czy np. przy załadunku przewidziano obecność przedsiębiorcy lub osoby uprawnionej do kontroli kierowców w jego imieniu, ewentualnie, czy takie kontrole były przeprowadzane wyrywkowo. Zbadania też wymagało, czy kontrola dokumentacji, dotyczącej rejestrowania czasu pracy kierowców jest przeprowadzana w sposób, który umożliwia niezwłoczne dostrzeżenie i wyeliminowanie naruszeń dokonywanych przez kierowców w tym zakresie. Skarżący podniósł, że dotychczasowe kontrole, które przeprowadza co 28 dni, prowadziły do wniosku, że dane z kart tachografu były prawidłowe. Skoro jednak kierowca stwierdził, że wcześniej również używał magnesu podczas załadunków i podjazdów, to należało zweryfikować, czy kontrole były właściwie przeprowadzane, czy też kierowca dopiero zaczął używać magnesu. W toku postępowania nie ustalono, od kiedy kierowca posługiwał się tym urządzeniem w celu zafałszowania wskazań urządzenia, zapisującego dane o aktywności kierowcy i czy mogło to być zdarzenie jednostkowe, czy też było stałą praktyką tego pracownika. W zaskarżonej decyzji przyjęto, że kierowca "często" stosował magnes, lecz powyższe ustalenie nie ma oparcia w materiale dowodowym i stanowi tylko interpretację jednego zdania z zeznań świadka. Ponadto, oceniając załączone do odwołania pisemne upomnienie kierowcy za popełnione w dniu 15 stycznia 2014 r. naruszenie, organ odwoławczy, bez przeprowadzenia jakiegokolwiek dowodu uznał, że była to jedynie reakcja skarżącego na toczące się postępowanie administracyjne. Nie sprawdził natomiast, czy skarżący już wcześniej, w przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego przez zatrudnionych przez siebie kierowców, stosował jakiekolwiek kary przewidziane prawem, czy też rzeczywiście był to jedyny przypadek ukarania kierowcy za naruszenie, stwierdzone wyłącznie przez organ inspekcji transportu drogowego. W tej sytuacji, twierdzenie organu odwoławczego, że skarżący nie reagował na przypadki stosowania magnesu, jest gołosłowne. Wskazać też należy, że organ odwoławczy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie nie mogą mieć zastosowania przepisy art. 92b u.t.d., bowiem nie stosuje się go w przypadku naruszeń z grupy 6 załącznika nr 3 u.t.d., tj. naruszenia przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących lub cyfrowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju. W ocenie organu odwoławczego, przepis ten znajdzie zastosowanie wyłącznie tych sprawach administracyjnych, w których wykryto i stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresach odpoczynku. Tymczasem zaś, organ pierwszej instancji, wskazując stronie w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania okoliczności egzoneracyjne, wskazał również na postanowienia art. 92b ust. 1 u.t.d. Powyższe wskazuje również na wady postępowania, w tym naruszenie art. 8 K.p.a. Ponownie rozpoznając sprawę, organ administracji uwzględni powyższe rozważania i uzupełni materiał dowodowy oraz rozstrzygnie sprawę co do istoty, a swoje stanowisko uzasadni zgodnie z art. 107 § 3 K.p.a. Sąd podkreśla, że nie przesądza treści rozstrzygnięcia, zapadłego po ponownym rozpoznaniu sprawy, gdyż będzie ono zależało od zgromadzonego materiału dowodowego i jego oceny. Uwzględniając powyższe, Sąd rozpoznając niniejszą sprawę uznał, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), orzeczono jak w sentencji wyroku. Sąd podjął rozstrzygnięcie w przedmiocie wykonalności zaskarżonej decyzji zgodnie z art. 152 powołanej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło