II OSK 728/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-12-13

Skład orzekający: Zofia Flasińska, Andrzej Jurkiewicz, Leszek Kiermaszek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo wymeldował osobę z miejsca pobytu stałego, jeśli osoba ta wyjechała za granicę w celach zarobkowych, ale zachowała klucze do lokalu, przechowywała w nim swoje rzeczy i sporadycznie go odwiedzała?
Ratio decidendi
Wymeldowanie z miejsca pobytu stałego wymaga kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek: faktycznego opuszczenia lokalu oraz niedopełnienia obowiązku wymeldowania się. Opuszczenie to musi mieć charakter trwały i dobrowolny, co oznacza rezygnację z zamieszkiwania w lokalu, zerwanie z nim więzi i przeniesienie centrum życiowego w inne miejsce. Sporadyczne wizyty, posiadanie kluczy czy przechowywanie rzeczy w lokalu nie świadczą o braku trwałego i dobrowolnego opuszczenia, jeśli nie towarzyszą im działania faktyczne i prawne ukierunkowane na ponowne zogniskowanie w nim spraw życiowych.
Stan faktyczny
Była żona wniosła o wymeldowanie skarżącego z miejsca pobytu stałego, twierdząc, że opuścił on lokal w 2008 r. i przebywa za granicą. W toku postępowania ustanowiono kuratora dla skarżącego. Świadkowie potwierdzili, że skarżący nie zamieszkuje w lokalu od lat. Decyzją Prezydenta Miasta Wrocławia skarżący został wymeldowany. Po przywróceniu terminu do wniesienia odwołania, Wojewoda Dolnośląski utrzymał decyzję w mocy, uznając, że skarżący trwale i dobrowolnie opuścił lokal. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę skarżącego, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zofia Flasińska Sędziowie Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek (spr.) po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej M.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 2 grudnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wr 565/16 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 2 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Wr 565/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę M.S. (dalej określanego jako skarżący) na decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia 6 czerwca 2016 r., nr [...]w przedmiocie wymeldowania z miejsca pobytu stałego. Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy: Pismem z dnia 24 maja 2013 r. B. S., była żona skarżącego (dalej określana też jako wnioskodawczyni), złożyła wniosek o wymeldowanie go z miejsca pobytu stałego w lokalu przy ulicy [...]. Podkreśliła, że opuścił on ten lokal w 2008 r., zabrał swoje rzeczy osobiste i obecnie przebywa w Niemczech. Do wniosku załączyła m.in. odpisy złożonego przez skarżącego pozwu o rozwód z dnia 18 kwietnia 2012 r., w którym oświadczył on, że podjął decyzję o wyjeździe do Niemiec i od tego czasu nie utrzymuje kontaktu z żoną oraz że każde z małżonków prowadzi odrębne życie, a także wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 16 czerwca 2012 r., sygn. akt XIII RC 1110/12, rozwiązującego małżeństwo skarżącego i wnioskodawczyni bez orzeczenia o mieszkaniu stron. W toku postępowania postanowieniem z dnia 19 września 2013 r., sygn. akt III R Ns 591/13 Sąd Rejonowy dla Wrocławia Krzyków ustanowił kuratora dla skarżącego jako osoby nieobecnej ze względu na niemożliwość ustalenia jego aktualnego miejsca pobytu. W postępowaniu przesłuchano w charakterze świadków sąsiadki (E. T. i M. K.) oraz córkę skarżącego, K. S.. Wszyscy świadkowie potwierdzili, że skarżący nie zamieszkuje we wskazanym wyżej lokalu od kilku lat, natomiast wspomniana córka uściśliła, że ojciec wyprowadził się około 6 lat temu, zabierając wszystkie swoje rzeczy osobiste i od tego czasu nie przebywa w lokalu i nawet podczas swoich wizyt w kraju zatrzymuje się u swojej matki albo u kolegi. Analogiczne wyjaśnienia złożyła wnioskodawczyni przesłuchana jako strona, która oświadczyła nadto, iż skarżący w lokalu bywa sporadycznie, raz lub dwa razy w roku, aby spotkać się z córkami, i nie partycypuje w kosztach utrzymania mieszkania. Decyzją z dnia 6 listopada 2013 r. Prezydent Miasta Wrocławia wymeldował skarżącego zgodnie z wnioskiem jego byłej żony. Decyzję tę doręczono kuratorowi skarżącego. Żadna ze stron nie wniosła od niej odwołania, w wyniku czego stała się ona ostateczna. Pismem z dnia 7 kwietnia 2016 r. pełnomocnik skarżącego złożył do Wojewody Dolnośląskiego odwołanie od tej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności. Termin do wniesienia odwołania został przywrócony postanowieniem z dnia 4 czerwca 2016 r. W odwołaniu stwierdzono, że skarżący wyjechał jedynie w celu zarobkowym, toteż w Niemczech przebywa czasowo i przejawia wolę mieszkania w lokalu, z którego go wymeldowano, posiadając do niego klucze i przechowując w nim swoje rzeczy osobiste. Zaznaczono, że przedwcześnie i bezpodstawnie ustanowiono dla niego kuratora, który nie podjął żadnej próby skontaktowania się z nim. Zaprzeczono, by skarżący opuścił lokal dobrowolnie, i wniesiono o ponowne przesłuchanie świadków w jego obecności. Przywołaną wyżej decyzją z dnia 6 czerwca 2016 Wojewoda Dolnośląski, działając na podstawie m.in. art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2016 r. poz. 722, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 657, ze zm., dalej powoływanej jako ustawa) w związku z przepisem przejściowym zawartym w jej art. 69 pkt 1, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Powołał się na orzecznictwo przyjmujące, że do opuszczenia miejsca pobytu – stanowiącego w myśl tego przepisu przesłankę wymeldowania obywatela polskiego, który nie dopełnił obowiązku wymeldowania się – dochodzi wówczas, gdy opuszczenie to ma charakter trwały i dobrowolny. Decydujący w tym zakresie jest zamiar opuszczenia lokalu, dający się określić w oparciu o obiektywne okoliczności. Wojewoda Dolnośląski uznał, że przesłanka ta zachodzi w niniejszej sprawie, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków oraz oświadczeniach wnioskodawczyni. Jego zdaniem skarżący nie wykazał, by nawet podczas krótkich pobytów w Polsce w spornym lokalu realizował swoje podstawowe funkcje życiowe, takie jak np.: zamieszkiwanie, nocowanie, przyjmowanie wizyt członków rodziny i znajomych, wypoczywanie, odbieranie korespondencji i spożywanie posiłków. Jego wizyty w lokalu były sporadyczne, czego dowodzą zeznania świadków, którzy nie wdzieli go od czasu wyprowadzki. Ponadto skarżący deklaruje wprawdzie wolę powrotu do opuszczonego lokalu, lecz nie sprecyzował, kiedy ten powrót miałby nastąpić. W tym kontekście organ zwrócił uwagę na odmienne oświadczenia skarżącego zawarte w pozwie o rozwód oraz na brak orzeczenia w wyroku rozwodowym o mieszkaniu stron, stosownie do art. 58 § 2 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2015 r. poz. 2082, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 682, dalej powoływanego jako K.r.o.) podejmowanego z urzędu w razie, gdy strony zajmują wspólne mieszkanie. Wojewoda Dolnośląski podniósł, że nic nie wskazuje na to, by skarżący nie opuścił mieszkania dobrowolnie, np. by wbrew własnej woli był z niego usunięty, by utrudniano mu zamieszkiwanie w lokalu lub by podejmował on jakiekolwiek działania mające mu to umożliwić. Z tych powodów organ uznał, że nie ma potrzeby ponownego przesłuchania świadków, gdyż prowadziłoby to jedynie do nieuzasadnionego przedłużania postępowania, nie dostarczając informacji innych niż te wynikające ze zgromadzonego już materiału dowodowego. W ich świetle zaś skarżący nie koncentruje spraw życiowych w miejscu zameldowania, wobec czego ewidencja ludności w jego przypadku nie odzwierciedla stanu faktycznego i tworzy "fikcję meldunkową", której nie można utrzymywać. Pełnomocnik skarżącego wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę na tę decyzję, zarzucając jej naruszenie art. 35 w związku z art. 25 ustawy oraz art. 7-9, art. 10 § 1, art. 77, art. 80, art. 107 i art. 136 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, dalej powoływanej jako K.p.a.). Nawiązując do orzecznictwa wyraził pogląd, że w sprawie nieprawidłowo oceniono przesłanki wymeldowania, tj. kwestię dobrowolności i trwałości opuszczenia przez skarżącego lokalu. Podniósł, że oświadczenia zawarte w pozwie o rozwód złożone były w celu jak najszybszego uzyskania rozwodu oraz że skarżący zaprzecza, jakoby w lokalu nie zamieszkiwał podczas pobytu w Polsce i nie ponosił opłat łączących się z jego użytkowaniem. Dodał, że przesyłał kwoty potrzebne na opłacenie czynszu, do połowy 2009 r. byłej małżonce, a później córce, a także że przebywał w lokalu w czasie pobytów w Polsce, m.in. spędzał w nim większość świąt, np. Bożego Narodzenia w 2014 i 2015 r. Zaakcentował, że nigdy się z niego nie wyprowadził i posiada do niego klucze oraz że wszystkie te fakty może potwierdzić jego partnerka życiowa, która powinna być przesłuchana w charakterze świadka. Wojewoda Dolnośląski w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Zwrócił nadto uwagę, że nie kwestionuje podniesionych w odwołaniu i w skardze faktów, iż skarżący sporadycznie odwiedza mieszkanie, z którego go wymeldowano, ma do niego klucze i przechowuje w nim część swoich rzeczy. Jego zdaniem jednak nie świadczy to o koncentracji spraw życiowych skarżącego w spornym lokalu. Organ stwierdził, że nie jest również władny do podważania prawdziwości dokumentacji sądowej i uznaje za ważny dowód oświadczenie zawarte w pozwie o rozwód, które miało być rzekomo nieprawdziwe. Podkreślił, że w odwołaniu wyrażono wniosek o ponowne przesłuchanie tych samych świadków, natomiast możliwość powołania nowego świadka w osobie obecnej partnerki życiowej skarżącego wskazano dopiero w skardze. Niemniej w jego ocenie sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym jest to, by skarżący mając partnerkę życiową, swoje sprawy życiowe koncentrował w lokalu z byłą żoną, z którą pozostaje w konflikcie. Ustosunkowując się do skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 2 grudnia 2016 r. najpierw omówił zasady przeprowadzania kontroli sądowoadministracyjnej oraz charakter prawny przewidzianej w art. 35 ustawy decyzji o wymeldowaniu. Powołał się na orzecznictwo, w myśl którego decyzja ta ma znaczenie ewidencyjne, czyli rejestrowe, i nie wpływa na prawo własności czy inne prawa do lokalu, stwierdzając jedynie fakt, że osoba wymeldowywana opuściła ten lokal i w nim nie przebywa przez określony czas, a swoje interesy życiowe koncentruje w innym miejscu. Dlatego wymeldowanie wymaga kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek: faktycznego opuszczenia lokalu oraz niedopełnienia obowiązku wymeldowania się. Dana osoba musi zatem zrezygnować z zamieszkiwania w lokalu, zrywając wszelkie z nim więzi i przenosząc swe centrum życiowe w inne miejsce. Opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu stałego musi być trwałe i dobrowolne. Sąd doszedł do przekonania, że organy poczyniły właściwe ustalenia faktyczne, prawidłowo oceniły zebrany materiał dowodowy, uwzględniając szereg czynności świadczących o ześrodkowaniu centrum życiowego określonej osoby w lokalu, i na tej podstawie sformułowały wnioski, które nie budzą wątpliwości. Podzielił spostrzeżenia odnoszące się do treści pozwu o rozwód, jak zauważył, złożonego przez skarżącego po czterech latach od wyjazdu do Niemiec i będącego wystarczającym dowodem w rozpatrywanej materii. Podniósł, że także w toku postępowania administracyjnego skarżący nie zaprzeczał, iż nadal pracuje za granicą, a w spornym lokalu tylko bywa, gdy przyjeżdża do Polski, nie podejmując rzeczywistych działań faktycznych i prawnych ukierunkowanych na powtórne zogniskowanie w nim wszystkich ważnych dla niego spraw. Te okoliczności przemawiają za obiektywnym uznaniem woli skarżącego co do zerwania związków z miejscem jego dotychczasowego pobytu stałego. W ich świetle skarżący nie zamieszkuje w nim od 2008 r., gdy opuścił go w sposób trwały i dobrowolny. Z tego punktu widzenia bez znaczenia pozostaje sama jego subiektywna wola (zamiar) powrotu do dotychczasowego miejsca zameldowania na pobyt stały, i to w bliżej nieokreślonej przyszłości. Wola ta powinna być potwierdzona przez faktyczne starania podjęte w powyższym celu. Sąd zgodził się z organami, że decyzja o wymeldowaniu skarżącego znosi stan "fikcji meldunkowej", podważającej aktualność i wiarygodność ewidencji ludności. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 35 ustawy ocenił jako bezzasadny. Nie przychylił się też do zarzutów procesowych, w tym tego odniesionego do art. 136 K.p.a. Wyraził pogląd, że nie zachodziła potrzeba ponownego przesłuchania świadków, skoro czynność ta była przeprowadzona prawidłowo w postępowaniu, w którym skarżący był należycie reprezentowany przez kuratora ustanowionego dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Skarżący nie złożył wszak wniosku o przesłuchanie nowych świadków i nie wskazał, jakie dowody zostały ocenione błędnie. Zdaniem Sądu organy również wyczerpująco wyjaśniły podstawę prawną przyjętego rozstrzygnięcia, co umożliwiło stronom zrozumienie racji, którymi kierowano się podczas załatwiania sprawy. Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę stosownie do art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.). Skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 2 grudnia 2016 r., zaskarżając to orzeczenie w całości. Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzut materialnoprawny, sformułowany w pierwszej kolejności, jak i zarzuty procesowe. Najpierw pełnomocnik zarzucił niewłaściwe zastosowanie art. 35 w związku z art. 25 ustawy w sytuacji, gdy skarżący nie opuścił miejsca stałego pobytu w sposób trwały i dobrowolny, gdyż w miejscu tym znajduje się jego ośrodek życiowy, a wyjazdy za granicę w celach zarobkowych mają charakter wyłącznie czasowy. Z kolei pierwszy zarzut procesowy został odniesiony do art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 136 K.p.a. Pełnomocnik stwierdził, że Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, podczas gdy w postępowaniu odwoławczym nie przeprowadzono uzupełniającego postępowania dowodowego i nie przesłuchano ponownie świadków w obecności skarżącego i jego pełnomocnika, zgodnie z wnioskiem zawartym w odwołaniu. Następnie pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 7-9, art. 10 § 1, art. 77, art. 80 i art. 107 K.p.a. poprzez oddalenie skargi, pomimo braku dokładnego wyjaśnienia przez organy stanu faktycznego z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu strony, tj. niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności poprzez nieprzeprowadzenie dowodów wnioskowanych przez skarżącego, niedokonanie oględzin spornego lokalu, przesłuchanie jedynie tych świadków, których wskazała wnioskodawczyni, oraz wybiórcze cytowanie okoliczności podanych przez skarżącego w treści pozwu o rozwód i zaniechanie ich oceny w oparciu o zeznania świadków i wnioskodawczyni. Ostatni zarzut dotyczył art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7-9, art. 10 § 1, art. 77, art. 80 i art. 107 K.p.a. Pełnomocnik podniósł, że Sąd pierwszej instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany w sprawie materiał dowodowy okazał się niewystarczający i budził wątpliwości co do zasadności wymeldowania skarżącego z miejsca pobytu stałego, w szczególności gdy skarżący bez swojej winy nie brał udziału w postępowaniu administracyjnym. W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a nadto o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącego rozważył przesłanki wymeldowania określone w art. 35 ustawy, konkludując, że może do niego dojść tylko w przypadku, gdy miejsce pobytu stałego jest opuszczone w sposób dobrowolny i trwały, co musi być ustalone w toku postępowania administracyjnego według stanu na dzień opuszczenia lokalu. Przywołał jednak zarazem orzecznictwo, zgodnie z którym ocena zamiaru opuszczenia lokalu powinna być dokonana z uwzględnieniem okoliczności, jakie wystąpiły w późniejszym okresie, uzewnętrzniających wolę powrotu do lokalu, takich jak posiadanie kluczy do lokalu, pozostawienie w nim rzeczy i utrzymywanie z nim więzi w jakiejkolwiek formie. Odnotował pogląd akcentujący konieczność zbadania możliwości realizacji tej woli, w tym przyczyn i celu opuszczenia lokalu. W tym kontekście pełnomocnik zwrócił też uwagę na potrzebę analizy elementów nie tylko przedmiotowych, ale i podmiotowych przejawiających się w zamiarze zerwania jakichkolwiek więzi z dotychczasowym miejscem zamieszkania i założeniem w nowym miejscu życiowego centrum interesów majątkowych i osobistych. Zamiar ten może być wyrażony wprost lub wynikać w sposób domniemany z zachowania konkretnej osoby, co wymaga indywidualnego potraktowania okoliczności łączących się z opuszczeniem lokalu. Następnie pełnomocnik przyznał, że wyrokiem z dnia 26 czerwca 2012 r. rozwiązano małżeństwo skarżącego i wnioskodawczyni przez rozwód oraz że skarżący złożył w postępowaniu rozwodowym oświadczenie, iż nie zamieszkiwał z żoną. Jak podkreślił wszelako, było ono podyktowane zgodną wolą stron jak najszybszego uzyskania rozwodu i stoi w sprzeczności z wyjaśnieniami wnioskodawczyni i córki skarżącego z postępowania administracyjnego. Osoby te stwierdziły bowiem, że skarżący nadal utrzymuje z nimi kontakt. Ponadto pełnomocnik podtrzymał argumenty podnoszące okoliczności takie jak zamieszkiwanie skarżącego w spornym lokalu podczas jego pobytu w Polsce, przekazywanie przez niego środków potrzebnych na pokrycie opłat za lokal oraz tymczasowość i zarobkowy charakter jego pobytu za granicą. Pełnomocnik wyraził pogląd, że odmowa przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego pozbawiła skarżącego możliwości obrony jego praw, naruszając zasady procedury administracyjnej: prawdy obiektywnej, pogłębiania zaufania obywateli do organów oraz czynnego udziału stron w postępowaniu. Kurator ustanowiony w postępowaniu nie podjął żadnych czynności zmierzających do ochrony interesów skarżącego, który tym samym, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, nie był należycie reprezentowany. W związku z tym pełnomocnik powtórzył, że skarżący mimo częstych wyjazdów za granicę nadal koncentruje swoje interesy życiowe w lokalu, z którego go wymeldowano, że nigdy się z niego nie wyprowadził i przechowuje w nim swoje rzeczy, m.in. pamiątki po rodzicach. Praca zarobkowa obywatela Unii Europejskiej poza granicami przy zachowaniu stałego miejsca zamieszkania w kraju nie jest zaś obecnie czymś nadzwyczajnym. W końcowym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej pełnomocnik podważył wartość materiału dowodowego zgromadzonego bez udziału skarżącego. Zauważył, że jego córka pozostaje pod wpływem wnioskodawczyni, która wskazała też pozostałych przesłuchanych świadków, co doprowadziło do zatajenia szeregu istotnych faktów, jak np. częste wizyty skarżącego w lokalu, spędzanie w nim świąt czy wolnego czasu. Pełnomocnik podkreślił, że fakty te może potwierdzić życiowa partnerka skarżącego oraz że mógł to uczynić sam skarżący, gdyby został wezwany do złożenia wyjaśnień. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Wszystkie jej zarzuty zwalczają stanowisko Sądu pierwszej instancji, że zachodziły podstawy do wymeldowania skarżącego z miejsca jego stałego pobytu, ponieważ opuścił on to miejsce w sposób trwały i dobrowolny. Zarzuty proceduralne kwestionują je, eksponując wadliwość przeprowadzonej kontroli sądowoadministracyjnej, polegającą na niedostrzeżeniu uchybień postępowania administracyjnego, w szczególności w zakresie ustalania stanu faktycznego. Zarzut materialnoprawny podnosi z kolei, że objęte nim przepisy, zwłaszcza art. 35 ustawy, w którym mowa o wymeldowaniu, nie znalazłyby zastosowania, gdyby ustalenia te były prawidłowe. Niewątpliwie zatem pierwszoplanowe znaczenie podczas rozpoznawania skargi kasacyjnej mają jej zarzuty procesowe. Zarzut naruszenia prawa materialnego ma z tego punktu widzenia znaczenie wtórne, w tym sensie, że jego skuteczność zależy od rozstrzygnięcia kwestii procesowych. Zarzuty procesowe skargi kasacyjnej zwalczają wnioski, jakie wywiedziono ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z dwóch ściśle łączących się ze sobą powodów. Podkreślają mianowicie, że w postępowaniu odwoławczym nie przesłuchano ponownie świadków w obecności skarżącego, który w postępowaniu przed organem pierwszej instancji był pozbawiony możliwości obrony swoich praw, gdyż reprezentujący go kurator nie zadbał o ochronę jego interesów. Zdaniem pełnomocnika skarżącego w przeciwnym razie byłby on w stanie wykazać niewiarygodność świadków i zwrócić uwagę na aspekty sprawy, jakie zostały pominięte przez organy, a wykluczają przyjęcie, iż dobrowolnie i trwale opuścił on lokal, z którego go wymeldowano. Odnosząc się do powyższego najpierw trzeba odrzucić tezę, jakoby skarżący był pozbawiony możliwości udziału w postępowaniu administracyjnym. W postępowaniu przed organem pierwszej instancji w jego imieniu działał kurator, o którym mowa w art. 184 K.r.o., co oznacza, że skarżącego uznano za stronę postępowania, podejmując przewidziane prawem środki służące ochronie jego interesów. Zgodnie z przywołanym przepisem kuratora takiego ustanawia się dla ochrony praw osoby, która z powodu nieobecności nie może prowadzić swoich spraw (§ 1), przy czym powinien on przede wszystkim postarać się o ustalenie miejsca pobytu osoby nieobecnej i zawiadomić ją o stanie jej spraw (§ 2). W tym kontekście niepodobna więc nie odnotować, że sama potrzeba ustanowienia kuratora oraz fakt, że nie zdołał on wykonać tego ostatniego obowiązku przed wydaniem decyzji o wymeldowaniu, o której skarżący dowiedział się dopiero niemal po trzech latach od wszczęcia postępowania, kiedy jego pełnomocnik złożył od niej odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności, stoją w sprzeczności z jego twierdzeniem, jakoby swoje sprawy życiowe koncentrował w spornym lokalu. Gdyby istotnie tak było, Sąd Rejonowy dla Wrocławia Krzyków nie miałby podstaw do ustanowienia kuratora dla skarżącego, który miałby wówczas bezsprzecznie możność wcześniejszego uzyskania tych wszystkich informacji, choćby pośrednio w wyniku dostrzeżenia działań wnioskodawczyni zmierzających do pozyskania świadków w jego najbliższym otoczeniu. Jest również poza sporem, że na etapie odwołania nie wsparto tego twierdzenia jakimkolwiek dowodem. Inicjatywa skarżącego i jego pełnomocnika ograniczała się wtedy do zaakcentowania konieczności ponownego przesłuchania świadków w jego obecności. Nie przedstawiono więc dowodów potwierdzających, że skarżący przekazywał środki na opłacenie kosztów utrzymania lokalu, chociaż na tę oznakę więzi z lokalem powoływano się także w skardze kasacyjnej, lub mogących choćby uprawdopodobnić zarzuconą niewiarygodność świadków. W efekcie nie wiadomo, z jakiej przyczyny i w jaki sposób wnioskodawczyni mogłaby skutecznie wpłynąć na treść zeznań świadków, tak osób obcych, nienależących do rodziny (sąsiadek), jak córki. Pełnomocnik zdaje się nie dostrzegać, że argument ten nie daje się pogodzić z prezentowaną przez niego wersją jego rzeczywistych relacji z byłą żoną i córką, zwłaszcza co do ich intensywności, przejawiającej się długotrwałymi i częstymi okresami wspólnego zamieszkiwania, np. podczas świąt. Z tego samego powodu podzielić wypada wyrażoną w odpowiedzi na skargę ocenę poglądu, wypowiedzianego dopiero w skardze, że wersję tę mogłaby poświadczyć partnerka życiowa skarżącego. Samo posiadanie takiej partnerki wyklucza bowiem prawdopodobieństwo, by skarżący swoje centrum życiowe nadal utrzymywał w lokalu wraz z wnioskodawczynią, z którą rozwiódł się już w 2012 r. Stosownie do art. 56 § 1 K.r.o. sąd może rozwiązać małżeństwo przez rozwód, jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Jeżeli pełnomocnik skarżącego utrzymuje, że nie zerwał on więzi z lokalem, w którym zamieszkuje jego była żona, i wciąż ogniskuje w nim swoje główne sprawy życiowe, to w rzeczy samej zaprzecza, że taki rozpad wystąpił, a to zaś stanowi niedopuszczalną i zarazem bezskuteczną polemikę z prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 16 czerwca 2012 r. wydanym po złożeniu przez skarżącego pozwu o rozwód. Słusznie przy tym w zaskarżonej decyzji zauważono, że wyrok ten nie rozstrzyga o wspólnym mieszkaniu stron. Otóż w myśl art. 58 § 2 K.r.o. jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. Skoro wyrok z dnia 16 czerwca 2012 r. nie zawiera tego orzeczenia, to należy przyjąć, że już tego dnia małżonkowie wspólnego mieszkania nie zajmowali. W konsekwencji zasadnie Sąd pierwszej instancji, w ślad za organami, przywiązał wagę do oświadczenia skarżącego zawartego w pozwie o rozwód. Chybiona, wręcz niezrozumiała jest próba uchylenia się od tego oświadczenia polegająca na przyznaniu, że było ono nieprawdziwe i miało na celu w istocie wprowadzenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu w błąd i uzyskanie przez to orzeczenia w krótszym terminie zgodnie z wolą obojga małżonków. Wyjaśnienie to przechodzi do porządku nad tym, że już w chwili składania pozwu rozwodowego skarżący i wnioskodawczyni żywili tę wolę, czyli zamiar odrębnego życia, mimo iż obala to stanowisko skargi kasacyjnej, jakoby osoby te nadal wspólnie zamieszkiwały w jednym lokalu. Co więcej, jeżeli stanowisko to wsparte zostało tylko oświadczeniami skarżącego, nie można uniknąć wątpliwości, że jeśli skarżący miał złożyć oświadczenia odbiegające od stanu rzeczywistego wyłącznie po to, by doprowadzić do oczekiwanego przez niego wyniku postępowania cywilnego, to nie można wykluczyć, iż uczynił identycznie w postępowaniu w niniejszej sprawie. Oświadczenia te stanowią zaś jedyny kontrargument w stosunku do wszystkich dowodów zebranych w sprawie, znajdujących odzwierciedlenie w obiektywnych okolicznościach, jakie Sąd pierwszej instancji miał na względzie. Żaden z przesłuchanych świadków nie potwierdził, by skarżący często bywał w lokalu, z którego go wymeldowano, a wnioskodawczyni stwierdziła, że odwiedza on w nim córki najwyżej kilka razy w roku. Tego rodzaju więź z lokalem nie uzasadnia wszak wniosku, że skarżący go nie opuścił w sposób trwały i dobrowolny. Nawet gdyby pobyty te były częstsze i miały inny charakter, np. łączyły się z okazjonalnym nocowaniem w lokalu, nie mogłyby one być wystarczające do uznania tego lokalu za miejsce stałego pobytu skarżącego. Wizyty w danym miejscu, i to w sytuacji, gdy zasadnicza aktywności życiowa ześrodkowana jest na co dzień gdzieindziej, oznaczają niejako same przez się, że się w tym miejscu nie zamieszkuje. Zarzuty procesowe rozpoznawanej skargi kasacyjnej okazały się bezzasadne, co – zgodnie z wcześniejszymi spostrzeżeniami – powoduje, że nie można uwzględnić zarzutu naruszenia art. 35 w związku z art. 25 ustawy. Nie podważyły one przecież przyjętego przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego, w świetle którego skarżący opuścił miejsce pobytu stałego w sposób trwały i dobrowolny. W związku z tym powtórzyć wypada, że zaskarżone rozstrzygnięcie nie pozostaje w sprzeczności z orzecznictwem odnoszącym się do tych przepisów prawa materialnego, m.in. wskazującym przykłady okoliczności mogących obrazować wolę powrotu danej osoby do opuszczonego przez nią miejsca czy też tymczasowość tego opuszczenia, takie jak posiadanie kluczy do lokalu i pozostawienie w nim swoich rzeczy. Nie można bowiem uznać, że wystąpienie którejkolwiek z tego rodzaju okoliczności przesądza o braku podstaw do wymeldowania. Byłoby to zaprzeczeniem konieczności indywidualnej i odrębnej oceny każdego konkretnego przypadku, za którą pełnomocnik skarżącego opowiada się w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, wyrazem swoistego automatyzmu oderwanego od realiów tego przypadku, choćby, jak w rozpatrywanej sprawie, dawały one podstawę do odmiennej rekonstrukcji woli określonej osoby. Mając na względzie powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu, oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło