II GZ 472/17
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2017-06-28
Skład orzekający: Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania powinien zostać uwzględniony, jeśli strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu ze względu na stan zdrowia psychicznego i niezrozumienie treści postanowienia?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. Sąd NSA stwierdził, że skarżąca uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu, biorąc pod uwagę wątpliwości co do jej stanu świadomości i niezrozumienie konsekwencji niedokonanych czynności procesowych, co zostało udokumentowane w aktach sprawy. Sąd podkreślił, że instytucja przywrócenia terminu ma na celu ochronę prawa do sądu i drugiej instancji, a przesłanka braku winy wymaga jedynie uprawdopodobnienia, a nie ścisłego dowodu.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania, uznając, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Sąd I instancji wskazał, że niezrozumienie treści postanowienia czy brak fachowej pomocy nie usprawiedliwiają uchybienia terminu, a skarżąca nie może być uznana za osobę nieporadną. Skarżąca wniosła zażalenie, podnosząc m.in. błędną ocenę dowodów wskazujących na jej stan zdrowia psychicznego oraz błędne założenie, że mogła skorzystać z pomocy pełnomocnika ustanowionego dla jej męża.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach i przywrócono termin do wniesienia zażalenia.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Kręcisz po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia J.W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 27 kwietnia 2017 r., sygn. akt I SA/Ke 644/16 w zakresie odmowy przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia w sprawie ze skargi A.W. i J.W. na decyzję Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego z dnia [...] października 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy umorzenia należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne rolników postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie i przywrócić termin do wniesienia zażalenia
Postanowieniem z dnia 27 kwietnia 2017 r., sygn. akt I SA/Ke 644/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) odmówił J.W. przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie z dnia 31 stycznia 2017 r., sygn. akt I SA/Ke 644/16 o umorzeniu postępowania w sprawie ze skargi A.W. i J.W. na decyzję Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego z dnia [...] października 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy umorzenia należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne rolników.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że postanowienie z dnia 31 stycznia
2017 r. z uzasadnieniem i pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia zażalenia zostało skarżącej prawidłowo doręczone w dniu 4 lutego 2017 r. Postanowieniem z dnia 3 marca 2017 r. referendarz sądowy ustanowił dla skarżącej adwokata. W dniu 25 kwietnia 2017 r. pełnomocnik skarżącej (ustanowiony adwokat) złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na powyższe postanowienie Sądu o umorzeniu postępowania, podnosząc, że strona nie złożyła środka zaskarżenia bez swojej winy, pozostawała bowiem w błędzie co do konsekwencji jego wydania, nie rozumiała jego treści i nie miała fachowej pomocy, jej intencją nie było cofanie skargi, a ponadto, że w aktach znajduje się pismo, dotyczące konieczności poddania skarżącej leczeniu psychiatrycznemu, co budzi wątpliwości co do stanu świadomości skarżącej w przedmiocie składanych przez nią oświadczeń woli.
Sąd I instancji uzasadniając odmowę przywrócenia terminu stwierdził, że w sprawie, nie budzi zastrzeżeń dopełnienie przez skarżącą wymogów formalnych wniosku, lecz okoliczność spełnienia przesłanki przywrócenia terminu, o jakiej mowa w art. 87 § 2 p.p.s.a., to jest braku winy strony w uchybieniu terminu. W ocenie Sądu, skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Nie wykazano bowiem, że w okresie od 4 lutego 2017 r. do 13 lutego 2017 r. zaistniały niezależne od wnioskodawczyni przyczyny, które stanowiłyby przeszkodę w dokonaniu czynności w terminie.
Zdaniem Sądu I instancji, niezrozumienie treści postanowienia Sądu, brak fachowej pomocy, czy wątpliwości co do stanu świadomości skarżącej nie usprawiedliwiają uchybienia terminu. Eksponowany przez pełnomocnika skarżącej argument o wątpliwościach co do stanu świadomości jego mocodawczyni, a w konsekwencji niezrozumienie treści postanowienia Sądu, w okolicznościach tej sprawy, nie uzasadnia braku winy skarżącej w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia. Istotne bowiem jest, że wnioskodawczyni działała w sprawie, składała pisma i wnioski (osobiście wypełniła i nadała wniosek PPF i złożyła skargę). Skarżącej nie można uznać za osobę nieporadną, mającą trudność w zrozumieniu procedury sądowej w stopniu, który uzasadniałby konieczność przyjęcia jej braku winy w uchybieniu terminu. Nadto, skoro skarżąca miała problem ze zrozumieniem skierowanego do niej postanowienia, mogła zwrócić się o pomoc do profesjonalnego pełnomocnika, który już na tym etapie postępowania został przyznany, w ramach prawa pomocy jej mężowi. W przedstawionych okolicznościach faktycznych Sąd nie znalazł argumentu, który pozwoliłby na zastosowanie art. 86 § 1 p.p.s.a., gdyż z brakiem winy mamy do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, które miały bezpośredni wpływ na przekroczenie terminu.
W zażaleniu skarżąca reprezentowana przez ustanowionego adwokata zaskarżyła powyższe postanowienie w całości wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji i o rozważenie przez Sąd I instancji uchylenia tego postanowienia w trybie art. 195 § 2 p.p.s.a.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła:
- mającą wpływ na treść zaskarżonego postanowienia błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a mianowicie przyjęcie przez Sąd, iż znajdująca się w aktach sprawy dokumentacja wskazująca na podejmowane próby leczenia psychiatrycznego skarżącej pozostaje bez wpływu na jej zachowanie, wątpliwości tak co do stanu jej świadomości, jak i podejmowanych przez nią czynności, a w rezultacie brak zrozumienia konsekwencji niedokonanych przez nią czynności polegających na zaskarżeniu w terminie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia;
- błędne przyjęcie przez Sąd, że skarżąca nie rozumiejąc skierowanego do niej postanowienia mogła zwrócić się o pomoc do profesjonalnego pełnomocnika, przyznanego w ramach pomocy prawnej skarżącemu. Jak Sąd zauważył pełnomocnik z urzędu został ustanowiony dla męża skarżącej, a nie dla niej samej. Nie miała ona zatem obowiązku zwrócenia się do jego pełnomocnika o fachową pomoc w swojej sprawie, a co więcej skarżąca mogła nawet nie być poinformowana o fakcie ustanowienia dla jej męża pełnomocnika z urzędu, przy czym po uzyskaniu pomocy prawnej i ustanowieniu bezpośrednio dla niej pełnomocnika powzięła czynności zmierzające do konwalidowania niedokonanego w terminie zaskarżenia niekorzystnego postanowienia.
W uzasadnieniu zażalenia jego autor podniósł, że skarżąca nigdy nie cofnęła skargi inicjującej to postępowanie, a interpretacja Sądu jakoby to uczyniła doprowadziła do wydania postanowienia o umorzeniu postępowania z dnia 31 stycznia 2017 r. W tych okolicznościach skarżąca nie będąc w pełni świadoma znaczenia wydanego przez Sąd I instancji postanowienia, nie była w stanie bez swojej winy (z uwagi na eksponowany w sprawie i udokumentowany stan sfery psychicznej) dochować terminu do złożenia zażalenia na niekorzystne dla niej rozstrzygnięcie Sądu o umorzeniu postępowania z jej skargi. Fakt, że skarżąca działała w sprawie, składała pisma i wnioski, w tym skargę, nie usprawiedliwia twierdzenia, jakoby nie można jej było uznać za osobę nieporadną, mającą trudność w zrozumieniu procedury sądowej, w stopniu uzasadniającym konieczność przyjęcia braku jej winy w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia, wszak brak świadomości w każdym postępowaniu winien świadczyć o braku zawinienia, choćby najmniejszego. Sąd winien tez mieć na uwadze, że dopiero po uzyskaniu postanowienia niosącego negatywne dla skarżącej konsekwencje dopełniła ona formalności do uzyskania prawa pomocy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Dopuszczalność przewidzianego w art. 86 i 87 p.p.s.a. przywrócenia uchybionego terminu została przez ustawodawcę uwarunkowana spełnieniem przez stronę następujących przesłanek: złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, równoczesne dokonanie czynności, które nie nastąpiło w zakreślonym terminie, uprawdopodobnienie, że niedochowanie terminu nastąpiło bez winy strony oraz powstanie w wyniku uchybienia terminu ujemnych dla strony skutków procesowych.
W rozpoznawanej sprawie wniosek skarżącej spełniał wymogi formalne, a sporna pozostaje wyłącznie kwestia uprawdopodobnienia, że niedochowanie terminu nastąpiło bez winy strony.
Z ugruntowanego w orzecznictwie i literaturze przedmiotu rozumienia przesłanki braku winy strony wynika, że powinna być ona oceniana z uwzględnieniem wszelkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem strony (por. postanowienia NSA z dnia 28 listopada 2012 r., sygn. akt II FZ 947/12; z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II FZ 320/11, z dnia 28 listopada 2012 r., sygn. akt II FZ 948/12).
Należy podkreślić, że istotą instytucji przywrócenia terminu jest umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarżąca, wbrew stanowisku Sądu I instancji, uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia zażalenia nastąpiło bez jej winy, bowiem zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w zażaleniu na postanowienie odmawiające jego przywrócenia, jej pełnomocnik zwrócił uwagę na wątpliwości co do stanu świadomości skarżącej, jak i podejmowanych przez nią czynności, a w rezultacie brak zrozumienia konsekwencji niedokonanych przez nią czynności, co przyczyniło się do uchybienia terminu do zaskarżenia niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia. Nie można przy tym podzielić poglądu WSA w Kielcach, że skoro skarżąca złożyła w toczącej się przed Sądem sprawie wniosek PPF i skargę, to nie można uznać jej za osobę nieporadną, mającą trudność w zrozumieniu procedury sądowej w stopniu, który uzasadniałby konieczność przyjęcia jej braku winy w uchybieniu terminu, szczególnie gdy się weźmie pod uwagę znajdujące się w aktach sprawy dokumenty obrazujące stan świadomości skarżącej (k. 151-152 akt sądowych).
Pełnomocnik skarżącej podnosząc kwestie związane ze stanem zdrowia psychicznego skarżącej i niemożnością w tym czasie podejmowania świadomych decyzji, skutecznie uprawdopodobnił brak winy skarżącej w uchybieniu terminu. Należy bowiem zwrócić uwagę, że stan wyłączający zrozumienie znaczenia określonej czynności, świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli nie musi oznaczać całkowitego zniesienia świadomości. Wystarczy istnienie takiego stanu, który oznacza brak rozeznania, niemożność rozumienia posunięć własnych i innych osób oraz niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2010 r. sygn. akt II CSK 147/10; z dnia 7 lutego 2006 r. sygn. akt IV CSK 7/05, wyrok NSA z dnia 27 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1423/12).
Nie przekonuje też stwierdzenie Sądu I instancji, również eksponowane w zażaleniu, że skarżąca – mając problem ze zrozumieniem treści skierowanego do niej postanowienia – mogła zwrócić się do profesjonalnego pełnomocnika, który został przyznany w ramach prawa pomocy jej mężowi. Stwierdzenie to jest tym bardziej nieuzasadnione, gdy się weźmie pod uwagę, że w dniu 3 marca 2017 r. (to jest niewiele ponad miesiąc po umorzeniu postępowania) skarżącej przyznano prawo pomocy w zakresie całkowitym, w tym poprzez ustanowienie dla niej adwokata.
Nie można też pomijać, co zdawał się uczynić Sąd I instancji w zaskarżonym postanowieniu, ze instytucja przywrócenia terminu jest instrumentem tworzącym warunki realizacji prawa do sądu, w tym również prawa do drugiej instancji. Jej ustanowienie na gruncie procedur sądowych jest naturalną konsekwencją realizacji przywołanej funkcji ochronnej. Jakkolwiek faktem jest, że instytucja ta ma charakter wyjątkowy, to jednak zważywszy na cel jej ustanowienia i realizowaną przez nią funkcję - gwarancja ochrony interesu strony, w sytuacji braku jej winy w uchybieniu terminu - jej stosowanie nie może być w całkowitym stopniu podporządkowane i poddane myśleniu o podstawowym znaczeniu porządkującej funkcji procedury. Tym bardziej, że nie będzie to dawało gwarancji wydania prawidłowego rozstrzygnięcia, co stanowi podstawowy cel postępowania. Jest to istotne zwłaszcza w kontekście problematyki uchybienia terminu do wniesienia środka zaskarżenia i w rezultacie realizacji prawa do zaskarżania orzeczeń sądowych i tym samym prawa do drugiej instancji sądowej kontrolującej prawidłowość orzeczenia sądu niższej instancji. Istota rzeczy wyraża się więc w rozłożeniu, w procesie stosowania prawa, właściwych proporcji pomiędzy poszczególnymi funkcjami przypisywanymi procedurze. Wydaje się przy tym, że to właśnie funkcji ochronnej przyznać należy podstawowe znaczenie. Poprzez zasadę prawa do sądu oraz prawa do zaskarżenia orzeczeń wydanych w pierwszej instancji jest ona bowiem bezpośrednio konstytucyjnie zdeterminowana, podczas gdy w zakresie odnoszącym się do ustroju i właściwości sądów oraz postępowania przed sądami, Konstytucja odsyła do ustawy. Prowadzi to do wniosku, iż wykładnia przepisów procesowych regulujących instytucję przywrócenia terminu musi być zawsze dokonywana z perspektywy uwzględniającej treść zasady prawa do sądu, tym samym z perspektywy przywołanej funkcji ochronnej. Determinują one bowiem istotę tej instytucji.
Normatywna treść przesłanek braku winy i ujemnych dla strony skutków w zakresie postępowania sądowego nie może zatem nie uwzględniać istoty prawa do sądu. Prawo to, jak również i jego realizacja, nie może bowiem doznawać żadnego uszczerbku w sytuacji, gdy strona nie ponosi winy w zakresie stwierdzonych uchybień w toku postępowania (uchybień terminu), które skutkują równocześnie ujemnymi skutkami dla niej w zakresie postępowania sądowego. W tym kontekście podkreślić należy, iż w zakresie odnoszącym się do przesłanki braku winy, najistotniejszej z analizowanego punktu widzenia, ustalanie jej istnienia nie następuje poprzez dowód ścisły. Rozwiązanie takie, gdyby zostało przyjęte i obowiązywało, niweczyłoby z całą pewnością ochronną funkcję procedury sądowej, przyznając nieproporcjonalną wagę i znaczenie funkcji porządkowej. Tym samym doszłoby do podważenia samej istoty wniosku o przywrócenie terminu i istoty postępowania prowadzonego w przedmiocie oceny jego zasadności. Stąd też, zarówno doktryna prawa, jak i orzecznictwo sądowe zgodnie uznają, że w zakresie odnoszącym się do przesłanki braku winy wystarczające jest uprawdopodobnienie (uwiarygodnienie) jej istnienia, co stanowi oczywiście przedmiot oceny sądu przy zastosowaniu kryterium obiektywnego miernika staranności wymaganej od każdego, należycie dbającego o swoje interesy. Ocena ta, dokonywana indywidualnie w kontekście stanu faktycznego sprawy, z uwzględnieniem wszystkich jego okoliczności, zarówno tych prezentowanych przez wnioskodawcę (stronę zabiegającą o przywrócenie terminu), jak i ewentualnie powziętych w toku postępowania sądowego, musi równocześnie uwzględniać cel i funkcje instytucji przywrócenia terminu identyfikowane z perspektywy realizacji prawa do sądu.
Zasadne wydaje się przy tym, iż powinna ona wyrażać się w przyjmowaniu wstępnego założenia o braku winy strony, co zdaje się uzasadniać również sam sposób redakcji art. 86 § 1, a w konsekwencji w przyjęciu zasady, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygane powinny być z korzyścią dla strony i ochrony jej indywidualnego interesu, tym bardziej, że przesłanka braku winy ma zostać jedynie uprawdopodobniona, z zastrzeżeniem jednakże niezbędnego respektowania w tym względzie funkcji porządkowej, zwłaszcza zaś funkcji instrumentalnej realizowanej przez przepisy postępowania. Ich praktyczna doniosłość wyraża się tym samym w nakierowaniu na efektywny dostęp do sądu, którego autorytet, jako instytucji, nie doznaje z tego powodu żadnego uszczerbku, a wręcz przeciwnie ulega wzmocnieniu poprzez akcentowanie w ten sposób jego roli, jako gwaranta realizacji konstytucyjnych praw, w tym przypadku prawa do sądu.
Jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uprawdopodobnienie stanowi ułatwione postępowanie dowodowe, postępowanie zmierzające do uwiarygodnienia twierdzeń, surogat, namiastkę dowodu bądź środek zastępczy dowodu niedający pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 2011 r., sygn. akt II FZ 585/11).
Okoliczności faktyczne uzasadniające przyjęcie braku winy w uchybieniu terminu, albo przeciwnie jej istnienie, a to wobec nieuprawdopodobnienia jej braku stanowiły przedmiot rozlicznych refleksji orzecznictwa sądowego, dając w rezultacie podstawę do szczegółowego i precyzyjnego ich określenia. Nie jest to oczywiście, w odniesieniu do żadnej z kategorii tych okoliczności, katalog zamknięty. Wielość i bogactwo, zwłaszcza zaś niepowtarzalność i wyjątkowość stanów faktycznych, w których rozpatrywane są wnioski o przywrócenie terminu powodują, że w ramach każdej z tych kategorii dochodzi do uzupełniania ich o nowe okoliczności.
Mając na względzie z jednej strony okoliczności faktyczne tej sprawy, z drugiej zaś treść art. 86 § 1 p.p.s.a., zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego należało przyjąć, że skarżąca wprawdzie nie dokonała czynności w terminie, ale jednak bez swej winy.
Końcowo należy też zauważyć nader istotną, podnoszoną w sprawie okoliczność, że przywrócony termin do wniesienia zażalenia pozwoli zaskarżyć postanowienie o umorzeniu postępowania z dnia 31 stycznia 2017 r. Okoliczność ta ma tym bardziej doniosłe znaczenie, gdy się skonfrontuje przyczyny umorzenia postępowania (wynikające, zdaniem Sądu I instancji z treści skargi) z zaprzeczeniem temu, jakoby skarżąca kiedykolwiek cofnęła skargę inicjującą niniejsze postępowanie, wyrażonym we wniesionym w tej sprawie zażaleniu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zasługuje ponadto na akceptację taka praktyka, kiedy stronie skarżącej przyznaje się pomoc prawną w postaci profesjonalnego pełnomocnika w ramach prawa pomocy, a następnie w istocie uniemożliwia się jej skorzystanie z tej pomocy (por. postanowienie NSA z dnia 19 marca 2008 r., sygn. akt II FZ 105/08).
W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a. uchylił zaskarżone postanowienie i rozpoznał wniosek na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., przywracając skarżącej termin do wniesienia zażalenia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło