II SA/Gd 825/14
WyrokWSA w Gdańsku2015-04-02
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Janina Guść, Dorota Jadwiszczok
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że odwołujący się nie posiadał statusu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, mimo że był właścicielem sąsiedniej nieruchomości?Ratio decidendi
Organ odwoławczy nieprawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że skarżący nie był stroną postępowania. Status strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę przysługuje właścicielom nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu, co obejmuje również nieruchomości, na które inwestycja może oddziaływać, nawet jeśli to oddziaływanie mieści się w granicach norm prawnych. Brak podstaw do umorzenia postępowania odwoławczego, organ powinien rozpatrzyć odwołanie merytorycznie.Stan faktyczny
Wojewoda umorzył postępowanie odwoławcze w sprawie pozwolenia na budowę, uznając, że R. S., właściciel sąsiedniej działki, nie jest stroną postępowania, ponieważ inwestycja nie oddziałuje na jego nieruchomość w sposób naruszający prawo. R. S. w skardze podniósł, że był uznany za stronę przez organ I instancji i zarzucił organowi odwoławczemu pominięcie istotnych uchybień proceduralnych oraz błędne ustalenie braku jego statusu strony.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok (spr.) Protokolant Asystent Sędziego Krzysztof Pobojewski po rozpoznaniu w Gdańsku na rozprawie w dniu 2 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi R. S. na decyzję Wojewody z dnia 14 października 2014 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę uchyla zaskarżoną decyzję.
Decyzją z 14 października 2014 r. Wojewoda po rozpatrzeniu odwołania R. S. od decyzji Starosty z 5 maja 2014 r. o pozwoleniu na budowę dla inwestycji polegającej na przebudowie zbiornika ziemnego, budowie zbiornika wód opadowych, budowie drogi z wjazdem i zjazdem, budowie zaplecza socjalno-gospodarczego z toaletą i magazynem, budowie mobilnej instalacji do oczyszczania cieczy pozabiegowej z hydraulicznego szczelinowania odwiertów poszukiwawczych gazu zwięzłego składającej się z modułu Actiflo, zbiorników buforowych, pomp i filtrów wolnostojących, wyparki, agregatu prądotwórczego ze zbiornikiem paliwa na działkach nr [...] i [...] w S., gmina Ł., umorzył postępowanie odwoławcze.
W uzasadnieniu Wojewoda wskazał, że R. S. w odwołaniu nie wykazał, aby zostały naruszone jakiekolwiek przepisy prawa materialnego uzasadniające jego legitymację procesową. W toku postępowania administracyjnego skarżący nie wskazywał także na jakiekolwiek okoliczności związane z konkretnymi przepisami prawa pozwalające stwierdzić, że na skutek przedmiotowej budowy zostanie naruszony jego interes prawny tj. np. zostanie uniemożliwiony lub ograniczony sposób zagospodarowania jego nieruchomości (dz. nr [...] - rola), lub zostanie ograniczone korzystanie z nieruchomości w sposób dotychczas wykonywany.
Wojewody uznał, że status strony powiązany został w Prawie budowlanym z obszarem oddziaływania obiektu. O obszarze oddziaływania będą decydować indywidualne cechy obiektu budowlanego, jego przeznaczenie i sposób zagospodarowania terenu, a w procesie zmierzającym do jego wyznaczenia nie chodzi o wykazanie negatywnego wpływu inwestycji na działki znajdujące się w otoczeniu projektowanego obiektu, lecz o możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na teren otaczający działkę inwestora w związku z zamierzeniem budowlanym. W konsekwencji za przekonujący uznał Wojewoda pogląd, zgodnie z którym obszar oddziaływania obiektu to teren, gdzie uciążliwości związane z przedsięwzięciem mieszczą się w granicach norm określonych przez przepisy prawa lub wydane na ich podstawie decyzje. Tylko ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości związane z konkretnym przepisem prawa wprowadzającym takie ograniczenia dają prawo właścicielom, zarządcy lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości prawo do uczestniczenia w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę. W toku postępowania odwołujący się nie wskazał ograniczeń wywołanych przez inwestycję, które miałyby wpływ na sposób korzystania z jego nieruchomości, zatem nie można uznać go za stronę postępowania.
Wojewoda analizując przedmiotową inwestycję pod względem obszaru oddziaływania wynikającego z jej specyfiki oraz usytuowania względem sąsiednich nieruchomości stwierdził, że projektowane zagospodarowanie działek nr [...] i [...] w S. nie ogranicza zagospodarowania sąsiednich nieruchomości ( tj. działek nr [...]-[...] w tym należącej do odwołującego (dz. nr [..]). W przekonaniu organu odwoławczego organ I instancji nadając skarżącemu i innym właścicielom działek przyległych status stron postępowania, poza dołączeniem do akt sprawy mapy własnościowej z zaznaczeniem działek gruntu znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie, nie dokonał żadnej dodatkowej analizy, w której potwierdziłby zasadność uznania tak szerokiego kręgu uczestników postępowania. Sposób ustalenia stron postępowania administracyjnego przez organ I instancji budzi wątpliwości organu odwoławczego, w którego opinii wskazanie przez Starostę wszystkich działek sąsiednich jako obszaru oddziaływania inwestycji dokonane zostało w sposób nieuprawniony.
Ponadto z analizy decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wynika, w przekonaniu Wojewody, że przedmiotowa inwestycja nie będzie miała negatywnego wpływu na tereny przyległe i nie wprowadza ograniczeń w sposobie ich wykorzystania. Ze znajdującego się w aktach sprawy raportu ochrony środowiska wynika również, że zainstalowana na terenie inwestycji mobilna instalacja oczyszczania wód technologicznych nie będzie źródłem emisji hałasu o natężeniu przekraczającym dopuszczalne normy w środowisku, w porze dziennej jak i nocnej. Również oczyszczane wody pozabiegowe nie będą stanowiły źródła emitującego zapachy, które będą miały wpływ na pogorszenie się warunków areo-sanitarnych na działkach sąsiednich. Zespół mobilnej oczyszczalni zlokalizowany są w odległości ponad 70 m od granicy działki należącej do strony odwołującej. Fakt uznania przez organ I instancji odwołującego za stronę postępowania, nie jest natomiast wiążący dla organu odwoławczego. Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku sygn. akt II SA/Gd 32/14 z 19 marca 2014 r. "właściwy instancyjnie organ uzyskuje prawo do ponownego rozpatrzenia sprawy i wydania w niej rozstrzygnięcia jedynie na podstawie prawidłowo wniesionego odwołania. Prawidłowość oznacza niewadliwość formalną podania określonego jako odwołanie oraz złożenie go w ustawowo zastrzeżonym terminie i przez uprawniony do tej czynności podmiot. Wszystkie te warunki winny stać się przedmiotem wyczerpujących ustaleń organu odwoławczego. W konsekwencji obowiązek rozpatrzenia na nowo sprawy w jej całokształcie i z uwzględnieniem wszystkich okoliczności odnosi się również do badania statusu strony w postępowaniu odwoławczym. Od rezultatu tego badania zależy bowiem rodzaj rozstrzygnięcia podjętego w postępowaniu odwoławczym. Jeżeli organ odwoławczy uzna, że odwołujący się jest stroną postępowania, może podjąć merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie, w oparciu o art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. (utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji) lub art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. (uchylenie decyzji organu pierwszej instancji w całości lub w części i orzeczenie w tym zakresie co do istoty sprawy ewentualnie umorzenie postępowania pierwszej instancji w odpowiednim zakresie). Wyjątkowo, wskutek uznania odwołującego się za stronę postępowania i jednoczesnego wykazania naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisów postępowania oraz konieczności wyjaśnienia sprawy w zakresie mającym istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie, organ odwoławczy może - na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. - uchylić zaskarżoną decyzją i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Podkreślić jednak należy, że tego typu rozstrzygnięcie o charakterze kasacyjnym jest prawnie dopuszczalne wyłącznie przy założeniu, że organ odwoławczy w sposób niebudzący wątpliwości uzna odwołującego się za stronę postępowania. Dopiero bowiem wówczas organ odwoławczy nabywa kompetencję do rozpatrzenia sprawy, wskutek wniesionego odwołania. W sytuacji natomiast, gdy organ odwoławczy dokona ustalenia, że odwołujący się nie jest stroną postępowania, obowiązany jest umorzyć postępowanie odwoławcze na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. Nie dochodzi wówczas do rozpatrzenia sprawy w drugiej instancji z tego względu, że brak jest. Odwołania uprawnionego podmiotu. Organ odwoławczy nie nabywa bowiem kompetencji do ponownego rozpoznania sprawy, albowiem nie działa z urzędu".
Wojewoda dokonując w przedmiotowym postępowaniu odwoławczym badania statusu strony ustalił, że działka skarżącego, jak i również pozostałych osób wskazanych jako strony postępowania przez organ I instancji, nie leżą w obszarze oddziaływania projektowanego obiektu, co skutkuje umorzeniem postępowania odwoławczego.
Zauważył Wojewoda, że przedmiotowa inwestycja dotyczy przedsięwzięcia polegającego na oczyszczaniu wody pozabiegowej powstałej w wyniku prowadzenia działań poszukiwawczych gazu zwięzłego, przy czym gaz łupkowy to także gaz zwięzły tylko w innego rodzaju górotworze, a technologia jego pozyskiwania co do zasady jest tożsama. Wskazywany przez odwołującego się fakt nowatorskiej technologii pozyskiwania gazu zwięzłego i brak możliwości odniesienia się do tej technologii nie ma znaczenia dla przedmiotowej sprawy, gdyż przedmiotem zamierzenia inwestycyjnego jest oczyszczenie wód pozabiegowych w mobilnej instalacji oczyszczającej, a w tej technologii oczyszczania i uzdatniania wody nie ma nic na tyle istotnego, aby miało wpływ na wynik rozstrzygnięcia w niniejszym postępowaniu o pozwolenie na budowę. Okoliczność ta nie może stanowić także podstawy do wywodzenia interesu prawnego uzasadniającego udział w przedmiotowym postępowaniu jako strona.
Skargę na powyższą decyzję wniósł R. S. domagając się jej uchylenia w całości jako niezgodnej z prawem. Podkreślił, że jest właścicielem działki bezpośrednio sąsiadującej z terenem inwestycji i został przez organ prowadzący postępowanie w pierwszej instancji uznany za stronę postępowania. W ramach postępowania pierwszoinstancyjnego udostępniono mu całość akt sprawy, w tym zapoznał się z technologią prac inwestora i danymi osobowymi stron. Zarzucił skarżący, ze Wojewoda zbagatelizował fakt podany w odwołaniu, że Starosta przyjął inną treść decyzji środowiskowej Wójta Gminy – bezpośrednio przed wydaniem pozwolenia na budowę. W ocenie skarżącego nie może być tak, że strony postępowania zapoznają się z decyzją środowiskową o innej treści niż ta, która jest podstawą do udzielenia pozwolenia na budowę. Umknęło także organowi odwoławczemu, że Staroście tak spieszyło się z wydaniem pozwolenia na budowę, że skrócił czas na zapoznanie się z aktami sprawy do 5 dni i dodatkowo nadał jej rygor wykonalności mimo, że strony mogły wnieść odwołanie. Po wniesieniu odwołania klauzula została anulowana. Wojewoda skupił się na badaniu statusu strony celowo pomijając możliwość merytorycznego rozpoznania sprawy, w której prowadzeniu miało miejsce wiele uchybień przepisom prawa. Podkreślił skarżący, że inwestycja jest już zrealizowana i prowadzona jest działalność przez inwestora.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej odrzucenie jako wniesionej z uchybieniem terminu. Z ostrożności procesowej wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentacje zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia.
W piśmie z 27 marca 2015 r. skarżący wskazał, że 2 lutego 2001 r. zwrócił się do Sądu o wstrzymanie wykonania decyzji dotyczącej pozwolenia na budowę kolektora tłocznego, jednak Sąd odmówił wstrzymania, a wyrokiem z 14 maja 2003 r. uchylił zaskarżone decyzje. Bezprawna inwestycja została jednak zrealizowana, a skarżący nie otrzymał rekompensat za poniesione straty.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje;
Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz.1647, ze zm). Sąd rozpoznający skargę na akt administracyjny (tu decyzja) dokonuje jego oceny mając na uwadze wyłącznie stan prawny obowiązujący w dniu podjęcia aktu (wydania decyzji), jak i stan sprawy istniejący na ten dzień, a wynikający z akt administracyjnych (art. 133 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270, ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a. Stosownie zaś do przepisu art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, albo też przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a – c P.p.s.a.). Uwzględnienie skargi następuje również w przypadku stwierdzenia, że zaskarżony akt (wydana decyzja) jest dotknięty jedną z wad wymienionych w art. 156 k.p.a. lub w innych ustawach (art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a.).
Dokonując zatem oceny kwestionowanej decyzji należy w pierwszej kolejności odnieść się do zawartego w odpowiedzi na skargę wniosku o jej odrzucenie w związku z wniesieniem skargi po terminie. W przedmiotowej sprawie decyzja organu II instancji została skarżącemu doręczona w dniu 4 listopada 2014 r., natomiast skarga została nada w dniu 3 grudnia 2014 r., zatem przed upływem 30 dniowego terminu do wniesienia skargi. Stanowisko organu, że odebranie przesyłki po terminie wyznaczonym przez pocztę nie stanowi o skutecznym jej doręczeniu adresatowi, w przekonaniu Sądu, nie zasługuje na uwzględnienie. Doręczenie zastępcze stanowi bowiem jedynie domniemanie doręczenia przesyłki w określonym terminie w przypadku jej nieodebrania i upada wobec ustalenia faktycznej daty doręczenia.
Przechodząc do oceny decyzji Wojewody z 13 października 2014 r. co do jej zgodności z prawem, tj. w granicach określonych przepisami powołanych wyżej ustaw, Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Zaskarżona decyzja została podjęta na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. który przewiduje możliwość wydania przez organ odwoławczy decyzji umarzającej postępowanie odwoławcze. Przepis ten nie stanowi samodzielnej podstawy umorzenia postępowania (odwoławczego), przesłanek bezprzedmiotowości tego postępowania upatrywać należy na gruncie art. 105 k.p.a. i stanowią je: cofnięcie odwołania (art. 137 k.p.a.) oraz ustalenie w toku postępowania odwoławczego, że skarżący nie jest stroną (art. 127 § 1 k.p.a.).
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy uznał, że skarżący nie jest stroną przedmiotowego postępowania prowadzonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm.) zwanej dalej także Prawem budowlanym. W przekonaniu Sądu, stanowisko organu odwoławczego jest nieprawidłowe, wobec czego zaskarżona decyzja została wydana w warunkach naruszenia przepisów postępowania: art. 138 § 1 pkt 3, art. 105 i art. 127 § 1 k.p.a. w sposób, który miał istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem przyznanie skarżącemu statusu strony i rozpatrzenie odwołania musiałoby doprowadzić do wydania jednej z decyzji wymienionych w art. 138 § 1 pkt. 1, 2 lub § 2 k.p.a. Zarzuty skargi odnoszące się do naruszenia art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego należy więc uznać za trafne.
Przede wszystkim należy wskazać, że stronami postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę są wyłącznie podmioty wymienione w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, który to przepis stanowi lex specialis w stosunku do art. 28 k.p.a.
Stosownie do przepisu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stronami postępowania w sprawie pozwolenia na budowę są jedynie inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Stąd też organ administracji architektoniczno – budowlanej, ustalając zakres podmiotowy postępowania, ogranicza się do inwestora oraz właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców, których nieruchomości znajdują się w obszarze oddziaływania obiektu. Zgodnie zaś z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu.
Niesporne jest, że R. S. jest właścicielem graniczącej z terenem inwestycji działki nr [...] w S. Z akt sprawy wynika, że organ I instancji uznał skarżącego za stronę prowadzonego postępowania dotyczącego pozwolenia na budowę i umożliwiał skarżącemu czynny udział we wszelkich czynnościach postępowania oraz zapoznawanie się z aktami sprawy.
Odmawiając skarżącemu przymiotu strony postępowania organ odwoławczy stwierdził, że realizacja inwestycji na działkach [...] i [...] w żaden sposób nie oddziaływuje na zagospodarowanie działki nr [...] należącej do skarżącego. W konsekwencji za wadliwe uznał Wojewoda uznanie skarżącego za stronę w postepowaniu pierwszoinstancyjnym.
Argumentacja ta, w ocenie Sądu, nie przemawia za trafnością stanowiska organu odwoławczego.
W szczególności nie można zgodzić się z twierdzeniem organu dotyczącego braku oddziaływania inwestycji na nieruchomość skarżącego. Już bowiem z charakterystyki przedsięwzięcia znajdującej się w aktach organu I instancji wynika, że w fazie eksploatacji występować będzie emisja zanieczyszczeń pyłowo-gazowych, inwestycja oraz wzmożony ruch kołowy będą stanowić źródło hałasu. Bez znaczenia dla oceny przymiotu strony pozostaje okoliczność ewentualnego spełnienia przez projektowaną inwestycję wszelkich wymogów szczególnych wymaganych przepisami prawa, w tym art. 143 ustawy Prawo ochrony środowiska, który obwarowuje rygorami technologie stosowane w nowo uruchamianych lub zmienianych w sposób istotny instalacjach i urządzeniach. Okoliczność ta przemawiać może jedynie za tym, że projektowana inwestycja pozostanie zgodna z przepisami, ale nie uzasadnia przyjęcia, że nieruchomość skarżącego nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji.
W tym miejscu wyjaśnić należy, że obszar oddziaływania obiektu budowlanego to także teren, gdzie uciążliwości związane z przedsięwzięciem mieszczą się w granicach norm określonych przez przepisy prawa. Przymiot strony w prawie budowlanym nie jest zależny od tego, czy oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie przekracza ustalone w tym względzie normy, lecz z samego faktu oddziaływania na przestrzeń objętą prawem do nieruchomości sąsiednich. Obszar oddziaływania obiektu nie może być zatem utożsamiany tylko i wyłącznie z brakiem zachowania przez inwestora wymogów określonych przepisami techniczno-budowlanymi czy z zakresu ochrony środowiska. Obiekt budowlany może bowiem wprowadzać określone ograniczenie w zagospodarowaniu terenu, co nie oznacza, że jego realizacja jest niezgodna z przepisami techniczno-budowlanymi i co za tym idzie, że nie można będzie uzyskać na jego realizację pozwolenia na budowę (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 czerwca 2013 r., sygn. akt II OSK 332/2012, LexPolonica nr 7515079, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Oceniając zatem występowanie po stronie odwołującej się interesu prawnego, należało ustalić, czy planowane przedsięwzięcie będzie oddziaływać na teren nieruchomości skarżącego, niezależnie od tego czy oddziaływanie to jest sprzeczne, czy też nie jest sprzeczne z prawem. Za stronę w postępowaniu o pozwolenie na budowę można bowiem uznać właścicieli sąsiadujących nieruchomości bez względu na to, czy powstający po sąsiedzku obiekt jest budowany zgodnie z przepisami technicznymi, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czy z naruszeniem tych przepisów (vide wyrok NSA z dnia 4 lutego 2009 r., sygn. akt II OSK 90/08 dostępny na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Skoro nieruchomość skarżącego była przedmiotem badania oddziaływania planowanej inwestycji, to nie sposób przyjąć, że działka nr [...] nie pozostaje w jej obszarze oddziaływania. Nieruchomość ta pozostaje bowiem w obszarze oddziaływania inwestycji, z tym zastrzeżeniem, że to oddziaływanie mieści się w granicach norm dopuszczonych przez prawo.
W niniejszej sprawie, choć skarżący jako uzasadnienie żądania uznania go za stronę przedmiotowego postępowania (dopuszczenia do udziału w charakterze strony postępowania), mocno akcentował, że swój interes prawny wywodzi z posiadanego tytułu prawnego obejmującego prawo własności działki o której mowa, to nie można zapominać, że w odwołaniu powoływał również zarzut niezgodności treści decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, jaką otrzymał, z treścią wydanego pozwolenia na budowę. W orzecznictwie podkreśla się, że przy ocenie, czy dana osoba jest stroną postępowania nie ma znaczenia, czy został naruszony interes prawny tej osoby, a jedynie, czy interes taki osobie przysługuje (vide wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2013 r., sygn. akt II OSK 1721/12 dostępny na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Konstrukcja prawna prawa jednostki oparta na interesie prawnym różni się w sposób zasadniczy od konstrukcji prawnej prawa jednostki opartej na naruszeniu interesu prawnego. Jednostka, która ma interes prawny ma prawo domagać się czynności organu administracji publicznej. Prawa tego nie można ograniczyć, kwestionując interes prawny przez wyprowadzenie, że nie został on naruszony (vide wyrok NSA z dnia 5 września 2014 r., sygn. akt II OSK 189/13 dostępny na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Stanowisko, że dla posiadania interesu prawnego koniecznym jest, by oddziaływanie planowanego obiektu na jego nieruchomość było sprzeczne z przepisami prawa, stanowi w istocie wprowadzenie nie tylko wymogu istnienia interesu prawnego, lecz wymogu jego naruszenia. Przepis zaś art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, nie wymaga naruszenia interesu prawnego właściciela nieruchomości, aby ten miał przymiot strony w postępowaniu. Przy ocenie, czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia, czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie czy interes taki podmiotowi przysługiwał (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 października 2007 r., II OSK 1321/06, Lex nr 347949). Kategoria interesu prawnego w postępowaniu o pozwolenie na budowę zawiera element potencjalności. Stroną tego postępowania powinny być zatem nie tylko osoby, których interes prawny zostaje naruszony określonym rozwiązaniem projektowym, ale też takie, na których nieruchomości obiekt projektowany może oddziaływać - nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełniono wszystkie wymagania wynikające z przepisów Prawa budowlanego i przepisów odrębnych (vide wyrok WSA w Białymstoku z dnia 23 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Bk 546/12 dostępny na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Dokonanie przez organ odwoławczy oceny wpływu inwestycji na nieruchomość sąsiednią w kontekście immisji inwestycji, było również nieuprawnione, jeżeli zważy się, że do badania merytorycznego w tym zakresie powinno dojść nie na etapie badania przymiotu strony, a w trakcie postępowania, w którym przymiot tej stronie przysługuje. To czy planowana inwestycja wpłynie na sąsiednią nieruchomość jest przedmiotem postępowania administracyjnego, w którym podlega wyjaśnieniu i rozstrzygnięciu ta kwestia. Nie można więc z góry zakładać, że właściciel sąsiedniej nieruchomości nie jest stroną, albowiem planowane roboty budowlane nie naruszają przepisów odrębnych. Skarżący zaś jedynie biorąc udział w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę ma możliwość zgłaszania zastrzeżeń, wątpliwości, czy też uwag co do prawidłowości wymogów zawartych w wydanym pozwoleniu na budowę Jako niedopuszczalne uznać należy procedowanie polegające na tym, że organ administracji weryfikuje legitymację procesową strony w oparciu o dowody zebrane w sprawie oraz analizę stanu prawnego, a odwołujący nie mają zapewnionego właściwego dostępu do dokumentacji dowodowej i tym samym nie mają możliwości wypowiedzenia się co do okoliczności istotnych dla ustalenia ich interesu prawnego w sprawie (por. wyrok NSA z dnia 25 luty 2014 r., II OSK 2271/12 dostępne na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ocenie Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy – co należy zaznaczyć – skarżący ma prawo wypowiedzenia się co do planowanej inwestycji i sposobu jej realizacji, a więc wnieść również swoje zastrzeżenia bądź uwagi. Może tego jednakże dokonać, co oczywiste, tylko jako strona postępowania administracyjnego. Nawet, jeśli realizacja inwestycji potwierdza spełnienie norm technicznych i środowiskowych, a zarazem i respektowanie normy prawnej wyrażonej w art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego, to nie daje to żadnych podstaw do wyprowadzenia wniosku i uznania, że skarżący nie może być stroną przedmiotowego postępowania. Tym samym brak było podstaw do wydania decyzji umarzającej postępowanie odwoławcze. Organ winien rozpatrzyć odwołanie na zasadach określonych w art. 127 § 1 w związku z art. 138 k.p.a. Ponownie rozpatrując sprawę organ uwzględni powyższe uwagi i rozważania Sądu.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, c P.p.s.a, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło