I SA/Bd 1257/14

WyrokWSA w Bydgoszczy2015-03-18

Skład orzekający: Urszula Wiśniewska, Ewa Kruppik – Świetlicka, Leszek Kleczkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy faktury dokumentujące transakcje, które nie zostały faktycznie dokonane przez wystawcę, mogą stanowić podstawę do obniżenia podatku naliczonego?
Ratio decidendi
Faktury dokumentujące transakcje, które nie zostały faktycznie dokonane przez wystawcę, nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku naliczonego. Prawo do odliczenia podatku VAT przysługuje wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną czynność przez wystawcę, podlegającą opodatkowaniu. Jeśli podmiot nie nabył towaru, nie można uznać sprzedaży wynikającej z wystawionych faktur za rzeczywistą, ponieważ nie jest ona związana z przepływem towaru.
Stan faktyczny
Spółka "T." sp. z o.o. j. v. odliczyła podatek naliczony w wysokości 22 822 zł na podstawie 9 faktur wystawionych przez Spółkę z o.o. "K." za zakup elementów palet drewnianych w styczniu 2008 r. Organy podatkowe zakwestionowały te faktury, uznając, że dostawy nie zostały dokonane, a Spółka "K." pozorowała działalność gospodarczą i wystawiała fikcyjne faktury. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że transakcje miały miejsce i że dołożyła należytej staranności. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę po uchyleniu poprzedniego wyroku przez NSA.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Urszula Wiśniewska Sędziowie: sędzia WSA Ewa Kruppik – Świetlicka (spr.) sędzia WSA Leszek Kleczkowski Protokolant: starszy sekretarz sądowy Marcin Frydrych po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 18 marca 2015 r. sprawy ze skargi "T." sp. z o.o. j. v. w G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za styczeń 2008 r. oddala skargę Dyrektor Izby Skarbowej w B., decyzją z dnia [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w B. z dnia [...] określającą "T." Sp. z o.o. joint venture w G. (Skarżąca/spółka) wysokość nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za styczeń 2008r. w kwocie 20. 314 zł. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ podał, że w wyniku przeprowadzonego postępowania kontrolnego ustalono, że Spółka w rejestrze zakupów za styczeń 2008 roku, ujęła 9 faktur wystawionych przez Spółkę z o.o. wysokość. z siedzibą w W., które dokumentowały zakup elementów palet drewnianych. Spółka w oparciu o ww. faktury, w deklaracji VAT - 7 za styczeń 2008 roku odliczyła wynikający z nich podatek naliczony w wysokości 22.822 zł. W ocenie organu podatkowego I instancji dostawy te nie zostały dokonane, a faktury wystawione przez ww. firmę nie dokumentowały rzeczywistej dostawy towarów. W związku z powyższym organ stwierdził, że zakwestionowane faktury nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku należnego, zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a ustawy o z dnia 11 marca 2004r o podatku od towarów i usług (Dz. U. nr 54 poz.535 ze zm. dalej ustawa o VAT). W odwołaniu od tej decyzji Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności : • art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT poprzez jego bezpodstawne zastosowanie w sprawie, • art. 86 ust. 1 ustawy o VAT przez brak jego zastosowania. Zdaniem skarżącej, organy przy wydaniu zaskarżonej decyzji naruszyły również zasady postępowania, zawarte w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (t. j. Dz. U. z 2012r. poz. 749; dalej O.p.) tj. art. 122 art. i 187 § 1 poprzez pominięcie ich w sprawie. Dyrektor Izby Skarbowej, rozpoznając sprawę wskazał, że z analizy regulacji art. 86 ust. 2 pkt 1 lit.a) oraz doprecyzowującego art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT wynika, że podatnik może korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług, przewidzianego w tej ustawie z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług, dokonanych przez innego podatnika, wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną czynność przez wystawcę faktury, podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. W przypadku, gdy podmiot nie nabył towaru i tym samym nie posiadał go, nie można uznać sprzedaży wynikającej z wystawionych faktur za rzeczywistą, bowiem nie jest ona związana z przepływem towaru, a więc rzeczywistym dokonaniem transakcji przez podmioty wskazane na fakturze jako podatnicy VAT. W konsekwencji zdaniem organu, nie ma podstaw do uznania transakcji za spełniającą warunki do przyznania nabywcy prawa do odliczenia podatku naliczonego. W ocenie organu sposób prowadzenia działalności przez D.K. (Prezesa spółki K.) naruszał przepisy prawa handlowego jak i podatkowego. Organ podał, że z protokołów przesłuchań, przeprowadzonych przez Prokuraturę Okręgową VI Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - Delegatura w B. Wydział Postępowań Karnych - wynika, że ww. nie prowadził faktycznie działalności, lecz działał w celu uzyskania korzyści majątkowych wystawiając fikcyjne faktury VAT. Zdaniem organu analiza samych zeznań złożonych przez D. K. (w dniach 17 oraz 18 lutego 2011r.) oraz A. N. (w dniu 17 lutego 2011r.) wskazuje, że Spółka K. kierowana przez D. K. jako Prezesa została utworzona dla pozorowania działalności i w jej ramach nie były przeprowadzane rzeczywiste transakcje. Jak podkreślił organ, wbrew stanowisku zawartemu w odwołaniu, wystawianie "pustych faktur" nie dotyczyło wyłącznie sprzedaży złomu. Organ podkreślił, że D. K. nie przedłożył dokumentacji, potwierdzającej zakup towarów oraz dowodów świadczących o faktycznym prowadzeniu działalności gospodarczej. Nie miał wiedzy ani w zakresie swoich dostawców ani odbiorców, a okoliczności przedstawiane, jako związane z dokonywaniem dostaw do skarżącej były niespójne i wielokrotnie zmieniane. Organ zwrócił uwagę, że ww. jako Prezes spółki nie rozliczył prawidłowo oraz nie wpłacił podatku od towarów i usług, a jedynie dopasowywał wielkości w deklaracjach VAT -7. Zdaniem organu odwoławczego, zgromadzony materiał jednoznacznie wskazuje, iż Spółka K., działając jako podatnik VAT nie dysponowała towarem, więc nie mogła sprzedać go stronie skarżącej. Tym samym, Skarżąca nie może skorzystać z uprawnienia wynikającego z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT i odliczyć podatku naliczonego, wynikającego z faktur wystawionych przez ww. spółkę, bowiem nie dokonała z nią transakcji zakupu drewna. Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania podatkowego, w tym, art. 122 oraz art. 187 O.p. organ uznał, że materiał dowodowy został przeanalizowany przez organ podatkowy pierwszej instancji prawidłowo, a dokonane ustalenia są spójne i logiczne. Według opinii organu, bez znaczenia dla sprawy pozostają przesłuchania świadków A. D., I. J., S. R. oraz Z.P., ponieważ wskazywali oni na znajomość z D. K., a nie na fakt dokonywania rzeczywistych transakcji Spółki K. ze Skarżącą. Jednocześnie organ uznał za nieuzasadnione twierdzenie, że Spółka nie wiedziała ani, że nie mogła dowiedzieć się o nielegalnych działaniach jej kontrahenta, pomimo dochowania należytej staranności. Zdaniem organu w analizowanej sprawie specyfika branży wymagała dochowania szczególnej staranności w zakresie doboru dostawcy, a spółka dokonując zakupu drewna miała świadomość, lub przynajmniej powinna mieć, iż towar pochodzi z niewiadomego źródła. Według organu tezę tę potwierdził pełnomocnik spółki w uzasadnieniu odwołania, wskazując, że w badanym okresie panował deficyt drewna i trudno było pozyskać ten surowiec od firm, z którymi spółka wcześniej współpracowała. W ocenie organu elementy współpracy z ww. spółką, takie jak pośrednictwo w handlu drewnem, brak jakiejkolwiek formy reklamy działalności ww. kontrahenta (internet, szyldy), brak pisemnej umowy , regulującej zasady kooperowania z kontrahentem, brak regulacji dotyczącej zabezpieczenia zobowiązań bądź naliczania odsetek za nieterminową spłatę, powinny wzbudzać u skarżącej wątpliwości, co do wiarygodności kontrahenta. Organ wskazał, że z akt sprawy wynika także, iż strona nie próbowała zweryfikować wiarygodność spółki K. - poprzez przykładowo sprawdzenie adresu prowadzenia działalności gospodarczej. W opinii organu zasadnym jest stwierdzenie, że działając w szczególnie ryzykownej branży spółka nie dochowała należytej staranności, przy weryfikowaniu podmiotów mających dokonywać dostaw towarów na jej rzecz. Decydując się na odliczenie podatku zawartego w zakwestionowanych fakturach powinna i bez trudu mogła się dowiedzieć o ich fikcyjnym charakterze. Organ odwoławczy , odpowiadając na zarzut niezbadania przez kontrolujących magazynu Spółki, wskazał, że organ I instancji nie zakwestionował zakupu elementów drewnianych w ogóle, lecz wykazał, iż towar nie pochodził od wystawcy faktur. Tym samym okoliczność "znajdowania się drewna na stanie magazynowym" (także w końcowym remanencie) nie ma wpływu na dokonane ustalenia i wydane przez organ I instancji rozstrzygnięcie. W skardze skarżąca wniosła o uchylenie decyzji obu instancji zarzucając podobnie jak w odwołaniu - naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT przez jego bezpodstawne zastosowanie oraz art. 86 ust. 1 ustawy o VAT poprzez brak jego zastosowania, a także naruszenie przepisów postępowania, art. 122 i art. 187 § 1 O.p. poprzez pominięcie ich w sprawie. Zdaniem spółki całokształt okoliczności sprawy jednoznacznie potwierdza, że VAT wykazany na fakturach, w związku z zakupem od Spółki K. drewna stanowi podatek naliczony do odliczenia przez Skarżącą. Jako kluczowy argument potwierdzający zakup drewna od Spółki K. , Skarżąca przedstawiła zeznania świadków, przesłuchanych w toku prowadzonego postępowania kontrolnego. Jednocześnie zarzuciła organowi, że zamiast skupić się na ocenie dowodów i zeznań świadków na okoliczność zakupu drewna, zajął się Prezesem Spółki K., D.K. i wykazywaniem jego oszustw związanych z innymi transakcjami niż skarżąca. Skarżąca powołała się na zeznania D. K. z 14 listopada 2011r., którymi potwierdził dokonanie sprzedaży elementów drewnianych skarżącej, opisując szczegółowo transakcje. Zarzuciła, że organy podatkowe nie odniosły się do tych zeznań i skoncentrowały tylko na wykazaniu nieuczciwych transakcji firmy K. związanych z handlem złomem. Za nieistotną kwestię skarżąca uznała sposób nabycia drewna przez Spółkę K.. W ocenie skarżącej organy podatkowe manipulowały zeznaniami świadka, D.K., uznając je wybiórczo za wiarygodne, aby w ten sposób potwierdzić swoją wersji wydarzeń. Strona zarzuciła ponadto organowi odwoławczemu, iż bezpodstawnie nie uznał za wiarygodne zeznania Prezesa Spółki, A. G., który wskazał na wiele szczegółów, dotyczących dostaw drewna przez Spółkę "K." i udowodnił, że transakcje miały miejsce. W ocenie skarżącej dokonywanie transakcji zakupu drewna od ww. spółki potwierdził również S. R., który jako osoba bezpośrednio nadzorująca rozładunek towarów zakupionych od tej spółki posiadał wiedzę o przebiegu transakcji zakupu drewna. Ponadto wskazał, podobnie jak D. K., kierowców z Litwy, jako osoby przywożące drewno. Zdaniem strony zakup drewna potwierdzają także zeznania Z. P., który jak oświadczył interweniował, na prośbę D. K., aby A. G. dokonał zapłaty za towar zakupiony od spółki K.. Kolejnymi świadkami, którzy potwierdzili fakt zakupu drewna od Spółki K. są A.D. oraz I. J.. Skarżąca zarzuciła organowi dokonanie niewłaściwej interpretacji stanu faktycznego oraz fakt, że uzależnia wiarygodność świadków od posiadania szczegółowej wiedzy o transakcjach. Zdaniem skarżącej, nie ma znaczenia, że D. K. działał sprzecznie z prawem i nie nabywał drewna, albowiem istotnym jest, że drewno zostało zakupione od niego przez skarżącą. Spółka zarzuciła również, że kontrolujący nie zbadali magazynu pod kątem zakupu drewna, a z dokumentacji jednoznacznie wynika dokonanie zakupu tego towaru. Spółka stwierdziła, że dołożyła odpowiedniej staranności w doborze dostawcy. W przekonaniu skarżącej sprawdzanie pochodzenia nabywanego towaru jest niemożliwe do ustalenia, ze względu na tajemnicę handlową i zdrowy rozsądek. Skarżąca wskazała, że D.K.złożył korekty zeznań podatkowych za okresy, w których dokonywał ze Spółką transakcji, co również potwierdza dokonanie transakcji. Skarżąca podkreśliła, że gdyby uznać, że nie nabyła drewna od Spółki K. to oznaczałoby, że płaciła dwukrotnie za zakupiony towar tzn. raz Spółce K., a drugi płacąc za towar z niewiadomego źródła. Na potwierdzenie swojego stanowiska skarżąca powołała orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 czerwca 2012r. sygn. akt I FSK 1200/11 oraz orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 21 czerwca 2012r. Zdaniem strony organy naruszyły zasady postępowania tj. art. 122 oraz art. 187 § 1 O.p. wskazując, że działanie organów podatkowych nie doprowadziło do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a w szczególności kwestii przepływów finansowych skarżącej w badanym okresie. Organy nie odniosły się bowiem do argumentacji dotyczącej "ruchów na magazynie", co dla sprawy jest istotne. W ocenie spółki organ odwoławczy dokonał, w sytuacji występujących wątpliwości, wykładni stanu faktycznego sprawy na niekorzyść skarżącej spółki, co odbiega od zasady demokratycznego państwa prawa. W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentacje zawartą w zaskarżonej decyzji. Wraz z pismem z dnia 28 lutego 2013r. skarżąca złożyła do akt sprawy opinię biegłego rewidenta, H.S., sporządzoną dla skarżącej w dniu 28 lutego 2013r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 03 lipca 2013 r. sygn. akt. I SA/Bd 281/13 uchylił decyzję organu odwoławczego w całości. Zdaniem Sądu zgromadzony materiał dowodowy nie dawał organom podstaw do formułowania ustaleń i wniosków zawartych w zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu nie do końca jasno z zaskarżonej decyzji wynika, czy organy kwestionowały, że sporny towar (skoro prezentowały pogląd, że skarżąca posiadała taki towar) został dostarczony w warunkach i terminach wskazanych przez skarżącą, lecz dokumentujące te dostawy faktury nie odzwierciedlały rzetelnie sprzedawcy, czy też pochodzenie spornych faktur było niezależne i nieskorelowane z dostawami. Sąd za nieprzekonywującą uznał również argumentację organów, wskazującą na nierzetelność transakcji, jak również posiadanie wiedzy przez skarżącego, że uczestniczy w przestępstwie. Według Sądu organ nie wykazał, dlaczego handel drewnem uznał za branżę obarczoną szczególnym ryzykiem (za taką branżę niewątpliwie można uznać handel złomem), w sytuacji, gdy zdaniem Sądu w 2008r była to branża taka, jak wiele innych, bez wyjątkowej specyfiki. W ocenie Sądu organ nie uzasadnił dostatecznie twierdzenia, że skarżąca miała przesłanki, by wiedzieć, że uczestniczy w nielegalnym obrocie a sprzedawca towaru, że nie mógł dokonywać rzeczywistej sprzedaży. Szczególnie, że organ nie podważa, że skarżąca sporny towar nabyła i miała w magazynie. Wskutek skargi kasacyjnej wniesionej przez Dyrektora Izby Skarbowej - Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wyrokiem z dnia 07 października 2014r. sygn. akt I FSK 1492/13 uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Uzasadniając rozstrzygnięcie NSA stwierdził, że powody, dla których Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję nie zostały przedstawione w sposób pełny i zrozumiały. Przede wszystkim nie można z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wywieść, jakie przepisy zostały przez organ naruszone. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji naruszył nadto art. 141 § 4 P.p.s.a. w części wskazującej na obowiązek zawarcia w wyroku uwzględniającym skargę - wskazań co do dalszego postępowania. Nie wiadomo, w jakim kierunku organy powinny podjąć ewentualne czynności dowodowe (jakie okoliczności wymagają dalszych ustaleń), czy jakie dowody powinny być przeprowadzone. Ponadto zdaniem NSA, wątpliwości Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, co do niejasności, czy sporny towar został dostarczony w warunkach i terminach wskazanych przez spółkę (a tylko faktury nie odzwierciedlały rzetelnie sprzedawcy), czy też pochodzenie spornych faktur było niezależne i nieskorelowane z dostawami nie mają żadnego wpływu na wynik sprawy ( Tu NSA podkreślił, że nie ma znaczenia jak i kiedy towar dostarczono, jeśli nie pochodzi on od wystawcy faktury). Konkludując NSA stwierdził, że ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien zbadać, czy zgromadzone w toku postępowania w sprawie dowody i poczynione ustalenia uprawniały organ do wywiedzenia o konieczności zastosowania art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a u.p.t.u. Sąd powinien przy tym uwzględnić nie tylko każdy z dowodów z osobna, ale także wnioski płynące z ich wzajemnego powiązania. Podejmowane przez organ czynności w zakresie gromadzenia dowodów, jak i ich ocena, powinny być poddane kontroli pod kątem ich zgodności z prawem, tj. z konkretnymi, powołanymi przez Sąd i zanalizowanymi przepisami prawa, nadto Sąd powinien rozważyć, czy ewentualne niejasności bądź uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak tego wymaga art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Dopiero po tak przeprowadzonej analizie dokonanych przez organy ustaleń faktycznych Sąd przystąpi do zbadania, czy prawidłowo w okolicznościach sprawy zostało zastosowane prawo materialne. Wojewódzki Sąd Administracyjny, zważył, co następuje : Rozpoczynając rozważania nad zgodnością z prawem zaskarżonej decyzji, w pierwszej kolejności należy wskazać, że niniejsza sprawa była przedmiotem wyrokowania Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyniku złożonej przez Dyrektora Izby Skarbowej - skargi kasacyjnej - wyrokiem z dnia 07 października 2014 r. w sprawie o sygn. akt I FSK 1492/13 uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy. Uzasadniając rozstrzygnięcie NSA wskazał, że przy wyrokowaniu Sąd I instancji naruszył art. 141 § 4 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W związku z powyższym, w rozpatrywanej przez Sąd orzekający sprawie zachodzi sytuacja przewidziana w art. 190 zdanie pierwsze p.p.s.a., zgodnie z którym sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA. Uchylenie wyroku przez NSA oznacza, że sprawa wraca ponownie do rozpoznania przed tut. sądem, a przedmiotem rozważań będzie skarga z dnia 24 października 2012 r. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w B. z dnia [...] o numerze [...] w przedmiocie określenia skarżącej spółce - wysokości nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za styczeń 2008 r. w kwocie 20.314 zł. Odnosząc przedstawione powyżej rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy tut. Sąd stwierdza, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem decyzja organu odwoławczego nie narusza prawa procesowego ani materialnego. Strona w skardze zarzuca organom, iż stan faktyczny ustalono z naruszeniem art. 122 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej. Skoro strona kwestionuje ustalony stan faktyczny to Sąd winien rozpocząć kontrolę decyzji od tych ustaleń, gdyż tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny może być podstawą dla prawidłowego merytorycznego rozstrzygnięcia. " Dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo, że nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany w sprawie przepis prawa materialnego". (por. wyrok NSA z 19 lutego 2008 r., II FSK 1787/06, niepubl.). Należy zaznaczyć, że stan faktyczny został ustalony w oparciu o wyniki kontroli co do rozliczania się skarżącej z budżetem w zakresie podatku VAT za rok 2008. Przedmiotem niniejszego sporu jest prawidłowość ustaleń organu za styczeń 2008 r. W wyniku postępowania zebrano bardzo obszerny materiał dowodowy liczący ponad 1070 kart – tj. 4 tomy. Skarżąca brała udział w postępowaniu na każdym etapie a organ zgodnie z przepisami wyznaczał stronie terminy na zapoznanie się z aktami i co więcej, w sytuacji gdy prezes spółki nie stawiał się na wezwania, tłumacząc niemożność stawiennictwa złym stanem zdrowia, organ zgodnie z życzeniem skarżącej przesłał pytania w formie pisemnej, na które strona miała udzielić odpowiedzi. Gdy organ uznał, że nie udzielono odpowiedzi na ważne pytania ponowił wezwanie do sprecyzowania odpowiedzi. Kontrolujący ustalili, że skarżąca spółka za styczeń 2008 roku, ujęła 9 faktur wystawionych przez Spółkę z o.o. "K." z siedzibą w W., a następnie w deklaracji VAT - 7 za ww. miesiąc odliczyła wynikający z nich podatek naliczony w wysokości 22.822 zł. Faktury dotyczyły sprzedaży na rzecz skarżącej elementów palet. W ocenie organów podatkowych obu instancji dostawy te nie zostały dokonane, a faktury wystawione przez ww. firmę nie dokumentowały rzeczywistej dostawy towarów. W związku z powyższym organ stwierdził, że zakwestionowane faktury nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku należnego, zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a ustawy o VAT. Sąd stwierdza, wbrew stanowisku skarżącej, że nie można było pominąć oceny działania kontrahenta skarżącej, którego faktury zakwestionowano. Ustalono, że Spółka z o.o. " K. " z siedzibą w W. , A., której prezesem zarządu i właścicielem był D. K. pozorowała jedynie działalność gospodarczą, a jej głównym zadaniem było wystawianie tzw. pustych faktur. Organy ustaliły, że ww. firma od stycznia do lipca 2008 roku wystawiła na rzecz skarżącej aż 49 faktur, na łączną kwotę brutto 680.844,00 zł. z tego VAT 122.774,00 zł. W ocenie organów sposób prowadzenia działalności przez prezesa tej spółki naruszał przepisy prawa zarówno handlowego jak i podatkowego. O powyższym świadczą zdaniem organów następujące fakty, a mianowicie : Spółka K. została zarejestrowana jako czynny podatnik VAT w dniu 31 sierpnia 2007 r. Uwadze organów nie uszedł fakt, że ww. firma nie złożyła deklaracji VAT – 7 za wszystkie miesiące roku 2008. Uczyniła to tylko za pięć miesięcy ww. roku i to w bardzo niskich kwotach, i tak za : styczeń 778,00 zł. , marzec – 506,00 zł., maj – 380,00 zł. , czerwiec – 248,00 zł. i wrzesień – 53,00 zł. Nie sporządzono deklaracji za luty, kwiecień, lipiec, sierpień, październik, listopad i grudzień. Podkreślenia wymaga fakt, że podatek uwidoczniony w deklaracjach nie został zapłacony dlatego wystawiono tytuły wykonawcze. W dniu zarejestrowania spółka wynajęła lokal o pow. 27 m2, znajdujący się w W. pod adresem : A.- lokal nr .. Umowę zawarto jedynie na 3 miesiące do dnia 30 listopada 2007 r. Po upływie 3 miesięcy umowy nie przedłużono. Pomimo tego, na wszystkich fakturach nadal widniał adres warszawski, mimo braku tytułu prawnego do lokalu. Spółka nie złożyła do właściwego urzędu skarbowego zgłoszenia aktualizacyjnego o zmianie adresu, ani nie wprowadziła żadnych zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym. Jak ustalono sam D. K. przyznał się do fikcyjnej działalności swej firmy, co potwierdził zeznaniem przed Prokuraturą Okręgową VI Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej oraz podczas przesłuchania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - Delegatura w B.Wydział Postępowań Karnych. Z zeznań wynikało, że ww. nie prowadził faktycznie działalności, lecz działał w celu uzyskania korzyści majątkowych wystawiając fikcyjne faktury VAT. Dodatkowo organy wskazały, że analiza samych zeznań złożonych przez D.K. (w dniach 17 oraz 18 lutego 2011r.) oraz A. N. (w dniu 17 lutego 2011r.) wskazuje, że Spółka K., kierowana przez D. K. została utworzona dla pozorowania działalności i w jej ramach nie były przeprowadzane rzeczywiste transakcje. Jak podkreślił organ, wbrew stanowisku zawartemu w odwołaniu, wystawianie "pustych faktur" nie dotyczyło wyłącznie sprzedaży złomu ale również drewna tj. elementów palet oraz tarcicy i kantówek. Organ podkreślił, że D. K. nie przedłożył żadnej dokumentacji, potwierdzającej zakup towarów oraz dowodów świadczących o faktycznym prowadzeniu działalności gospodarczej. Nie miał wiedzy ani w zakresie swoich dostawców ani odbiorców, a okoliczności przedstawiane, jako związane z dokonywaniem dostaw do firmy skarżącej były niespójne i wielokrotnie zmieniane. Późniejsze uzupełnianie dokumentacji zostało przez organy uznane za niewiarygodne. Z takim stanowiskiem również należy się zgodzić, gdyż w trakcie zadawania pytań prezesowi skarżącej spółki, ważnych dla rozstrzygnięcia np. o dowody potwierdzenia przyjęcia towaru, czy dowody przyjęcia gotówki przez kontrahenta - początkowo odpowiedzi nie było. Dopiero później sporządzono dokumentację na potrzeby postępowania, która miała potwierdzać, że takie dowody wystawiano po obu stronach transakcji. W opinii Sądu organy zasadnie odmówiły tym dowodom wiarygodności, zważywszy na czas ich okazania (po zadanych pytaniach i po wezwaniu o sprecyzowanie odpowiedzi) oraz mając na uwadze sprzeczności pomiędzy nimi. Przykładem jest tu kwestia dostarczania skarżącej dokumentu wydania towaru na zewnątrz. Skarżąca stwierdziła, że taki dokument szedł za towarem a dostawca twierdził, że je zabierał, bo na ich podstawie wystawiał faktury VAT. Kolejnym dowodem wskazującym na fikcyjność działań kontrahenta skarżącej była analiza samych zeznań złożonych przez D.K. (w dniach 17 oraz 18 lutego 2011r.) oraz A. N. (w dniu 17 lutego 2011r.) , która wskazuje, że Spółka K. została utworzona dla pozorowania działalności i w jej ramach nie były przeprowadzane rzeczywiste transakcje. Jak podkreślił organ, wbrew stanowisku zawartemu w odwołaniu wystawianie "pustych faktur" nie dotyczyło wyłącznie sprzedaży złomu ale również towaru, który miał być dostarczony do skarżącej tj. elementów palet drewnianych, kantówki oraz tarcicy. Zdaniem organu odwoławczego zgromadzony materiał jednoznacznie wskazuje, iż Spółka K., działając jako podatnik VAT, nie dysponowała towarem, więc nie mogła sprzedać go stronie skarżącej. Tym samym skarżąca nie może skorzystać z uprawnienia wynikającego z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT i odliczyć podatku naliczonego, wynikającego z faktur wystawionych przez Spółkę K., bowiem nie dokonała z nią transakcji zakupu drewna. Powyższe stwierdzenie w opinii Sądu jest w pełni uzasadnione mając na uwadze stan faktyczny, który wbrew stanowisku skarżącej został zebrany w sposób prawidłowy i wystarczający do rozstrzygnięcia. Zatem nie znajduje uzasadnienia zarzut naruszenia procedury tj. art. 122 i art. 187 Op. Podkreślenia wymaga fakt, że jak wskazano wyżej w trakcie postępowania zebrano bardzo obszerny materiał dowodowy. Według Sądu materiał ten został prawidłowo przeanalizowany przez organy podatkowe. Argumentacji organów nie można zarzucić braku logiki czy spójności. Zdaniem organu odwoławczego zgromadzony materiał jednoznacznie wskazuje, iż Spółka K., działając jako podatnik VAT nie dysponowała towarem, więc nie mogła sprzedać go stronie skarżącej. Tym samym, Skarżąca nie może skorzystać z uprawnienia wynikającego z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT i odliczyć podatku naliczonego, wynikającego z faktur wystawionych przez ww. spółkę, bowiem nie dokonała z nią transakcji zakupu drewna. Z powyższym twierdzeniem organów należy się zgodzić. Skoro kontrahent strony nie dysponował towarem to nie mógł przenieść jego własność na skarżącą. A zatem wystawione przez kontrahenta faktury dokumentowały nierzeczywiste transakcje. W tym miejscu należy wskazać, że faktura winna być poprawna zarówno pod względem formalnym jak i materialnym. To oznacza, że jeżeli w takim przypadku jak w niniejszej sprawie wystawca faktury nie był jego dostawcą to taka faktura nie może być zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a ustawy o VAT. Organ podał, że z protokołów przesłuchań przeprowadzonych przez organy wynikało, że firma kierowana przez D.K. wystawiła na rzecz skarżącej w okresie od stycznia do lipca 2008r. 49 faktur. Wbrew opinii skarżącej znaczenie dla sprawy ma działalność jej kontrahenta dlatego w opinii Sądu organy zasadnie zajęły się firmą K.. Trzeba przyznać rację organowi, że zeznania świadków A. D., I. J. nie mają znaczenia dla sprawy. Podobnie zeznania E. R. – kasjerki i pracownika adm-biurowego z dnia 30 listopada 2011 r., czy S.R., który zeznał, że tylko on zajmował się wyładunkiem towaru i tak też było w przypadku towaru od K.. Uwadze Sądu nie uszedł fakt, że wiedzę o tym, że towar pochodził od K. S. R.nabył bezpośrednio od prezesa firmy – A. G., mimo, że przecież właśnie S. R. przedstawiano jako osobę, która bezpośrednio zajmowała się rozładunkiem. Jak zeznał dalej S. R. prezes chwalił jakość towaru. Podczas przesłuchania S. R. zeznał, że nie kojarzy nazwiska swego wielokrotnego dostawcy D. K., który jak wyżej wskazano dostarczył towaru aż na łączną kwotę brutto 680.844,00 zł. z tytułu wystawienia 49 faktur w badanym roku 2008. Na pytanie przesłuchującego : dlaczego firma nadal nie korzysta z tak dobrego dostawcy S. R. wskazał, że powodem była cena ( t. II k- 388 – 386). Zatem można stwierdzić, że zeznania tego świadka - nie potwierdzają, że znał swego kontrahenta. Podobnie można uznać, że Z. P. również nie potwierdził dostaw na rzecz skarżącej przez D. K.. Z jego zeznań wynika tylko, że interweniował w sprawie uregulowania zobowiązania skarżącej w stosunku do D. K.. Podał, że zna go bo był sąsiadem jego wujka, w czasach, gdy obaj mieszkali w C.. Zaprzeczył, że woził D. K. do skarżącej firmy. Należy również przyznać rację organom, że trudno uwierzyć, że skarżąca nie wiedziała lub nie mogła dowiedzieć się o nielegalnych działaniach swego kontrahenta, pomimo dochowania należytej staranności. Nie sprawdzono adresu dostawcy mimo, że skład drzewny z siedzibą w W. przy A. winien budzić wątpliwość. Aktualność adresu i fakt rozliczania się z budżetem łatwo można było sprawdzić we właściwym urzędzie skarbowym w W., a wynajmowanie lokalu u właściciela nieruchomości. Zdziwienie budzi fakt, że nie sprawdzono kontrahenta pomimo braku jakichkolwiek możliwości kontaktu telefonicznego z firmą, braku umowy, śladów negocjacji, co do cen i warunków dostaw. Dostarczona oferta została sporządzona już po dostawach i to w formie listowej a zatem nie może, jak słusznie uznał organ - być dowodem na wcześniejsze transakcje. Dane, które mogła sprawdzić strona, wbrew jej opinii, nie stanowią tajemnicy handlowej, a właśnie zdrowy rozsądek, na który powołuje się strona, tłumacząc chęć zachowania współpracy z firmą K. winien podpowiedzieć jej konieczność sprawdzenia kontrahenta, zwłaszcza, że bez wahania odliczała wielotysięczny podatek z zakwestionowanych faktur. W opinii Sądu nie można powoływać się na brak świadomości, co do udziału w tego typu transakcjach, gdy pomiędzy wystawcą faktur a ich odbiorcą nie było rzeczywistych transakcji. Nie ma znaczenia również to, że w magazynie skarżącej firmy towar ten znajdował się. Aby można było mówić o prawidłowości transakcji, to faktura jako dowód transakcji, musi ją odzwierciedlać zarówno pod względem formalnym jak i materialnym. Skoro bezspornie organy wykazały, opierając się na materiale dowodowym, że wystawca faktur nie był dostawcą towaru to taka faktura nie może być podstawą do odliczenia podatku VAT. Podkreślić należy, że fakt fikcyjności kontrahenta strony został potwierdzony przez zeznania samego D. K., prezesa i właściciela firmy K., które zostały złożone w Prokuraturze Okręgowej w B. z 17 i 18 lutego 2011 r. (k – 348 – 347 tom I akt adm.), gdzie był przesłuchiwany w charakterze podejrzanego. D. K. przyznał się do fikcyjności działań swojej firmy, nakierowanej wyłącznie na zysk z wystawiania pustych faktur, za które otrzymywał, jak zeznał od 8 – 9 % wartości faktury. Fakt fikcyjności działań ww. firmy potwierdził nabywca udziałów spółki - A. N., który, jak zeznał, dokonał fikcyjnego nabycia udziałów. Podał, wbrew twierdzeniom D. K., że nie otrzymał żadnej dokumentacji firmy. Zeznał, że usłyszał od D. K., że ten : "wykorzystał firmę do wyłudzeń VAT – u , a później , że na "K." było za dużo " nawalone" - dlatego musiał się jej pozbyć". Organ zasadnie również zwrócił uwagę, że na wszystkich fakturach z K.znajdują się sprzeczne ze sobą zapisy. I tak np. widnieje dekret potwierdzający fakt zapłaty gotówką ( poprzez konto 234). Na fakturach wystawionych np. w marcu widnieje dodatkowo zapis odręczny "zapłacono gotówką". A w miejscu przeznaczonym na podpis osoby upoważnionej do odbioru faktury VAT- brak jest jakichkolwiek zapisów. Podkreślić również trzeba, że mimo, że Prezes skarżącej nie stawił się na przesłuchanie w charakterze świadka, zgodnie z jego prośbą organ wysłał pytania, na które miała spółka odpowiedzieć (vide karta 177 – 173 tom I). I tak na pytanie organu : "kto i kiedy nawiązał współpracę z K." Prezes odpowiedział, że : "nawiązał współpracę drogą e – mailową. Podał, że zna D. K. aż 10 lat, ale nie pamięta skąd". Na pytanie : "kto odbierał dostawy i faktury". Zeznający odpowiedział, że : " około 10 osób a towar dostarczany był transportem dostawcy. Faktury przywoził lub wysyłał pocztą D. K. a wypłat dokonywał sam zeznający". Na pytanie: "czy był wystawiany dokument potwierdzający otrzymanie towaru" – nie padła żadna odpowiedź. Także zabrakło odpowiedzi na pytanie : "w jaki sposób i kiedy nastąpiła płatność za nabyty towar, kto jej dokonywał, w przypadku zapłaty gotówkowej poproszono o wskazanie komu przekazywano pieniądze oraz czy został wystawiony dokument potwierdzający wypłatę". W związku z nieprecyzyjnością udzielonych odpowiedzi, organ pismem z dnia 30 września 2011 r. (k – 170 – 169 tom I) zwrócił się do skarżącej o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące danych 10 osób biorących udział w odbiorze towaru oraz o pocztę elektroniczną dotyczącą ofert otrzymanych tą pocztą od dostawcy oraz innych danych dotyczących transakcji z tą firmą. W odpowiedzi firma podała, że : "towar był jakościowo dobry i pochodził z Litwy lub z Łotwy. Jako powód przerwania współpracy podano, że dostawca był zainteresowany wyłącznie płatnościami w gotówce, co przestało odpowiadać skarżącej". Podano, że zamówienia zawsze składał prezes skarżącej A.G.. Na pytanie : "czy wystawiany był dokument potwierdzający otrzymanie towaru wskazano tym razem, że dokument Wz zawsze był z towarem. Na pytanie : "czy wystawiano dokument potwierdzający otrzymanie zapłaty" odpowiedziano, że KP wystawiał D. K.. Dołączono też ofertę z dnia 3 stycznia 2009 r., tj. po zakończeniu współpracy z firmą, z której nie wynikało, że została przesłana pocztą elektroniczną (vide 371 tom II), tak jak twierdził Prezes skarżącej. Należy zwrócić uwagę, że D. K. zmieniał wielokrotnie zeznania. W dniu 15 listopada 2011 r. zeznał, że jego firma zajmowała się handlem złomem i materiałami drzewnymi. Siedziba firmy w roku 2008 była w domu w C. przy ul. R.Podał, że wysyłał tylko e - maile i telefonował do odbiorcy. Sam prowadził księgowość, rejestry zakupów i sprzedaży i deklaracje VAT–7. Zeznał, że złożył w W. wszystkie deklaracje za wszystkie miesiące 2008 roku. Potwierdził wystawienie 49 faktur na firmę T. A. G.. Reasumując należy stwierdzić, że za uzasadnione należy uznać twierdzenie organu, że faktury zakupu figurujące w dokumentacji księgowej skarżącej nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, gdyż zostały wystawione przez podmiot, który nie prowadził żadnej działalności gospodarczej, a jedynie ją pozorował. Zasadnie zdaniem Sądu uznano dostarczoną przez skarżącą jak i jej kontrahenta dokumentację za niewiarygodną, gdyż sporządzono ją i dostarczono wtedy, gdy strona miała już wiedzę o zadawanych przez organ pytaniach, mających znaczenie dla sprawy. Podkreślenia wymaga fakt, że pierwotnie na zadane pytania nie udzielono odpowiedzi, dopiero po kolejnym wezwaniu padła odpowiedź i przesłano dokumentację. Zasadnie organ uznał, że ta dokumentacja miała służyć potwierdzeniu kwestionowanych przez organ faktów, takich jak fakt zapłaty gotówką za dostarczony towar, czy potwierdzenie przyjęcia gotówki czy towaru. Zdaniem Sądu wymienione poniżej fakty potwierdzają powyższe twierdzenie, że dokumentacja dostarczona później została sporządzona na potrzeby postępowania i nie można uznać ją za wiarygodną gdyż : 1. firma K. od grudnia 2007 de facto nie posiadała siedziby; adres W. A.dotyczył tylko 3 miesięcy i był w dacie transakcji nieaktualny. Nie przedłużono umowy najmu (vide karta 535 t. II akt adm.); 2. nie dokonano stosownych zgłoszeń we właściwym urzędzie skarbowym i rejestrze sądowym; 3. ww. firma nie zatrudniała żadnych pracowników; nie posiadała miejsc wykonywania działalności, żadnych środków trwałych, środków transportu, jedynym wyposażeniem był notebook; 4. nie złożono zeznań CIT – 8 za rok 2008 i wszystkich deklaracji VAT – 7 za 2008 rok, a zadeklarowano tylko niewielkie kwoty podatku do zapłaty, których też nie opłacono ; 5. jedyny pracownik, prezes i udziałowiec, dostawca palet drewnianych i złomu D. K. przyznał się do prowadzenia fikcyjnej firmy i wystawiania pustych faktur, za które otrzymywał 8 – 9 % wartości faktury - vide zeznanie przed Prokuraturą Okręgową w B. (k – 348 – 347 tom I akt adm.); 6. D. K. zeznał, że nie dokonywał żadnych zakupów, a kwoty podatku deklarował tylko po to aby nie podpaść ; 7. Ww. podał, że reklamował się na portalach internetowych np. P., czego nie potwierdził właściciel ww. portalu (karta 516 akt adm. tom II); 8. D. K. nie potrafił wskazać żadnego dostawcy palet; nawet nie pamiętał okresu, w którym handlował paletami; 9. zachodzi sprzeczność w zeznaniach D. K. i S.R. brygadzisty skarżącej, co do okoliczności dostaw, obecności przy rozładunku, podpisywaniem listów przewozowych, wystawiania KP i odbioru gotówki, oraz co do niezostawiania skarżącej WZ bo jak zeznał D. K. służyły mu do wystawiania faktur, gdy tymczasem skarżąca przedłożyła kopie dowodów wydania towarów na zewnątrz wystawione przez D. K., co nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji skarżącej; 10. ww. podał, że oferta z 8 stycznia 2009 r. była to prawdopodobnie ofertą listową. Odnosząc się do zasadności rozstrzygnięcia, wobec stawianych w skardze zarzutów - w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, przepisy te bowiem, niezależnie od materialnych granic opodatkowania - określonych ustawami podatkowymi, stoją na straży podmiotowych uprawnień podatnika, zapewniając stronie w procesie stosowania prawa podatkowego pozycję, gwarantującą skuteczną obronę jej praw. Zasadność zarzutów procesowych należy ocenić w świetle art.145 § 1 pkt 1 lit b i c ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdyż tylko w przypadku naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (lit. b), lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (lit. c) - Sąd uwzględnia skargę. Oczywistym jest, że kluczowe znaczenie dla każdego postępowania ma należyte ustalenie stanu faktycznego sprawy, tylko bowiem w takim przypadku możliwe jest prawidłowe określenie zakresu praw i obowiązków podatkowych strony postępowania. Kluczowe w tym względzie znaczenie ma art. 122 i jego konkretyzacja zawarta w art. 180 § 1, 187 § 1 w zw. z art. 188 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137 poz. 926 ze zm.). Konieczne jest zatem ustalenie czy postępowanie przeprowadzono z poszanowaniem reguł dowodowych nakazanych art. 180, art. 187 i art. 188 Ordynacji podatkowej a tym samym, czy decyzja nie narusza określonych w art.121 i art. 122 - zasad postępowania podatkowego. Dokonując ustaleń faktycznych na podstawie gromadzonych w toku postępowania informacji organ podatkowy wyrabia sobie pogląd o stanie faktycznym sprawy. Organ może w związku z tym, analizując materiał dowodowy, wyciągać swobodne wnioski i decydować, jakie normy zastosuje, uwzględniając przyjęte przez siebie ustalenia faktyczne. Dzięki temu dokonanie oceny dowodów jest wynikiem samodzielnego ustalenia elementów stanu faktycznego służących zbudowaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy podatkowej. Podstawa faktyczna takiego rozstrzygnięcia musi uwzględniać okoliczności mające znaczenie z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, które stanowić muszą wierne odbicie całej interesującej organ podatkowy obiektywnej rzeczywistości. Konieczność ustalenia stanu faktycznego odpowiadającego prawdzie oznacza również obowiązek organu podatkowego dokonania ustaleń faktycznych w ujęciu całościowym, nie fragmentarycznym lub pozbawionym kontekstu. Z tego punktu widzenia organ podatkowy powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy i przedstawić stronie w uzasadnieniu decyzji stanowisko organu, które spowodowało takie rozstrzygnięcie sprawy. Według przepisu art. 191 Ordynacji podatkowej organ podatkowy musi dokonać oceny, czy dana okoliczność została udowodniona wyłącznie na podstawie całego zebranego materiału dowodowego. Jedynie bowiem całościowo zebrany materiał dowodowy może podlegać jakiejkolwiek ocenie, w tym swobodnej ocenie organu podatkowego, co z kolei prowadzić ma do ustalenia prawdy materialnej. Dzięki zgromadzeniu zupełnego materiału dowodowego zachowane mogą zostać warunki swobodnej oceny materiału dowodowego i jednocześnie nie przekroczone granice oceny dowolnej. Ustalenia faktyczne decyzji lub postanowienia tylko wtedy nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy wszystkich niezbędnych dowodów, jakie przeprowadzono w sprawie. Natomiast art. 187 § 1 tej samej ustawy obliguje organ podatkowy do zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd uważa za bezpodstawny zarzut dotyczący naruszenia zasady postępowania podatkowego określonej w art. 122 oraz art. 187 ustawy Ordynacja podatkowa, poprzez wybiórcze potraktowanie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie oceny stanu faktycznego wyłącznie przez pryzmat okoliczności interpretowanych na niekorzyść podatnika oraz zaniechanie jakichkolwiek samodzielnych działań. Postępowanie prowadzone przez organ pierwszej, jak i drugiej instancji wobec strony oparte było na obowiązujących przepisach prawa, z uwzględnieniem ogólnych zasad postępowania, natomiast rozstrzygnięcie zapadło po dokładnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podnoszony w odwołaniu zarzut naruszenia zasady postępowania podatkowego jest nietrafny. Organ pierwszej instancji nie naruszył procedury podatkowej, bowiem podjął niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy (art. 122 i art. 187 § 1 ustawy Ordynacja podatkowa). Jednocześnie wskazać należy, że postępowanie dowodowe zostało uzupełnione na etapie postępowania odwoławczego. W oparciu o ustalony stan faktyczny i prawny dokonano oceny okoliczności mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (art. 191 Ordynacji podatkowej) z uwzględnieniem zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych (art. 121 §1 0rdynacji podatkowej). Dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo, że nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany w sprawie przepis prawa materialnego. (por. wyrok NSA z 19 lutego 2008 r., II FSK 1787/06, niepubl.). Ocena zasadności zastosowania prawa materialnego może zostać dokonana jedynie na gruncie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Niewłaściwe zastosowanie prawa polega bowiem na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie, że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej. Zatem zastosowanie prawa materialnego to prawidłowe odniesienie normy prawa materialnego do ustalonego stanu faktycznego, czyli właściwe skonfrontowanie okoliczności stanu faktycznego z hipotezą normy prawnej i poddanie tego stanu ocenie prawnej na podstawie treści tej normy. Zdaniem Sądu organy prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy zebrany w sprawie i zasadnie uznały, iż w niniejszej sprawie mamy do czynienia z pustymi fakturami, wystawionymi przez fikcyjną firmę na rzecz skarżącej, co w pełni uzasadnia zastosowanie art. 88 ust. 3 a pkt 4 lit. a ww. ustawy o VAT. Należy wskazać, że podstawą do rozstrzygnięcia zaskarżonej decyzji były wyniki kontroli przeprowadzonej w spółce, w wyniku czego, organ zakwestionował w rejestrze zakupów za styczeń 2008 roku - 9 faktur wystawionych przez Spółkę z o.o. K. w W., stwierdzając, iż faktury te nie dokumentowały rzeczywistych transakcji, gdyż ich wystawca nie dysponował elementami palet drewnianych, a zatem nie mógł sprzedać go skarżącej firmie. W ocenie Sądu zasadnie organ uznał, że dostawy te od tego wystawcy faktur nie zostały dokonane. W konsekwencji skarżąca spółka niezasadnie ujęła je w rejestrze zakupów i odliczyła wynikający z nich podatek naliczony w wysokości 22.822 zł - w deklaracji VAT - 7 za styczeń 2008 roku. Skoro zaś dostawy te nie zostały dokonane na rzecz skarżącej przez firmę K. to zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a ustawy o VAT nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku należnego. Reasumując, nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie prowadzenia działalności przez D. K. w handlu paletami drewnianymi. Nie ma także żadnych dowodów na to, że transakcje te miały miejsce w rzeczywistości a skarżąca spółka poniosła z tego tytułu koszty zakupu tego towaru wraz z podatkiem VAT. Mając powyższe na względzie Sąd na podstawie art. 151 skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło