II FSK 3431/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-01-30
Skład orzekający: Bogusław Dauter, Antoni Hanusz, Jolanta Sokołowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy straty wynikające z przedterminowego zamknięcia transakcji opcyjnych, w których spółka była nabywcą lub wystawcą, mogą stanowić koszty uzyskania przychodów w rozumieniu art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, zwłaszcza gdy transakcje te miały charakter spekulacyjny?Ratio decidendi
Strata wynikająca z przedterminowego zamknięcia transakcji opcyjnych, w których spółka była nabywcą, nie może stanowić kosztu uzyskania przychodu na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 8b ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ponieważ takie zamknięcie nie jest równoznaczne z realizacją praw, rezygnacją z nich lub odpłatnym zbyciem. Straty wynikające z transakcji opcyjnych, w których spółka była wystawcą, nie mogą być uznane za koszty uzyskania przychodów, jeśli miały charakter spekulacyjny i nie wykazywały związku przyczynowo-skutkowego z przychodami, zgodnie z art. 15 ust. 1 tej ustawy.Stan faktyczny
Spółka O[...] sp. z o.o. zawyżyła koszty uzyskania przychodów za 2008 r. o ponad 112 mln zł, głównie z tytułu odpisów amortyzacyjnych od błędnie wyliczonej wartości początkowej środków trwałych oraz strat związanych z przedterminowym zamknięciem transakcji opcyjnych. Organy podatkowe zakwestionowały te koszty. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił decyzje organów w części dotyczącej strat na opcjach walutowych, uznając je za koszty uzyskania przychodów, ale utrzymał w mocy pozostałe ustalenia organów. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, kwestionując sposób oceny materiału dowodowego przez sąd pierwszej instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, WSA oddalił skargę spółki, uznając zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Skarbowej za zgodną z prawem. Spółka wniosła skargę kasacyjną, którą NSA oddalił.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od O[...] sp. z o.o. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie kwotę 10800 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Bogusław Dauter (sprawozdawca), Sędzia NSA Antoni Hanusz, Sędzia NSA Jolanta Sokołowska, Protokolant Katarzyna Nowik, po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2018 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej O[...] sp. z o.o. z siedzibą w P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 13 czerwca 2017 r. sygn. akt I SA/Rz 273/17 w sprawie ze skargi O[...] sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie z dnia 10 lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od O[...] sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie kwotę 10800 (dziesięć tysięcy osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
1. Wyrokiem z 13 czerwca 2017 r., I SA/Rz 273/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę O. sp. z o.o. w P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w R. z 10 lutego 2014 r., [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r.
2. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w R. przeprowadził w skarżącej spółce kontrolę rzetelności deklarowanych przez spółkę podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. W jej wyniku ustalił, że skarżąca spółka zawyżyła koszty uzyskania przychodów w 2008 r. łącznie o kwotę 112.472.461,34 zł, z na która składały się odpisy amortyzacyjne naliczone od błędnie zawyżonej wartości początkowej środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych nabytych w drodze aportu, równowartość wydatków związanych z zamknięciem transakcji opcyjnych przed datą umownego rozliczenia tych transakcji oraz równowartość niezapłaconych zobowiązań wobec banków z tytułu przedterminowego rozliczenia transakcji opcji walutowych.
Wyrazem tych ustaleń było określenie spółce zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2008 r. w wysokości 1.253.900 zł.
Spółka odwołała się od decyzji Dyrektora UKS. Dyrektor Izby Skarbowej w R. nie uwzględnił jednak jej odwołania i utrzymał w mocy decyzję organu kontroli skarbowej.
W pierwszej kolejności uznał za prawidłowy i zgodny z art. 148 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., poz. 749, ze zm., dalej: "o.p."), kwestionowany w odwołaniu sposób doręczenia decyzji organu pierwszej instancji. Nie dopatrzył się również nieprawidłowości w podważeniu wysokości odpisów amortyzacyjnych środków trwałych wniesionych do spółki jako wkład niepieniężny w 2004 r. Organ odwoławczy podzielił również stanowisko Dyrektora UKS, że wartość pasywów przedsiębiorstwa O. spółka jawna wniesionego aportem do spółki z o.o. została zawyżona o zobowiązania, które nie są związane z działalnością gospodarczą przedsiębiorstwa spółki jawnej a przez to nie mogą być przedmiotem aportu i w efekcie nie mogą pomniejszać aktywów. Odnosząc się do kwestii korekty kosztów uzyskania przychodów z tytułu strat związanych z przedterminowym zamknięciem transakcji opcyjnych organ odwoławczy stwierdził, że zebrany w toku postępowania materiał dowodowy potwierdził, że spółka zawyżyła koszty uzyskania przychodów łącznie o kwotę 112.472.461,34 zł. Dyrektor izby skarbowej ustalił, że istotą umów zawieranych przez spółkę było nabywanie opcji wystawianych przez banki oraz wystawianie opcji nabywanych przez te banki, na podstawie których mogły one realizować swoje uprawnienia w zakresie realizacji opcji lub ich zabezpieczenia. Żądania banków, wykonywanie przez nie zabezpieczeń możliwe było w takim wypadku ze względu na powiązanie transakcji nabycia opcji przez spółkę z wystawieniem przez nią takich instrumentów. Znaczne straty, a tym samym ewentualnie poniesione przez spółkę wydatki wynikały w takim przypadku z realizacji przedterminowego rozliczenia w związku z zastosowanymi zabezpieczeniami i dotyczyły łącznie transakcji opcji walutowych, w które zaangażowana była spółka, nie zaś z rozróżnienia lub wyodrębnienia skutków nabycia opcji przez spółkę albo od spółki. Wskazanie wartości poniesionej straty przez spółkę z podziałem na stratę powstałą na skutek przedterminowego zamknięcia opcji wystawionych i nabywanych przez spółkę nie było w takim przypadku możliwe. Równocześnie organ odwoławczy zaznaczył, że wydatki, które mogły stanowić część zobowiązań wobec banków jako skutek łącznego rozliczenia opcji put i call a dotyczące wydatków poniesionych w związku z przedterminowym rozliczeniem opcji, w których spółka była wystawcą, zostały ocenione również w kontekście art. 15 ust. 1 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2014 poz. 851 ze zm., dalej: "u.p.d.o.p"). Organ odwoławczy uznał też, że w przypadku nabycia opcji przez spółkę i ich wcześniejszego zamknięcia, wydatki z tym związane nie będą z mocy art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. stanowiły kosztów uzyskania przychodów. Dyrektor izby skarbowej uznał, że transakcje opcyjnie spółki naruszały w sposób rażący zasadę ostrożności z uwagi na wartość tych transakcji, ich liczbę i relację do przychodów oraz brak rozeznania w zakresie rzeczywistych potrzeb dotyczących zabezpieczenia występującego ryzyka walutowego. Poniesione w tym zakresie wydatki nie spełniały kryteriów określonych w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. spółka w istocie zawierała wyłącznie transakcje o charakterze spekulacyjnym, niemające związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Spółka przed rozpoczęciem zabezpieczenia transakcji nie sporządziła stosownej dokumentacji (co stwierdzono w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, a także w oparciu o dopuszczoną jako dowód opinię zasadniczą i uzupełniającą biegłych), zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 12.12.2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych (tj. Dz. U. z 2017 r. poz. 277). Spółka nie posiadała dokumentacji zabezpieczeń, nie opracowała zasad zarządzania ryzykiem przedsiębiorstwa, w tym ryzyka walutowego, nie określiła ryzyka dopuszczalnego wynikającego z prowadzonej działalności i zawieranych kontraktów, nie opracowała sposobu łagodzenia i kompensacji ryzyka, nie monitorowała zagrożeń wynikających z zawartych kontraktów. Spółka nie określiła ryzyka dopuszczalnego wynikającego z prowadzonej działalności i zawieranych kontraktów, pomimo, że wartość zobowiązań przekroczyła wartość majątku spółki, nie opracowała sposobu łagodzenia i kompensacji ryzyka, nie monitorowała zagrożeń wynikających z zawartych kontraktów. Na poziom ryzyka spółki miał również wpływ rodzaj zawieranych umów opcji walutowych. spółka nie zawierała umów opcyjnych, w których byłaby wyłącznie nabywcą opcji wystawianych przez banki, lecz były to tzw. struktury opcyjne, stanowiące złożenie pary opcji typu put i call, najczęściej w stosunku 1:2. Wobec określonego zachowania kursów walut (spadku wartości złotego względem walut) wszystkie zawarte w II. półroczu 2008 r. transakcje opcji walutowych generowały znaczne straty w spółce. spółka zawarła niewątpliwie zbyt wiele ryzykownych transakcji opcji walutowych, na zbyt długi okres, których nie uzasadniała ani jej działalność, ani wartość przychodów, ani zasoby wolnej gotówki.
Powyższe okoliczności wskazywały zdaniem organu odwoławczego, że zawierane przez spółkę umowy na opcje nie odnosiły się w istocie do prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Nie uwzględniały możliwości finansowych i majątkowych spółki, narażając na ryzyko wystąpienia strat na poziomie zagrażającym jej funkcjonowaniu.
Skarżąca spółka nie zgodziła się z decyzją Dyrektora Izby Skarbowej w R. i zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. WSA wskazanym na wstępie wyrokiem uchylił decyzje organów obu instancji, ponieważ uznał, że były one wadliwe w zakresie w jakim zakwestionowano w nich zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów strat poniesionych na tzw. "opcjach walutowych". W pozostałym zakresie uznał zaś stanowisko organów podatkowych za trafne. Sąd stwierdził, że spółka zawierała umowy opcji walutowych z kilkoma bankami, przy czym były to transakcje, w których była zarówno wystawcą opcji, jak ich nabywcą. Umowy te były umowami asymetrycznymi. Mechanizm działania spółki polegał (co do zasady) na tym, że dokonywała ona zakupu od banku opcji typu put, czyli przy zaistnieniu określonego kursu w określonym czasie mogła dokonać sprzedaży bankowi waluty po określonym kursie. Jako nabywca opcji zobowiązana była do zapłaty premii opcyjnej na rzecz banku. Jednocześnie sprzedawała bankowi (jako wystawca opcji) opcje typu call, na mocy której bank mógł przy zaistniałej sytuacji zakupić od spółki w określonym czasie określoną ilość walut po określonym kursie. Ilość sprzedanych opcji call była większa (z reguły dwukrotnie) od kupionych opcji typu put. Mechanizm zawieranych transakcji prowadził do takiego skutku, że w przypadku zyskiwania przez PLN (złoty polski) wobec EUR (euro) spółka zyskiwała. Gdy PLN tracił do EUR spółka traciła. Ponieważ w drugiej połowie 2008 r. doszło do znacznej utraty wartości złotego polskiego w stosunku do euro, spowodowało to znaczne straty na zawartych przez spółkę umowach opcji walutowych. Banki w znacznej części transakcji zrealizowały swoje zyski zaś w pozostałej części (ok. 102 mln zł) transakcje pozostały niezapłacone.
WSA nie podważył zaś stanowiska, że zamknięcie opcji przed ich realizacją prowadzi do niemożności zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków poniesionych na zakup tych opcji, bowiem nie dochodzi do realizacji jednej z trzech możliwości wskazywanych w tym przepisie jako moment zaliczenia tych wydatków w koszty.
Organy podatkowe w przedmiotowej sytuacji dokonały rozliczenia tychże kosztów dokonując ich podziału według kryterium zapłacenia. Odnośnie tych opcji, które spowodowały straty i zostały zapłacone, przyjęły, że mogą one stanowić koszt uzyskania przychodu w rozumieniu art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. i rozdzieliły je następnie na te, które wynikały z opcji wystawionych przez spółkę lub w przypadku, gdy spółka była nabywcą opcji, zostały zrealizowane (te zostały uznane za koszty działalności gospodarczej) oraz na te wynikające z opcji zakupionych, które zostały zamknięte i te słusznie (w oparciu o przepis art. 16 ust.1 pkt 8b) nie zostały uznane za koszty działalności gospodarczej.
Sąd dostrzegł, że w tej części zapłacone straty na zawartych opcjach (bez rozróżnienia czy opcje te były call czy put ani też rozróżnienia, czy spółka była ich wystawcą czy kupującym) zostały uznane za koszt w rozumieniu art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Wcześniej przychody z tytułu zawarcia opcji były uwzględniane w przychodach podlegających opodatkowaniu.
Inaczej jednak organ postąpił odnośnie strat poniesionych na opcjach niezapłaconych. Wydatki związane z tymi opcjami zostały uznane jako niestanowiące kosztów uzyskania przychodów w rozumieniu art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Jedyną wspólną cechą tych wszystkich wydatków jest to, że nie zostały one zapłacone.
Podważając stanowisko organów podatkowych WSA stwierdził, że skoro spółka prowadziła działalność gospodarczą obarczoną ryzykiem kursowym, do jej priorytetów ograniczenie tego ryzyka. Nie można zatem stwierdzić generalnie, że wydatki ponoszone przez te spółkę na zakup instrumentów pochodnych ryzyko to ograniczające nie były wydatkami racjonalnymi.
WSA dostrzegł też, że w dołączonej do akt opinii, biegli opiniując w zakresie zadanych im pytań wskazali na błędy popełniane przez dyrektora finansowego spółki i niebezpieczeństwa wiążące się z przyjętą przez niego strategią, kwestionując prawidłowość podejmowanych decyzji, jednak w interesującym Sąd administracyjny fragmencie, mogącym odpowiedzieć na pytanie czy "wydatki na opcje były racjonalne i uzasadnione" uchylają się od odpowiedzi wskazują, że pomimo olbrzymiej ilości zawartych opcji nie są w stanie odpowiedzieć, czy ich ilość była adekwatna do potrzeb spółki, bo nie znają planów sprzedaży na kolejne lata 2008, 2009 czy 2010, co pozwoliłoby im odpowiedzieć na pytanie, czy spółka miała potrzeby zawarcia tak dużej ilości operacji opcyjnych.
WSA stwierdził, że organy powinny również dokonać szczegółowego rozróżnienia czy straty (wydatki) poniesione na transakcjach opcyjnych są spowodowane opcjami, których wystawcą był bank a nabywcą spółka, czy też z uwagi na opcje, których wystawcą była spółka a nabywcą bank. Rozróżnienie to ma bowiem znaczenie dla zastosowania przepisu art. 16 ust. 1pkt 8b u.p.d.o.p.
Skargi kasacyjne do NSA na ww. wyrok wniosły obie strony.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15: po pierwsze umorzył postępowanie ze skargi kasacyjnej skarżącej spółki – wobec jej skutecznego cofnięcia, a po drugie uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 23 września 2014 r., I SA/Rz 251/14 w całości i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.
NSA zakwestionował stanowisko sądu pierwszej instancji, że organy w niniejszej sprawie, przy rozliczaniu kosztów uzyskania przychodów, nie dokonały pełnych ustaleń, w związku z zaniechaniem przeprowadzenia postępowania dowodowego dotyczącego zarówno treści oraz ekonomicznej analizy celowości i zasadności zawarcia umów dotyczących opcji walutowych z punktu widzenia interesu spółki polegającego na ograniczeniu ryzyka kursowego, co uniemożliwia ocenę strat poniesionych z tytułu nie wykonania umów opcji walutowych, przez pryzmat art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Nie uwzględnia ono bowiem uwarunkowań dotyczących źródeł pochodzenia informacji niezbędnych do poczynienia tego rodzaju ustaleń, w szczególności jaki poziom zawartych umów opcyjnych zabezpieczałby potrzeby spółki.
W konsekwencji NSA stwierdził, że ponownego rozważenia wymaga celowość przeprowadzania dowodu z opinii biegłego dla ustalenia kwestii wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jako kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie, że jak wynika z treści opinii dołączonej do akt sprawy podatkowej, a sporządzonej przez biegłego na potrzeby postępowania karnego zgodnie z art. 181 o.p., przedmiotem opinii było porównanie ilości zawartych umów opcji walutowych z wysokością zapotrzebowania na zabezpieczenie kursów waluty obcej z punktu widzenia interesu spółki.
NSA wytknął sądowi pierwszej instancji, że ten, przy formułowaniu ujemnej oceny stanowiska organów w niniejszej sprawie, pominął, że w zaskarżonej decyzji szeroko opisano dlaczego nie było możliwe ustalenie wartości poniesionej straty z podziałem na stratę powstałą wskutek przedterminowego zamknięcia opcji wystawionych lub nabywanych przez spółkę, co uzasadniono mieszaną konstrukcją umów opcyjnych (tzw. "struktury opcyjne" stanowiące złożenie opcji "put" i "call"), niepozwalającą na przejrzyste rozróżnienie źródeł strat spółki.
3. WSA w Rzeszowie oddalając skargę odniósł się do granic związania w sprawie zapadłymi już wyrokami: WSA w Rzeszowie z 23 września 2014 r., I SA/Rz 251/14 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15.
Przystępując do rozpoznania i rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, sąd stwierdził, że w sprawie występuje niejako w warunkach podwójnego związania, wynikającego z zapadłych już w sprawie wyroków. Oceniając zaś sprawę w tak zakreślonych granicach, uznał, że zaskarżona decyzja Dyrektora Izby Skarbowej w R. z 10 lutego 2014 r. odpowiada prawu.
W pierwszej kolejności sąd odniósł się do kwestii, która wskazana została w wyroku NSA z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15 uchylającym poprzedni wyrok WSA w Rzeszowie, tj. ponownej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu podatkowym w aspekcie jego kompletności oraz poprawności wniosków wywiedzionych z jego analizy, a więc trafności przekonania organu o braku podstaw do zakwalifikowania strat poniesionych przez spółkę z tytułu zawieranych transakcji opcyjnych jako kosztów uzyskania przychodu przez pryzmat art. 15 ust 1 u.p.d.o.p.
Z umów ramowych wynika, że spółka zawarła z bankami asymetryczne struktury opcyjnie, będące złożeniem opcji "put" i "call", w których jednocześnie tak nabywała jak i wystawiała opcje. Była zatem zarówno nabywcą jak też wystawcą instrumentów finansowych w postaci opcji walutowych. Z uwagi na spadek wartości waluty polskiej w 2008 r. i trudności w regulowaniu należności wynikających z zawartych kontraktów, doprowadziło to do przedterminowego zamknięcia kontraktów terminowych, na skutek oświadczeń strony bądź to banków bądź to spółki, co z kolei spowodowało po stronie spółki wysoką należność na rzecz banków i to wraz z odsetkami. Zamknięcia dokonywane były na podstawie oświadczeń składanych przez spółkę lub przez banki przed datą umownego rozliczenia tych transakcji, z których część została zapłacona, jednakże znacznie większa część zamkniętych transakcji opcji walutowych nie została uregulowana.
Spółka w 2008 r. odnosiła w ciężar kosztów uzyskania przychodów także wydatki związane z kosztami transakcji opcyjnych, rozliczonych w terminach jakie wynikały z zawartych umów i kwota tych wydatków nie była kwestionowana przez organy. Natomiast w zakresie możliwości zarachowania w koszty uzyskania przychodów strat związanych z przedterminowym zamknięciem transakcji opcji walutowych, zarówno rozliczonych z bankami jak i stanowiących nieuregulowane zobowiązania z tego tytułu wobec banków zakwestionowano stanowisko spółki co do kwalifikacji tych wydatków jako koszty finansowe.
Skutki finansowe wynikające z transakcji opcyjnych rozliczonych i nierozliczonych w terminie zostały potraktowane odrębnie, zgodnie zresztą z zapadłymi na tle sprawy orzeczeniami sądów administracyjnych w odniesieniu do interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w K. z 2 lipca 2009 r., w której stwierdzono, że stanowisko spółki według którego skutki finansowe (koszty) zamkniętych transakcji walutowych, chociaż nie zapłaconych, można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu w dacie zamknięcia tych transakcji za nieprawidłowe (wyrok NSA z 16 listopada 2011r., II FSK 892/10).
Analiza obowiązującego stanu prawnego na gruncie podatku dochodowego od osób prawnych doprowadziła sąd do wniosku, że strata wynikająca z zamknięcia transakcji na pochodnych instrumentach finansowych nie należy do wydatków, które w ogóle i co do zasady wyłączone są z katalogu kosztów uzyskania przychodów. Przemawia za tym zresztą treść wyroku NSA z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15, który uchylił poprzedni wyrok w niniejszej sprawie, nie kwestionując tymczasem co do zasady możliwości takiej kwalifikacji.
W ocenie sądu z art. 16 ust 1 pkt 8b u.p.d.o.p., nie wynika ogólna zasada niezaliczania wydatków związanych z nabyciem pochodnych instrumentów finansowych do kosztów uzyskania przychodów, gdyż przepis ten jedynie odracza moment rozpoznania kosztów związanych z nabyciem pochodnych instrumentów finansowych, mianowicie do czasu realizacji praw z tych instrumentów, rezygnacji z realizacji tych praw lub ich odpłatnego zbycia. Za takim kierunkiem wykładni przemawiają też względy systemowe.(art. 7 ust. 1 i ust. 2 u.p.d.o.p.).
Jak podkreślił sąd orzekający poprzednio w sprawie, a czego nie zakwestionował sąd odwoławczy, w sytuacji nabycia przez spółkę opcji walutowych i ich wcześniejszego (przed terminem wynikającym z umowy) zamknięcia, wydatki z tym związane (straty) nie będą z mocy art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. stanowiły kosztów uzyskania przychodów. Uznał bowiem ten sąd, że wcześniejszego zamknięcia opcji nie można utożsamiać z żadną z sytuacji, o której mowa w przywołanym przepisie. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w wyroku NSA z 16 listopada 2011 r., II FSK 892/10, wydanym zresztą w związku ze skargą spółki na interpretację indywidualną Ministra Finansów z 2 lipca 2009 r., gdzie stwierdzono, że zamknięcia transakcji walutowych nie można utożsamiać ani z realizacją praw wynikających z pochodnych instrumentów finansowych, ani z rezygnacją z realizacji praw wynikających z tych instrumentów, ani też z odpłatnym zbyciem pochodnych instrumentów finansowych.
Organy podatkowe w niniejszej sprawie, dokonały analizy transakcji, z których wynikały sporne koszty (straty) poniesione przez spółkę z tytułu wcześniejszego rozwiązania kontraktów opcyjnych, także tych w których była nabywcą opcji walutowych, a następnie oceniły przez pryzmat art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. i art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. Jak ustaliły organy, specyfiką niniejszej sprawy, jest to, że in concreto nie jest możliwe wydzielenie, wyodrębnienie, osobno wyników związanych z nabyciem opcji walutowych i związanych z ich wystawieniem (sprzedażą). Takich zestawień, analiz nie udostępniła spółka, a kwota należności wyliczona przez poszczególne banki, w związku z przedterminowym zamknięciem opcji stanowiła "per saldo" skutków przedterminowego rozliczenia zarówno opcji, których spółka była tak nabywcą jak i wystawcą, obejmując nadto łącznie te transakcje na których spółka uzyskała wynik dodatni, jak i te na których uzyskała wynik ujemny.
Spółka nie przedstawiła żadnej dokumentacji, z której wynika po pierwsze wynik finansowy na operacjach odnoszących się wyłącznie do nabywanych opcji walutowych, a po drugie uzasadnienia rodzaju i skali zawieranych w tym zakresie kontraktów w powiązaniu z potrzebami prowadzonej działalności gospodarczej, tak aby można było uznać zasadność kwalifikacji wynikających stąd kosztów jako kosztów uzyskania przychodu.
Kolejnym zagadnieniem jest możliwość uznania tych strat za koszt uzyskania przychodu przez pryzmat określonego w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. kryterium związku przyczynowo-skutkowego z przychodami, to jest wykluczenia że miały charakter spekulacyjny i oderwany od przedmiotu prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej.
Tak więc dla celów podatkowych skutki finansowe (straty) powstałe w wyniku przedterminowego zamknięcia opcji "put" i "call" zostały przez organy w niniejszej sprawie ocenione dwutorowo, zarówno z punktu widzenia możliwości zastosowania postanowień art. 15 ust 1 u.p.d.o.p., a w przypadku ponoszenia strat wynikających z kontraktów, w których spółka była nabywcą, także z uwzględnieniem postanowień art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p.
Podsumowując dotychczasowe rozważania zdaniem sądu stwierdzić należy, że dla oceny przez sąd legalności zaskarżonej decyzji kwestionującej m.in. możliwość uznania za koszt uzyskania przychodu wydatków skarżącej z tytułu przedterminowego zamknięcia transakcji opcji walutowych, i to tak typu "put" jak i "call", konieczne jest przeanalizowanie na tle zgromadzonych przez organy dowodów, tej sfery działalności skarżącej przez pryzmat przesłanki z art. 15 ust 1 u.p.d.o.p. to jest związku przyczynowo-skutkowego z przychodami co zresztą stanowi wytyczną sądu drugiej instancji.
Zdaniem sądu organy uwzględniły przede wszystkim rodzaj i profil prowadzonej przez skarżącą działalności gospodarczej. Z tej perspektywy, przyjęły słusznie, że prima vista nie można odrzucić możliwości zaliczenia strat poniesionych przez skarżącą na transakcjach opcyjnych. Skarżąca prowadziła działalność gospodarczą w zakresie transportu międzynarodowego, jak też występowała w charakterze eksportera i z tego tytułu dokonywała rozliczeń z kontrahentami w walutach obcych. Obciążona była więc tzw. ryzykiem kursowym czyli wahaniami występującymi na rynkach walutowych, wskutek czego mogła podejmować działania nakierowane na eliminowanie czy ograniczanie ryzyka zmiany kursów walut, które mogły mieć wpływ na wynik finansowy zawieranych transakcji gospodarczych. Prowadząc działalność gospodarczą w tych warunkach, spółka niewątpliwie była zainteresowana ograniczeniem ryzyka kursowego, a jednym z narzędzi temu służącym są instrumenty finansowe w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami pochodnymi (Dz.U. 183 poz.1538 z zm.), czyli prawa majątkowe, których cena zależy bezpośrednio lub pośrednio od ceny instrumentu bazowego m.in. walut obcych. Do takich instrumentów zaliczyć należy, te z których korzystała skarżąca, to jest tzw. opcje walutowe typu "put" lub "call".
Sam fakt, że zawieranie kontraktów opcyjnych mogło służyć interesom gospodarczym skarżącej - redukcji ryzyka kursowego, nie oznacza w ocenie sądu, że organy nie są uprawnione czy in concreto sfera tej działalności globalnie czy też poszczególne transakcje, jeszcze w takim związku funkcjonalnym określonym w art. 15 ust 1 u.p.d.o.p. pozostają, to jest wynikają z rzeczywistych potrzeb spółki, czy też stają się działalnością o charakterze spekulacyjnym, nakierowanym na osiągnięcie dodatkowego zysku. Pamiętać trzeba, że w przedmiocie działalności gospodarczej skarżącej obrót finansowymi instrumentami pochodnymi się nie mieścił.
Pierwsze zastrzeżenie sądu, które sceptycznie nakazuje postrzegać tę działalność skarżącej jako determinowaną jedynie zabezpieczeniem wyników prowadzonej działalności gospodarczej obarczonej wprawdzie ryzykiem zmiany kursu walut, dotyczy tego, że spółka nie ograniczała się jedynie do nabywania opcji walutowych, co jest bardziej zrozumiałe w tej sytuacji, ale też zbywała wystawione przez siebie opcje.
Zdaniem sądu, dyrektor izby skarbowej w zaskarżonej decyzji dokonał szczegółowej analizy zgromadzonego materiału dowodowego oraz wynikających z niego okoliczności związanych z tymi transakcjami, odnosząc je do rzeczywistych potrzeb skarżącej w zakresie zabezpieczenia występującego ryzyka walutowego i w tym aspekcie sprawy materiał dowodowy należy uznać za kompletny i zupełny.
Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że trafnie zwrócił organ uwagę na wartość tych transakcji, ich liczbę oraz relację do przychodów, co rzeczywiście sugeruje zerwanie związku tych transakcji z zakładanym celem ograniczenia ryzyka walutowego. Zaakcentowano także słusznie brak rozeznania i przygotowania spółki do podejmowania tego rodzaju operacji finansowych, na co wskazuje brak nieodzownej w takiej sytuacji dokumentacji zabezpieczeń, opracowania zasad zarządzania ryzykiem przedsiębiorstwa, w tym ryzyka walutowego, nie określenie ryzyka dopuszczalnego, wynikającego z prowadzonej działalności i zawieranych kontraktów, nie opracowania sposobu łagodzenia i kompensacji ryzyka, nie monitorowania zagrożeń wynikających z zawartych kontraktów zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 12 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych (Dz. U. Nr 149, poz. 1674). Jest to o tyle istotne, że wartość zobowiązań z tego tytułu przekroczyła wartość majątku spółki, co narażało jej podstawę finansową.
Tego rodzaju wnioski nie są bynajmniej dowolne lecz posiadają zakorzenienie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie. Wymienić tu należy przede wszystkim opinię zasadniczą oraz uzupełnienie tej opinii sporządzone dla Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie przez I. sp. z o.o. w K., opinię biegłego sądowego J. M., protokół z przesłuchania go w charakterze świadka oraz zeznania M. G., które to dowody zostały dopuszczone w postępowaniu podatkowym i ocenione należycie przez organy.
Zdaniem biegłych niedopuszczalnym było kumulowanie ryzyka polegającego na zawarciu bez analizy ryzyka dużej ilości umów opcji o dużej wartości, w krótkim odstępie czasu i z odległym terminem realizacji (2009r. i 2010r.). To biegli zwracali uwagę, że w aktach sprawy brak jest dokumentów potwierdzających związek transakcji walutowych z wielkością sprzedaży oraz szacowania strat na dzień poprzedzający nowe decyzje o zakupie. Nic nie wskazywało ich zdaniem na to, żeby spółka szacowała i księgowała rezerwy na ryzyko wynikające z tych transakcji.
Dodatkowe światło na charakter opisywanych transakcji rzuca opinia uzupełniająca biegłych, którzy podjęli się porównania ilości i wartości zawartych opcji z wysokością zapotrzebowania na zabezpieczenie kursu waluty obcej z wartością sprzedaży eksportowej. Z dokonanego zestawienia wynika, co słusznie podkreślają organy, że ani miesięczne przychody spółki, ani zasoby wolnej gotówki nie uzasadniały zaciągania tak wysokich i ryzykownych zobowiązań, co więcej, ilość i wartość opcji walutowych przewyższała całą sprzedaż spółki, a nie tylko sprzedaż eksportową.
Potwierdzenie braku związku zawieranych transakcji opcji walutowych w II połowie 2008 r. z prowadzona działalnością gospodarczą znaleźć można także w zeznaniach J. M. oraz M. G., zwłaszcza tego ostatniego, byłego decydenta spółki, który przyznał, że te transakcje nie miały pokrycia w jej majątku.
Nie bez wpływu na ocenę tej sfery działalności skarżącej i kwalifikację podatkową generowanych przez nią strat w 2008 r. był rodzaj zawieranych przez spółkę umów ramowych z bankami, a więc obejmujących złożone struktury opcyjnie, w których spółka zarówno nabywała jak i wystawiała opcje. Nie zawierała wyłącznie kontraktów, w których nabywała opcje wystawiane przez banki, lecz na tzw. asymetryczne struktury opcyjne, stanowiące złożenie pary opcji typu "put" i "call", najczęściej w stosunku 1:2. Niewątpliwie wpływało to na poziom ryzyka, nieuzasadniony potrzebami prowadzonej działalności gospodarczej.
Zdaniem sądu zgodzić należy się ze stanowiskiem organów, że straty z tytułu nierozliczonych kontraktów opcyjnych nie spełniały kryteriów określonych w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p., ponad zaakceptowany poziom, gdyż odrywały się od prowadzonej przez spółkę działalności gospodarczej. Spółka w zakwestionowanym przez organy zakresie zawierała w istocie wyłącznie transakcje o charakterze spekulacyjnym, niemające związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, zawarła zbyt wiele ryzykownych, skomplikowanych transakcji opcji walutowych, w kilku jednocześnie bankach, na zbyt długi okres, których nie uzasadniała ani jej działalność, ani wartość przychodów, ani zasoby wolnej gotówki. Świadczy to więc o tym, że w/w transakcje nie odnosiły się w gruncie rzeczy do prowadzonej przez skarżącą działalności gospodarczej, lecz stanowiły dodatkową aktywność o charakterze spekulacyjnym narażając wręcz podstawy jej funkcjonowania.
Odnotowania w ocenie sądu wymaga i to, że organy w realiach niniejszej sprawy, w pewnym zakresie, na określonym poziomie, wydatki związane z zawieraniem kontraktów opcyjnych uznały za koszty uzyskania przychodu, zgodnie z taką kwalifikacją dokonaną przez spółkę, a mianowicie w tej części, która została zrealizowana w terminie. Jakkolwiek kryterium podziału nie jest zbyt klarowne, ale jest to konsekwentne i spójne stanowisko, uznające co do zasady możliwość przypisania wydatków z tego tytułu do kosztów uzyskania przychodu. W pozostałej części kontraktów organ bezdyskusyjnie wykazał, że nie pozostają one w związku przyczynowo-skutkowym z uzyskaniem przychodu, a skarżąca nie podważyła w żaden sposób takiego stanowiska.
W ocenie sądu, przeprowadzone postępowanie podatkowe, zgromadzony obszerny i wyczerpujący materiał dowodowy, jak również gruntowna analiza zebranych dowodów dokonana przez organy obu instancji, w ramach ich swobodnej oceny z zachowaniem zasad wiedzy, doświadczenia zawodowego, logiki, pozwala na wyciągniecie jednoznacznego wniosku, że działalność skarżącej polegająca na zawieraniu zakwestionowanych transakcji opcji walutowych miała charakter spekulacyjny, a więc nie nastawiony na zabezpieczenie swej podstawowej działalności gospodarczej związanej z ryzykiem zmiany kursu walut, ile na osiągnięcie zysku na wahaniach ceny tej waluty i nie wykazuje tym samym związku przyczynowo-skutkowego o którym mowa w art. 15 ust 1 u.p.d.o.p.
Tak więc możliwość zarachowania w koszty strat wynikających z zamknięcia kontraktów opcyjnych przed terminem realizacji, w których spółka była nabywcą, zasadniczo wyklucza dyspozycja art. 16 ust. 1b u.p.d.o.p., interpretowanego w niniejszej sprawie w sposób przyjęty przez organy i potwierdzony zapadłymi już w sprawie prawomocnymi wyrokami. Natomiast taką możliwość w stosunku do strat wynikających z zamknięcia kontraktów opcyjnych przed terminem realizacji, w których spółka była wystawcą, wyklucza wykazany jednoznacznie przez organy charakter spekulacyjny tych operacji finansowych, oceniony przez pryzmat przesłanek z art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Niezależnie od tego uproszczonego rozróżnienia, przyjąć należy, że taką kwalifikacje kosztową w odniesieniu także do nabywanych opcji walutowych, wyklucza i w tym wypadku, zerwanie ich związku funkcjonalnego o którym mowa w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p., z prowadzoną przez spółkę działalnością gospodarczą. Przemawia za tym przede wszystkim ilość, rodzaj i czas na jaki owe kontrakty były zawierane. Spółka zaś nie przedstawiła żadnych dowodów, z których wynikać może odmienny stan rzeczy aniżeli przyjęty przez organy w niniejszej sprawie, do czego była zobowiązana, chcąc wykazać zasadność poniesionych wydatków (kosztów), w szczególności choćby analizy celowości i zasadności zawierania licznych kontraktów opcyjnych z odległym terminem realizacji i o złożonej strukturze w odniesieniu do potrzeb prowadzonej przez nią działalności gospodarczej.
Ocena zgromadzonego materiału dowodowego, której przebieg i wynik został szczegółowo zaprezentowany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zdaniem sądu, spełnia wymogi określone w przepisach art. 187 § 1 o.p. i art. 191 o.p. Organy podatkowe nie naruszyły także innych ogólnych zasad postępowania podatkowego wskazanych w skargach (art. 120 o.p., art. 121 § 1 o.p., art. 122 o.p. oraz art. 124 o.p.). Organy prowadziły postępowanie podatkowe w sposób budzący zaufanie do organów, działając na podstawie przepisów prawa i w jego granicach, dążąc do dogłębnego wyjaśnienia sprawy.
Odnośnie do zarzutu skargi dot. naruszenia przepisów art. 14k § 1 o.p. i art. 14c § 1 i 2 o.p., sprowadzającego się do kwestionowania stanowiska organów, które nie uwzględniły w swych decyzjach, że skarżąca zastosowała do treści wydanej w stosunku do niej interpretacji indywidualnej, zdaniem sądu stwierdzić należy, że są one całkowicie nieuprawnione. Oczekiwanie na ochronę płynącą z treści tej interpretacji, pomijając już kwestię czy i jaką ochronę stwarzałaby w aspekcie jej treści, jest bezpodstawne, bowiem wniosek o wydanie interpretacji (uzupełniony) został złożony w dniu 1 czerwca 2009 r., natomiast przedmiotowa sprawa dotyczy roku podatkowego 2008, który wówczas już się zakończył i został rozliczony, także w zakresie spornych transakcji opcyjnych. Zgodnie zaś z treścią z art. 14l o.p., w przypadku, gdy skutki podatkowe związane ze zdarzeniem, któremu odpowiada stan faktyczny będący przedmiotem interpretacji, miały miejsce przed doręczeniem interpretacji indywidualnej, zastosowanie się do tej interpretacji nie zwalnia z obowiązku zapłaty podatku.
Natomiast co do pozostałych kwestii spornych, sąd związany jest stanowiskiem sądu orzekającego poprzednio, a to wobec niepodważenia tego stanowiska przez spółkę w drodze kontroli instancyjnej. Niezależnie od tego związania, sąd podkreślił, że w całej rozciągłości je popiera i aprobuje przytoczone na jego poparcie argumenty.
I tak w kwestii doręczenia decyzji pierwszoinstancyjnej, sąd nie podzielił stanowiska skarżącej, że w zaistniałym w niniejszej sprawie układzie okoliczności związanych z tym doręczeniem nie nastąpiło ono sposób skuteczny. Przypomnienia wymaga, co jest bezsporne, że radca prawny M. G. był pełnomocnikiem kontrolowanej spółki, a jako adres dla doręczeń wskazał adres będący jednocześnie adresem reprezentowanej spółki. Zatem wręczenie decyzji przez inspektorów kontroli skarbowej pod tym adresem, osobie będącej pracownikiem spółki, która to osoba nie podpisała tzw. zwrotnego poświadczenia odbioru pisma procesowego, nie narusza zasad określonych w o.p. związanych z doręczaniem pism procesowych.
Zdaniem sądu skoro więc pełnomocnik spółki wskazał jako adres dla doręczania mu korespondencji adres tożsamy z siedzibą reprezentowanej spółki, a postępowanie pełnomocnika wskazywało na to, że wykonuje on pracę dla spółki, to doręczenie na ten adres kierowanej do niego korespondencji było prawidłowe. Nie można pominąć w końcu i tych okoliczności, że wzmiankowana decyzja została przekazana pełnomocnikowi i ostatecznie w terminie złożył on od niej odwołanie do organu drugiej instancji.
Nie może być też skutecznie zakwestionowane stanowisko organów w niniejszej sprawie, że spółka w kontrolowanym okresie dokonywała odpisów amortyzacyjnych w sposób błędny, a to wskutek nieprawidłowego obliczenia wartości początkowej środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych. spółka przyjęła bowiem nieprawidłową wycenę wartości aktywów – majątku przedsiębiorstwa spółki jawnej, wniesionego do spółki tytułem aportu w zamian za określoną wartość udziałów. Organy trafnie oceniły, że wartość wniesionych tytułem aportu składników majątkowych powinna być pomniejszona o wartość długów (zobowiązań) jakie posiadała spółka jawna, wnosząca aport do spółki, brak było bowiem podstaw do pomniejszenia wartości majątkowej składników przedsiębiorstwa o wartość jego długów, skoro długi takie nie zostały przejęte. Wartość ta powinna zostać ustalona w wysokości aktywnego majątku spółki, tak jak słusznie przyjęły to organy. W takiej sytuacji metoda określona w art. 16g ust. 2 u.p.d.o.p. daje różnicę ujemną, co oznacza, że wartość firmy nie była dodatnia. W konsekwencji do ustalenia wartości początkowej środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych powinno dojść nie w trybie określonym przez przepis art.16g ust.10 pkt 1, ale 16g ust.10 pkt 2 u.p.d.o.p.
Sąd wskazał, że prawidłowość stanowiska organów wynika także stąd, że w sytuacji wniesienia aportu w postaci przedsiębiorstwa nie dochodzi do przejęcia długów związanych funkcjonalnie z działalnością gospodarczą zbywcy, bowiem długi takie nie mają tzw. zdolności aportowej. Wniesienie aportu w postaci przedsiębiorstwa, co w niniejszej sprawie miało miejsce w 2004 r., nie obejmowało wniesienia długów, co oznacza, że wartość firmy była ujemna, co z kolei przekłada się na wartość początkową środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych, od których odpisów amortyzacyjnych dokonywała, błędnie, spółka w 2008 r.
Odnośnie zaś do zarzutu zbieżności postępowania kontrolnego prowadzonego przez organ kontroli w niniejszej sprawie i postępowań prowadzonych przez naczelnika urzędu skarbowego w kontekście naruszenia zasady określonej w art. 247 § 1 pkt 4 o.p., sąd stwierdził, że prawidłowe jest stanowisko organów, że ze względu na to, że postępowania te dotyczą różnych okresów rozliczeniowych - lat podatkowych, są sprawami odrębnymi, więc do naruszenia powyższej zasady w okolicznościach przedmiotowej sprawy dojść nie mogło.
W kwestii dotyczącej okresu, przez jaki podatnik powinien przechowywać dokumenty związane z jego zobowiązaniami podatkowymi, sąd również przyznał rację organom.
4. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła spółka wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia sądowi pierwszej instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1) naruszenie następujących przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy (art. 172 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej: "p.p.s.a.")):
a) art. 190 p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, polegające na pominięciu wykładni prawa oraz wskazań co do dalszego postępowania przekazanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15, skutkujące wydaniem ponownego wyroku (zaskarżonego niniejszą skargą) w sytuacji niekompletnego materiału dowodowego:
- w szczególności w zakresie braku przeprowadzenia w postępowaniu kontrolnym przez organy skarbowe dowodu z opinii biegłego dla stwierdzenia ewentualnego spekulacyjnego charakteru (oraz skali) zawieranych transakcji opcyjnych - która to okoliczność jest kluczowa jak chodzi o możliwość zaliczenia koszty działalności gospodarczej strat wynikłych z tych transakcji,
- w zakresie naruszenia zasady całościowego i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego zebranego w sprawie (art. 187 § 1 i art. 190 o.p.), poprzez powoływanie się tylko i wyłącznie na wyrwane z kontekstu fragmenty opinii biegłych sporządzonych na potrzeby postępowania karnego a pominięcie w całości innych dopuszczonych do niniejszej sprawy dowodów w postaci np. postanowienia Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie z 24 marca 2011 r. o umorzeniu postępowania (VI Ds. 9/09/Spc),
- w zakresie ustalenia, iż nie jest możliwe wskazanie dokładnej ilości transakcji opcyjnych zawieranych przez skarżącą spółkę w zakresie transakcji typu call i put i zastosowanie metody "per saldo" - podczas gdy oczywiste jest, iż metoda ta jest wynikiem porównania obu rodzaju transakcji których wartość musi być znana;
- w zakresie naruszenia przez Dyrektora Izby Skarbowej w R. zasady dwuinstancyjności postępowania (art. 127 o.p.) poprzez próbę zastąpienia w czynnościach organu pierwszej instancji polegającą na wzywaniu skarżącego do przedstawienia dokumentów obrazujących wartość transakcji z podziałem na opcje put i call - które to kwestie nie były przedmiotem postępowania przed organem pierwszej instancji;
- w zakresie naruszenia przez organy podatkowe zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do obywateli (art. 121 § 1 o.p.) oraz zasady prawdy obiektywnej (art. 122 o.p.), poprzez całkowite pominięcie w postępowaniu przed organami skarbowymi pierwszej instancji kwestii ewentualnego spekulacyjnego charakteru zawieranych transakcji opcyjnych oraz charakteru transakcji put i call - i związaną z próbą jednoinstancyjnego rozpatrzenia niniejszej sprawy (wyłącznie przed organem drugiej instancji);
b) art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 122, art. 187 § 1 i 191 o.p. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie:
- iż analiza sytuacji przez organy skarbowe dokonywana była dwutorowo, tj. poprzez ocenę przesłanek określonych w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. oraz w art. 16 ust. 1 pkt 8b) u.p.d.o.p., podczas gdy w rzeczywistości ta dwutorowość rozpoczęła się dopiero od postępowania w drugiej instancji (przed dyrektorem izby skarbowej) - protokół kontroli z 23 maja 2013 r. (wydany w imieniu Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w R.) nie mówi o art. 15 u.p.d.o.p. w ani jednym słowie,
- iż skarżąca zawierała w istocie wyłącznie transakcje o charakterze spekulacyjnym, nie mające związku z prowadzoną działalnością gospodarczą -podczas gdy związek przyczynowo-skutkowy zawierania tych transakcji jest oczywisty: skarżąca 85 % przychodu uzyskiwała w EURO a w związku ze spadkiem jego wartości do złotówki w latach 2007-2008 (co jest faktem powszechnie znanym i analizowanym w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszym postępowaniu) konieczne i zasadne było zabezpieczenie się przed dalszym spadkiem rzeczywistej wartości przychodu;
- za tożsamą sytuacją o której mowa w interpretacji indywidualnej Ministra Finansów z 1 lipca 2009 r. (faktyczna data zapłaty kosztu) z sytuacją określoną i wynikającą z art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. tj. wcześniejsze zamknięciem (przed terminem wynikającym z umowy) transakcji opcyjnych - podczas gdy obie sytuacje nie są wzajemnie zależne i tożsame w żaden sposób. Opcje zamknięte przed ich umownym terminem mogą być bowiem zapłacone lub też nie i ten podział jest obojętny z punktu widzenia organów skarbowych. Statusu kosztów podatkowych zostały bowiem pozbawione w niniejszej sprawie koszty wynikające z przedwczesnego zamknięcia transakcji, niezależnie od tego czy były zapłacone czy też nie;
2) naruszenie następujących przepisów prawa materialnego (art. 172 pkt 1 p.p.s.a.), które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędną interpretację polegającą na przyjęciu, iż wszystkie transakcje opcyjnie zawierane przez skarżącego były transakcjami o charakterze spekulacyjnym i przez to pozbawione związku przyczynowo-skutkowego z uzyskaniem przychodu przez spółkę.
5. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ podatkowy wniósł o jej oddalenie a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
6. Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw.
W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu naruszenia art. 190 p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, albowiem zarzut ten ma przesądzające znaczenie w kwestii prawidłowości rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji.
Przedtem jednak poczynić należy kilka uwag natury bardziej ogólnej. Otóż w piśmiennictwie prawniczym słusznie się podnosi, że skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym została oparta na modelu kasacyjnym, lecz nie w jego czystej postaci, gdyż sąd odwoławczy dysponuje w ograniczonym zakresie uprawnieniami do orzekania reformatoryjnego, a sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy związany jest oceną prawną wyrażoną przez sąd odwoławczy w uzasadnieniu orzeczenia uchylającego zaskarżone orzeczenie i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania (por. H. Knysiak – Molczyk, Skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Warszawa 2009, str. 438). Istotą związania oceną prawną wyrażoną przez sąd odwoławczy jest niewątpliwie zapewnienie większej jednolitości orzecznictwa oraz ograniczenie ponownego zaskarżenia orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Przesłanką takiego uregulowania jest też założenie, że sąd odwoławczy ma możność dokonania trafniejszej oceny i wykładni przepisów prawnych niż sąd pierwszej instancji (por. T. Ereciński, W sprawie związania Sądu Najwyższego oceną prawną (art. 389 k.p.c.), PiP 1961, nr 8-9, str. 388). Ponadto orzeczenie kasatoryjne ma na celu zapewnienie prawidłowego przebiegu postępowania toczącego się po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania i powinno zapobiegać popełnieniu przez sąd pierwszej instancji tych uchybień, które doprowadziły do uchylenia jego orzeczenia.
Przyjęty model postępowania odwoławczego w ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi powoduje, że przepis art. 190 p.p.s.a. nie jest jedynym uregulowaniem, które wyraża kwestię związania przyjętą przez Naczelny Sąd Administracyjny oceną prawną. W związku z odesłaniem zawartym w art. 193 p.p.s.a., który stanowi, że jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, do postępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, odpowiednie zastosowanie znajdą art. 153 i art. 141 § 4 p.p.s.a. Pierwszy z nich stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ , którego działanie lub bezczynność były przedmiotem rozstrzygnięcia. Co do zasady przepis ten będzie miał zastosowanie w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w razie orzekania reformatoryjnego, na podstawie art. 188 p.p.s.a. Drugi z przepisów, w interesującym dla sprawy zakresie, stanowi że jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a., stosowany odpowiednio, w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej i uchylenia orzeczenia w całości lub w części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie, pozwala Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu na zawarcie wskazań co do dalszego postępowania, gdyby okazało się, że Sąd ten nie dokonał wykładni przepisów prawa lub dokonana wykładnia przepisów prawa była niewystarczająca do zapewnienia prawidłowego przebiegu postępowania toczącego się po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Takie rozumienie wskazanych wyżej przepisów art. 141 § 4, art. 153 i art. 190 p.p.s.a. oznacza, że Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu kasatoryjnym może nie tylko przeprowadzić krytykę orzeczenia sądu pierwszej instancji w kontekście zarzutów skargi kasacyjnej, dokonując prawidłowej wykładni prawa na tle przyjętego przez sąd pierwszej instancji stanu faktycznego, ale także narzucić temu sądowi określony sposób postępowania, który wyeliminuje powstałe w toku rozpoznania sprawy uchybienia i wątpliwości.
Dokładna analiza wyroku NSA z 17 lutego 2017 r., II FSK 95/15, który to wyrok uwzględnił w całości skargę kasacyjną organu, wskazuje iż w zasadzie sąd dokonał krytyki stanowiska sądu pierwszej instancji, co do przyjętych przez organy podatkowe ustaleń faktycznych, uznając je w istocie za prawidłowe. Krytykując odmienne stanowisko sądu pierwszej instancji NSA stwierdził, że "sąd wytykając organom brak rozróżnienia rodzaju kontraktów opcyjnych z których straty ujęto w kosztach uzyskania przychodów (opcje "put" czy opcje "call") nie uwzględnił przy formułowaniu ujemnej oceny stanowiska Dyrektora Izby Skarbowej w R., iż w zaskarżonej decyzji szeroko opisano dlaczego nie było możliwe - zdaniem organu - ustalenie wartości poniesionej straty z podziałem na stratę powstałą wskutek przedterminowego zamknięcia opcji wystawionych lub nabywanych przez spółkę. Organ uzasadnił to mieszaną konstrukcją umów opcyjnych ("struktury opcyjne" stanowiące złożenie opcji "put" i "call" nie zaś odrębne umowy opcji "put" i "call") niepozwalającą na przejrzyste rozróżnienie źródeł strat spółki. Ostateczna ocena prawidłowości ustaleń dotyczących źródeł strat winna jednak być poprzedzona analizą prawidłowości stanowiska organu o istnieniu przeszkody tamującej możliwość poczynienia kategorycznych ustaleń w tej kwestii. Brak takiej oceny czyni arbitralnym stanowisko sądu pierwszej instancji o naruszającym przepisy o.p. zaniechaniu w postępowaniu dowodowym. Takiej oceny i to wszechstronnej dokonał sąd pierwszej instancji w sprawie niniejszej i zasadnie uznał, że organ wyczerpująco rozpatrzył cały zgromadzony materiał dowodowy i oparł się na ocenie swobodnej, respektującej wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Nie naruszył organ także innych zasad postępowania podatkowego (art. 120, art. 121 § 1, art. 122 i art. 124 o.p.)".
Odnośnie do braku przeprowadzenia przez organy skarbowe dowodu z opinii biegłego dla stwierdzenia ewentualnego spekulacyjnego charakteru zawieranych transakcji opcyjnych. Otóż NSA w swoim uzasadnieniu stwierdził, że "w kontekście odmowy udostępnienia jakichkolwiek informacji przez skarżącą spółkę oraz przedłożenia niekompletnej dokumentacji transakcji opcyjnych, ponownego rozważenia wymaga celowość przeprowadzania dowodu z opinii biegłego dla ustalenia kwestii wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jako kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie, że jak wynika z treści opinii dołączonej do akt sprawy podatkowej, a sporządzonej przez biegłego na potrzeby postępowania karnego zgodnie z art. 181 o.p. przedmiotem opinii było porównanie ilości zawartych umów opcji walutowych z wysokością zapotrzebowania na zabezpieczenie kursów waluty obcej z punktu widzenia interesu spółki". Z tej wypowiedzi wynika nie tylko krytyka pierwotnego stanowiska sądu pierwszej instancji, co do potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, ale także brak argumentów za powołaniem takiego biegłego, z uwagi na stanowisko podatnika zajęte w przeprowadzonym postępowaniu.
Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia art. 127 o.p., tj. naruszenia zasady dwuinstancyjności postępowania. Dyrektor Izby Skarbowej w R. w sposób prawidłowy skorzystał z uprawnień jakie daje mu chociażby treść art. 229 o.p. Dotyczy to zarówno uzupełniającego postępowania dowodowego, jak i dodatkowej argumentacji w zakresie przyjętych ustaleń faktycznych jak i podstawy prawnej. Nie stanowi uchybienia przyjęcie na etapie postępowania drugoinstancyjnego, że zawierane przez stronę skarżącą transakcje opcyjne miały charakter spekulacyjny. Ta okoliczność nie została zakwestionowana przez NSA, który stwierdził, że "spółka nie opracowała zasad zarządzania ryzykiem przedsiębiorstwa, w tym ryzyka walutowego ani nie posiadała dokumentów ani też choćby nie wskazywała na przynajmniej pobieżną ocenę zasadności zawierania umów opcyjnych. Nie przeprowadziła zatem analizy potwierdzającej ekonomiczną celowość zgromadzenia licznego portfela umów opcyjnych".
Za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 o.p. Zasada zupełności materiału dowodowego z art. 122 w zw. z art. 187 § 1 o.p. nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a także wówczas, gdy należyta ocena zebranego materiału dowodowego prowadziłaby do nieodmiennej konstatacji, iż z innych dowodów poza ujawnionymi nie należy oczekiwać zmiany ustalonego stanu faktycznego. Samo zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia. Nakaz taki nie wynika z brzmienia art. 188 o.p. (por. wyrok WSA w Lublinie z 13 maja 2016 r., I SA/Lu 1254/15) w tym również z treści art. 197 § 1 o.p. Tych dwóch ostatnich przepisów strona skarżąca nie uwzględniła w podstawie zaskarżenia. Organy podatkowe nie mają obowiązku dopuszczenia każdego dowodu proponowanego przez stronę, jeżeli dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego adekwatne i wystarczające są inne dowody (por. wyrok NSA z 14 stycznia 2016 r., II FSK 3063/13).
Przepis art. 191 o.p. stanowi, że organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przyjęta w tym przepisie zasada swobodnej oceny dowodów zakłada, że organ podatkowy nie jest skrępowany przy ocenie dowodów kryteriami formalnymi, ma swobodnie oceniać wiarygodność i moc dowodową poszczególnych dowodów, na których oparł swoją decyzję. Aby w ramach owej swobodnej oceny nie zostały przekroczone granice dowolności, organ podatkowy przy ocenie zebranych w sprawie dowodów powinien, m.in. kierować się prawidłami logiki, zgodnością oceny z prawami nauki i doświadczenia życiowego, traktowania zebranych dowodów jako zjawisk obiektywnych, oceniania dowodów wyłącznie z punktu widzenia ich znaczenia i wartości dla rozpatrywanej sprawy. Innymi słowy w razie sprzeczności występujących w materiale dowodowym, dla potrzeb ustaleń faktycznych organ może wybrać jedno ze źródeł dowodowych pod warunkiem, że przekonująco to uzasadni, zgodnie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego (por. wyrok NSA z 28 czerwca 2016 r., II FSK 1628/14).
Zasadność twierdzenia, że organ podatkowy naruszył zasadę z art. 191 o.p., wymaga wykazania, że uchybił on zasadom logicznego rozumowania, wiedzy lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu organu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął organ, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmienna ocena niż ocena organu.
Kierując się tymi kryteriami sąd prawidłowo podzielił ocenę organów podatkowych, że nabywane opcje walutowe wykluczają uznanie ich związku funkcjonalnego z prowadzoną działalnością i wskazują na ich spekulacyjny charakter. Wskazuje na to ilość, rodzaj i czas na jaki przedmiotowe kontrakty były zawierane.
Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. Zgodnie z jego treścią wydatków związanych z nabyciem pochodnych instrumentów finansowych nie zalicza się do kosztów uzyskania przychodów do czasu realizacji praw wynikających z tych instrumentów albo rezygnacji z realizacji praw wynikających z tych instrumentów, albo ich odpłatnego zbycia-o ile wydatki te, stosownie do art. 16g ust. 3 i 4, nie powiększają wartości początkowej środka trwałego oraz wartości niematerialnych i prawnych. Z przepisu tego wynika zatem, że o ile wydatki związane z nabyciem pochodnego instrumentu finansowego, powiększające wartość początkową środka trwałego oraz wartości niematerialnych i prawnych wyłączone są z kosztów uzyskania w sposób definitywny, to wyłączenie pozostałych wydatków związanych z nabyciem ma charakter względny - mogą być zaliczone do tych kosztów, ale dopiero w momencie realizacji praw wynikających z tych instrumentów albo rezygnacji z realizacji praw wynikających z tych instrumentów albo ich odpłatnego zbycia. Z przepisu tego wynika w związku z tym ogólna zasada, że wydatków związanych z nabyciem opcji, poza wyjątkami wskazanymi w tym przepisie, nie zalicza się do kosztów uzyskania przychodów (zob. także wyroki NSA z: 22 listopada 2012 r., II FSK 717/11, 17 września 2012 r., II FSK 233/11, 29 maja 2012 r., II FSK 2330/10, czy wyrok WSA w Gdańsku z 5 października 2016 r., I SA/Gd 729/16). Innymi słowy ponieważ nie następuje realizacja prawa z opcji, wydatki poniesione z tytułu wcześniejszego zamknięcia opcji walutowych nie są kosztem uzyskania przychodu. Jeżeli zajdzie wyjątek, wskazany w powołanym przepisie, wydatek-dla zaliczenia go do kosztów uzyskania przychodu-musi ponadto spełniać warunki, wskazane w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p.
Podobnie niezasadny jest zarzut naruszenia art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Uznając za prawidłowe ustalenia organów podatkowych oraz przedstawioną ocenę sądu pierwszej instancji w pierwszej kolejności należało przypomnieć, że zgodnie z art. 15 ust. 1 zdanie pierwsze u.p.d.o.p. kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1. Stosownie do przywołanej już treści art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p., za koszty uzyskania przychodu należy zatem, zgodnie z utrwalonymi już poglądami judykatury (por. przykładowo wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 czerwca 2009 r., II FSK 234/08; uchwały NSA z 24 stycznia 2011 r., II FPS 6/10 oraz z 12 grudnia 2011 r., II FPS 2/11) uważać takie wydatki, których poniesienie przez podatnika było spowodowane racjonalnym dążeniem i obiektywną możliwością osiągnięcia przychodu lub zachowania albo zabezpieczenia tego źródła, i które nie zostały wymienione w art. 16 ust. 1 u.p.d.o.p. Nie każdy zatem wydatek poniesiony przez podatnika, nawet będący kosztem w sensie bilansowym i jednocześnie nie wymieniony w art. 16 ust. 1, będzie kosztem uzyskania przychodu (por. A. Gomułowicz (w:) A. Gomułowicz, J. Małecki - Podatki a prawo podatkowe, Wyd. Prawnicze Lexis Nexis 2002, s. 126; B. Dauter (w:) pracy zbiorowej - Podatek dochodowy od osób prawnych. Komentarz, Wyd. Unimex 2003, s. 259). Użycie w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. zwrotu "w celu" oznacza, że nie zawsze wydatek przynieść musi skutek w postaci osiągnięcia przychodu, zachowania lub zabezpieczenia jego źródła. Podatnik podatku dochodowego od osób prawnych ma możliwość odliczenia od przychodów wszelkich wydatków pod warunkiem jednak, iż będą one związane z opodatkowaną działalnością oraz nie zostały wskazane w katalogu wydatków nie stanowiących tego rodzaju kosztów w art. 16 ust. 1 ustawy. Zatem przy ustalaniu kosztów uzyskania przychodów każdy wydatek - poza wyraźnie wskazanymi w art. 16 ust. 1 ustawy - wymaga indywidualnej oceny pod kątem bezpośredniego lub pośredniego związku z przychodem i racjonalnością działania dla osiągnięcia tego przychodu. Sytuacje, w których ów związek przyczynowy nie jest jednoznaczny, należy rozwiązywać według zasad racjonalnego rozumowania, odrębnie w odniesieniu do każdego przypadku. Kosztami uzyskania przychodów będą zatem wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, jeżeli są one racjonalnie uzasadnione, a każdy wydatek powinien być oceniany z tego punktu widzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 listopada 2004 r., FSK 671/04).
Przenosząc te rozważania na grunt sprawy niniejszej zasadnie sąd pierwszej instancji podniósł, że skarżąca nie przedstawiła żadnej dokumentacji z której wynika przychód podatkowy na operacjach odnoszących się wyłącznie do nabywanych opcji walutowych, po wtóre związku tych operacji z prowadzoną działalnością gospodarczą. W konsekwencji, więc działalność polegająca na zawieraniu zakwestionowanych transakcji opcji walutowych miała charakter spekulacyjny, nie nastawiony na zabezpieczenie podstawowej działalności gospodarczej związanej z ryzykiem zmiany kursu walut, ile na osiągnięcie zysku na wahaniach ceny waluty i nie wskazuje tym samym związku, o którym mowa w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p.
Z tych wszystkich względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 2 pkt 7, § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło