VI SA/Wa 918/17
WyrokWSA w Warszawie2017-07-04
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Marzena Milewska-Karczewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości prawidłowo utrzymała w mocy uchwałę ustalającą negatywny wynik egzaminu notarialnego dla skarżącej, biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące oceny projektów aktów notarialnych?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia prawidłowo oceniła projekty aktów notarialnych skarżącej. Kluczowe błędy, takie jak bezskuteczne ustanowienie służebności gruntowej na nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste, nieznajomość instytucji użytkowania wieczystego, błędy w oznaczeniu firmy spółki komandytowo-akcyjnej, nieważne ustanowienie hipoteki oraz nieprawidłowe ustalenie taksy notarialnej, uzasadniały negatywną ocenę z egzaminu. Sąd podkreślił, że błędy te świadczą o braku wystarczającego przygotowania skarżącej do wykonywania zawodu notariusza.Stan faktyczny
Skarżąca uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego z powodu oceny niedostatecznej z drugiej części, polegającej na sporządzeniu projektów dwóch aktów notarialnych. Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę ustalającą ten wynik, wskazując na liczne błędy w obu projektach, w tym błędy materialnoprawne i formalne. Skarżąca kwestionowała te oceny, twierdząc, że błędy nie są tak poważne, aby uzasadniać negatywny wynik. Po wielokrotnych postępowaniach sądowych, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, uznając rozstrzygnięcie Komisji za prawidłowe.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lipca 2017 r. sprawy ze skargi N. L. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego, którego termin został wyznaczony na 4-6 września 2012 r. z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego oddala skargę
Zaskarżoną uchwałą z [...] kwietnia 2013 r. Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego, którego termin został wyznaczony na 4 - 6 września 2012 r. (dalej Komisja II stopnia) utrzymała w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w K. (dalej Komisja Egzaminacyjna) z [...] października 2012 r., którą ustalono negatywny wynik egzaminu notarialnego N. L. (dalej skarżąca). Jako podstawę podano art. 74h § 1, § 9 i § 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 r. nr 189, poz. 1158 ze zm.), dalej p.n. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym;
Skarżąca w dniach 4-6 września 2012 r. przystąpiła do egzaminu notarialnego, z którego w części pierwszej i trzeciej otrzymała oceny pozytywne (odpowiednio dobrą i dostateczną), a z części drugiej ocenę niedostateczną.
Wobec otrzymania przez skarżącą z drugiej części egzaminu oceny niedostatecznej Komisja Egzaminacyjna, mając na uwadze art. 74f § 2 p.n. stwierdziła, że skarżąca ostatecznie uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego.
Druga część egzaminu notarialnego polegała na sporządzeniu projektów dwóch aktów notarialnych.
Za sporządzenie pierwszego projektu aktu notarialnego dokumentującego umowę przeniesienia własności nieruchomości w stanie wolnym od jakichkolwiek dotychczasowych obciążeń skarżąca otrzymała ocenę dostateczną , w tym oceny cząstkowe dobrą i dostateczną.
Drugi projekt aktu notarialnego dotyczył sporządzenia projektu aktu notarialnego zamiany prawa użytkowania wieczystego działek gruntu wraz z własnością położonych na nich budynków uwzględniając stosowne dopłaty oraz zamiar stron aby dokonać zamiany w stanie wolnym od jakichkolwiek obciążeń. Za sporządzenie tego projektu aktu notarialnego skarżąca otrzymała od egzaminatorów dwie oceny niedostateczne oraz ocenę ogólną niedostateczną.
Każda praca pisemna oceniana była przez dwóch niezależnych od siebie członków Komisji Egzaminacyjnej.
Egzaminatorzy podnosili, że przy sporządzaniu drugiego projektu aktu notarialnego skarżąca popełniła szereg błędów, w tym m.in:
- nie wskazano siedziby kancelarii notariusza,
- reprezentacja Z. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowo - akcyjna została opisana skrótowo czyli bez opisu spółki będącej komplementariuszem tj. Z. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością,
- odpis pełnomocnictwa udzielonego w Kanadzie przez H. L. nie był prawidłowy ( brak, że sporządzone przed notariuszem),
- powierzchnie działek podano w arach,
- oświadczenie wspólnika spółki cywilnej o wystąpieniu ze spółki bez podpisu notarialnie poświadczonego,
- brak zaświadczenia o przeznaczeniu działek w planie zagospodarowania przestrzennego oraz świadectwa charakterystyki energetycznej
- w uchwale Walnego Zgromadzenia Spółki komandytowo-akcyjnej brak zgody wszystkich komplementariuszy ( art. 146 2 k.s.h.),
- w umowie zamiany błędnie oznaczone strony ( byli i obecni wspólnicy spółki cywilnej) ,
- błędnie rozwiązano sprawę ustanowienia służebności gruntowej oraz zwolnienia prawa użytkowania wieczystego działek i hipoteki skutkiem czego służebność nie powstała, służebność nieprawidłowo została ustanowiona przez Starostę, powinna być ustanowiona na prawie użytkowania wieczystego i na rzecz wieczystego użytkownika,
- nieskuteczne oświadczenia o podaniu się egzekucji co do zwaloryzowanej dopłaty,
- nieprawidłowo ustanowione umowne prawo pierwokupu na rzecz N. N. tj. nie ma jego oświadczenia.
W odwołaniu skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej uchwały w całości oraz podwyższenie oceny cząstkowej z drugiej części egzaminu notarialnego, a w konsekwencji podjęcie uchwały ustalającej pozytywny wynik z egzaminu notarialnego. W ramach złożonego odwołania skarżąca domagała się także podwyższenia oceny z pierwszego aktu notarialnego.
Odnosząc się do projektu drugiego aktu notarialnego skarżąca stwierdziła, że oceny egzaminatorów, wraz ze wskazanymi usterkami, nie uzasadniają jej zdaniem oceny niedostatecznej.
Zdaniem skarżącej zarzut niepowołania umowy spółki nie jest uzasadniony, gdyż umowa ta została przez nią opisana. Nadto podniosła, że uwagi egzaminatorów dotyczące nieprawidłowości sporządzenia pełnomocnictwa w Kanadzie także są nieuzasadnione, gdyż pełnomocnictwo zostało uwierzytelnione przez polski urząd konsularny.
Skarżąca przyznała, że istotnie nie powołała świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, jednakże zarzut ten uznała za uchybienie formalne, tym bardziej, że - zgodnie z uzasadnieniem wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 lipca 2010 r. sygn. akt IOSK 344/10 "obowiązek udostępnienia (...) świadectwa charakterystyki energetycznej nie jest treścią samej czynności prawnej (...) i nie musi być objęty oświadczeniem woli stron".
Skarżąca nie podzieliła także zarzutu egzaminatora, że nazwa umowy jest niepełna, gdyż wymieniła w tytule - obok umowy zamiany, także akt ustanowienia hipoteki i umowę zastawu. Na potwierdzenie powołała wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2001 r. sygn. akt ISA/Lu 171/2000, z którego wynika, że "przy ocenie charakteru umów cywilnoprawnych należy badać nie tyle nazwę, ale przede wszystkim treść umowy, cel i zamiar stron".
Nie zgodziła się z uwagami egzaminatorów, że używana przez nią firma spółki "Z. Sp. z o.o. spółka komandytowo- akcyjna" była nieprawidłowa w świetle art. 127 k.s.h. Przytoczyła pogląd komentatora, z którego wynika, że wobec niejednoznacznego brzmienia przepisu § 3 art. 127 k.s.h., można uciec się do innych metod wykładni aniżeli literalna. Te zaś przemawiają za uznaniem dopuszczalności (...) użycia skrótu nazwy takiej osoby prawnej w zakresie dopuszczonym odrębnymi przepisami (np. art. 435 § 4 k.c., art. 305 § 2 k.s.h.).
Skarżąca wyjaśniła również, że celowo ustanowiła jedną hipotekę obciążającą całą nieruchomość, gdyż uznała, że taka hipoteka lepiej zabezpieczy interes wierzyciela (zwłaszcza, że strony wyraziły zgodę na takie rozwiązanie).
Odnośnie taksy notarialnej od ustanowienia hipoteki wskazała, że celowo jej nie pobrała, zgodnie z postanowieniem § 11 ust. 1 rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej. Wyjaśniła jednocześnie, że czynnością główną była umowa zamiany, natomiast ustanowienie hipoteki i umowa zastawu stanowią czynności uboczne. Dlatego też zarzut niepobrania taksy notarialnej uznała za nieuzasadniony.
W przypadku uwag egzaminatorów dotyczących braku wskazania przez nią siedziby kancelarii notariusza stwierdziła, że są one rozbieżne.
Co do rzekomego - jej zdaniem, braku opisu spółki będącej komplementariuszem, uznała uwagi w tym zakresie za nieuzasadnione, gdyż w komparycji aktu opisała reprezentację spółki i stosowne dokumenty, wobec czego – w jej opinii, dalsze opisywanie komplementariusza prowadziłoby do braku czytelności i przejrzystości sposobu reprezentacji.
Za nieuzasadniony zdaniem skarżącej jest także zarzut dotyczący podawania błędnych miar powierzchni, gdyż egzaminator nie wskazał podstawy prawnej takiego stwierdzenia.
Odnośnie błędów pisarskich skarżąca podniosła, że pojedyncze literówki przy wersji roboczej zawsze występują.
W przypadku zaś uwag egzaminatorów dotyczących "zaburzonej systematyki aktu" oraz ustalenia stanu prawnego przedmiotu umowy, skarżąca nie podniosła konkretnych zarzutów, a jedynie wskazała, że egzaminator nie podał, o jakie zaburzenia systematyki chodzi oraz na czym polega owo "nie całkiem prawidłowe i wyczerpujące ustalenie co do stanu prawnego przedmiotu umowy".
Najwięcej miejsca w odwołaniu skarżąca poświęciła uwagom egzaminatorów dotyczącym nieskutecznego ustanowienia służebności. Jej zdaniem niezasadny jest zarzut, iż nieskutecznie ustanowiła służebność czym zniweczyła warunek z decyzji podziałowej, co powoduje nieważność aktu. Zdaniem skarżącej, przytoczone przez nią głosy przedstawicieli nauki prawa jednoznacznie wskazują, iż brak skutecznego ustanowienia służebności nie może być jednoznacznie osądzony na jej niekorzyść i prowadzić do wystawienia oceny negatywnej.
Reasumując zarzuty odwołania skarżąca podniosła, że kwestie budzące poważne rozbieżności w orzecznictwie i w piśmiennictwie nie powinny być przedmiotem egzaminu.
Komisja II stopnia odnosząc się do zarzutów skarżącej wystosowanych do projektu pierwszego aktu notarialnego uznała, że zarzuty skarżącej zmierzające do podwyższenia oceny z dostatecznej do oceny dobrej nie zasługują na uwzględnienie.
W szczególności Komisja II stopnia zauważyła, że analizowana część pracy dowodzi, że skarżąca (mimo nabycia uprawnień do składania egzaminu zawodowego) nie posiadła umiejętności praktycznego wykonywania zawodu notariusza. Jako przykład wskazano, że tytuł aktu prawidłowo nazywa dokumentowaną czynność prawną "umową o ustanowienie hipoteki" (co wymaga podkreślenia na tle innych prac). Natomiast § 7 - wbrew tytułowi i wbrew logice - dokumentuje jednostronne oświadczenie woli właściciela nieruchomości obciążonej. Organ wskazał, że pomijając już fakt, że oświadczenie to zostało złożone "nielegalnie", tzn. przez osobę, która w ogóle do aktu nie stawała (w komparycji nie ma ani słowa o tym, że T. B. działa w innej roli niż organ osoby prawnej), co jest poważnym naruszeniem przepisów pkt 4 i 5 art. 92 § 1 p.n., to tego typu błędy stanowią naruszenie art. 80 § 1 i 2 p.n. Jako przykład braku umiejętności praktycznego zastosowania teoretycznie zdobytej wiedzy Komisja II stopnia wskazała na zarzut skarżącej dotyczący udokumentowania braku przynależności T. M. do kręgu spadkobierców ustawowych po K. M. W ocenie organu - wbrew twierdzeniom skarżącej, wskazanie w postanowieniu sądu spadku, że spadek po oznaczonym spadkodawcy nabyła z testamentu określona osoba, nie oznacza pod żadnym pozorem, że wymieniony spadkobierca (testamentowy) nie może jednocześnie należeć do kręgu spadkobierców ustawowych po tym spadkodawcy.
Reasumując obszerne rozważania dotyczące projektu pierwszego aktu notarialnego Komisja II stopnia uznała, że nie może zostać on oceniony na ocenę "dobrą", jak wnioskowała o to skarżąca.
Odnośnie zarzutów skarżącej podniesionych w stosunku do projektu drugiego aktu notarialnego organ stwierdził co następuje:
1.Komisja II stopnia z jednej strony zgodziła się ze skarżącą, że uwaga egzaminatorów, iż nie powołała umowy spółki cywilnej (w literalnym znaczeniu) nie jest uzasadniona, gdyż na str. 6 projektu aktu jednoznacznie zapisała, że "do aktu okazano (...) umowę spółki W. s.c.". Jednakże z drugiej strony Komisja podniosła, że w sensie materialnym uwaga egzaminatorów jest oczywiście słuszna, a zarzut odwołania oczywiście nieuzasadniony. Z treści zadania egzaminacyjnego wynika bowiem jednoznacznie, iż konieczność okazania umowy spółki cywilnej nie była podyktowana chęcią "upewnienia się", że umowa w ogóle została zawarta (gdyby chodziło tylko o taki cel, to zapis na str. 6 projektu aktu byłby wystarczający). Chodziło o ustalenie, czy umowa spółki cywilnej zawiera postanowienia umożliwiające - zgodnie z art. 872 k.c. - wejście do spółki spadkobiercom zmarłego wspólnika. Art. 872 k.c. zawiera normę względnie obowiązującą (ius dispositivum). Komisja II stopnia mając na względzie powyższe uwagi stwierdziła, że bez zapoznania się z treścią umowy spółki nie można było ustalić, czy spadkobiercy G. L. skutecznie wstąpili do spółki cywilnej na jego miejsce. To zaś oznacza, że uprawnienia H. L. i K. L. do zawarcia umowy zamiany nie zostały wykazane, co automatycznie oznacza, że prawa i słuszne interesy uczestników czynności notarialnej nie zostały należycie zabezpieczone przez skarżącą, przez co doszło do naruszenia nakazu zawartego w art. 80 § 2 p.n.
2. Komisja II stopnia nie zgodziła się ze skarżącą i uznała, że pełnomocnictwo sporządzone w Kanadzie nie odpowiada wszystkim wymogom formalnym. Zdaniem organu pełnomocnictwo to zostało uwierzytelnione w zakresie jego zgodności z prawem miejsca wystawienia przez polski urząd konsularny przez co nakaz z art. 1138 k.p.c. został zrealizowany jednakże polskie urzędy konsularne mogą uwierzytelniać, zgodnie z powołanym przepisem, tylko te dokumenty zagraniczne, które są dokumentami urzędowymi. Z brzmienia zapisu komparycji projektu aktu (str. 1) nie można udowodnić tezy, iż pełnomocnictwo sporządzone w Kanadzie jest dokumentem urzędowym. Treść zapisu na str. 1 została tak skonstruowana, iż jednoznacznie z niego wynika, że pełnomocnictwo jest dokumentem ściśle prywatnym. Brak wzmianki o notarialnym poświadczeniu podpisu mocodawcy, adnotacji urzędu administracji samorządowej lub bodaj informacji urzędu policyjnego, że podpis widniejący na pełnomocnictwie został złożony ręką H. L., jednoznacznie przesądza, iż mamy do czynienia z dokumentem stricte prywatnym. Sporządzenie na takim dokumencie przez urząd konsularny adnotacji, że takie pełnomocnictwo jest zgodne z prawem miejsca wystawienia nie oznacza spełnienia wymogów wynikających z art. 1138 k.p.c. Nadto organ zauważył, że sporządzenie pełnomocnictwa w formie dokumentu prywatnego powoduje, że nie zostały zachowane wymagania zawarte w art. 31 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Zatem brak należytej staranności, do jakiej doszło przy dokumentowaniu uprawnień przysługujących E. L. do składania oświadczeń woli w imieniu H. L., spowoduje oddalenie wniosków wieczystoksięgowych na podstawie art. 6269 k.p.c. co oznacza, że praca skarżącej obarczona jest poważnym uchybieniem skutkującym obniżeniem oceny końcowej.
3. Organ zgodził się ze skarżącą, że obowiązek udostępnienia świadectwa charakterystyki energetycznej budynku nie jest treścią samej czynności prawnej i nie musi być objęty oświadczeniem woli stron. Jednakże nie oznacza to, że skarżąca nie popełniła błędu. Zdaniem Komisji II stopnia pominięcie przez skarżącą wskazanego dokumentu jest przejawem niewiedzy, która skutkuje (w odpowiednim choć nie w najważniejszym stopniu) obniżeniem oceny końcowej.
4. Komisja II stopnia zgodziła się także ze skarżącą w kwestii, że tytuły umów udokumentowanych analizowanym aktem notarialnym są adekwatne i nie istniała potrzeba rozbudowania tytułu o dalsze nazwy umów lub czynności prawnych. Uwagi egzaminatorów uznano więc za nieuzasadnione. Jednakże z drugiej strony podniesiono, że wbrew poglądom zaprezentowanym przez skarżącą, uzasadnieniem takiego stanowiska nie jest norma interpretacyjna zawarta w przepisie art. 65 § 2 k.c. Akt notarialny w żadnej swojej części, a zatem także w tej części, która zawiera nazwę czynności prawnej, nie może być sporządzony w taki sposób, aby do jego interpretacji, czy wykładni koniecznym było uciekanie się do stosowania norm interpretacyjnych. Zatem zarzut podniesiony przez skarżącą w tym sensie organ uznał za niesłuszny, gdyż nie dotyka on istoty problemu, a wręcz przeciwnie wskazuje na nieumiejętność spojrzenia na akt notarialny jako na dokument zawierający umowę, która dla stron tej umowy (mówiąc językiem art. 1134 Kodeksu cywilnego Napoleona) "ma moc ustawy". Skoro "ma moc ustawy", to do aktu notarialnego, jako "źródła prawa" dla stron czynności, powinno się stosować przepisy regulujące zasady techniki prawodawczej. To zaś oznacza, że nazwa umowy powinna być określona "możliwie najzwięźlej", jednakże "w sposób adekwatnie informujący o jej treści". Nie istnieje zatem potrzeba opisywania w tytule aktu notarialnego każdej umowy dokumentowanej tym aktem. Tytuł jest wówczas poprawnie sformułowany, gdy "adekwatnie informuje" o treści umowy.
5. Komisja II stopnia zgodziła się z uwagą egzaminatora i uznała, że firma spółki komandytowej została wskazana niezgodnie z art. 127 § 3 k.s.h. Organ stwierdził, że firma w brzmieniu "Z. Sp. z o.o. Spółka komandytowo - akcyjna" narusza bezwzględnie obowiązujący przepis art. 127 § 3 k.s.h., a przywołany przez skarżącą głos doktryny nie może być uznany za miarodajny, gdyż opiera się on na założeniu, że "brzmienie przepisu (§ 3) jest niejednoznaczne". Tymczasem w ocenie organu przepis ten jest całkowicie jednoznaczny i jasny, co oznacza, że zgodnie z zasadą clara non sunt interpretanda nie wymaga żadnej dodatkowej wykładni. Zdaniem Komisji II stopnia wbrew zarzutom skarżącej, przepis art. 433 § 4 k.c. także nie może mieć zastosowania, gdyż art. 127 § 3 k.s.h. jest przepisem szczególnym w stosunku do przepisu art. 433 § 4 k.c. Zupełnie innym zagadnieniem jest natomiast w ocenie organu to, że (biorąc pod uwagę nieraz niezwykle rozbudowane brzmienie firm/nazw osób prawnych) zgodne z prawem stosowanie analizowanego przepisu może być niezwykle utrudnione w praktyce. Uwagę tą uznano jednak za nie mającą żadnego znaczenia dla oceny analizowanej pracy egzaminacyjnej. Ostatecznie Komisja II stopnia stwierdziła, że ta część zarzutów skarżącej nie zasługuje na uwzględnienie.
6. Organ wskazał, że jedna hipoteka może zabezpieczać tylko jedną, oznaczoną wierzytelność. Rozwiązanie, którego broni skarżąca byłoby prawidłowym tylko w wypadku solidarności wierzycieli. Zgodnie z utrwalonymi poglądami dotyczącymi wykładni art. 367 k.c. "dla uznania czynności prawnej za źródło solidarności wystarczy opisanie zobowiązania w sposób odpowiadający cechom (...) solidarności wierzycieli (art. 367 k.c.)". Organ nie znalazł zapisu w sporządzonym projekcie wskazującego, że spółka komandytowo - akcyjna płacąc całą kwotę dopłaty np. wspólnikom spółki cywilnej, będzie zwolniona z długu w stosunku do pozostałych wierzycieli. Takiego zapisu w pracy skarżącej w istocie być nie mogło, gdyż trudno sobie wyobrazić, aby którykolwiek z wierzycieli (wzajemnie sobie obcy) mógł się na takie rozwiązanie zgodzić. Zdaniem Komisji II stopnia treść pracy skarżącej całkowicie wyklucza możliwość przyjęcia konstrukcji solidarności wierzycieli, gdyż odpowiada ona rozwiązaniom zawartym w art. 379 k.c., zgodnie z którym mamy do czynienia z dwoma niezależnymi od siebie wierzytelnościami, przysługującymi dwóm różnym wierzycielom. Organ ostatecznie stwierdził więc, że - wbrew argumentom odwołania - hipoteka została ustanowiona w sposób sprzeczny z nakazem zawartym w art. 65 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, a zatem ustanowiona została przez skarżącą nieważnie.
7. Zdaniem organu skarżąca słusznie nie pobrała taksy notarialnej od ustanowienia hipoteki i właściwie wskazała przepis § 11 ust. 1 rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2004 r., jako podstawę uzasadniającą przyjęte rozwiązanie. Dlatego tę uwagę egzaminatorów uznano za nieuzasadnioną.
8. Komisja II stopnia stwierdziła, że użyte przez skarżącą sformułowanie "w kancelarii notarialnej w W. przy ulicy [...], przed notariuszem (...)" razi nieporadnością. Zdaniem organu sformułowanie to narusza przepis art. 80 § 1 p.n., gdyż nie sposób z niego wywieść - ustalić, kto prowadzi kancelarię notarialną usytuowaną przy ulicy [...] w W. Zapis został tak sformułowany, że równie dobrze może się okazać, iż notariusz A. K., mający siedzibę urzędową w P., przybył do "zaprzyjaźnionej" kancelarii w W. i tam dokonał czynności notarialnej. Zdaniem organu powyższe dowodzi, że skarżąca nie potrafiła sformułować zdania w taki sposób, aby precyzyjnie określało ono, w czyjej kancelarii notarialnej oraz który z notariuszy sporządził daną czynność notarialną.
9. Zdaniem organu - wbrew zarzutom skarżącej, w komparycji drugiego aktu nie powołała ona dokumentu, który potwierdzałby - zgodnie z danymi rejestrowymi, że Spółka komandytowo - akcyjna jest osobą ustawową w rozumieniu art. 331 k.c. W ocenie Komisji II stopnia powołanie odpowiedniego dokumentu wcale nie zmniejszyłoby czytelności i przejrzystości aktu. Czytelność i przejrzystość aktu ogranicza natomiast do minimum zaproponowany przez skarżącą zapis, że "J. K. (...) działający w imieniu Spółki (...) komandytowo - akcyjnej (...) jako uprawniony do jednoosobowej reprezentacji jej komplementariusza (...)". Taki zapis uznano za nieporadny i nieprawidłowy, gdyż J. K. nie działa w imieniu spółki komandytowo – akcyjnej, a tym samym tą część zdania uznano za nieprawdziwą. Organ przypomniał jednocześnie, że J. K. dział w imieniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która to spółka działa w imieniu spółki komandytowo - akcyjnej. Wobec powyższego taki sposób opisywania reprezentacji uznano za naruszający art. 80 § 1 p.n. oraz art. 38 k.c.
10. Organ nie zgodził się ze skarżącą, że podawanie powierzchni (prawidłowo skarżąca powinna napisać "obszar") działek w jednostce miary jaką jest "ar" jest prawidłowe i dlatego uznał za uzasadnione uwagi egzaminatorów. Podniesiono, że przepis § 31 ust. 2 rozporządzenia z dnia 17 września 2001 r. w sprawie prowadzenia ksiąg wieczystych i zbiorów dokumentów (można zatem powiedzieć, że akt prawny stanowiący jedną z "konstytucji" pracy notariusza) jednoznacznie wskazuje, że "obszar nieruchomości gruntowej (...) wyraża się w jednostce miary określonej w rozporządzeniu (...) z dnia 29 marca 2001 roku w sprawie ewidencji gruntów i budynków". Natomiast § 62 ww. rozporządzenia wskazuje, że "pole powierzchni działki (...) określa się w hektarach z dokładnością zapisu do 0,0001". Wobec tego Komisji II stopnia uznała, że skarżąca wykazała się niewiedzą, uzasadniającą przekonanie, że nie posiada ona przygotowania do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza.
11. Wbrew zarzutom skarżącej Komisja II stopnia stwierdziła także, że w projekcie drugiego aktu doszło do "zaburzenia systematyki aktu". Tytułem przykładu podano przepis § 4 projektu aktu, który obejmuje jednocześnie ustanowienie służebności przez organ Skarbu Państwa, essentialia negotii umowy zamiany, określenie wartości poszczególnych praw będących przedmiotami umowy zamiany, ustalenie wysokości dopłaty, ustanowienie hipoteki i ustanowienie zastawu. Zdaniem organu powyższe jest przykładem naruszenia przez skarżącą normy art. 80 § 1 p.n. oraz zasad techniki prawodawczej. Wyjaśniono przy tym, że każdy twórca norm prawnych (a notariusz sporządzając akt notarialny jest nim także) musi pamiętać o podstawowej zasadzie, że "każdą samodzielną myśl ujmuje się w odrębny artykuł" (w aktach podustawowych będzie to paragraf), że każdy artykuł powinien być w miarę możliwości jednozdaniowy. Wszystkie te reguły i nakazy zdaniem organu zostały w ww. przepisie § 4 projektu aktu przez skarżącą złamane i w konsekwencji miały wpływ na ocenę końcową.
12. Komisja II stopnia podzielając opinię egzaminatorów uznała, że ustalenie stanu prawnego nieruchomości dokonane przez skarżącą nie jest ani prawidłowe, ani wyczerpujące. Tytułem przykładu wskazano na przepis § 1B projektu aktu, którego punktem wyjścia był opis nieaktualnego stanu prawnego nieruchomości, który uznano za poważny błąd. Komisja wskazała, że stan prawny nieruchomości musi być opisywany według jego aktualnego, zgodnego z prawem rzeczowym (art. 140 k.c.) stanu własności. Dopiero po opisaniu aktualnego stanu własności można nawiązać do stanu księgi wieczystej i - powołując się na dokumenty, o których mowa w art. 31 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 6 lipca 1982 r., tj. doprowadzić do "powiązania" rzeczywistego stanu prawnego za stanem prawnym "wyprowadzonym" od stanu wpisów w dziale II księgi wieczystej.
13. Za najpoważniejszy błąd – uchybienie, Komisja II stopnia uznała bezskuteczne ustanowienie przez skarżącą służebności gruntowej. Organ przyznał wprawdzie rację skarżącej, że użycie przez egzaminatora sformułowania "nieważność aktu" nie było poprawne, gdyż w istocie chodziło o nieważność czynności prawnej objętej danym aktem notarialny, jednakże nie jest to istota spornego zagadnienia. Wskazano, że problemem jest z jednej strony odpowiedź na pytanie, czy bezskuteczne ustanowienie służebności gruntowej (do czego doszło w analizowanej pracy z mocy art. 247 k.c.) pociąga za sobą nieważność samej umowy zamiany. Komisja przypomniała, że skarżąca wprawdzie przytoczyła głosy przedstawicieli nauki prawa, którzy skłaniają się do poglądu, że sankcja nieważności nie byłaby właściwa, jednakże w jej ocenie trzeba przypomnieć, że Sąd Najwyższy w uchwale z 4 czerwca 2009 r. – znając ww. poglądy, orzekł z niezwykłą jednoznacznością. W ocenie Komisji II stopnia ta uchwała powinna być wskazówką dla osób zdających egzamin. Skarżąca sporządziła projekt aktu notarialnego, który w sposób oczywisty jest sprzeczny z przepisami art. 93 ust. 3 i art. 99 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, a to oznacza, że doszło do naruszenia art. 81 p.n., który jest znacznie szerszy niż art. 58 k.c. Notariuszowi nie wolno sporządzić żadnych czynności notarialnych, które są sprzeczne z prawem, chociażby sankcją owej "sprzeczności" nie była nieważność czynności prawnej (klasycznym przykładem owego zakazu jest art. 19 ust. 6 ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, który to przepis - mimo wyraźnego zakazu dokonywania czynności notarialnych - nie wprowadza żadnej sankcji nieważności). Naruszenie zakazu zawartego w powołanym art. 81 p.n. samo w sobie uzasadnia - zdaniem Komisji II stopnia - drastyczne obniżenie oceny końcowej.
Organ wskazał, że ww. problem jest jednak znacznie poważniejszej natury. Gdyby bowiem skarżąca w ogóle nie ustanowiła służebności gruntowej, to przywołane przez nią głosy przedstawicieli nauki prawa mogłyby ją (oczywiście tylko do pewnego stopnia i tylko dzięki przepisowi art. 145 k.c.) w pewnej mierze "eksculpować". Jednakże skarżąca popełniła dużo poważniejszy błąd niż tylko przeoczenie. Zawarła bowiem w akcie notarialnym oświadczenie reprezentanta Skarbu Państwa o ustanowieniu służebności gruntowej na nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste. Zdaniem organu jest to błąd o trudnej do oceny skali, gdyż skarżąca czyniąc go uznała tym samym (wbrew całej istocie prawa własności i prawa użytkowania wieczystego), że w stosunku do jednej i tej samej nieruchomości może wykonywać uprawnienia zarówno właściciel, jak i użytkownik wieczysty. Wobec tego uznano, że ten fragment projektu aktu świadczy o tym, że skarżąca nie posiada wiedzy na temat instytucji użytkowania wieczystego, co stanowi najważniejszą podstawę wystawienia oceny niedostatecznej.
Zdaniem organu - wbrew zarzutom skarżącej, przygotowany przez nią projekt aktu notarialnego nie dotyka kwestii budzących poważne rozbieżności w orzecznictwie i piśmiennictwie. Wręcz przeciwnie, ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego przez właściciela nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste jest w sposób oczywisty sprzeczne z instytucją użytkowania wieczystego i zakresem uprawnień przysługujących użytkownikowi wieczystemu. Jest to przykład drastycznego naruszenia istoty postanowień art. 233 k.c.
14. Komisja II stopnia zwróciła także uwagę na te przykładowe uchybienia pracy skarżącej, na które wskazali egzaminatorzy, a do których odwołanie się nie odnosi. I tak wskazała, że z przepisu § 2 tiret sześć projektu aktu notarialnego wynika, że do tego aktu przedłożono uchwałę walnego zgromadzenia spółki Z. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowo-akcyjna, wyrażającą (m.in.) zgodę na zawarcie umowy zamiany. Jednakże, mimo powołania wskazanej uchwały, nie zostały przez skarżącą zachowane wymogi art. 146 § 1 i 2 k.s.h., z których wynika jednoznacznie, że nie możemy mówić o jednej uchwale walnego zgromadzenia spółki komandytowo-akcyjnej, obejmującej także zgodę wszystkich komplementariuszy. Z powołanych przepisów wynika bowiem, że nie jest to wspólna uchwała walnego zgromadzenia i komplementariuszy. Są to dwie zupełnie różne uchwały, podejmowane przez dwa zupełnie różne gremia. Z projektu aktu skarżącej jednoznacznie wynika zaś, że została podjęta tylko jedna uchwała, tzn. uchwała walnego zgromadzenia. Wobec tego organ stwierdził, że komplementariusze nie wyrazili zgody na uchwałę walnego zgromadzenia w sposób formalny, opisany w art. 146 § 2 pkt 4 k.s.h., a to oznacza, że na mocy powołanego przepisu umowa zamiany jest nieważna.
15. Za wadliwe uznano także postanowienia § 4 lit. B projektu aktu (essentialia negotii), gdyż nie dość, że umowę zamiany zawierają "byli i obecni wspólnicy spółki cywilnej", to jeszcze sama czynność została opisana w sposób, który nie odpowiada ani postanowieniom art. 603 k.c., ani art. 155 k.c. ("AB przeniesie na rzecz CD"). Zdaniem organu nawet jeżeli gdyby przyjąć, że sformułowanie przez skarżącą powołanego przepisu nie oznacza nieważności czynności prawnej, to bez wątpienia zostało wyrażony w języku potocznym, dalekim od języka ustawy. Wobec tego przyjęto, że jest to okoliczność obniżająca wartość pracy. Nadto organ stwierdził, że ustanowiony w tym samym przepisie tytuł egzekucyjny w zakresie obowiązku zapłaty kwoty dopłaty jest bezskuteczny, gdyż nie wskazano w nim terminu, do którego wierzyciel będzie mógł wystąpić z wnioskiem o nadanie temu tytułowi klauzuli wykonalności. Oznacza to, że słuszne interesy stron nie zostały zabezpieczone, co także obniża wartość omawianej pracy. Zdaniem Komisji II stopnia powyższe błędy powodują, sposób sporządzenia projektu drugiego aktu notarialnego jest wysoce negatywny.
Biorąc powyższe pod uwagę Komisja II stopnia stwierdziła, że sporządzony przez skarżącą projekt drugiego aktu notarialnego nie może zostać oceniony na ocenę "dostateczną".
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca, zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego, a to:
a. art. 74 e § 2 i art. 74 d § 6 p.n. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na wystawieniu jej dwóch niedostatecznych ocen cząstkowych za projekt drugiego aktu notarialnego w ramach drugiej części egzaminu w sytuacji uznania, iż w znaczącej mierze wypełniła ona wymogi brane w szczególności pod uwagę przez egzaminatorów przy ocenie pracy, a określone w przywołanym przepisie; a nadto bez uwzględnienia skali ocen od 2 do 6; co w konsekwencji skutkowało nietrafnym stwierdzeniem o negatywnym wyniku całego egzaminu notarialnego;
b. art. 74 e § 2 i art. 74 d § 6 p.n. polegające na wystawieniu jej cząstkowej oceny dostatecznej za projekt pierwszego aktu notarialnego w ramach drugiej części egzaminu w sytuacji uznania, iż w znaczącej mierze wypełniła ona wymogi brane w szczególności pod uwagę przez egzaminatorów przy ocenie pracy, a określone w przywołanym przepisie co skutkowało wystawieniem oceny dobrej jako jednej z ocen cząstkowych; a nadto bez uwzględnienia skali ocen od 2 do 6; co w konsekwencji skutkowało zaniżeniem oceny z przedmiotowego projektu;
c. § 5 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego z dnia 16 lipca 2009 r. (Dz. U. nr 114, poz. 955 ze zm.), dalej rozporządzenie i art. 139 k.p.a. poprzez stawianie i uwzględnianie przez Komisję II stopnia nowych zarzutów (niepodniesionych przez egzaminatorów) do sporządzonych projektów aktów notarialnych oraz poprzez zmianę treści zarzutów egzaminatorów i ich wykładnię w sposób rozszerzający na jej niekorzyść i uwzględnianie tak zmienionych zarzutów;
2. naruszenie prawa procesowego, a to:
a. art. 6, 7, 8 k.p.a. poprzez:
zakwalifikowanie przez Komisję II stopnia nieprecyzyjnych i niejasnych elementów stanu faktycznego, jak i poleceń do stanu faktycznego casusu na jej niekorzyść, w szczególności poprzez uznanie, iż rozwiązanie przez nią wybrane, w sytuacji kiedy możliwe było wybranie kilku prawidłowych rozwiązań, jest błędne, co stanowiło podstawę do obniżenia oceny uzyskanej z pierwszego projektu notarialnego, a w odniesieniu do aktu drugiego do wystawienia oceny niedostatecznej;
i. uwzględnienie przez Komisję II stopnia przeważającej części zarzutów podniesionych przez nią w odwołaniu wobec uwag egzaminatorów (względem obydwu sporządzonych przez skarżącą projektów aktów notarialnych) i uznanie ich za bezzasadne, a jednocześnie pominięcie tych zarzutów jako bezpodstawnych w toku dokonywania oceny prac, a w konsekwencji zaniechanie podwyższenia ocen prac sporządzonych w ramach drugiej części egzaminu;
ii. odstąpienie od dokładnego wyjaśnienia sprawy przejawiające się w braku odniesienia się do znacznej części zarzutów podniesionych przez nią w odwołaniu, co skutkowało wydaniem uchwały na jej niekorzyść;
b. art. 7, 77 § 1 k.p.a w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez odstąpienie od wyczerpującego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak również odstąpienie od wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego i oparcie rozstrzygnięcia bez dokonania oceny na podstawie całokształtu tego materiału, a w szczególności brak wyprowadzenia właściwych wniosków z uznanych przez Komisję II stopnia za trafne jej zarzutów w odniesieniu do projektu pierwszego i drugiego aktu notarialnego (druga część egzaminu notarialnego), co w konsekwencji skutkowało oceną prac dokonanych z naruszeniem kryteriów określonych w art. 72e § 2 p.n.;
c. c. art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej uchwały, przejawiające się w szczególności brakiem wyjaśnienia zasadności przesłanek, którymi kierował się organ II instancji utrzymując zaskarżoną uchwałę w mocy, przy jednoczesnym uwzględnieniu części zarzutów podniesionych w odwołaniu.
Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonych uchwał oraz o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła każdy z powyższych zarzutów, przedstawiając argumentację odmienną od tej zaprezentowanej w zaskarżonej uchwale i przytaczając na jej potwierdzenie liczne orzeczenia sądów powszechnych oraz stanowiska doktryny. Zdaniem skarżącej projekty obu aktów notarialnych są dotknięte wadami, jednakże w jej ocenie nie tak poważnymi, aby z pierwszego wystawić ocenę dostateczną, a z drugiego niedostateczną.
W odpowiedzi na skargę Komisja II stopnia wnosząc o oddalenie skargi, powtórzyła stanowisko zajęte w uzasadnieniu skarżonej uchwały.
Wyrokiem z 21 stycznia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2563/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę zdającej. Orzeczenie to zostało następnie uchylone na skutek wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 września 2015 r., sygn. akt II GSK 1679/14. Sąd kasacyjny przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji i w uzasadnieniu wskazał, że rozpoznając odwołanie od uchwały ustalającej wynik egzaminu notarialnego organ odwoławczy nie może ograniczyć się jedynie do zbadania zarzutów odwołania, nie odnosząc się do samej pracy egzaminacyjnej i jej oceny dokonanej przez organ pierwszej instancji. Sąd kasacyjny stwierdził, że zakres sprawy w postępowaniu odwoławczym dotyczącym wyników egzaminu notarialnego wyznacza przedmiot odwołania, tj. zadanie egzaminacyjne (część egzaminu), którego ocena została zakwestionowana w odwołaniu. W odniesieniu do projektu drugiego aktu notarialnego, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że ocena niedostateczna jest uzasadniona, ponieważ nie sposób tolerować u notariusza nieznajomości instytucji użytkowania wieczystego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna zdającej zasługiwała jednak na uwzględnienie, ponieważ Sąd pierwszej instancji odstąpił od skontrolowania prawidłowości rozstrzygnięcia organu odwoławczego dotyczącego wystawienia oceny dostatecznej za projekt pierwszego aktu notarialnego (zadanie pierwsze części drugiej egzaminu), której podwyższenia do oceny dobrej domagała się skarżąca. Jak wyjaśnił Sąd kasacyjny, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku WSA stwierdził jedynie, że "kwestia niepodwyższenia przez Komisję II stopnia oceny z pierwszego projektu aktu notarialnego z dostatecznej do oceny dobrej, pozostaje bez wpływu na wynik sprawy". WSA nie podał jednakże uzasadnienia tego stanowiska, nie wyjaśnił, dlaczego ocena wystawiona za pierwsze zadanie drugiej części egzaminu nie ma znaczenia dla ustalenia łącznej oceny za tę część egzaminu.
Ponownie rozpoznając sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718) w skrócie: p.p.s.a., wyrokiem z 27 stycznia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 3008/15 uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia.
Na skutek skargi kasacyjnej wniesionej przez Komisję Egzaminacyjną II stopnia, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 stycznia 2017 r. uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2016 r., sygn. VI SA/Wa 3008/15 i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że ponownie rozpoznając sprawę Sąd pierwszej instancji był zobowiązany ocenić zarzuty podnoszone przez skarżącą co do oceny zadania pierwszego części drugiej egzaminu notarialnego i w tym zakresie dokonać kontroli legalności zaskarżonej uchwały, co dotyczyło przede wszystkim kwestii, czy prawidłowe było rozstrzygnięcie organu odmawiające podwyższenia oceny dostatecznej do oceny dobrej z wykonania zadania pierwszego z części drugiej egzaminu. Takiej kontroli legalności zaskarżonej uchwały Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził. Oznacza to, że obowiązkiem Sądu pierwszej instancji w toku ponownego rozpoznania sprawy będzie rozpoznanie sprawy w tym zakresie i dokonanie oceny zaskarżonej uchwały.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie.
Kluczowe znaczenie dla oceny legalności wydanych w sprawie uchwał ma wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2017 r. o sygn. akt II GSK 3256/16, mocą którego niniejsza sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. W wyroku tym NSA podniósł, że Sąd I instancji był zobowiązany ocenić zarzuty podnoszone przez skarżącą co do oceny zadania pierwszego części drugiej egzaminu notarialnego i w tym zakresie dokonać kontroli legalności zaskarżonej uchwały, co dotyczyło przede wszystkim kwestii, czy prawidłowe było rozstrzygnięcie organu odmawiające podwyższenia oceny dostatecznej do oceny dobrej z wykonania zadania pierwszego z części drugiej egzaminu.
Zgodnie z brzmieniem art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, że odstąpić od niej wojewódzki sąd administracyjny może wyłącznie, jeżeli po wydaniu wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, a przed ponownym rozpoznaniem sprawy przez sąd I instancji, któremu została ona przekazana do ponownego rozpoznania (art. 185 § 1 ww. ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), miała miejsce zasadnicza zmiana oceny stanu faktycznego sprawy, lub zmienił się istotnie stan prawny albo w tym czasie, w innej sprawie, została podjęta przez skład poszerzony Naczelnego Sądu Administracyjnego uchwała zawierająca odmienną wykładnię prawa, niż dokonana przez Naczelny Sąd Administracyjny w jego wiążącym wyroku, albo gdy takiej odmiennej wykładni dokonał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 października 2012 r. o sygn. akt II OSK 1023/11, publ. LEX nr 1234032; B. Gruszczyński, w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009, wyd. 3, s. 566; H. Filipczyk, Granice związania sądu I instancji wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny – uwagi na tle orzecznictwa w sprawach podatkowych, "Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego" 2012, nr 2, s. 40-41). Żadna z tych okoliczności nie zachodzi w niniejszej sprawie, zatem rozpoznający niniejszą sprawę Sąd pozostaje w pełni związany wytycznymi i wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w zapadłym w sprawie wyroku z dnia 17 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 700/13. Zastosowanie się do tych wskazań służy w szczególności zapewnieniu jednolitości orzecznictwa, a przez to poszanowaniu praworządności i równości wobec prawa (por. A. Skoczylas, Glosa do uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 czerwca 2008 r. o sygn. akt I FPS 1/08, "Orzecznictwo Sądów Polskich" 2009, nr 1, poz. 4, s. 24).
Egzamin notarialny, jak wynika z art. 74 § 4 i art. 74d ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawa o notariacie (t. j. Dz.U. z 2016 r., poz. 796 ze zm.) składa się z trzech części pisemnych (art. 74 § 4 p.n.). Pierwsza polega na rozwiązaniu testu składającego się z zestawu 100 pytań zawierających po 3 propozycje odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa, oraz z karty odpowiedzi. Zdający może wybrać tylko jedną odpowiedź, którą zaznacza na karcie odpowiedzi. Za każdą prawidłową odpowiedź zdający uzyskuje 1 punkt (art. 74d § 1 p.n.). Druga składa się z 2 zadań polegających na opracowaniu projektów aktów notarialnych na podstawie opisanego przypadku (casusu) – art. 74d § 3 p.n. Natomiast trzecia część polega na opracowaniu opinii prawnej na podstawie przedstawionego problemu prawnego (art. 74d § 4 p.n.).
Stosownie do art. 74f § 1 p.n. pozytywny wynik z egzaminu notarialnego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu notarialnego otrzymał ocenę pozytywną.
Zgodnie z art. 74d § 6 p.n. członkowie komisji dokonują oceny za część drugą i trzecią egzaminu notarialnego przy zastosowaniu następującej skali ocen:
1) oceny pozytywne:
a) celująca (6),
b) bardzo dobra (5),
c) dobra (4),
d) dostateczna (3);
2) ocena negatywna - niedostateczna (2).
Z kolei art. 74e p.n. stanowi:
§ 1. Test z pierwszej części egzaminu notarialnego sprawdzają niezależnie od siebie dwaj członkowie komisji wyznaczeni przez przewodniczącego komisji.
§ 2. Oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej i trzeciej egzaminu notarialnego dokonują niezależnie od siebie dwaj członkowie komisji, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu.
§ 3. Każdy z członków komisji sprawdzających pracę pisemną wystawia ocenę cząstkową i sporządza pisemne uzasadnienie wystawionej oceny cząstkowej i przekazuje je niezwłocznie przewodniczącemu komisji, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen cząstkowych dotyczące prac zdającego do protokołu z przebiegu egzaminu notarialnego.
§ 4. Ostateczną ocenę z pracy pisemnej z każdego z zadań z części drugiej i trzeciej egzaminu notarialnego stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego członka komisji sprawdzającego pracę pisemną, przy czym:
1) oceny pozytywne to:
a) celująca - jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi od 5,51 do 6,00,
b) bardzo dobra - jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi od 4,51 do 5,50,
c) dobra - jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi od 3,51 do 4,50,
d) dostateczna - jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi od 3,00 do 3,50;
2) ocena negatywna - niedostateczna - jeżeli średnia arytmetyczna wystawionych ocen wynosi poniżej 3,00.
Podkreślić należy, iż skala ocen nie przewidywała ocen ułamkowych.
Sądowa kontrola uchwały Komisji Egzaminacyjnej, polega na zbadaniu, czy organ nie dopuścił się rażących uchybień, czy dysponował niezbędnym materiałem dowodowym uzasadniającym rozstrzygnięcie sprawy i czy dokonał wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla takiego rozstrzygnięcia.
Dokonując zatem kontroli legalności zaskarżonych uchwał z punktu widzenia obowiązujących w tym czasie i zakresie przepisów prawa Sąd nie dopatrzył się uchybień prowadzących do uwzględnienia skargi.
Przechodząc do poszczególnych uchybień organ wyjaśnił, że w wypadku projektu drugiego aktu notarialnego najpoważniejszym uchybieniem dyskwalifikującym cała pracę było bezskuteczne ustanowienie przez skarżącą służebności gruntowej. Błąd ten był poważny i istotny bowiem skarżąca sporządziła projekt aktu notarialnego, który w sposób oczywisty jest sprzeczny z przepisami art. 93 ust. 3 i art. 99 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, Oznacza to, że doszło do naruszenia art. 81 p.n., który jest znacznie szerszy niż art. 58 k.c. Błąd ten polegał na tym , że skarżąca zawarła w akcie notarialnym oświadczenie reprezentanta Skarbu Państwa o ustanowieniu służebności gruntowej na nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste. Powyższy błąd świadczy o braku znajomości przez skarżącą podstawowych zasad prawa cywilnego w szczególności prawa rzeczowego. Tym samym skarżąca w sporządzonym projekcie drugiego aktu notarialnego dopuściła do rażącego naruszenia art. 233 k.c. co przyszłemu notariuszowi zdarzyć się na może. Stosownie do treści tego przepisu;" w granicach, określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego oraz przez umowę o oddanie gruntu Skarbu Państwa lub gruntu należącego do jednostek samorządu terytorialnego bądź ich związków w użytkowanie wieczyste, użytkownik może korzystać z gruntu z wyłączeniem innych osób. W tych samych granicach użytkownik wieczysty może swoim prawem rozporządzać". Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że ustanowienie prawa użytkowania wieczystego przez właściciela nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste (w casusie był to Starosta uczestniczący w akcie notarialnym) jest w sposób oczywisty sprzeczne z instytucją użytkowania wieczystego, która polega właśnie na korzystaniu przez użytkownika wieczystego z nieruchomości gruntowej z wyłączeniem innych osób, w tym również właściciela. Dlatego umożliwia to ustanowienie przez użytkownika wieczystego służebności gruntowej bez udziału właściciela tej nieruchomości, jakim w tym przypadku był Skarb Państwa reprezentowany przez Starostę. W konsekwencji zarzuty skargi w tej części na zasługują na uwzględnienie bowiem w zakresie drugiego aktu notarialnego skarżąca większą części swoich rozważań poświęciła kwestii nieważności aktu notarialnego. która w tej sprawie ma drugorzędne znaczenie. Treść zarzutów skargi w tym zakresie świadczy o niezrozumieniu przez skarżącą wagi poczynionego uchybienia, co też wskazała Komisja II stopnia mówiąc o "błędzie w trudniej do oceny skali".
Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia co do innych wad ocenianego projektu drugiego aktu notarialnego. W szczególności chodzi tu o uchybienia w oznaczeniu firmy spółki komandytowo - akcyjnej oraz ustanowienia hipoteki a także nieznajomość instytucji spółki cywilnej.
Komisja wywiodła, iż sporządzony przez skarżącą w drugim zadaniu drugiej części egzaminu projekt zawiera mankamenty, których ilość i waga stanowi o nieprawidłowym rozwiązaniu tego zadania zarówno pod względem formalnym, jak i materialnoprawnym i świadczy o niewystarczającym przygotowaniu egzaminowanej do wykonywania zawodu notariusza, co w szczególności wyraża się w nieodpowiednim opanowaniu materiału prawniczego i braku wystarczającej umiejętności stosowania prawa w praktyce.
Zadaniem Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę, zgodnie z wytycznymi Naczelnego Sadu Administracyjnego, jest odniesienie się do zarzutów podnoszonych przez skarżącą odnośnie oceny zadania pierwszego części drugiej egzaminu notarialnego.
Odnosząc się do zarzutu nieważnego ustanowienia hipoteki należało uznać, hipoteka nie została ustanowiona prawidłowo, a zatem zadanie egzaminacyjne nie zostało w tej części wykonane. W komparycji aktu wskazano, że T. B. i A. B. działają w imieniu spółki jako członkowie zarządu. Ale jednocześnie podano, że A. B. działa (w imieniu tej samej spółki) na podstawie pełnomocnictwa zawartego w protokole zgromadzenia wspólników sporządzonego przez notariusza. Uchwała zgromadzenia została opisana w § 2 projektu aktu. Ponieważ w tym przepisie nie ma już odwołania do formy aktu notarialnego, należy przyjąć, że uchwała, o której mowa w komparycji aktu i ta uchwała, o której mowa w § 2 to dwie zupełnie różne uchwały. Zakres umocowania A. B. nie został opisany. A. B. (nie licząc oświadczeń wiedzy opisanych w § 3, do składania których jego obecność nie była wymagana) oświadcza w § 6, że zawiera w imieniu spółki umowę pożyczki. Natomiast przy ustanowieniu hipoteki (§7) spółkę reprezentuje T. B. Oznacza to, że A. B. nie był legitymowany (w rozumieniu art. 210 § 1 k.s.h.) do reprezentowania spółki przy umowie ustanowienia hipoteki. W przypadku pracy przygotowanej przez N. L. zgromadzenie prawidłowo podjęło uchwały, do podjęcia których było zobowiązane przepisem art. 15 § 1 k.s.h. (zgoda na zawarcie umowy pożyczki i ustanowienie hipoteki). Natomiast nie złożyło oświadczenia woli o ustanowieniu pełnomocnika spółki w trybie art. 210 § 1 k.s.h. W trybie art. 210 § 1 k.s.h. zgromadzenie wspólników składa oświadczenie woli bezpośrednio w imieniu spółki. W tym jednym wypadku zgromadzenie działa jako organ spółki w rozumieniu art. 38 k.c. Dlatego, w przypadku niepodjęcia uchwały o której mowa w art. 210 § 1 k.s.h. nie ma zastosowania przepis art. 17 § 1 k.s.h., gdyż nie chodzi w tym wypadku o żadną zgodę na dokonywanie czynności prawnej, ale wprost o dokonanie czynności prawnej. Czynność prawna (mimo działania w imieniu spółki członka zarządu, co zostało opisane w § 7) w ogóle nie została dokonana. Pomijając już fakt, że oświadczenie to zostało złożone "nielegalnie", tzn. przez osobę, która w ogóle do aktu nie stawała (w komparycji nie ma ani słowa o tym, że T. B. działa w innej roli niż organ osoby prawnej), co jest poważnym naruszeniem przepisów pkt 4 i 5 art. 92 § 1 ustawy - Prawo o notariacie, to tego typu błędy stanowią również naruszenie art. 80 § 1 i 2 ustawy - Prawo o notariacie.
Odnosząc się z kolei do zarzutu skarżącej dotyczący udokumentowania braku przynależności T. M. do kręgu spadkobierców ustawowych po K. M. należy wyjaśnić, że wbrew twierdzeniom skarżącej, wskazanie w postanowieniu sądu spadku, że spadek po oznaczonym spadkodawcy nabyła z testamentu określona osoba, nie oznacza pod żadnym pozorem, że wymieniony spadkobierca (testamentowy) nie może jednocześnie należeć do kręgu spadkobierców ustawowych po tym spadkodawcy.
Kolejny zarzut to kwestia obowiązku udostępnienia świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, która zdaniem skarżącej nie jest treścią samej czynności prawnej i nie musi być objęta oświadczeniem woli stron. Jednakże pominięcie w projekcie aktu notarialnego świadectwa charakterystyki energetycznej budynku jest błędem dlatego, że osoba zdająca egzamin notarialny ma za zadanie udowodnić, ze posiada dostateczną wiedzę także z dziedziny Prawa budowlanego (art. 5 ust. 4). Pominięcie wskazanego dokumentu jest przejawem niewiedzy, która też skutkuje obniżeniem oceny końcowej.
Kolejnym mankamentem sporządzonego projektu jest wysokość taksy od ustanowienia hipoteki, która została pobrana nieprawidłowo na podstawie (powołanego w projekcie aktu) § 7 ust. 1 pkt 1 wskazanego rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2004 roku. Warunkiem zastosowania przepisu § 7 ust. 1 pkt 1 powołanego rozporządzenia jest zawarcie przez kredytobiorcę takiej umowy kredytowej, na mocy której bank będzie finansował np. konkretną działalność gospodarczą. Powołanego przepisu nie wolno zastosować jeżeli hipoteka jest ustanawiana w celu zabezpieczenia innej wierzytelności niż kredyt bankowy (i to jeszcze przyznany na określone cele). Jeżeli zatem hipoteka została ustanowiona w celu zabezpieczenia wierzytelności, której źródłem była "prywatna" pożyczka, to przepis § 7 ust. 1 pkt 1 nie może mieć zastosowania. W takim wypadku podstawą pobrania taksy notarialnej będzie przepis § 6 pkt 11 powołanego rozporządzenia. Popełniony przez skarżącą błąd świadczy o braku umiejętności poprawnego interpretowania. Pobranie taksy notarialnej od ustanowienia hipoteki na podstawie błędnie powołanego § 7 było oczywiście konsekwencją nieprawidłowo sformułowanego brzmienia przepisu § 7 projektu aktu. Z analizowanego przepisu nie wynika bowiem (co czyni samo ustanowienie hipoteki w istocie nieważnym), na czyją rzecz owa hipoteka została w ogóle ustanowiona. Wierzyciel hipoteczny nie został wskazany. O ile stosunek prawny (tzn. wynikający z oznaczonej wierzytelności) został opisany, o tyle osoba uprawniona może być wskazana tylko przy zastosowaniu wykładni oświadczenia woli (art. 65 k.c.). Jeżeli postanowień umowy przygotowanej przez notariusza (a podpisanej przez strony) nie można zinterpretować bez sięgania do przepisu art. 65 k.c. to oznacza, że umowa została wadliwie sporządzona. Korzystanie z norm art. 65 k.c. oznacza bowiem w wielu przypadkach konieczność wypowiedzenia się sądu. To zaś jest całkowicie sprzeczne z ideą wykonywania przez notariusza funkcji organu ochrony prawnej. Oznacza to również, że notariusz nie spełnia w sposób właściwy funkcji prewencyjnej w stosunku do organów wymiaru sprawiedliwości. Analizowana część pracy egzaminacyjnej, przez fakt pominięcia osoby wierzyciela hipotecznego, zmusi tego wierzyciela do szukania ochrony jego praw na drodze procesu sądowego. Powyższe oznacza, że praca jest obarczona bardzo poważnym błędem skutkującym obniżeniem oceny końcowej. Wskazane uchybienie oznacza sporządzenie czynności notarialnej rażąco naruszającej dyspozycję art. 80 § 2 ustawy - Prawo o notariacie.
Przeoczenie przez skarżącą problemu uprawnień, jakie na mocy art. 301 § 2 k.c. mogą przysługiwać M. T. jest błędem, który - ze względu na obowiązywanie zasady rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych - może mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla osoby potencjalnie uprawnionej. Niewyjaśnienie tego zagadnienia oznacza zatem naruszenie art. 80 § 2 ustawy - Prawo o notariacie. Jeżeli istotnie z treści casusu nie wynika jednoznacznie, czy strony umówiły się co do możliwości skorzystania przez M. T. z uprawnień, które mogłaby wywodzić z prawa ustanowionego na rzecz jej zmarłego męża, a także jeżeli z casusu nie wynika wprost, czy zmarły wykonywał uprawnienia z tytułu służebności - to te wątpliwości nie uzasadniają w żadnym wypadku pozostawienia kwestii uprawnień M. T. poza sferą zainteresowań zdającej. Opisanie aktu notarialnego dokumentującego umowę ustanowienia służebności osobistej, na podstawie której to umowy można byłoby ustalić, czy żonie zmarłego J. T. przysługiwały określone uprawnienia (czy też nie), należało do obowiązków osoby sporządzającej projekt pierwszego aktu notarialnego. Niewywiązanie się z tego obowiązku zostało uznane za przejaw niewiedzy na temat skutków wynikających z treści art. 301 § 2 k.c. (w związku z art. 5 ustawy o księgach wieczystych i hipotece), co skutkuje obniżeniem oceny końcowej.
Odnosząc się z kolei do problemu uprawnień przysługujących spadkobiercom R.B. z tytułu umownego prawa pierwokupu, to rozwiązanie, które zaproponowała zdająca, a które polegało na przyjęciu, iż prawo to zostało ustanowione jedynie na czas życia uprawnionego, co prawda zostało ostatecznie zaakceptowane przez egzaminatorów, zaproponowane rozwiązanie oznaczało w istocie niedozwoloną zmianę casusu. Zmiana ta uniemożliwiała komisji egzaminacyjnej sprawdzenie wiedzy zdającej z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego. Wbrew wyraźnemu poleceniu zawartemu w treści zadania egzaminacyjnego, nieruchomość nabywana przez spółkę objęta jest nadal stosunkiem dzierżawy. Jeżeli jednak przyjęto takie rozwiązanie, to przepis § 5 projektu umowy (dotyczący wydania nieruchomości spółce) jest sprzeczny z postanowieniami art. 350 k.c., gdyż nie wskazano w nim obowiązku powiadomienia posiadacza zależnego o zmianie podmiotu wstępującego w stosunek dzierżawy po stronie wydzierżawiającego.
Ponadto, jak wskazała Komisja egzaminacyjna, w treści omawianego projektu aktu notarialnego, nie powołano istotnych postanowień umowy sprzedaży warunkowej (umowy o skutkach zobowiązujących) co ze względu na treść art. 156 in fine oraz art. 158 in fine k.c., co może mieć bezpośrednie znaczenie przy ocenie ważności umowy o skutku rozporządzającym. Powołane przepisy jednoznacznie przesądzają o tym, że ważność umowy przeniesienia własności zależy nie tylko od samego istnienia zobowiązania, ale zobowiązanie to musi być w akcie wymienione. W omawianej pracy brak tych elementów. Nie oznacza to, że umowa musi być bezwzględnie nieważna, jednak oznacza, że projekt został sporządzony bez należytej staranności, o której mowa w art. 80 § 1 i 2 ustawy - Prawo o notariacie. Wskazane uchybienia są przejawem tych błędów pracy egzaminacyjnej, które potwierdzają, że projekt aktu nie zawiera koniecznych pouczeń, co oznacza naruszenie przepisu art. 80 § 3 ustawy - Prawo o notariacie. Biorąc pod uwagę ciężar gatunkowy opisanych wyżej uchybień, prawidłowe jest stanowisko organu, że pierwszy projekt aktu notarialnego sporządzony przez N. L., nie może zostać oceniony na ocenę "dobrą".
W niniejszej sprawie Komisja II stopnia odniosła się w sposób szczegółowy do zarzutów podnoszonych w odwołaniu wykazując ich nietrafność w stopniu uniemożliwiającym wystawienie oceny pozytywnej. Komisja II stopnia opisała prace skarżącej wskazując na uchybienia, które w jej ocenie dyskwalifikowały drugi akt notarialny - umowę zamiany, jak również uniemożliwiły podwyższenie oceny z projektu pierwszego aktu notarialnego.
Prowadzenie przez notariusza praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata. Z powyższych względów za zasadne należy uznać argumenty organu, który poszczególne braki i uchybienia w pracy pisemnej kandydatki zakwalifikował jako istotne w stopniu dyskwalifikującym przedmiotową pracę.
Sąd zauważa, że obowiązkiem Komisji II stopnia było stosownie do art. 15 k.p.a. rozpoznanie sprawy w jej całokształcie i tak też organ sprawę rozpoznał uwzględniając i rozpatrując cały materiał dowodowy. Okoliczność, iż Komisja w znacznej części podzieliła oceny wyrażone w opiniach egzaminatorów i nie dostrzegła istotnych uchybień powodujących konieczność podwyższenia ocen nie stanowi podstawy do uznania naruszenia przez organ zasad postępowania administracyjnego.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 139 k.p.a. poprzez stawianie i uwzględnianie przez Komisję II stopnia nowych zarzutów (niepodniesionych przez egzaminatorów) do sporządzonych projektów aktów notarialnych oraz poprzez zmianę treści zarzutów egzaminatorów i ich wykładnię w sposób rozszerzający na niekorzyść skarżącej należy wskazać , że treść zakazu reformationis in peius wyraża się w tym, że organ odwoławczy nie może pogarszać - określonej decyzją organu pierwszej instancji - sytuacji prawnej strony odwołującej się. Strona odwołująca się powinna bowiem pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, że wniesione przez nią odwołanie, jeżeli nie okaże się skuteczne, spowoduje co najwyżej utrzymanie jej dotychczasowej sytuacji prawnej ustalonej zaskarżoną decyzją, w żadnym zaś wypadku nie doprowadzi do jej pogorszenia. Oczywiste jest , że w niniejszej sprawie nie można w żaden sposób przyjąć, że doszło do pogorszenia sytuacji skarżącej na skutek wniesienia odwołania bowiem ocena przedmiotowych prac dokonana przez Komisję II stopnia nie uległa zmianie. Dlatego też zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie.
Reasumując Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu notarialnego. Rozstrzygnięcia organów obu instancji zostały uzasadnione w sposób odpowiadający prawu. Organy te w żadnym stopniu nie dopuściły się zarzucanych w skardze naruszeń przepisów prawa procesowego i materialnego.
Wobec niezasadności zarzutów skargi na mocy art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło