VII SA/Wa 2199/16
WyrokWSA w Warszawie2017-09-13
Skład orzekający: Paweł Groński, Bogusław Cieśla, Mirosława Kowalska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji może nakazać rozbiórkę samowolnie wybudowanej budowli właścicielowi działki, na której obiekt się znajduje, bez wcześniejszego wyczerpującego ustalenia inwestora tej budowli?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji nie poczyniły niezbędnych ustaleń w zakresie ustalenia rzeczywistego inwestora samowolnie zrealizowanego obiektu budowlanego. W związku z tym, rozstrzygnięcia organów były przedwczesne. Nakaz rozbiórki skierowany do właściciela działki może być wydany dopiero po wyczerpaniu wszystkich środków dowodowych w celu ustalenia inwestora.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki tamy na cieku wodnym, która została wybudowana samowolnie na działce należącej do Gminy Miejskiej. Organy administracji uznały Gminę za adresata decyzji nakazującej rozbiórkę, argumentując niemożnością ustalenia inwestora. Gmina wniosła skargę, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym brak wyczerpującego ustalenia inwestora oraz pozbawienie jej czynnego udziału w postępowaniu.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego i zasądził od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Gminy zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Paweł Groński (spr.), , Sędzia WSA Bogusław Cieśla, Sędzia WSA Mirosława Kowalska, , Protokolant spec. Dorota Wasiłek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 września 2017 r. sprawy ze skargi Gminy Miejskiej [...] na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, II. zasądza od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Gminy Miejskiej [...] kwotę 500 zł (pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej również jako: GINB) decyzją z dnia [...] lipca 2016 r., znak: [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: kpa), po rozpatrzeniu odwołania Gminy Miejskiej [...] od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] maja 2016 r., Nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Z akt sprawy wynika, że w trakcie oględzin przeprowadzonych przez pracowników organu w dniu 2 października 2013 r. ustalono, że na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. została wybudowana na cieku wodnym tama z kamienia powodująca piętrzenie wody. Ustalenia te zostały potwierdzone w protokole z czynności kontrolnych przeprowadzonych w dniu 13 marca 2014 r. Również w dniu [...] października 2014 r., stwierdzono, że na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. została wybudowana na cieku wodnym budowla, stanowiąca przegrodę betonową o długości 11,60 m. i szerokości 0.30 m wraz z zamontowanymi na niej urządzeniami: balustradą, zasuwą śrubową i kołem wodnym.
Po ustaleniu, że ww. tama zakwalifikowana jako obiekt piętrzący wodę, znajduje się na terenie [...] Parku Krajobrazowego, organ uznał, że jej budowa wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, powołując się m. in. na treść § 3 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle hydrotechniczne i ich usytuowanie (Dz. U. z 2007 r., Nr 86, poz. 579) i wszczął postępowanie w sprawie samowolnej realizacji ww. tamy. Organ ustalił, że obiekt został wybudowany samowolnie pomiędzy 26 maja 2003 r. (protokół przekazania spółce jawnej "[...]", przez Miasto [...], nieruchomości stanowiącej część działki nr [...]), a dniem [...] października 2009 r. tj. dniem przeprowadzenia kontroli przez pracowników PINB w [...] Powiat [...]. Organ stwierdził jednocześnie, że wykonanie obiektu bez stosownej decyzji o pozwoleniu na budowę, potwierdza m.in. pismo [...] Urzędu Wojewódzkiego [...] z dnia [...] kwietnia 2015 r., znak: [...], w którym urząd informuje, że organ administracji architektoniczno- budowlanej pierwszej instancji, w zakresie swojej właściwości, nie prowadził i nie prowadzi procedury lub postępowania administracyjnego w sprawie zgłoszenia lub pozwolenia na budowę budowli piętrzącej - tamy na cieku wodnym, wybudowanej na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K..
W związku z powyższym [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia [...] maja 2015 r., Nr [...] nakazał inwestorowi – A. K. J. D.-B. [...] Sp. jawna z siedzibą w K., rozbiórkę obiektu budowlanego - budowli hydrotechnicznej tj. tamy na cieku wodnym (o długości 11,60 m, szerokości 0. 30.m wraz z zamontowanymi na niej urządzeniami: balustradą, zasuwą śrubową i kołem wodnym), na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K..
Po rozpatrzeniu odwołania od ww. decyzji wniesionego przez A.K., J. D.-B. [...] Sp. jawna z siedzibą w K., GINB decyzją z dnia [...] lipca 2015 r. znak: [...], uchylił decyzję z dnia [...] maja 2015 r., w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że organ I stopnia oparł ustalenia dotyczące inwestora spornego obiektu na kopii pisma A. K., J. D.-B. [...] Sp. jawna z siedzibą w K. z dnia [...] października 2009 r., znak: [...] skierowanego do Urzędu Miasta [...], w którym poinformowano, że "rozpoczęliśmy proces legalizacji wykonania przez nas tamy w wyniku czego powstało oczko wodne na działce nr [...] obr. [...]". Tymczasem do protokołu oględzin z dnia 29 października 2014 r. zostało zawarte oświadczenie A. K., z którego wynika, że "nie byliśmy ani inwestorami, ani wykonawcami tej budowli, jedynie wyraziliśmy zgodę na wejście na dzierżawiony przez nas teren." Ponadto organ odwoławczy wskazał, że z akt nie wynika, aby inwestor, właściciel lub ewentualnie zarządca obiektu zrezygnowali z przysługującego im prawa do legalizacji spornego obiektu.
W wyniku powyższego rozstrzygnięcia [...] WINB postanowieniem z dnia [...] listopada 2015 r., Nr [...] wstrzymał prowadzenie robót budowlanych polegających na budowie budowli hydrotechnicznej tj. tamy na cieku wodnym na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. oraz nałożył na Gminę [...] obowiązek przedłożenia w terminie do 31 marca 2016 r., następujących dokumentów dotyczących przedmiotowej budowli:
1. ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu,
2. dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, tj. czterech egzemplarzy projektu budowlanego sporządzonego zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu. Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz. U. z 2012 r., poz. 762) wraz z opiniami uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczegółowymi oraz zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7 Prawa budowlanego (kserokopia uprawnień oraz wpisu na listę właściwej izby samorządu zawodowego), aktualnym na dzień opracowania projektu,
3. oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, zgodnie z art. 33 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo budowlane.
W związku z nieprzedłożeniem w wyznaczonym terminie wymaganych dokumentów, organ I instancji decyzją z dnia [...] maja 2016 r., nr [...], nakazał Gminie [...] rozbiórkę obiektu budowlanego - budowli hydrotechnicznej tj. tamy na cieku wodnym na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. wskazując, że rozbiórce podlega tama o wymiarach: długość 11,60 m. szerokość 0,30 m, murek betonowy o wymiarach: długość 5,40 m i szerokość 0,30 m wraz z zamontowanymi na tych obiektach urządzeniami: balustradą, zasuwą śrubową i kołem wodnym.
Po rozpoznaniu odwołania od ww. decyzji wniesionego przez Gminę Miejską [...], GINB wydał powołane na wstępie rozstrzygnięcie, przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy i akcentując, że Gmina [...], jako właściciel działki nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. nie podjęła działań umożliwiających legalizację przedmiotowej samowoli budowlanej, gdyż nie wykonała obowiązku nałożonego postanowieniem z dnia [...] listopada 2015 r., tzn. nie przedłożyła wymaganych dokumentów, w związku z czym [...] WINB był prawnie zobligowany do wydania rozstrzygnięcia nakazującego rozbiórkę w trybie art. 48 ust. 1 w zw. z art. 48 ust. 4 ustawy Prawo budowlane.
Organ powołał się na treść art. 52 Prawa budowlanego oraz na orzecznictwo sądowoadministracyjne (m. in. wyrok NSA z dnia 15 maja 2012 r. sygn. akt II OSK 338/11) przytaczając ponownie treść oświadczenia A. K. złożonego do protokołu oględzin z dnia 29 października 2014 r. oraz wskazując na treść pisma spółki jawnej A. K., J. D.-B. [...] z siedzibą w K., z dnia 12 października 2015 r. z którego m.in. wynika, że spółka nie posiada wiedzy ani informacji na temat osób, które weszły na dzierżawiony przez spółkę teren w celu wykonania przedmiotowej budowli, ani mogących pomóc w ustaleniu inwestora przedmiotowego obiektu.
W związku z powyższym GINB uznał, że ze względu na brak możliwości bezspornego ustalenia inwestora (sprawcy samowoli budowlanej), organ I instancji prawidłowo nakazał rozbiórkę przedmiotowego obiektu właścicielowi działki, na której obiekt został wybudowany.
GINB ustosunkował się także do argumentu Gminy Miejskiej [...], zawartego w odwołaniu, że potok [...] jest ciekiem naturalnym dla którego prawa właścicielskie sprawuje marszałek województwa ponieważ został on wymieniony w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 17 grudnia 2002 r. w sprawie śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części stanowiących własność publiczną (Dz. U. z 2003 r., Nr 16, poz. 149), zaś zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 469, ze zm.), prawa właścicielskie w stosunku do wód publicznych stanowiących własność Skarbu Państwa sprawują marszałkowie. GINB stwierdził, że z wypisu z rejestru gruntów Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r. jednoznacznie wynika, że działka nr ewid. [...], na której znajduje się przedmiotowa tama, stanowi własność Gminy [...], a nie Skarbu Państwa, a ponadto w skład jej użytków nie wchodzą wody, lecz grunty zadrzewione i zakrzewione oraz nieużytki. Organ odwoławczy podkreślił także, że z mapy ewidencyjnej wynika, że na działce nr ewid. [...] nie znajduje się wskazany w odwołaniu potok [...]. GINB wskazał również, że objęta nakazem rozbiórki tama znajduje się nie na terenach rolniczych, lecz na terenie jednorodzinnej zabudowy mieszkaniowej, a zatem nie może stanowić urządzenia melioracji wodnych podstawowych, w stosunku do którego marszałek województwa mógłby sprawować nadzór właścicielski.
Powyższa decyzja GINB z dnia [...] lipca 2016 r., znak:[...] została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez Gminę Miejską [...], która zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania, w postaci:
1) art. 6 kpa w związku z art. 28 kpa w związku z art. 48 ust. 1 ustawy dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane poprzez przyjęcie, że stroną postępowania w sprawie jest Gmina Miejska [...], tylko na tej podstawie, że jest właścicielem działki [...],
2) art. 7 § 1 i 77 § 1 kpa poprzez niewyjaśnienie okoliczności mających znaczenie dla sprawy poprzez pominięcie jako dowodu w sprawie zeznań świadków następujących osób:
- K. B., który w 2013r. złożył wniosek w sprawie rozebrania tej tamy i który posiadał szeroką wiedzę odnośnie tej tamy, co wynika wprost z jego pism kierowanych do organów nadzoru budowlanego,
- J. D., który według słów K. B. był inicjatorem budowy tej tamy, a zatem jako inwestor budowy tej tamy stroną niniejszego postępowania, co winno być wyjaśnione, a czego nie zrobił ani organ I ani II instancji,
- pracownic Wydziału Skarbu Miasta Urzędu Miasta [...], które w 2003r. po zawarciu umowy dzierżawy działki [...] ze spółką [...] przekazywały teren dzierżawcy i posiadały wiedzę na temat urządzenia tej działki,
- wspólników spółki [...] jako stron postępowania, by wyjaśnić rozbieżności pomiędzy treścią ich wniosku z 15 października 2009r. skierowanego do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w [...] dotyczącego legalizacji tamy, która została przez nich wzniesiona, z którego wycofali się z powodu zbyt wysokich kosztów legalizacji, a oświadczeniem spółki złożonym do protokołu oględzin z 29 października 2014r. w którym stwierdzono, że spółka wyraziła jedynie zgodę na wejście na ich teren,
3) błędu w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia przez organ I i II instancji poprzez wyciągnięcie błędnych wniosków z zebranego w sprawie przez organ I instancji materiału, że nie jest możliwie ustalenie inwestora spornej tamy.
Ponadto Gmina Miejska [...] zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 48 Prawa budowlanego poprzez przyjęcie, że to Gmina Miejska [...] była inwestorem tej tamy, gdy tymczasem jest ona wykluczona z kręgu adresatów zaskarżonej decyzji przez zebraną w sprawie dokumentację ocenioną zgodnie z zasadami logicznego myślenia oraz doświadczenia życiowego.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organów I i II instancji oraz zasądzenie od strony przeciwnej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego.
W uzasadnieniu skargi Gmina Miejska [...] zwróciła uwagę, że w aktach sprawy znajduje się pismo Urzędu Miasta [...] Wydziału Skarbu Miasta informujące w jakim stanie zagospodarowania była działka [...] w momencie, kiedy została oddana w dzierżawę spółce jawnej [...]. Skoro z pisma wynika, że działka oddana spółce w dzierżawę w 2003r. nie posiadała żadnej tamy, to musiała ona powstać w czasie, kiedy działka była w posiadaniu dzierżawców. Ponadto w październiku 2009r. sama spółka wystąpiła o legalizację tej tamy, a w piśmie z 16 października 2009r. sama wskazała, że"... rozpoczęła proces legalizacji wykonania przez nas tamy". W ocenie skarżącej z legalizacji spółka wycofała się, ponieważ proces legalizacji okazał się zbyt kosztowny. Skarżąca zauważyła również, że organ I instancji nie wykonał pierwotnych zaleceń GINB co do bezspornego ustalenia inwestora tamy. Organ bowiem nie ustalił kto był inwestorem tej tamy, co było możliwe, gdyby dopuścił jako dowód w sprawie przesłuchanie świadków.
Skarżąca zwróciła również uwagę na nieprzesłuchanie K. B., który z piśmie z 7 października 2013r. wyraźnie wskazuje kiedy i kto budował tą tamę ("J.D.- radny osiedla"). Skarżąca podniosła, że nawet gdyby organ I instancji uznał K. B. za stronę, to na podstawie art. 86 kpa mógłby go przesłuchać jako stronę. Podobnie organ mógł przesłuchać jako świadka J. D. - potencjalnego inwestora tej tamy.
Skarżąca podniosła także problem niedostatecznego uzasadnienia przez organy obu instancji na jakiej podstawie uznano, że adresatem decyzji nakazującej rozbiórkę powinna być Gmina Miejska [...]. Stwierdziła, że analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji sprowadza się jedynie co zacytowania fragmentów dokumentów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga jest zasadna. Zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 oraz art. 107 § 3 kpa w zw. z art. 52 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2017 r. poz. 1332 ze zm., dalej: Prawo budowlane), a naruszenia te miały istotny wpływ na wynik sprawy.
Podstawowy spór w niniejszej sprawie sprowadza się do ustalenia adresata decyzji nakazującej rozbiórkę obiektu budowlanego w postaci budowli hydrotechnicznej tj. tamy na cieku wodnym (o długości 11,60 m, szerokości 0. 30.m wraz z zamontowanymi na niej urządzeniami: balustradą, zasuwą śrubową i kołem wodnym), na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K.. Poza sporem bowiem pozostaje, że wspomniany obiekt został zrealizowany w warunkach samowoli budowlanej. Ponadto w ocenie Sądu niewątpliwie realizacja ww. obiektu wymagała uzyskania pozwolenia na budowę, o którym mowa w art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego, a jego brak skutkował wszczęciem procedury, o której mowa w art. 48 ust. 1 i 2 Prawa budowlanego.
Zgodnie z art. 52 Prawa budowlanego inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany na swój koszt dokonać czynności nakazanych w decyzji, o której mowa w art. 48, art. 49b, art. 50a oraz art. 51 tej ustawy. Ustawodawca wskazał zatem na inwestora, właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego jako na potencjalnych adresatów decyzji nakazującej rozbiórkę, o której mowa m. in. w art. 48 Prawa budowlanego. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym – na które zresztą powołuje się GINB – dominujący jest pogląd, zgodnie z którym kolejność podmiotów wymienionych w ww. przepisie nie jest przypadkowa. Wręcz przeciwnie, w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego podnosi się, że skoro decyzje, o których mowa w art. 52 Prawa budowlanego dotyczą samowoli budowlanych (ewentualnie innych naruszeń przepisów prawa budowlanego) to ich adresatem powinien być w pierwszym rzędzie inwestor, jako sprawca tych wykroczeń określonych w art. 90 Prawa budowlanego (wyrok NSA z dnia 22 lutego 2017 r., sygn. akt II OSK 1479/15). Co więcej prezentowane jest również stanowisko, zgodnie z którym w pewnych okolicznościach zobowiązanym do likwidacji samowoli budowlanej może być także inwestor niebędący jednocześnie właścicielem nieruchomości. W ocenie NSA jest to dopuszczalne chociażby w sytuacji, gdy inwestor wybudował samowolnie obiekt budowlany bez zgody właściciela nieruchomości (wyrok NSA z dnia 19 kwietnia 2017 r., sygn. akt II OSK 2116/15). Akceptując w całości pogląd wyrażony w ww. orzeczeniach Sąd rozpatrujący niniejszą sprawę doszedł do przekonania, że zarówno organ I instancji, jak i GINB nie poczyniły niezbędnych ustaleń w zakresie ustalenia rzeczywistego inwestora zrealizowanego samowolnie obiektu. W konsekwencji zapadłe w sprawie rozstrzygnięcia, jako rezultat wadliwie i niepełnie przeprowadzonego postępowania dowodowego, są co najmniej przedwczesne.
Z akt sprawy wynika, że sporny obiekt został wybudowany samowolnie pomiędzy 26 maja 2003 r., czyli dniem przekazania spółce jawnej "[...]", przez Miasto [...], nieruchomości stanowiącej część działki nr [...], a dniem 29 października 2009 r. tj. dniem przeprowadzenia kontroli przez pracowników PINB w [...] Powiat [...]. Ponadto z akt sprawy wynika, że w dniu przekazywania ww. nieruchomości nie było na niej zlokalizowanego spornego obiektu, co wskazuje, że mógł on zostać zrealizowany w czasie, gdy była ona w dzierżawie spółki jawnej [...]. Również treść znajdującego się w aktach sprawy pisma wspólników spółki [...] z dnia 15 października 2009r., znak: [...] do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w [...] (jak też pisma z dnia 16 października 2009 r. do Urzędu Miasta [...]) sugeruje, że strona wnosiła o zalegalizowanie samowolnie zrealizowanej tamy, wykonanej właśnie przez dzierżawcę terenu. W materiale dowodowym znajduje się także pismo K. B. z dnia 7 października 2013 r. wskazujące na J. D. jako inwestora spornego obiektu budowlanego (jak można się domyślać może to być mylnie wskazany J. D.-B.). Dlatego [...] WINB – wydając pierwotnie decyzję z dnia [...] maja 2015 r., [...] -miał pewne podstawy do uznania, że inwestorem samowolnej budowli hydrotechnicznej tj. tamy na cieku wodnym na działce nr [...] obr. [...] przy ul. [...] w K. był A.K., J. D.-B. [...] Sp. jawna z siedzibą w K.. Wprawdzie ustaleniom tym następnie wspólnicy Spółki zaprzeczyli m. in. w oświadczeniu złożonym do protokołu oględzin z 29 października 2014r. (w którym stwierdzono, że spółka wyraziła jedynie zgodę na wejście na ich teren), jednakże zdarzenie to nie może stanowić wystarczającego argumentu do stwierdzenia braku możliwości ustalenia inwestora. Organ nie mógł arbitralnie stwierdzić brak takiej możliwości, skoro nie przeprowadził w tym zakresie prawie żadnych ustaleń. W tego typu sprawach, gdy pojawiają się sprzeczne oświadczenia, konieczne stają się dowody z przesłuchania świadków. Rację zatem ma Gmina Miejska [...] wywodząc w skardze, że brak przesłuchania najważniejszych świadków spowodował powstanie takiej luki w materiale dowodowym, której nie można wypełnić gołosłownym wnioskowaniem organu. Organ dysponuje całym katalogiem środków dowodowych, począwszy od rozprawy administracyjnej, przez zeznania świadków, a na przesłuchaniu stron skończywszy. Dopiero wyczerpanie wspomnianych środków, przy jednoczesnym braku ustalenia inwestora spornego obiektu, może stanowić podstawę do nałożenia obowiązku rozbiórki na właściciela nieruchomości. Zgodzić się zatem należy z zarzutami skarżącej o niewyczerpaniu środków dowodowych i tym samym naruszeniu przez organy obu instancji art. 7 i 77 § 1 kpa. Również uzasadnienie zaskarżonej decyzji (podobnie jak argumentacja organu I instancji) wskazuje na naruszenie art. 107 § 3 kpa. Uzasadnienie to nie stanowi bowiem logicznego ciągu zwieńczonego wnioskowaniem o właściwym adresacie nakazu rozbiórki, lecz swoistą mieszaninę cytatów z ustaw i orzecznictwa sądowoadministracyjnego (skąd inąd celnie powołanego) i pism znajdujących się w aktach sprawy. W szczególności w uzasadnieniu nie przytoczono dowodów, jakie przeprowadził organ i nie zawarto przekonującego wywodu przemawiającego za podjętym rozstrzygnięciem.
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę zwraca również uwagę na inny istotny problem, związany z prawdopodobnym pozbawieniem czynnego udziału strony postępowania. W aktach sprawy znajduje się pismo K. B. z dnia 14 lipca 2014 r. zawierające informacje o ewentualnym inwestorze spornego obiektu. Po udzieleniu wyjaśnień przez organ w piśmie z dnia 16 września 2014 r. pismem z dnia 18 stycznia 2016 r. K. B., z pomocą profesjonalnego pełnomocnika, złożył oficjalne zgłoszenie do sprawy w charakterze strony. Tymczasem wniosek ten został przez organy obu instancji całkowicie zignorowany. Również obszerne informacje zawarte w tym piśmie zostały pominięte w toku dokonywanych ustaleń. Takie działanie organów uznać należy za istotne naruszenie procedury, szczególnie w sytuacji, gdy każda dodatkowa informacja pochodząca od strony lub świadka, może okazać się istotna dla podjęcia prawidłowej decyzji. Wprawdzie z ugruntowanego orzecznictwa sądowoadministracyjnego wynika, że na pozbawienie udziału w postępowaniu może skutecznie powoływać się wyłącznie ta strona, której interes prawny został naruszony, niemniej jednak w niniejszej sprawie wystąpił specyficzny zbieg całkowitej rezygnacji organu z wiedzy, którą o inwestorze samowoli budowlanej może posiadać potencjalny świadek – K. B. i ewentualnego pozbawienia go udziału w postępowaniu w charakterze strony. Potencjalne naruszenie art. 10 § 1 kpa miałoby zatem bezpośredni związek z naruszeniem reguł dowodowych i istotny wpływ na prowadzone postępowanie administracyjne.
Prowadząc na nowo postępowanie [...] Inspektor Nadzoru Budowlanego zobowiązany będzie do wnikliwego przeprowadzenia dowodów, w szczególności w sposób wskazany w niniejszym uzasadnieniu (w oparciu o zeznania świadków, przesłuchanie stron, ewentualnie rozprawę administracyjną) w celu ustalenia w pierwszej kolejności inwestora spornego obiektu. Obowiązkiem organu będzie także rozpoznać zgłoszenie się do udziału w sprawie K. B. i – w zależności od podjętego stanowiska w tym zakresie – uzyskanie dodatkowych informacji od niego jako świadka lub strony postępowania. Dopiero wyczerpanie wszystkich ww. środków dowodowych, przy jednoczesnym braku ustalenia inwestora, będzie podstawą do nałożenia obowiązku rozbiórki na właściciela – skarżącą Gminę Miejską [...].
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718), Sąd orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji. O zwrocie kosztów postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 powołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło