IV SAB/Gl 198/17

WyrokWSA w Gliwicach2017-10-03

Skład orzekający: Tadeusz Michalik, Beata Kozicka, Bożena Miliczek-Ciszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podmiot leczniczy zobowiązany jest do udostępnienia informacji publicznej dotyczącej liczby wykonanych świadczeń określonych w ustawie o planowaniu rodziny oraz sprawozdanych do NFZ procedur medycznych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że informacje dotyczące liczby świadczeń określonych w ustawie o planowaniu rodziny oraz sprawozdanych do NFZ procedur medycznych, przedstawione w sposób statystyczny i przedmiotowy, stanowią informację publiczną. W związku z tym, organ, który nie udzielił odpowiedzi na wniosek w tym zakresie, dopuścił się bezczynności. Sąd zobowiązał organ do załatwienia wniosku w terminie 14 dni, stwierdził bezczynność, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, i oddalił skargę w pozostałym zakresie.
Stan faktyczny
Fundacja A złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej liczby świadczeń związanych z przerywaniem ciąży oraz sprawozdanych do NFZ procedur medycznych. Organ – A Sp. z o.o. w G. – nie udzielił odpowiedzi na wniosek, twierdząc, że żądane informacje nie stanowią informacji publicznej. Fundacja wniosła skargę na bezczynność organu, domagając się zobowiązania organu do rozpatrzenia wniosku, stwierdzenia rażącego naruszenia prawa oraz zasądzenia sumy pieniężnej.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zobowiązał A Sp. z o.o. w G. do załatwienia wniosku strony skarżącej z dnia 26 lutego 2017 r. w terminie 14 dni; stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; oddalił skargę w pozostałym zakresie.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Michalik, Sędziowie Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.), Sędzia WSA Bożena Miliczek-Ciszewska, , , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 3 października 2017 r. sprawy ze skargi Fundacji A w W. na bezczynność A Sp. z o.o. w G. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1) zobowiązuje A Sp. z o.o. w G. do załatwienia wniosku strony skarżącej z dnia 26 lutego 2017 r. w terminie 14 dni; 2) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; 3) oddala skargę w pozostałym zakresie. W skardze z 09 czerwca 2017 roku skierowanej przez Fundację A (dalej także: Fundacja, strona skarżąca, skarżący) do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na bezczynność B Sp. z o.o. w G. (dalej także: szpital, organ) polegającą na nie rozpoznaniu jej wniosku z 26 lutego 2017 roku skierowanego w trybie ustawy z 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (tekst. jedn. Dz.U. z 2015 roku, poz. 2058 ze zm., dalej: ustawa lub udip), jej autor zarzucając organowi bezczynność w rozpoznaniu wniosku Fundacji wniósł o: 1) zobowiązanie Organu - spółki "B" Sp. z o.o. z siedzibą w G. do rozpatrzenia wniosku Fundacja A z siedzibą w Warszawie o udzielenie informacji publicznej w terminie 14 dni od otrzymania odpisu wyroku wraz ze stwierdzeniem jego prawomocności, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369, ze zm. dalej także: Ppsa). 2) stwierdzenie, że bezczynność Organu nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1a Ppsa. 3) zasądzenie od Organu na rzecz Skarżącego sumę pieniężną w wysokości 20.000 złotych, na podstawie art. 149 § 2 Ppsa. 4) zasądzenie od Organu na rzecz Skarżącego wszelkich kosztów postępowania. W uzasadnieniu autor skargi przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń, w tych ramach odnotował, że Fundacja złożyła w dniu 26 lutego 2017 roku wniosek o udzielenie informacji publicznej w następującym zakresie: 1) liczby świadczeń określonych w art. 4a ustawy z 07 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. Nr 17, poz. 78 ze zm.), wykonanych na terenie szpitala, z wyszczególnieniem dla każdego roku, począwszy od rozpoczęcia ich wykonywania włącznie, skończywszy na roku 2016, z podziałem na określone w ustawie przesłanki, tj. art. 4a ust. 1 pkt 1, 2, 3 bądź 4 (obowiązujący w 1997 r., utracił moc obowiązującą - obwieszczenie Prezesa TK, Dz.U. z 1997 r. Nr 157, poz. 1040); 2) sprawozdanych do Narodowego Funduszu Zdrowia procedur, z wyszczególnieniem ilościowym zastosowania poszczególnych procedur, rozpoznań współistniejących i z podziałem na lata, począwszy od roku rozpoczęcia ich wykonywania włącznie, skończywszy na roku 2016. W czasie przed rozpoczęciem funkcjonowania NFZ - wyszczególnienie w identyczny bądź podobny, stosowany w tym okresie, sposób. Zaznaczył, że informacje, których udzielenia żądał skarżący, stanowią ogólne, niezindywidualizowane dane na temat liczby i charakteru zabiegów medycznych finansowanych ze środków publicznych i w ramach wykonywania zadań publicznych. Tym samym - w jego opinii - należy uznać je za informację publiczną w rozumieniu art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podkreślił przy tym, że organ w tej sytuacji należy do podmiotów, o których stanowi art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Argumentując podniósł, że pomimo upływu 14-dniowego terminu określonego w art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a także maksymalnego, 2-miesięcznego terminu, ustanowionego w art. 13 ust. 2 ustawy, organ nie udzielił wnioskowanej informacji. Nie przekazano również powiadomienia o opóźnieniu ani nie wydano decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej. W konkluzji wskazał, że do czasu złożenia wniosku skarżący nie otrzymał żadnej korespondencji od organu. W tych okolicznościach uznał, że organ wykazując się całkowitą biernością wiążącą się z niewypełnieniem - jak określił - przez długi czas żadnego z obowiązków nakładanych ustawą w sposób rażący naruszył prawo. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie i zasądzenie na rzecz organu kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Podniósł, że nie dopuścił się bezczynności w sprawie. Wyjaśnił, że pismem z 10 lipca 2017 roku poinformował skarżącego, że żądane informacje, o których mowa w pkt 1 i 2 nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, natomiast co do pkt 3 poinformowano, że w latach 2007-2017 nie stwierdzono przeprowadzania nielegalnych zabiegów przerywania ciąży. W ocenie organu, który działalność leczniczą prowadzi między innymi w oparciu o środki publiczne uzyskiwane w ramach kontraktu zawartego z Narodowym Funduszem Zdrowia, jest on podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej w zakresie w jakim korzysta ze środków publicznych, pod warunkiem jednak, że żądane informacje faktycznie stanowią informację publiczną. Podniósł, że art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, iż każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną. Tę ogólną definicję doprecyzowuje art. 6 ust. 1 tej ustawy, który wymienia rodzaje spraw jakich mogą dotyczyć informacje o charakterze informacji publicznych. Jednocześnie wskazał, że z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do podmiotów wykonujących funkcje publiczne, w zakresie wykonywanych przez nie zadań w zakresie władzy publicznej. Jednakże art. 6 ustawy wskazujący przedmiot informacji publicznej, zawiera jedynie przykładowy katalog informacji oraz danych, które podlegają reżimowi ustawy o dostępie do informacji publicznej. Decydującym jak zaznaczył - jest zatem treść i charakter konkretnej informacji, badanej w odniesieniu do zakresu wskazanego w przywołanym art. 6 udip, który wskazuje, że informacją publiczną są dane dotyczące m.in. organizacji oraz przedmiotu działalności i kompetencji podmiotów gospodarujących mieniem publicznym (art. 6 ust. 1 pkt 2 b, c). Zaakcentował, że wskazany przepis nie wymienia jako informacji publicznej - konkretnych świadczeń medycznych zrealizowanych wobec pacjentów, zastosowanych procedur czy stwierdzonych u pacjentów rozpoznań chorobowych. W jego ocenie analiza dotychczasowego orzecznictwa sądów administracyjnych nie dała wyniku potwierdzającego, by żądane dane były kwalifikowane jako informacja publiczna, którą zobowiązane byłyby udzielać podmioty lecznicze. Żądane informacje nie dotyczą organizacji podmiotu leczniczego, ani przedmiotu działalności realizowanego w oddziałach, poradniach i przychodniach. Jednocześnie podniósł, że przedmiotem działalności organu są świadczenia gwarantowane z zakresu lecznictwa szpitalnego w ginekologii i położnictwie, jednakże - jak uznał - wskazanie konkretnych świadczeń medycznych, ich liczby, czy stwierdzonych rozpoznań, nie mieści się w pojęciu "przedmiot działalności", gdyż nie dotyczy "spraw publicznych", lecz spraw prywatnych pacjentów danego podmiotu leczniczego, zawartych w ich dokumentacji medycznej. Jego zdaniem analiza pkt 2 wniosku zawierającego żądanie wskazania danych związanych ze sposobem przerwania ciąży, jak "rozszerzenie kanału szyjki i wyłyżeczkowanie ścian jamy macicy w celu zakończenia ciąży", "zakończenie ciąży przez wstrzyknięcie domaciczne", "podanie preparatu w celu zakończenia ciąży", w bezpośredni sposób jest związane z metodą leczenia przyjętą w każdym konkretnym przypadku. Nadto zauważył, iż sprawie tego, że metody leczenia stosowane w danej placówce nie mogą stanowić informacji publicznej wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 marca 2016 roku sygn. akt II SAB/Wa 1165/15, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA. Z przyjętą metodę leczenia związana jest stosowna procedura, z której nazwy de facto wynika wcześniej zastosowana metoda działania leczniczego. Zdaniem organu, jeżeli metoda lecznicza nie stanowi informacji publicznej, to także nie stanowi jej procedura medyczna, która bezpośrednio w swym opisie odnosi się do zastosowanej metody. Organ w tym miejscu wyjaśnia, że wskazane w pkt 2 wniosku określenia, są nazwami procedur medycznych. Wyjaśnił przy tym, że skazany powód legł u podstaw poinformowania skarżącego, że żądane dane nie stanowią informacji publicznej, a zatem organ nie ma obowiązku ich podawania i stąd nie pozostaje też w stanie bezczynności. Na zakończenie, zaznaczył, iż z ostrożności procesowej wnosi o stwierdzenie, że bezczynność nie miało miejsca rażące naruszenie prawa, gdyż sprawa charakteru żądanych informacji nie została przesądzona w orzecznictwie sądowym, a w roku 2015 na pismo skarżącego, zawierającego identyczne pytania, została udzielona odpowiedź dotycząca lat 2007-2015. Ponadto podał, że odpowiedzi tej udzielono pozostając wówczas w błędnym przekonaniu, że informacje te stanowią informację publiczną. Obecnie organ, po dogłębnym zbadaniu stanu prawnego, wycofał się z poprzedniego stanowiska. Jednak z czystej ostrożności wskazuje, że nie ma on obowiązku kolejnego udzielania odpowiedzi na pytania, które po raz kolejny zostały zadane i na które już w większości odpowiedziano. Zaznaczył także, że odpowiedź z dnia 24 listopada 2015 roku zainicjowała całe pasmo nękania Szpitala i członków jego władz, czego wyrazem jest to, że: po pierwsze - skarżący okresowo pod szyldem "w G.zabija się dzieci" organizuje pod oknami Szpitala zgromadzenia publiczne, pikiety i różańce, by zmusić organ do "zaprzestania zabijania dzieci" okazując przechodniom odpowiedź z dnia 24.11.2015r. jako dowód "mordowania dzieci" , a także po drugie - wysyłane były imienne sms-y do Prezesa Zarządu Szpitala zarzucające rzekome "popieranie" zabijania nienarodzonych dzieci. W ocenie organu absolutnie sprzeczne z celem ustawy jest nękanie organu i ochrona wyimaginowanych interesów wnioskodawcy lub członków jego organizacji. Należy przypomnieć, że celem ustawy miała być transparentność, tworzenie społeczeństwa obywatelskiego i jego kontrola nad działaniami władzy publicznej i wydatkowaniem środków publicznych, a nie nękanie podmiotów leczniczych, których obowiązkiem jest stosowanie prawa i udzielanie- zgodnie z obowiązującym prawem i umową zawartą z Narodowym Funduszem Zdrowia - świadczeń medycznych pacjentom, którzy o to występują. W kwestii odpowiedzi dotyczącej informacji o tzw. nielegalnych zabiegach przerwania ciąży w latach 2016 i 2017 (bo dane z wcześniejszych lat zostały już przekazane), to została ona udzielona pismem z dnia 10 lipca 2017 roku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Na wstępie należy wyjaśnić, że prawo do sądu określone zostało w art. 45 ust.1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 roku (Dz.U. z 1993 roku, nr 61, poz. 284 ze zm.), ratyfikowanej przez Rzeczypospolitą Polską (art. 9, art. 87 ust.1, art. 89 ust.1 pkt 2 Konstytucji RP). Nadto Trybunał Konstytucyjny w uchwale z dnia 25 stycznia 1995 roku, sygn. akt W 14/94, (Dz.U., Nr 14, poz. 67, OTK 1995/1/19) wskazał, że na prawo do sądu składa się także element materialny – możność prawnie skutecznej ochrony praw strony na drodze sądowej w ramach odpowiednio ukształtowanej procedury. Zgodnie natomiast z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi. Ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., dalej: Ppsa) kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty. Stosownie do art. 134 § 1 Ppsa sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, z zastrzeżeniem jej art. 57a. Oznacza to, że Sąd bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Ponadto powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. W świetle obowiązujących unormowań, w szczególności zgodnie z regulacją art. 3 § 2 pkt 8 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd administracyjny, w zakresie swojej kognicji, orzeka między innymi w przedmiocie skarg na bezczynność organów administracji publicznej kontrolując postępowanie tych organów z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego. Ustalając istotny dla sprawy stan faktyczny Sąd stwierdza, że – co do meritum – nie jest on sporny i został nakreślony powyżej przy omawianiu stanowiska organu jak i strony skarżącej. W ocenie Sądu nie ma zatem konieczności jego ponownego przytaczania w tej części uzasadnienia. Spór, co do zasady, koncentruje się na ustaleniu czy organ zobowiązany do załatwieniu wniosku strony pozostaje w bezczynności, czy wprost przeciwnie. Mając na uwadze tak zakreślony spór zaakcentowania wymaga, że wniesienie skargi na "milczenie władzy" jest przy tym uzasadnione nie tylko w przypadku niedotrzymania terminu załatwienia sprawy, ale także w przypadku odmowy wydania aktu mimo istnienia w tym względzie ustawowego obowiązku, choćby organ mylnie sądził, że załatwienie sprawy nie wymaga wydania aktu (zob. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2006, s. 37). Dla uznania bezczynności konieczne jest zatem ustalenie, że organ administracyjny zobowiązany był na podstawie przepisów prawa do wydania decyzji lub innego aktu albo do podjęcia określonych czynności. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że postępowanie wywołane skargą cechuje pewna specyfika, gdyż do skutecznego wniesienia skargi nie jest wymagane wcześniejsze wezwanie danego organu do usunięcia naruszenia prawa, w rozumieniu art. 52 § 1 Ppsa – tak też: WSA w Warszawie w wyroku z dnia 8 września 2006 roku, sygn. akt II SAB/Wa 40/2006, a także WSA w Gliwicach w wyroku z dnia 28 listopada 2013 roku, sygn. akt IV SAB/Gl 103/13. Przechodząc do merytorycznego rozpoznania skargi w pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że celem skargi na bezczynność organu administracji jest zwalczanie braku działania czy też zwłoki w załatwianiu sprawy administracyjnej. W powołanym powyżej orzecznictwie przedmiotu powszechnie przyjmuje się, że o bezczynności organu administracji możemy mówić wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ ten nie podejmuje żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadząc postępowanie, mimo istnienia ustawowego obowiązku nie kończy go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub innego aktu, czy też nie podejmuje innej stosownej czynności. Przy badaniu zasadności skargi na bezczynność organu administracji nie ma znaczenia z jakich powodów określony akt czy czynność nie została dokonana przez organ. Przy czym Sąd bierze pod uwagę stan sprawy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Skarga na bezczynność organu ma bowiem na celu przede wszystkim wymuszenie na organie administracji załatwienia sprawy. W świetle powyższego dla uznania bezczynności organu konieczne jest ustalenie, że organ administracji, na podstawie obowiązujących przepisów prawa, zobowiązany był do wydania decyzji, aktu lub podjęcia określonych czynności i mimo to nie podejmuje działań mających na celu uczynienie zadość temu obowiązkowi. W objętym skargą postępowaniu strona skarżąca, jak wskazano powyżej, upatruje bezczynności organu w nie rozpoznaniu jej wniosku o udostępnienie informacji publicznej w zakresie, w którym organ nie udzielił pełnej odpowiedzi na jej wniosek. Przystępując do przedmiotu objętego wnioskiem wskazać należy, że pojęcie informacji publicznej zostało zdefiniowane w art. 1 ust. 1 i art. 6 tej ustawy. Zgodnie z powołanymi przepisami informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, w szczególności wymienionych w jej art. 6. Stwierdzić zatem można, że informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących zadania publiczne oczywiście w zakresie tych zadań. Informacja publiczna dotyczy sfery faktów. Stanowi ją treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej oraz podmioty nie będące organami administracji, treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane. W orzecznictwie i doktrynie utrwalony jest pogląd, że informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej będzie każda wiadomość wytworzona przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują, bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa, w zakresie swych kompetencji. Informację publiczną stanowi treść dokumentów urzędowych czy wystąpień i ocen dokonywanych przez organy władzy publicznej, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą – tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 marca 2003 roku, sygn. akt II SA/Wa 4059/02. Bezsprzecznie zatem adresat wniosku jest podmiotem zobowiązanym, z mocy art. 4 ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej, do udostępnienia informacji mających charakter informacji publicznej będącej w jego posiadaniu. Sąd traktuje zatem adresata żądania i przedmiot wniosku jako informację publiczną w świetle art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 2, 3, 4 i 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dotyczy ona bowiem działań prowadzonych przez podmiot, w tym tych wykonywanych w ramach jego publicznoprawnych zadań. Tym samym organ w zależności od treści dokumentów i ich związku z wykonywaniem zadań publicznych każdorazowo winien dokonać oceny czy ich treść umożliwia jej udostępnienie czy występują ustawowe ograniczenia. Przyjmując zatem, że z żądaniem udzielenia informacji występował podmiot uprawniony, a żądanie skierowane było do podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej toteż należy rozważyć kolejną kwestię, a to – czy zakres objęty wnioskiem wyczerpuje przymiot informacji publicznej. W tym względzie skład orzekający w pełni akceptuje stanowisko i wywody przytoczone w ramach jego uzasadnienia prezentowane w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 13 września 2017 roku, sygn. akt II SAB/Gd 57/17, że informacje odnoszące się w sposób szczegółowy do przedmiotu działalności podmiotu leczniczego i trybu wykonywania przez niego zadań w ramach prowadzonej działalności, z uwzględnieniem poszczególnych rodzajów świadczeń i zabiegów przeprowadzanych w podmiocie leczniczym, maja walor informacji publicznej. Wskazać bowiem należy, że Fundacja zwróciła się nie o spersonifikowane dane, a li tylko - co wymaga powtórzenia - o: po pierwsze - podanie liczby świadczeń określonych w art. 4a ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, wykonanych na terenie szpitala, z wyszczególnieniem dla każdego roku, począwszy od rozpoczęcia ich wykonywania włącznie, skończywszy na roku 2016, z podziałem na określone w ustawie przesłanki, tj. art. 4a ust. 1 pkt 1, 2, 3 bądź 4, z uwagą, że obowiązujący w 1997 r., utracił moc obowiązującą - obwieszczenie Prezesa TK, Dz. U. z 1997 r. Nr 157, poz. 1040), a także po drugie - sprawozdanych do Narodowego Funduszu Zdrowia procedur, z wyszczególnieniem ilościowym zastosowania poszczególnych procedur, rozpoznań współistniejących i z podziałem na lata, począwszy od roku rozpoczęcia ich wykonywania włącznie, skończywszy na roku 2016. W czasie przed rozpoczęciem funkcjonowania NFZ - wyszczególnienie w identyczny bądź podobny, stosowany w tym okresie, sposób. W tych okolicznościach brak jest podstaw do zaakceptowania stanowiska organu, że dane te nie stanowią informacji publicznej, wszak odnoszą się niejako do statystycznych danych, liczbowo określonych zabiegów czy skonkretyzowanych nie osobowo a przedmiotowo świadczeń. W tej sytuacji szpital zobowiązany był do rozpoznania wniosku w zakresie wszystkich postawionych w nim pytań, a nieudzielenie odpowiedzi kwalifikowane winno być jako pozostawanie podmiotu zobowiązanego w stanie bezczynności stosownie do treści art. 17 ust. 1 w zw. z art. 16 ust. 1 udip. Skoro zatem przedmiotowy wniosek, co jak wskazano powyżej, nie może budzić wątpliwości, został skierowany do organu zobowiązanego do jej udzielenia oraz dotyczył informacji udostępnianej w trybie omawianej ustawy, to stosownie do art. 14 ust. 1 udip, udostępnienie informacji publicznej powinno nastąpić w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem, zaś ewentualna odmowa udostępnienia powinna nastąpić w formie decyzji. Zgodnie z art. 14 ust. 1 udip udostępnianie informacji publicznej powinno nastąpić w sposób i w formie zgodnej z wnioskiem. Wyjątek od tej zasady stanowi sytuacja, gdy środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia, nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku (art. 14 ust. 1). Zatem dopuszczalne odstępstwo od tej zasady, które przewidziane zostało w art. 14 ust. 2 udip może być uzasadnione wyłącznie brakiem po stronie podmiotu zobowiązanego do udzielania informacji publicznej środków technicznych pozwalających na udostępnienie danej informacji w sposób i w formie określonych we wniosku. W takiej sytuacji podmiot zobowiązany jest zobowiązany powiadomić pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem, wskazując w jaki sposób lub w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. W tym miejscu – z uwagi na charakter sprawy wskazać należy, że – w sytuacji skierowania pisemnego wniosku o udzielenie informacji publicznej podmiot, do którego wniosek taki został skierowany może dokonać następujących działań: a) udzielić informacji publicznej, gdy jest jej dysponentem oraz nie zachodzą okoliczności wyłączające możliwość jej udzielenia. Organ dokonuje tego w formie czynności materialno – technicznej; b) poinformować wnioskodawcę, że jego wniosek nie znajduje podstawy w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż żądanie nie dotyczy informacji mających charakter informacji publicznej, lub też wskazać, że organ nie jest dysponentem informacji, o których udzielenie wnioskodawca się zwrócił (art. 4 ust. 3 cytowanej ustawy), bądź też poinformować stronę, że w sprawie obowiązuje inny tryb udzielenia informacji, niż ten w którym strona się zwróciła (art. 1 ust. 2 ustawy); c) odmówić udostępnienia informacji lub umorzyć postępowanie w sytuacji wskazanej w art. 14 ust. 2 stosownie do treści art. 16 ustawy, czego dokonuje w formie decyzji administracyjnej; d) może również odmówić udostępnienia informacji publicznej przetworzonej w związku z niespełnieniem przez stronę warunku wskazanego w art. 3 ustawy. Przy czym – zgodnie z art. 13 udip – organ administracji działań tych winien dokonać w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z wyjątkami wynikającymi z ustawy. Dopiero zatem brak podjęcia przez organ któregokolwiek z wyżej wskazanych działań, zgodnych oczywiście z przepisami ustawy i podjętych w jej granicach, uzasadnia podniesienie zarzutu bezczynności wobec organu administracji. W ocenie Sądu analiza toku postępowania prowadzi do konkluzji, że organ dopuścił się bezczynności, w zakresie oznaczonym w skardze na bezczynność. Organ nie uwzględnił żądania, zawartego we wniosku strony o udostępnienie jej, ani też nie działał w prawnie określonych w ustawie o dostępie o informacji publicznej formach. Sąd podziela stanowisko skarżącego, uznając za zasadną konkluzję, że organ popadł w bezczynność w rozpoznaniu wniosku o udzielenie informacji publicznej, w zakresie objętym niniejszą skargą, Sąd zobowiązał organ do jego załatwienia. Zestawiając ze sobą datę złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej z datą odpowiedzi i argumentów leżących u podstaw uznania braku atrybutu publicznej do żądanych informacji, Sąd doszedł do przekonania, że brak właściwej reakcji na zgłoszone żądanie nie spełnia przesłanek umożliwiających uznanie bezczynności, jako bezczynności mającej cechy rażącego naruszenia prawa, o jakiej mowa w art. 149 § 1 zdanie ostatnie ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd nie znalazł więc podstaw do zastosowania normy § 2 tego przepisu. Zdaniem Sądu, rażące naruszenie prawa oznacza wadliwość o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym i ma miejsce w razie oczywistego braku podejmowania jakichkolwiek czynności, oczywistego lekceważenia wniosków skarżącego i jawnego natężenia braku woli do załatwienia sprawy, jak w razie ewidentnego niestosowania przepisów prawa. Istotą rażącego naruszenia prawa jest bowiem pozbawiona jakichkolwiek wątpliwości oczywistość stwierdzonego naruszenia. Jak zasadnie wskazuje się w orzecznictwie, rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy można powiedzieć, że naruszono prawo w sposób oczywisty – tak NSA w wyroku z 21 czerwca 2012 roku, sygn. akt I OSK 675/12. Sąd rozpoznający przedmiotową sprawę w pełni podziela pogląd, że bezczynność po stronie podmiotu zobowiązanego do załatwienia wniosku o udostępnienie informacji publicznej przejawia się nie tylko brakiem podjęcia jakichkolwiek działań zmierzających do załatwienia sprawy lecz także wtedy, gdy organ nie dokonuje tego we właściwej, przewidzianej prawem formie. W piśmiennictwie prawniczym przyjmuje się, że z bezczynnością podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej mamy do czynienia, gdy w prawnie ustalonym terminie podmiot ten nie podjął żadnych czynności w sprawie lub prowadził postępowanie w sprawie, ale mimo istnienia ustawowego obowiązku nie zakończył go wydaniem w terminie przewidywanym prawem decyzji lub też innego aktu, albo nie podjął stosownej czynności. Na podkreślenie zasługuje przy tym fakt, że dla skuteczności skargi na bezczynność nie ma znaczenia okoliczność wskazująca na powody, dla których określony akt nie został podjęty lub czynność dokonana, a w szczególności czy bezczynność została spowodowana "zawinioną lub też niezawinioną opieszałością podmiotu", czy też wiąże się z jego przeświadczeniem, że stosowny akt lub czynność w ogóle nie powinny zostać dokonane (vide: T. Woś, H.Knysiak–Molczyk, M.Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2005, s. 86). Z tych też powodów Sąd uznał brak podstaw do zasądzenia od organu na rzecz skarżącego sumy pieniężnej w wysokości 20.000 złotych, oddalając w tym zakresie skargę. Sąd wziął bowiem pod uwagę, że obciążenie pieniężne jest dodatkowym środkiem stosowanym w sytuacjach rażącego naruszenia prawa, jednakże zmierzającym, poprzez dolegliwość finansową, do zmobilizowania organu do rozpoznania wniosku poprzez udostępnienie informacji bądź wydania decyzji o odmowie udostępnienia. W realiach przedmiotowej sprawy wobec powyżej przytaczanych argumentów podnoszonych przez Szpital okolicznością wzmacniającą uznanie braku podstaw do zasądzenia wnioskowanej sumy pieniężnej jest także jego pozycja jako świadczeniodawcy świadczeń zdrowotnych z ramienia Państwa czy też dysponenta środków pochodzących z budżetu Państwa. Jednocześnie uznając skargę w oznaczonym w wyroku zakresie za skuteczną należało orzec jak w sentencji na podstawie art. 149 Ppsa. Na zakończenie wyjaśnić należy, że Sąd nie rozstrzygnął o kosztach postępowania, albowiem zgodnie z art. 239 § 2 Ppsa skarżąca Fundacja jako organizacja pożytku publicznego była zwolniona z obowiązku uiszczania opłat sądowych skutkiem czego, nie ma potrzeby orzekać o zwrocie na jej rzecz wpisu sądowego. Nie działał również w jej imieniu pełnomocnik, dlatego też nie było potrzeby rozstrzygania o jego wynagrodzeniu. Skarżąca zatem nie poniosła w niniejszej sprawie kosztów, które na gruncie tejże ustawy - Ppsa - podlegałyby zwrotowi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło