II FSK 3200/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-13
Skład orzekający: Bogdan Lubiński, Jolanta Sokołowska, Artur Adamiec
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie decyzji podatkowej pełnoletniemu domownikowi, który następnie oddał pismo adresatowi po terminie, stanowi skuteczne doręczenie, a jeśli nie, czy strona wykazała brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania?Ratio decidendi
Doręczenie pisma pełnoletniemu domownikowi, który podjął się oddania go adresatowi, jest skuteczne na mocy art. 149 Ordynacji podatkowej, nawet jeśli domownik nie posiadał formalnego upoważnienia do odbioru pism. Późniejsze oświadczenie domownika o braku upoważnienia lub o oddaniu pisma po terminie nie obala domniemania skutecznego doręczenia. Strona, która twierdzi, że uchybiła terminowi bez swojej winy, musi wykazać tę okoliczność, a nie samo nieskuteczne doręczenie.Stan faktyczny
D. S. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości. Twierdził, że decyzja została doręczona jego żonie, która nie była upoważniona do jej odbioru i przekazała mu ją z opóźnieniem. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając doręczenie za skuteczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu. D. S. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i Ordynacji podatkowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Bogdan Lubiński, Sędzia NSA Jolanta Sokołowska (sprawozdawca), Sędzia WSA del. Artur Adamiec, Protokolant Ewa Morawska, po rozpoznaniu w dniu 13 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej D. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 24 czerwca 2015 r. sygn. akt I SA/Po 119/15 w sprawie ze skargi D. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile z dnia 28 lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną. NSA/wyr. 1 - wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt I SA/Po 119/15, oddalił skargę D. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile (dalej "SKO" lub "Kolegium") z 28 lipca 2014 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2012 r.
Sąd pierwszej instancji przedstawiając stan faktyczny podał, że decyzja Prezydenta Miasta P. z 30 kwietnia 2014 r. w przedmiocie zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2012 r. została odebrana 8 maja 2014 r. przez K. S. (żonę D. S.).
Pismem z 25 czerwca 2014 r. D. S. wystąpił do SKO w Pile z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji. Wraz z wnioskiem złożył odwołanie. Podatnik argumentował, że adresowaną do niego przesyłkę odebrała jego żona, która nie jest upoważniona do odbioru jakichkolwiek pism (nie posiada pełnomocnictwa pocztowego), nie jest zatrudniona w jego przedsiębiorstwie, również nie jest upoważniona do reprezentowania prawnych interesów tego przedsiębiorstwa. Wnioskodawca oświadczył, że z przedmiotową decyzją mógł się zapoznać dopiero 20 czerwca 2014 r. Jego zdaniem doręczenie decyzji żonie było nieprawidłowe i stanowiło rażące naruszenie przepisów o tzw. doręczeniu zastępczym, a to oznacza brak jego winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Wnioskodawca wyjaśnił, że nie odebrał przesyłki, gdyż przebywał za granicą w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Do wniosku dołączył oświadczenie żony, z którego wynika, że decyzję, którą odebrała 8 maja 2014 r., przekazała mężowi dopiero 20 czerwca 2014 r.
Kolegium w Pile zaskarżonym do Sądu pierwszej instancji postanowieniem odmówiło D. S. przywrócenia terminu do złożenia odwołania od ww. decyzji. Stwierdziło, że adres, na który skierowano przesyłkę z przedmiotową decyzją, jest jednocześnie adresem zamieszkania podatnika. Zwróciło uwagę, że podatnik wskazał ten adres także jako adres do korespondencji w złożonej 21 marca 2014 r. korekcie deklaracji w sprawie podatku od nieruchomości. Uwzględniając powyższe, a także fakt, że żona podatnika jako osoba pełnoletnia, zobowiązała się do oddania przesyłki jej adresatowi i z tego zobowiązania wywiązała się (oddała tę przesyłkę adresatowi) SKO uznało, że podatnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. SKO wyjaśniło, że o braku winy strony można mówić w sytuacji, gdy w sprawie wystąpiłyby obiektywnie trudne i nie do przezwyciężenia przeszkody uniemożliwiające zachowanie terminu. Za takowe nie można natomiast uznać "zapomnienia" przez odbiorcę przesyłki oddania jej adresatowi. Organ podkreślił, że przesyłka była adresowana do osoby fizycznej, na podany przez nią adres domowy do doręczeń, a to oznacza, że doręczenie zostało dokonane prawidłowo.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu D. S. wniósł o uchylenie postanowienia Kolegium i zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie art. 162 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 613 ze zm.; dalej jako: "O.p.").
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu za bezsporne uznał doręczenie przesyłki dorosłemu domownikowi (żonie skarżącego) w trybie art. 149 O.p. Nawiązując do treści tego przepisu Sąd wyjaśnił, iż warunkiem uznania danej osoby za domownika jest, aby osoba odbierająca pismo zamieszkiwała z adresatem, prowadząc z nim wspólne gospodarstwo domowe lub też, aby będąc krewnym lub powinowatym, przebywała ona w mieszkaniu adresata za jego zgodą okresowo, przy czym bez znaczenia jest jakiego okresu to dotyczy oraz czy osoba ta prowadzi z adresatem wspólne gospodarstwo domowe. Skuteczne doręczenie następuje wówczas, gdy pod nieobecność adresata w domu, pismo odbiera dorosły domownik, który zobowiązuje się do oddania pisma adresatowi, przy czym zobowiązanie to następuje już z momentem przyjęcia pisma i złożenia czytelnego podpisu na potwierdzeniu odbioru. W świetle treści art. 149 O.p. brak jest podstaw, aby twierdzić, że odbierający pismo domownik musi złożyć oświadczenie, że zobowiązuje się oddać pismo adresatowi.
Jako mylne Sąd ocenił przekonanie, iż w sytuacji gdy strona wykaże, że na skutek zaniechania domownika pismo zostało oddane adresatowi w innej dacie, niż ta wynikająca ze zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki pocztowej, to tym samym uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu. Nie jest to - co do zasady - okoliczność świadcząca o braku winy w uchybieniu terminowi w rozumieniu art. 162 § 1 O.p. Domniemanie to może zostać obalone przez adresata, jeżeli wykaże brak upoważnienia pełnoletniego domownika do odbioru pism. W przeciwnym razie ewentualne zaniechania domownika, w tym polegające na nieoddaniu we właściwym czasie pisma adresatowi, obciążają tegoż adresata. To strona postępowania powinna poczynić starania co do zapewnienia takiego odbioru korespondencji, który pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji upływu terminów procesowych.
Sąd zauważył, że doręczenie przesyłki żonie skarżącego jako dorosłemu domownikowi nie było zdarzeniem incydentalnym, ponieważ przesyłki adresowane do skarżącego odbierali: ojciec J. S., matka H. S. oraz żona skarżącego. Skarżący nie kwestionował upoważnienia tych osób do odbioru przesyłek. Obecnie również nie wykazał braku upoważnienia do odbioru tej konkretnej przesyłki przez żonę. Jako pozostające bez znaczenia ocenił Sąd złożenie przez żonę skarżącego pisemnego oświadczenia o braku takiego upoważnienia, albowiem oświadczenie domownika, zawierające zobowiązanie się do przekazania pisma adresatowi - z uwagi na brak w tym zakresie jakiegokolwiek zastrzeżenia - ma charakter nieodwołalny. Późniejsza zmiana zdania osoby podejmującej się przekazania pisma adresatowi nie ma wpływu na skuteczność domniemania prawnego doręczenia pisma.
Reasumując Sąd stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołania, nastąpiło bez jego winy.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku D. S. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji oraz o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako: "P.p.s.a.") naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. i nieuzasadnione zastosowanie art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi pomimo naruszenia przez organ:
a) art. 187 § 1 w zw. z art. 191 O.p. poprzez faktyczne pominięcie dowodu z dokumentu prywatnego, tj. oświadczenia żony skarżącego, z którego bezpośrednio wynika, że żona skarżącego nie była upoważniona do odbioru pism, co skutkowało wydaniem rozstrzygnięć bez uprzedniego oraz wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego, a które to rozstrzygnięcia prowadzą do błędnego wniosku, że skarżący nie obalił domniemania doręczenia pisma, gdy tymczasem oczywiste jest, że domniemanie to zostało obalone, zaś SKO i Sąd bazowały jedynie na wtórnym (dalszym) zarzucie skargi, tj. zarzucie oddania skarżącemu przez żonę pisma po terminie, a który to zarzut miał znaczenie dalsze wobec głównego zarzutu braku upoważnienia żony do obioru pism w ogóle;
b) art. 162 § 1 O.p. poprzez niezasadne uznanie, że w niniejszej sprawie nie został spełniony warunek uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, gdy tymczasem bezsporne jest, że żona skarżącego nie była upoważniona do odbioru korespondencji (co stanowiło główny zarzut wobec rozstrzygnięć organu i który to zarzut został wykazany dokumentem prywatnym, tj. oświadczeniem żony skarżącego), a nadto, że żona skarżącego oddała mu pismo dopiero po upływie terminu do złożenia odwołania (wbrew zobowiązaniu do oddania pisma adresatowi - drugi zarzut), co niewątpliwie stanowi co najmniej uprawdopodobnienie obalenia domniemania doręczenia pisma skarżącemu (art. 149 i 150 O.p.) oraz co najmniej uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania (art. 162 O.p.), a które to uchybienia (lit. a i b) stanowią także naruszenie zasad ogólnych Ordynacji podatkowej, o których mowa w art. 121 § 1, art. 122 oraz art. 123 § 1 tej ustawy;
2) art. 141 § 4 zd. 1 P.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie przez Sąd zaskarżonego wyroku, nieodpowiadające wymogom opisanym w przytoczonym przepisie, polegające na braku rozpoznania i dokonania oceny podniesionego przez skarżącego w skardze zarzutu braku upoważnienia żony skarżącego do odbioru pism administracyjnych albowiem Sąd na ostatniej stronie uzasadnienia wskazuje błędnie i lakonicznie, w oderwaniu do materiału, że skarżący nie kwestionował upoważnienia żony do odbioru przesyłek.
Organ nie skorzystał z prawa do wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i wobec tego podlega oddaleniu. Zarówno w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, jak też w skardze kasacyjnej skarżący podniósł argumenty mające na celu wykazanie, że decyzja Prezydenta Miasta P. z 30 kwietnia 2014 r. w przedmiocie zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2012 r. nie została skutecznie doręczona. Skarżący usiłuje bowiem dowieźć, że żona nie mogła odebrać przesyłki, ponieważ nie była upoważniona do odbioru jakichkolwiek pism.
Tymczasem, jeśli rzeczywiście nie doszłoby do skutecznego doręczenia decyzji, nie ma podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Przywrócenie terminu może być rozważane tylko wówczas, gdy doszło do jego przekroczenia (uchybienia terminu). Wydaje się dość oczywiste, że nie można uchybić terminowi, który w ogóle nie rozpoczął swojego biegu. Jeśli decyzja nie zostanie doręczona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, przyjmuje się że nie doszło do jej skutecznego doręczenia i tym samym termin do wniesienia odwołania w ogóle nie rozpoczyna biegu.
Skoro skarżący wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania to znaczy, że sam uznał, iż doszło do jego przekroczenia. Podnosząc argumenty mające wykazać, iż nie doszło do skutecznego doręczenia decyzji, skarżący wykazuje się niekonsekwencją.
Ponieważ jednak przedmiot zaskarżenia dotyczy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, ta kwestia jest przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jak już wyjaśnił to Sąd pierwszej instancji, przesłanki przywrócenia terminu zostały określone w art. 162 § 1 i 2 O.p. Jedną z zasadniczych przesłanek przywrócenia terminu jest brak winy w jego uchybieniu. Art. 162 § 1 O.p. stanowi bowiem, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni tego przepisu, niemniej wskazać można, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Brak winy można przyjąć tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa Natomiast uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w znaczeniu ścisłym, niedającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Jest to środek zwolniony od ścisłych formalności dowodowych, co oznacza, iż uprawdopodobnienie wymaga wykazania danej okoliczności w stopniu mniejszym aniżeli jej udowodnienie, jednak ciężar takiego uprawdopodobnienia spoczywa na stronie, która wywodzi skutki prawne ze swoich twierdzeń. To strona, a nie organ podatkowy zna przyczynę, która uniemożliwiła jej dochowanie terminu i to rolą strony jest uprawdopodobnienie braku winy w dochowaniu terminu. Organ podatkowy ocenia zaś, czy wskazana przez stronę przyczyna spełnia kryteria ustanowione w art. 162 § 1 O.p., w szczególności, czy rzeczywiście strona przy dochowaniu należytej staranności nie mogła dochować terminu.
W niniejszej sprawie skarżący nawet nie wskazał okoliczności, które stały się przyczyną uchybienia terminu, tym bardziej nie uprawdopodobnił, że do uchybienia terminu doszło bez jego winy. Jak już wcześniej powiedziano, o braku winy w niedochowaniu terminu nie może zaświadczać podnoszony przez skarżącego argument na okoliczność niedoręczenia w sposób skuteczny decyzji.
Ten argument w postępowaniu w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania może być rozważany wyłącznie w celu ustalenia, czy w ogóle istnieje taki przedmiot postępowania. Gdyby bowiem okazało się, że decyzja nie została doręczona, wówczas bezprzedmiotowe jest prowadzenie postępowania w zakresie przywrócenia terminu do wniesienia od niej odwołania. Z całą pewnością tego typu argument nie dowodzi braku winy w uchybieniu terminu.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie ze stanowiskiem SKO oraz Sądu pierwszej instancji, decyzja Prezydenta Miasta P. z 30 kwietnia 2014 r. w przedmiocie zobowiązania podatkowego w podatku od nieruchomości za 2012 r. została skutecznie doręczona żonie skarżącego – K. S.
W Ordynacji podatkowej ustawodawca przewidział możliwość doręczenia pisma adresatowi w tzw. sposób zastępczy. Ten sposób doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że pismo doszło do rąk adresata. Jeden ze sposobów doręczenia zastępczego został określony w art. 149 O.p. Z przepisu tego wynika, że skuteczne jest doręczenie pisma, w przypadku nieobecności adresata w mieszkaniu, za pokwitowaniem pełnoletniemu domownikowi, gdy ten podjął się oddania pisma adresatowi. Uprawnienie do odbioru pisma przez pełnoletniego domownika wynika z samego przepisu prawa, co oznacza, że nie jest konieczne specjalne upoważnienie jego do odbioru pism. Wręcz przeciwnie, jeśli strona chce zapobiec odebraniu pisma przez pełnoletniego domownika, powinna złożyć stosowne zastrzeżenie u operatora pocztowego. Przez wzgląd na regulację zawartą w art. 149 O.p., wobec braku wyrażonej przez stronę w formie pisemnej (a to przez wzgląd na ustanowioną mocą art. 126 O.p. zasadę pisemności) woli strony pozbawienia prawa odbioru pism przez domownika – przyjmuje się, że pismo jest skutecznie doręczone, jeśli domownik pokwitował odbiór przesyłki i podjął się oddania jej adresatowi.
Domniemanie to może zostać obalone, ale dla jego obalenia nie wystarczą gołosłowne twierdzenia strony. Do obalenia domniemania skuteczności doręczenia zastępczego konieczny jest materiał pozwalający organowi lub sądowi na zajęcie trafnego stanowiska w tej kwestii (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 4 września 1970 r., sygn. I PZ 53/70, OSNCP nr 6/1971, poz. 100).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie obalił domniemania skutecznego doręczenia decyzji w trybie art. 149 O.p. Jego twierdzenia, iż żona nie była upoważniona do odbioru pism kierowanych do niego, są gołosłowne. Skarżący nie przedłożył dowodu na okoliczność pozbawienia żony prawa do odbioru pism. Jak słusznie zauważył organ i Sąd pierwszej instancji – pisma były wcześniej odbierane przez żonę i skarżący nie podważał prawidłowości takiego sposobu doręczania pism. Tym bardziej więc, jeśli uznał, że żona nie powinna pism odbierać, winien złożyć stosowne zastrzeżenie, o czym wyżej. Odnośnie do złożonego przez żonę skarżącego oświadczenia, stwierdzić należy, że prawidłowo Sąd pierwszej instancji uznał, iż oświadczenie domownika, zawierające zobowiązanie się do przekazania pisma adresatowi - z uwagi na brak w tym zakresie jakiegokolwiek zastrzeżenia - ma charakter nieodwołalny. Późniejsza zmiana zdania osoby podejmującej się przekazania pisma adresatowi, nie ma wpływu na skuteczność domniemania prawnego doręczenia pisma.
Z powyżej wskazanych względów stwierdzić należy, iż wbrew zarzutom skargi kasacyjnej zaskarżony wyrok nie narusza żadnego ze wskazanych w jej petitum przepisów prawa. Uzasadnienie wyroku zawiera wszystkie elementy określone art. 141 § 4 zd. 1 P.p.s.a. W sposób wyczerpujący wyjaśnia podstawę prawną rozstrzygnięcia, prezentuje stanowisko w zakresie mających istotne znaczenie w sprawie okoliczności.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., postanowił jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło