VI SA/Wa 1215/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-08

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości prawidłowo oceniła pracę kandydata na notariusza, utrzymując negatywny wynik egzaminu, pomimo istnienia pozytywnych elementów w pracy i potencjalnie nadmiernie rygorystycznej oceny niektórych błędów?
Ratio decidendi
Komisja Egzaminacyjna II stopnia naruszyła przepisy postępowania administracyjnego, w tym art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i dowolną ocenę materiału dowodowego. Nie wykazała w sposób przekonujący, dlaczego negatywne elementy pracy kandydata przeważyły nad pozytywnymi, zwłaszcza w kontekście oceny egzaminatorów I stopnia. Dodatkowo, wprowadzenie nowych zarzutów w postępowaniu odwoławczym naruszyło prawo do dwuinstancyjności.
Stan faktyczny
Kandydatka na notariusza A. K. uzyskała negatywny wynik z egzaminu notarialnego, co zostało utrzymane w mocy uchwałą Komisji Egzaminacyjnej II stopnia. Kandydatka zaskarżyła uchwałę, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną ocenę jej pracy. W pracy egzaminacyjnej, będącej projektem aktu notarialnego, pojawiły się zarzuty dotyczące m.in. podwójnego pełnomocnictwa, sposobu rozliczenia podatku od czynności cywilnoprawnych oraz innych drobnych uchybień formalnych i stylistycznych. Komisja II stopnia, mimo uwzględnienia części argumentów skarżącej, podtrzymała negatywny wynik, wskazując na nowe błędy, które nie były podniesione przez egzaminatorów I stopnia.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości i zasądził od Komisji na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2017 r. sprawy ze skargi A. K. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego 1. uchyla zaskarżoną uchwałę; 2. zasądza od Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego na rzecz skarżącej A. K. kwotę 200 zł (słownie: dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Komisja Egzaminacyjna II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego powołana zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 sierpnia 2016 r. (Dz. Urz. Ministerstwa Sprawiedliwości poz. 149 i 151), dalej "Komisja", "Komisja Egzaminacyjna II stopnia", "Komisja odwoławcza", po rozpatrzeniu odwołania Pani A. K. ("zdająca", "skarżąca"), uchwałą z dnia [...] kwietnia 2017 r., znak sprawy [...] , wydaną na podstawie art. 74h § 1, 9 i 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie (Dz. U. z 2016 r., poz. 1796 ze zm.), w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymała w mocy uchwałę nr [...] z dnia [...] października 2016 r. Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] w sprawie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego. Uchwałą nr [...] z dnia [...] października 2016 r. Komisja Egzaminacyjna do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] uchwałą stwierdziła, że A. K. uzyskała wynik negatywny z egzaminu notarialnego. Komisja Egzaminacyjna II stopnia w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały - powołując na wstępie art. 74 f § 1 ustawy Prawo o notariacie - wskazała, że zdająca z pierwszego projektu aktu notarialnego otrzymała ocenę dobrą, z drugiego zaś projektu aktu notarialnego ocenę niedostateczną, natomiast z projektu odmowy dokonania czynności notarialnej albo uzasadnienia jej dopuszczalności ocenę dostateczną. Przedmiotem tej części egzaminu, z której otrzymała ocenę niedostateczną - było zadanie o następującej treści: "Z. N., J. B. i T. K. zamierzają zawiązać spółkę komandytową, w której mają być komandytariuszami, a komplementariuszem ma być "[...] " spółka akcyjna (KRS [...] ). Z. N. jest akcjonariuszem oraz jedynym członkiem zarządu "[...]" spółka akcyjna. Oprócz Z. N. akcjonariuszami spółki są K. K., T. M. i J. P. Każdy z akcjonariuszy ma po 25 % akcji w spółce. Wszystkie akcje w spółce akcyjnej są opłacone. Spółka akcyjna została zarejestrowana w roku 2010. Wspólnicy spółki komandytowej w umowie, którą chcą zawrzeć, nie przewidują ukształtowania umowy spółki w sposób umożliwiający odpowiedzialność komandytariuszy za długi spółki jak komplementariuszy. Z. N. chciałby jednak, o ile jest to możliwe i nie zmieni zasad odpowiedzialności komandytariusza za długi spółki, zamieszczenia w firmie także jego imienia i nazwiska. Zawiązywana spółka komandytowa zajmować ma się działalnością deweloperską. Komplementariusz spółki ma wnieść do niej wkład pieniężny w wysokości 150.000 złotych. Komandytariusz Z. N. rozważa wniesienie do spółki komandytowej akcji w "[...]" spółka akcyjna (KRS [...]), o wartości nominalnej 150.000 złotych, a gdyby było to niemożliwe, to wkładu pieniężnego w wysokości 150.000 złotych. Wkłady Z. N. mają być wniesione w całości do końca roku 2016. Wkłady komandytariuszy J. B. i T. K. mają być wkładami pieniężnymi w wysokości po 50.000 złotych. Suma komandytowa dla każdego komandytariusza planowana jest na kwotę będącą dwukrotnością wartości jego umówionych wkładów. Wspólnicy przewidują, że udział w zysku ma być określony według stosunku wartości umówionych wkładów wspólników, o ile jest to zgodne z przepisami k.s.h. Wspólnicy przewidują, iż umowa spółki powinna wykluczyć możliwość innych, niż wskazany wyżej udział w zysku, corocznych wypłat ze spółki. Wspólnicy przewidują, że zmiana umowy wymagać będzie większości 2/3 wspólników spółki. Założeniem wspólników jest ukształtowanie umowy w sposób umożliwiający zbywanie ogółu praw i obowiązków w spółce bez osobnych czynności z udziałem pozostałych wspólników, a zatem tylko na podstawie umowy wspólnika zbywającego ogół praw i obowiązków z nabywcą". W oparciu o wskazane wyżej dane zdający miał sporządzić, jako notariusz T. W. prowadzący Kancelarię Notarialną w [...] przy ul. [...], projekt aktu notarialnego. Zadaniem zdającego było takie sformułowanie umowy spółki komandytowej, aby ujęte były w niej elementy zgodne z przepisami prawa i pominięte elementy, co do których notariusz pouczyć musiałby stawających do aktu o niedopuszczalności ich zamieszczenia w umowie spółki. Jeżeli wola stron umowy została wskazana alternatywnie (w wariantach), zdający powinien określić tekst umowy, zgodnie z wymogami przepisów prawa. Osoba przystępująca do egzaminu notarialnego w świetle Opisu istotnych zagadnień dla Komisji Egzaminacyjnej miała w zakresie zadania z II aktu notarialnego przy sporządzaniu umowy spółki komandytowej wykazać się w szczególności umiejętnością: 1. Prawidłowego określenia firmy spółki, czyli z uwzględnieniem wymogów z art. 104 k.s.h. zamieścić w firmie spółki firmę komplementariusza w pełnym brzmieniu tej firmy, tj. wraz z dodatkiem wskazującym formę prawną w pełnym brzmieniu, tj. "spółka akcyjna". 2. Rozwiązania sytuacji, w której wspólnicy wyraźnie zakładają brak możliwości ukształtowania umowy spółki w ten sposób, aby zaistniała odpowiedzialność komandytariusza za długi spółki. Tym samym, zdający nie powinien zamieszczać w firmie spółki danych komandytariusza Z. N., bowiem w takiej sytuacji zaistniałaby odpowiedzialność komandytariusza, tak jak komplementariusza, co wynika z art. 104 § 4 k.s.h. W zadaniu wyraźnie przy tym wskazano, że Z. N. chce zamieszczenia swojego imienia i nazwiska, o ile jest to możliwe i nie zmieni założeń wspólników co do ustalenia zasad odpowiedzialności. 3. Prawidłowego sposobu rozwiązania problemu reprezentacji spółki akcyjnej w umowie z członkiem jej zarządu. Na podstawie art. 379 § 1 k.s.h. wymagane było powołanie pełnomocnika uchwałą walnego zgromadzenia lub reprezentacja przez radę nadzorczą. 4. Uwzględnienia woli Z. N., wskazującego na zamiar wniesienia do spółki, o ile jest to możliwe, akcji w spółce akcyjnej, a jeżeli nie będzie to możliwe, wkładu pieniężnego. W takiej sytuacji zdający powinien zwrócić uwagę na treść art. 107 § 3 k.s.h., który wyklucza wniesienie przez komandytariusza do spółki komandytowej udziałów łub akcji spółki będącej komplementariuszem. Tym samym zdający powinien przyjąć, że jedynym prawidłowym rozwiązaniem wniesienia wkładów przez Z. N. było wniesienie wkładu pieniężnego. 5. Z uwagi na to, że treść zadania wyraźnie zawiera konieczność określenia udziału w zysku, zdający powinien uwzględnić zarówno treść art. 51 k.s.h., jak i treść art. 37 k.s.h., które mają zastosowanie do spółki komandytowej na podstawie art. 103 § 1 k.s.h. (wobec komplementariusza). Tym samym, w opisanym stanie faktycznym, zdający powinien przyjąć, że wspólnicy uczestniczą w zysku według stosunku wartości umówionych wkładów wspólników, tj. udział komplementariusza oraz udział komandytariusza Z. N., których wkłady umówione wynoszą po 150.000 złotych są większe, niż dwóch pozostałych komandytariuszy, których wkłady umówione wynoszą po 50.000 złotych. Zapis powtarzający treść art. 51 § 1 k.s.h. tym samym będzie wadliwy, z uwagi na treść art. 37 k.s.h. Dla udziału w zyskach komandytariuszy zdający powinien uwzględnić treść art. 123 § 1 k.s.h. i pamiętać zatem, że udział w zyskach ma wyznaczyć stosunek wartości wkładów umówionych, a nie wkładów rzeczywiście wniesionych do spółki. 6. Określenia udziału w zyskach - zdający nie powinien utożsamiać udziału w zyskach (art. 51 k.s.h. w zw. z art. 37 k.s.h. w zw. z art. 103 § 1 k.s.h. oraz art. 123 § 1 k.s.h.) z prawem do corocznego wypłacania odsetek od udziału kapitałowego (art. 53 k.s.h. w zw. z art. 103 § 1 k.s.h.). Biorąc pod uwagę wyraźną wolę wspólników, iż ma być wypłacany wyłącznie zysk spółki, należało w umowie wyłączyć coroczne wypłaty odsetek od udziału kapitałowego przewidziane w art. 53 k.s.h., co jest dopuszczalne zgodnie z treścią art. 37 k.s.h. 7. Wyrażenia woli wspólników w zakresie zmiany umowy i wymaganej większości 2/3 wspólników spółki poprzez sporządzenie w umowie spółki stosownego zapisu określającego większość i wyraźnie zakładającego wyłączenie stosowania art. 9 k.s.h. 8. Wyrażenia woli wspólników dotyczącej tego, że ich zamiarem jest ukształtowanie umowy w sposób umożliwiający zbywanie ogółu praw i obowiązków w spółce bez osobnych czynności z udziałem pozostałych wspólników i w takiej sytuacji zawarcie w umowie stosownych postanowień wymaganych przez art. 10 § 1 i 2 k.s.h., tj. zarówno postanowienia wskazującego na możliwość przeniesienia ogółu praw i obowiązków, jak i wyłączenie konieczności uzyskania pisemnej zgody wspólników. Choć nie zostało to wyraźnie wskazane w treści polecenia do zadania egzaminacyjnego, zdaniem Komisji, oczywistym jest, że projekt aktu winien spełniać także wymogi formalne przewidziane w ustawie Prawo o notariacie oraz zawierać wskazanie prawidłowo obliczonych taksy notarialnej i podatków, jeżeli były należne oraz stosownych pouczeń. Oceniający pracę skarżącej ("egzaminatorzy I stopnia") wskazali co następuje: SSO W. L., który wystawił skarżącej ocenę dostateczną (3), w zakresie zachowania wymogów aktu notarialnego wskazał, że wymogi konstrukcyjne aktu notarialnego zostały zachowane. Co do właściwości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich stosowania uznano, że wątpliwości budzi znajomość art. 379 k.s.h. bowiem zupełnie zbędnie obok pełnomocnictwa walnego zgromadzenia przyjmuje się zbędne pełnomocnictwo od zarządu. Nie wpływa to na ważność aktu, jest jednak nadmiarowe bowiem w praktyce pozwala spodziewać się takiego żądania od strony czynności. Co do poprawności zaproponowanego sposobu rozstrzygnięcia problemu egzaminator wskazał, że zdający pominął, że wspólnik powinien wnieść wkład, a jak wynika z zawartej umowy, w przypadku jednego ze wspólników (Z. N.) wkłady dopiero mają być wniesione (całość ma być wniesiona do [...] grudnia 2016 r.). W zadaniu wskazano na konieczność wniesienia w tym terminie całości wkładu, czyli nie oznaczało to braku konieczności wniesienia wcześniej części. Z kolei oceniająca pracę skarżącej notariusz - Pani A. S. wystawiała skarżącej ocenę niedostateczną (2). W zakresie zachowania wymogów aktu notarialnego, właściwości zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich stosowania i języka, stylu, staranności pracy wskazała, co następuje: - zachowano wymogi formalne co do miejsca sporządzenia (notariusz wskazany w kazusie) i stwierdzenia tożsamości stawających, - wadliwa koncepcja podwójnego pełnomocnictwa, - prawidłowo określono firmę spółki (zamieszczając w firmie tworzonej spółki firmę komplementariusza wraz ze wskazaniem formy prawnej i pomijając imię i nazwisko Z. N.) oraz prawnie dopuszczalny do używania w obrocie skrót, - wskazano siedzibę spółki - miejscowość, - określono czas trwania spółki jako nieograniczony, przy czym, zgodnie z art. 105 k.s.h., czas trwania spółki komandytowej jest niezbędnym elementem umowy spółki, jeżeli jest oznaczony (oznaczony jako ograniczony), - podano także przedmiot działalności spółki, - oznaczono wkłady wnoszone przez każdego wspólnika (w tym Z. N. wnosi wkład pieniężny - najpóźniej do 31 grudnia 2016 r.) i ich wartość, jak również prawidłowo określono wysokość sum komandytowych dla każdego komandytariusza, czyli zgodnie z pkt 5 art. 105 k.s.h. - kwotowy zakres odpowiedzialności każdego z nich wobec wierzycieli, tak więc wskazano wszystkie obowiązkowe elementy spółki komandytowej, - określono, że wspólnik ma prawo do udziału w zysku określonego według stosunku do zadeklarowanych wkładów (można to uznać za odpowiednik "umówionych" wkładów). Ponadto wykluczono przewidziane w art. 53 k.s.h. prawo żądania corocznych wypłat odsetek od udziału kapitałowego, na co pozwala art. 37 k.s.h. i czego według kazusu wspólnicy życzyli sobie. Co do przejścia ogółu praw i obowiązków - projekt zawiera postanowienie wskazujące na możliwość przeniesienia ogółu prawa i obowiązków wspólnika i zapis, że nie jest na to wymagana żadna dodatkowa zgoda wspólników, co można uznać za zwolnienie z wymogu uzyskania pisemnej zgody wszystkich pozostałych wspólników. W ocenie tej podniesiono także, że w projekcie zapisano, zgodnie z kazusem, że zmiana umowy spółki wymagać będzie wyrażenia zgody większością 2/3 głosów wszystkich wspólników. Za zbędny uznano natomiast zapis o możliwości wydawania wypisów stawającym. Zakwestionowano zapis, że koszty aktu ponoszą stawający. Wskazano, że art. 4 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych stanowi w opisanym przypadku o obowiązku podatkowym ciążącym na spółce. Podniesiono również, że w pracy skarżącej podstawę opodatkowania pomniejszono o odliczenia przewidziane w art. 6 ust. 9 ww. ustawy z powołaniem przepisów tej ustawy, ale z pominięciem tego, który o dokonanych odliczeniach mówi. Prawidłowo - zdaniem oceniającej - obliczono wynagrodzenie notariusza wraz z podatkiem VAT. Następnie wskazano, że praca czyni zadość wymaganiom kazusu co do sformułowania umowy spółki komandytowej, pomija elementy niedopuszczalne i rozwiązuje prawidłowo zasadnicze kwestie dotyczące umowy tworzonej spółki. Jest napisana staranne. Jednakże konstrukcja dwóch pełnomocnictw - udzielanych według ich treści do innych czynności, przez dwa różne organy spółki - jest nie do przyjęcia jako reprezentacja spółki. Uchwałę nr [...] z dnia [...] października 2016 r. Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] zdająca zaskarżyła odwołaniem, w którym zakwestionowała ocenę z II projektu aktu notarialnego. Skarżąca wskazała na zbyt rygorystyczny zarzut jednego z egzaminatorów co do błędnego zapisu w projekcie dotyczącego zobowiązania Z. N. do wniesienia całości wkładu do dnia [...] grudnia 2016 r., w szczególności, że drugi egzaminator uznał zaproponowane przez zdającą rozwiązanie tej kwestii za poprawne. Skarżąca zakwestionowała także trafność zarzutu drugiego egzaminatora co do przyjętego przez zdającą sposobu reprezentacji spółki akcyjnej, tj. koncepcji podwójnej reprezentacji spółki. Podniosła, powołując się na stanowisko drugiego egzaminatora, że nawet gdyby uznać to za błąd, to nie powoduje to nieważności umowy, skoro spółka była reprezentowana przez pełnomocnika powołanego w trybie art. 379 § 1 k.s.h., a drugie pełnomocnictwo byłyby po prostu zbędne i w związku z tym nie powinien on radykalnie przekreślać wartości całej pracy. Zdająca wytknęła również to, że ten sam egzaminator, który oceniał jej pracę, przy takim samym błędzie u innych zdających, polegającym na zaproponowaniu podwójnej reprezentacji spółki akcyjnej, wystawił oceny pozytywne i nie stwierdził nieważności czynności. Skarżąca zakwestionowała także trafność zarzutu jednego z egzaminatorów, dotyczącego uznania za błędny zapisu aktu, z którego wynika, że koszty aktu ponoszą stawający, zamiast wskazania, zgodnie z art. 4 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, że koszty te ponosi spółka. Ponadto skarżąca przyznała, że przeoczyła w pracy powołanie przepisu art. 6 ust. 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, stanowiącego podstawę do dokonania stosownych odliczeń, jednakże - jak wskazała - z dalszej redakcji aktu wynika, że przepis ten jest jej znany i został prawidłowo zastosowany. Podniosła także to, że patrząc na całokształt ocen, które otrzymała z poszczególnych zadań egzaminacyjnych można wysnuć wniosek, że dysponuje wiedzą pozwalającą na uzyskanie przez nią pozytywnej oceny z egzaminu notarialnego, w szczególności, że sporządzony przez nią projekt umowy spółki komandytowej czynił zadość wszystkim wymaganiom wytycznych oraz nie był nieważny. Podnosząc powyższe skarżąca wniosła o zmianę oceny za drugą część egzaminu notarialnego na ocenę pozytywną, uchylenie ww. uchwały oraz o podjęcie uchwały stwierdzającej pozytywny wynik z egzaminu notarialnego. Komisja Egzaminacyjna II stopnia uwzględniła część argumentów skarżącej podniesionych w odwołaniu. I tak, uznała, że ma rację skarżąca co do tego, że w umowie spółki komandytowej wystarczające było zawarcie zobowiązania każdego ze wspólników do wniesienia wkładu, a tym samym nietrafna była krytyczna uwaga jednego z egzaminatorów, że koniecznym było wskazanie, że wspólnik Z. N. wniósł część wkładu, a pozostała jego część zostanie wniesiona do [...] grudnia 2016 r. Poza tym w zakresie interpretacji art. 4 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych wskazano, że przepis ten określa konkretny podmiot, na którym ciąży obowiązek podatkowy w zakresie podatku od czynności cywilnoprawnych, tj. zawieraną spółkę. Uznano, że ma rację skarżąca twierdząc, że podatek należny z tytułu zawiązania spółki komandytowej powinni jednak pokryć zawiązujący ją wspólnicy. Na moment powstania obowiązku podatkowego w podatku od czynności cywilnoprawnych nie istnieje bowiem jeszcze podatnik, na którym ten obowiązek ciąży (spółka). Niemniej zauważono, że z pracy zdającej nie wynika by w czasie egzaminu znała ona treść art. 4 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, skoro w projekcie umowy wskazała, że koszty aktu ponoszą stawający, a jednym ze stawających był pełnomocnik spółki akcyjnej. Ponadto nie wskazała, w jaki sposób te koszty mają być pokryte (np. czy w częściach równych czy w inny sposób). Zgodzono się z krytyczną oceną jednego z egzaminatorów I stopnia, że zdająca nie tylko nie powołała się na treść art. 6 ust. 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, ale także nie wymieniła przepisów prawa, na podstawie których wskazała na odliczenie opłaty związanej z wpisem spółki do rejestru przedsiębiorców (tj. art. 52 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych) oraz opłaty za zamieszczenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym ogłoszenia o wpisie do rejestru przedsiębiorców (tj. § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 maja 2014 roku w sprawie wydawania i rozpowszechniania Monitora Sądowego i Gospodarczego). Wskazano, że finalna kwota pobranego podatku, choć jest poprawna, to jednak nie zawiera wyraźnej metodologii jej obliczenia, nie podaje, jaka kwota została przyjęta jako podstawa opodatkowania (wskazała jedynie, że podstawa opodatkowania to łączna wartość wkładów, ale nawet bez wskazania czy umówionych czy wniesionych), a ponadto nie wskazuje stawki podatku. Powyższe narusza § 3 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie sposobu pobierania i zwrotu podatku od czynności cywilnoprawnych z dnia 25 listopada 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1999), z którego wynika, że w treści aktów notarialnych powinna być wskazana podstawa prawna pobrania tego podatku oraz sposób jego obliczenia. W tej sytuacji - jak wskazano w zaskarżonej uchwale - nawet wskazanie ostatecznie poprawnego rozwiązania, tj. podanie poprawnej kwoty podatku, jeżeli nie jest ono wynikiem prawidłowo i konsekwentnie przeprowadzonej analizy prawnej, staje się przypadkowe i pozbawione walorów merytorycznych właściwych profesjonalnemu pismu prawniczemu, jakim jest akt notarialny i robi wrażenie przypadkowości. Komisja Egzaminacyjna II stopnia podtrzymała stanowisko, że przyjęte przez skarżącą rozwiązanie w zakresie podwójnego pełnomocnictwa nie było poprawne. Ponadto wytknięto także inne - niepodniesione przez egzaminatorów I stopnia - błędy w pracy skarżącej, tj.: - brak wskazania, że został okazany statut spółki akcyjnej (i to jego tekst jednolity). Bez analizy aktualnego tekstu statutu notariusz nie jest zaś w stanie wykonać należycie swoich obowiązków, które nakłada na niego art. 80 § 2 ustawy Prawo o notariacie. Powyższe uznano za poważne uchybienie świadczące o braku dbałości o zabezpieczenie interesu stron czynności prawnej; - z pracy nie wynika, czy zdająca - jako notariusz sprawdziła - ważność okazanych jej dowodów tożsamości wspólników i pełnomocnika stawających do aktu; - za wadliwe uznano podanie w projekcie aktu numeru Repertorium przed podpisaniem aktu; - naruszenie wymogu z art. 94 § 2 ustawy Prawo o notariacie poprzez pozostawienie wolnych miejsc w projekcie niezakreślonymi; - ze sposobu wskazania miejsca sporządzenia aktu zaproponowanego przez zdającą nie wynika jednoznacznie, że kancelaria notarialna podana w komparycji aktu jest kancelarią notariusza, który sporządził akt (mógł to być adres kancelarii notarialnej innego notariusza, skoro zabrakło np. zwrotu "w jego kancelarii" lub "w mojej kancelarii"), - zbędnie zostały podane imiona rodziców osoby reprezentującej spółkę akcyjną [...], gdyż art. 92 § 1 pkt 4 ustawy Prawo o notariacie nie przewiduje podawania takich danych. Powyższe może prowadzić do naruszenia ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Ponadto wskazano, że zapis § 7 umowy o tym, że wspólnicy uczestniczą w zyskach proporcjonalnie do wysokości zadeklarowanych wkładów można uznać co do zasady za poprawny w świetle polecenia zadania. Jednakże zabrakło w nim określenia procentowego lub ułamkowego udziału w zysku, co zapewne ułatwiłoby praktyczny, każdorazowy podział zysku przez wspólników spółki komandytowej. Ponadto zapis taki byłby wypełnieniem ustawowego obowiązku wynikającego z art. 80 § ustawy Prawo o notariacie, nakładającego na notariusza powinność formułowania aktów notarialnych w sposób zrozumiały i przejrzysty. Podniesiono także, że zdająca nie wskazała w komparycji aktu notarialnego ani w jego treści stanów cywilnych wspólników będących osobami fizycznymi, co może rzutować w negatywny sposób na ocenę wypełnienia przez notariusza obowiązków wynikających z art. 80 § 1 ustawy Prawo o notariacie. Pomijając ten aspekt zdająca jako notariusz nie uprzedziła wspólników o skutkach wniesienia do spółki komandytowej wkładów pieniężnych pochodzących potencjalnie z majątku wspólnego wspólnika i jego współmałżonka, a także o zaliczeniu dochodów uzyskiwanych ze spółki do majątku wspólnego małżonków pozostających we wspólności ustawowej. Powyższe kwestie były wielokrotnie przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego, co może świadczyć o praktycznej wadze tego zaniechania. Zauważono również, że zdająca nie zawarła w projekcie jakichkolwiek pouczeń, w tym o treści art. 107 § 3 k.s.h. i art. 104 § 1 k.s.h. oraz innych, np. o treści art. 110 k.s.h. regulującym kwestię zgłoszenia spółki do rejestru, o treści art. 109 § 1 k.s.h., stanowiącym, że spółka komandytowa powstaje z chwilą wpisu do rejestru, co oznacza, że dopiero z tą chwilą uzyskuje byt prawny i z tą chwilą ma możliwość jako przedsiębiorca rozpoczęcie działalności gospodarczej (art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2016, poz. 1829) oraz o treści art. 109 § 2 k.s.h., z którego wynika, że osoby które działały w imieniu spółki po jej zawiązaniu, a przed jej wpisem do rejestru sądowego. Powyższe może dowodzić niedochowania należytej staranności przez podmiot profesjonalny (notariusza), na który ustawa wyraźnie nakłada obowiązek czuwania nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne (art. 80 § 2 ustawy Prawo o notariacie). Komisja Egzaminacyjna II stopnia wskazała także, że w oznaczeniu danych spółki [...] S.A. w komparycji aktu zabrakło wskazania oznaczenia sądu rejestrowego, w którym przechowywane są akta rejestrowe spółki, numeru NIP spółki oraz wysokości kapitału zakładowego i kapitału wpłaconego, co dowodzi braku znajomości przez zdającą przepisu art. 34 pkt 4 i 5 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz art. 374 § 1 pkt 2, 3 i 4 k.s.h. Samo niewykonanie obowiązku wynikającego z ww. przepisów nie wywołuje skutku nieważności takiego oświadczenia woli w trybie art. 58 k.c., ustawodawca wprowadził jednak sankcję za niedopełnienie obowiązku informacyjnego (np. art. 34 ust. 3 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym) poprzez możliwość nałożenia grzywny przez sąd rejestrowy do kwoty 5.000 zł na osoby odpowiedzialne za niewykonanie tego obowiązku. Powyższe braki - zdaniem organu - dowodzą także nieznajomości art. 9 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, której realizacja przez notariusza wymaga identyfikacji osób prawnych, która polega na zapisaniu aktualnych danych z wyciągu z rejestru sądowego, wskazującego m. in. na konieczność podania numeru NIP spółki. Podniesiono także, że umowa jest uboga o dodatkowe postanowienia, które mogłyby usprawnić funkcjonowanie spółki, uświadomić wspólnikom zakres ich praw i obowiązków w spółce, a jednocześnie pozwoliłyby na wykazanie się przez zdającą znajomością istotnych w świetle treści zadania egzaminacyjnego przepisów k.s.h. których uwzględnienie świadczyłoby nie tylko o wiedzy prawniczej zdającej, w tym treści art. 37 k.s.h. w zw. z art. 103 k.s.h., ale także o należytym zadbaniu o interes stron umowy (np. dotyczących udziału wspólników w stratach, likwidacji spółki lub śmierci wspólnika, wskazujących, w jaki sposób komandytariusz będzie mógł realizować swe prawo do informacji o działalności spółki i stanie jej interesów (art. 120 k.s.h.), postanowień dotyczących roku obrotowego, w szczególności, że umowa zawierana jest w drugiej połowie roku kalendarzowego, dotyczących obowiązku lojalności wspólników wobec spółki wynikającego zarówno z art. 354 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h., jak również z art. 56 § 1 i 2 k.s.h., dotyczących zakazu działalności konkurencyjnej w zw. z art. 103 k.s.h. Umowa nie zawiera w ogóle istotnych dla praktycznej działalności spółki postanowień wskazujących na to, kto jest uprawniony do reprezentowania spółki. Brak jest jakichkolwiek postanowień dotyczących możliwości wypowiedzenia umowy spółki, co jest niekorzystnym rozwiązaniem dla wspólników, w szczególności, że wystąpienie wspólnika ze spółki poprzez wypowiedzenie umowy spółki komandytowej nie zostało uregulowane w przepisach dotyczących spółki komandytowej i dlatego też, na podstawie odesłania zawartego w art. 103 k.s.h. do tej spółki stosuje się odpowiednio przepisy o spółce jawnej, chyba że ustawa stanowi inaczej. Komisja odwoławcza podkreśliła, że k.s.h. nie dopuszcza sytuacji, w której spółka istnieje bez przynajmniej jednego komandytariusza i jednego komplementariusza (art. 102 k.s.h.), dlatego ważne jest, aby przy składzie osobowym spółki, gdzie po stronie komandytariusza, czy też komplementariusza jest jedna osoba, zapisy o warunkach, terminie i formie wypowiedzenia były zawarte w umowie spółki. Zasady wypowiadania umowy spółki uzgodnione w umowie spółki mogą stanowić realne zabezpieczenie funkcjonowania spółki. Brak jest także typowego, umownego postanowienia końcowego dotyczących formy zmiany umowy (art. 73 § 2 zd. pierwsze k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. i art. 58 k.c.). Komisja Egzaminacyjna II stopnia podniosła także, że skarżąca nie wykazała się znajomością art. 380 k.s.h., dotyczącego działalności konkurencyjnej, zważywszy na rodzaj działalności spółki komandytowej (działalność developerska) i brzmienie firmy spółki akcyjnej (tj. [...]). Nie było bezwzględnie konieczne wskazanie w umowie na wyłączenie art. 9 k.s.h., w sytuacji, gdy zdająca w § 8 ust. 2 zawarła zapis, z którego wynika, że zmiana umowy spółki wymaga większości 2/3 głosów wszystkich wspólników. Ponadto zapis § 8 ust. 2 zdanie drugie wydaje się być niezgodny z wolą wspólników, których życzeniem było by do każdej zmiany umowy spółki była wystarczająca po prostu uchwała większości 2/3 wspólników. W zaskarżonej uchwale zarzucono także, że projekt aktu nie jest poprawny pod względem staranności i stylu. Sformułowano zastrzeżenia np. co do określenia sposobu daty sporządzenia aktu. Wskazano, że wprawdzie ustawa nie określa sposobu oznaczenia daty oraz niektórych innych oznaczeń cyfrowych zamieszczonych w akcie notarialnym, jednakże w praktyce przyjęło się podawanie daty sporządzenia aktu cyfrowo oraz słownie. Podobnie liczby, numery i terminy powinny być wyrażano słownie, jeżeli są przytaczane po raz pierwszy, której to dobrej praktyki zdająca także w ogóle nie stosuje. W tym zakresie organ powołał się na pracę A. Oleszko pt. Akty notarialne, Komentarz, Wolters Kluwer, Warszawa 2015, wydanie 2, str. 228. Wytknięto, że w pracy skarżącej występują elementy świadczące o braku precyzji i profesjonalizmu w formułowaniu poszczególnych postanowień aktu. Np. w § 7 ust. 3 zgodnie z wolą wspólników zdająca zapisała wyłączenie dla wspólników uprawnienia do corocznych wypłat odsetek od udziału kapitałowego przewidzianego w art. 53 k.s.h., jednakże nie uczyniła tego profesjonalnie, gdyż nieprecyzyjnie wskazała "innych niż coroczne wypłaty zysku", zamiast "innych wypłat niż coroczne wypłaty zysku". Powyższego dowodzi także używanie pozaustawowych zwrotów takich, jak "na czas nieograniczony", zamiast na "czas nieoznaczony" (art. 304 § 1 pkt k.s.h.), stwierdzenie "akt ten przeczytano" zamiast "akt ten odczytano" (art. 92 § 1 pkt 7 ustawy Prawo o notariacie), "odsetek od udziału wspólnika" zamiast "odsetek od udziału kapitałowego wspólnika" (art. 53 k.s.h.), komandytariusz "odpowiada za zobowiązania spółki w sposób ograniczony" bez wskazania wobec kogo jest to odpowiedzialność, tj. że "odpowiada za zobowiązania spółki wobec wierzycieli" (art. 111 k.s.h.), "wkład zadeklarowany" zamiast zgodnie z poleceniem zadania "wkład umówiony", "stawający do aktu przedłożyli i okazali", gdy dokumenty albo są okazywane albo przedkładane do aktu. Wskazano także, że w pracy skarżącej brak jest nie tylko stawki podatku od czynności cywilnoprawnych, ale także nie ma wskazanej stawki podatku VAT. Nie podano miejsc publikacji powołanych w akcie przepisów prawa, na podstawie których pobrano opłaty. Nie wskazano słownie łącznie pobranej kwoty. W podsumowaniu stwierdzono, że zdająca nie wykazała się w dostateczny sposób znajomością przepisów prawa i umiejętnością ich interpretacji przy sporządzaniu umowy spółki komandytowej w formie aktu notarialnego. W pracy wystąpiły poważne nieprawidłowości takie, jak np. brak wykazania się znajomością lub umiejętnością zastosowania w praktyce przepisów dotyczących zasad reprezentacji spółek handlowych, tj. zasad zaliczanych do sfery stosunków zewnętrznych spółek oraz brak umiejętności zadbania o zabezpieczenie interesu stron czynności prawnej, co zawsze świadczy o braku elementarnej wiedzy lub umiejętności praktycznych kandydata na notariusza, co w połączeniu z pozostałymi licznymi brakami lub błędami pracy nie pozwala na przyjęcie, że wystawiona ocena jest krzywdząca nawet przy pięciostopniowej skali ocen. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Pani A. K. zarzuciła uchwale Komisji Egzaminacyjnej II stopnia następujące naruszenia: 1) naruszenie art. 74 § 3 i art 74e § 2 ustawy Prawo o notariacie w związku z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez wystawienie oceny negatywnej projektu aktu notarialnego sporządzonego podczas drugiego dnia egzaminu notarialnego w sytuacji, gdy sporządzony przez skarżącą projekt jest poprawny, zachowuje wymagania formalne, stanowi właściwe zastosowanie przepisów prawa i wskazuje na umiejętność ich interpretacji, a zaproponowany sposób rozstrzygnięcia problemu jest prawidłowy, co świadczy o tym, że skarżąca jest przygotowana do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza, 2) obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art 74e § 2 ustawy Prawo o notariacie, poprzez nieuwzględnienie przy ocenie pracy skarżącej z części egzaminu notarialnego polegającej na opracowaniu projektu drugiego aktu notarialnego faktu, że praca sporządzona była z zachowaniem wymogów formalnych, przepisy zastosowane przy rozwiązywaniu zadania były właściwe, a skarżąca wykazała się umiejętnością ich interpretacji, zaproponowany sposób rozstrzygnięcia problemu był poprawny; 3) obrazę przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 oraz art. 138 k.p.a. w związku z art. 74h § 12 ustawy Prawo o notariacie, poprzez niepodjęcie w toku postępowania odwoławczego kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, brak wyczerpującego rozpatrzenia materiału zgromadzonego w sprawie, w tym zarzutów sformułowanych przez skarżącą w odwołaniu, o czym świadczy pominięcie okoliczności wskazujących na pozytywną ocenę pracy oraz oparcie się przez Komisję II stopnia jedynie na uchybieniach zawartych (zdaniem Komisji II stopnia) w pracy skarżącej oraz na zarzutach dodatkowych, sformułowanych przez Komisję II stopnia, przy całkowitym braku rozważenia pozytywnych elementów projektu drugiego aktu notarialnego w treści uchwały. Skarżąca powołując się na ww. naruszenia wniosła o uchylenie przez Sąd w całości zaskarżonej uchwały oraz o stwierdzenie, że uchylona uchwała nie podlega wykonaniu, a także oraz o zasądzenie od Komisji Egzaminacyjnej II stopnia na rzecz skarżącej kwoty 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi w pierwszej kolejności skarżąca odniosła się do kwestii ponoszenia kosztów z tytułu podatku od czynności cywilnoprawnych przez stawających do aktu, a nie przez spółkę. Wskazała, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia co prawda przyznała jej rację, jednak w dalszej części uzasadnienia oceniający podnieśli, iż skarżąca nie znała w czasie egzaminu treści art 4 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych oraz jego obowiązującej interpretacji. Skarżąca z tą opinią się nie zgadza. Przyznaje, że niewątpliwie zapis ten powinien się znaleźć w akcie niemniej redakcja aktu wskazuje, iż przepis ten był jej znany. Skarżąca zauważył, że w akcie zostało wyraźnie wskazane, że podstawą opodatkowania jest wartość wkładów, a wkłady zostały opisane w § 5 ust. 2 umowy spółki komandytowej; stawka podatku została wskazana poprzez powołanie art. 7 ust. 1 pkt 9 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, z którego wynika, że jest to 0,5%; opisana została również metodologia obliczenia podatku, tj. wskazanie rodzajów odliczeń i ich kwot od podstawy opodatkowania. Co prawda, skarżąca nie powołała konkretnych przepisów, jednak nie można twierdzić, że ich nie znała. W akcie wyraźnie i wprost zostało wpisane, że odlicza się wynagrodzenie notariusza wraz z podatkiem VAT, opłaty związane z wpisem spółki do rejestru w kwocie 500,00 zł oraz opłaty za zmieszczenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym ogłoszenia o wpisie spółki do rejestru przedsiębiorców w kwocie 100,00 zł. Zatem w ocenie skarżącej, nie został naruszony przepis § 3 Ministra Finansów w sprawie sposobu pobierania i zwrotu podatku od czynności cywilnoprawnych. Za niesłuszne i zaskakujące uznała twierdzenie, że podanie prawidłowej kwoty naliczonego podatku jest przypadkowe. Następnie skarżąca odniosła się do kwestii sposobu reprezentacji spółki akcyjnej, tj. legitymowania się przez pełnomocnika spółki akcyjnej dwoma pełnomocnictwami - udzielonym na podstawie art. 379 k.s.h. oraz udzielonym przez zarząd na podstawie art. 98 k.c. Skarżąca zwróciła uwagę na rozbieżność w podejściu egzaminatorów do tego zagadnienia. Egzaminator I stopnia, Pani A. S. wskazała, że jedynym powodem wystawienia przez nią oceny niedostatecznej było zastosowanie dwóch równoległych pełnomocnictw. Z kolei drugi egzaminator I stopnia - Pan W. L., dostrzegł te nieprawidłowość w pracy skarżącej, niemniej ocenił akt na ocenę dostateczną. Jak wskazała, podobne zdanie miała przewodnicząca Komisji I stopnia, Pani M. L., oceniając pracę pani A. R. (kod pracy [...]), która również przyjęła koncepcję dwóch równoległych pełnomocnictw do reprezentacji spółki akcyjnej, wystawiła ocenę pozytywną - dostateczną. Ocenę tą uzasadniła w następujący sposób: "Błędem przekładającym się na ocenę zadania jest powołanie dwóch odrębnych pełnomocnictw jednego do zawarcia umowy z członkiem zarządu i odrębnego udzielonego przez spółkę w trybie art. 98 k.c. do zawarcia umowy z pozostałymi wspólnikami spółki komandytowej." Skarżąca wskazała, że Pani A. R. złożyła odwołanie od uchwały Komisji I stopnia i uchwałą Komisji II stopnia z dnia [...] stycznia 2017 r. uzyskała pozytywny wynik egzaminu notarialnego, tym samym Komisja II stopnia przyznała rację, iż zastosowanie podwójnych pełnomocnictw do reprezentacji spółki akcyjnej nie tylko nie powoduje nieważności aktu, ale także nie jest błędem na tyle poważnym, by dyskwalifikować całą pracę. Następnie skarżąca odniosła się innych zarzutów postawionych jej pracy, których to zarzutów nie podnosili egzaminatorzy wchodzący w skład Komisji I stopnia. I tak, wskazała, że powołanie statutu spółki akcyjnej niewątpliwie powinno się znaleźć w części dotyczącej okazanych dokumentów. Notariusz może jednak poprzestać na ustnych oświadczeniach stawających zapewniających, iż dodatkowe zgody na dokonanie czynności nie są wymagane. Przyznała także, że słusznie w zaskarżonej uchwale podniesiono, iż zbędnie zostały w jej pracy podane imiona rodziców pełnomocnika spółki. Nie zgodziła się jednak z innymi zarzutami postawionymi w uchwale Komisji odwoławczej. Wskazała, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia w zaskarżonej uchwale podniosła, że nie ma pewności, czy tożsamość stawających została ustalona w sposób prawidłowy, gdyż w projekcie brak zapisu, z którego wynikałoby, że notariusz sprawdził ważność dowodów osobistych. Zdaniem skarżącej - która powołała się na przepis art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych (w brzmieniu na dzień 7 września 2016 r.) - wynika, że zawarty w akcie zapis, iż tożsamość została stwierdzona na podstawie dowodów osobistych, jest jednoznaczny z wcześniejszym upewnieniem się, że okres ważności ww. dokumentów nie wygasł. Za nieścisłość uznała podanie w projekcie aktu numeru Repertorium przed podpisaniem aktu. Wskazała, że obowiązek zakreślenia wszystkich wolnych miejsc aktu ma zapobiegać ewentualnym późniejszym dopiskom i tym samym nieuprawnionym modyfikacjom jego treści. Jednak sporządzając projekt podczas egzaminu, nie ma możliwości by ktoś później ingerował w jego treść. Przed rozpoczęciem egzaminu zostało zaś ustalone z członkami komisji egzaminacyjnej, iż brak wykreskowania wolnych miejsc nie będzie traktowany jako błąd. Odnosząc się do zarzucanego jej uchybienia w zakresie braku w projekcie aktu jednoznacznego zapisu, że czynność jest dokonywana w kancelarii prowadzonej przez czyniącego notariusza, skarżąca wskazała, że oczywiście może się zdarzyć, że notariusz dokonuje czynności w kancelarii notarialnej innego notariusza, w jego zastępstwie. Wtedy wpisuje się w komparycji wprost, iż czynność jest dokonywana np. w Kancelarii Notarialnej J. N. mieszczącej się w [...] przy ul. [...], przez notariusza A. K. działającego w zastępstwie notariusza J. N. lub jeśli czynność jest dokonywana poza siedzibą prowadzonej przez czyniącego notariusz kancelarii, również jest to wpisywane w komparycji wprost. W pozostałych przypadkach notariusz dokonuje czynności osobiście w prowadzonej przez siebie kancelarii. Skarżąca odniosła się także do zarzucanego jej braku określenia procentowego lub ułamkowego udziału wspólników spółki w zysku. Wskazała, że zapis w ww. zakresie znajdujący się w jej pracy jest poprawny i wypełnia przesłanki obowiązku formułowania aktów notarialnych w sposób zrozumiały i przejrzysty, gdyż jednoznacznie wskazuje na sposób liczenia udziału wspólników w zyskach. Na poparcie swojego stanowiska wskazała, że w komentarzu do k.s.h., pod red. J.A. Strzępki, wydanie 7, str. 140, można przeczytać: "W umowie spółki można jednak uzależnić prawo do udziału w zysku od wniesienia do spółki wkładów. Skutek taki nastąpi także wtedy, gdy wspólnicy postanowią, że zysk dzieli się proporcjonalnie do wartości wkładów kapitałowych. (...) O ile bowiem wspólnicy odmiennie nie uregulowali wartości udziału kapitałowego, to odpowiada on wartości rzeczywiście wniesionego wkładu." Niezamieszczenia pouczeń w akcie - zdaniem skarżącej - nie można traktować jako błędu. Pouczenia stanowią element treści aktów notarialnych, jednak nie jest to warunek sine qua non. Jak wskazała, R. Pabis w pracy pt. Umowy, pisma i pisma procesowe w sprawach handlowych z objaśnieniami i płytą CD, Warszawa 2013, przedstawia przykładowe wzory aktów notarialnych - umów spółek komandytowych. Są to akty zwięzłe i przejrzyste. Jedyne pouczenie, które zostało w nich zamieszczone, dotyczy art. 109 § 1 k.s.h. Wskazała także że spółka [...] S.A. została w komparycji opisana prawidłowo, poprzez podanie pełnej firmy, siedziby, adresu oraz numeru pod jakim jest wpisana w rejestrze przedsiębiorców. Tam można znaleźć wszystkie informacje dotyczące spółki, w tym podnoszone przez Komisję II stopnia - oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywane są akta rejestrowe, NIP, wysokość zakładu kapitałowego oraz kapitału wpłaconego. Ponadto - zdaniem skarżącej - nie można kwestionować jej znajomości przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Przepis art. 9 ust. 2 ww. ustawy dotyczy identyfikacji, o której mowa w art. 8b ust. 3 pkt 1 tej ustawy, stron transakcji niebędących klientami i obejmuje ustalenie i zapisanie ich nazwy (firmy) lub imienia i nazwiska oraz adresu, w zakresie, w jakim dane te instytucja obowiązana może ustalić przy zachowaniu należytej staranności. Notariusz wypełniając procedury nałożone na niego w związku z GIF gromadzi informacje o podmiotach. Jest to procedura "poza" sporządzaniem aktu notarialnego, dlatego też nie wszystkie gromadzone informacje muszą z niego wynikać wprost, a wystarczy, że są zawarte w dokumentach okazanych do aktu. Odnosząc się zaś do zarzutu braku dodatkowych postanowień w umowie spółki komandytowej wskazała, że nie są to postanowienia obligatoryjne. Także zarzut nieznajomości art. 380 k.s.h. - zdaniem skarżącej - wydaje się być oparty jedynie na domysłach Komisji II stopnia. Zadanie egzaminacyjne zostało tak skonstruowane, że zdający nie dostali dodatkowych informacji na tematy spółki [...] S.A. O działalności konkurencyjnej spółki komandytowej wobec spółki akcyjnej można mówić dopiero po uzyskaniu informacji na temat działalności gospodarczej tej drugiej spółki. Argument, iż brzmienie firmy spółki akcyjnej jest wystarczające by uznać, że zachodzić będzie działalność konkurencyjna, uważa za niezasadny. Zgodnie z art. 305 § 1 k.s.h. firma spółki akcyjnej może być obrana dowolnie. Nie ma przeszkód, by powyższa spółka zajmowała się np. produkcją wyrobów papierniczych, poligrafią, czy produkcją metali. Skarżąca podniosła także, że nie ma racji Komisja Egzaminacyjna II stopnia twierdząc, że liczby, terminy i numery należy wyrażać słownie i przytaczając na poparcie swojej tezy stanowisko A. Oleszki, który z kolei posiłkuje się uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 1937 r., sygn. C 5/36. Od czasu wydania powyższej uchwały - wskazuje skarżącą - praktyka zmieniła się. Zgodnie bowiem z aktualnym stanowiskiem Krajowej Rady Notarialnej nie ma obowiązku wyrażania słownie numerów, liczb i terminów. Odnosząc się zaś do zarzutu braku precyzji i profesjonalizmu w formułowaniu poszczególnych postanowień umowy - poprzez używanie w pracy pozaustawowych zwrotów, np. "czas nieograniczony" zamiast "czas nieoznaczony", czy "wkład zadeklarowany" zamiast "wkład umówiony" - uznała go za zbyt daleko idący, a wręcz obrażający, gdyż zastosowane zwroty funkcjonują nie tylko w doktrynie, ale także w orzecznictwie. W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369), dalej "p.p.s.a.", Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi. Mając powyższe kryteria na uwadze Sąd uznał, że skarga jest zasadna. W ocenie Sądu wydając sporną uchwałę Komisja Egzaminacyjna II stopnia dopuściła się - mogącego mieć wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. I tak, należy zauważyć, że egzamin notarialny podlega zasadom określonym przepisami ustawy Prawo o notariacie. Jak wynika z art. 74 § 3 ustawy Prawo o notariacie polega on na sprawdzeniu przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu notarialnego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza. Niewątpliwie wymogi stawiane kandydatom na notariusza powinny być wysokie, skoro z istoty zawodu wynika, że notariusz jest powołany do dokonywania czynności, którym strony są obowiązane lub pragną nadać formę notarialną (czynności notarialnych), w zakresie swoich uprawnień działa jako osoba zaufania publicznego, zaś czynności notarialne, dokonane przez niego zgodnie z prawem, mają charakter dokumentu urzędowego (art. 1 § 1, 2 § 2 ustawy Prawo o notariacie). Jak zauważył NSA w wyroku z dnia 22 maja 2014 r., II GSK 293/13, liczne ustawy określają warunki uprawniające do wykonywania zawodów wymagających wysokich kwalifikacji, w tym ustawa Prawo o notariacie. Ustanowienie warunków polegających na zdobyciu odpowiedniego wykształcenia potwierdzonego sprawdzianem zdobytych kwalifikacji nie stanowi ograniczenia dostępu do zawodu, bowiem każdy obywatel jest uprawniony, po zdobyciu stosownego wykształcenia, do poddania się sprawdzeniu kwalifikacji i uzyskaniu dostępu do zawodu notariusza. Bezpieczeństwo podmiotów korzystających z pomocy notariusza wymaga obiektywnego sprawdzenia kwalifikacji osób wykonujących zawód określany jako "zawód zaufania publicznego". Zatem konieczne jest ustanowienie barier uniemożliwiających dostęp do zawodu osób, które nie wykazały się niezbędną do tego wiedzą. W takiej sytuacji przepisy dotyczące przeprowadzania egzaminu notarialnego należy wykładać i stosować, mając na względzie cel, któremu służyło ich ustanowienie. Tym celem jest zapewnienie wysokiego stopnia profesjonalizmu osoby dopuszczonej do wykonywania zawodu notariusza. Egzamin notarialny nie może cechować się tolerancją dla popełnionych błędów. Tak pojmowany cel egzaminu wynika także z konstytucyjnej zasady - sformułowanej w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP - sprawowania przez samorząd notarialny pieczy nad wykonywaniem zawodów zaufania publicznego, w którym mieści się przestrzeganie właściwej jakości - w sensie merytorycznym i prawnym - czynności składających się na wykonywanie tych zawodów, wraz ze wskazaniem pożądanego stanu docelowego określonego, jako "należyte wykonywanie zawodu". Jednocześnie przepis art. 17 ust. 1 Konstytucji RP zakreśla ramy tak sprawowanej pieczy - interes publiczny i potrzeba jego ochrony (wyrok NSA z dnia 17 czerwca 2014 r., II GSK 602/13). Co do charakteru uchwały w sprawie wyniku egzaminu notarialnego to wskazać należy, że nie jest ona odpowiednikiem decyzji administracyjnej o charakterze uznaniowym. Organy ją podejmujące, tj. obie komisje egzaminacyjne, nie mają żadnego "luzu decyzyjnego", co oznacza, że jeżeli praca egzaminacyjna jest oceniona pozytywnie, zgodnie z uregulowaniami zawartymi w art. 74f § 1 ustawy Prawo o notariacie, wynik egzaminu musi być pozytywny. Także oceny prac egzaminacyjnych nie są dokonywane w ramach "luzu decyzyjnego". Zgodnie z art. 74d § 3 ustawy Prawo o notariacie, członkowie komisji dokonują oceny każdej egzaminu zgodnie ze skalą ocen zawartą w ustawie, przy czym zgodnie z art. 74e § 2 ustawy Prawo o notariacie, oceny rozwiązania każdego z zadań części drugiej dokonują dwaj członkowie komisji niezależnie od siebie biorąc pod uwagę 1) zachowanie wymogów formalnych, 2) właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, 3) poprawność zastosowanego przez zdającego rozstrzygnięcia problemu. Uwzględniając powyższe wskazać należy, że specyfika postępowania w sprawach ustalenia wyniku egzaminu notarialnego wyraża się w tym, że dokonywana przez egzaminatora ocena pracy zawsze będzie zawierała w sobie element subiektywny, stąd dla wyważenia tego czynnika i uzyskania możliwie obiektywnej oceny, ustawodawca przewidział, że każda praca sprawdzana jest niezależnie przez dwóch egzaminatorów, a ostateczna ocena stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanego przez każdego z egzaminatorów. Pamiętać także należy, że kryterium, zgodnie z którym egzaminatorzy oceniają pracę, jest obiektywne, bowiem stanowią je przepisy prawa. W kwestii oceny czy przyjęte przez zdającego rozwiązania są prawidłowe nie ma zatem żadnego luzu decyzyjnego. Praca egzaminacyjna, która spełnia wskazane wyżej wymagania musi być oceniona pozytywnie. Wskazać przy tym należy, że kwestia związania Komisji Egzaminacyjnej II stopnia granicami odwołania od uchwały Komisji Egzaminacyjnej (pierwszej instancji) o ustaleniu wyniku egzaminu była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach dotyczących egzaminów zawodowych notariuszy, radców prawnych i adwokatów, ponieważ analogiczne uregulowania znajdują się w przepisach dotyczących tych trzech zawodów prawniczych (np. w wyrokach z dnia 22 maja 2014 r., II GSK 352/13, II GSK 447/13, z dnia 6 maja 2015 r., II GSK 873/14). Podzielając stanowisko tam zaprezentowane, Sąd wskazuje, że w postępowaniu przed komisją odwoławczą nie chodzi o ponowne przeprowadzenie procedury egzaminacyjnej, ani o ponowne sprawdzenie całej pracy egzaminacyjnej, której ocenę zdający zakwestionował, tylko o skontrolowanie zasadności postawionych przez niego zarzutów w stosunku do oceny pracy. Komisja odwoławcza nie powinna zatem formułować wobec pracy nowych zarzutów ponad te, które postawiła komisja egzaminacyjna. Może się jednak zdarzyć, że przy ocenie zarzutów postawionych przez zdającego, przedstawiając konkretny problem prawny występujący w pracy (która stanowi przecież całość), komisja odwoławcza dostrzeże inne wady i wskaże je w uzasadnieniu uchwały. Takie działanie komisji nie dyskwalifikuje jej działania pod warunkiem, że nie oprze ona swego rozstrzygnięcia na tych właśnie dodatkowo zauważonych błędach. W niniejszej sprawie nie ma zaś pewności jakie okoliczności zdecydowały o utrzymaniu w zaskarżonej uchwale negatywnego wyniku egzaminu notarialnego. Przypomnieć należy, że z drugiego aktu notarialnego zdająca otrzymała od pierwszego egzaminatora ocenę niedostateczną, zaś od drugiego egzaminatora ocenę dostateczną. O negatywnym wyniku egzaminu skarżącej przesądziła ocena Pani A. S., która zakwestionowała znajomość i umiejętność stosowania przez skarżącą przepisów z zakresu podatku od czynności cywilnoprawnych, a za podstawowy błąd pracy uznała przyjęcie koncepcji podwójnego umocowania (tj. samej spółki, jak i poszczególnych wspólników spółki akcyjnej) do zawarcia umowy spółki komandytowej. Komisja Egzaminacyjna II stopnia - podzielając co do zasady negatywną opinię o rozwiązaniu w ww. zakresie przyjętym przez skarżącą oraz o sposobie wyliczenia przez nią należności publicznoprawnych przypadających do zapłaty z tytułu dokonania czynności z kazusu egzaminacyjnego w formie aktu notarialnego - w konkluzji wskazała, że nie zgadza się z argumentacją skarżącej, że ocena ww. egzaminatora jest obarczona nadmiernym formalizmem. Taki pogląd - zdaniem Komisji Egzaminacyjnej II stopnia - byłby dopuszczalny, gdyby w pozostałym zakresie praca zdającej była bez zarzutu. Tak jednak nie jest. Projekt umowy ma bowiem także inne mankamenty, które nie zostały zauważone przez egzaminatorów I stopnia. Czyli, jak należy rozmieć ww. wywód zawarty w zaskarżonej uchwale, ocena negatywna nie zostałaby podtrzymana przez organ odwoławczy - mimo ww. błędów - gdyby w pracy skarżącej nie dopatrzono się innych nieprawidłowości. W tym miejscu należy wskazać, że sąd administracyjny może wywiązać się z wynikającego z art. 3 § 1 p.p.s.a., obowiązku kontroli zaskarżonej uchwały, w zakresie w jakim uchwała ta zawiera merytoryczną ocenę zadania egzaminacyjnego, jedynie wówczas gdy odniesie się i dokona oceny pracy zdającego. W przeciwnym przypadku sądowoadministracyjna kontrola uchwały ustalającej wynik egzaminu radcowskiego byłaby iluzoryczna (wyrok NSA z dnia 13 lipca 2017 r., II GSK 2868/15). Uwzględniając powyższy pogląd, Sąd orzekający wskazuje, że zgadza się, że ani koncepcja podwójnego pełnomocnictwa, ani sposób zastosowania w projekcie aktu przepisów prawa podatkowego nie uzasadniałaby oceny niedostatecznej na egzaminie notarialnym. Co do pierwszej kwestii to przedłożenie przez pełnomocnika spółki akcyjnej pełnomocnictwa udzielonego mu przez zarząd na podstawie art. 98 k.c., obok właściwego i ważnego pełnomocnictwa udzielonego przez walne zgromadzenie na podstawie art. 379 k.s.h., nie czyni umowy spółki komandytowej nieważną ani też nie wpływa na ważność pełnomocnictwa udzielonego na podstawie art. 379 k.s.h. Stanowi to - jak trafnie ujęła skarżąca - swoiste superfluum, czyli nieszkodliwy nadmiar. Tożsamy błąd popełniony przez innego zdającego, w uchwale z dnia [...] stycznia 2017 r., znak [...], załączonej przez skarżącą do skargi, nie został potraktowany jako dyskwalifikujący pracę, ale jako znacznie obniżający jej walory merytoryczne. Niewątpliwie, każda komisja odwoławcza jest autonomiczna i ocenia każdą pracę indywidualnie. Niemniej nie ulega też wątpliwości, że reguły oceniania prac egzaminacyjnych z tego samego zadania egzaminacyjnego przez różne komisje egzaminacyjne, w zasadniczych kwestiach dotyczących prawidłowości zaproponowanego przez zdających rozwiązania zadania egzaminacyjnego, nie powinny być uzależnione od uznania danej komisji egzaminacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 13 lipca 2017 r., II GSK 2868/15). Co do należności fiskalnych, to faktycznie skarżąca nie podała w pracy egzaminacyjnej podstaw prawnych dokonywanych odliczeń od podstawy opodatkowania, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku o czynności cywilnoprawnych. Jednak - co także przyznała Komisja Egzaminacyjna II stopnia - wyliczenia te są prawidłowe. Niemniej oceniono, że wskazanie ostatecznie poprawnego rozwiązania, tj. podanie poprawnej kwoty podatku, jeżeli nie jest ono wynikiem prawidłowo i konsekwentnie przeprowadzonej analizy prawnej, staje się przypadkowe i pozbawione walorów merytorycznych właściwych profesjonalnemu pismu prawniczemu, jakim jest akt notarialny i robi wrażenie przypadkowości. Sąd wskazuje, że istotnie w pracy skarżącej brak podstaw prawnych dokonanych wyliczeń w ww. zakresie, niemniej o znajomości właściwych przepisów zaświadcza określenie poszczególnych tytułów odliczeń od podstawy opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych oraz finalne wskazanie podatku w prawidłowej wysokości. Sąd zauważa przy tym, że zasady logiki i doświadczenia życiowego nie pozwalają przyjąć, że do prawidłowego wyliczenia należności publicznoprawnych można dojść przypadkiem, bez znajomości właściwych regulacji. Dla porządku tylko wskazać należy, że zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 9 września 2000 r. notariusze są płatnikami podatku od czynności cywilnoprawnych, dokonywanych w formie aktu notarialnego. Ich obowiązkiem - na podstawie art. 8 Ordynacji podatkowej - jest obliczenie, pobranie i terminowe wpłacenie pobranego od podatnika podatku do właściwego organu podatkowego. Zgodnie zaś z art. 30 § 1 Ordynacji podatkowej płatnik, który nie wykonał obowiązków określonych w art. 8, odpowiada za podatek niepobrany lub podatek pobrany a niewpłacony. Generalnie rzecz ujmując, płatnik ponosi odpowiedzialność za wszystkie działania, których efektem jest niewpłacenie w prawidłowej wysokości podatku na rzecz właściwego organu podatkowego. Tak więc odprowadzenie do budżetu podatku w prawidłowej wysokości stanowi o właściwym wypełnieniu przez notariusza nałożonych nań obowiązków o charakterze fiskalnym. Uwzględniając powyższe uznać, że w sytuacji z kazusu egzaminacyjnego skarżąca wywiązała się z obowiązków płatnika. O negatywnej ocenie projektu aktu skarżacej przesądziło zatem stwierdzenie przez Komisję Egzaminacyjną II stopnia jeszcze innych jego wad, w tym: - podanie nr Repertorium przed podpisaniem aktu; - niezakreślenie wolnych miejsc w treści aktu; - niewskazanie siedziby kancelarii notariusza; - zbędne podanie imion rodziców osób reprezentujących spółkę [...] (ochrona danych osobowych); - brak zapisu, z którego wynikałoby, że notariusz sprawdził ważność dowodów osobistych; - zapis § 7 umowy, że wspólnicy uczestniczą w zyskach proporcjonalnie do wysokości zadeklarowanych wkładów - co do zasady został uznany za poprawny. Niemniej zdaniem Komisji powinien zostać określony procentowy lub ułamkowy udział w zysku; - niewskazanie w komparycji aktu ani w jego treści, stanów cywilnych wspólników będących osobami fizycznymi. W tym zakresie w zaskarżonej uchwale podniesiono, że skarżąca nie uprzedziła wspólników o skutkach wniesienia do spółki komandytowej wkładów pieniężnych pochodzących potencjalnie z majątku wspólnego wspólnika i jego współmałżonka; - brak w treści aktu jakichkolwiek pouczeń; - niewskazanie sądu, w którym przechowywane są akta rejestrowe spółki; - brak w umowie spółki postanowień dodatkowych; - brak znajomości art. 380 k.s.h.; - brak staranności w formułowaniu aktu. W pracy znajdują się elementy świadczące o braku precyzji i profesjonalizmu skarżącej, np. czas nieoznaczony/nieograniczony; - niezapisanie w formule słownej użytych wyrażeń liczbowych. Powyższe zarzuty - co ważne - nie zostały postawione przez żadnego z oceniających pracę egzaminatorów I stopnia. Komisja Egzaminacyjna II stopnia powinna zatem była wyjaśnić w sposób precyzyjny i jednoznaczny, dlaczego przyjęła, iż skarżąca uzyskała wynik negatywny z egzaminu notarialnego. Uzasadnienie zaskarżonej uchwały nie przynosi jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego elementy negatywne pracy skarżącej zdominowały elementy pozytywne, świadczące na rzecz jej przygotowania do zawodu notariusza. Nie przeprowadzono pełnego wyjaśnienia przyjętej przez ten organ oceny z egzaminu notarialnego, a więc nie wyjaśniono, dlaczego akt notarialny, którego ocenę zakwestionowano, nie zasługiwał na podwyższoną ocenę. Nie oceniono także znaczenia poszczególnych dostrzeżonych przez Komisje odwoławczą błędów skarżącej - w kontekście całej jej pracy. Nie wskazano, czy mają one charakter kardynalny, czy są to tylko uchybienia mniejszej wagi pozostające bez wpływu na ocenę pracy egzaminacyjnej. Tymczasem przekonują argumenty skarżącej zawarte w skardze np. co do małej wagi stwierdzonych nieprawidłowości a odnoszących się do niezakreślenia w warunkach egzaminacyjnych pustych miejsc w akcie, czy niezapisania w akcie słownie danych liczbowych (liczby/terminy/numery). Poza tym niewątpliwie w pracy egzaminacyjnej - tak jak i w czynności notarialnej dokonywanej przez notariusza - należy bezwzględnie unikać sformułowań potocznych, czy nieużywanych w języku prawniczym. Niemniej użyte przez skarżącą, a zakwestionowane w zaskarżonej uchwale, określenia takie jak czas nieograniczony zamiast nieoznaczony, czy wkład zadeklarowany zamiast umówiony nie podważają w istotny sposób profesjonalizmu skarżącej. Zwroty te są zrozumiałe, fachowe, właściwie opisują okoliczności, do których się odnoszą. Pani A. S. - oceniając pracę skarżącej - uznała, że np. określenie "zadeklarowanych wkładów" można uznać za odpowiednik "umówionych wkładów". Także użycie w projekcie aktu pojęcia udział bez jego doprecyzowania jako kapitałowy nie wpływa na sposób rozumienia tego pojęcia na gruncie spraw spółki osobowej, tj. jako udziałów w majątku spółki, które odpowiadają wartości wkładu, jaki wspólnik rzeczywiście wniósł do spółki. Należy również zgodzić się ze skarżącą co do niezasadności stawianych jej zarzutów w zakresie art. 380 k.s.h. wobec niewskazania w zadaniu egzaminacyjnym okoliczności - innych niż brzmienie firmy spółki akcyjnej (tj. [...]) - które uzasadniałyby potrzebę zastosowania tego przepisu. Tak jak zauważyła to skarżąca, firma spółki akcyjnej może, ale nie musi, wskazywać na rodzaj prowadzonej przez nią działalności, tj. na działalność w zakresie usług deweloperskich. W projekcie aktu notarialnego skarżącej rzeczywiście brak pouczeń. Niemniej zamieszczenie pouczeń nie należy do essentiali negotii aktu notarialnego (por. art. 92 § 1 ustawy Prawo o notariacie) i gdy takie pouczenia nie zostaną zamieszczone w akcie to okoliczność ta nie pociąga za sobą nieważności czynności prawnej udokumentowanej w akcie. W takim stanie rzeczy w stanowisku organu odwoławczego musiała znaleźć się stanowcza ocena co do znaczenia wszystkich stwierdzonych w pracy skarżącej naruszeń. Niewątpliwie bowiem (co podniesiono także w uchwale z dnia [...] stycznia 2017 r., znak [...], załączonej przez skarżącą do skargi) interes publiczny doznałby istotnego uszczerbku w sytuacji, gdyby komisja odwoławcza stwierdzając wprawdzie zasadność zarzutów odwołania dopuściłaby jednocześnie do wykonywania zawodu notariusza osobę, która popełniła inne - tj. niestwierdzone w postępowaniu przed Komisją Egzaminacyjną I stopnia - rażące uchybienia (np. brak należytego pełnomocnictwa, nierozwiązanie częściowo zadania egzaminacyjnego), stałoby to w oczywistej sprzeczności z art. 74e § 2 ustawy Prawo o notariacie. Tak więc nie każde naruszenie dostrzeżone przez Komisję odwoławczą uzasadnia utrzymanie dotychczasowej oceny przy mniej rygorystycznym podejściu w ocenie błędów już dostrzeżonych i ocenionych przez egzaminatorów I stopnia. Tylko bowiem błędy o znacznym ciężarze gatunkowym mogłyby w takiej sytuacji pozwolić na utrzymanie negatywnej oceny z egzaminu. Przecież wcześniej tę pracę sprawdzali już dwaj egzaminatorzy, tj. notariusz i sędzia. Pani A. S. wskazała, że praca czyni zadość wymaganiom kazusu co do sformułowania umowy spółki komandytowej, pomija elementy niedopuszczalne i rozwiązuje prawidłowo zasadnicze kwestie dotyczące treści umowy tworzonej spółki, jest napisana starannie. Jednakże konstrukcja dwóch pełnomocnictw, udzielanych według ich treści do innych czynności, przez dwa różne organy spółki nie jest do przyjęcia jako prawidłowa reprezentacja spółki. Drugi egzaminator nie dostrzegł w pracy skarżącej dyskwalifikujących ją błędów. Komisja Egzaminacyjna II stopnia zaś nie tylko wytknęła błędy, o których nie ma mowy w ocenach egzaminatorów I stopnia (co jest dopuszczalne), ale inaczej oceniła pracę skarżącej także tam, gdzie już pozytywnie wypowiedzieli się o niej egzaminatorzy I stopnia. Chodzi np. o styl i język pracy skarżącej, kwestię zachowania wymogów formalnych co do miejsca sporządzenia aktu, wymogów konstrukcyjnych aktu notarialnego, stwierdzenia tożsamości stawających, prawidłowości przyjętych rozwiązań w zakresie treści umowy tworzonej spółki. Sąd podziela przy tym wyrażony w orzecznictwie pogląd, że praca egzaminacyjna musi spełniać jednocześnie wszystkie kryteria wymienione w art. 74e § 2 ustawy - Prawo o notariacie. Zatem praca musi spełniać podstawowe wymogi formalne, zdający musi zastosować zasadniczo właściwe przepisy prawa i poprawnie je zinterpretować, a problem, co do istoty musi być trafnie rozstrzygnięty. Tylko praca spełniająca zasadniczo powyższe kryteria może uzyskać pozytywną ocenę. W zależności od tego, w jakim stopniu są one spełnione, egzaminatorzy wystawiają stosowane oceny. Skala ocen, wynikająca z art. 74d § 6, pozwala na uwzględnienie stopnia spełnienia wymienionych kryteriów oraz wszystkich wad i zalet kontrolowanych zadań. Sąd stwierdza przy tym, że dla wystawienia oceny niedostatecznej za sporządzony akt notarialny nie jest konieczne stwierdzenie, iż dotknięty jest on wadą powodującą nieważność. Stwierdzenie to nie zmienia faktu, że w świetle treści wskazanych wyżej przepisów organ powinien niejako zważyć wartość i znaczenie poszczególnych naruszeń w aspekcie całej pracy egzaminacyjnej. Podzielenie bowiem części argumentacji skarżącej zawartej w skardze o niezasadności stawianych jej zarzutów w kontekście zasad oceny pracy przez komisję odwoławczą rodzi wątpliwości co do możliwości podtrzymania w takich warunkach oceny niedostatecznej z drugiego aktu notarialnego bez dodatkowego wyjaśnienia motywów takiej oceny. Sąd prezentuje stanowisko, że poszczególne uchybienia powinny być oceniane przy zastosowaniu kryteriów przypisanych dla każdej z poszczególnych ocen a zatem dla dokonania ostatecznej oceny poprawności zadania koniecznym winno być dokonanie porównania i wyważenia pozytywnych i negatywnych elementów ocenianej pracy przy zastosowaniu skali ocen wskazanych przez ustawodawcę. Powyższe uprawnia także do postawienia w sprawie zarzutu naruszenia art. 15 k.p.a. polegającego na niezapewnieniu skarżącej prawa do skorzystania z dwuinstancyjnej procedury administracyjnej w omawianym zakresie. Fakt ujęcia w uchwale Komisji Egzaminacyjnej II stopnia nowych, niestawianych dotychczas skarżącej zarzutów co do treści jej pracy, spowodował, iż nie mogła ona podjąć stosownej polemiki ze stanowiskiem organu na etapie postępowania administracyjnego. Pierwszym momentem, w którym stało się to możliwe, było otwarcie terminu do wniesienia skargi do WSA w Warszawie, z czego skarżąca skorzystała, odpierając zarzuty stawiane przez Komisję. W konsekwencji w ocenie Sądu z uzasadnienia zaskarżonej uchwały nie wynika jakimi motywami Komisja II stopnia się kierowała przy przyjęciu, że elementy negatywne pracy skarżącej przeważyły nad jej elementami pozytywnymi (a przynajmniej tak ocenionymi przez egzaminatorów I stopnia) w sposób, który uniemożliwił podwyższenie oceny z kwestionowanej część egzaminu. Uznać więc należy, że materiał dowodowy sprawy - praca skarżącej oceniona w świetle mających zastosowanie do objętych nią kwestii faktyczno-prawnych przepisów prawa nie została w pełni prawidłowo rozpatrzona przez organ odwoławczy, przez co organ ten dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. jak i art. 74d § 3 ustawy Prawo o notariacie. Mając na uwadze powyższe uchybienia organu Sąd doszedł do przekonania, że sprawa wymaga ponownej szczegółowej analizy we wskazanym wyżej kierunku, co uzasadnia uchylenie zaskarżonej uchwały na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Orzekając o zwrocie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na treści art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło