I SA/Wr 886/17

WyrokWSA we Wrocławiu2017-12-06

Skład orzekający: Barbara Ciołek, Annetta Makowska-Hrycyk, Jadwiga Danuta Mróz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania na podstawie art. 233 § 2 Ordynacji podatkowej, stwierdzając braki w ustaleniu stanu faktycznego dotyczące podatnika i przedmiotu opodatkowania?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy prawidłowo zastosował art. 233 § 2 Ordynacji podatkowej, uchylając decyzję organu pierwszej instancji i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. Stwierdzone braki w ustaleniu stanu faktycznego, dotyczące zarówno podmiotu (podatnika), jak i przedmiotu opodatkowania (wartości hałdy żużli), były na tyle znaczące, że uniemożliwiały merytoryczne rozpatrzenie sprawy przez organ odwoławczy i wymagały uzupełnienia postępowania dowodowego przez organ pierwszej instancji. Sąd uznał, że organ odwoławczy nie przekroczył granic stosowania art. 233 § 2 O.p., ograniczając się do oceny potrzeby przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i jego zakresu, bez rozstrzygania o meritum sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), która uchyliła decyzję organu pierwszej instancji (Burmistrza) w sprawie podatku od nieruchomości za 2012 r. i przekazała sprawę do ponownego rozpoznania. Organ pierwszej instancji określił wysokość podatku dla spółki A, uznając ją za użytkownika wieczystego gruntów i posiadacza budowli (hałdy żużli). Spółka zakwestionowała swój status jako podatnika, twierdząc, że nie istniała w okresie powstania zobowiązania podatkowego i nie doszło do przekształceń prawnych. SKO uchyliło decyzję organu pierwszej instancji z powodu nieustalenia stanu faktycznego w zakresie podatnika oraz wartości hałdy żużli. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając m.in. naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej poprzez prowadzenie postępowania wobec podmiotu, który nie jest stroną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Barbara Ciołek (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Anetta Makowska-Hrycyk Sędzia WSA Jadwiga Danuta Mróz Protokolant: specjalista Edyta Luniak po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 6 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi A na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2012 r. oddala skargę w całości. Przedmiotem skargi A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowo-akcyjna z/s we W (dalej: strona, spółka, skarżąca) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. (dalej: SKO, organ II instancji, organ odwoławczy) z dnia [...] nr [...] uchylająca decyzję Burmistrza S (dalej: organ I instancji, Burmistrz) z dnia [...] nr [...] w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2012 r. i przekazująca sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Z akt sprawy wynika, że Burmistrz decyzją z dnia [...] (nr [...]) określił A S.A. z/s we W wysokość zobowiązania w podatku od nieruchomości za 2012 r. SKO decyzją z dnia [...] (nr [...]) uchyliło ww. decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na nieustalenie stanu faktycznego w zakresie zajęcia gruntów rolnych na działalność gospodarczą oraz nieustalenie wartości hałdy żużli na dzień 1 stycznia 2012 r. W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Burmistrz wydał decyzję z dnia [...], którą określił A spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowo-akcyjnej z/s we W wysokość podatku od nieruchomości za 2012 r. w kwocie 320.418 zł. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że w dniu [...] B poinformowała o zmianie nazwy na A S.A., a w dniu [...] na A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna. Za przedmiot opodatkowania przyjęto grunty związane z działalnością gospodarczą (216.646 m2) oraz budowle związane z działalnością (o wartości 7.138.417 zł). Stwierdził Burmistrz, że spółka zobowiązana była opłacać podatek od nieruchomości od gruntów będących w jej użytkowaniu wieczystym oraz od zlokalizowanej na tych gruntach hałdy żużli. Powołał się w tym zakresie organ na opinię dr. inż. L.W. dotyczącą składowiska odpadów poprodukcyjnych dla celów podatku od nieruchomości, w której uznano, że hałda jest budowlą w rozumieniu art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. 2016, poz. 290 ze zm., dalej: upb) oraz na opinię rzeczoznawców majątkowych P.P. i M.C., w której określono wartość rynkową hałdy. Nadto organ uznał, że deklaracja strony, w której podano wykazano podatek o gruntów będących w użytkowaniu wieczystym zajętych na prowadzenie działalności jest prawidłowa. Od ww. decyzji strona złożyła odwołanie, w którym zakwestionowała twierdzenie organu, że w 2012 r. była użytkownikiem wieczystym gruntów, ponieważ spółka została zawiązana dopiero w dniu [...], [...] została wpisana do rejestru przedsiębiorców, nie mogła zatem być ani w 2011 ani w 2012 r. użytkownikiem wieczystym. Argumentowała strona, że nieprawdą jest aby A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna była tą samą spółką co A S.A. i że doszło wyłącznie do zmiany firmy. Według strony organ nie zauważył, że strona jest spółką komandytowo-akcyjną, a B i A, to podmioty o innej formie prawnej, mające inne numery NIP, KRS i REGON. Wskazała strona, że A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna nigdy nie zostało doręczone postanowienie o wszczęciu postępowania. Nadto strona przedstawiła argumentację dotyczącą budowli, wskazała, że budowlą nie jest zgromadzony na budowli materiał, odpady, składowane rzeczy, wypełnienie przestrzeni, wnętrza, bowiem składowanie rzeczy nie jest wynikiem procesu budowlanego lecz wyłącznie wykorzystywaniem funkcji, przeznaczenia budowli. Zdaniem strony składowisko odpadów (w tym hałda pohutnicza) może być uznane za budowlę, ale budowlą nie są znajdujące się na takim składowisku odpady. Tymczasem Burmistrz uznał, że budowlą są znajdujące się na hałdzie odpady i określił ich wartość, wadliwie również przyjął metodę wyceny dla projektu inwestycyjnego i uzyskania przychodu z wtórnej eksploatacji, pomijając, że podatnik będzie podejmował wyłącznie działania zmierzające do usunięcia odpadów. Nie zgodziła się strona z wykorzystaniem opinii dr. inż. L.W., gdyż nie jest on specjalistą z zakresu prawa. Wyjaśniła strona, że na przedmiotowym terenie nie jest prowadzone żadne składowisko odpadów i nie prowadziła działalności związanej z gromadzeniem, przyjmowaniem odpadów od osób trzecich. Podała, że na nieruchomości od wielu lat jest wyłącznie nierówność terenu, pokryta warstwą próchniczą, porośniętą krzewami, itp. Zakwestionowała również strona powołanie się na klasyfikacje i nomenklatury (PKOB i KŚT) dla uznania danego obiektu za budowlany czy urządzenie budowlane. Wyjaśniła strona, że nie uzyskuje wynagrodzenia z tytułu dzierżawy gruntów i nie uzyskiwał go poprzedni użytkownik wieczysty. Zarzuciła strona, że kwoty podane w decyzji są przypadkowe, nie podano sposobu wyliczenia, stawek, algorytmu matematycznego. W piśmie z dnia 31 stycznia 2017 r. skierowanym do SKO strona podtrzymała argumentację i zauważyła, że Burmistrz błędnie uznał, że A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna jest tą samą spółką co B. Nadto pismo przekazujące odwołanie nie może zastępować uzasadnienia decyzji. SKO zaskarżoną decyzją uchyliło decyzję organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu decyzji organ II instancji wyjaśnił, że decydujące znaczenie dla ustalenia podatku od nieruchomości ma ustalenie okoliczności powstania A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna. Zdaniem SKO, organ I instancji nie poczynił żadnych ustaleń co do ewentualnego przekształcenia spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością spółkę komandytowo-akcyjną. Twierdzenie Burmistrza, że A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna jest tym samym podmiotem co A S.A. nie zostało wykazane, nie ma żadnych dokumentów potwierdzających stanowisko Burmistrza. Powołał przy tym organ odwoławczy przepis art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 716 ze zm., dalej: upol) oraz art. 133 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j.Dz.U. z 2017 r., poz. 201 ze zm., dalej: O.p.). Wskazało SKO na art. 93a O.p., który normuje kwestie następstwa prawnego i podkreśliło, że w sprawie A S.A. dokonało w dniu [...] wniesienia całego przedsiębiorstwa w formie aportu na podstawie art. 551 Kodeksu cywilnego do spółki A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna (wniesienie aportu wpisano do KRS 7 marca 2014 r.). Zdaniem SKO w sprawie nie wykazano istnienia następstwa prawnego z art. 93a § 1 pkt 1 O.p. Organ odwoławczy stwierdził, że materiał dowodowy nie pozwala na uznanie za prawidłowe stanowiska Burmistrza, nie wiadomo bowiem czy A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna jest następcą prawnym A S.A., czy odrębnym podmiotem, na który przeniesiono prawo użytkowania wieczystego w formie aportu. Zauważyło SKO, że w ewidencji gruntów i budynków jako użytkownik wieczysty wpisane jest A S.A. Zdaniem SKO z akt nie wynika również, jakie konkretnie składniki majątku były przedmiotem aportu. Stąd też przedwczesne według organu odwoławczego jest uznanie strony za podatnika. Dalej organ odwoławczy wskazał, że ustalenie powyższych okoliczności jest niezbędne dla oceny, kiedy powstał obowiązek podatkowy, co wynika z art. 6 ust. 1 upol oraz art. 3 ust. 1 upol. Stwierdził również organ II instancji, że Burmistrz nie dokonał oceny opinii biegłego w zakresie ustalenia wartości hałdy pohutniczej. W opinii przy wyborze metody wyceny przyjęto jako optymalny sposób zagospodarowania przeróbkę hałdy na kruszywo drogowe i dokonano wyceny podejściem dochodowym, metodą zdyskontowanych strumieni pieniężnych (DCF). Tymczasem strona twierdzi, że hałda jest wykorzystywana inaczej, tj. strona podejmuje wyłącznie działania zmierzające do usunięcia odpadów, a nie do jakiejkolwiek eksploatacji. Organ I instancji określił zatem abstrakcyjny rzekomy przychód z eksploatacji hałdy, zamiast określić koszt doprowadzenia do usunięcia odpadów. Zaleciło SKO uzupełnienie w tym zakresie materiału dowodowego, ponieważ z akt nie wynika, jak naprawdę jest użytkowana hałda. Powyższe winno nastąpić z udziałem strony i firmy C na rzecz której A S.A. ustanowiło prawo użytkowania nieruchomości. Dodatkowo SKO zaleciło uzupełnienie akt o dokument upoważnienia do podpisania decyzji wymiarowej przez A.Z.-D. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) skarżący wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów, zarzucił naruszenie: 1) art. 233 § 1 pkt 1 O.p. przez wadliwe zastosowanie, ponieważ w sprawie skarżący w ogóle nie jest stroną; 2) art. 233 § 1 ust. 2a O.p. przez jego niezastosowanie i nieumorzenie postępowania; 3) art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 upol przez pominięcie, że strona nie istniała w okresie powstania zobowiązania podatkowego i nie mogła być stroną postępowania podatkowego, nie doszło również do przekształceń; 4) art. 21 § 3 O.p. przez wskazanie, że na stronie bądź na wskazanym w decyzji podmiocie A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna ciąży obowiązek podatkowy; 5) art. 133 O.p. przez skierowanie decyzji do pomiotu, który nie jest stroną; 6) art. 135 O.p. przez uznanie, że skarżący mógł być stroną; 7) art. 210 § 1 pkt 3 O.p. przez oznaczenie jako stronę podmiotu nieposiadającego zdolności przy jednoczesnym pominięciu wskazania rzeczywistego podmiotu; 8) art. 247 § 1 pkt 5 O.p. przez skierowanie decyzji do podmiotu, który nie mógł być stroną; 9) art. 165 § 2 i 4 O.p. przez nieodręczenie stronie postanowienia o wszczęciu postępowania; 10) art. 122 i art. 187 § 1 O.p. przez brak wyjaśnienia kto jest stroną oraz wyjaśnienia podstaw przypisania skarżącemu zobowiązania; 11) art. 191 O.p. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęcia, że skarżący jest stroną. W uzasadnieniu skargi strona podtrzymała argumentację wskazywaną w odwołaniu od decyzji o braku podstaw do uznania jej za podatnika. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko przedstawione w decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2188) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Przepis art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., dalej: p.p.s.a.) stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W wyniku takiej kontroli decyzja może zostać uchylona w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), b) i c) p.p.s.a.). Z przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd dokonując kontroli legalności według ww. kryteriów stwierdził, że zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w stopniu skutkującym koniecznością uchylenia. Istota sporu sprowadza się do oceny, czy organ II instancji w sposób prawidłowy, z zachowaniem obowiązujących przepisów, uchylił decyzję organu I instancji w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na stwierdzone uchybienia w postępowaniu dowodowym powodujące konieczność przeprowadzenia tego postępowania w znacznej części. A zatem do oceny, czy organ prawidłowo zastosował art. 233 § 2 O.p. Zarzuty skargi zmierzają do wykazania, że organ odwoławczy uchylając decyzję w całości i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, uczynił to w sposób wadliwy, ponieważ powinien uchylić decyzję i umorzyć postępowanie jako prowadzone wobec podmiotu, który nie jest stroną i podatnikiem. Na wstępie zasadne jest poczynienie kilku uwag o instytucji z art. 233 § 2 O.p., tj. decyzji kasacyjnej organu odwoławczego. Zgodnie z art. 233 § 2 O.p. organ odwoławczy może uchylić w całości decyzję organu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten organ, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części. Przekazując sprawę, organ odwoławczy wskazuje okoliczności faktyczne, które należy zbadać przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Zauważyć trzeba, że decyzja kasacyjna organu odwoławczego jest dopuszczona wyjątkowo, stanowi bowiem odstępstwo od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy przez organ odwoławczy. Decyzja ta wydawana jest w ściśle określonych warunkach - jest wyraźnie ograniczona przesłankami ustawowymi. Jak wyżej powołano - organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części. Skoro decyzja kasacyjna może być wydana tylko wtedy, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części, to nie powinno budzić wątpliwości, że organ odwoławczy przy jej wydawaniu ogranicza się tylko do oceny potrzeby przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz jego zakresu. Organ nie rozstrzyga wówczas o meritum sprawy; nie przeprowadza też merytorycznej kontroli decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji. Dokonanie takiej kontroli w ogóle nie może być podejmowane, ponieważ decyzja organu I instancji, wydana została bez przeprowadzenia niezbędnego postępowania wyjaśniającego, co oznacza że jest pozbawiona wyczerpujących ustaleń, które można poddać kontroli w zakresie zastosowania przepisów. A zatem decyzja w trybie 233 § 2 O.p. ze swej istoty nie może zawierać waloru rozstrzygnięcia merytorycznego. W obszarze podstaw i uzasadnień możliwości stosowania art. 233 § 2 O.p. nie mieści się wyrażanie poglądów prawnych w przedmiocie prawa materialnego, których uwzględnienie przesądziłoby o określonym sposobie merytorycznego załatwienie sprawy. Wydanie decyzji z art. 233 § 2 O.p. na podstawie poglądu prawnego organu odwoławczego w zakresie prawa materialnego co do merytorycznego sposobu załatwienia sprawy w sposób oczywisty wykracza poza treść, dyspozycję i możliwości uzasadnionego stosowania wymienionego przepisu procedury podatkowej i może wskazywać na jego rażące naruszenie" (za wyrokiem NSA, sygn. akt II FSK 184/08, LEX nr 508329). Wydanie decyzji kasacyjnej na podstawie art. 233 § 2 O.p. możliwe jest wyłącznie wtedy, kiedy brak jest pełnych podstaw do merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Przewidziana bowiem w przepisie art. 233 § 2 O.p. możliwość uchylenia przez organ odwoławczy zaskarżonej decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji stanowi odstępstwo od zasady szybkiego i wnikliwego rozpatrzenia sprawy co do jej istoty przez organy podatkowe obu instancji. (za wyrokiem NSA z dnia 21 lipca 2015 r. sygn. akt II FSK 1513/13, LEX nr 1758733) W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie organ odwoławczy zastosował przepis art. 233 § 2 O.p. prawidłowo i nie przekroczył jego granic. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ II instancji stwierdził znaczące braki dotyczące ustalenia stanu faktycznego sprawy w aspekcie zarówno podmiotu (podatnika), którego dotyczyć ma zobowiązanie podatkowe, strony postępowania, jak również przedmiotu opodatkowania. Jednocześnie SKO w treści decyzji nie poczynił żadnych ustaleń i wypowiedzi wykraczających poza braki postępowania dowodowego. SKO wyjaśniło przy tym, dlaczego zaistniała konieczność uchylenia decyzji do ponownego rozpoznania Sąd zgadza się z argumentacją organu odwoławczego, że w sprawie braki postępowania dowodowego są na tyle znaczne, że nie było możliwości ich uzupełnienia w ramach postępowanie przed II instancją. Jednocześnie podkreślić trzeba, że "konieczność" uchylenia decyzji i przekazanie spawy do ponownego rozpoznania ma na celu ochronę praw strony, w szczególności jej udziału w postępowaniu i możliwości obrony swych praw przed dwiema instancjami – w ten sposób zapewniona jest realizacja zasady dwuinstancyjności postępowania z art. 127 O.p. W zaskarżonej decyzji wykazano, że w decyzji organu I instancji powołano się na szereg okoliczności, które nie zostały w żaden sposób wyjaśnione, a które mogą mieć wpływ na prawidłowe zastosowanie przepisów podatkowych. Jak słusznie zaleciło SKO w sprawie przede wszystkim niezbędne jest wyjaśnienie okoliczności dotyczących strony postępowania i podatnika w podatku od nieruchomości. Na podstawie akt sprawy i treści decyzji organu I instancji, SKO niewątpliwie nie miało podstaw do przyjęcia następstwa prawnego, na jakie powoływał się Burmistrz. Z akt nie wynika w jaki sposób organ I instancji uznał, że podatnikiem w sprawie winna być skarżąca spółka. Organ I instancji wywodzi następstwo prawne od firmy B przez A S.A. do skarżącej, natomiast jak słusznie argumentuje SKO podawane przez organ I instancji informacje nie mają potwierdzenia w aktach. Prawidłowo zatem organ II instancji nakazał ustalenie okoliczności powstania A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna. Ani akta sprawy, ani decyzja nie potwierdzały bowiem stanowiska Burmistrza, że A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna jest tym samym podmiotem co A S.A. Brak jest w tym zakresie stosownych dowodów. Słusznie powołało przy tym SKO przepisy art. 3 ust. 1 upol oraz art. 133 O.p. i art. 93a O.p. Wyjaśnił organ odwoławczy, że fakty do jakich odwołuje się Burmistrz – zmiana nazw firm z B na A S.A. i dalej na A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna nie mają odzwierciedlenia w aktach. Jak podał organ odwoławczy w sprawie A S.A. dokonało w dniu [...] wniesienia całego przedsiębiorstwa w formie aportu na podstawie art. 551 Kodeksu cywilnego do spółki A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna (wniesienie aportu wpisano do KRS 7 marca 2014 r.). Takie okoliczności uzasadniają twierdzenie SKO, że w sprawie nie wykazano istnienia następstwa prawnego z art. 93a § 1 pkt 1 O.p. Podane przez organ odwoławczy braki w zakresie określenia statusu strony uzasadniały uchylenie decyzji do ponownego rozpoznania wraz z zaleceniem ustalenia, czy A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna jest następcą prawnym A S.A., czy odrębnym podmiotem, na który przeniesiono prawo użytkowania wieczystego w formie aportu. Jako uprawnione ocenia również Sąd zalecenie przez SKO uwzględnienia i wyjaśnienia zapisów w ewidencji gruntów i budynków, gdzie jako użytkownik wieczysty wpisane jest A S.A., jak również wyjaśnienie, jakie konkretnie składniki majątku były przedmiotem aportu. Zwraca Sąd uwagę, że problem strony i podatnika i ustalenie powyższych okoliczności ma swoje bezpośrednie przełożenie na szereg innych aspektów związanych z rozstrzygnięciem, co akcentował w decyzji organ odwoławczy, w tym na ocenę, kiedy powstał obowiązek podatkowy, co wynika z art. 6 ust. 1 upol oraz art. 3 ust. 1 upol. Dopiero wyjaśnienie okoliczności faktycznych, dotyczących statusu podmiotu, który przez I instancję został uznany za podatnika w 2012 r., dają bowiem możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii przez organ II instancji. Stąd też, wbrew zarzutom skargi organ II instancji nie mógł przeprowadzić postępowania we własnym zakresie co do następstwa prawnego, ponieważ wynik tych ustaleń miał znaczenie dla ustalenia jeszcze innych kwestii wynikających z rozstrzygnięcia, co do których organ II instancji nie mógłby się wypowiedzieć bez naruszenia zasady dwuinstancyjności postepowania. Jak wynika z decyzji SKO i z zarzutów odwołania, strona oprócz zakwestionowania swojego statutu jako podatnika, podniosła szereg zarzutów dotyczących prawidłowości określenia zobowiązania podatkowego. Na braki postępowania w tej części wskazał również organ odwoławczy. Mianowicie SKO zaleciło również, aby Burmistrz dokonał oceny opinii biegłego w zakresie ustalenia wartości hałdy pohutniczej. Nie budzi zastrzeżeń Sądu, uznanie przez organ II instancji, że niezbędne jest wyjaśnienie okoliczności wykorzystywania hałdy. Skoro bowiem w powołanej przez Burmistrza opinii przy wyborze metody wyceny przyjęto jako optymalny sposób zagospodarowania przeróbkę hałdy na kruszywo drogowe i dokonano wyceny podejściem dochodowym (metodą zdyskontowanych strumieni pieniężnych DCF), a strona twierdzi, że hałda jest wykorzystywana inaczej, ponieważ strona podejmuje wyłącznie działania zmierzające do usunięcia odpadów, nie eksploatuje hałdy, to słusznie uznało SKO, że konieczne jest uzupełnienie w tym zakresie materiału dowodowego; z akt nie wynika, jak naprawdę jest użytkowana hałda. Prawidłowo nakazało także SKO, że ww. okoliczności należy wyjaśnić z udziałem strony i firmy C, na rzecz której A S.A. ustanowiło prawo użytkowania nieruchomości. Zdaniem Sądu, organ II instancji uchylając decyzję prawidłowo zalecił zatem poczynienie pełnych ustaleń, z wykorzystaniem wszystkich źródeł dowodowych, co do podatnika podatku od nieruchomości, jak i przedmiotu opodatkowania i zobowiązania podatkowego. Mając na uwadze zakres stwierdzonych wad postępowania dowodowego przeprowadzonego przez organ I instancji, w ocenie Sądu nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi. Braki postępowania dowodowego w pełni uzasadniały zastosowanie art. 233 § 2 O.p. i zaskarżona decyzja nie narusza powołanych w skardze przepisów. W ocenie Sądu wadliwość w postaci opisania w decyzji SKO strony jako "A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna" zamiast A spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna, nie stanowi uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia decyzji. Z treści decyzji wynika, kto jest jej adresatem, od jakiej decyzji wniesiono odwołanie i kto je wniósł. Uzupełniająco należy dodać, że w orzecznictwie sądowym ugruntowany jest pogląd co do tego, że jeśli na podstawie treści decyzji możliwe jest ustalenie kogo i czego ono dotyczy, to brak jest podstaw do uznania, że taka decyzja, pomimo uchybień, dotknięta jest wadą prawną skutkującą stwierdzeniem nieważności takiej decyzji. Z powyższych względów, uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło