II GSK 1200/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-10-25

Skład orzekający: Małgorzata Korycińska, Małgorzata Rysz, Marek Sachajko

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy jednorazowy wykład, nawet jeśli nazwany umową o dzieło, może być uznany za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Jednorazowy charakter wykładu nie jest wystarczającą przesłanką do uznania umowy za umowę o dzieło. Umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeśli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie wykonania zgodnie z zamówieniem, wykazując cechy twórczego i indywidualnego dzieła. W przeciwnym razie, gdy umowa nie spełnia tych kryteriów, a jej realizacja polega na starannym działaniu, należy ją traktować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia, że K. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartej z A. w W. Umowa, nazwana umową o dzieło, dotyczyła przygotowania i poprowadzenia autorskich zajęć dydaktycznych. Organy NFZ oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że umowa ta, mimo nazwy, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. A. wniosła skargę kasacyjną, kwestionując tę kwalifikację prawną umowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Marek Sachajko (spr.) po rozpoznaniu w dniu 25 października 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1139/17 w sprawie ze skargi A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonym wyrokiem z 14 grudnia 2017 r., VI SA/Wa 1139/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - oddalił skargę. Wyrok ten, jak wynika z jego uzasadnienia, zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. A. w W. (dalej: A., płatnik, skarżąca) wniosła skargę na ww. decyzję prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: prezes NFZ) z [...] marca 2017 r., utrzymującą w mocy decyzję dyrektora mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: dyrektor oddziału NFZ) z [...] listopada 2014 r. w sprawie ustalenia, że K. S. (dalej: ubezpieczona, zainteresowana) podlegała od dnia [...] września 2013 r. do dnia [...] września 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy – Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek: A. w W.. Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej "K.p.a."). Jak wynika z akt sprawy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych III Oddział w Warszawie pismem z [...] lipca 2014 r. wystąpił się do mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej, z tytułu wykonywania pracy, w okresie od dnia [...] września do dnia [...] września 2013 r. na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem składek. Przedmiotem umowy było przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych nt.: "[...]", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego w łącznym wymiarze 1 godziny wykładowej, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy w tym wykonania następujących czynności: wygłoszenie wykładu /opracowanie i utrwalenie wykładu/ opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez zamawiającego osobom materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć. Oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem z 14 grudnia 2017 r., VI SA/Wa 1139/17 WSA w Warszawie wskazał, że w sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między zainteresowaną a A. to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też stanowi w rzeczywistości umowę, do której stosuje się przepisy K.c. o umowie zlecenia. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej ubezpieczoną ze skarżącą, a zatem były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 963 z późn. zm.). WSA wskazał, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają następujące warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, do których należą m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Dalej WSA napisał, że co do pierwszego warunku to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza - zamawiający. Dalej Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 627 Kc., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 Kc., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu K.c., jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck -Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 Kc., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Sąd I instancji podkreślił, że umowa o świadczenie usług nie może być umową której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 K.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Wskazał, że istota umowy zlecenia w świetle art. 734 K.c. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zarówno w umowie o dzieło, jak i w umowie o świadczenie usług/zlecenia między stronami nie istnieje żaden stosunek zależności lub podporządkowania. O wykonaniu umowy o dzieło można mówić wówczas, gdy rezultat jest zgodny z zamówieniem. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia. Sąd I instancji podzielił ocenę organów NFZ, które badając obowiązki zainteresowanej z tytułu zawartej ze skarżącą umowy, mając na względzie przepisy art. 627 K.c. i nast. oraz art. 734-750 K.c., stwierdziły, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej wprawdzie "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Zaznaczył, że zgodnie z art. 65 § 1 K.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Podzielił ocenę organów NFZ o pozornym charakterze umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym jak również ocenę, że charakter przyjętych przez ubezpieczoną obowiązków wskazuje, że zawarta umowa stanowiła w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Dalej Sąd I instancji zgodził się ze stanowiskiem organów NFZ, zgodnie z którym strony w spornej umowie nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 K.c. Zważył, że w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający - do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie, oznaczony. Osiągnięcie takiego rezultatu musi być przez strony uważane za pewne, a nie jedynie prawdopodobne. Ocenił, że zarówno A. jak i zainteresowana (przyjmująca zlecenie) w umowie nie określili w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła ani nie byli w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła, zatem nie sposób mówić, iż określili dokładny rezultat, który zostałby osiągnięty w drodze wykonania umowy. Podkreślił, że rezultat w postaci dzieła jest zawsze wytworem przyszłej indywidualnej działalności człowieka i może mieć postać materialną bądź niematerialną, dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, powinno mieć możliwość oderwania się od jego osoby i uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Takich właściwości nie można przypisać czynnościom polegającym na przygotowaniu i poprowadzeniu autorskich zajęć dydaktycznych (wykładu) według złożonego przez zamawiającego zapotrzebowania. Realizacją zobowiązania wynikającego z ww. umowy było wykonywanie określonych czynności, w ramach przyjętego przez zainteresowanego zlecenia, przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia oczekiwanego rezultatu. Tym samym w przypadku umowy o świadczenie usług ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. Materiały dydaktyczne jakkolwiek urzeczywistnione, mogą stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło) – por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., III AUa 1785/12. Zdobyta przez odbiorców wiedza, czy informacje pozyskane przez słuchaczy zajęć dydaktycznych/wykładu, trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są obiektywnie określone i pewne w momencie zawierania umowy (por. uzasadnienie wyroku WSA w Warszawie z 31 lipca 2015 r., VI SA/Wa 3957/14). Skargę kasacyjną od opisanego wyroku WSA w Warszawie do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosła A., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając w trybie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 627-646 k.c. i art. 734-751 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowa zawarta z zainteresowaną była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze oraz art. 3531 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, w sytuacji gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a w konsekwencji także naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że zainteresowana z tytułu tej umowy podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, ze względu na jednorazowy charakter świadczenia, 2) przepisów prawa procesowego, tj. art. 3 § 1 i § 2 pkt 1, art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7 i 77 K.p.a., poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta z zainteresowaną przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze oraz art. 80 K.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta z zainteresowaną przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności jednorazowego, a nie ciągłego charakteru wykonywanych na jej podstawie czynności, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze. Skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zrzekając się rozprawy. Nadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik organu wniósł oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Przed odniesieniem się do jej zarzutów przypomnieć należy, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia, którego elementy konstrukcyjne i treściowe wyznaczają granice jej rozpoznania przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie bowiem z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez jej podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zatem wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz na kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia w zakresie zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej. Art. 174 pkt 1 P.p.s.a. przewiduje dwie formy naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię, przez którą należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, jak i niewłaściwe zastosowanie oznaczające dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Z kolei o skuteczności zarzutów opartych na podstawie wskazanej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przenosząc te uwagi na rozpoznawaną w granicach skargi kasacyjnej sprawę Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzuty postawione w oparciu o obie podstawy kasacyjne dotyczą w istocie błędnego zastosowania powołanych w punkcie pierwszym petitum skargi kasacyjnej przepisów prawa materialnego tylko z tego powodu, że czynność (wykład) była jednorazowa. Zarówno w zarzucie naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania podkreśla się, że "treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności wskazują na umowę o dzieło". Inaczej rzecz ujmując, według skarżącej fakt jednorazowego wykładu przesądza o tym, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a wykładowcą była umową o dzieło. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela tego poglądu, gdyż jednorazowy charakter wykładu nie jest przesłanką wystarczającą do uznania umowy za umowę o dzieło. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony jest pogląd, który w pełni podziela skład orzekający, że umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeżeli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie wykonania jej zgodnie z zamówieniem. Wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 kc (por. wyrok NSA z dnia 11 października 2017 r. sygn. akt II GSK 2566/16; dostępny w CBOSA). Zauważyć należy, że w sprawie strona skarżąca nie wykazała, ani też nie podniosła w skardze kasacyjnej, że wykład objęty umową nosił znamiona wypowiedzi autorskiej, miał charakter niestandardowy, wymagał od autora profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń, wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, a zatem, że wypełniał kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14, z dnia 10 maja 2016 r. sygn. akt II UK 217/15). Autor skargi kasacyjnej ograniczył się do twierdzeń, że rezultatem zawartej przez skarżącą z wykładowcą umowy był "przekaz wiedzy na określony temat", a ponieważ miał on jednorazowy charakter, gdyż jak podkreślono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, omawiana umowa "nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały się odbyć i odbyły się jednorazowo" w ramach studiów podyplomowych, to nie może być "traktowany jako cykl powtarzających się czynności wymagających jedynie staranności właściwej dla umowy o świadczenie usług". Wprawdzie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powołano się na orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do umów dotyczących jednorazowego wykładu, które mogą być przedmiotem umówionego dzieła, jednakże w orzeczeniach tych akcentowano przede wszystkim "twórczy charakter dzieła". Strona skarżąca nie podważyła zatem skutecznie stanowiska organów, zasadnie zaakceptowanego przez Sąd I instancji, że analizowana umowa, wbrew jej nazwie, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego w części dotyczącej umowy zlecenia. W związku z tym za nieusprawiedliwiony należało uznać również zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, czyli strona skarżąca. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ppsa, orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). M. Sachajko M. Korycińska M. Rysz

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło