I OSK 1496/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-12-15

Skład orzekający: Wiesław Morys, Aleksandra Łaskarzewska, Mirosław Wincenciak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja zezwalająca na remont linii energetycznej, wydana na podstawie przepisów ustawy z 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, może stanowić podstawę do ustalenia odszkodowania za ograniczenie prawa własności nieruchomości na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, jeśli linia energetyczna istniała przed wydaniem tej decyzji, a remont nie zmienił jej przebiegu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że decyzja zezwalająca na remont linii energetycznej nie stanowiła podstawy do ograniczenia prawa własności ani wywłaszczenia nieruchomości w sposób uzasadniający przyznanie odszkodowania na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Remont miał charakter czasowy, nie zmienił przebiegu linii, a sama linia istniała wcześniej. Skarżąca nie udowodniła poniesienia szkody i nie była właścicielem nieruchomości w czasie budowy linii.
Stan faktyczny
Skarżąca domagała się odszkodowania za ograniczenie prawa własności nieruchomości związane z remontem linii energetycznej przeprowadzonej na podstawie decyzji z 1973 r. Organy administracji i WSA odmówiły przyznania odszkodowania, uznając, że decyzja ta zezwalała jedynie na remont istniejącej linii, nie ograniczała prawa własności ani nie stanowiła podstawy do ustanowienia służebności przesyłu. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących odszkodowania za wywłaszczenie i ograniczenie prawa własności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej G. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 15 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Łd 103/17 w sprawie ze skargi G. G. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odszkodowania za zajęcie nieruchomości oddala skargę kasacyjną. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę G. G. (dalej skarżąca) na sprecyzowaną w sentencji decyzję Wojewody [...]. W jego uzasadnieniu przestawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy: pismem z dnia [...] stycznia 2016 r. skarżąca wniosła o odszkodowanie "za wywłaszczenie" nieruchomości położonej w [...], oznaczonej jako działka nr [...], powołując się na regulację zawartą w art. 129 ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2015 r., poz. 1774), dalej u.g.n., oraz decyzję Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej [...] z dnia [...] maja 1973 r. zezwalającą Zakładowi Energetycznemu [...] na przeprowadzenie kapitalnego remontu linii energetycznej przechodzącej m.in. nad tą nieruchomością. Decyzją z dnia [...] lipca 2016 r. Prezydent Miasta [...], na zasadzie m.in. art. 128 ust. 2, art. 129 ust. 1 i 5 pkt 3, art. 142 ust. 6 u.g.n., odmówił uwzględnienia żądania. W jej uzasadnieniu podał, iż na podstawie wspomnianej decyzji z dnia [...] maja 1973 r. przeprowadzono remont linii energetycznej przebiegającej nad nieruchomością należącą wówczas do poprzedników skarżącej – J. B. i S. B. W jego wyniku nie zmienił się przebieg linii, zatem nie doszło do ograniczenia prawa własności, jak też właściciele nie ponieśli żadnej szkody z tego tytułu. Dlatego żądanie ustalenia i wypłaty odszkodowania w związku z tym remontem uznał za niezasadne. Odwołanie skarżącej eksponowało faktyczne wywłaszczenie skutkujące realną szkodą w postaci ograniczenia prawa własności i obniżenia wartości nieruchomości wobec obciążenia jej ograniczonym prawem rzeczowym, mimo nieposadowienia tamże słupów energetycznych. Tych argumentów nie podzielił Wojewoda [...] utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W motywach zaskarżonego w tej sprawie rozstrzygnięcia wskazał, że decyzja z [...] maja 1973 r., na jaką się powołuje skarżąca, zezwalała na remont linii energetycznej, który polegał na wymianie starej izolacji przewodów oraz kilku słupów kratowych, przy czym zobowiązywała ona zakład energetyczny do sporządzenia opisu szkód i przedłożenia organowi celem ustalenia wysokości odszkodowania. Jej podstawę stanowiły przepisy ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94, ze zm.), która w art. 35 ust. 1 uprawniała organy administracji państwowej, instytucje i przedsiębiorstwa państwowe - za zezwoleniem organu do spraw wewnętrznych prezydium powiatowej rady narodowej – do zakładania i przeprowadzania na nieruchomościach - zgodnie z zatwierdzoną lokalizacją szczegółową - ciągów drenażowych, przewodów służących do przesyłania płynów, pary, gazów, elektryczności oraz urządzeń technicznych łączności i sygnalizacji, a także innych podziemnych lub nadziemnych urządzeń technicznych niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń. Osobom upoważnionym przez właściwy organ, instytucję lub przedsiębiorstwo państwowe przysługiwało prawo dostępu do tych przewodów i urządzeń w celu wykonywania czynności związanych z ich konserwacją (art. 35 ust. 2). Stosownie do treści art. 36 ust. 1 tej ustawy, na żądanie właścicieli nieruchomości organ do spraw wewnętrznych prezydium powiatowej rady narodowej właściwej ze względu na położenie nieruchomości orzekał o odszkodowaniu za straty wynikłe z działań przewidzianych w art. 35 ust. 1 i 2. Odszkodowanie za straty w zasiewach, uprawach i plonach powinno być ustalone w przeciągu 30 dni od daty zgłoszenia wniosku o odszkodowanie. Roszczenie o takie odszkodowanie przedawniało się z upływem 3 lat od powstania szkody (ust. 2). Właścicielowi nie przysługiwało prawo do odszkodowania, jeżeli pomimo ograniczenia nie poniósł szkody (ust. 3). Decyzja oparta na powyższych przepisach wydawana była w celu umożliwienia tzw. przedsiębiorstwu przesyłowemu wstępu na cudzą nieruchomość w celu założenia urządzeń służących do przesyłu rożnych postaci energii, a następnie ich eksploatacji i konserwacji. W u.g.n. kwestie dotyczące zakładania i przeprowadzania na nieruchomościach ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, uregulowane są w art. 124 ust. 1 i ust. 4. Przepis ten nakazuje stosować odpowiednio art. 128 ust. 4 u.g.n. w przypadkach, gdy przywrócenie nieruchomości do stanu poprzedniego jest niemożliwe lub powoduje nadmierne trudności lub koszty. Zgodnie zaś z art. 128 ust. 4 u.g.n. odszkodowanie przysługuje również za szkody powstałe wskutek zdarzeń, o których mowa w art. 120 i art. 124-126. Odszkodowanie powinno odpowiadać wartości poniesionych szkód, a więc w pełnym zakresie rzeczywistych strat i utraconych korzyści oraz wartości odpowiadającej zmniejszeniu wartości nieruchomości. Wskazane wyżej przepisy u.g.n. w sposób podobny regulują kwestie odszkodowawcze za ograniczenie własności jak w ustawie z 12 marca 1958r. Sytuacja, w której nastąpiło ograniczenie własności nieruchomości z przyczyn wskazanych w art. 124 u.g.n., bez odszkodowania przewidzianego w jej art. 128 ust. 4, w ocenie organu wypełnia hipotezę art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., który stanowi, że starosta wykonujący zadanie z zakresu administracji publicznej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu, gdy nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. Przez użyty w powołanym przepisie termin "pozbawienie praw do nieruchomości" należy rozumieć także częściowe pozbawienie takich praw polegające m.in. na ograniczeniu możliwości korzystania z nieruchomości. Tym samym skoro odszkodowanie za ograniczenie prawa własności nieruchomości zajętej pod budowę infrastruktury technicznej nie zostało dotychczas przyznane osobom uprawnionym, tj. właścicielowi lub jego następcom prawnym w pełnym wymiarze, a przepisy u.g.n., w szczególności zaś jej art. 124 ust. 1 w zw. z art. 128 ust. 4, nakazują wypłatę odszkodowania za szkody powstałe wskutek zdarzeń, o których mowa m.in. w art. 124 u.g.n., to brak jest przeszkód, aby odszkodowanie takie zostało ustalone w oparciu o art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Warunkiem zastosowania instytucji, o której w nim mowa, jest jednak uprzednie stwierdzenie, że doszło do pozbawienia prawa własności, za które należy się odszkodowanie. Z akt sprawy wynika, iż przed Sądem Rejonowym dla [...] prowadzone było postępowanie z wniosku skarżącej, z udziałem [...] Spółka Akcyjna w [...], o ustanowienie służebności przesyłu na przedmiotowej nieruchomości, odpłatnie za jednorazowym wynagrodzeniem. W wyniku jego rozpoznania postanowieniem z dnia [...] listopada 2015 r., sygn. akt [...], oddalono wniosek. Postanowieniem Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] czerwca 2016 r., sygn. akt [...], uchylono to orzeczenie w części, a mianowicie w zakresie wniosku o ustanowienie służebności przesyłu do napowietrznej linii energetycznej o napięciu 15 kV i w tym zakresie przekazano sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W pozostałej części, tj. co do oddalenia wniosku o ustanowienie służebności przesyłu w odniesieniu do dwóch linii elektroenergetycznych o napięciu 0,4 kV i 110 kV, wspomniane postanowienie uzyskało walor prawomocności, wobec jego niezaskarżenia. Z motywów tych postanowień wynika, iż przez nieruchomość skarżącej przebiegają trzy napowietrzne linie energetyczne, w tym remontowana w 1973 r. linia o mocy 15 kV, która została wybudowana w 1946 r. Remont obejmował wymianę słupów. W roku 1971 wybudowano odgałęzienie linii dotychczasowej, zaś w latach 50-tych ubiegłego wieku linię 110 kV. Zdaniem organu odwoławczego decyzja z [...] maja 1973 r. sanowała jedynie istniejący w dniu jej wydania stan faktyczny, umożliwiła przedsiębiorcy przesyłowemu wejście na teren wykazanych w decyzji nieruchomości celem remontu położonych na nich obiektów i przewodów infrastruktury technicznej, nie zaś wybudowania nowej sieci elektroenergetycznej. Skoro więc na podstawie wspomnianej decyzji doszło jedynie do kapitalnego remontu linii, to nie można skutecznie dochodzić odszkodowania za szkodę polegającą na zmniejszeniu wartości nieruchomości. Kluczowe znaczenie ma okoliczność, że przedmiotowa linia istniała już wcześniej, tj. przed wydaniem decyzji zezwalającej na jej remont. Samo wydanie decyzji zezwalającej na przeprowadzenie prac kapitalnego remontu linii, czy jego realizacja, nie pociągają za sobą obowiązku ustalenia odszkodowania. Takowy pojawiłyby się wówczas, gdyby wykazano, że w wyniku prac podjętych w związku z tymi zdarzeniami właściciel poniósł szkodę. W skardze na powyższą decyzję ostateczną skarżąca zarzuciła błędne ustalenia faktyczne i naruszenie prawa materialnego. Zaprzeczyła jakoby nie doznała szkody, gdyż przebieg linii został ustalony dopiero w decyzji z [...] maja 1973 r. W jej wyniku przedsiębiorca nabył prawo do gruntu w postaci "służebności administracyjnej", a właścicielowi odjęto prawo własności, pozbawiając go jednocześnie prawa do żądania wynagrodzenia za ustanowienie służebności. W sprawie winien znaleźć, jej zdaniem, zastosowanie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., bo doszło do faktycznego wywłaszczenia poprzez obciążenie gruntu prawem rzeczowym o charakterze administracyjnym, co pozbawia właściciela możliwości nieograniczonego władania, poprzez znoszenie linii energetycznej, przy czym nie uzyskał on stosownego odszkodowania wcześniej. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał na treść art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., wedle którego starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu, gdy nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. W jego ocenie ma on również zastosowanie do spraw przeszłych, bo nie budzi to już sporów w orzecznictwie. Mimo jednak, że art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r., na podstawie której wydano decyzję z dnia [...] maja 1973 r. odpowiada w swym brzmieniu art. 124 ust. 1 u.g.n., który po myśli art. 129 ust. 5 pkt 1 i art. 128 ust. 4 u.g.n. daje prawo do odszkodowania w związku z ograniczeniem prawa do korzystania z nieruchomości w wyniku wydania stosownej decyzji, bo pozbawienie praw to - w rozumieniu właściwych przepisów - także ich ograniczenie, zatem odszkodowanie należałoby się w sytuacji ograniczenia prawa na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy z 12 marca 1958 r., skoro go nie wypłacono wcześniej, to jednak w stanie faktycznym tej sprawy przesłanki ku temu nie zostały spełnione. Nie doszło bowiem do pozbawienia ani do ograniczenia prawa własności do przedmiotowej działki w wyniku wydania i realizacji decyzji z dnia [...] maja 1973 r. Nie stanowiła ona podstawy do zlokalizowania na niej urządzeń przesyłowych, a jedynie uprawniała do wstępu na teren w określonym celu – dokonania remontu istniejących urządzeń. Wywołała więc określone, lecz czasowo zamknięte skutki. Natomiast trwałe wynikać mogą z usytuowania linii energetycznej w latach 50-tych XX w., czyli z ewentualnej decyzji wcześniej zapadłej w tej materii. Decyzja z [...] maja 1973 r. zatem, w ocenie Sądu meriti, nie ukształtowała "służebności administracyjnej" odpowiadającej treści służebności przesyłu. Nie ma przeto powodu do ustalenia i wypłaty odszkodowania na tej podstawie. Uznając zapadłe w sprawie decyzje za legalne, Sąd ten oddalił skargę na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718) – dalej: P.p.s.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca, zaskarżając go w całości i domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania, a także rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym. Zarzuciła mu naruszenie: 1. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez brak należytego odniesienia się do argumentacji skargi i brak umotywowania tez i twierdzeń podanych w uzasadnieniu wyroku, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy, w szczególności w zakresie skutków określonych w art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, 2. art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i wykładnię i przyjęcie, iż nie doszło do wywłaszczenia nieruchomości skarżącej, trwałego ograniczenia praw właścicielskich i przyznanie podmiotowi trzeciemu praw w postaci tzw. "służebności administracyjnej", za co należy się odszkodowanie, 3. art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. poprzez niewłaściwe zastosowanie i nieprzyznanie odszkodowania, mimo iż nastąpiło pozbawienie właścicieli praw do nieruchomości w drodze decyzji z dnia [...] maja 1973 r., 4. art. 21 ust. 2 Konstytucji RP poprzez nieprzyznanie odszkodowania, pomimo częściowego - "małego" wywłaszczenia i przyznanie podmiotowi trzeciemu trwałego prawa do nieruchomości. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej te zarzuty rozwinięto, akcentując pominięcie przez Sąd meriti sedna sprawy, o czym świadczyć ma - w przekonaniu jej autora - brak prezentacji toku rozumowania, jakie legło u podstaw zaskarżonego wyroku. Sąd ten bowiem przedstawił tylko słuszne stanowisko co do możliwości przyznania odszkodowania z tytułu ograniczenia prawa do nieruchomości na mocy art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. także na skutek działań sprzed wejścia w życie tej ustawy, z czym się skarżąca zgadza, natomiast nie umotywował uznania za legalną odmowę przyznania go w tej sprawie. Stanowi to poważną wadę uzasadnienia wyroku. Tymczasem, zdaniem kasatora, wykazano trwałe ograniczenie prawa własności do spornej nieruchomości poprzez konieczność znoszenia linii przesyłowej. To z kolei pozbawia skarżącą możności żądania wynagrodzenia za służebność przesyłu. Jest zatem sprzeczne z konstytucyjną regułą słusznego odszkodowania za wywłaszczenie. Za błędne uznał także stanowisko, że ograniczenie miało charakter czasowy, co jego zdaniem czyni zaskarżony wyrok nieracjonalnym, nierzetelnym i niekompetentnym. Na poparcie swego wywodu przytoczył obszerne fragmenty uzasadnień przywołanych powyżej orzeczeń sądów powszechnych. Wreszcie podkreślono, iż skarżąca nie domagała się odszkodowania za remont, a za trwałe ograniczenie prawa własności poprzez ustanowienie tzw. administracyjnej służebności, której treść wynika z art. 35 ust. 2 cytowanej ustawy z 12 marca 1958 r., jaki dawał podstawę do jej ustanowienia na zawsze. Kasator dowodził też wadliwego przyjęcia przez Sąd I instancji, że trwałe ograniczenie prawa własności nastąpiło nie w wyniku decyzji z [...] maja 1973 r., a na skutek wybudowania linii w latach 50-tych ubiegłego wieku, generalnie eksponując uprawnienia przedsiębiorstwa przesyłowego polegające na możliwości wejścia na teren nieruchomości przez jego pracowników, co ma być dowodem na odjęcie lub ograniczenie własności, które powinno zostać zrekompensowane stosownym odszkodowaniem. Jak podano w kasacji, jego wysokość jest równa wynagrodzeniu, jakie skarżąca mogłaby uzyskać za służebność przesyłu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie należy wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę w wyniku wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia zdeterminowały zakres kontroli dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, który nie jest władny wykraczać poza ich ramy. Dlatego m.in. skarga kasacyjna obwarowana została przymusem adwokacko-radcowskim, stanowiąc sformalizowany środek zaskarżenia. Z uwagi na ziszczenie się warunków z art. 182 § 2 P.p.s.a. rozpoznano sprawę na posiedzeniu niejawnym. Trzeba też przypomnieć, że podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli wadliwe uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Skarga kasacyjna rozpoznawana w tej sprawie nie w pełni odpowiada ustawowym wymogom. Przede wszystkim nie przyporządkowała naruszonych przepisów do odpowiedniej podstawy kasacyjnej, dalej w punktach 1 i 3 nie określiła formy naruszenia, zaś w punkcie 2 nieprawidłowo wskazała na naruszenie wskazanego przepisu poprzez niewłaściwe zastosowanie i wykładnię, "czy wręcz niezastosowanie w ogóle". W tym ostatnim przypadku trzeba wytknąć autorowi skargi kasacyjnej, że zarzut błędnej wykładni można skutecznie w zasadzie postawić tylko przepisowi poprawnie zastosowanemu, bo niewłaściwe zastosowanie czyni zbędną ocenę prawidłowości wykładni. Wyjątkowo tylko niewłaściwe zastosowanie może być skutkiem błędnej wykładni. Trudno więc dokonać analizy trafności wywodów kasacji, zwłaszcza gdy zarzuty procesowe nie ujawniły ewentualnego wpływu na wynik sprawy, przy czym trzeba przypomnieć, że ów wpływ to potencjalnie istotny wpływ na wynik sprawy, czyli taki, który gdyby nie popełnione uchybienia treść orzeczenia mogłaby być inna. Ponadto uzasadnienie kasacji eksponuje obszerne cytaty innych orzeczeń, w tym częściowo uchylonego wyżej opisanego postanowienia Sądu Rejonowego dla [...]. Wreszcie zbędnie prezentuje niemające znaczenia dla sprawy subiektywne oceny - wkraczające na grunt pozamerytoryczny - Sądu I instancji, przykładowo mające stanowić w ocenie autora "cegiełkę do poparcia społecznego dla proponowanych w ostatnim czasie zmian w sądownictwie.", zamiast rzeczowych argumentów, które wyłącznie brane są pod rozwagę przez Naczelny Sąd Administracyjny. Są to niewątpliwe wady tej skargi kasacyjnej mające wpływ na osąd podniesionych w niej wytyków, nie usuwając jej wszak całościowo spod oceny instancyjnej. Analizę podniesionych zarzutów rozpocząć należy od wytyków proceduralnych, gdyż dopiero wówczas gdy przesądzony zostanie ustalony stan faktyczny i brak istotnych uchybień formalnych, można przejść do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego. W obrębie tej podstawy kasacyjnej podniesiono naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. Uczyniono to niezasadnie. Przepis ten zawiera wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku. Stanowi on, iż należy tamże zamieścić: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jest to przepis formalny, zatem o jego naruszeniu skutkującym ewentualnym wzruszeniem orzeczenia można mówić wówczas, gdy uzasadnienie dotknięte jest wadą, która może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego w tej sprawie wyroku spełnia wymogi i standardy, o których stanowi art. 141 § 4 P.p.s.a. Przedstawiono w nim stan faktyczny sprawy, zrelacjonowano sformułowane w skardze zarzuty oraz wskazano i wyjaśniono podstawę prawną rozstrzygnięcia. W orzecznictwie panuje pogląd, wedle którego tylko wówczas, gdy konstrukcja uzasadnienia nie pozwala na odtworzenie toku myślowego Sądu I instancji, jak też stanu faktycznego, w oparciu o który sąd orzekał, można mówić o skutkującym ewentualnym wzruszeniem orzeczenia uchybieniu art. 141 § 4 P.p.s.a. (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11, LEX nr 1299453, 9 grudnia 2016 r., sygn. akt I OSK 382/15, CBOSA). Uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia, bądź jest jawnie sprzeczne z wymogami zawartymi w art. 141 § 4 P.p.s.a. W tej sprawie takich okoliczności nie dostrzeżono, bo uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane elementy, a jego treść nie uchyla go spod kontroli instancyjnej, gdyż przedstawiony wywód prawny pozwala na jednoznaczną ocenę, jakie znaczenie norm prawnych wynikających z powołanych przepisów Sąd I instancji przyjął. Poza tym godzi się przypomnieć, iż na gruncie uchwały 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 9/09 (ONSAiWSA z 2010, nr 3, poz. 39) przyjmuje się, że przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną wyjątkowo, a mianowicie tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Taka sytuacja nie ma miejsca w sprawie. Podnoszone w kasacji uzasadnienie tego wytyku w postaci braku odniesienia się Sądu meriti do regulacji art. 35 ust. 2 wyżej cytowanej ustawy z dnia 12 marca 1958 r. jest nietrafne. Był on bowiem przedmiotem rozważań, o czym szerzej poniżej. Przy czym trzeba zwrócić uwagę, iż zarzutem naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie można kwestionować poprawności rozstrzygnięcia, jak też prawidłowości zastosowania i wykładni prawa materialnego. W konsekwencji czego - wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej – uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie podważa zaufania do sądu i nie motywuje proponowanych zmian w sądownictwie. Pozostałe zarzuty w zasadzie noszą znamiona zarzutów dotyczących prawa materialnego. Oznacza to, że nie zakwestionowano skutecznie ustalonego stanu faktycznego sprawy i nie dowiedziono istotnych błędów proceduralnych. Wobec czego ta podstawa kasacyjna została zbadana w oparciu o ustalony dotąd stan faktyczny. Wynika z niego m.in. to, że przedmiotem żądania na gruncie administracyjnym było odszkodowanie z tytułu zajęcia (nie wywłaszczenia, jak twierdzono, a przynajmniej nie wywłaszczenia sensu stricte) nieruchomości pod urządzenia energetyczne, inaczej mówiąc w wyniku ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości na podstawie decyzji z dnia [...] maja 1973 r., bo tak zostało przez fachowego pełnomocnika ono sformułowane. Szkody upatrywano w zawężeniu uprawnień właścicielskich i utracie wartości nieruchomości. Wspomniana decyzja upoważniała zakład energetyczny do przeprowadzenia kapitalnego remontu linii energetycznej 110 kV (nie jak podał organ 15 kV) przechodzącej nad nieruchomością poprzedników skarżącej. Miała oparcie w art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Treścią tego żądania organ był związany, a z pewnością na tym etapie postępowania niepodobna go już modyfikować. Poza tym wynika zeń, że skarżąca jest właścicielką opisanej na wstępie nieruchomości, którą nabyła w drodze darowizny od swych poprzedników [...] stycznia 1989 r., czyli po remoncie, a tym bardziej po dacie wzniesienia nad nieruchomością linii energetycznej. Bezsporne jest, że na niej ani w niej urządzenia przesyłowe nie są posadowione. Szczegółowe rozważania należy poprzedzić stwierdzeniem, że przywołana ustawa z dnia 12 marca 1958 r. nie obowiązuje, przeto argumentacji zasadzającej się na brzmieniu stosownych jej przepisów nie sposób w pełni podzielić. Analizując każde żądanie należy mieć na uwadze istniejący w dacie orzekania reżim prawny, a tylko w określonych przypadkach możliwe jest uwzględnienie przeszłych (nieobowiązujących) regulacji. Tym bardziej w tej sprawie, której podstawą prawną strona uczyniła art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. odwołujący się do aktualnych przepisów przewidujących ustalenie odszkodowania. Na uzasadnienie spełnienia jego przesłanek przedstawiła określony stan faktyczny. Trzeba jednak w tym miejscu podkreślić, że przepis ten uznawany jest za przepis wymagający powiązania z normą prawną przyznającą prawo do odszkodowania, przeto nie może być samoistną podstawą jego ustalenia i wypłaty (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2263/15, CBOSA). Już więc z tego tylko powodu skarga kasacyjna w obrębie tego zarzutu jest wadliwa. Generalnie przepis ten ma zastosowanie wówczas, gdy doszło do wywłaszczenia (czy innego ograniczenia albo odjęcia prawa) bez ustalenia odszkodowania, które się należy wedle obecnych standardów, a brak jest innego przepisu przyznającego to prawo (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 17 września 2015 r., sygn. akt I OSK 90/14, 13 maja 2016r., sygn. akt I OSK 91/14, 22 sierpnia 2017 r., sygn. akt I OSK 3048/15, CBOSA). Wypada dodać, że Naczelny Sąd Administracyjny w tym składzie te poglądy podziela i dodaje, że zawarta w tym przepisie norma ma również charakter kompetencyjny. Nadto, że ewentualnego prawa do odszkodowania w stanie faktycznym tej sprawy należałoby poszukiwać na gruncie regulacji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości, czyli art. 128 ust. 4 u.g.n. Zarzutu jego naruszenia skarga kasacyjna nie zgłosiła. Zatem ilustracyjnie tylko można dodać, że w pewnym uproszczeniu przepis art. 35 ust. 1 przywołanej ustawy z 12 marca 1958 r. odpowiada w swej treści (przynajmniej w istotnym dla sprawy zakresie) przepisowi art. 124 ust. 1 u.g.n. (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 lutego 2009 r., sygn. akt II CSK 394/08, LEX nr 491553). Przepisy obu ustaw regulują odszkodowanie za: straty wynikłe z działań przewidzianych w art. 35 ust. 1 i 2 (p. art. 36 ust. 1 ustawy z 12 marca 1958 r.), albo szkody powstałe wskutek zdarzeń, o jakich mowa w art. 120 i art. 124-126 (p. art. 128 ust. 4 u.g.n.). Ustawa z dnia 12 marca 1958 r. rozróżniała w ramach odszkodowania za straty (a więc już nie za utracone korzyści, jak podał organ, bo strata oznacza rzeczywiście poniesiony uszczerbek majątkowy), odszkodowanie za straty w zasiewach, uprawach i plonach, które winno być ustalone w przeciągu 30 dni od zgłoszenia wniosku o odszkodowanie, a roszczenie to przedawniało się z upływem 3 lat od powstania szkody. Poza sporem jest, że odszkodowanie z ostatniego tytułu nie jest przedmiotem niniejszej sprawy. Przy czym trzeba wskazać, że art. 35 ust. 3 stanowił, że odszkodowanie należy się tylko za szkodę. Zatem rzeczą skarżącej było jej udowodnienie, czego nie uczyniła. W powiązaniu z art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. przepis ten mógłby dojść do głosu w sprawie, gdyż ma zastosowanie zarówno do sytuacji pozbawienia praw do nieruchomości na skutek wywłaszczenia, jak i ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości na podstawie art. 120 i art. 124 - 126 tej ustawy. Co prawda ustawa rozróżnia pozbawienie praw (art. 129 ust. 5 pkt 3), wywłaszczenie (art. 128 ust. 1), zdarzenia, o których mowa w art. 120 i 124 - 126 (art. 128 ust. 4), wreszcie ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości (art. 124 ust. 1), wszak nie kolidują one tu ze sobą, a sformułowanie "pozbawienie praw" nie oznacza tylko całkowitego wyzucia z prawa własności, a mieści w sobie również ograniczenie wynikających zeń uprawnień. Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości na podstawie art. 124 ust. 1 (zawartego w rozdziale "Wywłaszczanie nieruchomości") tej ustawy należy kwalifikować jako jeden ze sposobów wywłaszczenia, szczególnie na gruncie obecnych rozważań. W poprzednim stanie prawnym uznawano podobnie, dowodząc, że umieszczenie przepisu art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r. w rozdziale 5 "Szczególny tryb wywłaszczenia" nakazywało uznanie go za przepis szczególny w stosunku do przepisów regulujących wywłaszczenie polegające na całkowitym odjęciu prawa własności (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 czerwca 2008 r., sygn. akt I OSK 954/07, CBOSA). Wątpliwość wynikającą z uregulowania w art. 129 ust. 5 pkt 1 omawianej ustawy kwestii odszkodowania z tytułu ograniczenia praw na podstawie art. 124 - 126, należy rozwiać stwierdzeniem, iż dotyczy on tylko tych wymienionych przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, natomiast przepis art. 129 ust. 5 pkt 3 innych przypadków, skoro nie ogranicza jego zastosowania. Zatem trzeba skonkludować, że obecne przepisy przewidują odszkodowanie także za zajęcie nieruchomości czy ograniczenie sposobu korzystania, stąd co do zasady mógłby znaleźć zastosowanie i w tej sprawie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 sierpnia 2014 r., sygn. akt I OSK 147/13, CBOSA). Niemniej jednak prawidłowo przyjął Sąd I instancji, że odszkodowanie z omawianego tytułu skarżącej się nie należy. Nie doszło bowiem wspomnianą decyzją ani do wywłaszczenia ani do innego zajęcia nieruchomości czy ograniczenia prawa własności. Linia energetyczna powstała wcześniej, zaś decyzja ta miała czasowo zamknięty charakter i jej dyspozycja oraz skutki się wyczerpały. Z brzmienia nieobowiązującego już art. 35 ust. 2 cytowanej ustawy z 12 marca 1958 r. niepodobna wysnuć wniosku o aktualnych uprawnieniach przedsiębiorstwa przesyłowego. Poza tym, z akt sprawy wynika, że remont dotyczył wymiany słupów energetycznych, których bezspornie na nieruchomości skarżącej nie było i nie ma. Wbrew jej twierdzeniu wykonanie decyzji z [...] maja 1973 r. nie spowodowało zmiany przebiegu linii, zwłaszcza w zakresie istotnym dla przedmiotowej nieruchomości. Wreszcie za zasadną uznać wypadło konkluzję Sądu I instancji, wedle której tylko decyzja lokalizacyjna mogła dawać przedsiębiorcy trwałe uprawnienie z art. 35 ust. 2 cytowanej ustawy, ale takiej decyzji w aktach brak i nie na tej podstawie żądanie w sprawie oparto. Na koniec można dodać, że jakkolwiek linia napowietrzna stanowi urządzenie w rozumieniu art. 49 K.c., zaś po myśli jego art. 143 własność rozciąga się nad i pod powierzchnię gruntu, to jednak wspomnianą decyzją nie naruszono prawa własności w sposób uzasadniający rozpoznawane w sprawie żądanie oparte o przytoczone fakty i prawo. Wbrew twierdzeniu kasatora nie doszło do ustanowienia nieznanej obecnemu porządkowi prawnemu "służebności administracyjnej". Jeżeli zaś uważa inaczej, to w takim wypadku służy skarżącej jedynie droga sądowa, z której skorzystała. Godzi się w tym miejscu wyjaśnić, że kwestie cywilnoprawne pozostają poza zakresem obecnych rozważań, tymczasem nie sposób nie dostrzec intencji skarżącej, które wynikają z ostatniego fragmentu kasacji, w jakim powiada ona o szkodzie równej wynagrodzeniu za służebność. Nie jest rolą Naczelnego Sądu Administracyjnego wypowiadanie się w tej materii, przeto dość ujawnić, że orzecznictwo (por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 2 lutego 2017 r., sygn. akt I ACa 829/16 (LEX nr 2256898) stoi na stanowisku, że korzystanie z podziemnych urządzeń zainstalowanych przed wielu laty za zgodą ówczesnych właścicieli nie prowadzi do korzystania (nawet i w ograniczonym zakresie) przez zakład przesyłowy z nieruchomości innej osoby, stąd z samego faktu posiadania służebności nie wynikają żadne roszczenia o wynagrodzenie, i to niezależnie od tego, czy była to szeroko rozumiana służebność drogi (jak poprzednio przyjmowano), czy unormowana w art. 3051 i nast. K.c. służebność przesyłu. Tym bardziej odnosi się to urządzeń o innych cechach niż widoczne urządzenie. Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu znane jest też orzecznictwo forsujące pogląd o braku podstaw do ustanowienia służebności w razie istnienia decyzji wydanej na mocy art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. (por. przykładowo uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2014 r., sygn. akt III CZP 107/13 (OSP z 2015 r., nr 9, poz. 91), wedle której jeżeli przedsiębiorca będący właścicielem urządzeń wymienionych w art. 49 § 1 K.c. wykonuje uprawnienia wynikające z decyzji wydanej na rzecz jego poprzednika prawnego na podstawie art. 35 ust. 1 i 2 ustawy z 12 marca1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości właściciel nieruchomości nie może żądać ustanowienia służebności przesyłu (art. 3052 § 2 K.c.), lecz w tej sprawie nie ma to znaczenia. Godzi się także podkreślić, że doktryna stoi na stanowisku, wedle którego przepis art. 128 ust. 4 u.g.n. nie umożliwia ustalenia odszkodowania za szkody powstałe na nieruchomości przed okresem jej czasowego zajęcia i po nim, z wyjątkiem szkód powstałych na skutek prowadzonych po tym okresie działań zmierzających do przywrócenia stanu nieruchomości sprzed jej zajęcia. Szkody powstałe przed czasowym zajęciem nieruchomości lub po nim mogą być rozliczane w trybie cywilnoprawnym – na podstawie umowy lub dochodzone przed sądem cywilnym (tak E. Bończak-Kucharczyk w Komentarzu do art. 128 u.g.n. – LEX). Nie bez znaczenia jest też okoliczność, że generalnie odszkodowanie należy się wywłaszczonemu (odpowiednio innym osobom w zależności od charakteru działania), czyli właścicielowi, o czym stanowi art. 128 ust. 1 u.g.n. używając sformułowania "na rzecz osoby wywłaszczonej". Tymczasem skarżąca nie była właścicielem spornej nieruchomości ani w dacie posadowienia urządzeń przesyłowych ani w dacie ich remontu. Nabyła jej własność w dniu [...] stycznia 1989r. Co więcej, prawo to uzyskała w drodze nieodpłatnego przekazania gospodarstwa rolnego za rentę, a więc w wyniku następstwa syngularnego. W orzecznictwie dopuszcza się nabycie uprawnienia do odszkodowania przez następców prawnych, lecz w drodze sukcesji generalnej. Możliwe jest też przeniesienie roszczenia z tego tytułu, lecz do tego nie doszło, o czym świadczy treść przytoczonej umowy zawartej w formie aktu notarialnego. Na koniec godzi się zwrócić uwagę, że Europejski Trybunał Praw Człowieka akcentuje konieczność uwzględnienia w tego rodzaju sprawach m.in. faktu zainstalowania urządzeń przesyłowych przed datą nabycia własności nieruchomości przez żądającego odszkodowania, jak też uciążliwości z tym związanych, a więc rozmiaru ingerencji i zakresu szkody (p. Decyzja z 17 maja 2016r., sygn. 8585/13 (LEX nr 2051117). Konkludując, nie można zarzucić Sądowi meriti ani nieznajomości przepisów ani niekompetentności ani nierzetelności, bo zarówno zastosowanie, jak i wykładnia art. 35 ust. 2 ustawy z 12 marca 1958 r. i art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n okazały się prawidłowe, a przynajmniej kasacja nie zdołała ich podważyć. Nie może być przeto mowy o ich naruszeniu, podobnie jak art. 21 Konstytucji RP, co już wprost wynika z powyższych wywodów. Nie ma wreszcie znaczenia – w świetle przytoczonych argumentów – regulacja przywołanego w piśmie skarżącej z dnia 15 listopada 2017 r. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Mając powyższe okoliczności na względzie, na zasadzie art. 184 P.p.s.a. skargę kasacyjną oddalono.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło