I OSK 1247/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-04
Skład orzekający: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk, Sędzia NSA Jan Paweł Tarno, Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który odebrał korespondencję w trakcie urlopu i błędnie podał datę jej odbioru, działał bez winy pracodawcy, co uzasadnia przywrócenie terminu do złożenia wniosku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że spółka uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku. Pracownik cierpiał na zaburzenia psychiczne spowodowane alkoholizmem, o czym pracodawca nie wiedział, a dotychczasowa praca pracownika nie dawała podstaw do podejrzeń. Spółka zapewniła prawidłową organizację pracy, upoważniając trzech pracowników do odbioru korespondencji, a działanie pracownika było jego prywatną inicjatywą. Błędne podanie daty odbioru przez pracownika nie obciąża pracodawcy, jeśli pracownik ten nie ponosi winy za wadliwe przekazanie daty.Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o aktualizację opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego gruntu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że spółka nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, wskazując na zaniedbania pracownika odbierającego korespondencję. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i postanowienie SKO.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok WSA i postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] maja 2015 roku.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik Protokolant: asystent sędziego Inesa Wyrębkowska po rozpoznaniu w dniu 4 kwietnia 2018 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] S.A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 17 lutego 2016 r. sygn. akt II SA/Kr 862/15 w sprawie ze skargi [...] S.A. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku w sprawie aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego gruntu uchyla zaskarżony wyrok i postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] maja 2015 roku nr [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 17 lutego 2016 roku sygn. akt II SA/Kr 862/15 oddalił skargę [...] Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. (dalej spółka) na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] maja 2015 roku znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku w sprawie aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego gruntu.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Postanowieniem z dnia [...] maja 2015 roku Samorządowego Kolegium Odwoławcze w K. (dalej SKO) na podstawie art. 58 § 1 i 2 i art. 59 § 1 i 2 kodeksu postępowania administracyjnego w związku za art. 70 ust. 7 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014, poz. 518 ze zm., dalej: u.g.n.) odmówiło [...] Spółce Akcyjnej z siedzibą w K. przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowej oznaczonej jako działka nr [...] obr. [...], jednostka ewidencyjna [...], jest nieuzasadniona.
W ocenie SKO spółka nie uprawdopodobniła, że niedotrzymanie terminu nastąpiło bez jej winy. W szczególności o braku winy nie może świadczyć wskazana we wniosku przyczyna uchybienia, tj. wywołana chorobą psychiczną utrata poczucia czasu u pracownika spółki L. C. zajmującego się odbiorem korespondencji dostarczanej pod adres [...] i przekazywaniem jej do biura spółki w N. SKO podało, że we wniosku o przywrócenie terminu wyjaśniono, iż pracownik ten - pomimo przebywania na urlopie - odebrał korespondencję spółki w dniu 21 października 2014 roku, jednak przekazał ją do biura w N. dopiero kilka dni później, jako datę odbioru przesyłek z poczty podając dzień 23 października 2014 roku.
SKO stanęło na stanowisku, że spółka nie wykazała się należytą dbałością o własne interesy. Wskazało, że nie zorganizowała pracy w sposób profesjonalny. Podniosło, że w sytuacji nieobecności w pracy pracownika zajmującego się odbiorem korespondencji należało delegować do tego zadania innego pracownika. Zwróciło też uwagę, że pracownik administracji przebywający w biurze spółki w N., odbierający przesyłki od osoby je przywożącej z urzędu pocztowego, winien upewniać się, kiedy nastąpił rzeczywisty odbiór korespondencji i zgodnie z taką datą dokonywać wpisu do księgi wpływu korespondencji. W ocenie Kolegium trudno też przyjąć za uzasadnione i prawdopodobne, że zakład pracy nie wiedział o długoletnim alkoholizmie swego pracownika, jednak nawet w razie przyjęcia tego twierdzenia za prawdziwe, to już z racji stałej absencji w pracy tego pracownika spółka nie powinna powierzać mu takiego zadania jak odbiór korespondencji dla całego zakładu. Zadanie to jest przecież bardzo często związane z koniecznością zachowania wyznaczonych terminów.
Skargę na to postanowienie złożyła wnioskująca spółka, zarzucając organowi naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 58 § 2 w związku z art. 7 i art. 8 k.p.a. przez uznanie, że uchybiono terminowi do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, podczas gdy wniosek został złożony z zachowaniem tego terminu, a także naruszenie art. 58 § 1 w związku z art. 7, 77, 80 i 107 § 3 w związku z art. 126 k.p.a. przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i błędne przyjęcie, że nie uprawdopodobniono, iż niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy spółki, oraz nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, w tym w szczególności poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu postanowienia zaświadczenia lekarza psychiatry z dnia 23 lutego 2015 r. oraz nieustosunkowanie się w uzasadnieniu postanowienia do dowodów zebranych w sprawie, w tym niewskazanie, którym dowodom i dlaczego organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. w pełni podtrzymało swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Powołanym na wstępie wyrokiem WSA w Krakowie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012, poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę, uznając ją za nieuzasadnioną. Powołując się na treść art. 78 ust. 2, art. 79 ust. 3 i 7 oraz art. 80 ust. 1 u.g.n., a także na liczne orzeczenia wojewódzkich sądów administracyjnych oraz NSA, Sąd I instancji stanął na stanowisku, że 30-dniowy termin do złożenia przez użytkownika wieczystego wniosku do kolegium odwoławczego jest terminem procesowym, a zatem można go przywrócić i rozstrzyganie w przedmiocie przywracania tego terminu następuje na podstawie art. 58 § 1-3 k.p.a. Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że tylko w przypadku wydania przez kolegium odwoławcze orzeczenia merytorycznego, tj. orzeczenia o oddaleniu wniosku lub o ustaleniu nowej wysokości opłaty, przysługuje sprzeciw do sądu powszechnego. W trakcie postępowania kończącego się wydaniem takiego orzeczenia może dojść jednak do postępowań ubocznych (wpadkowych) zakończonych rozstrzygnięciami co do różnych kwestii procesowych. Odpowiednie stosowanie tylko niektórych przepisów k.p.a., z wyłączeniem przepisów dotyczących odwołań i zażaleń, nie oznacza, aby inne niż te, o których mowa w 79 ust. 3 u.g.n. akty kolegium odwoławczego podlegały kognicji sądu powszechnego, a tym samym nie podlegały zaskarżeniu do sądu administracyjnego.
W ocenie Sądu I instancji organ trafnie uznał, że spółka nie uzasadniła braku swojej winy w uchybieniu terminowi do złożenia wniosku. Sąd wskazał, że zaniedbanie po stronie pracodawcy wynikało stąd, że dopuścił do świadczenia części obowiązków pracowniczych pracownika przebywającego na urlopie. Podkreślił, że pracownik przebywający na urlopie nie może świadczyć pracy, chyba że pracodawca odwoła go z urlopu. Ponadto zwrócił uwagę na to, że w okresie od dnia 1 kwietnia 2014 roku do dnia 20 stycznia 2015 roku (w sumie 295 dni) pracownik który odebrał korespondencję przebywał w pracy przez okres zaledwie 25 dni. Sąd stwierdził, że powierzenie takiemu pracownikowi obowiązku odbioru korespondencji od organów administracji, w tym przesyłek zawierających decyzje administracyjne lub inne akty, na które przysługiwało odwołanie lub inny środek zaskarżenia, nie może być traktowane inaczej niż jako lekkomyślność, a przynajmniej brak należytego nadzoru nad takim pracownikiem. Sąd za niedbalstwo skarżącej spółki uznał także fakt udostępniania takiemu pracownikowi kluczy do skrzynki zawierającej awiza wraz z pieczęcią firmową, a także tolerowanie odbierania poczty i przekazywania tak odbieranych przesyłek w zasadzie w dowolnym czasie.
Ponadto Sąd przyznał rację organowi co do uznania za niewiarygodne twierdzeń spółki o tym, że nie wiedziała o problemach zdrowotnych pracownika. Zdaniem Sądu z doświadczenia życiowego wynika, że wielomiesięczne nadużywanie alkoholu, które wywołało choroby, nie mogło być niezauważone przez inne osoby. Skoro bowiem pracownik spółki od wielu miesięcy miał nadużywać alkoholu w okresie nieobecności w pracy i to nadużywanie spowodowało nie tylko zaburzenia psychiczne, ale i zaburzenia zachowania, to nieprawdopodobnym wydaje się, że pracodawca nie zauważył u niego żadnych objawów tych zaburzeń. Nie można pominąć tego, że o ile zaburzenia psychiczne mogły być przez pracownika ukrywane, to jednak zaburzenia ruchowe jest bardzo trudno ukryć. Sąd podkreślił, że brak dostrzeżenia tego rodzaju zaburzeń ruchowych (w zachowaniu) świadczy o braku nadzoru nad pracownikiem.
Sąd I instancji uznał, że braku winy po stronie skarżącej spółki nie może uzasadniać również powoływanie się na zaświadczenie lekarskie z dnia 23 lutego 2015 roku. Treść zaświadczenia potwierdza jedynie, że pracownik nadużywał alkoholu przez bardzo długi czas, co nie może uzasadniać jakiejś formy zawinienia po stronie spółki. Powierzała mu bowiem odbieranie korespondencji i nie sprawdzała, kiedy przesyłki zostały podjęte z urzędu pocztowego. Zdaniem Sądu niezrozumiałe jest też stanowisko strony skarżącej, że wprowadzanie się przez pracownika w stan nietrzeźwości stanowiło okoliczność pozytywną dla oceny braku winy po stronie takiego pracownika.
Sąd zwrócił też uwagę na to, że z żadnej okoliczności przedstawionej przez spółkę nie wynika, że właśnie w dniu 21 października 2014 r. lub 22 bądź 23 października 2014 roku rzeczony pracownik cierpiał na zaburzenia pamięci bądź inne formy choroby uniemożliwiające należyte wpisanie właściwej daty odbioru przesyłki. Zaznaczył także, że niezależnie od daty wpisanej przez pracownika należało sprawdzić rzeczywistą datę odbioru korespondencji, skoro korespondencja ta została przyniesiona do biura spółki w innym dniu niż dzień jej odbioru. Sąd wskazał ponadto, że daleko idącą lekkomyślnością było niedopatrzenie, który z pracowników odebrał pocztę.
Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wniosła spółka, zaskarżając je w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wniosła również o dopuszczenie dowodu uzupełniającego z dokument – pełnomocnictwa pocztowego nr [...] z dnia [...] listopada 2013 r. dla pracowników spółki. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. polegające na przyjęciu przez Sąd I instancji istnienia okoliczności świadczących o powierzeniu przez skarżącą spółkę pracownikowi odbioru korespondencji w czasie przebywania przez niego na urlopie i dopuszczenie go w tym czasie do świadczenia obowiązków pracowniczych, podczas gdy z akt sprawy nie wynika, aby takie okoliczności istniały i co więcej w udzielonych przez spółkę wyjaśnieniach wyraźnie wskazano, że oddelegowano w tym czasie innego pracownika do tych czynności, zaś pracownik przebywający na urlopie odbierał korespondencję bez wiedzy i zgody spółki; naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez: brak zawarcia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśnienia podstawy prawnej i faktycznej rozstrzygnięcia, tj. niewyjaśnienie, w czym miało się przejawiać niedbalstwo spółki, w szczególności niepodanie powodów, dla których Sąd uznał, że przedłożone zaświadczenie lekarskie lekarza psychiatry nie uzasadnia problemów pracownika związanych z należytą percepcją i nie wpływa na jego sprawność intelektualną, brak wyjaśnienia, na jakiej podstawie Sąd przyjął, że w czasie urlopu pracownika żaden inny pracownik skarżącej spółki nie został delegowany do odbioru korespondencji, a w szczególności, że w tym czasie nadal powierzano mu odbiór korespondencji, a także brak wyjaśnienia innych okoliczności stanu faktycznego pominiętych lub bezpodstawnie przyjętych przez organ; naruszenie "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a." poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżąca spółka wykazała, że postępowanie SKO w K. było dotknięte wadami przejawiającymi się w naruszeniu przepisów postępowania i brakiem wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Autor skargi kasacyjnej podniósł, że organ w szczególności nie wyjaśnił, dlaczego pracownik spółki odebrał korespondencję po awizowaniu w trakcie przebywania na urlopie, a jedynie błędnie założył, że taką organizację pracy przyjęła i zaakceptowała spółka, założył - co nie miało pokrycie w aktach spraw - że w czasie urlopu pracownika żaden inny pracownik nie został upoważniony do odbioru korespondencji, przyjął błędne zapatrywanie, że częste absencje chorobowe powinny skutkować pozbawieniem pracownika uprawnień do odbioru korespondencji, a ponadto przyjął - co nie miało pokrycie w aktach sprawy i jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego - że spółka wiedziała o alkoholizmie swojego pracownika. W konsekwencji powyższego w ocenie autora skargi kasacyjnej Sąd I instancji przyjął stan faktyczny ustalony przez organ bez wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego i bez jego właściwej oceny.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że spółka przewidziała sytuację, w której niektórzy z pracowników nie będą mogli podejmować korespondencji i upoważniła do tego celu trzech pracowników. W ocenie autora skargi kasacyjnej opisane wyżej działanie wskazuje jednoznacznie na zapewnienie takiej organizacji pracy, w której zawsze jest obecny w pracy co najmniej jeden pracownik upoważniony do odbioru korespondencji. Tym samym nie sposób zarzucić spółce niedbalstwa związanego z organizacją pracy.
Autor skargi kasacyjnej zauważył, że polecenie pracownikowi udającemu się na urlop, aby zdał klucze do biura i skrzynki pocztowej na czas nieobecności w pracy nie jest powszechną praktyką. Zgodnie z doświadczeniem życiowym żądanie zwrotu kluczy byłoby zasadne w sytuacji rozwiązania z pracownikiem stosunku pracy. Zdaniem autora skargi kasacyjnej nie można było przewidzieć, że pracownik przebywający na urlopie skorzysta w tym czasie z posiadanych kluczy i odbierze awiza ze skrzynki pocztowej.
Strona wnosząca skargę kasacyjną nie zgodziła się ponadto ze stanowiskiem Sądu I instancji co do wiedzy pracodawcy o wieloletnim nadużywaniu alkoholu przez jednego z pracowników. Podniesiono, że fakt, iż spółka zatrudniała tego pracownika przez kilkadziesiąt lat, uważając go za osobę odpowiedzialną i powierzając mu m. in. odbiór korespondencji z poczty, świadczy o tym, że nie wiedziała o jego problemach związanych z nadużywaniem alkoholu. Podkreślono, że rzeczony pracownik nigdy nie ujawnił swoich problemów z alkoholem, zaś swoje obowiązki zawsze wypełniał sumiennie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego Sądu, wynikająca z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. tj. 2017, poz. 1369 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny, jako sąd drugiej instancji, rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, która jednakże w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi.
Instytucja przywrócenia terminu uregulowana została w art. 58-59 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 58 § 1-3 k.p.a. i art. 59 § 2 k.p.a., pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się, przy zachowaniu następujących warunków: a) braku upływu okresu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu do dnia złożenia wniosku o przywrócenie terminu (art. 58 § 2 k.p.a.); b) uprawdopodobnienia we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności wskazującej na brak winy strony w uchybieniu terminu (art. 57 § 1 k.p.a.); c) dokonaniu – równocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu - czynności, której strona nie dokonała w terminie (art. 58 § 2 k.p.a.). Kwestiami spornymi w sprawie są niedochowanie 7 dniowego terminu ale przede wszystkim brak winy spółki w uchybieniu terminu.
Jak to trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji instytucja przywrócenia uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadku, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentuje argumentację uprawdopodobniającą brak swojej winy w niedochowaniu terminu a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna niedochowania terminu istniała przez cały czas aż do wniesienia prośby o przywrócenie terminu. Zatem ustawodawca nie wymaga udowodnienia tych okoliczności tylko ich uprawdopodobnienia. O zaistnieniu przesłanki "należytej staranności w dochowaniu terminu" można zasadnie mówić wówczas, gdy upoważniony pracownik strony uprawdopodobni okoliczności wskazujące na brak po jego stronie jakiejkolwiek winy, choćby w postaci niedbalstwa w uchybieniu terminu - a zatem podniesienia okoliczności wskazujących, że pełnomocnik nie miał możliwości dokonania czynności w wyznaczonym terminie. Przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony (lub pełnomocnika), okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie (por. np. wyrok NSA z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 22/09,). Ponadto musi zaistnieć kolejna przesłanka, mianowicie także i po stronie samego pracodawcy nie można przypisać żadnej formy zaniedbania co do kontroli pracowników w zakresie wykonywania przez nich obowiązków. Należy także podnieść, że kryterium "uprawdopodobnienia braku winy", jakie nakłada ustawodawca, polega na dopełnieniu przez pracownika (osobę upoważnioną do odbioru korespondencji) obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności. W orzecznictwie sądowym wyrażono pogląd, że dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa stanowi przesłankę wyłączającą przywrócenie terminu (wyrok NSA z dnia 8 stycznia 2002 r., sygn. akt II SA/Wr 1329/01). Ponadto jak wynika z orzecznictwa sądowego, zaniedbania pracowników pracodawcy, wskutek których nie dochowano terminu są formą zawinienia, która uzasadnia odmowę przywrócenia terminu (tak np. NSA w wyroku z dnia 20 września 2001 r., sygn. akt IV SA 1340/99).
Przekładając powyższe wywody na grunt niniejszej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uznał za usprawiedliwione zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a.
Podkreślić należy, że pracownik spółki odebrał korespondencję po awizowaniu w dniu 21 października 2014 r., w trakcie przebywania na urlopie i następnie poinformował o tym pracownicę spółki G. O., podając błędną datę jej odbioru tj. 23 października 2014 r. Pracownica ta tę błędną datę naniosła na otrzymaną korespondencję i taką też datę wpisała do książki korespondencji. Rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu, organ winien zatem rozważyć przede wszystkim te okoliczności faktyczne. Istotne jest, dlaczego pracownik w okresie kiedy nie powinien pracy świadczyć, pewne czynności z zakresu swoich obowiązków wykonał, czy pracodawca o tym wiedział i czy taką organizację pracy akceptował, dlaczego doszło do błędnego wskazania daty odbioru przesyłki, a jeśli były nią zaburzenia psychiczne pracownika, to czy pracodawca miał ich świadomość. Dopiero wnikliwe rozważenie powyżej wskazanych faktów dawać powinno podstawę do wyrażenia oceny, czy złożony przez spółkę wniosek o przywrócenie terminu jest uzasadniony, czy też nie.
Przechodząc do oceny stanowiska Sądu pierwszej instancji, przede wszystkim trzeba stwierdzić, że nie można zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że spółka powierzyła pracownikowi L. C. odbiór korespondencji w czasie przebywania przez niego na urlopie i dopuściła go w tym czasie do świadczenia obowiązków. Spółka przekonywująco wyjaśniła, że nie powierzała pracownikowi odbioru poczty w okresie przebywania przez niego na urlopie lub zwolnieniu lekarskim, jak również nie miała na ten temat wiedzy. Stanowiło to samowolną inicjatywę pracownika, który prywatną korespondencję (z uwagi na miejsce zamieszkania) odbierał w tej samej placówce pocztowej co spółka. Stan faktyczny, z którego wynika, że pracownik odebrał i potem błędnie poinformował innego pracownika o dacie odbioru korespondencji w żadnym miejscu nie wskazuje na to, że taką organizację pracy przyjęła i zaakceptowała skarżąca spółka. Także pogląd, że częste absencje chorobowe winny skutkować pozbawieniem pracownika uprawnień do odbioru korespondencji również nie zasługuje na aprobatę. Pracownik ma bowiem odbierać korespondencję kiedy jest zdolny do świadczenia pracy, czyli nie przebywa na zwolnieniu chorobowym. Trudno natomiast stawiać pracodawcy zarzut, że nie pozbawia pracownika uprawnień do wykonywania obowiązków pracowniczych wtedy, gdy okoliczności wskazują, iż jest zdolny do ich wykonywania. Jedyną możliwością uniknięcia odbioru korespondencji ze skrzynki pocztowej przez pracownika, który przebywał na urlopie byłoby polecenie pracownikowi aby zdał klucze do biura i skrzynki pocztowej na czas jego nieobecności w pracy. Należy zgodzić się ze skarżącą spółką, że jest to praktyka niespotykana. Zatem pogląd, że pozostawienie pracownikowi przebywającemu na urlopie wypoczynkowym kluczy do miejsca, gdzie świadczy on pracę i do skrzynki pocztowej nie stanowi wadliwej organizacji pracy.
Bardzo istotnym jest także to, że wbrew poglądowi Sądu pierwszej instancji, zebrany materiał dowodowy nie dawał również podstaw do przyjęcia stanowiska, iż żaden inny pracownik spółki nie miał uprawnień do odbioru korespondencji, oraz że brak takiego upoważnienia dla innego pracownika świadczy o wadliwej organizacji pracy, co zasadniczo legło u podstaw nieuwzględnienia skargi przez Sąd pierwszej instancji. Ze złożonego przez spółkę pełnomocnictwa pocztowego nr [...] z dnia [...] listopada 2013 r. dla pracowników skarżącej spółki wynika, że do odbioru korespondencji kierowanej do spółki z placówki pocztowej U.P. [...] w okresie od 12 listopada 2013 r. do odwołania upoważnionych zostało równocześnie troje pracowników w tym L. C..
Powyższe okoliczności świadczą zatem o tym, że spółka zapewniła prawidłową organizację pracy związaną z odbiorem korespondencji adresowanej do spółki.
Nie sposób także uznać, że spółka wiedziała o alkoholizmie swojego pracownika, bowiem twierdzenie to nie jest poparte żadnymi dowodami. Wbrew stanowisku Sądu nie zawsze alkoholizm pracownika daje się zauważyć pracodawcy. Zatem nie sposób przyjąć stanowiska Sądu w tym zakresie za prawidłowe, bowiem jest ono czysto hipotetyczne, nieoparte na potwierdzających to dowodach. Wręcz przeciwnie spożywanie alkoholu na terenie zakładu pracy skutkowałoby zwolnieniem pracownika z pracy. W sprawie należy wziąć pod uwagę, że skarżąca spółka przekonywująco wyjaśniła, iż jako pracodawca nie posiadała wiedzy o zaburzeniach psychicznych ani alkoholizmie L. C. Spółka wskazała, że pracownik ten często przebywał na zwolnieniach lekarskich, jednakże absencje te spowodowane były innymi dolegliwościami, w tym schorzeniami kręgosłupa. Spółka zatrudniała tego pracownika przez kilkadziesiąt lat, uważając go za osobę odpowiedzialną i powierzając mu m.in. odbiór korespondencji z poczty. Przez lata pracownik ten rzetelnie wypełniał powierzone mu obowiązki, w tym związane z odbiorem korespondencji skierowanej do spółki. Skarżąca wskazywała też, że o problemach L. C. z alkoholem oraz jego zaburzeniach psychicznych powzięła wiadomość dopiero w lutym 2015 r. w związku z sytuacją będącą przedmiotem wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku w sprawie opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Wcześniejsza postawa L. C. oraz należyte wywiązywanie się z powierzonych mu obowiązków nie dawały podstaw do podejrzewania pracownika o w/w problemy.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżąca spółka uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku. Jej wyjaśnienia są logiczne i przekonywujące. Spółka powierzając odbiór korespondencji pracownikowi L. C., nie posiadała wiedzy co do alkoholizmu oraz zaburzeń psychicznych tego pracownika. Dotychczasowy przebieg pracy tego pracownika, pomimo licznych absencji, nie wskazywał na jakiekolwiek problemy, które mogłyby sugerować, iż nie jest on w stanie w sposób należyty wykonywać powierzonych mu obowiązków. Celem zapewnienia prawidłowego funkcjonowania podmiotu podczas nieobecności pracowników, w tym zapewnienia bieżącego odbioru korespondencji, spółka upoważniła troje pracowników do wykonywania tych czynności. Nie można zarzucać spółce, iż na czas nieobecności pracowników nie pozbawiała ich umocowania do odbioru korespondencji. Absencje pracowników, to często sytuacje losowe, związane np. z chorobą, nagłą koniecznością skorzystania z urlopu, zatem trudno wymagać od spółki, aby w takich sytuacjach cofała upoważnienia do odbioru korespondencji, by następnie je ponownie udzielać. Spółka zabezpieczyła się na takie okoliczności upoważniając więcej niż jednego pracownika do podejmowania korespondencji pocztowej. Nie można czynić spółce zarzutu z faktu odbioru korespondencji do niej kierowanej przez pracownika przebywającego w tym czasie na urlopie. Jak wskazała spółka, działania pracownika były jego prywatną inicjatywą, o której pracodawca nie wiedział (nie był jej inicjatorem i na nią się nie godził). Uzasadnione jest przekonanie spółki, że przebywający na urlopie pracownik, odbierając w tej samej placówce prywatną korespondencję, chciał wyświadczyć pracodawcy przysługę i odebrał korespondencję spółki. Korespondencję tą później przekazał, nie wskazując prawidłowej daty odbioru. Mogło to być spowodowane nadużywaniem alkoholu lub zaburzeniami psychicznymi tym wywołanymi. Potwierdzeniem tego jest zaświadczenie lekarza psychiatry o zaburzeniach psychicznych występujących u L. C. spowodowanych nieleczonym alkoholizmem. Należy zauważyć, że jak wynika z notatki służbowej pracownicy spółki G. O., L. C. poinformował ją, że korespondencję z Urzędu Miasta K. odebrał 23 października 2014 r. i taką datę umieściła w dzienniku korespondencji, faktu tego nie kwestionuje ani organ ani Sąd pierwszej instancji. Wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji nie sposób wymagać od tej pracownicy aby w okolicznościach niniejszej sprawy sprawdzała w urzędzie pocztowym, czy pracownik, który odebrał korespondencję podał jej prawidłową datę jej odbioru.
Jak już podano wyżej podmiot zainteresowany przywróceniem terminu powinien uwiarygodnić swój wniosek o przywrócenie terminu stosowną argumentacją, z której będzie wynikało, że przeszkoda uniemożliwiająca dochowanie terminu była niezależna od tego podmiotu i powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. Pracodawca ponosi winę w wyborze pracownika, któremu powierza czynności związane z odbiorem korespondencji. Zatem ponosi także winę za uchybienia tego pracownika przy odbiorze korespondencji. W niniejszej sprawie należy jednak uznać, że pracownik, który odebrał korespondencję związaną z aktualizacją opłaty za użytkowanie wieczyste nie ponosi winy za wadliwe przekazanie mu daty odbioru korespondencji z Urzędu Miasta K. w tej sprawie. Jak uprawdopodobniła skarżąca spółka, pracownik ten cierpi na zaburzenia psychiczne, które mogły wpłynąć na wadliwe działanie tego pracownika. W rezultacie należy przyjąć, że skarżąca spółka uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi do złożenia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego jest uzasadniona. Należy tu dodać, że tożsame stanowisko zostało zaprezentowane w prawomocnych wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 27 października 2015 r. o sygn. akt II SA/Kr 863/15 i II SA/Kr 864/15, które zapadły w tożsamym stanie faktycznym, tylko dotyczyły innych działek skarżącej kasacyjnie spółki.
Z przedstawionych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i uznając, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona rozpoznał skargę.
Przedstawione wyżej stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego przesądza o tym, że SKO w zaskarżonym postanowieniu naruszyło art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. w zw. z art. 58 § 1 k.p.a., uznając, że skarżąca nie uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.
Należy jednak podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że błędne jest stanowisko organu, jakoby wniosek o przywrócenie terminu został złożony z uchybieniem 7-dniowego terminu do jego złożenia tj. od dnia ustania przeszkody do jego złożenia. W tym zakresie w pełni należy podzielić stanowisko przedstawione przez stronę skarżącą w skardze. Z okoliczności sprawy wynika niewątpliwie, że składając wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej jest nieuzasadniona, spółka nie miała świadomości, że wniosek ten składa po terminie. O tym fakcie dowiedziała się dopiero z orzeczenia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie oddalenia wniosku o ustalenie, które zostało odebrane przez spółkę w dniu 18 lutego 2015 r. Skoro strona nie była świadoma uchybienia terminu, to w takiej sytuacji początkową datą biegu terminu do wniesienia wniosku o jego przywrócenie jest dzień, w którym strona powzięła wiadomość o jego uchybieniu. Jeśli zatem w dniu 24 lutego 2015 r., tj. 6 dni od powzięcia tej informacji złożono wniosek o przywrócenie terminu, to termin z art. 58 § 2 k.p.a. został dochowany.
W tych okolicznościach Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga spółki wniesiona do sądu pierwszej instancji jest zasadna i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c. p.p.s.a. uchylił zaskarżone postanowienie SKO. Ponownie rozpoznając wniosek spółki o przywrócenie terminu, SKO uwzględni powyżej przedstawione stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło