II SA/Kr 862/15

WyrokWSA w Krakowie2016-02-17

Skład orzekający: Joanna Tuszyńska, Kazimierz Bandarzewski, Agnieszka Nawara-Dubiel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego jest nieuzasadniona, w sytuacji gdy uchybienie terminu nastąpiło z powodu błędów pracownika odbierającego korespondencję, który nadużywał alkoholu i cierpiał na zaburzenia psychiczne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu. Uchybienie terminu nie nastąpiło bez winy strony, ponieważ pracodawca dopuścił do świadczenia pracy pracownika przebywającego na urlopie, powierzał obowiązki odbioru korespondencji pracownikowi z długotrwałą absencją chorobową i nie wykazywał należytego nadzoru nad jego pracą, co stanowiło rażące niedbalstwo lub daleko idącą lekkomyślność. Pracodawca ponosi odpowiedzialność za działania swojego pracownika, a powoływanie się na jego problemy zdrowotne i uzależnienie od alkoholu nie zwalnia pracodawcy z obowiązku należytej staranności.
Stan faktyczny
Zakłady [...] S.A. (skarżący) złożyły wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste jest nieuzasadniona. Wniosek pierwotny został złożony po terminie, co skutkowało jego oddaleniem przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO). SKO odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że uchybienie nastąpiło z winy skarżącego. Skarżący argumentował, że opóźnienie wynikało z błędów pracownika L. C., który odbierał korespondencję, a który nadużywał alkoholu i cierpiał na zaburzenia psychiczne, co miało wpłynąć na błędne wpisanie daty odbioru. SKO nie uwzględniło tych argumentów, wskazując na brak należytej staranności pracodawcy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Joanna Tuszyńska Sędziowie: WSA Kazimierz Bandarzewski (spr.) WSA Agnieszka Nawara- Dubiel Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Solarz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lutego 2016 r. sprawy ze skargi Zakładów [...] w K. Spółka Akcyjna na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 15 maja 2015 r., znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku w sprawie aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego gruntu skargę oddala. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] postanowieniem z dnia 15 maja 2015 r. znak [...], po rozpoznaniu wniosku Zakładów [...] w K. Spółka Akcyjna o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowej oznaczonej jako działka nr [...] obr. [...] jednostka ewidencyjna [...], jest nieuzasadniona. Działając na mocy art. 58 § 1 i 2, art. 59 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm.) w związku z art. 70 ust 7 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r., poz. 518 z późn. zm.) odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowej oznaczonej jako działka nr [...] jest nieuzasadniona. W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 7 października 2014 r. została przez Prezydenta Miasta wypowiedziana użytkownikowi wieczystemu, Zakładom [...] w K. Spółka Akcyjna dotychczasowa wysokość opłaty za użytkowanie wieczyste wyżej opisanego nieruchomości i zaoferowana nowa wysokość opłaty rocznej od dnia 1 stycznia 2015 r., w wysokości 3 % wartości nieruchomości gruntowej, wynoszącą 25269 zł. Wypowiedzenie to użytkownik wieczysty odebrał w dniu 21 października 2014 r. co potwierdzono pieczęcią firmową Zakładów oraz datą i podpisem osoby odbierającej korespondencję. W dniu 21 listopada 2014 r. użytkownik wieczysty wysłał za pośrednictwem Poczty Polskiej wniosek oparty na przepisie art. 78 ust. 2 ww. ustawy o gospodarce nieruchomościami o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona, albo jest uzasadniona w innej wysokości. Po otrzymaniu przedmiotowego wniosku, Kolegium Odwoławcze w dniu 29 stycznia 2015 r. wydało orzeczenie do znaku [...] w którym oddaliło wniosek użytkownika wieczystego wobec faktu, że nie został dochowany 30-dniowy termin do jego złożenia. Kolegium Odwoławcze wywiodło, że użytkownik przedmiotowe wypowiedzenie odebrał w dniu 21 października 2014 r. co powodowało, że ostatnim dniem umożliwiającym skuteczne złożenie przysługującego mu wniosku, był dzień 20 listopada 2014 r. Jednakże wniosek swój użytkownik wieczysty wysłał co wynika ze stempla pocztowego, w dniu 21 listopada 2014 r. czyli po upływie przewidzianego przepisami terminu. W związku z tym, wydane zostało przez Kolegium Odwoławcze wymienione wyżej orzeczenie. Orzeczenie to odebrane zostało w dniu 18 lutego 2015 r. zaś w dniu 24 lutego 2015 r. użytkownik wieczysty działający za pośrednictwem pełnomocnika radcy prawnego T. P. złożył w siedzibie Kolegium Odwoławczego wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego jest nieuzasadniona. Uzasadniając złożony wniosek użytkownik wieczysty stwierdził, że uchybienie terminu do złożenia przedmiotowego wniosku nastąpiło bez winy Spółki. Użytkownik jako jednostka organizacyjna w zakresie odbioru korespondencji działa przez osoby legitymowane do podejmowania czynności prawnej w jego imieniu. Odbiór korespondencji w Spółce odbywał się w ten sposób, że pracownik L. C., bądź inny pracownik, który przebywał akurat przy ul. G. odbierał ze skrzynki pocztowej awiza i udawał się do placówki pocztowej w której podejmował korespondencję. Następnie przekazywał ją pracownikowi administracyjnemu, który stacjonuje w biurze użytkownika w N.. Jak następnie podał użytkownik wieczysty, L. C. często chorował i przebywał na zwolnieniach lekarskich, lub przebywał na urlopach bezpłatnych. Wówczas, podczas jego nieobecności korespondencję odbierali na ul. G. pracownicy administracyjni przebywający w N.. Jednakże zdarzało się także, że L. C. mimo, że przebywał na urlopie, to odbierał korespondencję dla Firmy, gdyż mieszka w pobliżu. Taka sytuacja miała miejsce również w październiku 2014 r., kiedy w dniu 21 października 2014 r. L. C. mimo, że przebywał na urlopie, odebrał przedmiotową przesyłkę wysłaną z Urzędu Miasta, jak i pozostałą korespondencję. O fakcie tym nie powiadamiał nikogo, zaś w zakładzie użytkownika wieczystego pojawił się po upływie kilku dni i dopiero wówczas przekazał korespondencję pracownikowi administracyjnemu, informując go, że korespondencję odebrał 23 października 2014 r. Ponadto pracownik L. C., czego użytkownik wcześniej nie wiedział, z powodu swej choroby nadużywał alkoholu, co z kolei spowodowało u niego chorobę psychiczną, która miała wpływ na utratę przez niego poczucia czasu. Na tę okoliczność użytkownik wieczysty przedstawia zaświadczenie lekarskie lekarza psychiatry z dnia 23 lutego 2015 r. wg. którego rozpoznano u jego pracownika zaburzenia psychiczne i ruchowe. Co za tym idzie, jak konkluduje użytkownik wieczysty, błędne przekazanie informacji o dacie odbiory korespondencji jest z pewnością niezawinione przez L. C., który z uwagi na stan, w jakim przebywał nie był w stanie wykonywać obowiązków pracownika. Ponadto L. C. był długoletnim pracownikiem Firmy i obowiązki odbioru korespondencji wykonywał do tej pory należycie i informacje przekazywane przez niego były wiarygodne. Po otrzymaniu korespondencji w dniu 23 października 2015 r. i braku informacji o właściwej dacie odbioru korespondencji, pracownik administracji wpisał datę 23 października 2014 r., jako datę właściwą. Dalej jak stwierdza użytkownik wieczysty, wszystkie osoby działające z należytą starannością zostały wprowadzone w błąd przez L. C.. Zapobiegnięcie takiej sytuacji było obiektywnie niemożliwe oceniając sytuację z powodu niemożliwej do usunięcia przeszkody, której nie można było przezwyciężyć nawet przy użyciu największego wysiłku, jakiego w danych okolicznościach można racjonalnie oczekiwać. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], po zapoznaniu się z materiałami w sprawie stwierdziło, że organ administracji publicznej jest obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin, jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. Organ administracji publicznej prowadzący postępowanie nie jest obowiązany do pouczenia strony o prawie do żądania przywrócenia terminu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2188/12, opub. w LEX nr 1450897). Oceniając brak winy, organ administracji publicznej powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (M. Jędrzejewska (w:) Komentarz do k.p.c, 1999, s. 322). W doktrynie postępowania administracyjnego przyjmuje się, że brak winy strony zachodzi tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (E. Iserzon (w:) Komentarz, 1970, s. 136). W konsekwencji "pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej" (tamże, s. 136). Kolegium Odwoławcze uznało, że w niniejszej sprawie dla uznania skuteczności złożonego wniosku o przywrócenie terminu nie zostały spełnione dwie przesłanki, tj uprawdopodobnienie, iż niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego i że wniosek o przywrócenie terminu został złożony w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jak podano w uzasadnieniu złożonego w trybie art. 58 K.p.a. wniosku, niedotrzymanie terminu było spowodowane brakiem świadomości po stronie pracownika, który odbierał ze skrzynki adresowaną do użytkownika wieczystego korespondencję, że odbiera ją w konkretnej dacie, której nie podał w dniu dostarczania tej korespondencji do siedziby użytkownika w N.. Nadto, co jest również negatywną przesłanką do załatwienia niniejszego wniosku, nie można w przedmiotowej sprawie dopatrzyć się w zaistniałej sytuacji braku winy po stronie użytkownika wieczystego. Po pierwsze, jeśli nawet zwyczajowo L. C. posiadał upoważnienie do odbioru korespondencji swego pracodawcy - Zakładów [...] w K. S. A., to w momencie pójścia na urlop, co miało miejsce w miesiącu październiku 2014 r. (od 6 października 2014 do - jak się wydaje – 31 października 2014 r. kserokopia listy obecności z października 2014 r.) należało delegować innego, obecnego w pracy pracownika do odbioru korespondencji, bowiem pracownik przebywający na urlopie nie może świadczyć pracy. Pracownik administracji przebywający w siedzibie w N., odbierający przesyłki od osoby je przywożące z urzędu pocztowego, winien upewniać się, kiedy nastąpił rzeczywisty odbiór korespondencji i zgodnie z taką datą dokonywać wpisu do księgi wpływu korespondencji. Trudno też przyjąć za uzasadnione i prawdopodobne, że akurat zakład pracy nie wiedział o długoletnim alkoholizmie swego pracownika, a mimo to powierzał mu takie zadania, jak odbiór korespondencji dla całego Zakładu. Przyjmując nawet za prawdziwe twierdzenie, że choroba alkoholowa pracownika nie była znana, to już z racji stałej absencji w pracy pracownika cierpiącego na długoletnią dolegliwość, nie obarcza się go funkcją dostarczania korespondencji, która przecież bardzo często związana jest z koniecznością dopełnienia wyznaczonych terminów. Zauważono, iż przy ocenie braku winy organ powinien przyjmować obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o własne interesy. Taką stroną jest niewątpliwie podmiot gospodarczy, jakim jest Zakład [...] w K. Spółka Akcyjna, który winien wykazywać się profesjonalna organizacją pracy i dbałością o własne interesy. Takiej dbałości po stronie użytkownika wieczystego zabrakło. Wręcz przeciwnie, zdaniem Kolegium Odwoławczego, powyższe okoliczności towarzyszące odbiorowi korespondencji świadczą o rażącym niedbalstwie użytkownika wieczystego, które wyklucza możliwość wydania rozstrzygnięcia o przywróceniu uchybionego terminu do dokonania czynności procesowej (patrz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 20 maja 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1209/13). Na wyżej wskazane wyżej postanowienie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie w ustawowym terminie złożyły Zakłady [...] w K. S.A. Skarżący zarzucił organowi naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 58 § 2 K.p.a. w związku z art. 7 K.p.a. i art. K.p.a. przez uznanie przez organ, że skarżący uchybił terminowi do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, liczonego od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, podczas gdy wniosek o przywrócenie terminu został złożony przez skarżącego w terminie siedmiu dni od dnia w którym skarżąca powzięła wiadomość o uchybieniu terminu zarzucając naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 58 § 1 K.p.a. w związku z art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a., 80 K.p.a., art. 107 § 3 K.p.a. w związku z art. 126 K.p.a., a to przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i błędne przyjęcie przez organ, że skarżący nie uprawdopodobnił, iż niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego, oraz nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, w tym w szczególności poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu postanowienia zaświadczenia lekarza psychiatry z dnia 23 lutego 2015 r. oraz nieustosunkowanie się w uzasadnieniu postanowienia do dowodów zebranych w sprawie, w tym niewskazanie którym dowodom i dlaczego organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] wniosło o jej oddalenie w pełni podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w ramach kontroli działalności administracji publicznej przewidzianej w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.) zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a.", uprawniony jest do badania, czy przy wydaniu zaskarżonego postanowienia nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 P.p.s.a.). Sąd administracyjny ocenia jedynie legalność działania administracji co oznacza, że zobowiązany jest zbadać, czy w czasie podejmowania danego aktu administracyjnego, organ administracji nie naruszył prawo. Nie każde naruszenie prawa uzasadnia wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonego aktu administracyjnego. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., sąd uwzględniając skargę na postanowienie uchyla taki akt w przypadku, gdy stwierdzi: 1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; 2) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego; 3) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd administracyjny stwierdza nieważność postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a.) lub stwierdza wydanie postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (art. 145 § 1 pkt 3 P.p.s.a.). W tej sprawie kontrolując legalność podejmowanych czynności przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], Sąd nie dostrzegł naruszenia prawa uzasadniającego uchyleniem zaskarżonej decyzji. Skarga nie jest uzasadniona. Zasady postępowania w przedmiocie aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości regulują art. 78-82 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r., Nr 102, poz. 651 z późn. zm.), dalej w skrócie jako "u.g.n.". Art. 78 ust. 2 u.g.n. stanowi, że użytkownik wieczysty, któremu właściwy organ wypowiedział wysokość dotychczasowej opłaty może złożyć w terminie 30 dni od dnia otrzymania wypowiedzenia, wniosek do samorządowego kolegium odwoławczego o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości. Jeżeli kolegium odwoławcze nie doprowadzi do zawarcia ugody, to wydaje orzeczenie o oddaleniu wniosku lub o ustaleniu nowej wysokości opłaty. Zgodnie z art. 79 ust. 3 u.g.n. od orzeczenia kolegium odwoławczego nie przysługuje odwołanie, a użytkownik wieczysty lub organ może, zgodnie z art. 80 ust. 1 u.g.n. wnieść od takiego orzeczenia sprzeciw do sądu powszechnego. Zgodnie z art. 79 ust. 7 u.g.n. do postępowania przed kolegium odwoławczym w zakresie rozpoznania wniosku o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości stosuje się odpowiednio K.p.a. o wyłączeniu pracownika oraz organu, o załatwianiu spraw, doręczeniach, wezwaniach, terminach i postępowaniu z wyjątkiem przepisów dotyczących odwołań i zażaleń. Nie ulega wątpliwości, że tylko w przypadku wydania przez kolegium odwoławcze orzeczenia merytorycznego, tj. orzeczenia o oddaleniu wniosku lub o ustaleniu nowej wysokości opłaty, na ten akt administracyjny przysługuje sprzeciw do sądu powszechnego. W trakcie tego postępowania, kończącego się wydaniem merytorycznego orzeczenia od którego służy sprzeciw do sądu powszechnego, może dojść także do postępowań ubocznych (wpadkowych) zakończonych rozstrzygnięciami co do różnych kwestii procesowych. Odpowiednie stosowanie tylko niektórych przepisów K.p.a., z wyłączeniem przepisów dotyczących odwołań i zażaleń nie oznacza, w ocenie Sądu, aby inne niż te, o których mowa w 79 ust. 3 u.g.n. akty kolegium odwoławczego podlegały kognicji sądu powszechnego, a tym samym nie podlegały zaskarżeniu do sądu administracyjnego. W przypadku, gdy kwestia wpadkowa dotyczy terminu do złożenia wniosku o ustalenie za nieuzasadnioną aktualizacji opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste, wówczas do postępowania w tym zakresie (i tylko w tym zakresie) stosuje się odpowiednio przepisy K.p.a. o terminach, a zatem także i przepisy K.p.a. dotyczące przywrócenia terminu i aktu administracyjnego w zakresie rozstrzygania o takim przywróceniu. Zgodnie z art. 59 § 1 K.p.a. o przywróceniu terminu rozstrzyga się w drodze postanowienia. Ani art. 80 ust. 1 u.g.n. ani inny przepis ustawy o gospodarce nieruchomościami nie przewiduje aby od takiego rozstrzygnięcia kolegium odwoławczego służył sprzeciw do sądu powszechnego. Tym samym należy przyjąć, że na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ustalenie zasadności aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego służy skarga do sądu administracyjnego, jest ono bowiem aktem, w którym mowa w 3 § 2 pkt 2 P.p.s.a. (tak też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 160/11, opub. w LEX nr 1126270; Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 czerwca 2008 r., sygn. akt 876/07, opub. w Lex nr 413615; Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1141/06, opub. w Lex nr 299413). Postanowienie o odmowie przywrócenia terminu, na które nie służy zażalenie, staje się postanowieniem kończącym postępowanie w rozumieniu ww. przepisu (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 maja 2010 r., sygn. akt I OSK 1008/09, opub. w Lex nr 594826; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lipca 2007 r. sygn. akt I OSK 1142/06, opub. w Lex nr 362073). Wprawdzie Sądowi orzekającemu w tej sprawie znany jest fakt braku jednolitości stanowiska orzecznictwa co do dopuszczalności drogi postępowania administracyjnego w przedmiocie przywracania terminu do złożenia wniosku o ustalenie aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego (stanowisko o niedopuszczalności rozstrzygania w trybie art. 58-59 K.p.a. wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 30 października 2014 r., sygn. akt I OSK 2227/14), to jednak w tej sprawie Sąd I instancji podziela przeważające stanowisko sądownictwa administracyjnego co do drogi administracyjnej (a w następstwie tego także i skargi do sądu administracyjnego) na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do złożenia ww. wniosku. Tym samym należy także uznać, że 30-dniowy termin do złożenia przez użytkownika wieczystego wniosku do kolegium odwoławczego jest terminem procesowym, a zatem można go przywrócić i rozstrzyganie w przedmiocie przywracania tego terminu następuje na podstawie art. 58 § 1-3 K.p.a. (tak też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 4 grudnia 2012 r., sygn. akt II SA/Bk 510/12, opub. w LEX nr 1234915; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 6/12, opub. w LEX nr 1120684; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 listopada 2009 r., sygn. akt I OSK 1509/09; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OSK 931/10, opub. w LEX nr 990303). Przechodząc do merytorycznej kontroli zaskarżonego postanowienia należy stwierdzić, że instytucja przywrócenia terminu uregulowana została w art. 58-59 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 58 § 1-3 K.p.a. i art. 59 § 2 K.p.a., pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się, przy zachowaniu następujących warunków: a) braku upływu okresu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu do dnia złożenia wniosku o przywrócenie terminu (art. 58 § 2 K.p.a.); b) uprawdopodobnienia we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności wskazującej na brak winy strony w uchybieniu terminu (art. 57 § 1 K.p.a.); c) dokonaniu – równocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu - czynności, której strona nie dokonała w terminie (art. 58 § 2 K.p.a.). W tej sprawie strona skarżąca składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania winna spełnić wszystkie warunki opisane powyżej w punktach a-c. Niewątpliwie dopuszczalne było złożenie wniosku o przywrócenie terminu przez stronę skarżącą z powodu negatywnych skutków, jakie uchybienie tego terminu powodowało dla skarżącej, a to dlatego, że w tej sprawie wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowej wniesiona po terminie złożony po terminie spowodował oddalenie tego wniosku z przyczyn proceduralnych. Strona skarżąca w postępowaniu administracyjnym złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku w dniu 24 lutego 2015 r. Instytucja przywrócenia uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadku, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentuje argumentację uprawdopodobniającą brak swojej winy w niedochowaniu terminu, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna niedochowania terminu istniała przez cały czas aż do wniesienia prośby o przywrócenie terminu. Warunki te nie zostały spełnione w sprawie. O zaistnieniu przesłanki "należytej staranności w dochowaniu terminu" można zasadnie mówić wówczas, gdy upoważniony pracownik strony uprawdopodobni okoliczności wskazujące na brak po jego stronie jakiejkolwiek winy, choćby w postaci niedbalstwa w uchybieniu terminu - a zatem podniesienia okoliczności wskazujących, że pełnomocnik nie miał możliwości dokonania czynności w wyznaczonym terminie. Wielokrotnie wskazuje się w orzecznictwie sądowym, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony (lub pełnomocnika), okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie (por. np. Wyrok Naczelny Sąd Administracyjnego z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 22/09, opub. w LEX nr 597496). Ponadto musi zaistnieć kolejna przesłanka, mianowicie także i po stronie samego pracodawcy nie można przypisać żadnej formy zaniedbania co do kontroli pracowników w zakresie wykonywania przez nich obowiązków. Należy także podnieść, że kryterium "uprawdopodobnienia braku winy", jakie nakłada ustawodawca, polega na dopełnieniu przez pracownika (osobę upoważnioną do odbioru korespondencji) obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności. W orzecznictwie sądowym wyrażono pogląd, że dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa stanowi przesłankę wyłączającą przywrócenie terminu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 stycznia 2002 r., sygn. akt II SA/Wr 1329/01). Analizując treść wniosku skarżącej Spółki należy wskazać, że podaje ona, że brak dochowania terminu wynika z tego, że wypowiedzenie odebrał długoletni pracownik strony skarżącej, który w tym czasie przebywał na urlopie i który po oddaniu tej przesyłki w biurze Spółki pracownikowi administracyjnemu wpisał błędną datę odbioru korespondencji, a jednocześnie pracownik ten cierpi na zaburzenia psychiczne wywołane nadużywanie alkoholu, co z kolei uzasadnia brak winy po jego stronie w niedochowaniu terminu. Tym pracownikiem był L. C., który przebywając w dniu 21 października 2014 r. na urlopie, odebrał awiza ze skrzynki pocztowej, następnie udał się do urzędu pocztowego i tam odebrał przesyłki. L. C. cierpiąc na bóle kręgosłupa nadużywał alkoholu co spowodowało u tego pracownika zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania. To zaś ma uzasadniać brak należytej percepcji tego pracownika, luki w pamięci i bezrefleksyjne wpisywanie dowolnej daty w odbiorze przesyłki. Co ważne, z żadnej okoliczności przedstawionej przez skarżącą Spółkę nie wynika, że właśnie w dniu 21 października 2014 lub 22 bądź 23 października 2014 r. L. C. cierpiał na zaburzenia pamięci bądź inne formy choroby uniemożliwiające należyte wpisanie właściwej daty odbioru przesyłki. Wpisanie właściwej daty nie wydaje się być czynnością wymagającą nadmiernego zaangażowania pamięciowego lub intelektualnego. Przede wszystkim oceniając legalność działania w tej sprawie organu administracji należy stwierdzić, że trafnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyjęło, że skarżąca Spółka nie uzasadniła braku swojej winy w dochowaniu terminu do wniesienia wniosku. Przede wszystkim zaniedbanie po stronie pracodawcy (skarżącej Spółki) wynikało stąd, że dopuściła ona do świadczenia części obowiązków pracowniczych pracownika przebywającego na urlopie. Pracownik przebywający na urlopie nie może świadczyć pracy, chyba że pracodawca odwoła go z urlopu. Rację ma także Kolegium Odwoławcze akcentując, że w przypadku pracownika, który w 2014 r. przez okres wielu tygodni przebywał na zwolnieniu lekarskim, nadal powierzano mu odbiór korespondencji. Jak wynika z uzasadnienia wniosku samej Spółki, L. C. przebywał na zwolnieniu lekarskim w dniach: 7 kwietnia 2014 r. – 10 kwietnia 2014 r.; 11 kwietnia 2014 r. – 30 kwietnia 2014 r; 1 maja 2014 r. – 16 maja 2014 r.; 17 maja 2014 r. – 9 czerwca 2014 r.; 10 czerwca 2014 r. – 30 czerwca 2014 r.; 1 lipca 2014 r. – 14 lipca 2014 r.; 15 lipca 2014 r. – 11 sierpnia 2014 r.; 12 sierpnia 2014 r. – 12 września 2014 r.; 13 września 2014 r. – 30 września 2014 r. 1 grudnia 2014 r. – 25 grudnia 2014 r. (akta administracyjne, karty nr 46-51). Z ww. dokumentów wynika, że w okresie od 7 kwietnia 2014 r. do 30 września 2014 r. L. C. w ogóle nie przebywał w pracy i to przez okres ponad 5 miesięcy. Jak wynika z listy obecności L. C. w pracy, za miesiące kwiecień 2014 r. – styczeń 2015 r. w pracy przebywał do 4 kwietnia 2014 r., a następnie w okresie od 1 października 2014 r. (badania) do 3 października 2014 r. i od 3 listopada 2014 r. do 28 listopada 2014 r. Tym samym w okresie od 1 kwietnia 2014 r. do 20 stycznia 2015 r. (razem 295 dni) L. C. przebywał w pracy przez okres 25 dni. Powierzenie takiemu pracownikowi odbieranie korespondencji od organów administracyjnych zawierających także decyzje administracyjne lub inne akty, na które przysługiwało odwołanie bądź innych środek zaskarżenia, nie może być inaczej traktowane jako wręcz lekkomyślność ze strony pracodawcy a przynajmniej brak należytego nadzoru nad tym pracownikiem. Taki pracownik mógł odebrać przesyłkę np. 10 czerwca 2014 r. i na skutek ciągłego przebywania na zwolnieniach lekarskim oddać ją dopiero 1 października 2014 r. Mając powyższe na uwadze przez cały ww. okres udostępnianie takiemu pracownikowi klucze do skrzynki zawierającej awiza wraz z pieczęcią firmową Spółki, a także tolerowanie odbierania poczty i przekazywanie tak odbieranych przesyłek do swojego pracodawcy w zasadzie w dowolnym czasie przez tego pracownika - nie może być inaczej oceniane jako daleko idąca lekkomyślność. Rację ma także Kolegium Odwoławcze nie uznając za wiarygodne i to twierdzenie skarżącej Spółki, że nie wiedziała ona o problemie zdrowotnych tego pracownika. Już ciągły stan choroby u tego pracownika w okresie kwiecień – wrzesień 2014 r. winien uzasadniać powzięcie wątpliwości co do dalszego należytego wykonywania przez niego obowiązków pracowniczych. Jeżeli do tego dodać, że pracownik ten od wielu miesięcy miał nadużywać alkohol w okresie nieobecności w pracy i to nadużywanie alkoholu spowodowało nie tylko zaburzenia psychiczne, ale i zaburzenia zachowania, to oczywistym staje się pytanie, jak pracodawca nie zauważył u pracownika żadnych objawów owego zaburzenia psychicznego, a tym bardziej zaburzenia w zachowaniu pracownika. Jeżeli alkohol spowodował zaburzenia psychiczne tego pracownika – co wydaje się podkreśla także skarżąca Spółka w skardze, to nie można pominąć, że o ile te zaburzenia psychiczne mogły być przez pracownika ukrywane, to jednak zaburzenia ruchowe jest bardzo trudno ukryć. Okoliczność braku zauważenia takich zaburzeń ruchowych (w zachowaniu) świadczy o braku nadzoru nad pracownikiem. Ponadto z doświadczenia życiowego wynika, że wielomiesięczne nadużywanie alkoholu które wywołało choroby, nie mogło być niezauważone przez inne osoby. Jeżeli do tego dodać, że to długookresowe nadużywanie alkoholu spowodowało utratę przez tego pracownika poczucia czasu, to wydaje się wręcz nieprawdopodobnym, aby żadnych niepokojących objawów u pracodawcy nie wywoływało zachowanie tego pracownika w czasie świadczenia przez niego pracy. Także powoływanie się na zaświadczenie lekarskie z dnia 23 lutego 2015 r. nie może uzasadnić braku winy po stronie skarżącej Spółki w niedochowaniu terminu. Jak wynika z tego zaświadczenia, L. C. od wielu lat nadużywał alkohol i powstałe w związku z tym uzależnienie nie było leczone (akta administracyjne, karta nr 35). W ocenie Sądu taka treść zaświadczenia potwierdza, że ten pracownik nadużywał alkohol przez bardzo długo okres czasu ("od wielu lat"), co nie może uzasadniać braku jakieś formy zawinienia ze strony Spółki powierzającej temu pracownikowi odbieranie korespondencji i brak sprawdzania, kiedy została ona rzeczywiście odebrana z urzędu pocztowego. To jeszcze bardziej utwierdza Sąd w przekonaniu, że było wręcz nieprawdopodobne, aby taki stan nadużywania alkoholu ani razu nie był zauważony przez pracodawcę. Dodać przy tym należy, że L. C. w 2014 r. był w wieku 59 lat i już z racji tego wieku plus nieleczonego od dłuższego czasu uzależnienia alkoholowego które wywołało choroby, należało dołożyć większej staranności w sprawdzaniu, czy pracownik ten należycie wykonuje swoje obowiązki. Okoliczność, że pracownik skarżącej Spółki podał błędną datę nie stanowi także należytej staranności po stronie tego pracownika w wykonywaniu obowiązku odbioru korespondencji. Sąd nie ocenia przy tym, czym kierował się w danej chwili pracownik. Sąd dokonuje oceny legalności działania organu administracji na podstawie takiej argumentacji, jaka została zawarta we wniosku o przywrócenie terminu i tak zawarta argumentacja nie pozwalała organowi II instancji na przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Ponadto jak wynika z orzecznictwa sądowego, zaniedbania pracowników pracodawcy, wskutek których nie dochowano terminu jest forma zawinienia, która uzasadnia odmowę przywrócenia terminu (tak Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 września 2001 r., sygn. akt IV SA 1340/99, opub. w LEX nr 54141). Mając na uwadze obiektywny miernik staranności, który wymaga od każdego należytego dbania o swoje interesy zasadnym jest przyjęcie, że w tej sprawie tak skarżąca Spółka, jak i jej pracownik L. C., za działanie którego Spółka ta ponosi odpowiedzialność, nie dochowali staranności w zakresie nadzoru pracowniczego i wykonywania czynności pracowniczych i wniosek nie uzasadnił przyczyn nie dochowania terminu uprawdopodabniających jego przywrócenie. Przede wszystkim niezależnie od daty wpisanej przez pracownika L. C. należało sprawdzić rzeczywistą datę odbioru korespondencji, skoro korespondencje ta pracownik przyniósł w innym dniu niż dzień jej odbioru. To prowadzi do konstatacji, że przy dołożeniu nawet zwykłego miernika staranności strona skarżąca mogła wnieść wniosek w terminie. Ustosunkowując się do treści skargi należy stwierdzić, że rację ma strona skarżąca wskazując, że dowiedziała się o niedochowaniu terminu w dniu 18 lutego 2015 r., kiedy to otrzymała orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 29 stycznia 2015 r. o oddaleniu wniosku jako złożonemu po upływie terminu. Tym samym złożenie wniosku w dniu 24 lutego 2015 r. o przywrócenie uchybionemu terminowi nie naruszyło art. 58 § 2 K.p.a. Odmienne stanowisko wyrażone w tym zakresie przez Kolegium Odwoławcze nie ma istotniejszego znaczenia, skoro podstawowe znaczenie ma ocena, czy po stronie skarżącej Spółki jako pracodawcy L. C. można przypisać jakąkolwiek postać winy w niedochowaniu terminu do wniesienia wniosku. Sąd, jak wynika to już z uzasadnienia uznał, że trafnym jest stanowisko Kolegium Odwoławczego co do zawinienia samej Spółki w tym zakresie. Strona skarżąca akcentuje w skardze błędy popełnione przez organ administracyjny w zakresie naruszenia przepisów prawa procesowego, polegających na nieprawidłowej wykładni art. 58 § 2 K.p.a. w związku z art. 7 K.p.a. i art. K.p.a. oraz niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy, co stanowić miało naruszenie art. 58 § 1 K.p.a. w związku z art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a., 80 K.p.a., art. 107 § 3 K.p.a. w związku z art. 126 K.p.a. i dodatkowo błędne przyjęcie przez organ, że skarżący nie uprawdopodobnił, że niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego oraz nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, w tym w szczególności poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu postanowienia zaświadczenia lekarza psychiatry z dnia 23 lutego 2015 r. oraz nieustosunkowanie się w uzasadnieniu postanowienia do dowodów zebranych w sprawie, w tym niewskazanie którym dowodom i dlaczego organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W ocenie Sądu zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy jest bezzasadny. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyjaśniło wszystkie istotne okoliczności sprawy, w tym uwzględniło także zaświadczenie lekarskie z 23 lutego 2015 r. Wyraźnie na stronie trzeciej zaskarżonego postanowienia Kolegium Odwoławcze wskazuje na okoliczność przedłożenia zaświadczenia lekarskiego z 23 lutego 2015 r. i treść w nim zawartą. Nie jest zasadny zarzut, jakoby Kolegium Odwoławcze nie wskazało, dlaczego nie dało wiarygodności dowodom przedłożonym przy wniosku o przywrócenie terminu. Na stronie 6 i 7 zaskarżonego postanowienia znajduje się argumentacja Kolegium, zgodnie z którą organ ten dokonał oceny dowodów przedłożonych przez stronę skarżącą i uznał, że nie uzasadniają one braku winy po stronie Spółki. Wbrew stanowisku skarżącej Spółki z zaświadczenia lekarza psychiatry z 23 lutego 2015 r. wcale nie wynika, aby spożywanie alkoholu było spowodowane bólem pleców. Kwestia przyczyn, dla których pracownik nadużywał alkoholu i to w takim stopniu, że doprowadziło to do uzależnienia – nie ma znaczenia w tej sprawie. Ważnym jest to, że wielomiesięczna nieobecność pracownika w pracy, w czasie której dość regularnie L. C. co dwa tygodnie donosił kolejne zwolnienia lekarskie nie spowodowało żadnej reakcji po stronie pracodawcy, który ani nie odebrał stosownych kluczy takiemu pracownikowi, ani też pieczęci firmowej oraz nie zastrzegł np., w urzędzie pocztowym aby temu pracownikowi nie wydawano korespondencji. Jeszcze raz należy przywołać zwykłą zaradność i staranność samego pracodawcy, który nie powinien umożliwiać takiemu pracownikowi swobodnego odbioru korespondencji i przekazywania jej w dowolnym czasie swojemu pracodawcy. W ocenie Sądu niezrozumiałym jest takie stanowisko strony skarżącej, jakoby wprowadzanie się przez pracownika w stan nietrzeźwości stanowiło okoliczność pozytywną dla oceny także braku winy po stronie takiego pracownika. Nadużywanie alkoholu nawet w przypadku bólu pleców nie jest powszechnie uznaną, a tym bardziej akceptowaną metodą uśmierzania bólu czy też leczenia. Sama skarżąca Spółka podnosi, jakoby L. C. przez wiele lat nienagannie wywiązywał się ze swoich obowiązków i jak należy domyślać się z treści skargi - przez cały okres pracy nie stwierdzono nienagannego zachowania tego pracownika. Tymczasem stan nadużywania alkoholu był wieloletni, co nie mogło nie mieć wpływu właśnie na sposób wykonywania obowiązków i to zwłaszcza, że spowodowało to zaburzenia psychiczne i ruchowe (w zachowaniu). Wydaje się, że sama Spółka nie chce stwierdzenia, że jej pracownik nawet z zaburzeniami psychicznymi i ruchowymi wynikającymi z uzależnienia od spożywania alkoholu nadal był traktowany jako wzorowy pracownik, który nie wzbudzał żadnych podejrzeń o stan jego zdrowia lub sposób wykonywania obowiązków pracowniczych. Nawet przyjmując wielce kontrowersyjny pogląd, jakoby nadużywanie alkoholu służyło uśmierzaniu bólu pleców, to nie można zakładać, że np. plecy pracownika bolą tylko np. w sobotę i niedzielę bo wtedy nie przebywa w zakładzie pracy, a już w poniedziałek, wtorek, środa, czwartek i piątek plecy nie bolą. Być może właśnie wiedząc, jaki jest stan zdrowotny tego pracownika, w okresie prawie ostatniego roku jego pracy w tym zakładzie pracy, pracownikowi temu nie były powierzane zadania związane np. z wykonywaniem zawodu elektromontera (wyuczonym zawodem tego pracownika). Skoro w czasie urlopu L. C., skarżąca Spółka zawsze zapewniała zastępstwo przy odbiorze korespondencji (strona 4 skargi), to oczywiście lekkomyślnością było niedopatrzenie, który z pracowników odebrał pocztę, gdy L. C. był na urlopie. Inny pracownik, któremu powierzono obowiązki odbioru poczty podczas nieobecności L. C., powinien mieć możliwość wykonywania tych obowiązków. Jeżeli zaś w tym czasie Spółka nie robi nic, aby pracownik przebywający na urlopie nie podejmował poczty nie wiedząc, kiedy tą pocztę odda swojemu pracodawcy i to zwłaszcza w przypadku nieobecności przez ponad 250 dni w okresie ostatnich 295 dni przed urlopem – to taka bezczynność Spółki nie może być oceniona inaczej jak tylko daleko idąca lekkomyślność. Sąd nie ocenia, czy ta postać lekkomyślności to rażące niedbalstwo czy też daleko idąca lekkomyślność. Oba te stany wyłączają możliwość uznania, że po stronie Spółki nie było żadnej winy w niedochowaniu terminu. Sąd nie podziela stanowiska skarżącej Spółki, zgodnie z którym pracownik przebywający na urlopie powinien mieć możliwość każdorazowego wejścia na teren zakładu pracy, otwierania zamkniętych drzwi, itd. Pracownik przebywający na urlopie nie świadczy pracy, a tym samym to od zgody pracodawcy zależy, czy mimo przebywania na urlopie może on przebywać w miejscu pracy. Dopuszczenie L. C. przebywającego na urlopie do swobodnego dostępu do zakładu pracy także świadczy o nienależytej organizacji w funkcjonowaniu pracodawcy (kwestia braku zatrudnienia portiera nie ma tutaj znaczenia). Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że po stronie skarżącej Spółki nie można przypisać braku jakiejkolwiek postaci zawinienia w niedochowaniu terminu do wniesienia wniosku, a zaskarżone postanowienie nie narusza przepisów postępowaniu w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie go z obrotu prawnego. W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, działając na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło