II GSK 1642/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-02-17

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Małgorzata Rysz, Beata Sobocha-Holc

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przejazd pojazdem nienormatywnym, którego długość wraz z ładunkiem wynosi 20,22 m, a ładunek nie wystaje poza obrys pojazdu, ale jest umieszczony na wysuwanych platformach, wymaga zezwolenia i czy brak takiego zezwolenia skutkuje nałożeniem kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że WSA prawidłowo ocenił, iż pojazd o długości 20,22 m, nawet jeśli ładunek nie wystaje poza obrys, jest pojazdem nienormatywnym w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym. Brak wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, zwłaszcza przy przewozie ładunku podzielnego, skutkuje nałożeniem kary pieniężnej zgodnie z przepisami.
Stan faktyczny
Funkcjonariusze Policji zatrzymali do kontroli pojazd członowy o długości 20,22 m, przewożący ładunek podzielny. Kierujący nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Skarżąca twierdziła, że pojazd nie był nienormatywny, ponieważ ładunek nie wystawał poza obrys, a jedynie znajdował się na wysuwanych platformach. Organy administracji nałożyły karę pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. WSA oddalił skargę, a NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od Spółki A na rzecz Komendanta Stołecznego Policji 675 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia del. WSA Beata Sobocha-Holc Protokolant Mateusz Rogala po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Spółki A od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 345/18 w sprawie ze skargi Spółki A na decyzję Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Spółki A na rzecz Komendanta Stołecznego Policji 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 8 maja 2018 r. (sygn. akt VI SA/Wa 345/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 329; dalej zwanej "ppsa"), oddalił skargę Spółki A (dalej zwanej "Skarżącą") na decyzję Komendanta Stołecznego Policji z [...] grudnia 2017 r. (nr [...]) w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. WSA orzekał w następującym stanie sprawy. W dniu [...] marca 2017 r. na drodze ekspresowej S-8 (na odcinku stanowiącym Południową Obwodnicę Warszawy) funkcjonariusze Policji zatrzymali do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika samochodowego i przyczepy. Pojazdem wykonywano w imieniu i na rzecz Skarżącej międzynarodowy przewóz drogowy ładunku podzielnego w postaci 8 samochodów osobowych. Podczas kontroli pojazd został zmierzony za pomocą zalegalizowanego przymiaru wstęgowego. Na podstawie tych pomiarów stwierdzono, że długość zespołu pojazdów wynosi 20,22 m (czyli o 1,47 m przekracza długość normatywną, tj. 18,75 m), a szerokość wynosi 2,55 m, przy czym ładunek nie wystawał poza obrysy pojazdu. Kierujący nie okazał kontrolującym zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Z czynności sporządzono notatkę służbową, dokumentację fotograficzną i protokół kontroli. Po wszczęciu postępowania administracyjnego przesłuchano kierującego (w charakterze strony - z uwagi na umocowanie przez Skarżącą do jej reprezentowania) oraz funkcjonariusza Policji przeprowadzającego kontrolę (sierżant sztabowy M. T.). Kierujący zeznał m.in., że nie dysponuje zezwoleniem kategorii III i z tego co się orientuje, zezwolenia takiego nie ma również Skarżąca, ale jeżeli je uzyska, to zobowiązuje się do jego przedłożenia. Natomiast funkcjonariusz Policji zeznał, że pojazd z ładunkiem przekraczał dopuszczalną długość (i chyba wysokość), przy czym ładunek wystawał poza przedni i tylni obrys pojazdu, co widać na zdjęciach. Z kolei w piśmie z 17 kwietnia 2017 r. Skarżąca podniosła, że pojazd spełnia wymogi prawa polskiego w zakresie normatywności. Stwierdziła, że skoro ładunek wystawał poza obrys pojazdu (jak zeznał funkcjonariusz Policji), to w myśl art. 61 ust. 6 pkt 2 i pkt 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 128 ze zm.; dalej zwanej "prd") pojazd nie przekraczał norm ustawowych. Skarżąca dodała, że kontrolowany pojazd posiadał wysuwaną platformę służącą mocowaniu samochodu. Powołała się przy tym na informację uzyskaną od Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych European Car-Transport Group of Interest (dalej zwanego "ECG"). Decyzją [...] czerwca 2017 r. Komendant Rejonowy Policji Warszawa III, działając na podstawie art. 64 i art. 140aa ust. 1 - 3 prd i art. 104 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.; dalej zwanej "kpa"), nałożył na Skarżącą karę pieniężną w wysokości 5000 zł jak za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Skarżąca złożyła odwołanie od tej decyzji. Decyzją z [...] grudnia 2017 r. Komendant Stołeczny Policji utrzymał w mocy decyzję Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III. Uznał, że skoro kontrolowany pojazd przekroczył dopuszczalne wymiary, tj. długość, która została określona w art. 62 ust. 4a pkt 1 prd i wynosi dla tego zespołu pojazdów 18,75 m, to pojazd ten jest pojazdem nienormatywnym w rozumieniu art. 2 pkt 35a prd. Komendant Stołeczny Policji uznał, że całokształt materiału dowodowego wskazuje, że ładunek nie wystawał poza obrys pojazdu. Podkreślił, że wynika to zarówno z notatki służbowej, jak i z dokumentacji fotograficznej. Wprawdzie przesłuchany funkcjonariusz Policji zeznał, że ładunek wystawał poza obrys pojazdu, lecz jego przesłuchanie odbyło się po tygodniu od kontroli. Natomiast odnosząc się do przedstawionej przez Skarżącą informacji opracowanej przez ECG, Komendant Stołeczny Policji zwrócił uwagę, że podana w informacji w tabeli A maksymalna długość zespołu pojazdów (18,75 m) jest wartością prawidłową, natomiast maksymalna długość zespołu pojazdów podana w tabeli B (20,75 m) zawiera odnośnik do wyjaśnienia, że są to dane zebrane z nieoficjalnych źródeł, a zatem muszą być potwierdzone przez oficjalne przepisy, a firmy transportowe ponoszą odpowiedzialność za sprawdzenie szczegółowych przepisów obowiązujących podczas każdorazowego przejazdu. Skarżąca złożyła do WSA skargę na decyzję Komendanta Stołecznego Policji. Zarzuciła m.in. naruszenie art. 61 ust. 6 pkt 2 w zw. z art. 140aa ust. 1-4 prd przez ich błędną wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że doszło do naruszenia prawa skutkującego obowiązkiem wymierzenia kary za brak zezwolenia kategorii III-VI w wysokości 5000 zł, a także naruszenie art. 7, art. 77 i art. 107 § 1 i 3 kpa przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy oraz nieuwzględnienie całości materiałów dowodowych zgromadzonych w sprawie. Skarżąca podniosła m.in., że ustalenia organu dotyczyły nie długości ładunku wystającego poza obrys pojazdu, lecz długości zespołu pojazdów wraz z ładunkiem, natomiast w sprawie nie ustalono jaka jest długość pojazdu bez ładunku, a jaka ładunku. Zdaniem Skarżącej, skoro w kontekście art. 61 ust. 6 pkt 2 i 3 prd oraz zeznań przesłuchanego funkcjonariusza policji, że ładunek wystawał poza obrys pojazdu z przodu i z tyłu, to długość kontrolowanego zespołu pojazdów (20,22 m) nie przekraczała normy ustawowej wynoszącej 20,75 m. Skarżąca zarzuciła, że organy nie uwzględniły faktu, że naczepa kontrolowanego pojazdu posiada dodatkowe mocowania ładunku umiejscowione na jej końcu i wysuwane hydraulicznie. Tymczasem jest to fakt mający istotne znaczenie dla sprawy, bowiem organ uznał, że ładunek wraz z dodatkowym mocowaniem wystający poza naczepę należy zaliczyć do długości pojazdu, a nie pojazdu z ładunkiem. WSA oddalił skargę. WSA wskazał, że zgodnie z art. 62 ust. 4a prd długość zespołu 2 pojazdów nie może przekraczać 18,75 m. Natomiast art. 2 pkt 35a prd zawiera definicję pojazdu nienormatywnego jako m.in. takiego, którego wymiary wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych. WSA dodał, że zgodnie z art. 64 ust. 1 pkt 1 i 2 prd ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii i przestrzegania warunków przejazdu określonych w takim zezwoleniu. WSA zaznaczył, że przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, jest możliwy tylko na podstawie zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 prd). Natomiast z art. 140ab ust. 2 prd wynika, że w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2 prd, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Z uwagi na to WSA uznał, że przy kwalifikowaniu naruszeń związanych z ustaleniem braku właściwej kategorii zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia kategorii III - VII nie ma żadnego znaczenia, bowiem w takiej sytuacji ustawodawca przyjął, że karę nakłada się jak za przejazd bez zezwolenia. WSA stwierdził, że postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia ma swoją specyfikę. Dowód z dokumentu urzędowego, jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli drogowej, ma znaczenie szczególne, bowiem posiada cechy dokumentu w rozumieniu art. 76 § 1 kpa. Stanowi on dowód tego, co zostało w nim stwierdzone, natomiast może zostać podważony jedynie przez konkretny dowód, że dane w nim ujęte są nieprawdziwe. WSA wskazał, że Skarżąca nie kwestionuje pomiaru długości kontrolowanego zespołu pojazdów (z ładunkiem) wynoszącego 20,22 m, lecz podważa dokonaną przez organy ocenę prawną tego ustalenia. Zdaniem WSA, organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że ładunek nie wystawał poza obrys zespołu pojazdów. W tym zakresie organy zasadnie pominęły znaczenie oświadczenia funkcjonariusza Policji o przeciwnej treści. Funkcjonariusz ten został bowiem przesłuchany w charakterze świadka tydzień po kontroli i mógł się pomylić, nie pamiętając - z uwagi na charakter pracy - tej konkretnej kontroli. W ocenie WSA, o pomyłce funkcjonariusza świadczy jednoczesne powołanie się na dokumentację fotograficzną, z której jednoznacznie wynika (podobnie jak z notatki służbowej tego funkcjonariusza sporządzonej w dniu kontroli), że ładunek nie wystaje poza obrys zespołu pojazdów. Z uwagi na to WSA uznał, że nie było podstaw do zastosowania w sprawie art. 61 ust. 6 pkt 2 prd, czego domaga się Skarżąca. Zdaniem WSA, w kontekście art. 62 ust. 4a prd oraz zgromadzonego materiału dowodowego nie było podstaw do dokonania pomiarów kontrolowanego zespołu pojazdów bez ładunku czy też samego ładunku. WSA zaakceptował również wywody Komendanta Stołecznego Policji na temat informacji ECG, akcentując przy tym, że nie jest ona źródłem prawa. W ocenie WSA, organy administracji prawidłowo zakwalifikowały stwierdzone podczas kontroli naruszenie jako skutkujące nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 5000 zł. WSA stwierdził, że z zaskarżonej decyzji wynika, że jest to kara jak za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii III - VI, o której mowa w art. 140ab ust. 1 pkt 2 prd, a zatem niezrozumiały jest zarzut Skarżącej, że nie wiadomo za co została jej wymierzona kara. WSA ocenił, że organy obu instancji, zgodnie z art. 7 i art. 8 kpa, zgromadziły materiał dowodowy, dopuszczając jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, wyczerpująco wyjaśniły i prawidłowo zinterpretowały na użytek zastosowanych przepisów wszystkie istotne dla podjętego rozstrzygnięcia okoliczności stanu faktycznego sprawy. WSA uznał też, że stosownie do art. 107 § 3 kpa stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, a uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji. Skarżąca złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, względnie uchylenie także decyzji organów obu instancji i przekazanie im sprawy do ponownego rozpoznania, jak również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje w wysokości według norm przepisanych oraz o wydanie wyroku po przeprowadzeniu rozprawy. Skarżąca zarzuciła wyrokowi WSA: 1) naruszenie przepisów postępowania w takim stopniu, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 ppsa w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 kpa przez nieuwzględnienie przez WSA skargi, mimo że w toku postępowania organy ustaliły stan faktyczny sprawy wadliwie oraz pominęły istotne dla tej sprawy dowody (zeznania świadka funkcjonariusza Policji M. T., informacja ECG) i nie wyjaśniły należycie stanu faktycznego sprawy, co stanowiło o naruszeniu art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 kpa; tj. niewzięcie pod uwagę całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w aktach administracyjnych rozpoznawanej sprawy i przedstawienie stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym; - art. 113 § 1 ppsa przez zamknięcie rozprawy i wydanie orzeczenia, pomimo niedostatecznego wyjaśnienia sprawy (brak rozważenia całości materiału dowodowego zebranego w sprawie); - art. 133 § 1 ppsa przez to, że WSA wydał orzeczenie po pobieżnej analizie akt sprawy, a nie dogłębnej analizie całości zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego oraz przez to, że WSA oparł swoje rozstrzygnięcie na własnych ustaleniach, to jest faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, co spowodowało dokonanie przez WSA niewłaściwej oceny w zastosowaniu przez organ administracyjny przepisu art. 140aa ust. 1 i art. 140ab ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 64 ust. 1 prd z pominięciem regulacji art. 61 ust. 6 pkt 2 prd, do stanu faktycznego niniejszej sprawy; - art. 3 § 1 i 2 pkt 2, art. 133 § 1 i art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 ppsa i art. 233 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1822 ze zm.; dalej zwanej "kpc") w zw. z art. 75 kpa przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz nierozważnie całego materiału zebranego w aktach sprawy, co znalazło wyraz w uzasadnieniu, w tym przez nieuprawnione pominięcie zeznań świadka - funkcjonariusza Policji M. T., mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy wskazuje, że świadek zeznał, że pamięta, że ładunek wystawał poza obrys pojazdu; - art. 151 ppsa przez błędne jego zastosowanie w sytuacji, gdy skarga powinna zostać uwzględniona, z uwagi na wskazane w niej argumenty prawne i faktyczne; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) w zw. z art. 141 § 4 ppsa przez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w toku postępowania doszło do naruszeń prawa materialnego skutkujących wydaniem wadliwej decyzji, zatem skarga powinna zostać uwzględniona; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną ich wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie: - błędne zastosowanie art. 140aa ust. 1 i art. 140ab ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 64 ust. 1 prd do stanu faktycznego sprawy, podczas gdy z materiałów dowodowych zgromadzonych w sprawie wynika, że na przedmiotowy przejazd nie było wymagane zezwolenie, bowiem pojazd nie był nienormatywny, zatem brak było również podstaw do wymierzenia kary w wysokości 5000 zł; - błędną wykładnię art. 61 ust. 6 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 35a i art. 64 ust. 1 prd i przyjęcie, że nie zachodzi sytuacja określona w tym przepisie, zgodnie z którym dopuszczalne jest przewożenie ładunku, z tym że ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania przez organy, że pojazd był nienormatywny i na wykonywanie przewozu wymagane było zezwolenie kategorii II-VI; - naruszenie art. 140ab ust. 1 pkt 2 w zw. z pkt 3-6 załącznika nr 1 do prd - kategorie zezwoleń na przejazd pojazdu nienormatywnego przez brak wskazania na brak jakiego zezwolenia (kategoria) nałożono karę. W uzasadnieniu Skarżąca przedstawiła argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Stołeczny Policji (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania (kosztów zastępstwa procesowego) w wysokości 1350 zł. W piśmie z 15 grudnia 2020 r. Skarżąca stwierdziła, że jej stanowisko znalazło potwierdzenie w piśmie Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 26 października 2018 r. (nr BNI.WKI.033.188.2018.0157) skierowanym do Wojewódzkich Inspektorów Transportu Drogowego. W piśmie tym Główny Inspektor Transportu Drogowego, mając na względzie problemy interpretacyjne w stosowaniu prd i aktów wykonawczych do tej ustawy, a dotyczących maksymalnych wymiarów pojazdów (tzw. autotransporterów), wskazał, że podziela interpretację Ministerstwa Infrastruktury wyrażoną w piśmie z 30 września 2008 r., że maksymalna długość zespołu pojazdów składającego się z pojazdu samochodowego i przyczepy, przystosowanych konstrukcyjnie do przewozu pojazdów (tzw. autotransporterów), wraz z ładunkiem nie może przekraczać 18,75 m, jednakże w sytuacji, gdy pojazd taki jest wyposażony konstrukcyjnie w "wysuwane platformy" sterowane hydraulicznie należy uznać, że wysunięcie tychże ruchomych platform w celu bezpiecznego mocowania przewożonego ładunku (pojazdu) o nie więcej niż 2 m, o których mowa w art. 61 ust. 6 pkt 2 prd, nie powoduje z mocy prawa jego nienormatywności, a zastosowane rozwiązanie należy uznać jako najbezpieczniejszą formę mocowania przewożonego ładunku, przy czym w takie sytuacji całkowita długość zespołu pojazdów nie może przekraczać maksymalnych wartości pojazdu normatywnego wraz z wystającym z tyłu ładunkiem tj. 20,75 m. Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik Komendanta Stołecznego Policji wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając sprawę na posiedzeniu jawnym (art. 15zzs4 ust. 2 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych - tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 2095), przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie go na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, uznał, że skarga kasacyjna nie jest zasadna. W skardze kasacyjnej zawarto zarówno zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego. Zdaniem autora skargo kasacyjnej WSA uchybił treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ppsa nie dostrzegając deficytów w przeprowadzonym przez organy postępowaniu dowodowym, wyrażających się przede wszystkim w pominięciu zeznań świadka – funkcjonariusza policji M. T. oraz informacji ECG (Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych ), a następnie błędnie oparł się na wadliwej wykładni art. 61 ust. 6 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 35a i art. 64 ust. 1 prd, poprzez przyjęcie, że nie zachodzi sytuacja określona w tym przepisie, zgodnie z którym dopuszczalne jest przewożenie ładunku, z tym, że ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że zaakceptował zastosowanie w sprawie art. 140aa ust. 1 i art. 140ab ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 64 ust. 1 prd, chociaż na przedmiotowy pojazd nie było wymagane zezwolenie, bowiem pojazd nie był nienormatywny. Stwierdzić trzeba, że tak ujęte zarzuty są w stosunku do siebie komplementarne, co uzasadnia, przynajmniej w zasadniczej części, ich łączne rozpoznanie. Z przedstawionych zarzutów wynika zatem, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy kwestii prawidłowości stanowiska WSA, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Komendanta Stołecznego Policji w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym stwierdził, że decyzja ta jest prawidłowa, a organy administracji prawidłowo przyjęły, że ładunek nie wystawał poza obrys zespołu pojazdu. Należy zgodzić się z WSA, że istotą stanowiska Skarżącej nie jest w rzeczywistości kwestionowanie pomiaru długości kontrolowanego załadowanego zespołu pojazdów, lecz ocena prawna tych ustaleń. W tym zakresie decydujące znaczenie ma to, że w sprawie przyjęto, iż przedni lub tylny obrys pojazdu oznacza pionową płaszczyznę prostopadłą do podłużnej płaszczyzny symetrii pojazdu, przechodzącą przez najdalej wysunięty odpowiednio do przodu lub tyłu punkt pojazdu. Takiej definicji obrysu pojazdu Skarżąca nie kwestionowała wcześniej, ani nie podważała w skardze kasacyjnej, stała się ona zatem podstawą oceny prawnej dokonanej w sprawie. Autor skargi kasacyjnej zarzucił natomiast błędną wykładnię art. 61 ust. 6 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 35a i art. 64 ust. 1 prd, jednak z postawionego w tym zakresie zarzutu wynika, iż istocie dotyczy on błędnego zastosowania tych przepisów. W tym miejscu przypomnieć zatem należy, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 15 października 2001 r., sygn. akt I CKN 102/99 niepublikowane; Jan Paweł Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Komentarz, Wydanie 2, s. 367). Prawidłowo zredagowany zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię powinien wskazywać na czym polegało wadliwe zrekonstruowanie wykładanej normy prawnej przez sąd pierwszej instancji i jak powinna wyglądać wykładnia prawidłowa czyli, do jakiego wyniku powinna ona doprowadzić oraz ewentualnie, jak powinna przebiegać i w jaki sposób powinny zostać zastosowane poszczególne dyrektywy wykładni (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 29 czerwca 2012r. o sygn. akt II GSK 822/11 oraz z 10 maja 2011 r. o sygn. akt II OSK 350/11). Zgodnie z treścią art. 61 ust. 6 pkt 2 prd ładunek wystający poza płaszczyzny pojazdu może być na nim umieszczony tylko przy zachowaniu następujących warunków: (...) ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów (...). Autor skargi kasacyjnej nie wskazał jednak w treści omawianego zarzutu w na czym polegała błędna wykładnia treści tego przepisu i jaka, jego zdaniem, powinna być wykładnia właściwa. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zauważył tylko, że błędnie przyjęto, że w sprawie "nie zachodzi sytuacja określona w tym przepisie, zgodnie z którym dopuszczalne jest przewożenie ładunku, z tym, że ładunek nie może wystawać z tyłu pojazdu na odległość większą niż 2 m od tylnej płaszczyzny obrysu pojazdu lub zespołu pojazdów, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania przez organy, że pojazd był nienormatywny i na wykonywanie przewozu wymagane był zezwolenie kat. II – VI" Zatem, poza przytoczeniem in extenso, części przepisu Skarżący kasacyjnie nie proponuje jakiegoś konkretnego znaczenia zawartych w przepisie wyrażeń. W istocie kwestionuje on niezastosowanie tego przepisu w sprawie i nieprzyjęcie, że część ładunku znajdująca się na wysuniętych platformach, stanowiących konstrukcyjnie element pojazdu, to ładunek, o którym mowa w art. 61 ust. 6 pkt 2 prd, niepowodujący nienormatywności pojazdu. Tak postawiony zarzut (pomijając, że został wadliwie zakwalifikowany – jako naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię, a nie wadliwe zastosowanie, co zostało omówione wyżej) nie jest też zasadny merytorycznie. Stwierdzając bowiem, że nie zostało zakwestionowane przyjęte w sprawie rozumienie "obrysu pojazdu", nie można przyjąć, że część ładunku umieszczona na wysuniętych platformach pojazdu konstrukcyjnie przystosowanego do przewozu innych pojazdów znajduje się poza tak rozumianym "obrysem pojazdu", czyli poza najdalej wysuniętym "odpowiednio do przodu lub tyłu punktem pojazdu". Mając na uwadze powyższe konkluzje uznać trzeba, że niezasadne w tej sytuacji są zarzuty dotyczące niewzięcia pod uwagę całokształtu materiału dowodowego i pominięcie zeznań świadka – funkcjonariusza M. T. oraz informacji ECG, a także niedokonania dogłębnej analizy stanu sprawy przez WSA i przedwczesne zamknięcie rozprawy pomimo niedostatecznego wyjaśnienia sprawy, wreszcie błędnego oddalenia skargi, która powinna zostać uwzględniona (zarzuty skargi kasacyjnej postawione w ramach podstawy z art. 174 pkt 2 ppsa). Przede wszystkim oba dowody zostały zanalizowane i oceniono ich znaczenie w sprawie, nie naruszając art. 77 § 1 kpa, ani zasady swobodnej oceny dowodów wynikającej z art. 80 kpa. Prawidłowo uznano - odnośnie do świadka M. T., że co do zasady zeznanie zostało odebrane od niego ponad tydzień po kontroli, co zważywszy na charakter wykonywanej pracy mogło istotnie wpłynąć na jego treść, natomiast całokształt materiału dowodowego (akta sprawy – notatka urzędowa, zdjęcia) wskazuje, że ładunek nie wystaje poza obrys pojazdu. Ponadto najważniejsze przy ocenie tych zeznań jest to, że i tak nie miały one większego znaczenia dla stwierdzenia najistotniejszej w sprawie przesłanki, gdyż to czy ładunek wystawał poza obrys pojazdu, czy mieścił się w tym obrysie (przy niespornej długości zmierzonego samochodu) należało w rezultacie do oceny prawnej uwzględniającej definicję obrysu pojazdu, a nie od tego, co zeznał funkcjonariusz dokonujący kontroli. Z kolei odnośnie do informacji Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych wraz z tabelą podającą dopuszczalną długość pojazdu w poszczególnych państwach prawidłowo wskazano, że informacja ta nie jest źródłem prawa, ponadto wynika z niej, że zawiera dane zebrane z nieoficjalnych źródeł, a to firmy transportowe ponoszą odpowiedzialność za sprawdzenie szczegółowych przepisów podczas każdego przejazdu. Dlatego też, jak wspomniano wyżej, nie zasługują na podzielenie twierdzenia skargi kasacyjnej, że naruszono w sprawie art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 kpa w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa, ani art. 75 kpa. Odnośnie do tego ostatniego przepisu kasator w ogóle nie wyjaśnił, z którą jednostką redakcyjną (przepis zawiera dwa paragrafy) łączy naruszenie, co już samo w sobie zarzut ten dyskwalifikuje. Nie doszło też do naruszenia przez WSA art. 133 § 1 ppsa (Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy, na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi) i art. 134 § 1 ppsa (Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a), ani art. 113 § 1 ppsa (Przewodniczący zamyka rozprawę, gdy sąd uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną). Nie można naruszyć tych przepisów w ten sposób, jak wskazano w skardze kasacyjnej - przez ocenę prawną sprawy (tzn. działań organów co ustaleń stanu faktycznego i zastosowania przepisów prawa materialnego) niepodzielającą stanowiska strony skarżącej. Nie można też naruszyć w ten sposób art. 141 § 4 ppsa, zgodnie z którym uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu faktycznego sprawy, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W judykaturze prezentowany jest pogląd, że wskazany przepis może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (vide uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09). Wbrew twierdzeniom Skarżącego - WSA uczynił zadość obowiązkowi sporządzenia uzasadnienia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. W tej mierze - co wymaga podkreślenia - zupełnie inną kwestią jest natomiast siła przekonywania zawartych w nim argumentów. Fakt, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne, nie poddaje się kontroli kasacyjnej, czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Dlatego polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu administracyjnego I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 ppsa. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 ppsa nie można skutecznie zwalczać ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np.: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; z 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; z 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; z 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13). W konsekwencji niewadliwego przyjęcia, że zatrzymany pojazd przekraczał przewidzianą przepisami, dopuszczalną długość i jednocześnie nie miał do niego zastosowania art. 61 ust. 6 pkt 2 prd słusznie stwierdzono, iż spełniał on warunki pojazdu nienormatywnego (art. 2 pkt 35a prd), a zatem kierujący tym pojazdem obowiązany był mieć przy sobie i okazywać uprawnionym osobom stosowne zezwolenie (art. 61 ust. 4 prd). Brak stosownego zezwolenia skutkował wymierzeniem kary pieniężnej zgodnie z art. 140aa ust. 1 prd, w myśl którego za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, przy czym w art. 140ab ust. 1 pkt 2 stwierdzono, że za brak zezwolenia kategorii III – VI wymierza się karę w wysokości 5000 zł. Wobec tego, że pojazdem przewożono ładunek podzielny i nie było prawnej możliwości uzyskania na przejazd takiego pojazdu zezwolenia kategorii III – VII (art. 64 ust. 2 prd), w świetle 140ab ust. 2 prd rodzi to konsekwencję, że w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. W rezultacie należy podzielić stanowisko WSA, że niezrozumiałe i nietrafne są zarzuty Skarżącej, iż nie wiadomo za co została wymierzona jej kara. Podkreślić należy, że kara wymierzana na podstawie ww. przepisu została przewidziana w tej samej, ściśle określonej wysokości – w odniesieniu do wszystkich wymienionych w przepisie kategorii wymaganych zezwoleń. Z tych wszystkich względów bezzasadne okazały się również pierwszy i trzeci z zarzutów skargi kasacyjnej podniesionych w oparciu o podstawę z art. 174 pkt 1 ppsa. Ustosunkowując się na koniec do stanowiska Skarżącej podniesionego w piśmie procesowym z 15 grudnia 2020 r. (które wpłynęło do Sądu 21 grudnia 2021 r.) i w którym na potwierdzenie słuszności swojego stanowiska powołuje się na pismo Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 26 października 2018 r., należy wskazać, że w okolicznościach niniejszej sprawy pozostaje ono bez znaczenia, gdyż przedstawione w nim stanowisko organu na temat "wysuwanych platform", ani nie wiąże sądu przy interpretacji przepisów dotyczących pojazdu nienormatywnego, ani nie pozwala stwierdzić na ile może ono dotyczyć sytuacji takiej, jak w rozpoznawanej sprawie. Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 184 ppsa orzeczono jak w pkt 1 sentencji. O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 ppsa oraz § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od Skarżącego na rzecz Komendanta Stołecznego Policji 675 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną, wziął udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i prowadził sprawę w postępowaniu przed WSA. Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł przy tym powodów do zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w wysokości postulowanej w odpowiedzi na skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło