VI SA/Wa 1775/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-16
Skład orzekający: Urszula Wilk, Jakub Linkowski, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przygotowanie i wygłoszenie wykładu naukowego na temat leku stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Przygotowanie i wygłoszenie wykładu naukowego na temat konkretnego leku, nawet jeśli nazwane umową o dzieło, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, jeśli nie prowadzi do powstania konkretnego, materialnego lub niematerialnego, samoistnego rezultatu, a jedynie do starannego działania polegającego na przekazaniu informacji. W takim przypadku osoba wykonująca umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez K. W. z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej z M. Sp. z o.o. Umowa ta, nazwana umową o dzieło, dotyczyła przygotowania i wygłoszenia wykładu na temat leku. Organ uznał, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Strony skarżące kwestionowały tę kwalifikację, twierdząc, że była to umowa o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 marca 2017 r. spraw ze skarg M. Sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz K. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargi
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2016 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z dnia [...] września 2014 r. ustalającą, że K. W. (dalej: ubezpieczony, skarżący) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej z [...] sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca, płatnik, spółka), w okresie od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r. umowy o świadczenie usług.
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24
w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej ZUS) pismem z [...] lipca 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji
w sprawie objęcia ubezpieczonego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
ZUS poinformował, że ubezpieczony zawarł z płatnikiem składek umowę o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu nt.: "Levact – rola w leczeniu chorób limfoproliferacyjnych" - w ramach spotkania Onkohematologia.
ZUS dodał, że ubezpieczony posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek.
Rozpatrując powyższy wniosek ZUS-u Dyrektor OW NFZ decyzją
z [...] września 2014 r. stwierdził, że ubezpieczona w okresie od 3 czerwca 2013 r. do 10 czerwca 2013 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług.
Płatnik składek oraz ubezpieczony wnieśli odwołania od ww. decyzji. Płatnik składek podniósł zarzut naruszenia art. 105 § 1 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, poprzez zaniechanie umorzenia postępowania w całości, pomimo jego bezprzedmiotowości, ponieważ, jak podał płatnik, NFZ w niniejszej sprawie nie miał kompetencji do wydawania decyzji w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku uznania powyższego zarzutu za niezasadny, zarzucił naruszenie art. 750 Kodeksu cywilnego (dalej "k.c.") w związku z art. 627 k.c., poprzez błędną wykładnię i uznanie, że wygłoszony przez ubezpieczonego wykład stanowi świadczenie usług, podczas gdy wykład ten stanowi wykonanie dzieła, a w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Ubezpieczony decyzji zarzucił naruszenie art. 7, 77 § 2 i 80 k.p.a. poprzez brak rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, przy ocenie charakteru łączącego stosunku prawnego, w tym zgodnej woli stron, treści umowy, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy; naruszenie prawa materialnego – art. 353 (1) k.p. poprzez nieuprawnione uznanie, że treść łączącego strony stosunku prawnego sprzeciwia się naturze tego stosunku; naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji dowodów na których się organ oparł i przyczyn z jakich innym dowodom odmówił wiarygodności – zwłaszcza na podstawie jakich dowodów uznał, że strony zawarły umowę dla pozoru, z obejściem przepisów prawa, jak zbadał jaka była zgodna wola stron, jaka była rzeczywista treść stosunku prawnego łączącego strony.
Prezes NFZ pismem z 18 marca 2015 r. poinformował płatnika składek oraz ubezpieczonego, że na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Ubezpieczony pismem z dnia 4 maja 2015 r. wskazał, na orzecznictwo sądów powszechnych w przedmiocie oceny wykładu jako dzieła i dopuszczenie uznania wykładu za dzieło.
Skarżąca przy piśmie z dnia 21 grudnia 2015 r. przedstawiła wyrok Sądu Okręgowego w P. [...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] października 2015 r., sygn. akt [...], informując, że sprawa dotyczy jednej z ubezpieczonych, którzy współpracowali z nią na zasadach tożsamych, co w niniejszej sprawie, tj. przygotowała i wygłosiła wykład o tematyce medycznej na podstawie umowy o dzieło zawartej ze skarżącą.
Prezes NFZ w podstawach swojego rozstrzygnięcia wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów k.c. oraz orzecznictwa, na czym polega umowa o dzieło oraz umowa zlecenia.
Prezes NFZ, mając na uwadze przedmiot działalności skarżącej oraz przedmiot zawartej umowy pomiędzy płatnikiem a ubezpieczonym, stwierdził, że płatnik nie był zainteresowany zweryfikowaniem "rezultatu" umowy, tj. wykładu, czy jego charakteru (indywidualnego, czy specjalistycznego), co świadczy o usługowym charakterze spornej umowy, a także o braku możliwości poddania rezultatu umowy sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i zgodności z treścią umowy.
Prezes NFZ stanął na stanowisku, że zrealizowany wykład stanowił reklamę produktu leczniczego, dystrybuowanego przez płatnika składek. Wskazał, przywołując treść art. 52 Prawa farmaceutycznego, co obejmuje reklama produktu leczniczego. Przywołał również publikację M. N. pt. "Reklama. Aspekty prawne", gdzie wskazano między innymi, że celem reklamy jest przede wszystkim agitowanie i stymulowanie zbytu towarów i usług. Odniósł się do również do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w świetle którego reklama ta także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE Dz. Urz. C 83 z 30.03.2010, s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną.
W ocenie Prezesa NFZ, prawidłowo przyjął Dyrektor OW NFZ, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy, tj. przygotowanie i wygłoszenie wykładu były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy
o zleceniu. Jak podał Prezes NFZ, rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez prowadzącego program, który będzie w danej jednostce czasowej realizowany. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia programu edukacyjnego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy medycznej, ma ją przekazać uczestnikom wykładu. W opinii Prezesa NFZ, poziom wiedzy uczestników po takiej edukacji nie może być utożsamiany
z wymaganym rezultatem. Brak rezultatu wykonywanej czynności w przedmiotowej umowie decyduje, że umowa winna być zakwalifikowana, jako umowa o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Prezes NFZ dodał, że umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności, a jej strony nie opisały szczegółowo przedmiotu umowy, nie wskazały jego cech, poprzestając jedynie na jego nazwaniu.
Zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy o dzieło może być określony
w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi. W niniejszym przypadku występuje wątpliwość, czy zamiarem stron było przeprowadzenie wykładu, czy wykonanie usług reklamowych. Prezes NFZ stwierdził, że przez wzgląd na niski stopień zainteresowania zleceniodawcy faktyczną treścią wykładu, można domniemywać, iż celem dla stron umowy była promocja produktu leczniczego,
tj. jego reklama.
Jak podał Prezes NFZ, zamawiający dowiadywał się o treści wykładu już
po jego zaprezentowaniu, z chwilą doręczenia mu plików zawierających prezentację. Oznacza to, że w rzeczywistości zamawiający nie miał wpływu na przygotowanie wykładu i nie był w stanie interweniować w razie gdyby "dzieło" było wykonywane w sposób wadliwy bądź sprzeczny z umową. Taki sposób opisania umowy wyklucza skorzystanie przez zamawiającego z wpływu na kształt dzieła przed jego ukończeniem (art. 363 k.c.), ustalenia prawidłowości jego wykonania oraz ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności za wady na podstawie art. 638 k.c.
W ocenie Prezesa NFZ wygłoszony wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu prawa autorskiego – art. 1 ust. 1, gdyż przedmiotem umów o dzieło jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, który zawiera również inne uregulowania w tym zakresie np. w przedmiocie odpowiedzialności art. 55 ust. 1 prawa autorskiego.
Prezes NFZ zacytował fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego
z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, w świetle którego kwalifikując stosunek prawny stron można uznać, że tylko w zakresie przygotowania wykładów, wiążącego się z opracowaniem konspektu zajęć i innych dokumentów, umowa
o przeprowadzenie wykładów mogła mieć charakter umowy o dzieło, lecz
te dokumenty, choć ucieleśniające dzieło, nie stanowiły przejawu ustalenia utworu
ze względu na brak w nich cech wymaganych przez prawo autorskie.
W ocenie Prezesa NFZ, w niniejszej sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału, protokołu kontroli wraz z zastrzeżeniami, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz z uwzględnieniem przytoczonego w podobnych sprawach orzecznictwa sądów.
Prezes NFZ podkreślił, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia, zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów
o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, mają na mocy ustawy
o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia – co wywołuje, zgodnie z ustawą
o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, jak podkreślił Prezes NFZ, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron.
Prezes NFZ, odnosząc się do załączonego do pisma z dnia 21 grudnia 2015 r. wyroku Sądu Okręgowego w P. VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wskazał, że nie dotyczy on uczestnika i tym samym nie może stanowić podstawy do zmiany stanowiska Narodowego Funduszu Zdrowia w rozpatrywanej sprawie.
W skardze na decyzję Prezesa NFZ skarżąca postawiła zarzuty naruszenia następujących przepisów postępowania, a mianowicie:
- art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 i 4 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy
o świadczeniach, poprzez uzupełnianie luk w materiale dowodowym sprawy
i eliminowanie występujących w mniemaniu strony przeciwnej wątpliwości niedopuszczalnymi domniemaniami co do charakteru spornego w sprawie wykładu, w tym wykładu jako usług reklamowych albo programu edukacyjnego,
- art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, przez ustalenie charakteru prawnego wykładu na podstawie faktów i okoliczności niezwiązanych lub nieistotnych dla sprawy, jak np. treści strony internetowej spółki skarżącej, czy treści interpretacji podatkowych w sprawie podatkowych kosztów uzyskania przychodów,
- art. 86 w związku z art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez pominięcie wyjaśnień skarżącej i wykładowcy w sprawie, mimo że według strony przeciwnej w sprawie występowały niewyjaśnione wątpliwości co do charakteru czynności wykonywanych przez wykładowcę,
- art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, przez niepodjęcie jakichkolwiek działań w celu ustalenia, czy konkretne zachowania ubezpieczonego wykładowcy miały znamiona "działalności twórczej", a jej rezultatem było powstanie dzieła stanowiącego utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a jedynie arbitralne przesądzenie, że każdy wykład stanowi świadczenie usług, bez względu na jego treść, sposób przygotowania i wygłoszenia,
- art. 8 i art. 11 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez powołanie się na orzecznictwo w sprawach o odmiennym stanie faktycznym
na poparcie własnych tez i poglądów, a odrzucenie i zaniechanie analizy orzecznictwa zarówno sądowego, jak i dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ wydanych w bliźniaczych sprawach dotyczących skarżącej.
Skarżąca postawiła również zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 750 k.c. w związku z art. 627 k.c., przez błędną wykładnię i uznanie, że wygłoszony przez wykładowcę wykład stanowi świadczenie usług, podczas gdy wykład ten stanowi wykonanie dzieła, a w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i stwierdzenie, że wykładowca podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Wobec postawionych wyżej zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie w całości postępowania w sprawie.
W skardze zarejestrowanej pod sygn. akt VI SA/Wa 1962/16 skarżący K. W. zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ zarzucił naruszenie:
- art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez nieuzasadnione przyjęcie i błędną wykładnię, że przygotowanie i wygłoszenie przez ubezpieczonego jednorazowego wykładu naukowego, nie stanowiło przygotowania i wykonania utworu (dzieła), o którym mowa w przywołanych przepisach;
- art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na oparciu oceny zawartej między stronami umowy na własnych, subiektywnych przesłankach bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron oraz okoliczności towarzyszących zawarciu tej umowy, w tym przede wszystkim nieuwzględnienie stanowiska skarżącej spółki, która jako zamawiający dysponowała najlepszą wiedzą na temat oczekiwanego rezultatu tej umowy;
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w związku z art. 734 k.c., art. 750 k.c., art. 627 k.c. oraz art. 65 § 2 k.c., polegające na błędnej wykładni treści umowy na przygotowanie opracowania i jego przedstawienie, zawartej przez płatnika ze skarżącym, która to wykładnia doprowadziła do uznania, że umowa ma charakter umowy zlecenia (ew. umowy o świadczenie usług, do której należy stosować przepisy o zleceniu), podczas gdy przedmiotem umowy jest oznaczone dzieło o charakterze niematerialnym (utwór), znajdujące dodatkowo ucieleśnienie w przygotowanym opracowaniu, a zatem umowa ma charakter umowy o dzieło. Konsekwencją tego naruszenia było zastosowanie przez organ art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sytuacji, kiedy przepis ten nie ma w niniejszej sprawie zastosowania gdyż umowa o dzieło nie znajduje się w katalogu podstaw do ubezpieczenia zdrowotnego, określonym w art. 66 ustawy o świadczeniach;
- art. 7 w zw. z art. 77 § 1, oraz art. 80 k.p.a. przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności:
* poprzez brak wszechstronnego zebrania materiału dowodowego oraz jego wybiórczą ocenę, w szczególności niezbadanie zgodnego zamiaru stron, co doprowadziło do błędnego uznania, że sporna umowa była umową zlecenia w sytuacji, gdy umowa ta jest umowa o dzieło i nie znajduje się w katalogu podstaw tego ubezpieczenia, określonych w art. 66 ustawy o świadczeniach,
* poprzez zaniechanie przesłuchania stron zakwestionowanej umowy celem stwierdzenia jaki był rzeczywisty cel i przedmiot zawartej umowy a w konsekwencji doprowadzenie do oparcia decyzji na przyjętych z góry aksjomatach i niedopuszczalnych domniemaniach, nie popartych jakimikolwiek dowodami, podczas gdy w takim stanie rzeczy rozstrzygnięcie winno zostać poprzedzone postępowaniem dowodowym, co stanowi naruszenie i zasady działania organów administracji publicznej na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP);
- art. 8 w zw. z art. 11 k.p.a., tzn. zasady pogłębiania zaufania strony postępowania do organu rozpoznającego jej sprawę, której urzeczywistnieniu służy m.in. obowiązek wyjaśniania przesłanek, ukierunkowujących na załatwienie sprawy administracyjnej w określony sposób, poprzez dopuszczenie do wskazanych powyżej uchybień procesowych i wydanie orzeczenia zmieniającego ugruntowany od lat sposób kwalifikacji umów o dzieło dydaktyczne z pominięciem dorobku orzeczniczego i doktrynalnego, a przede wszystkim z zupełnym zignorowaniem zamiaru stron, zaniechaniu prawidłowej oceny rezultatu zawartej umowy w postaci materialnej, tj. przygotowanego opracowania, co stanowi naruszenie zasady obowiązku organu rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.) a w konsekwencji naruszenie zasady działania organów administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, zasady praworządności, działania w słusznym interesie obywateli oraz interesie społecznym a także zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie uczestników do organów państwa, które to postępowanie prowadzą;
- art. 107 § 3 k.p.a., przez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, na podstawie jakich czynności dowodowych organ ustalił, że zawarta umowa nie jest umowa o dzieło, skutkiem czego nie są jasne przesłanki jakimi kierował się organ przy kwalifikacji przedmiotowej umowy z pominięciem zgodnej woli stron tej umowy.
Wobec powyższego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargi skarżących wniósł o oddalenie skarg, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Podczas rozprawy dnia 16 marca 2017 r. Sąd na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., dalej cytowanej jako "p.p.s.a.") postanowił połączyć sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 1775/16 oraz VI SA/Wa 1962/16 w celu ich łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzić je dalej pod wspólną sygnaturą VI SA/Wa 1775/16.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skargi analizowane pod tym kątem nie zasługują na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowa zawarta przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w W., jako płatnika składek z K. W. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c ), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu na temat "Levact – rola w leczeniu chorób limfoproliferacyjnych".
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12- niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że K. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej, która wprowadzała do obrotu lek o nazwie [...].
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...] i jego roli w leczeniu chorób limfoproliferacyjnych. Informacje te były przekazane w oparciu o doświadczenie uczestnika postępowania ze stosowaniem leku, jak twierdzi skarżąca.
Jednak w ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powyższego nie potwierdza. Znajdująca się w aktach sprawy umowa o dzieło zawarta z K. W., to typowa blankietowa umowa, z której nie wynika, że wykład ten ma opierać się o własne doświadczenia zawodowe uczestnika. Również z załączonych do akt sprawy wydruków slajdów z prezentacji uczestnika, nie wynika również, że wykład został oparty na własnych doświadczeniach wykładowcy. Slajdy te zawierają treści ogólne nie wskazujące na gromadzenie materiału do wykładu przez uczestniczka. Znajdująca się w aktach sprawy płyta z nagraniem wykładu przedstawia wykład (trwający 25 minut) przedstawiający skutki i zalety stosowania leku.
Reasumując, z materiału dowodowego nie wynika, że był to wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację o konkretnym leku i sposobach jego stosowania, który nie miał charakteru twórczego.
Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał charakter wyłącznie reklamy produktu [...], gdyż produkt ten został w trakcie wykładu przedstawiony na tle innych leków.
Jednakże błędne stanowisko organu polegające na uznaniu wykładu jedynie za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Wynika to z faktu, że wykład omawiający produkt nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie pełnomocnik skarżącej podkreślił, że "przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień".
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło