II OSK 2103/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-08-07

Skład orzekający: Małgorzata Miron, Robert Sawuła, Renata Detka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współwłaściciel nieruchomości, który nie był bezpośrednim sprawcą usunięcia drzew bez zezwolenia, może ponosić odpowiedzialność administracyjną na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, jeśli posiadał wiedzę o zamiarze wycinki i nie zapobiegł jej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy administracji publicznej dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niewystarczające zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego w sprawie odpowiedzialności współwłaścicielki nieruchomości za usunięcie drzew bez zezwolenia. Sąd podkreślił, że dla przypisania odpowiedzialności wystarczy wiedza współwłaściciela o zamiarze wycinki i brak zapobieżenia jej, a organy nie przeprowadziły w tym zakresie wystarczającego postępowania wyjaśniającego, w tym nie przesłuchały istotnego świadka.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. Burmistrz umorzył postępowanie wobec I.Ch. (współwłaścicielki nieruchomości), uznając, że nie jest stroną, gdyż sprawcą wycinki był jej mąż, J.Ch. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę J.Ch., uznając, że I.Ch. nie miała wpływu na usunięcie drzew i nie wiedziała o wycince. J.Ch. w skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że żona wprowadziła go w błąd co do uzyskania zezwolenia i że ona również powinna ponosić odpowiedzialność.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony wyrok WSA, zaskarżoną decyzję SKO oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta Tarnowskie Góry i odstąpiono od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania sądowego w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Miron Sędziowie: sędzia NSA Robert Sawuła sędzia del. WSA Renata Detka (spr.) Protokolant asystent sędziego Małgorzata Mańkowska po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.Ch. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 27 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 1192/15 w sprawie ze skargi J.Ch. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [..] nr [..] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia 1. uchyla zaskarżony wyrok, zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta Tarnowskie Góry z dnia [..] nr [..]; 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania sądowego w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 27 kwietnia 2016 r., sygn. akt II SA/Gl 1192/15, oddalił skargę J.Ch. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [..] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. Decyzją z [..] Burmistrz Miasta Tarnowskie Góry na podstawie art. 105 k.p.a. w zw. z art. 88 ust.1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, umorzył jako bezprzedmiotowe postępowanie w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, rosnących na terenie nieruchomości położonej w Tarnowskich Górach przy ul. [..], na działce o nr geod. [..], wobec I.Ch. — współwłaścicielki nieruchomości. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że I.Ch. nie służy status strony, bowiem stroną postępowania w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia jest wyłącznie ten podmiot, który dokonał ich usunięcia. W sprawie ustalono, że sprawcą usunięcia drzew jest J.Ch., natomiast jego żona była osobą zgłaszającą o nielegalnej wycince. Od powyższej decyzji odwołanie wniósł J.Ch. podnosząc, że wycinki dokonał za zgodą i wiedzą żony, która miała zgłosić prowadzone prace w ogrodzie i uzyskać stosowne zgody. Zarzucił również, że organ w sposób wybiórczy potraktował zebrany materiał dowodowy, pomijając wyjaśnienia złożone przez odwołującego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach decyzją z dnia [..] utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. Uzasadniając przyjęte rozstrzygnięcie Kolegium wskazało, że podziela stanowisko organu I instancji, że I.Ch. nie przysługuje status strony, bowiem z faktu, iż jest współwłaścicielem nieruchomości nie wynika, że posiada również interes prawny w postępowaniu dotyczącym nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew przez inną osobę. Celem takiego postępowania jest wyłącznie wymierzenie kary sprawcy nielegalnego czynu, a nie np. zadośćuczynienie właścicielowi drzew. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wniósł J.Ch. zarzucając naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 136, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego oraz nieuzupełnienie z urzędu postępowania i w konsekwencji przyjęcie, że I.Ch. nie jest sprawcą usunięcia drzew i krzewów bez zezwolenia. Nadto zarzucono dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego i nie wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji dowodów, na których organ oparł swoje ustalenia i dlaczego odmówił wiarygodności dowodom wskazanym przez skarżącego. Skarżący zarzucił również naruszenie prawa materialnego tj. art. 88 ust.1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że współwłaściciel nieruchomości nie ponosi odpowiedzialności za usunięcie drzew bez zezwolenia. Zdaniem skarżącego, został wprowadzony w błąd przez I.Ch. , która miała załatwić niezbędne zgody na prowadzoną przez niego wycinkę drzew i krzewów, co potwierdzić miał wskazany przez niego świadek. Podniósł również, że organ powinien wykazać i udowodnić, że właściciel nieruchomości co najmniej wiedział o usuwaniu drzew, a taka wiedza jest wystarczająca do poniesienia odpowiedzialności. W odpowiedzi na skargę SKO w Katowicach wniosło o jej oddalenie. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny podniósł, że z przyjętych przez organy i nie zakwestionowanych skutecznie w skardze ustaleń wynika, że I.Ch. nie miała wpływu na usunięcie drzew i krzewów, ponieważ w tym czasie nie tylko nie zajmowała się przedmiotową nieruchomością, ale również nie zamieszkiwała na jej terenie, o fakcie wycięcia drzew dowiedziała się w późniejszym okresie czasu i niezwłocznie zawiadomiła o tym organy ścigania. Okolicznościom tym nie przeczy również sam skarżący, twierdząc jedynie, że I.Ch. miała wiedzę, że przystąpił do wycinki drzew i krzewów. Brak jest jednak dowodu, który potwierdzałby tę okoliczność, bowiem zarówno oświadczenia I.Ch. jak i sposób jej zachowania po ujawnieniu faktu usunięcia drzew przeczą tym twierdzeniom. I.Ch. wbrew twierdzeniom skargi nie godziła się na usunięcie drzew i krzewów, a ich wycięcie potraktowała jako zniszczenie należących do niej roślin. Co więcej, to właśnie I.Ch. wystąpiła do Prokuratury o wszczęcie postępowania i doprowadziła do sprawdzenia przez organ, czy wydano zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów z terenu należącej do niej posesji. Mając na uwadze tak ustalone okoliczności stanu faktycznego nie sposób uznać, by I.Ch. - współwłaścicielce nieruchomości z terenu której usunięto drzewa i krzewy bez zezwolenia, można było przypisać zaniechanie rodzące odpowiedzialność na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Sąd I instancji podkreślił, że skoro usunięcia drzewa dokonał bezsprzecznie J.Ch., to nawet samo zakomunikowanie potencjalnego zamiaru usunięcia drzewa współwłaścicielowi nieruchomości, nie jest jeszcze wystarczające dla przypisania mu również odpowiedzialności z tego tytułu. Przywołując orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd podniósł, że ustalenie odpowiedzialności administracyjnej za bezprawne wycięcie drzew wymaga wykazania, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem konkretnej osoby a zniszczeniem drzew lub krzewów. Zachowanie to przejawiać się może w każdej formie zarówno działania jak i zaniechania, ale niezbędne jest wykazanie, że posiadacz nieruchomości przynajmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości albo, że na usunięcie drzewa świadomie się godził i mu nie zapobiegł. Odpowiedzialność posiadacza nieruchomości jest wyłączona wówczas, gdy usunięcie drzewa lub krzewu nastąpiło bez jego wiedzy i zgody. Musi to więc być zachowanie umyślne posiadacza nieruchomości nie zaś zachowanie nieumyślne, które ma miejsce w przypadku nienależytej staranności. Ponadto, nie może być uznany za stronę w postępowaniu prowadzonym w sprawie wymierzenia kary pieniężnej inny podmiot np. ten, na którego gruncie rosły drzewa, lub który zawiadomił organ o wycięciu drzew i domagał się zastosowania kary wobec innego podmiotu. W ocenie Sądu I instancji, w niniejszej sprawie brak jest dowodów, które potwierdzałyby tezę, że I.Ch. wiedziała o wycince drzew i godziła się na nią. Jako niezasadny należało zatem uznać zarzut skargi naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Podnosząc ten zarzut skarżący w istocie pod pozorem zarzutu naruszenia prawa materialnego kwestionuje ustalenia faktyczne, które w ocenie Sądu nie budzą wątpliwości. W złożonej do Naczelnego Sądu Administracyjnego skardze kasacyjnej J.Ch. wniósł o uchylenie wyroku z 27 kwietnia 2016 r. w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania zarzucając: I. Na zasadzie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, 77 § 1 i art. 136 k.p.a. poprzez błędną ocenę zebranego materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania przed SKO, w szczególności zignorowanie faktu nie uzupełnienia z urzędu postępowania dowodowego przez organ, który wydał zaskarżoną decyzję. Sąd I instancji nie uwzględnił podstawowego faktu, że skarżący dokonując wycinki drzew został świadomie i z premedytacją wprowadzony w błąd przez I.Ch. odnośnie wystąpienia przez nią o formalną zgodę na wycinkę. II. Na zasadzie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, które miało wpływ na wynik sprawy tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że odpowiedzialności za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego pozwolenia nie ponosi współwłaściciel nieruchomości. Stanowisko takie skutkowało przyjęciem błędnego założenia, że I.Ch. nie posiada statusu strony w toczącym się postępowaniu. W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie zarzucił, że Sąd I instancji całkowicie pominął i nie odniósł się w uzasadnieniu, do podniesionego w skardze wniosku dowodowego z zeznań świadka S.A., które mają kluczowe znaczenie dla sprawy, ponieważ wykonując na terenie nieruchomości skarżącego roboty remontu instalacji wodociągowej posiada wiedzę o okolicznościach wycinki drzew i krzewów. Co najmniej dwukrotnie zapytał bowiem skarżącego, czy w związku z konieczną wycinką jego żona I.Ch. zatwierdziła plan tych robót, w tym czy wystąpili o stosowne zezwolenie do Urzędu Miasta. Skarżący odpowiedział, że sprawę tę do załatwienia wzięła na siebie żona, która, według jego wiedzy, już o takie zezwolenie wystąpiła. Zarazem skarżący poinformował wykonawcę robót, że tak zwykle u nich jest, że żona załatwia formalności, istnieje między nimi też ustalenie, że pokrywa ona połowę kosztów prac remontu instalacji wodociągowej, w tym kosztu wycinki drzew i krzewów, która musiała być dokonana w niezbędnym zakresie. Skarżący kasacyjnie podniósł, iż I.Ch. w sposób świadomy i z pełną premedytacją wprowadziła go w błąd, że o ww. zezwolenie się zwróciła. Nie tylko wiedziała o zamiarze wycinki drzew, lecz też ponaglała do jak najszybszego przeprowadzenia koniecznych prac remontowych instalacji wodociągowej. Wyjaśnił, że prace remontowe związane z naprawą instalacji wodociągowej trwały z przerwami do jesieni 2014 r., a żona I.Ch. i córka A Ch.-N. przychodziły w ich trakcie, by zabierać pocięte klocki drewna do palenia w kominku domu córki. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, posiadacz nieruchomości, z której usunięto bez zezwolenia drzewo lub krzew, podlega odpowiedzialności na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody tylko wtedy, gdy to on osobiście dokonał bezprawnego usunięcia drzewa (krzewu) lub gdy zlecił wykonanie tej czynności innej osobie, bądź taką czynność innej osoby aprobował. I.Ch. była faktyczną inicjatorką wycinki drzew i krzewów oraz w pełni ją aprobowała. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach wniosło o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. Z uwagi na to, że w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły przesłanki określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., skutkujące nieważnością postępowania, kontrola zaskarżonego wyroku mogła być dokonana tylko w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna podlegała uwzględnieniu, aczkolwiek Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że ujęty w niej zarzut naruszenia prawa procesowego został wadliwie skonstruowany. Dla poprawności zarzutu sformułowanego w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. konieczne jest bowiem - co do zasady -wskazanie przepisów procedury sądowo-administracyjnej naruszonych przez sąd w powiązaniu z właściwymi przepisami regulującymi postępowanie przed organami administracji publicznej. Podstawą skargi kasacyjnej może być "naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", przy czym nie chodzi tutaj o wszelkie naruszenia przepisów proceduralnych, ale o naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów procedury sądowo-administracyjnej, uregulowanej przepisami ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, co oczywiście może wiązać się z zarzutami naruszenia k.p.a. w sposób pośredni. Wynika z tego, że przepisy k.p.a. nie mogą samodzielnie stanowić podstawy prawnej sformułowanego zarzutu dotyczącego naruszenia prawa procesowego, tak jak uczynił to autor skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie. Należy je bowiem powiązać z odpowiednimi przepisami procedury sądowo-administracyjnej. Tego rodzaju wadliwość w konstrukcji zarzutu skargi kasacyjnej nie zwalnia jednak Naczelnego Sądu Administracyjnego od odniesienia się do podniesionej w jego ramach argumentacji (patrz: uchwała pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., I OPS 10/09). Przechodząc zatem do merytorycznej oceny argumentów zaprezentowanych w skardze kasacyjnej należy zgodzić się z jej autorem, że dokonując kontroli objętej skargą decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dostrzegł naruszeń procedury administracyjnej, jakich dopuściły się organy w niniejszej sprawie. W szczególności chodzi o uchybienie w toku postępowania wyjaśniającego art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. poprzez zgromadzenie materiału dowodowego w sposób niewystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Jak wynika z uzasadnienia decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z 16 października 2015 r., opierając się na prezentowanej w orzecznictwie wykładni art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody (wedle brzmienia tego przepisu obowiązującego w dacie podjęcia zaskarżonego aktu – Dz.U.2013.627 t.j.) organ uznał, że I.Ch. nie będąc sprawcą nielegalnego usunięcia drzew i krzewów z działki będącej jej współwłasnością, nie może ponosić odpowiedzialności administracyjnoprawnej z tego tytułu. Bezspornym w sprawie było bowiem to, że nielegalnej wycinki świerków i żywotników dokonał J.Ch.. Podobne stanowisko zaprezentował także organ I instancji podnosząc dodatkowo, że to właśnie I.Ch. zawiadomiła organy ścigania o usunięciu drzew i krzewów z jej działki bez wymaganego zezwolenia, co także było okolicznością niekwestionowaną. Te dwie bezsporne okoliczności legły u podstaw obu wydanych w sprawie decyzji, jednak żaden z organów nie odniósł się do twierdzeń J.Ch., że wycinka - związana z koniecznością prac remontowych - została uzgodniona z jego żoną I.Ch., która zobowiązała się do wystąpienia z wnioskiem o uzyskanie stosownego zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów do właściwego organu. Na poparcie tych twierdzeń J.Ch. podnosił, iż zarówno żona jak i córka przychodziły na nieruchomość i zabierały drewno z wyciętych drzew do palenia w kominku. W odwołaniu strona podnosiła także, że I.Ch. nie zapobiegła usunięciu drzew i krzewów mimo posiadanej wiedzy, że będą one wycinane i pomimo braku zgłoszenia, do którego się zobowiązała. Organy nie tylko nie poddały ocenie tych twierdzeń w uzasadnieniach podjętych decyzji, ale także nie przeprowadziły w tym zakresie żadnego postępowania wyjaśniającego, poprzestając jedynie na pisemnych, sprzecznych zresztą ze sobą i dość lakonicznych oświadczeniach obu stron. Tymczasem z akt sprawy wynika, że strony są głęboko skonfliktowane, co nakazywało organom przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego z uwzględnieniem tego faktu oraz ze szczególną starannością i wnikliwością polegającą w głównej mierze na przeprowadzeniu takich dowodów, które – poza samymi twierdzeniami zainteresowanych - mogłyby stanowić podstawę do dokonania ustaleń faktycznych w sprawie. Dowodem takim powinno być chociażby przesłuchanie z urzędu w charakterze świadka S.A., który wykonywał prace remontowe na posesji małżonków Ch. i – jak wynika z pisma J.Ch. z 6 czerwca 2015 roku – mógł mieć wiedzę co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Zweryfikowanie twierdzeń J.Ch. w stanie faktycznym sprawy poprzez przeprowadzenie w tym zakresie postępowania wyjaśniającego przez organ było konieczne, gdyż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego wypracowanym na gruncie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, nie ma znaczenia okoliczność, czy posiadacz nieruchomości był osobistym sprawcą deliktu, czy w tym celu posłużył się osobą trzecią. Dla przyjęcia odpowiedzialności posiadacza za zniszczenie czy wycięcie drzew i krzewów przez osobę trzecią wystarczy, że posiadacz nieruchomości wiedział o tym i na to się godził. Przyjmuje się także, że właściciel nieruchomości, z której osoba trzecia usunęła drzewa, tylko wtedy nie ponosi odpowiedzialności administracyjnej przewidzianej w omawianym przepisie, jeżeli nie mógł działaniom tej osoby zapobiec (por. przykładowo wyroki NSA: z dnia 11 marca 2009 r., sygn. II OSK 329/08; z dnia 30 marca 2011 r., II OSK 568/10; z dnia 13 grudnia 2017 r., II OSK 677/16). Na taką wykładnię art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody powołał się zresztą Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podnosząc jednocześnie, że "w niniejszej sprawie brak jest dowodów, które potwierdzałyby tezę, że I.Ch. wiedziała o wycince drzew i godziła się na nią". Formułując ten pogląd nie dostrzegł jednak Sąd Wojewódzki istotnych braków postępowania wyjaśniającego w zakresie, o jakim była mowa wyżej, które nie pozwalały organom na rzetelną, merytoryczną ocenę przesłanek zastosowania wobec I.Ch. przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody w przedstawionym wyżej rozumieniu tego przepisu. W niepełnym i niewystarczająco zebranym, a co za tym idzie także nierozpatrzonym należycie przez organy materiale dowodowym, nie miał zatem Sąd I instancji podstaw do oddalenia skargi, gdyż umorzenie postępowania wobec I.Ch. w stanie sprawy było co najmniej przedwczesne. Jeśli zaś chodzi o sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, to zdaniem autora skargi kasacyjnej ma ono polegać na błędnej wykładni tego przepisu poprzez "przyjęcie, że odpowiedzialności za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia nie ponosi współwłaściciel nieruchomości". Tezy takiej nie postawił jednak Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd zaakceptował bowiem pogląd wyrażany w orzecznictwie, przytaczany już wyżej, zgodnie z którym odpowiedzialność właściciela (posiadacza) nieruchomości wyłączona jest wówczas, gdy usunięcie drzew lub krzewów nastąpiło bez jego wiedzy i zgody. Ze stanowiskiem tym zgodził się zresztą autor skargi kasacyjnej podzielając w tym zakresie wykładnię przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy zaprezentowaną przez Sąd Wojewódzki, co wynika wprost z uzasadnienia tej skargi (str. 7). Argumentacja przedstawiona na poparcie zarzutu naruszenia prawa materialnego wskazuje natomiast na to, że kasator przy pomocy zarzutu opartego na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. próbuje zwalczyć ustalenia stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia objętego skargą kasacyjną podnosząc jednocześnie, że J.Ch. został umyślnie wprowadzony w błąd przez żonę, gdyż wycinka drzew i krzewów nastąpiła za jej wiedzą i zgodą. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podnoszono, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd I instancji nie może nastąpić w drodze zarzutu naruszenia prawa materialnego, a oceny takiego zarzutu można dokonać jedynie w ramach stanu faktycznego, który nie został skutecznie podważony w oparciu o podstawę z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (zob. przykładowo wyroki NSA: z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12; z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11). Podkreślenia jednocześnie wymaga, że wobec stwierdzonych przez Naczelny Sąd Administracyjny, omówionych wyżej naruszeń prawa procesowego, na obecnym etapie postępowania nie można przesądzić, czy art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody ma w sprawie zastosowanie wobec I.Ch. . Ażeby tego dokonać niezbędnym jest przeprowadzenie przez organy administracji ponownego, wnikliwego postępowania wyjaśniającego i poczynienie ustaleń faktycznych z uwzględnieniem art. 7, 77 § 1, art. 80 i 107 § 3 k.p.a. Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uwzględniając skargę kasacyjną orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 188 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit.c p.p.s.a. Uwzględniając szczególny charakter sprawy, Sąd odstąpił od zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w całości na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ I instancji przeprowadzi postępowanie wyjaśniające mając na względzie wskazania i uwagi przedstawione wyżej. W szczególności ustali, czy I.Ch. wiedziała i aprobowała usunięcie drzew i krzewów z nieruchomości będącej jej współwłasnością i czy mogła działaniom skarżącego kasacyjnie w jakikolwiek sposób zapobiec.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło