II GSK 334/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-08-07

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Krystyna Anna Stec, Andrzej Kuba

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli ma charakter jednorazowy, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy zlecenia?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że jednorazowy charakter wykładu nie jest wystarczającą przesłanką do uznania umowy za umowę o dzieło. Kluczowe dla kwalifikacji umowy jest to, czy jej przedmiot nosi znamiona twórczego, indywidualnego dzieła naukowego, a nie jedynie starannego działania w celu przekazania wiedzy. W przypadku braku wykazania takich cech, umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Szkoła wniosła skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jej skargę na decyzję Prezesa NFZ. Decyzja ta stwierdzała podleganie przez E. J. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług (przygotowanie i prowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych) zawartej ze Szkołą. Szkoła argumentowała, że umowa miała charakter umowy o dzieło ze względu na jednorazowość świadczenia, podczas gdy organy i WSA uznały ją za umowę o świadczenie usług (zlecenie).
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Szkoły [...] w W. Zasądzono od Szkoły [...] w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Szkoły [...] w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 września 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1070/18 w sprawie ze skargi Szkoły [...] w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Szkoły [...] w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 20 września 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1070/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Szkoły [...] w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2018r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania Szkoły [...] w W. (dalej również: S.), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. (dalej: Dyrektor MOW NFZ) z [...] listopada 2014 r., wydaną na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), w której organ I instancji stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego E. J. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz Szkoły [...] w okresie: od [...] października 2013 r. do [...] października 2013 r. Przedmiotem zakwestionowanej umowy - nazwanej przez strony "umową o prowadzenie zajęć dydaktycznych" - było przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych pn. "[...]", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, w łącznym wymiarze 10 godzin wykładowych, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy, określonym dla [...] Podyplomowych Studiów [...], w tym wykonanie następujących czynności: wygłoszenie wykładu /opracowanie i utrwalenie wykładu/, opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez skarżącą (jako Zamawiającego) osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć. Zgodnie z załączonym sylabusem do wykładanego przedmiotu, celem zajęć było przekazanie wiedzy z zakresu ogólnych zasad konsolidacji sprawozdań finansowych, metod konsolidacji, badania i ogłaszania sprawozdań finansowych oraz połączenia jednostek gospodarczych w świetle przepisów polskiego prawa bilansowego. Sylabus obejmował plan wykładu (listę zagadnień podlegających omówieniu). Prezes NFZ, rozpoznając odwołanie szkoły od powyższej decyzji, stwierdził, że przy tego rodzaju czynnościach, zmierzających do realizacji programu, nawet własnego i autorskiego z zakresu rachunkowości finansowej, na które składało się m.in. przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych w określonej ilości godzin i przy stałej ustalonej stawce godzinowej, trudno uznać, że umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" [w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm.; dalej: k.c.)]. Zdaniem Prezesa NFZ, także zdobyta przez odbiorców wiedza czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu nie mogą zostać uznane za rezultaty niematerialne, bowiem nie są obiektywnie określone i pewne w momencie zawierania umowy. Organ II instancji podkreślił, że podstawą wypłaty wynagrodzenia E. J. było "należyte" wykonanie przez nią zajęć, a nie osiągnięcie właściwego dla umowy o dzieło rezultatu. Nie oznacza to, zdaniem organu odwoławczego, że realizowany program cyklu zajęć dydaktycznych /wykładów/ miał charakter typowo odtwórczy i że nie mógł być własnym programem, lecz że wykonywane czynności nie prowadziły do powstania indywidualnie oznaczonego, samoistnego i niezależnego wyniku w postaci dzieła (rezultatu). Czynności wykonywane na rzecz skarżącej były starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy z zakresu rachunkowości finansowej, wykonywał zlecone obowiązki. Jeżeli zatem przedmiotem spornej umowy, było wykonanie określonych czynności, stosuje się do nich przepisy art. 750 k.c. Celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie a wykłady stanowiły jedynie "środek do celu". Skargę na powyższą decyzję wniosła S. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a.). Sąd przytoczył treść art. 627 k.c. zawierający definicję umowy o dzieło oraz przepis art. 750 k.c. zgodnie z którym, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. WSA wskazał też, że istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Przedmiotem spornej w sprawie umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, zawartej pomiędzy skarżącą a E. J., było przygotowanie i przeprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych. Sąd I instancji doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umowy o świadczenie usług. Zdaniem Sądu brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że przedmiotem tej umowy był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego, a także że sporna umowa nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały się odbyć i odbyły się jednorazowo w okresie od [...] do [...] października 2013 r. Sąd stwierdził także, że już z samej nazwy umowy przyjętej przez strony – "umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych", a także jej treści (określającej m.in. wymiar 10 godzin wykładowych i wynagrodzenie w kwocie 400 zł brutto za "jedną godzinę obliczeniową zajęć dydaktycznych"), nie sposób skutecznie bronić tezy o jednorazowym charakterze wykładów. I z nazwy i z treści spornej umowy wynika zatem, że chodzi o cykl wykładów. Plan wykładu (sylabus) wskazuje natomiast, że przedmiotem wykładów są wybrane - podstawowe, ogólne zagadnienia z zakresu rachunkowości finansowej. W ocenie Sądu, edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, również determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. WSA stanął na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, innych zajęć, Sąd zauważył, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć, nie odrywa się od osoby prowadzącej ten wykład lub zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, Sąd podkreślił, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Z tych względów Sąd stanął na stanowisku, że umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych, jak w niniejszej sprawie, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych nie można bowiem, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. W konsekwencji Sąd uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że E. J. podlegała, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy o świadczenie usług, zawartej ze skarżącą. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła S. Wyrokowi zarzuciła naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 627-646 k.c. i art. 734-751 k.c., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowa zawarta z E. J. przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze, oraz art. 3531 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, w sytuacji gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a w konsekwencji także naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że E. J. z tytułu tej umowy podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, ze względu na jednorazowy charakter świadczenia, 2) przepisów prawa procesowego, tj. art. 3 § 1 i § 2 pkt 1, art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7 i 77 k.p.a., poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i przyjęcie, że umowa zawarta z E. J. przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze, oraz art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta z E. J. przez skarżącą nie była umową jednorazową lub krótkotrwałą, podczas gdy z porównania okresu, na który była zawarta z okresem studiów podyplomowych, w ramach których była wykonywana, wynikało jednoznacznie, że miała jednorazowy lub krótkotrwały charakter, a w konsekwencji błędne ustalenie, że była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności jednorazowego, a nie ciągłego charakteru wykonywanych na jej podstawie czynności, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze. Wobec powyższego autor skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych, a także oświadczył, że zrzeka się rozprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania według norm. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Przed odniesieniem się do jej zarzutów przypomnieć należy, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, z przyczyn określonych w § 2 powołanego artykułu. W rozpoznawanym przypadku - z uwagi na brak okoliczności uzasadniających stwierdzenie nieważności postępowania, przewidzianych w art. 183 § 2 pkt 1-6 p.p.s.a., kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku sprowadzała się do oceny, czy narusza on przepisy wskazane zarzutach postawionych Sądowi I instancji. Art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje przy tym dwie formy naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię, przez którą należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, jak i niewłaściwe zastosowanie oznaczające dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Z kolei o skuteczności zarzutów opartych na podstawie wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto - skoro stosownie do art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna zawierać m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie - koniecznym warunkiem uznania, że strona powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych (art. 174 p.p.s.a.) jest nie tylko powołanie konkretnego przepisu prawa, ale także wskazanie formy jego naruszenia, jak również wykazania na czym to naruszenie miałoby polegać. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega więc na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz na kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia w zakresie zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej. Rozpoznając sprawę z uwzględnieniem powyższych zasad postępowania kasacyjnego skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego uznał, że podstawy, na których skargę kasacyjną oparto, nie są usprawiedliwione w rozumieniu art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że w analogicznej sprawie - dotyczącej ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych (przygotowanie i prowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy, w tym wykonywanie takich czynności jak wygłoszenie wykładów, ich opracowanie i utrwalenie, przekazanie słuchaczom materiałów dydaktycznych) - skarga kasacyjna S., oparta na tożsamych podstawach kasacyjnych, była już przedmiotem rozpoznania w sprawie II GSK 703/18. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie obecnie orzekającym w pełni podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 25 października 2018 r. wydanego w powyższej sprawie. Istotnie, sposób sformułowania zarzutów postawionych w oparciu o obie podstawy kasacyjne uzasadnia przyjęcie, że dotyczą one błędnego zastosowania powołanych w punkcie pierwszym petitum skargi kasacyjnej przepisów prawa materialnego tylko z tego powodu, że czynność (wykład) była jednorazowa a umowę błędne oceniono jako podlegającą obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno w zarzucie naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania podkreśla się, że "treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności wskazują na umowę o dzieło /.../". Inaczej rzecz ujmując, według strony skarżącej kasacyjnie, fakt jednorazowego wykładu przesądza o tym, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a wykładowcą była umową o dzieło. Tymczasem – co zasadnie podkreślono - jednorazowy charakter wykładu nie jest przesłanką wystarczającą do uznania umowy za umowę o dzieło. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony jest bowiem trafny pogląd, że umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeżeli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie wykonania jej zgodnie z zamówieniem. Wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z dnia 11 października 2017 r. sygn. akt II GSK 2566/16; dostępny w CBOSA). Zasadna jest uwaga, że strona skarżąca kasacyjnie nie wykazała, ani też nie podniosła w skardze kasacyjnej, że wykład objęty umową nosił znamiona wypowiedzi autorskiej, miał charakter niestandardowy, wymagał od autora profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń, wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, a zatem, że wypełniał kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14, z dnia 10 maja 2016 r. sygn. akt II UK 217/15). Strona wnosząca skargę kasacyjną ograniczyła się natomiast do twierdzeń, że rezultatem zawartej przez skarżącą z wykładowcą umowy był "przekaz wiedzy na określony temat", podkreślając w zarzutach i ich uzasadnieniu, że treść umowy, przewidującej przeprowadzenie 10 godzin wykładu w ciągu 3 dni w ramach studiów podyplomowych trwających co najmniej dwa semestry jak i sposób jej realizacji, wskazują na jednorazowy a nie ciągły charakter wykonywanych czynności, wobec czego przedmiotową umowę należało traktować jako nieobjętą obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wprawdzie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powołano się na orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do umów dotyczących jednorazowego wykładu, które mogą być przedmiotem umówionego dzieła, jednakże strona skarżąca kasacyjnie pomija fakt, że w orzeczeniach tych akcentowano przede wszystkim "twórczy charakter dzieła". Strona skarżąca kasacyjnie nie podważyła zatem skutecznie stanowiska organów, zasadnie zaakceptowanego przez Sąd I instancji, że analizowana umowa, wbrew jej nazwie, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego w części dotyczącej umowy zlecenia. W związku z tym za nieusprawiedliwiony należało uznać również zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, czyli skarżąca S. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego - wskazanych w punkcie 2. petitum skargi kasacyjnej - trzeba wskazać, że w uzasadnieniu środka zaskarżenia brak odniesienia do tych przepisów. Nie wskazano jakich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy nie podjęto (art. 7 k.p.a.), jaki materiał dowodowy nie został wyczerpująco zebrany i rozpatrzony (art. 77 § 1 k.p.a.). W świetle dotychczasowych wywodów brak natomiast podstaw by twierdzić, że ocena zgromadzonych dowodów przekroczyła granice prawem przewidzianej swobody (art. 80 k.p.a.). Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1. sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono w punkcie 2 sentencji wyroku na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b/ i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło