III OSK 785/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-04-28
Skład orzekający: Małgorzata Masternak-Kubiak, Jolanta Sikorska, Ireneusz Dukiel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, twierdząc, że nie posiada żądanej informacji publicznej, dopełnił obowiązku jej udostępnienia poprzez samo oświadczenie o jej braku, czy też powinien dodatkowo uwiarygodnić tę okoliczność?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, twierdząc, że nie posiada żądanej informacji publicznej, nie zwalnia się z obowiązku jej udostępnienia poprzez samo oświadczenie o jej braku. Powinien on dodatkowo uwiarygodnić tę okoliczność, wyjaśniając, czy informacja w ogóle istniała, dlaczego jej nie posiada, lub kto jest jej dysponentem. Samo lakoniczne stwierdzenie o nieposiadaniu dokumentu nie jest wystarczające do uznania, że nie zachodzi bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej.Stan faktyczny
Stowarzyszenie zwróciło się do Wójta Gminy P. o udostępnienie informacji publicznej w postaci protokołu odbioru inwestycji. Organ odpowiedział, że nie posiada żądanego protokołu, ponieważ został on wytworzony przez zewnętrzną spółkę, która nie wyraziła zgody na jego udostępnienie. Stowarzyszenie wniosło skargę na bezczynność organu, wskazując na istnienie dokumentów sugerujących posiadanie przez organ protokołu odbioru. Wojewódzki Sąd Administracyjny zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku, uznając go za bezczynny. Wójt Gminy P. wniósł skargę kasacyjną, kwestionując wyrok WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Masternak- Kubiak Sędziowie Sędzia NSA Jolanta Sikorska Sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Wójta Gminy P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 4 października 2018 r., sygn. akt II SAB/Ke 59/18, w sprawie ze skargi Stowarzyszenia [...] w P. na bezczynność Wójta Gminy P. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 4 października 2018 r., sygn. akt II SAB/Ke 59/18, zobowiązał Wójta Gminy P. (dalej jako organ lub podmiot zobowiązany) do rozpatrzenia wniosku Stowarzyszenia [...] w P. (dalej jako strona, skarżący lub Stowarzyszenie) z dnia [...] kwietnia 2018 r. w zakresie udostępnienie informacji publicznej dotyczącej opisanego we wniosku protokołu odbioru, w terminie 14 dni od daty doręczenia odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi sprawy (pkt I), stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt II) oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego (pkt III).
Wskazany wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. skarżący zwrócił się do organu o udostępnienie informacji publicznej m.in. w postaci protokołu odbioru zadania zrealizowanego pod nazwą [...], polegającego na budowie infrastruktury na działkach nr: [...] i [...] za kwotę [...] zł brutto.
W odpowiedzi z dnia [...] kwietnia 2018 r. podmiot zobowiązany poinformował Stowarzyszenie, że protokoły odbioru (odrębne na drogę i kanalizację) są dokumentami wytworzonymi przez A. S.A. (dalej jako Spółka), która nie wyraziła zgody na ich udostępnienie. Ich udzielenie w trybie dostępu do informacji publicznych stanie się zaś możliwe dopiero po wypłacie środków finansowych.
Po dokonanej przez stronę sygnalizacji, że organ nie udzielił żądanych informacji, w dniu [...] lipca 2018 r. podmiot zobowiązany – powołując się na art. 4 ust. 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t. jedn.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1764 ze zm., dalej u.d.i.p.) – zawiadomił Stowarzyszenie, że nie posiada interesującego go protokołu. Organ udostępnił stronie jedynie protokół negocjacyjny z dnia [...] marca 2018 r. w sprawie rozliczenia i zwrotu wierzytelności w kwocie [...] zł brutto, poniesionych z własnych środków przez Spółkę w związku z wykonywaniem zadania pod nazwą "[...]" na nieruchomościach położonych w miejscowości P., oznaczonych w ewidencji gruntów jako działki nr: [...] o pow. [...] ha oraz [...] o pow. [...] ha.
Skarżący, po otrzymaniu ponownej odpowiedzi wraz z załącznikami, zwrócił je organowi stwierdzając, że nie wypełniają one jego żądania. Podkreślił również, że jego wniosek dotyczył protokołu odbioru robót wraz z mapą sytuacyjno-wysokościową je przedstawiającą.
Podmiot zobowiązany – w piśmie z dnia [...] lipca 2018 r. – ponownie wskazał, że nie dysponuje protokołem odbioru wymienionym we wniosku strony, ani mapą sytuacyjno-wysokościową przedstawiającą tę inwestycję.
W takiej sytuacji Stowarzyszenie wniosło skargę na bezczynność organu podkreślając, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie został w całości rozpatrzony, ani nie została wydana decyzja odmowna. W ocenie skarżącego organ nie przekazał bowiem żądanego protokołu odbioru, twierdząc, że nie znajduje się on w jego posiadaniu. Tymczasem w pozyskanej dokumentacji (porozumieniu z dnia [...] lipca 2014 r.), a także w uzasadnieniu uchwały nr [...] Rady Gminy P. z dnia [...] marca 2018 r. w sprawie zwrotu wierzytelności jest mowa o odbiorze końcowym i sporządzonym w związku z tym protokole na kwotę [...] zł netto. Stąd też organ winien przekazać wskazany dokument, który nadto musi zawierać również inwentaryzację infrastruktury przed przystąpieniem do wykonawstwa.
Z tych przyczyn strona w skardze do sądu administracyjnego wniosła o zobowiązanie organu do wydania rzeczonego protokołu oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania sądowego.
W odpowiedzi na skargę podmiot zobowiązany wskazał, że w dniu [...] kwietnia 2018 r. udzielił stronie stosownej informacji na złożony przez nią wniosek. Jednakże przesłano ją na błędny adres poczty elektronicznej skarżącego. Niezwłocznie po powzięciu tej wiadomości organ ponownie udzielił stronie odpowiedzi, informując ją, że nie dysponuje wnioskowanym protokołem odbioru inwestycji. Trudno zatem – w ocenie organu – zgodzić się z twierdzeniem, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w zakresie pozyskania żądanego przez stronę protokołu, nie został rozpatrzony. Zwłaszcza, że skarżący w toku prowadzonej korespondencji za każdym razem formułował go inaczej, co czyniło jego żądanie niejasnym. Tym niemniej organ będąc związanym takim, a nie innym brzmieniem podania, udzielił na niego adekwatnej odpowiedzi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach rozpoznając skargę uznał, że zasługuje ona na uwzględnienie, gdyż podmiot zobowiązany pozostaje w bezczynności w zakresie rozpatrzenia żądana strony w części dotyczącej wnioskowanego protokołu odbioru inwestycji.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej jest wyłącznie ten podmiot, który nią dysponuje. Nieposiadanie wnioskowanej informacji uniemożliwia zatem pozytywne rozpatrzenie żądania. Aby jednak można było uznać, że nie zachodzi bezczynność w zakresie udzielenia informacji publicznej, także w kontekście zasad przewidzianych w przepisach postępowania administracyjnego, podmiot zobowiązany powinien powiadomić wnioskodawcę nie tylko o braku wnioskowanych danych, ale jednocześnie o okolicznościach uwiarygodniających to stwierdzenie. Wnioskodawca nie może bowiem zostać pozbawiony ochrony prawnej, w tym ochrony sądowej, przed arbitralnym działaniem podmiotu zobowiązanego, który z różnych przyczyn może dążyć do nieujawnienia posiadanej informacji publicznej.
Samo więc lakoniczne twierdzenie organu, że nie dysponuje żądanym przez Stowarzyszenie protokołem odbioru nie zwalnia go – zdaniem Sądu pierwszej instancji – z zarzutu bezczynności. Tym bardziej, że sygnalizowane przez stronę materiały (porozumienie z dnia [...] lipca 2014 r., uchwała z dnia [...] marca 2018 r.) wyraźnie wskazują na istnienie takiego dokumentu. Skarżący miał zatem prawo zakładać, że organ dysponuje rzeczonym protokołem. Jeśli jednak takim dokumentem w rzeczywistości nie dysponuje, to powinien on uwiarygodnić ten fakt poprzez wyjaśnienie, czy w ogóle odbiór zrealizowanego zadania miał miejsce, czy został sporządzony protokół odbioru, a jeśli nie to dlaczego, skoro zwrot wierzytelności odbył się na jego podstawie. Jeśli natomiast protokół został sporządzony, organ powinien wyjaśnić dlaczego nim nie dysponuje, ewentualnie, jaki podmiot aktualnie jest w posiadaniu tego dokumentu. Inaczej powstaje wrażenie podjęcia przez organ arbitralnej decyzji o jej nieujawnianiu.
Mając na uwadze wskazane okoliczności Sąd pierwszej instancji, działając na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 i § 1a oraz art. 200 w zw. z art. 205 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej u.p.p.s.a.), zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku skarżącego w zakresie odnoszącym się do żądania udostępnienia wskazanego w nim protokołu odbioru w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami oraz zasądził na rzecz strony należne koszty postępowania sądowego. Sąd przyjął jednocześnie, że stwierdzona w sprawie bezczynność nie była rażąca, albowiem lakoniczne poinformowanie strony o nieposiadaniu żądanego protokołu takiej cechy nie nosi, a ponadto organ podjął starania w celu udzielenia stronie odpowiedzi na złożony przez nią wniosek i nie można mu przypisać lekceważącego stosunku do norm prawnych.
Z wydanym wyrokiem nie zgodził się organ, który w wywiedzionej skardze kasacyjnej zakwestionował go w całości, zarzucając mu:
1) naruszenie przepisów postępowania, tj.:
– art. 161 § 1 pkt 3 u.p.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie;
– art. 149 § 1 u.p.p.s.a. w zw. z art. 4 ust. 3 u.d.i.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie skargi;
– art. 8, art. 9 i art. 11 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., dalej k.p.a.), poprzez ich zastosowanie w sprawie, podczas gdy przepisy te nie mają zastosowanie, a w niniejszej sprawie należy stosować wyłącznie ustawę o dostępie do informacji publicznej;
2) naruszenie prawa materialnego, tj.:
– art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 4 ust. 3 u.d.i.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że organ w sposób nienależyty nie uwiarygodnił informacji, że nie posiada żądanego protokołu odbioru, o którego udostępnienie wnosił skarżący, a tym samym nie rozpoznał wniosku z dnia 9 kwietnia 2018 r., podczas gdy wniosek ten został rozpatrzony prawidłowo, a skarżący kilkukrotnie był poinformowany, że organ żądanego protokołu nie posiada;
– art. 13 ust. 1 i art. 14 ust. 1 u.d.i.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że organ pozostaje w bezczynności.
Uzasadniając tak sformułowane zarzuty organ wskazał, że rozpatrzenie wniosku skarżącego w zakresie interesującego go protokołu sprowadzać się mogło jedynie do udzielenia mu odpowiedzi, i to kilkukrotnej, że organ nie posiada dokumentu o żądanej nazwie i treści. Ponadto wraz z tą informacją zostały stronie przesłane wszystkie materiały związane z realizowaną inwestycją, w tym protokół negocjacyjny z dnia [...] marca 2018 r. Organ domniemywał bowiem, że skarżącemu może chodzić właśnie o ten dokument. Okazało się jednak, że strona w każdym przypadku była nieusatysfakcjonowana udzielanymi odpowiedziami. W jaki zatem inny sposób organ miałby uzasadnić, że dokument o podanej przez stronę nazwie i treści nie istnieje i nie znajduje się w jego posiadaniu. Skoro przesłana informacja była zgodna z prawdą i stanem faktycznym, to błędnie Sąd pierwszej instancji przyjął, że nie zostało w sposób należyty wyjaśnione stanowisko organu. Sąd nie wskazał przy tym środków do realizacji nałożonego przez siebie obowiązku.
Dodatkowo podmiot zobowiązany zauważył, że w swojej korespondencji skarżący zmieniał treść żądania, ostatecznie domagając się przesłania porozumienia z dnia [...] lipca 2014 r. oraz protokołu odbioru zrealizowanej inwestycji wraz z mapą sytuacyjno-wysokościową. Takie porozumienie zostało zaś stronie udostępnione, do czego Sąd pierwszej instancji w ogóle się nie odniósł, choć ma to istotne znaczenie dla oceny bezczynności w udzieleniu informacji publicznej.
Dalej organ podniósł, że sąd administracyjny nie zweryfikował orzecznictwa, na które się powoływał, a które nie przystaje do okoliczności niniejszej sprawy. Dodał również, że błędnie zarzucono mu lakoniczność odpowiedzi, podczas gdy została ona uzupełniona o liczne dokumenty związane z realizowaną inwestycją. Gdyby oczekiwany przez stronę protokół był w posiadaniu organu, z pewności znalazłby się on pośród niej.
Organ stwierdził, że nigdy nie wskazywał, aby zwrot wierzytelności odbył się na podstawie protokołów odbioru, a powołana przez Sąd pierwszej instancji uchwała organu stanowiącego odwołuje się jedynie do protokołu negocjacyjnego, który skarżącemu został przecież przekazany, podobnie jak i protokoły zaawansowania robót zlecanych przez Spółkę, a także operat szacunkowy sporządzony na potrzeby dokonania rozliczeń.
Z tych powodów organ wniósł m.in. o uchylenie zakwestionowanego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu. Wystąpił również o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842 ze zm.) niniejsza sprawa została skierowana, zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału III Izby Ogólnoadministracyjnej Naczelnego Sadu Administracyjnego z dnia 28 stycznia 2021 r., na posiedzenie niejawne z uwagi na to, że przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można jej przeprowadzić na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.
Stosownie do treści art. 183 § 1 u.p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec niestwierdzenia żadnej z wad wymienionych w art. 183 § 2 u.p.p.s.a., a nadto w związku z niezaistnieniem przesłanek, o których mowa w art. 189 u.p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny dokonał kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami kasacyjnymi, dochodząc do przekonania, że nie są one usprawiedliwione.
W odniesieniu do zarzutów procesowych stwierdzenie to wynika przede wszystkim z niewłaściwego ich sformułowania, koncentrującego się w głównej mierze na zasadności zastosowania powołanych w nich przepisów, gdy tymczasem art. 173 pkt 2 u.p.p.s.a. nakazuje ich powiązanie z wpływem jakie dostrzeżone uchybienia formalne mogły mieć na wynik sprawy. Dodatkowo ich konstrukcja i motywy zdają się nawiązywać do zarzutów naruszenia prawa materialnego, a ich istota sprowadza się do podważenia podstawy prawnej wydanego rozstrzygnięcia. Niemniej jednak obowiązkiem Naczelnego Sądu Administracyjnego jest ich rozpoznanie w takim kształcie, w jakim zostały one sformułowane (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 – dostępna w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, podobnie jak i pozostałe orzeczenia sądów administracyjnych powołane w niniejszym uzasadnieniu).
Rozpoczynając od zarzutu naruszenia art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a. należy przyznać rację organowi w tym, że przepisy k.p.a. nie mają generalnie zastosowania w toku postępowania o udostępnienie informacji publicznej. Ustawa o dostępie do informacji publicznej zawiera bowiem w swojej treści zarówno normy prawa materialnego, jak i procesowego, całościowo określające sposób i formę rozpoznania wniosku dotyczącego danych publicznych. Jedyny wyjątek stanowi art. 16 u.d.i.p., który przewiduje, że przepisy k.p.a. znajdą zastosowanie w sytuacji wydania przez podmiot zobowiązany decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej bądź decyzji o umorzeniu postępowania prowadzonego w tym zakresie. Organ pozostaje jednak w błędnym przekonaniu, że to Sąd pierwszej instancji miałby zastosować art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a. przy wydaniu skarżonego orzeczenia. Rolą sądów administracyjnych jest bowiem kontrola legalności działania administracji publicznej, co oznacza, że sądy te nie stosują w jej toku regulacji procesowych przeznaczonych dla organów, lecz jedynie oceniają ich zastosowanie przez te organy (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 kwietnia 2016 r., sygn. akt II OSK 2113/14, oraz z dnia 4 listopada 2020 r., sygn. akt II OSK 3394/19). W konsekwencji skoro Sąd pierwszej instancji nie stosował żadnych przepisów k.p.a., to nie mogły one zostać przez niego w żaden sposób naruszone.
Warto przy tym zauważyć, że wskazane w podstawie kasacyjnej przepisy k.p.a. zostały powołane w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku jako argument przemawiający za koniecznością wyjaśnienia stronie motywów, jakimi kierował się organ przy stwierdzeniu, że nie dysponuje on żądanymi informacjami. Dodatkowo argument ten został wykorzystany na podstawie przywołanego orzecznictwa i odwoływał się do pewnego kontekstu wynikającego z zasad określonych w art. 8 – 9 i 11 k.p.a., nie zaś do konieczności ich zastosowania wprost w toczącym się postępowaniu o udostępnienie informacji publicznej. Organ zresztą w wielu fragmentach wniesionej przez siebie skargi kasacyjnej stara się wykazać mankamenty uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji zauważając, że powołuje się on na orzeczenia nieprzystające do okoliczności niniejszej sprawy, czy też nie dosyć jasno wyraża wskazania, co do dalszego sposobu rozpoznania wniosku. Sygnalizowane zastrzeżenie nie stały się jednak podstawą żadnego zarzutu kasacyjnego, co uniemożliwia odniesienie się do nich przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Nie można także zgodzić się z organem, że Sąd pierwszej instancji winien był zastosować w sprawie art. 161 § 1 pkt 3 u.p.p.s.a., prowadzący do umorzenia postępowania sądowego jako bezprzedmiotowego. Skoro w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego istniały okoliczności przemawiające za uznaniem, że organ pozostaje w bezczynności, to umorzenie w takiej sytuacji toczącego się postępowania pozostawałoby w sprzeczności z dokonanymi ustaleniami. Jakie zaś były zdaniem organu inne przyczyny bezprzedmiotowości mające przemawiać za umorzeniem postępowania, tego nie sposób przyjąć, albowiem zarzut ten nie został uzasadniony.
Zamierzonego skutku nie mógł również odnieść zarzut naruszenia art. 149 § 1 u.p.p.s.a. w zw. z art. 4 ust. 3 u.d.i.p., który należało rozpatrywać łącznie z zarzutem naruszenia prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 4 ust. 3 u.d.i.p., albowiem dotyczyły one istoty wniesionej skargi kasacyjnej, opierającej się na założeniu, że organ w sposób prawidłowy rozpoznał wniosek strony skarżącej o udostępnienie informacji publicznej poprzez zawiadomienie jej o nieposiadaniu interesującego ją dokumentu.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela przedstawionego w tym zakresie stanowiska organu, gdyż nie zdołał on wykazać, że dołożył należytej staranności przy wyjaśnieniu stronie powodów, dla których nie mógł udostępnić jej zawnioskowanego dokumentu. W aktualnie kształtującej się linii orzeczniczej sądów administracyjnych przyjęto bowiem, że zwolnienie się z obowiązków nałożonych przepisami u.d.i.p., w przypadku powoływania się na fakt nieposiadania wnioskowanej informacji publicznej, nie może bazować wyłącznie na samym oświadczeniu złożonym wnioskodawcy, ale wymaga dodatkowej argumentacji tę okoliczność potwierdzającej (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 czerwca 2019 r., sygn. akt I OSK 2736/17, z dnia 25 września 2020 r., sygn. akt I OSK 302/20, z dnia 27 października 2020 r., sygn. akt I OSK 2266/19 oraz z dnia 23 lutego 2021 r., sygn. akt III OSK 2800/21).
W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy dodatkowe wyjaśnienia wydają się tym bardziej konieczne, że istnieją przesłanki wskazujące na możliwość posiadania przez organ żądanego przez stronę dokumentu, którym nie zdołano zaprzeczyć. Organ, zamiast odnieść się do nich wprost, powołuje się na nieprecyzyjność i zmienność wniosku o udostępnienie informacji publicznej, a także na wyczerpujące – jego zdaniem – przekazanie stronie pełnej dokumentacji inwestycji, która powinna zaspokoić jej żądanie. Przedmiotem toczącego się sporu nie była jednak kwestia nieudzielenia skarżącemu jakiejkolwiek odpowiedzi na złożony przez niego wniosek. Organ podjął bowiem starania celem jego rozpoznania, kilkukrotnie przesyłając skarżącemu szereg różnego rodzaju dokumentów, które w znacznej mierze były dla niego satysfakcjonujące. W niniejszej sprawie strona konsekwentnie domagała się jednak uzyskania konkretnego dokumentu (protokołu odbioru), który zdaniem organu w ogóle miał nie istnieć. Oświadczenie organu stoi jednak w pewnej sprzeczności z treścią dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, na co zwróciła już uwagę strona we wniesionej przez siebie skardze i co trafnie podkreślił również Sąd pierwszej instancji. Mianowicie w § 3 ust. 1 tiret trzecie porozumienia z dnia [...] lipca 2014 r., zawartego ze Spółką w celu wykonania zadania zmierzającego do uporządkowania gospodarki wodno-kanalizacyjnej na działkach komunalnych, mowa jest o współuczestnictwie w procedurze odbioru wykonanych robót. O tym zaś jak ta procedura miałaby wyglądać świadczą umowy zawarte przez Spółkę z wykonawcami robót budowlanych w dniach [...] stycznia 2015 r. i [...] lutego 2015 r., gdzie odpowiednio w § 10 ust. 4 i w § 12 ust. 4 przewidziano, że z czynności odbiorowych zostanie spisany protokół.
Nadto w uzasadnieniu do uchwały organu stanowiącego z dnia [...] marca 2018r., w trzecim akapicie stwierdza się wyraźnie, że za zrealizowane zadanie "(...) przedstawiono faktury i protokoły odbioru na kwotę [...] zł". Z takiego sformułowania oraz z dalszej treści uzasadnienia tego aktu można wywnioskować, że – po pierwsze – protokoły odbioru istniały, po drugie, że zostały one przedstawione organowi przez Spółkę oraz – po trzecie – że nie można ich utożsamiać z protokołem negocjacyjnym z dnia [...] marca 2018 r., gdyż został on sporządzony później. Wydaje się również, że żądanych protokołów nie należy mylić z czterema protokołami zaawansowania robót przesłanych skarżącemu wraz z kompletem materiałów, albowiem opiewają one na łączną kwotę [...] zł netto, która nie pokrywa się z tą, o której mowa w uzasadnieniu uchwały.
Z całą pewnością żądanym protokołem nie mogło być wspominane już porozumienie z dnia [...] lipca 2014 r., którego pozyskanie przez stronę wiązało się z realizacją innej części jej wniosku z dnia [...] kwietnia 2018 r. Jego przesłanie nie miało zatem znaczenia dla wypełnienia przez organ ustawowych obowiązków w niniejszej sprawie.
Nie można również zapominać, że na istnienie protokołów odbioru – być może nawet w największym stopniu – wskazuje pismo organu z dnia [...] kwietnia 2018 r., stanowiące pierwszą odpowiedź na złożony przez stronę wniosek. Wprost jest bowiem w nim mowa o dwóch protokołach odbioru drogi i kanalizacji, które zostały wytworzone przez Spółkę. Jedyną wówczas przeszkodą do ich udostępnienia miało zaś być niedysponowanie przez organ zgodą Spółki na ich rozpowszechnianie.
W świetle powyższych dokumentów nie można zatem uznać za wystarczające stwierdzenia samego organu, że nie posiada żądanych przez stronę protokołów. Odpowiadając zaś na jego wątpliwości, w jaki inny sposób niż przez zaprzeczenie, ma on spełnić swój ustawowy obowiązek, należy jedynie wskazać za Sądem pierwszej instancji, że wystarczającym będzie wyjaśnienie opisanych sprzeczności, w szczególności poprzez wskazanie, czy w ogóle doszło do wspólnego odbioru zadania, czy został z tej czynności spisany protokół, a jeśli nie to dlaczego taki protokół nie został sporządzony oraz o jakim dokumencie jest mowa w trzecim akapicie uzasadnienia uchwały z dnia [...] marca 2018 r., a także w piśmie organu z dnia [...] kwietnia 2018 r. Jeśli natomiast rzeczony protokół został sporządzony, lecz organ nim nie dysponuje, winien on wyjaśnić dlaczego tak się stało oraz kto jest aktualnie w jego posiadaniu. Wymienione czynności winny uwiarygodnić oświadczenie organu, którego – co istotne – Sąd pierwszej instancji nie zanegował. Może być bowiem tak, jak twierdzi to organ, że żądany protokół nie istnieje, ale w sprawie nie chodzi o samo twierdzenie, a o sposób w jaki zostało ono wyartykułowane.
Rację zatem należy przyznać Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, że organ pozostawał w bezczynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej opisanego we wniosku protokołu odbioru, rozumianej nie tyle jako zwłoka w udzieleniu odpowiedzi w ogóle, co zwłoka w udzieleniu pełnej, a tym samym wystarczającej odpowiedzi. Stąd też istniały podstawy do częściowego zobowiązania organu do rozpoznania żądania skarżącego z dnia 9 kwietnia 2018 r., co czyni bezzasadnym zarzuty naruszenia art. 149 § 1 u.p.p.s.a. w zw. z art. 4 ust. 3 u.d.i.p., art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 4 ust. 3 u.d.i.p. oraz art. 13 ust. 1 i art. 14 ust. 1 u.d.i.p.
Reasumując należało stwierdzić, że skoro skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, gdyż żaden z podniesionych w niej zarzutów nie zasługiwał na uwzględnienie, to Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany był do jej oddalenia, o czym orzeczono w sentencji niniejszego wyroku na podstawie art. 184 u.p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło