VI SA/Wa 494/18
WyrokWSA w Warszawie2018-10-17
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów akademickich stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług (zlecenia), a w konsekwencji, czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów akademickich, które polegają na starannym działaniu zmierzającym do przekazania wiedzy, a nie na osiągnięciu konkretnego, samoistnego rezultatu, należy kwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoby wykonujące takie umowy podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego dla wykonawcy umów o świadczenie usług, nazwanych przez strony umowami o dzieło. Skarżąca firma (płatnik składek) kwestionowała tę decyzję, zarzucając organom naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło. Przedmiotem umów było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów akademickich.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. ref. Agnieszka Fidor po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 października 2018 r. sprawy ze skargi W. w. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm. - dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. - dalej: "k.p.a.") - po rozpatrzeniu odwołania W. w W. od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2017 r., nr [...] stwierdzającej istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. B. (dalej zainteresowany, wykonawca) z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz ww. płatnika składek w okresie: od dnia 18 marca 2007 r. do dnia 30 czerwca 2007 r., od dnia 6 października 2007 r. do dnia 31 stycznia 2008 r., od dnia 1 lutego 2008 r. do dnia 15 lipca 2008 r., od dnia 1października 2008 r. do dnia 15 lutego 2009 r., od dnia 16 lutego 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r., od dnia 1 października 2009 r. do dnia 28 lutego 2010 r., od dnia 15 lutego 2010 r. do dnia 30 czerwca 2010 r., od dnia 1 marca 2010 r. do dnia 10 lipca 2010 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu decyzji wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. pismem z dnia 5 lutego 2016 r., zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. B. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych przez strony umowami o dzieło zawartych z płatnikiem składek – W. w W.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. we wniosku wszczynającym postępowanie poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ustalono, iż osoby, z którymi płatnik zawierał umowy cywilnoprawne nazwane "umowami o dzieło", w tym m.in. z Zainteresowanym, wykonywały pracę w sposób wskazujący, iż było to typowe świadczenie usług, co w konsekwencji oznaczało, że osoby te podlegały obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy zainteresowanym a płatnikiem składek zawarto umowy, nazwane przez strony umowami o dzieło. Ponadto w ww. umowach zawarto zapis, że Wykonawca wykona dzieło osobiście i że dzieło stanowi utwór w rozumieniu praw autorskich innych osób. Utwór ten nie narusza praw autorskich innych osób. Jego prawa do przedmiotowego utworu nie są ograniczone w zakresie objętym niniejszą umową. Strony oświadczyły, że dzieła objęte niniejszymi umowami są przedmiotem praw autorskich a koszty uzyskania przychodu wynoszą 50%.
Prezes NFZ wyjaśnił, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Z kolei, powołując się na treść art. 734 § 1 k.c., Prezes NFZ wskazał, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem organu, przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Według organu odwoławczego, umowa o świadczenie usług, jak i umowa zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też, jak wskazał organ, odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło oparte jest na zasadzie ryzyka, zaś umowy o świadczenie usług/zlecenia - na zasadzie winy.
W ocenie Prezesa NFZ, Zainteresowany realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów na temat.: "Rachunek kosztów", "Rachunkowość zarządcza. Budżetowanie i kontrola", "Systemy informatyczne w rachunkowości", "Podstawy rachunku kosztów i rachunkowości zarządczej. Rachunkowość finansowa", wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, zmierzających najpierw do opracowania,
a następnie do wykonania programu nauczania, trudno w ocenie organu uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła. Zwłaszcza, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Organ podkreślił, że nawet jeżeliby uznać, zgodnie z podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, że wykonawca dzieła miał pełną swobodę i samodzielność w jego wykonaniu, trudno w skazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie, ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne takie jak programy, konspekty i sylabusy czy też koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdobytą przez studentów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Organ podkreślił, iż strony umowy nie postanowiły w żadnym jej zapisie, na czym miałoby polegać przygotowanie wykładu, ani tego, jaką wykład i jego wygłoszenie miało przyjąć formę. Wykonywanie przez Zainteresowanego umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła.
W niniejszej sprawie strony nie sprecyzowały w umowach sposobu ich wykonania, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, iż Zainteresowany zobowiązany był do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na określony temat. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów poszczególnych wykładów i omawianych zagadnień. Zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, że działalność edukacyjną świadczy się w formie usług lub umowy o pracę. Brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, powoduje, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu wykładów z zakresu wskazanych tematów.
Pismem z dnia 23 lutego 2018 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa NFZ wniosła W. w W., zarzucając jej:
1. Naruszenie prawa procesowego, mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy:
- art. 109 ust 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu i utrzymaniu w mocy decyzji wydanej przez organ I instancji po upływie ustawowego i nie podlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez ZUS Oddział w W., podczas gdy, art. 109 ust. 4 ustawy o świadczeniach stanowi lex specialis względem art. 35 k.p.a., a zastosowana w nim przez ustawodawcę formuła "organ rozpatruje sprawę w terminie", nie zaś "organ powinien rozpatrzyć'' oznacza, że termin ustanowiony tym przepisem - w przeciwieństwie do terminu ustanowionego art. 35 k.p.a. - nie ma charakteru terminu instrukcyjnego, a terminu ustawowego, a zatem bezwzględnie obowiązującego, co oznacza, że jego przekroczenie powinno skutkować umorzeniem postępowania;
- art. 8 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 2 Konstytucji RP - poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej polegające na merytorycznym rozpatrzeniu sprawy i wydaniu zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy postępowanie przed Narodowym Funduszem Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wszczęte zostało w sposób nieoczekiwany, po upływie wielu lat;
- art. 7, 11, 77 § 1, 107 § 3 k.p.a. poprzez brak rozpoznania istoty sprawy;
- art. 7, 77 § 1, 78 § 2, 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z przesłuchania stron i zainteresowanego oraz arbitralne dokonanie oceny charakteru spornych umów jako umów o świadczenie usług, bez zapoznania się z ich przedmiotem, obowiązkami stron w zakresie wyeksponowanego świadczenia w postaci wykładu, jak również z pominięciem ustalenia i uwzględnienia rzeczywistej woli stron;
- art. 11 w zw. z art. 7, 8, 77, 107 § 1 pkt 6 oraz k.p.a., polegające na oparciu rozstrzygnięcia na wzajemnie wykluczających się poglądach, niewyciąganiu konsekwencji logicznych z prezentowanych przez organ II instancji twierdzeń, oraz na zastępowaniu uzasadnienia faktycznego oraz prawnego obszernymi cytatami z uzasadnień do spraw zapadłych na kanwie innych stanów faktycznych, a zwłaszcza fragmentami w których w innych sprawach dokonano oceny zgromadzonego materiału dowodowego;
- art. 10 § 1 w związku z art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie, w wyniku którego doszło do niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całokształtu materiału dowodowego i niepodjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności nieprzeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron, na okoliczność ustalenia zakresu treści wyeksponowanego świadczenia, w sytuacji, gdy dowód ten ma kluczowe znaczenia dla określenia przedmiotu umowy;
- art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez dowolność w ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i w konsekwencji błędne przyjęcie charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy zlecenia, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy - przedmiotem, o którego wykonanie strony się umówiły, było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu jako dzieła będącego utworem w ujęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach autorskich;
- art. 7 oraz art. 6, 8, 77 § 1 i 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez przekroczenie granic prawa do oceny dowodów, w tym poprzez pozostawienie poza rozważaniami argumentów podnoszonych przez stronę skarżąca i pominięcie istotnych dla sprawy materiałów dowodowych oraz dokonanie ich oceny wbrew zasadom logiki lub doświadczenia życiowego, prowadzące w konsekwencji do błędnych ustaleń faktycznych, a polegające w szczególności na:
a) błędnym ustaleniu, że celem zawartych umów był proces nauczania, podczas gdy wykładowca nie ponosił (i obiektywnie nie mógł ponosić) odpowiedzialności za tak określony cel, zaś rzeczywistym celem było opracowanie i zaprezentowanie wykładu, który miał być wygłoszony na forum, dla określonej liczby osób, a którego treść uprzednio została w sposób indywidualny opracowana przez zainteresowanego i stanowiła przedmiot jego praw autorskich;
b) pominięciu okoliczności, iż wykładowca posiadał daleko idącą swobodę, wykonując dzieło samodzielnie, decydował o doborze i układzie treści, sposobie ich prezentacji, przyjętych metodach, dodatkowo w sposób autonomiczny określał, które treści z określonego obszaru naukowego w określonej grupie odbiorców wymagały poszerzonej, a które marginalnej prezentacji w czasie realizacji umowy w stosunku do poszczególnych grup słuchaczy;
c) pominięciu okoliczności, że wykonane dzieło zgodnie z przepisami prawa autorskiego miało charakter twórczy i podlegało ochronie prawno- autorskiej;
d) przyjęciu, że przedmiot umowy nie poddawał się testowi na istnienie wad fizycznych, pomimo, że przyjmujący zamówienie był odpowiedzialny za wady dzieła, zaś WSB korzystała z narzędzi kontroli jakości, takich jak między innymi wizytacje, hospitacje, ankiety, które umożliwiały dochodzenie uprawnień z rękojmi za wady,
- art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. art 8 i 11 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i pomięcie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;
- art. 138 § 1 pkt 1 i 2 k.p.a. polegające na bezzasadnym częściowym uchyleniu zaskarżonej wydanej przez organ I instancji i orzeczeniu co do istoty sprawy oraz bezzasadnym utrzymaniu w mocy tej decyzji w pozostałej części, w sytuacji gdy prawidłowe powinno być jej uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty w sposób odmienny i umorzenie postępowania;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 prawa autorskiego poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie tezy, że wykład akademicki "sam w sobie" nie może być przedmiotem umowy o dzieło;
- art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że skoro świadczenie w ramach przedmiotu umowy było wykonywane cyklicznie, a świadczenie przyjmującego zamówienie zakładało jednolitość stawki wynagrodzenia za czas realizacji umowy, to zawarte umowy nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o dzieło, w sytuacji, gdy okoliczności te mają irrelewantne znaczenie dla oceny charakteru stosunku zobowiązaniowego łączącego strony umowy o dzieło;
- art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że charakter czynności polegających na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładów na określony w umowach temat sprowadzał się do wykonywania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła;
- art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie przy ocenie charakteru umowy woli stron wyrażonej w treści umowy oraz wynikającej z okoliczności towarzyszącej jej zawarciu i wykonywaniu;
- art. 734 k.c. oraz 750 k.c. przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowy zawarte między odwołującym a przyjmującym zamówienie były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy prawidłowa wykładnia i zastosowanie tych przepisów wskazuje, że umowy te ze względu na swoje essentialia negotti, jak i accidentalia negotti były umowami o dzieło;
- art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i 17 prawa autorskiego w związku z art. 627 k.c. poprzez przyjęcie, że strony wiązała umowa zlecenia, w sytuacji gdy przedmiotem umowy było wykonanie dzieła o charakterze twórczym, a utwór ten ustalony został w formie cyklu autorskich wykładów;
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez przyjęcie, że strona przyjmująca zamówienia była osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług;
- art. 22 ust. 9 pkt 3 w zw. z art. 22 ust. 9b pkt 2 w zw. z art 22 ust 1 w zw. z art. 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 13 pkt 8 ustawy o PIT w zw. z art. 2 Konstytucji RP, poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że NFZ nie jest związany kwalifikacją umów cywilnoprawnych dla celów podatkowych oraz uznanie w związku z tym, że wykład akademicki nie może być przedmiotem umowy o dzieło, podczas gdy nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego, jest sytuacja w której istnieje osobna umowa o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego, prawa podatkowego oraz prawa ubezpieczeń zdrowotnych;
- art. 1 ust. 1 prawa autorskiego w zw. z art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że twórczość dzieła wyklucza możliwość poddania go testowi na istnienie wad fizycznych, co skutkuje tym, że w ocenie organu II instancji każdą umowę której przedmiotem jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, bez konieczności badania samego utworu, należy uznać za umowę o świadczenie usług;
- art. 1 ust. 1 prawa autorskiego w zw. art. 627 k.c. w zw. z art 354 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że faktyczne regulowanie sposobu wykonania przedmiotu zawartej umowy przez akademickie zwyczaje odbierają przedmiotowi umowy twórczy charakter;
- art. 1 ust. 1 prawa autorskiego w zw. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ograniczenie swobody wykładowcy poprzez program nauczania o którym mowa w szkolnictwie wyższym, odbierają przedmiotowi umowy twórczy charakter, podczas gdy wniosek ten pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa autorskiego, a co więcej okoliczność ta dowodzi, ze przedmiot umowy o dzieło poddawał się testowi na istnienie wad fizycznych;
- art. 1 ust. 1 prawa autorskiego poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że wykład akademicki nie może stanowić utworu w rozumieniu prawa autorskiego.
Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz uchylenie poprzedzającej jej decyzji organu I instancji
i umorzenie postępowania w sprawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa. Podstawowy problem prawny
w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między Skarżącą (płatnikiem), a Zainteresowanym i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi Skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie
z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umów obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile
w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)".
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowane umowy zawarte przez Skarżącą z Wykonawcą były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna.
Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jednocześnie w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2015 r. poz.121, ze zm.), dalej: "s.u.s.", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem analizowanych umów było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów na temat.: "Rachunek kosztów", "Rachunkowość zarządcza. Budżetowanie i kontrola", "Systemy informatyczne w rachunkowości", "Podstawy rachunku kosztów i rachunkowości zarządczej. Rachunkowość finansowa". Oznacza to, że Wykonawca przedmiotowych umów wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych.
W ocenie Sądu powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanego sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy Zainteresowany nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Żadna z zawartych umów nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii. Zainteresowany mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów. Zainteresowany nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników zajęć nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników wykładów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, iż umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego, co nie miało miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do przekonania, że Zainteresowany zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej materiałów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, oraz z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
W ocenie Sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali stosowne przepisy prawa materialnego.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. , poz. 1369 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło